Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

16.10.2001(w) ZA PEŁNYCH OBAW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 październik 2001
Odsłon: 1201

     Przebudziło mnie kołatanie serca: bigeminia i trigeminia: po dwóch lub trzech normalnych skurczach pojawia się dodatkowy...tak jak w nierówno pracującym silniku samochodowym. To jest bardzo nieprzyjemne i zmusza do siadania.

    W tym stanie, w środku nocy ujrzałem wszystkich podobnie zaniepokojonych: ciążą, abstynencją, czekającymi operacjami i żyjącymi na terenach objętych wojną. Na szczycie tych lęków jest obawa o życie. 

    W lęku przeczytałem słowa Matki Zbawiciela: „Nie pozwoliłam się opanować obawie”, a dodatkowo w  w „Echu Medziugorja” były zdanie, że „ci wszyscy, którzy wierzą Bogu nie mają się czego bać, ponieważ boi się tylko ten, który się nie modli”.        

    Rano, mimo ciemności i trwania zaburzeń rytmu serca lęk całkowicie ustąpił, bo jest obcy dzieciom Boga, ponieważ nie boimy się śmierci. Ten lęk będę miał pokazany w związku z intencją, którą później odczytam.

    W USA trwa panika przed atakiem wąglikiem (bioterroryzm), a dzisiaj, gdy to opracowuje Rosjanie straszą nas rakietami (Eskanderami) w okolicy Kaliningradu. Opętani rządzą światem i wszędzie węszą niebezpieczeństwo. Rakiety nie przynoszą pokoju, a szczególnie pokoju Bożego (w sercu).

    Trafiłem na pierwszą Mszę św. i wołałem: „Jezu! jakże marna jest moja ufność, przecież bojąc się obrażam Ciebie”. W lęku wszystko widzisz inaczej. Największy jest lęk o życie. Podczas czytań poprosiłem, aby Pan Jezus dotknął mojego serca. „Tato! Ty znasz moje sprawy, poprowadź mnie”.

    Po przyjęciu św. Hostii ból zalał duszę, a właśnie płynęły słowa pieśni: „On wie, co udręczenie, gdy serce ze smutki drży”. Tak jest dzisiaj ze mną, bo serce drży z zaburzenia rytmu i z lęku. „Jezus ufam Tobie”. Podjechałem pod „mój” krzyż. 

Na spacerze modlitewnym napłynęły zdarzenia duchowe pomagające w odczycie intencji:

- właśnie syn jedzie na egzamin, a nie przygotował się, bo nawalił mu komputer

- napłynął lęk Pana Jezusa zalanego krwawym potem w Getsemani

- wojna w Afganistanie z obawami rodzin z obu stron

- ciężko chorzy z zagrożeniem życia

- ludzie tracący pracę (kasowane zakłady), awaria w bankrutującej „Hucie Katowice”, usuwani z mieszkań, pobici, wykorzystywani w marketach, dziadkowie oszukiwani przez wnuczki

- impotenci (art. w „Twoim stylu”)...wczuj się w sytuację takiego młodego człowieka

- uciekający od mężów tyranów.

    W TV płynęły obrazy napadu na starszych, a właśnie podjechała do mnie policja i pytali o dojazd do wzywającego pomocy. Popłynie też program o Lourdes, a w tym czasie ujrzę umierających na całym świecie. 

    Wyroki Pana są niezbadane, bo przekazuję Ci te przeżycia po 12 latach w zadziwiającej kondycji. Po modlitwach Pan Jezus, Prawdziwy Lekarz naszych dusz sprawił, że kardiolog zapisała mi lek po którym stałem się zdrowy!

    Co oznacza stanie się zdrowym? Cóż da Ci zdrowie, gdy będziesz czuł się chory i biegał po lekarzach przestraszony przez bestię. Ja jestem zdrowy w duszy, a lek skasował zaburzenia rytmu serca, nękającą nykturię, gdy kilka razy w nocy musiałem wstawać z moczem. Nie mam serca...tak jak wszyscy, nie czuję jego pracy.

    Teraz, gdy to przepisuję dziękczynienie zalało serce aż pasuje wołanie proroka Daniela: „Chwalcie na wieki najwyższego Pana /../ Błogosławcie Pana, dnie i noce /../ światło i ciemności /../ błyskawice i chmury /../ góry i pagórki /../ wszystkie rośliny ziemi. /../ Niech ziemia błogosławi Pana”.

    Z powodu Dobroci naszego Taty popłakałem się, a ja jestem twardy i hardy...          APEL

15.10.2001(p) ZA PRAGNĄCYCH NIEBIAŃSKIEGO CHLEBA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 październik 2001
Odsłon: 511

  Musisz raz na zawsze zrozumieć, że wszystko jest wielkim cudem stworzenia przez Boga Ojca (myślą). Nawet Pan Jezus dziwił się, że jest to zakryte przed mądrymi. Ciało wymaga chleba lub ryżu, które nigdy się nie znudzą, a takim chlebem dla naszego prawdziwego ciała jest Komunia św.

