Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.11.2001(c) ZA UDRĘCZONYCH TYM ŻYCIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 listopad 2001
Odsłon: 542

    Nie wiedziałem, że to będzie tak ciężki dzień (7.15 - 16.10). Dzisiaj byli chorzy z którymi schodziło bardzo długo. Właśnie umiera kolega - chirurg z powodu nagłego udaru. Przesuwają się obrazy starających się o rentę (droga przez męką), walczący w sądach, nieuleczalnie chorzy...na końcu wizyta u chorej z SM (porażona + poparzona).

   W telewizji oglądałem: spalonych po uderzeniu pioruna, starszego pana, który walczy z bogatym synem (zamurował mu wjazd na posesję), bezrobotni pracownicy służby zdrowia (kasują przychodnię), nasz sanitariusz po ciężkim urazie czaszki (wgięcie), wybudziła się po 20 latach ze śpiączki mózgowej,  a młoda dziewczyna po urazie głowy dostała zaniku mózgu.

   Dzień kończy wizyta domowa u pacjentki leżącej od lat w łóżku z odleżynami. Nad jej łóżkiem wisi wielki obraz Pana Jezusa i Matki oraz św. Piotra i Pawła. W fotelu mamrocze pijany mąż. Mówię jej o Królestwie Niebieskim (potwierdza, że w śnie chodzi), proszę, aby ofiarowała całe cierpienie Matce Bożej Pokoju (wstecz i do przodu).

   Córka kupiła mi „Dziennik duszy” Jana XX III, który otworzył się na słowach: „mam szukać tego, co doskonałe, co bardziej podoba się Bogu”. Na końcu dnia popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego.                                                                                                                               APeeL

 

14.11.2001(ś) ZA DZIĘKUJĄCYCH ZA UZDROWIENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 listopad 2001
Odsłon: 541

    To był dzień ciężkiej pracy (7.15 - 15.45). Po powrocie do domu zasnąłem w fotelu i tak dotrwałem do Mszy św. Z umęczenia niemożliwa była modlitwa. Przysypiałem też na nabożeństwie. Ponadto niepokoiło mnie zaburzenie rytmu serca (mam poreumatyczną niedomykalność zastawki dwudzielnej)., a w tym czasie piłem wódkę i grałem całe noce w karty z udawaniem zdrowego. 

    Wówczas w zawołaniu (1 Tes 5, 18) padnie zalecenie: „Za wszystko dziękujcie Bogu, taka jest bowiem wola Boża względem was w Jezusie Chrystusie”. Po dwudziestu latach czynię tak...

    W tamtejszej Ew (Łk 17,11-19) Pan Jezus natknął się „na dziesięciu trędowatych". Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. Zostali oczyszczeni, ale z podziękowaniem wrócił tylko „jeden z nich (…) chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu”.

    Dziwne, bo dzisiaj, gdy to edytuje (14.01.2021) przed Ewangelią popłynie śpiew (Mt 4,23): Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu. Natomiast w Ew (Mk 1,40-45) Uzdrowi trędowatego, który padł przed Nim na kolana i prosił o oczyszczenie. Pan uczynił to, a on „zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło”.

    Dziwne, bo z kościoła wziąłem pozostawioną książeczkę: „Radość uzdrawiania braci”, którą czytałem zadziwiony, bo już wcześniej pytałem Pana o ten dar. Wówczas napłynęła odpowiedź, że uzdrawiam  d u c h o w o.

    To potwierdza o. Emilien Tardif, misjonarz Serca Jezusowego, bo uzdrawianie jest jednym ze znaków ewangelizacji. Ta posługa rodzi się także podczas Eucharystii, bo wszystkie sakramenty są źródłem łask Boga.

    Wskazuje też na to, co wiem, że uzdrowienie jest duchowe (wyzwolenie od złych wpływów) oraz psycho-fizyczne. Wielu kapłanów nie chce słyszeć o uzdrawianiu, bo od tego jest szpital, ale to dotyczy tylko ciała.

    Jako lekarz, mistyk świecki zalecam wszystkim, aby prosili o zdrowie duchowe (nawrócenie, zjednanie z Panem Jezusem Dobrym Lekarzem), za tym stoi zdrowie psychiczne i na końcu fizyczne.

    Dopiero rano podziękowałem Bogu za ustąpienie zaburzeń rytmu serca. Po późniejszych modlitwach Pan Jezus zaprowadzi mnie do kardiolog, która z Jego natchnienia zapisze mi dobry lek (Con-Cor). Dzięki temu możesz czytać ten zapis (edytowany 14.01.2021 r.)...

