Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

09.04.2002(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SPEŁNIĆ PRAGNIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 kwiecień 2002
Odsłon: 683

    Wcześniej trafiłem do przychodni, a w powietrzu wisiał zły dzień. Właśnie trafiłem na trzech pacjentów wijących się w kolce nerkowej. Jeden z nich miał receptę, ale lekarz pomylił miesiąc i nie mógł kupić leków. Bałagan, nawał i pomyłki wynikające z pośpiechu trwały od 7.00 - 14.30! Jak ja to wszystko wytrzymywałem?

    Trwa wojna w Autonomii Palestyńskiej. Ból zalewał serce, bo atakowana jest Bazylika Narodzenia Pańskiego. Nie mogłem zrealizować wielu próśb ludzi (skierowania na rentę oraz wizyty domowej). Teraz znajomy zaczepia mnie, abym w przychodni podał mu penicylinę, a przepisy zabraniają.

    Przez wiele lat Bóg chronił mnie, bo w anginach bez prób podawałem w dwa pośladki penicylinę prokainową i debecylinę. To była świetna metoda. Pacjent nigdzie nie chodził...dodawał doustnie Syntarpen. Kuracja groszowa...nigdy żaden nie wracał.

   Żona była smutna, bo musiała odmówić obiadu synowi: miała tylko dla nas...ma już swoją żonę. Na dyżurze w pogotowiu (od 15.00)...już czekał pacjent, masz wielkie pragnienie, a nie możesz spokojnie oddać moczu...

   Nic już nie zadowoli, bo nie ma wyjazdów, a ja modlę się w karetce. Dobrze, ze trafiło się dzieciątko, ale tylko na odmówienie koronki do Młosierdzia Bożego.

     Z telewizji płyną obrazy związane z intencją:

- wygrał w „To-To”, ale został oszukany, bo automat wskazał przegrana (dochodzi swego w sądzie)

- pragnący pracy, wyrzucani z mieszkań przez właścicieli

- przepływa świat pragnących dzieci, władzy, pieniędzy, rodziny, ojczyzny i wolności...

    Noc była spokojna, ale w momencie kończenia dyżuru trafił się wyjazd. Odmówiłem modlitwę, a przepłynął świat pragnących wczasów, posiadania ziemi lub konia i krowy (była taka staruszka). Ja pragnę powrotu do Królestwa Bożego...

                                                                                                                                  APeeL

 

 

 

08.04.2002(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ SIĘ POROZUMIEĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 kwiecień 2002
Odsłon: 634

Zwiastowanie Pańskie

   W pośpiechu kończę dyżur, bo w przychodni będzie nawał ze względu na święto kościelne...faktycznie będę pracował od 7.00 - 14.30. Pod przychodnią trafiłem na sforę gryzących się psów (gody). Z radia popłynie informacja o wojnie Izraela z Palestyną oraz o 15 Polakach rannych w Kosowie po rzuceniu w nich granatem. Trwa niechęć Serbów i Albańczyków.

    W środku zamieszania pomyłkowo połączono mnie z jakaś lekarką i obydwoje byliśmy zdziwieni. Teraz tłumaczę babci zalecenia, ale ona nie może pojąć (musiałem napisać na maszynie). W domu trafiłem na poróżnioną żonę z synem.

   Teraz, gdy idę na Mszę św. wieczorną przepływają obrazy tych, którzy nie mogą się porozumieć:

- Irak zakręcił kurki z ropą, Izrael atakuje mimo sprzeciwu USA...

- w telewizji był program o skłóconych sąsiadach typu; ”Sami swoi” z Kargulem i Pawlakiem

- oglądałem też film o rodzinie z dwójką dzieci upośledzonych oraz film o małpie.

- „Oddam życie za pracę” tak proszą się bezrobotni ze Sławna, a wokół bogactwo.

