Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.03.2002(c) ZA ŚWIADCZĄCYCH O PRAWDZIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 marzec 2002
Odsłon: 599

   Po przebudzeniu podziękowałem Bogu za dzień wolny od pracy, bo przede mną jest wiele spraw do załatwienia. Później będzie wichura i zgaśnie światło oraz zdarzy się napad (przybędzie policjant). Z tego powodu będę na komendzie i w urzędzie.

    Na Mszy św. porannej podczas czytania Słowa „patrzył” Pan Jezus Miłosierny i wizerunek Ducha Świętego oraz Twarz Zbawiciela z krzyża na ołtarzu. Jakie spotka mnie cierpienie? Przecież dzisiaj mam wolny dzień. W mojej duszy nic się nie dzieje, ale to tylko chwilowe. Podczas kupowania „Niedzieli” mówię do sprzedającej o Niebie i Bogu...o Dobru, Prawdzie i Miłości.

    Po powrocie do domu w telewizji trafiłem na piosenki, a łzy zalały oczy, ponieważ napłynęła bliskość Boga Ojca. Tam padły słowa; „gdy ziemia zapłacze za sobą...usłysz głos”. Przykro, bo na Ziemi Świętej trwa wojna, obrazy wzajemnej nienawiści Żydów i Arabów. Pragnę ciszy i milczenia, bo duszę zalewała nieopisana słodycz i pokój. To wielka łaska Boga.

    „Tato! Tato! jakże pięknie to urządziłeś...och! Ojcze! Tato! Wolność, ojczyzna, piękno, dobro - to od Ciebie, Ojcze nasz! Tylko Tu możesz to dać”.

   Z komendy policji poproszono na przesłuchanie. Tracę pokój, bo nie wiem czego pragną, ale okazało się, że sprawa dotyczyła wyjazdu do pijanego, który upadł przy barze i złamał udo. Teraz podaje, że spadł z woza przy pracy (wg nas; prolapsus e vosus)...

   Wreszcie wygrałem w „To-To”, ale tylko 10 zł! Starczyło na winogrona i truskawki...pragnąłem większej sumy, aby wspomagać biednych. Trzeba wymienić prawo jazdy, a mam nieważne badanie lekarskie. Miałem szczęście, bo nie było nikogo u kolegi. Obdarowałem dzieci i żonę. Tak raduje się Bóg, gdy nam pomaga.

    Na dyżurze w pogotowiu po chwilce ulgi miałem wyjazd do pacjenta po operacji guza mózgu, ale nie mieliśmy odpowiedniego cewnika. Pojechaliśmy do szpitala, gdzie panował smutek, bo na dyżurze nagle zmarł 46-letni chirurg.

   Właśnie dzisiaj przysłano „Echo" Medziugoria (marzec 2002), gdzie jest Orędzie Matki Bożej z prośbą, abym stał się przyjacielem Pana Jezusa. Mam świadczyć wobec świata „jak wskrzeszony Łazarz”. Tak, tak...

   Po chwilce snu zerwano na wyjazd do domu z wielkim obrazem Pana Jezusa w Ogrójcu...taki był w moim domu rodzinnym!

                                                                                                                          APeeL

06.03.2002(ś) ZA BRONIĄCYCH SŁABYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 marzec 2002
Odsłon: 630

    Przebudziły mnie przykre zaburzenia rytmu serca. W drodze do kościoła zdziwiony zobaczyłem na niebie księżyc i wielkie słońce. W sercu ból, bo trwa wojna w Ziemi Świętej...

    Popłakałem się podczas Eucharystii, łzy płynęły po policzkach na ziemię (dar łez), a sprawiło to zjednanie sercem z ludźmi słabymi i samotnymi, których symbolem są wdowy.

    Od 7.0 - 15.00 trwał nawał chorych z kłótniami i złością pacjentów. Przesuwali się słabi:

- napadnięty w pociągu po obdukcję

- rolnicy, chorzy, biedni, bezrobotni

- proszący o zaświadczenie do urzędu pracy i opieki społecznej

- nie mający pieniędzy na leki

- wdowy.

   Teraz, gdy to piszę pokazują miejscowość, gdzie jeden wdowiec przypada na 30 wdów!

   Dziwne, bo rozmawiałem z przedstawicielem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Słodycz Boża zalewała serce. Płynie informacja o przeciwnikach aborcji oraz spotkanie z pragnącymi adoptować dzieci. Jakże chciałbym wygrać w „To-To” i bronić biednych oraz słabych. W telewizji Puls będzie relacja o obrońcy bitego, którego w odwecie też pobito!

