- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 683
Dzisiaj, gdy to przepisuję (2010) napłynęła bliskość Matki Pana Jezusa...przejeżdżałem obok Jej figury, przy innej postawiłem samochód, a z poczty odebrałem „Rycerza Niepokalanej”, w domu wzrok padł na figurkę Niepokalanej.
W ręku znalazł się ten zapis ze zdjęciem dzieci i napisem: „Dzieckiem Twoim zawsze być"... Tak się stało, że właśnie klęczałem przed Matką Bożą w czasie Drogi Krzyżowej.
Wróćmy do tamtego czasu. Obudziłem się, a w serce zalała pieśń: „O! Panie, to Ty na mnie spojrzałeś” z pragnieniem poświęcenia tego dnia Matce Zbawiciela przez 5 sobót miesiąca. Podczas przejazdu do kościoła straszliwy smutek zalewał serce.
Kobiety śpiewały „Ave, Ave”, a w moich oczach pojawiły się łzy. Pan Jezus zapowiada prześladowania tych, którzy nie są z tego świata. W czasie spowiedzi powiedziałem o moim cierpieniu (wymyślonym „wrogu”), a Zły atakował mnie nienawiścią do prześladowców. Bestia nienawidzi Matki Boga i Jej czcicieli. Po Św. Hostii dusza zawołała: „Matko! och Matko Zbawiciela”. W tym czasie koiły zawołania z litanii przed Monstrancją!
Na dyżurze wpadłem w zamęt. W szpitalu, gdzie zawiozłem dwie pacjentki nie chciano nas wypuścić przez dwie godziny. Podenerwowanie i rozdrażnienie zgłaszających się pacjentów. Lubię dalekie wyjazdy karetką, bo wówczas mogę modlić się...tak jak teraz podczas transportu 92-letniego dziadka po udarze z martwicą nogi i uszkodzeniem serca.
Od północy nastanie cisza dla obu zespołów, nie było nawet jednego telefonu…
Po koszmarach sennych serce zalał wielki smutek...i tak znalazłem się blisko Matki Bolesnej. Nawet napłynął obraz Piety, który był w radomskim kościele. Łzy zalały oczy, a w ręku znalazły się trzy książeczki:
1. pierwsza otworzyła się na wierszu Józefa Łobodowskiego (1909-1938), a ból zalał serce, bo „poskarżyła się pierwsza boleśnie /../..Rzeki krwią wypełnione, jak nalana czara /../ Łzy gwiazdami srebrnymi toczyły się po twarzy /../ Uśnij, Synku,uśnij. Matka czuwa nad wezgłowiem /../.”
To prawda, bo Matka była ze Zbawicielem od początku do końca Jego ziemskiego bytu. Dzięki jej wrócę do Boga Ojca, do mojej Prawdziwej Ojczyzny...do swoich.
Łzy zalały oczy, ponieważ już początek dnia ma niespodziewany przebieg.
2. „Droga do Nieba” otworzyła się na prośbach do Matki Bolesnej: „Biedny, kto Ciebie nie zna od poczęcia i nigdy Twego nie słyszał imienia /../ Ach, łaska Boska serca nie poświęci, które od Matki stroni i ucieka.”
3. a ostatnia to „Rozmowa duszy z Matką Bolesną”...wprost czytałem to zadziwiony, ale cóż oznacza dla Matki Bożej spełnienie naszego pragnienia duchowego? Tylko na to czekają, bo większość w tym czasie jest zajęta jajkami i ciastami czyli „świętami”!
W bólu zawołałem: "Matko Bolesna podziel ze mną Swój ból - niech krzyż Syna Twego znajdzie się na moich ramionach i w moim sercu.” „Spojrzał” Pan Jezus z Całunu: „Ten, kto Mnie szuka, znajdzie Mnie”, a Mateczka przekazała, że pobłogosławiła mój medalik...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 679
Pan Jezus sprawił, że ten zapis otworzył się w dniu MB Anielskiej (11.12.2012). Dziwne, bo właśnie rozmawiałem z ludźmi o potrzebie odczytywania naszego losu i pójścia za Bogiem...każdego dnia i w każdej chwilce.
Znajomy wozi dzieci dwa razy w tygodniu „na muzykę”, a nie zna ich losu. Nie prosił w modlitwie o jego odczytanie. Nie mógł do końca pojąć o co mi chodzi, a bardzo często nasz wysiłek „idzie w gwizdek”.
Proboszcz prowadzi remont kościoła: zaczął od ocieplenia z zewnątrz, renowacji ścian i obrazów, a teraz wszystko zakurzył zakładając ogrzewanie posadzkowe.
Przykładem jest też chaotyczne życie Janusza Palikota, który jeździ po świecie, napisał książkę kucharską, nawołuje do „wolności” od Boga...i właśnie dał poręczenie dla atakującego wizerunek MB Częstochowskiej.
Wówczas był straszliwy upał. Stałem na zewnątrz kościoła...pod krzyżem Pana Jezusa, na wprost ołtarza. Orkiestra grała: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo /../ ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym skracaj mękę”. Łzy zalały oczy...