  Dzisiaj, gdy to przepisuję (29.10.2019) trwa bój o Sejm RP i Senat, gdzie zabrakło przewagi PiS-u, wróciły czerwone dziadki, a z nimi wiośniaki ojca Roberta Biedronia propagujący "tęczową zarazę", ale trafiła kosa na mamień, bo posłami będą także Konfederacji, jawni przeciwnicy takich z Januszem Korwinem - Mikke, który nie owija spraw w bawełnę.

   Trwa też wojna Turcji z Syrią z biednymi Kurdami, którzy nie maja swojej ojczyzny i są wciąż poniewierania. Walczyli z Państwem Islamskim i tak im podziękowano...

   Podobnie jest między mocarstwami atomowymi; Indiami i Pakistanem o Kaszmir, gdzie mieszkańcy muszą uciekać w góry podczas bombardowań. Dołóż do tego klan Kimów straszących braci z południa swoimi demonicznymi działaniami...

                                                                                                                                  APeeL

07.04.2002(n) ZA POSŁUGUJĄCYCH Z MIŁOŚCIĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 kwiecień 2002
Odsłon: 1145

Miłosierdzia Bożego.

     W śnie miałem jakieś kłopoty, a czeka mnie dyżur w pogotowiu. Prosiłem Pana Jezusa Miłosiernego, aby był ze mną, pomagał i ochraniał. W odpowiedzi wzrok zatrzymały słowa Zbawiciela: „Nie bój się. Jestem z tobą”.

    W ręku znalazła się książeczka „Ojciec Pio”, która otworzyła się na słowach o celu naszego życia: to miłość do Boga i bliźniego, które okażą się wskazówką w odczycie trudnej intencji. 

    Tuż po przejęciu pokoju lekarskiego wyjechaliśmy do dziadka z zapaleniem płuc, a okazało się, że jego żona jest siostrą stryjeczną mojej matki i też ma zapalenie płuc! Nawet obdarowano. Zabrałem ich do szpitala, a podczas transportu modliłem się.

    Nie wiedziałem, że to będzie bardzo pracowity dzień. Skręcono nas do babci z bólem pośladka, a to naderwany przyczep lub zapalenie kaletki maziowej (pod palcem, nasila się przy ruchach). Podałem blokadę z lignokainy i zapisałem Depo-Medrol, gdyby nie przeszło.

    Z radości pomogłem rodzinie udręczonej przez syna chorego psychicznie. Namówiłem go i bez kaftana zgodził się na zabranie do szpitala. Z miłości zbadałem też kierowcę, któremu skończyło się uprawnienie.

    Pan dał czas wolny i spokojnie zjadłem obiad, a nawet się przespałem. Poratowałem dzieci finansowo. Dopiero później zaczęły się dalekie wyjazdy. Poznałem już intencję i mogłem odmawiać moją modlitwę. Jak przekazać promyki miłości Boga Ojca, które napływały do mojego serca? Jak opisać zjednanie z Panem Jezusem Miłosiernym? 

    W odczycie tej intencji pomogło zatrzymanie wzroku na art.: „Posługa miłości” w „Gościu niedzielnym” oraz słowa „na służbie”. Przypomniały się też zalecenie o. Pio o celu naszego życia.

    Nastąpiła powtórka zdarzeń, bo znowu byłem u starszego małżeństwa: dziadek miał zapalenie płuc, a babcia złamała sobie żebra po upadku. Ponownie obdarowano. Trafiłem też do agresywnego chorego psychicznie, który z powodu urojeń dręczył  rodzinę i głośno przeklinał żonę. Po mojej prośbie sam zgodził się na hospitalizację!

    Szatan zerwał w nocy na daleki i niepotrzebny wyjazd...tylko tyle szkody mi wyrządził, a wcześniej zapowiadał, że: „Jezus ci nie pomoże i tak cię wykończę!”...             APEL

06.04.2002(s) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 kwiecień 2002
Odsłon: 715

    Zaczynam opracowywanie tego zapisu (19.03.2011), a z telewizji płynie informacja o trzęsieniach ziemi. Ostatnie w Japonii miało moc, którą wyzwala wybuch 500 bomb atomowych. Pokazano kulę ziemską z zaznaczonymi miejscami, gdzie jest niebezpieczeństwo wystąpienia kataklizmów.