                                                                                                                                 APeeL

05.03.2002(w) ZA ZABIJANYCH W PRACY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2002
Odsłon: 639

   Zaczynem opracowywanie tego świadectwa wiary (03.10.2019), a płyną informacje o budowanych w Katarze wysokościowcach. Wchodzisz tam, płacą lub nie, giniesz w nieludzkich warunkach (upały) i biorą następnego. Znamy to z naszych "obozów pracy" prowadzonych przez neobolszewików. Ja sam w końcu padnę z powodu zespołu przewlekłego przemęczenia.

    Na Mszy św. o 6.30 były piękne czytania. Popłakałem się po Eucharystii, która pękła na pół (”My”). Krzyczałem tylko: "Jezu. Tato. Jezu!" Moje serce zalało poczucie wygnania. Zesłabłem w ciele, które opanowała senność.

    W przychodni nie było nikogo, ale to pułapka. Nawet zasłabnie młody kolega! Kłótnie, szum, załatwiam po 3 pacjentów jednocześnie. Po obiedzie na spacerze odczytałem intencję. Po latach będzie to standard.

 Przepłynęły obrazy obozów pracy, zamordowanego w banku, uszkodzonych z powodu przepracowania (była taka rolniczka i lekarka anestezjolog), a w „Sup. expressie” opisywano wypadek w kopalni... przypomniał się stan wojenny i strzelanie do górników.

    W telewizji trafiłem na relacje starszego człowiek, którego zwabionego do obozu pracy na Zachodzie. Później zostawiono go bez niczego i mógł umrzeć z rozpaczy. Jeszcze zabicie prostytutki przez alfonsa.

   W czasie prac w tunelu we Francji doszło do wybuchu...dobrze, że w porę nadeszła pomoc. Teraz, gdy to opracowuję u nas doszło do wybuchu gazociągu. Obok układano drugą nitkę i wrzucano piach na stary przewód. Przepływa cały świat zabijanych przez męczenników diabła.

   Dzisiaj była Ewangelia o synu marnotrawnym, który pasł świnie i wrócił do ojca...

                                                                                                                             APeeL

 

04.03.2002(p) ZA TYCH, KTÓRYCH NIE MA W POTRZEBIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2002
Odsłon: 657

    W poniedziałki boję się pracy, bo może być nawał pacjentów. Dzisiaj, gdy to przepisuję jest "elegancja Francja" z numerkami na godzinę. Gdyby to wprowadzono u mnie (czterech na godzinę) to musiałbym pracować przez całą dobę, bo często wpadało czterech, ale na raz!

   No cóż, nie byłem w partii i nie zasłużyłem się donoszeniem. Muszę być niewolnikiem, któremu podziękują w 2008 roku zabraniem pwzl...4 miesiące przed przejściem na emeryturę.

    Dobrze, że Pan Bóg wzmacnia mnie Eucharystią, bo w takim nawale łatwo się zdenerwować i pomylić, stać się przyczyną czyjejś śmierci i trafić do więzienia. Popłakałem się po zjednaniu z Panem Jezusem. Dzisiaj trafiłem do koleżanki kardiolog, która zapisała mi lek po moich modlitwach. Skurcze dodatkowe ustąpiły i dzięki temu czytasz to świadectwo przepisane 03.10.2019!

   Zapytałem panią doktór jak go zapisała...wiedząc, że miała natchnienie od Boga. Widziałem po jej zachowaniu, że nie ordynuje tego preparatu (100% odpłatności).

   Sam sobie zrobiłem krzywdę, bo sądziłem, że częste oddawanie moczu (ischuria paradoxa) jest wynikiem przerostu gruczołu krokowego, a to było nocne oddawanie z powodu wady serca (nycturia). Pobierałem dwa preparaty szkodzące na serce.

   Dzisiaj załatwiałem rożne sprawy, postawiłem lampkę pod krzyżem i kwiaty, a tym czasie żona miała lędzwioból i czekała na mnie...nie było mnie w potrzebie. Dodatkowo intencję potwierdził film o ojcu, który opuścił rodzinę.

                                                                                                                             APeeL

 

03.03.2002(n) ZA TYCH, KTÓRZY ZERWALI ŁĄCZNOŚĆ Z BOGIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2002
Odsłon: 670

   Trafiłem na zły dyżur w pogotowiu, bo w nocy byłem trzy razy na niepotrzebnych wyjazdach: do starszych i biegunki. Dodatkowo miałem kłopoty z zaśnięciem z powodu zaburzenia rytmu serca.

   Zimno, człowiek słaby i niewyspany, ale chcę  być na Mszy Św. porannej  o 7.30, bo Eucharystia daje mi moc przetrwania w niewolnictwie. Wstałem wcześniej, ale do ambulatorium trafiła babcia...miałem szczęście, bo to był zawał z transportem dla „R-ki”.

   Także wcześniej przybyła zmienniczka i udało się trafić na czas pod kościół. Popłakałem się, bo właśnie przez głośnik płynęła pieśń: „jeżeli chcesz Mnie naśladować to weź swój krzyż na każdy dzień”.