                                                                                                                      APeeL

13.11.2001(w) Dzień niespodzianek...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 listopad 2001
Odsłon: 732

   Na dyżurze w pogotowiu „płacili za spanie”, ale na koniec wezwano karetkę do wypadnięcia macicy oraz zatrzymania moczu u pacjenta po operacji guza mózgu. Na pierwszym podwórku przywitało nas 10 kotów, a na drugim całe podwórko indorów...

   Pojechałem na Mszę Św., gdzie w serce wpadną słowa: „cuda Twojej łaski”. Takim Cudem Ostatnim jest Eucharystia. „Jak Ci dziękować za Twe hojne dary?” Św. Hostia napełniła duszę radością, przyniosła pokój i miłość w sercu... 

    Po powrocie do przychodni zostałem zalany „miłymi niespodziankami”...

  • pacjentka chciała się odwdzięczyć, ale prosi, aby wydać jej z grubego banknotu
  • z firmy przyniesiono leki...podobne przekazała chora po zmarłym
  • czekolada dla żony
  • pacjentka jest zaskoczona, że nie chcę zapisać jej bezpłatnych leków
  • dwie pacjentki zaskoczone wymiotami
  • nagła śmierć 62-latka, gdzie przy zmarłym mówiłem o nieszczęściu takiej śmierci
  • padaczka u alkoholika
  • praca zakończona, a pacjenci dopiero zaczęli wpadać...

   Na zakończenie tego dnia przyniesiono miód oraz dano przydział mydła i papieru toaletowego...komuna trzyma się dobrze!

   Ile jest możliwości zaskoczenia: włamanie, napad, choroba, wygrana, oświadczyny, kataklizmy i śmierć! Nagle odchodzi prokurator generalny (dymisja), a wcześniejsze powołanie wywołało burzę, bo to był podły dworak bolszewicki.

   Późnym wieczorem oglądałem filmy: o porwaniu samolotu, ataku na WTC i obecnej katastrofie samolotu. "Miła” niespodzianka spotkała też „gwiazdę” Big Brothera z TVN-u...trafił do Tworek.

                                                                                                                                 APeeL

 

 

12.11.2001(p) ZA ŹLE KOŃCZĄCYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 listopad 2001
Odsłon: 801

    Podczas dzisiejszej pracy od 7.00 – 14.00 było dużo powtórek leków...przybyła też zdruzgotana żona zabitego przez TIR-a. Po powrocie do domu - nie wiem dlaczego - wzrok zatrzymało zdjęcie Diego Maradony. Podają informację o ponownym ataku terrorystycznym na N. Jork (samolot spadł na osiedle).

    Na Mszy św. wieczornej popłyną słowa o tych, którzy sieją zgorszenie. Pięknie wyglądał Pan Jezus, który jest w przedsionku naszego kościoła. Łzy zalały oczy, bo wrócił dobry rytm serca. Przepraszam Pana za moje niedowiarstwo.

   Po św. Hostii pojawiła się ufność, słodycz oraz pokój w sercu, ale zesłabłem w ciele. W TVN Style pokażą małżeństwa żyjące bez ślubu, rozbieranie się dla formy! Czytam życiorys Maradony, który źle skończył! Jeszcze głupi „Big Brother” i Żydzi szukający żony przez internet. Płynie relacja z Ukrainy, gdzie żona ateistka nie wypuszcza męża na Msze św.!

   Jakże rożne są formy zgorszenia: od ateizmu, narkomani, alkoholizmu i nikotynizmu (uczniowie popisujący się paleniem) oraz hazardu. Oto matka porzucająca dziecko i cała telewizja promująca zło...od rana do wieczora. Sierota właśnie mówi: „mój tata” zamordował „moja mamę”.

   Oto przypomnienie życiorysy Diego Maradony (bożka), którego w końcu zgubił sukces. Jego fani traktowali go jak bożka. Nawet po audiencji u Jana Pawła II był rozgoryczony faktem, ze otrzymał normalny różaniec. 

    W końcu stał się wulgarnym chamem i kawiorowym rewolucjonistą, chlał i ćpał oraz obżerał się niemożliwie tak, że ledwo uszedł z życiem. W końcu wpadł w długi tak jak nasz Michał Wiśniewski, który szybko wydał 35 milionów („łatwo przyszło, łatwo poszło”)...jeden z komentatorów zapytał: „czy idzie na kasę do Biedronki”?

    Na ten moment żona wskazuje na dwóch kapłanów: tuż po skończeniu Seminarium, jeden nie zgłosił się na parafię, a drugi porzucił wkrótce kapłaństwo…

                                                                                                                         APeeL

 

 

11.11.2001(n) ZA POZBAWIONYCH OJCZYZNY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 listopad 2001
Odsłon: 781

Święto Niepodległości

   Pośpiech od rana, bo dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Nie lubię się spóźniać, bo jest to czas stresu dla lekarza, którego zmieniam...często stoi się wówczas z teczką w drzwiach, a właśnie trafia się daleki wyjazd z transportem do szpitala.