    Zapomniałem nastawić budzik, a dzisiaj jest 1-sobota z nabożeństwem do Matki Bożej i wystawieniem Najśw. Sakramentu oraz litanią loretańską (miałem to zadane w pokucie). Żona poradziła, aby pojechać na ten moment i zostać na następnej Mszy św. Tak uczyniłem...

   Tuż po otrzymaniu błogosławieństwa Monstrancją u mojej pacjentki wystąpiło ciężkie omdlenie. Chorą położyłem na ławce i została zabrana przez wezwaną karetkę ”R”. Nie uczestniczyłem w pełni mojej Mszy św. Zobacz działanie Boga, bo ona otrzymała pomoc, a ja wyczułem, że jest to początek jakiejś intencji modlitewnej ("duchowość zdarzenia").

   Po powrocie do domu słodycz i pokój zalały serce. To niewypowiedziane szczęście i chciałbym, aby trwało wiecznie. „Patrzyła” figurka św. Rodziny i Pan Jezus w koronie cierniowej, a w ręku znalazł się obrazek św. Józefa, Matki i Dzieciątka. Myśl uciekła do św. Żywiciela i Opiekuna Zbawiciela...do Betlejem, rzezi niewiniątek oraz ucieczki do Egiptu. To nie było przypadkowe.

   Nawet dzisiaj, gdy opracowuję ten zapis wypada św. Józefa, a w różańcu do siedmiu boleści Matki Bożej jest wspomnienie o ucieczce do Egiptu. Z telewizji dodatkowo płyną straszne obrazy wojny domowej w Libii z tysiącem koczujących na granicy z Egiptem. Biedacy nie mają dokumentów i znaleźli się na ziemi niczyjej.

   Podczas powrotu z nabożeństwa przepuściłem nadjeżdżającego, a on pojechał prosto mimo włączonego kierunkowskazu. Widział to sprzedawca z kiosku i obaj kręciliśmy głowami, bo byłem w śmiertelnym niebezpieczeństwie. W kupionej „Niedzieli” zwróciły uwagę słowa modlitwy „Pod Twoją obronę", gdzie jest zawołanie: "i od wszelakich złych przygód racz nas zawsze zachować".

    Teraz oglądam program przyrodniczy z  rabunkową wycinką lasów w Brazylii i zagrożeniem świata. Ponadto polowania Indian (zatrute strzały), ptaki porażone na liniach wysokiego napięcia i jastrząb spadający na gołębie!

   Zapaliłem lampki pod krzyżem i poprosiłem Pana Jezusa o ulgę w mojej niewolniczej pracy.  Nie mogę tak ciężko pracować, bo nie mam czasu dla Pana. Wiem, że taka pomoc nadejdzie. To stanie się 02.01.2009 r. po przejściu na emeryturę z dodaniem 15 lat życia (wada serca)! Dzięki temu czytasz te świadectwa wiary...

    Jeszcze obrazy wojny w Ziemi Świętej. Przez wojska izraelskie jest otoczona Grota Narodzenia Pana Jezusa. Nagle zrobiła się ślizgawica z wypadkami (- 4 stopnie). „Super ex.” otwiera się na żartach o ludożercach, przypomina się strzał Kuby Wojewódzkiego do ciemnoskórego, że miał białą żonę, ale ją zjadł!

   Pokazani też naszego ministra zdrowia dbającego o kondycję, a przypomnał się lekarz Marek Balicki, (pisze w naszym "Pulsie", prezesówce), który do dzisiaj jest zwolennikiem narkotyków na własne potrzeby! Jeszcze mistrz karate z chorobą bokserską (uszkodzeniem mózgu).

    Łzy zalały oczy, ponieważ spalono odbudowany kościółek drewniany k. Krakowa. Na ten moment wchodzą opiekunowie starającego się o rentę społeczną (zagrożenie bytu). Nagle znalazłem się przy Panu Jezusie, bo płynie piosenka miłosna: „tak mi mówi moje serce, dla Ciebie jestem ja, a dla mnie Ty”.

