Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.04.2002(ś) ZA ZATROSKANYCH OPIEKUNÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 kwiecień 2002
Odsłon: 605

    Nie planowałem Mszy św. porannej, ale obudzono z Nieba...nawet tak się „umówiliśmy”! Wstałem bardzo słaby, obolały i pełen niechęci do tego życia, a ja nigdy nie mam takich odczuć.

    Podczas przejazdu na Mszę św. i w tym bólu powtarzałem z krzykiem: „Tata! Tato!! Tato!!!”. To forma skargi, ale nie wiadomo na co, bo wszystko mam, a wokół tyle krzywdy ludzkiej, bezrobocie. Przez sekundę wyobraź sobie, że jesteś ojcem rodziny, trzeba kupić chleb, a tu brak pieniędzy!

    Napływają obrazy zmasakrowanych Palestyńczyków oraz ofiary zamachów na Żydów. Przypomniała się wczorajsza pobita pacjentka. Teraz, gdy to piszę z telewizji płyną obrazy straszliwie zmaltretowanego. W kościele „spojrzał” nagi Pan Jezus z Golgoty i św. Krzysztof niosący Dzieciątko. 

    W kolejce do Komunii św. młody człowiek padł na dwa kolana, a później w ławce trzymał twarz w dłoniach. Dobrze, że byłem na tej Mszy św. bo w przychodni (z wizytą) zeszło do 17.00! Dzisiaj prowadziłem słabego, pomagałem, pocieszałem i dawałem odpowiednie zaświadczenia do opieki społecznej.

   Wyszedłem na modlitwę, ale nie znałem intencji, a właśnie syn przywiózł kupione aniołki (symbol opieki). Teraz oglądam film o umierającej matce („Inna kobieta”), która chce zapewnić opiekę swojej córce.

    Taką opiekę daje nam Bóg, chociaż większość nie wie o tym i w to nie wierzy. Dowiedzą się o wszystkim po tamtej stronie. W magazynie policyjnym pokazują monitoring i brygady interwencyjne...jeszcze opieka społeczna.

    Na wizycie byłem u babuszki ze złamaniem i odleżynami, która nie zgadza się na leczenie, bo w domu jest syn pijak. Bieda, nędzna chatka, a w niej dodatkowo córka z wnuczką.

   Jan Paweł II ma kłopot i jest zatroskany kapłanami homoseksualistami i pedofilami. W USA wydano wyroki, odsunięto ich z posługi wiernym. Moje dodatkowe zatroskanie o świat, a to ból MB Pokoju z Medziugoria (Objawienia).

   Nagle uprzytomniłem sobie, że rzadko wołam do mojego Anioła Stróża. Nie trzeba wołać do Pana Jezusa i Samego Boga Ojca w małych sprawach. Przecież to jest pokazane na ziemi.

    Z „Niedzieli” patrzą tytuły „Kto się w opiekę odda Panu Swemu” i „Wdzięczny za dobrą opiekę”. Wraca zatroskanie mojej żony i opiekunki chorego pacjenta. Ile w takich jest zatroskania o innych!                                                                                                                                     APeeL

23.04.2002(w) ZA PROSZONYCH O COŚ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 kwiecień 2002
Odsłon: 592

   Praca trwała jak co dzień (7.00-14.00), a intencja wyklarowała się w drodze do kościoła na Mszę św. wieczorną. W jej odczycie pomogła duchowość wcześniejszych zdarzeń:

- wyproszona wizyta domowa i dodatkowe załatwienie babci, której nie mogłem odmówić

- prośba o pomoc w sprzątaniu piwnicy

- źle zaparkowałem samochód i ktoś na kartce prosił o przestawienie.

- z żona nieśliśmy szafkę, a posiadający wózek...zezwolił na jej użyczenie.

    Przepłynął cały świat proszących o podanie ręki, chleb, wodę, pracę, pożyczkę i leczenie. Jak wielkie kłopoty mają tacy ludzie.