Poprosiłem Matkę, abym nie był ciężarem dla innych. Napłynął obraz umęczonej rodziny 80-latki, która zmarła niedawno, niewidomy wymagający całodobowej opieki, a teraz, gdy to opracowuję pokazują kobietę z zespołem Alzheimera, Mąż nie mógł podołać, bo stała się małym dzieciątkiem i musiał oddać ją do ośrodka dziennego pobytu („żłobka”).
Tak krążyły myśli, a orkiestra dalej grała: „grono Twych dzieci, swój powierza los”. Popłakałem się i w ten sposób poznałem intencję. Wracałem do domu w bólu, odmawiając modlitwę i w milczeniu omijałem znajomych. Poszedłem pod krzyż Pana Jezusa, aby kwiatom wymienić wodę .
Na potwierdzenie intencji:
- w ręku znalazło się zdjęcie kard. S. Wyszyńskiego
- wróciły słowa kazanie z mszy radiowej, gdzie kapłan mówił o Szatanie i potrzebie naszego zawierzenia Matce Pana Jezusa, a w „Niedzieli” pisano o kuszeniu przez bestię
- słuchałem też inf. z radia i TV Niepokalanów oraz czytałem „Rycerza Niepokalanej”.
Jakże każdy dzień z Panem Jezusem jest ciekawy. Właśnie dowiedziałem się z „Naszego dziennika” o pięciu pierwszych sobotach poświęconych Matce Bożej! Wcześniej poszedłem spać, bo w przychodni i pogotowiu czeka mnie ciężki znój...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 682
Obudzono z Nieba, a ja „wiem”, że mam być na Mszy św. o 6.30! Arafat przez pół roku nie mógł opuszczać swojej siedziby...zmniejszono restrykcje. Brak wody święconej, ale zabrałem swoją...
„Patrzył” wizerunek Ducha Św. a w tym czasie przez witraż padł na mnie snop światła słonecznego. Kapłan prosił, aby Bóg pobłogosławił pracę rolników. Jakże są wyczerpani, przychodzą do mnie i wszystkich ratuję zwolnieniami.
Przez godzinę wypełniałem dokumenty porażonej przez niedokrwienie mózgu, bo koledzy lekarze „uzdrowiciele” z ZUS-u uznali, że jest zdolna do pracy w rolnictwie! Wyobraź sobie człowieka niesprawnego, który zbliża się do zwierząt, maszyn i ma ciężko pracować w polu.
Przez jeden dzień zleciłbym tym koleżkom taką pracę, aby przejrzeli. Trudno zrozumieć prostego człowieka, gdy jeździ się samochodami klimatyzowanymi.
Przepływają obrazy pól pięknie zasadzonych kartoflami, które później UE nazwie „warzywami” (że niby są bez wartości i nie warto ich uprawiać). Na zachodzie hodują takie w szklarniach, myją i dają w woreczkach, a ziemniaków nie wolno myć, bo gniją.
Kapłan trzyma św. Hostię. Cisza. Misterium. Nie pojmie tego człowiek bez łaski wiary: „Jezu! och Jezu!”.
Po drodze zabrałem koleżankę zmęczoną chodzeniem do pracy z laborantką, którą napadnięto i teraz boi się być sama! Jak nigdy nie było u mnie żadnego pacjenta, załatwiłem swoje sprawy, ale później skończyłem o 15.00.
Przesuwali się wyczerpani nerwowo, na zdrowiu i finansowo.. Na koniec przybył marniejący alkoholik, który sprawia wszystkim wielkie kłopoty. Zapaliło się światełko, trzeba nabrać benzyny. W domu padłem w długi sen.
Żona wspomniała o znajomej, którą przygniotły kłopoty i chodzi pochylona. Późno. Oglądamy film o lekarzu stomatologu „Przemilczana zbrodnia”, który gwałcił usypiane pacjentki. Jakże wyczerpuje walki poszkodowanych z bogatym przestępcą!
Przypomina się gasnąca z powodu raka żołądka oraz nerwowo reagująca na długie oczekiwanie („wyczerpana nerwowo”). Z „Super ex.” patrzą tytuły „Byłem już na dnie”, „Żyjemy bez pieniędzy”...ostatnia wypłata przed rokiem.
W planie miałem wolny dzień. Narobiłbym ludziom wiele kłopotów. Właśnie zmarła babcia u której byłem przed kilkoma dniami. Pan Bóg zlitował się i została uwolniona, bo leżała unieruchomiona po złamaniu z odleżynami w straszliwej biedzie. Gasła z dnia na dzień.
Wezwano do niej o 6.20, a właśnie śniły się dwa kanarki...u mojej babci. Wypisałem kartę zgonu, a w tym czasie jej znajoma opowiadała o swojej córce pracującej w markecie 24 godziny / dobę za parę groszy!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 703
Św. Józefa
Zły podsuwał inną Mszę św. (zamiast 7.00...9.00). Już słucham Ew. J 15 o krzewie winnym, który jest przycinany i pielęgnowany, aby wydał owoc. Cierpienie przynosi oczyszczenie...to Tajemnica Boga naszego.