  Ta nazwa jest słuszna, ponieważ Ciało Duchowe Pana Jezusa łączy się z naszą duszą. Mówiąc krótko: chleb ziemski jest od ludzi, a Chleb Niebieski to dar Boga. 

   Tłumaczyłem to koledze obcokrajowcowi, że każdy ma wybór (wolną wolę), ale ludzie pragną zdrowia ciała fizycznego. W tym czasie odrzucają dar Eucharystii, Cudu Ostatniego, Chleba Życia dla duszy. W tym czasie płynął film o dyskryminacji Murzynów w USA (w czasie największych podziałów).

    Czy mam dzisiaj wołać za odrzucających Twoje Dary Ojcze? Jakże pragnę chodzić drogami Pana. Tato! Tatusiu! Jakże ważne jest wsłuchiwanie się w natchnienia, a także analizowanie danej sytuacji w drobnych prawach. Niektórzy mają pociąg do samotności i ukrycia się, a są powołani do poświęcenia swego życia dla świata.   

    Dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Zacząłem „Anioł Pański”, a w Domu Pana odmówiłem pokutę z ostatniej spowiedzi („Litanię loretańską”). Dodatkowo książeczka otworzyła się na litanii do Najśw. Sakramentu, a to okaże się nieprzypadkowe, bo tam były piękne zawołania: „Potrawo Niebieska...Darze nad wszystkie dary”.

    Zarazem napłynęła bliskość Pana Jezusa, a łzy zalały oczy. W takim momencie duszę może ukoić tylko Msza św. z Eucharystią. Po wejściu do Domu Pana pocałowałem Zbawiciela na krzyżu kościelnym. Jakże czuję się obdarowanym! Napłynęła bliskość św. Rodziny, której wizerunek jest na witrażu. Poprosiłem o łaskę uzdrowienia duchowo - cielesnego dla córki oraz o zdrowie dla żony.

    Od Ołtarza św. popłynie Słowo:

1. Św. Paweł stwierdzi językiem mistyka (Rz 1,1-7), że został powołany do głoszenia zapowiadanej Ewangelii Bożej. Wśród nich jesteście i wy powołani (powiedział to o mnie, bo ten proces będzie trwał aż do Paruzji).

2. Psalmista głosił chwałę Boga naszego (Ps 98, 1-4) za uczynione cuda. „Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się, weselcie i grajcie”.

     Wystawienie Monstrancji...Stwórca daje nam zbyt wiele bez naszej wdzięczności. My nie zdajemy sobie sprawy z naszego obdarowania. Uważamy jak małe dzieci, że wszystko nam się należy. Podobnie zachowują się politycy i rożni „nieszczęśnicy”: jedni zabijają dzieci (aborcja), bo ich nie chcą, inni są za In vitro, bo pragną mieć dzieci i przy okazji zabijają ich niezliczoną ilość. Na końcu mamy zwolenników eutanazji...

    Po powrocie do domu bardzo smakował chleb nasz powszedni, a w sercu popłyną słowa pieśni: "Panie Dobry jak chleb”! Jutro jest Dzień Chleba - będą rozdawać chleb (różne terminy), a w naszej wierze patronem piekarzy, kelnerów i cukierników jest św. Klemens Hofbaner (święto wypada 15 marca).

   99.99% ludzkości pragnie chleba dającego przemijające życie, ale nie dającego życie wieczne...Ciała Duchowego Pana Jezusa (Eucharystii). Nie przyjdą tutaj i nie podziękują Bogu Ojcu, Stwórcy ich duszy, którego wstydzą się! Szatan podtrzymuje ten stan i każde niezadowolenie ludzkie kieruje przeciw Bogu, bo "gdyby był, to nie pozwoliłby na" (tutaj jest wyliczanka). Zapominają, że jesteśmy w Bożym Poprawczaku...

                                                                                                                               APeeL

14.10.2001(n) ZA UDRĘCZONYCH W CIELE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 październik 2001
Odsłon: 1147

Dzień papieża JP II

    Budzą straszące sny z kołataniem serca, bo pędziłem karetką pełną pacjentów aż się nie mieścili. Z jednej nieprzyjemności wpadłem w drugą, bo żona obudziła mnie na dyżur w pogotowiu!

   Z telewizora płynie smutna melodia i obrazy zabijających się (sztuki walki) oraz krzyk kwok znoszących jajka na fermie kur, które spływają wielkimi strumieniami.

      Na ławce przed pogotowiem leżał pijany chłopak, któremu zszyto ranę głowy. Ból zalał moje serce, bo jest obdarty i śpi na siedząco. W tym czasie „R-ka” wyjeżdżała do powtórnej niedrożności jelit u 18-latka! Nawet teraz, gdy to przepisuję przeżywam wszystko ponownie, ponieważ każde otwarcie jamy brzusznej powoduje zrosty otrzewnowe, a te dają następne niedrożności (błędne koło).  