    Teraz, gdy to przepisuję (08.03.2020) trwa regularna wojna z inwazją imigrantów na UE. „Proszący” o przyjęcie rzucają kamieniami, próbują wyrywać bramy, przecinają ogrodzenia, a wojsko w Grecji używa w obronie swojej ojczyzny gazu i strzela do nachalnych. Popełniono błąd przyjmując wszystkich przybywających...w tym terrorystów islamskich bez dokumentów.

    Na Mszy Św. w tej intencji po Eucharystii napłynął ból duchowy z poczuciem ogromu różnych krzywd na świecie…

                                                                                                                                   APeeL

22.04.2002(p) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ FAŁSZYWYCH PASTERZY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 kwiecień 2002
Odsłon: 620

   Kapłan to Pan Jezus, który podaje nam Swoje Ciało, mówi do nas, a my patrzymy w Jego Twarz oraz Jego podniesione Ręce...to wieczna powtórka Ostatniej Wieczerzy. Wg lefebrystów kapłan powinien stać do nas tyłem, a Msza Św. powinna odprawiać się po łacinie.

    Mój szacunek dla Boga wyraża moje serce, a nie gest bez znaczenia. Właśnie Obama nie pochylił się prawidłowo cesarzowi Japonii...jak to zmierzyć?

    Boję się dzisiaj pracy, poniedziałek, będzie nawał chorych. Przesuwają się biedni nie mający na leki, starający się o rentę. Z drugiej strony potworni bogacze. Z trudem uciekłem...

    O 15.00 w telewizji natknąłem się na obraz buddystów. Teraz, gdy szykuję się na Mszę św. wieczorną:

  • w telewizji pokazują oszukanych przez budującego hotel
  • oszukali sąsiada, który wykonał pracę
  • moja synowa bez grosza leczy się „prywatnie”
  • pani profesor z SLD uważa, że trzeba badać płody i usuwać uszkodzone
  • delikatna kobieta, wybiera się na badanie okolic bieguna północnego
  • „Big Brother”.
  • dzisiaj, gdy to opracowuję znamy już ofiary „kościółka” Amber Gold!

     Na Mszy św. wieczornej po przyjęciu Ciała Pana Jezusa z serca wyrwała się intencja: „za zwiedzionych przez fałszywych pasterzy”. Popłakałem się, bo właśnie popłynie: „Zmartwychwstał Pan”. W kilka minut stałem się innym człowiekiem. Wracałem omijając ludzi odmawiając - ze łzami w oczach - koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   W domu zastałem list od „Readers Digest”. To oszuści, a wielu im odpowiada. Chętnie spotkam się, aby pogadać o Bogu Ojcu oraz prawdzie naszego Kościoła Katolickiego. Ponadto przez cztery godziny dyskutowałem ze św. Jehowy…nie wiedziałem, gdzie jest różnica, bo nie przeczytałem Biblii.

    Przed snem (w pogotowiu ratunkowym) zawołałem do Ducha Świętego o wyjaśnienie. Zobacz, co napłynęło w błyskach; nie uznają Trójcy Świętej, nie ma osoby Ducha Św. a Pan Jezus jest zwykłym człowiekiem...dodatkowo nie mamy duszy, nie ma Kościoła Świętego, Eucharystii, Matki Bożej i Objawień…”od kogo wy jesteście?” pytam teraz.

    Istnieje ponadto zasadnicza różnica pomiędzy katolikiem normalnym, a nominalnym (czyli z nazwy); katolikiem niewierzącym, wierzącym niepraktykującym, wierzącym w Boga, a nie w księży, modlącym się „w komórce” czyli bez Kościoła Zbawiciela…itd.

   Pasują tutaj słowa z mojego listu do Przeoratu Św. Piusa X, ks. Anzelma Ettelta. <<Pan skierował mnie do Szanownego księdza…szkoda, że nie dojdzie do naszego spotkania. Dam świadectwo wiary, bo właśnie napłynęła refleksja;

    Bóg Ojciec mówi do każdego z nas w znanym nam języku. Bóg nie chce tajemniczości, której jest za dużo wokół Niego. A to nasz Ojciec…niepojęte, ale Ojciec! Jaki ojciec ziemski chce być tajemniczy i mówić do nas po chińsku? Tradycja czyli tajemniczość jest błędem.