Nagle przez witraż pada na mnie snop światła słonecznego. Popłakałem się, bo w sercu mam pragnienie czynienia czegoś dobrego dla chorych (praca w hospicjum)...dla chwały Boga. Płaczę i wołam „Tato”, a św. Hostia pęka na pół („My”). Serce rozrywała pieśń: „Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić” oraz „On Źródłem Życia jest”...
Po wyjściu z kościoła podniosłem porwane kartki (uczeń), a tam wzrok zatrzymały słowa: „Ja Jestem”. Natomiast w TV Polonia trafiłem na słowa piosenki: „próżno w żalu i tęsknocie żyć...próżno mi o Tobie śnić”. Popłakałem się z powodu tęsknej miłości do Pana Jezusa.
Nawet nie odpowiadałem na zagadywanie żony, bo nie było mnie dla świata. To straszne cierpienie zawołanych przez Boga. W sercu Adam Chmielowski - br. Albert, a teraz, gdy to opracowuję (25.10.2011) w ręku mam „Fakty i mity”, które swoimi art. straszliwie ranią.
Tam był art. Joanny Senyszyn „Klerykalizm a prawa człowieka.” Walczy się o prawa różnych mniejszości, a depcze prawa wierzących w Boga Objawionego. Teraz zraniłem się na spacerze, a przypomniało się poranne skaleczenie żony podczas mycia szklanek. To odpowiedniki zranień duchowych. Jak Pan Jezus to układa?
W telewizji popłyną obrazy bijących się o dziewczynę, ranni w wypadkach oraz walki w okolicy Bazyliki Narodzenia Pańskiego, krzywda 1.5 ml ludzi narodu Ukraińskiego (specjalnie wywołany głód), pogorzelcy (3 rodziny) w wyniku podpalenia i jeszcze wygoniony z domu ojciec pięciorga dzieci!
Nabożeństwo wieczorne do Serca NM Panny, modlitwy, ponowna Komunia św. i błogosławieństwo Monstrancją...wszystko w intencji tego dnia!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 626
W śnie o typie eksterioryzacji jestem z inną panią (niby z żoną). Podczas straszliwej ulewy pod kościołem przywitała mnie para gołąbków spożywających ryż, który jest rzucany na szczęście parze młodej. Miłość, miłość, niech żyje miłość...
Na ten moment mordują św. Pawła, a Pan Jezus odchodzi do Ojca. Czy to przypadkowe? Czytaj: śmierć sługi Pana to chwała życia wiecznego. Dzisiaj poszczę za środę (wypada święto). W przychodni przyjąłem wszystkich (dużo ludzi, pisania i dwie wizyty)...skończyłem o 17.00.
Trafiła się młoda przestraszona śmiercią, a na wizycie byłem u podobnej babci faktycznie umierającej. Wstąpiłem do niej z własnej woli, bo rodzina nie wie, co robić, a chora chce umrzeć w domu.
Teraz oglądam straszliwe wypadki, wojnę Palestyna / Żydzi, gdzie samoloty niszczą Hebron (ogrom zabitych) oraz dyskusję o eutanazji. Właśnie z zawałem serca zabrano sąsiada. Poszukują zamordowanej 5 - letniej dziewczynki...jeszcze ofiary na budowie, spaleni, zabici przez czad w łazience (trzy osoby).
Straszą ukąszeniami kleszczy, a była pacjentka z raną (nie ma szczepionki). Na spacerze spotkałem chmary pijanych. Giną ludzie zbierający złom na poligonie (wybuchy), a w ręku mam książkę o trędowatym. Płynie moja modlitwa z omijaniem ludzi.
Piszę to (29 kwietnia 2019 r.), a w telewizji pokazują tragedię rodziny, której córka zmarła na wczasach w Egipcie (prawdopodobnie podano jej narkotyk) i niby wyskoczyła z okna szpitala.
Natomiast dzisiaj oglądałem zdjęcia ataku na WTC oraz byłbym dwa razy świadkiem uderzenia pieszych;
- przez cofającego samochodem w rowerzystę na chodniku (ścieżka rowerowa)
- przez sygnalizującego skręt, który pojechał prosto na przechodzącego inwalidę!
Podobnie było ze mną, bo facet podczas wyjeżdżania spod marketu włączył kierunkowskaz, a jechał prosto na mnie.
APeeL
- 29.04.2002(p) ZA ŁAMIĄCYCH USTANOWIONE PRAWO
- 28.04.2002(n) ZA TYCH, KTÓRYM ZGINĘLI NAJBLIŻSI
- 27.04.2002(s) ZA RĘCE CZYNIĄCE DOBRO
- 26.04.2002(pt) ZA PRZYNOSZĄCYCH WSPARCIE
- 25.04.2002(c) ZA ODDANYCH SERCEM SŁABYM
- 24.04.2002(ś) ZA ZATROSKANYCH OPIEKUNÓW
- 23.04.2002(w) ZA PROSZONYCH O COŚ
- 22.04.2002(p) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ FAŁSZYWYCH PASTERZY
- 21.04.2002(n) ZA ODDANYCH MODLITWIE
- 20.04.2002(s) ZA OFIARY PRAGNIEŃ