    Nie mogę być na Mszy świętej...zaplanowałem wysłuchanie transmisji radiowej, ale zapomniałem, ponieważ zaatakował mnie Szatan. Opiszę ten czas dla pragnących dowodów:

  • przed 9.00 zamiast zrobić kawę i uczestniczyć w Mszy Św. radiowej napłynęła rozterka: "czy pojechać na chwilkę do apteki?...nie wiem co robić?” To typowy objaw skołowania, bo zapomniałem o włączeniu radia...
  • w aptece trafiłem na „grzebiącego się” magistra (następstwo choroby alkoholowej)
  • po powrocie dyspozytorka krzyczała w szale, że „szukają mnie chorzy”
  • z trzaskiem „spaliła się” żarówka, a podczas jej wykręcania rozpadła się...to częsty objaw działania Szatana (wyłączanie światła)
  • muszę iść do WC, a w tym czasie zaczepiają mnie pacjenci, którzy czekają na chirurga
  • senność, ale po położeniu się zrywają do chorych w tym...z kolką nerkową, którego dyspozytorka przegoniła  (w sensie "ja tu rządzę")...

    „Panie zmiłuj się”. Ukoił 1.5 godzinny sen, pocałowałem Twarz Pana Jezusa, a na tą świętą chwilkę energicznie wpada pielęgniarka, ale już do kolegi! Nawet udało się wyskoczyć na obiad. Podziękowałem żonie, którą uniosłem do góry przy pożegnaniu...za jej dobre serce!

   Wyszedłem odmawiać moją modlitwę, bo w odczycie intencji pomogło mi zdjęcie Jana Pawła II z wizyty w Kazachstanie. Przepłynęły obrazy tych, którzy nie mają wolnej ojczyzny (Czeczeńcy, Kurdowie, Palestyńczycy, Afgańczycy).

    Znowu udało się zdrzemnąć, ponieważ mam zespół przewlekłego przemęczenia („zamordowany w przychodni”). Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis (12.11.2018) wciąż dziwię się jak to przetrwałem? Dlaczego byłem takim niewolnikiem?

   Teraz trafiłem na wypadek: dwóch młodych ludzi spłonęło w „Oplu” po uderzeniu w drzewo. W szpitalu rozpaczała staruszka, której zmarł mąż. Jakże piękna jest miłość takich ludzi, bo gasną popędy z pojawieniem się zjednania duchowego.

    Jak Bóg to pięknie uczynił. Musiałbyś sam odczuć to w sercu, bo tego nie można przekazać. Młodzi znają tylko miłość do dziewczyny lub chłopaka, dzieci, rodziny, ale nie znają miłości zakochanych staruszków.

   Piszę to, a z radiowej Jedynki płynie audycja patriotyczna z czasów, gdy Polak strzelał do Polaka (wcielani do zaborczych armii). Na froncie krzyczeli w swoim języku: "Rusek nie strzelaj! Niemiec nie strzelaj!"

   W nocy zerwano do „umierającej” 18-latki (nerwica serca) porzuconej z matką przez męża alkoholika. To efekt jego awantur, bo nie lubił płaczących dzieci! Trafiłem też do wioski „zabitej dechami” z chorym dzieciątkiem 18-latki, której mąż jest w więzieniu! Przez cały dyżur przeżywałem śmierć spalonych w „Oplu”, a  po spokojnej nocy zerwałem się do pracy w "młynie" (przychodni)...

                                                                                                                                     APeeL

 

 

 

  1. 10.11.2001(s) ZESŁANIE PO UTRACIE RAJU...
  2. 09.11.2001(pt) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU ROZŁĄKI
  3. 08.11.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OCALENIE
  4. 07.11.2001(ś) ZA NAPRAWIAJĄCYCH BŁĄD
  5. 06.11.2001(w) ZA TRAFIAJĄCYCH NA ZAMKNIĘTY DOM
  6. 05.11.2001(p) ZA W PEŁNI OBDAROWANYCH
  7. 04.11.2001(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH CUDU
  8. 03.11.2001(s) ZA ZACHWYCONYCH DZIEŁEM BOGA
  9. 02.11.2001(pt) ZA NAGLE ODCHODZĄCYCH
  10. 01.11.2001(c) ZA WYBIERAJĄCYCH ŚMIERĆ PRAWDZIWĄ

Strona 1729 z 2479

  • 1724
  • 1725
  • 1726
  • 1727
  • 1728
  • 1729
  • 1730
  • 1731
  • 1732
  • 1733

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 983

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?