    Wyszedłem na modlitwę, a wzrok zatrzymuje wypalona ziemia, nacięcia na drzewach oraz niszczące ich korniki, w oddali słychać sygnał karetki pogotowia, a w pobliżu pracujący buldożer.

    Na ponownej Mszy św. nie miałem wielkich przeżyć, ale Ciało Pana Jezusa pękło na pół (zapowiedź cierpienia)...podczas powrotu mogłem potrącić przechodzących przez jezdnię! 

                                                                                                                                     APeeL

 

 

 

 

05.04.2002(pt) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU CZYNIONEGO DOBRA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 kwiecień 2002
Odsłon: 851

     Po kilku dniach przerwy czułem, że będę miał ciężki dzień pracy, ale nie przypuszczałem, że udręka potrwa od 7.00-19.00. Przykro mi, że nie mogłem być na Mszy św. i to w pierwszy piątek m-ca. Cały czas miałem pomoc Boga, bo wysiłek przekraczał ludzkie możliwości.

   Na szczycie udręki pisałem - skomplikowane zaświadczenie na rentę - ewidentnie skrzywdzonemu. Biednej chciałem dać karetkę do szpitala, ale nie zgodziła się kierowniczka, bo płaci za to. Dwadzieścia lat młodsza od chorej i b. bogata („Ford”, willa)...nawet nakrzyczała na mnie. Takie otrzymałem podziękowanie za mój wysiłek.

   Łzy zakręciły się w oczach i to niezasłużone cierpienie dołączyłem do męki Zbawiciela. Na szczycie mojej udręki zgłosiła się żona chorego psychicznie i prosiła o pomoc, bo jest zagrożona cała rodzina. Pojadę do niego w niedzielę pogotowiem.

   Ból zalewał serce, ponieważ trwa wojna na Ziemi Świętej. Przepłynęły obrazy związane z intencją: zamach na Jana Pawła II, zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki, nasze dzieci, które cierpią, bo nie ochrzciliśmy ich na czas (bunt po nagłej śmierci córeczki) oraz kierowca, który w trasie doznał zawału serca i trafił do mnie na dyżurze w pogotowiu.

   W telewizji płakały dwie babcie, które zapisały mieszkanie obcym („za opiekę”), a teraz są wyrzucane na bruk. Wielka jest piramida takich cierpień. Na jej szczycie jest nasz Zbawiciel, który został bestialsko zamordowany...za odkupienie nas i otwarcie bram Królestwa Bożego!

   W ręku znalazł się wizerunek Pana Jezusa z Całunu, którego św. Oczy wyraźnie uśmiechały się. To było podziękowanie za moje dzisiejsze poświęcenie się dla chorych i biednych. Tak było, bo wczuwałem się w ich cierpienia...wprost „byłem z nimi”.

                                                                                                                             APEL

 

  1. 04.04.2002(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH ZMIŁOWANIA
  2. 03.04.2002(ś) ZA DUSZE CICHE, POKORNE I MAŁYCH DZIECI
  3. 02.04.2002(w) ZA SKŁADAJĄCYCH DZIĘKI
  4. 01.04.2002(p) ZA POTRZEBUJĄCYCH UWOLNIENIA
  5. 31.03.2002(n) ZA WIERNYCH POBOŻNYCH...
  6. 30.03.2002(s) ZA ZABIJANYCH PRZEZ SWOICH
  7. 29.03.2002(pt) ZA ŻYJĄCYCH DO UTRATY ŻYCIA
  8. 28.03.2002(c) ZA ZDRADZAJĄCYCH BOGA
  9. 27.03.2002(ś) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI
  10. 26.03.2002(w) ZA CZYNIĄCYCH WZAJEMNE DOBRO

Strona 1703 z 2484

  • 1698
  • 1699
  • 1700
  • 1701
  • 1702
  • 1703
  • 1704
  • 1705
  • 1706
  • 1707

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 983

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?