    Bóg Ojciec mówi do mnie Twarzą w twarz…nie jest odwrócony. Kapłan to Jego „przekaźnik”. Nie liczy się postawa, ale serce. Ja pragnę widzieć kielich, wzniesione do Nieba ręce kapłana. Nie wypowiem tych przeżyć. Na pewno błędem jest wycięcie barier oddzielających miejsce święte…to uczyniono.

   Kapłan skalany nie kala tego, co czyni…zawsze podaje mi Ciało Zbawiciela (odpowiedzialność osobista). W ten sam sposób rozpoznam kapłana przebranego lub takiego, który nie wypowie formuł>>.

                                                                                                                           APeeL

21.04.2002(n) ZA ODDANYCH MODLITWIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 kwiecień 2002
Odsłon: 614

    Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (29.12.2019) potwierdzam, że jest to intencja także za mnie. W dwóch zdaniach zaznaczę, że modlitwa może być ustna (powtarzanie mantr), która ma pewne działanie uspokajające, ale Bogu jest niepotrzebna. Jest jasne, że żegnamy się i odmawiamy „Anioł Pański” lub swoje krótkie zawołania w sposób normalny. Jakby na powitanie dnia...

   Prawdziwa modlitwa - w moim wypadku - zaczyna się od odczytu intencji z otrzymaniem odpowiedniego cierpienia. Wówczas wołania płyną z serca, a właściwie z duszy, współcierpiąc z Panem Jezusem ofiarowuję dany dzień za wskazanych i dusze takich. Oto przykładowa resztka zapisu dotycząca tej intencji z dnia 11.09.1992;

  <<Tuż po wstaniu popłynie moja modlitwa – poprzez koronkę do "Ukrytych Cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy" - do „Ukoronowania Pana Jezusa” w intencji oprawców podczas wojny domowej w byłej Jugosławii. Smutek zalewał serce, bo trwała wielka chęć modlitwy i nie interesował mnie cały świat.

    Teraz mam radość, bo z bukietem kwiatów podjechałem pod „mój” krzyż Pana Jezusa, a później na kolanach skończyłem modlitwy i przepisałem wszystko. W nagłych błyskach serce zalewał pokój i miłość oraz poczucie dobroci Boga Ojca. Popłakałem się (dar łez). W takim stanie wiesz, że wszystko jest dane z obserwacją co uczynisz? Zrozumiesz to w relacji z twoim synem!

   W różańcu Pana Jezusa zawołałem; „Panie Jezu, Ty wiedziałeś, że musisz za mnie umrzeć...och, Jezu mój! Prowadź mnie w moim umieraniu dla Ciebie! Wiem, Jezu mój, że dzieci mają ułożony los i wszystko jest próbą ufności, a każdy musi przejść ścieżkę głupot, przecież córka była wierząca, a teraz tkwi w zaćmieniu i wrogości!”>>.

    Natomiast 21.04.2002 r. tuż po wyjściu z domu przywitał mnie śpiew ptaków. Łzy zalały oczy, a serce zaczęło wołać: „Tato! Tato. Nawet najmniejszy ptaszek Cię chwali”! W kościele śpiewał chór, a św. Piotr namawiał do nawracania się. „Pan jest moim Pasterzem”. W Dobrej Nowinie Pan Jezus mówił o Niebie.