   Dzisiaj Mojżesz uczynił cud..po uderzeniu laską w skałę wypłynęła z niej woda, która zaspokoiła potrzeby zbuntowanego na pustyni ludu. Mimo tak wielkich znaków Boga nie rozpoznali w Panu Jezusie Zbawiciela: na kogo teraz czekają? Pan Jezus powiedział do Żydów w świątyni:

   „Kim jesteście? Pytam was o to. Postawcie sobie to pytanie w głębi waszych serc. (...) Wy chociaż wiecie już, kim jesteście, nie powiecie tego. (...) Nie możecie więc Mnie kochać i nie potraficie iść za Mną ani Mnie rozumieć. (...) Ja nie mam was nigdy w nienawiści..

   (...) Wy nie rozumiecie, co znaczy naprawdę znać Mój głos; nie mieć wątpliwości, co do jego pochodzenia; rozpoznawać go pośród tysięcy innych głosów fałszywych proroków, jako prawdziwy głos pochodzący z Nieba”. *

    Dołóż do tego różne są formy zerwania z Bogiem:

  • racjonalizm i ateizm, wrogów Kościoła Św. a nawet grzesznych arcybiskupów
  • apostazja, sekty, kościoły reformowane i „otwarte”, innowiercy (wyznawcy innych wiar), a ja dodam, że wszystko jest prawdziwe tylko w Kościele katolickim!
  • obojętność duchowa, agnostycy („raczej tam nic nie ma”) i heretycy
  • walka Kościoła Prawosławnego z Janem Pawłem II (przeciwnicy wizyty w Rosji), a wg Objawień w Fatimie Rosja miała być poświęcona Bogu…

   W „Dzienniku” Stefana Kisielewskiego (str. 430) „pod palcem” trafiłem na jego zarzut w stosunku do red. J. Turnau („Gazeta wyborcza”), który „całą resztę swej energii poświęca na reformowanie Kościoła Pana Jezusa (czytaj: niszczenie)”...

   Prymas kard. Stefan Wyszyński stawiał u nas na drogę religijności duchowej z tradycyjnym katolicyzmem...żadnego postępactwa z kościołami „otwartymi”, ale bez Eucharystii.

   Psalmista zawołał w Ps 95(94): „Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu /../ Stańmy przed obliczem Jego  /../ uwielbiajmy Go padając na twarze, zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył /../ Niech nie twardnieją wasze serca...”.

   Pacjentka przyniosła grzyby, a w samochodzie "patrzyła" ulotka ostrzegająca przed trującymi. Rozróżniane ich jest przykładem dobra i zła, ale trudno jest odróżnić dobro od „dobra”.

   Łzy zalały oczy, ponieważ w telewizji trafiłem na rozmowę o spowiedzi, a krytykujący mówili, że jest to przeżytek, bo powinna być wspólna jak w kościołach zreformowanych.

   Co Szatan wyrabia z ludźmi. Sieje się kult sił ciemności, a w kościele nie usłyszysz o nim. Ogarnij świat i zobacz siejących złe ziarna. Czy wiesz jak następuje wylęganie węży? Przebija taki osłaniającą błonę, wystawia jedno oko i filuje.

   Większość ludzi nie ma poczucia grzechu i lekceważy Sakrament Pojednania z Bogiem, który naprawia zerwaną więź z Bogiem. Napłynął ból rozłąki z Najświętszym Tatą. Wyszedłem i odmówiłem modlitwę w intencji tego dnia...

                                                                                                                       APeeL

*„Poemat Boga-Człowieka” Maria Valtorta ks. czwarta cz. szósta str. 286-287 Vox Domini

 

 

 

  1. 02.03.2002(s) ZA ZASKOCZONYCH
  2. 01.03.2002(pt) ZA PRAGNĄCYCH UZDROWIENIA
  3. 28.02.2002(c) ZA BŁOGOSŁAWIĄCYCH BOGA Z DZIĘKCZYNIENIEM
  4. 27.02.2002(ś) ZA POKRZYWDZONYCH PRZEZ LOS
  5. 26.02.2002(w) ZA ROZMIŁOWANYCH W TOBIE, BOŻE OJCZE!
  6. 25.02.2002(p) ZA WYKORZYSTYWANYCH W PRACY
  7. 24.02.2002(n) ZA OFIARY BEZTROSKICH DZIECI
  8. 23.02.2002(s) ZA OCZEKIWANYCH PRZEZ BOGA
  9. 22.02.2002(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH RĘCE DAJĄ ŻYCIE
  10. 21.02.2002(c) ZA BĘDĄCYCH W NIEBEZPIECZEŃSTWIE

Strona 1700 z 2465

  • 1695
  • 1696
  • 1697
  • 1698
  • 1699
  • 1700
  • 1701
  • 1702
  • 1703
  • 1704

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 334

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?