   Przykro mi, ponieważ Bazylika w Betlejem jest otoczona przez wojsko. „Patrzy” obraz s. Faustyny oraz Jan Paweł II. W czasie koronki do Miłosierdzia Bożego napłyną obrazy śpiewających i modlących się w zakonach i pustelniach. Później, w telewizji trafię na obrazy sióstr z tego zgromadzenia. Wyszedłem i w intencji tego dnia odmówiłem moją modlitwę oraz trzy razy koronkę do Miłosierdzia Bożego…

                                                                                                                  APeeL

20.04.2002(s) ZA OFIARY PRAGNIEŃ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 kwiecień 2002
Odsłon: 628

   Trwa wczorajszy ból związany z intencją „za masakrowanych”. Dzisiejszy dzień zaczął się o 5.50 od uwolnienia tłuczącej się pszczoły o szybę...pragnącej wolności! Wzrok zatrzymało też zdjęcie ludzi za drutami.

    Łzy zalewały oczy - z powodu wczorajszego bólu - na dzisiejszej Mszy św. o 6.30. Płakałem w kościele, a przypomniał się gwóźdź z krzyża Pana Jezusa, który miałem w ręku. W sercu i na ustach: ”Jeżeli chcesz Mnie naśladować to weź swój krzyż na każdy dzień i chodź ze Mną zbawiać świat”.

    Łzy płynęły na ziemię (łaska), a ból rozrywał serce podczas podchodzenia do Komunii św. To zarazem ulga dla duszy znana z powiedzenie „jak się wypłaczesz”. Po Mszy św popłyną zdarzenia duchowe:

- w telewizji pokażą malującą ustami, bo straciła władze w kończynach (po wypadku)

- nie mam pieniędzy, a pragnę zagrać w „To-To” (ukradłem żonie 2,40 zł).

   Teraz na spacerze mam pragnienie modlitwy, ale nie znam intencji. Napłynęła „dosłowna” pomoc, bo zaczepił mnie spragniony piwa! Nawet prosił, abym nie zrezygnował z wysłania kuponu (kumulacja). 60 miliardów! Dodatkowo jestem świadkiem seksu u psów i biedronek!

    Później popłynie program o sierotach z domu dziecka oraz adoptujących dzieci w Holandii. Podczas modlitwy trafiłem na cmentarz, gdzie jest wielu znajomych, a także tych, którzy zginęli tragicznie z powodu szukania sławy lub pragnienia władzy.

   Tam leży też kolega ofiara nadużywani "prochów". W telewizji Puls będzie relacja o. Pio i ludziach pragnących świętości oraz kapłanki u Luteranów.

   Czekam na zawodową walkę bokserską (Michalczewski / Joe de Grandis)...w drugiej rundzie przeciwnik Polaka padnie na deski. Przepływa świat rywalizujących dla sławy, pokazania siły, rekordu, tytułu: oto wywrotka motocyklisty i karambol ścigających się samochodów. Zbyteczne ofiary i cierpienie.

   Płacze katolicki arcybiskup z Irkucka, którego nie wpuszczono do Rosji! Tak walczą bolszewicy „ze złym” kościołem katolickim.

   Dzień kończy się oglądaniem filmu „Po trupach”, gdzie zwolnieni z więzienia natychmiast biorą udział w napadzie (walka z policją, zabijani, ucieczka, udręki)...

                                                                                                               APeeL

  1. 19.04.2002(pt) ZA MASAKROWANYCH
  2. 18.04.2002(c) ZA OCALONYCH
  3. 17.04.2002(ś) ZA PRAGNĄCYCH PANA JEZUSA
  4. 16.04.2002(w) ZA LEDWIE ŻYWYCH
  5. 15.04.2002(p) ZA OFIARY STRESU
  6. 14.04. 2002(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCKNIENIA
  7. 13.04.2002(s) ZA PROFANUJĄCYCH ŚWIĘTOŚĆ
  8. 12.04.2002(pt) ZA WALCZĄCYCH Z BOGIEM
  9. 11.04.2002(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH POKOJU
  10. 10.04.2002(ś) ZA OFIARY PRZEMOCY I ZBRODNI

Strona 1700 z 2483

  • 1695
  • 1696
  • 1697
  • 1698
  • 1699
  • 1700
  • 1701
  • 1702
  • 1703
  • 1704

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 817

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?