   W wiadomościach mówią o ataku na Pentagon, a właśnie płynie piosenka: „Chryzantemy złociste”: „Nic mnie dzisiaj nie cieszy - któż me serce ukoi i z oczu zetrze łzy?”. Udało się wysłuchać radiową Mszę św. podczas której  Pan Jezus uzdrowił trędowatego. 

  Na wyjeździe trafiłem do chatki z tamtego wieku, gdzie trafiłem do trędowatej (choroba Recklinghausena). Całe ciało chorej było w wyroślach (nerwiakowłókniakowatość), które budziły obrzydzenie.

    Dodatkowo starowinka została unieruchomiona po złamaniu biodra i wymaga opieki. Pocieszyłem ją i poprosiłem, aby uświęciła swoje cierpienie i ofiarowała każdy dzień swojego życia Bogu.

   Przejechaliśmy obok mojego krzyża i badam następną niewiastę cierpiącą z powodu nadwagi (120 kg) i napadu kolki wątrobowej. Ile udręki niesie ciało, bo trudno jest się jej poruszać. Podałem zastrzyk i zapisałem leki.

     Po powrocie w ambulatorium czekał na mnie następny udręczony alkoholik. Przerwał abstynencję i pije alkohol od 2 tygodni. Ja też takim byłem. Czy żyłbym jeszcze? To żona i pacjentki wymodliły moje nawrócenie i uzdrowienie fizyczne. Popłakałem się...

     Po nim przybyła pochylona staruszka z nadwagą i parkinsonizmem oraz dwie inne...z rozrusznikiem serca oraz bólami w klatce piersiowej. 

    Podczas odmawiania mojej modlitwy trafiałem do miejsc, gdzie królują figury Matki Bożej, która nas nigdy nie opuści. W telewizji płynęła relacja z zamachu na Jana Pawła II. Do jednego z chirurgów zadzwonił telefon, że ma przybyć do szpitala, ale późnej nikt tego nie potwierdził! Wiedz, że tak się stało, że na dyżurze był zestaw najlepszych profesorów!  

  Wieczorem wezwano nas do bloku, gdzie pod drzwiami jakiegoś mieszkania w pudle podrzucono noworodka. Wezwaliśmy policję, a ładnie ubrane dzieciątko trafiło do szpitala...miało nawet pampersa i gojący się pępek! 

    „Panie Jezu! dlaczego mi to wszystko pokazujesz? Własna matka nie chce swojego urodzonego dziecka. Nawet zwierzęta tak nie postępują!" 

     W nocy był spokój. Podziękowałem Bogu za ten dzień.                                   APEL

 

13.10.2001(s) ZA OFIARY NĘDZY TEGO ŚWIATA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 październik 2001
Odsłon: 856

    Obudzono mnie z Nieba na pierwszą Mszę św. W kościele wzrok zatrzymał („patrzył”) wiz. Ducha Świętego, a psalmista wołał (Ps 97): „Niech sprawiedliwi weselą się Panu”. Jakże widzę Opatrzność Boża z morzem łask oraz pewnością życia wiecznego.

    Po Eucharystii słodycz zalała duszę, a właśnie siostra śpiewała: „skosztujcie i zobaczcie jak nasz Pan jest dobry”. Ty, który to czytasz wiedz, że mamy do czynienia z Cudem Ostatnim. Nie będziesz miał moich przeżyć (mistyka eucharystyczna), ale po czasie zauważysz moc i zapragniesz tego św. Chleba dla duszy...tak jak pragniesz „chleba naszego codziennego” (nigdy się nie znudzi).

    Ja biegnę do Domu Pana z powodu „głodu duszy”, ale Bóg bardziej ucieszy się z twojego przebudzenia i przybycia na takie spotkanie. Kto ma odwrócone dziecko, które nagle wraca - do domu rodzinnego - ten wie o czym piszę!

    W "wolne soboty wal do roboty"...od 7.40 - 13.30 trwał bałagan z nawałem chorych, było też dużo dzieci, ale to wszystko wg intencji:

- lek jest w aktualnym spisie, ale brak go w aptece

- rolniczce nie zapłacono za L4, ponieważ napisałem 29 dni, a płaca tylko od 30!...co mi się stało?

- dziewczyna po stosunku zażyła 3 tabletki wczesnoporonne i dostała krwotoku! 

- pchają samochód, któremu zepsuł się rozrusznik, a inny wiozą na lawecie

- idzie pijany magister z apteki

- pomyłkowo zbombardowano domy mieszkalne w Kabulu

- wypadki w W-wie, kasują park pod zabudowę

- obozy uchodźców

- protesty pacyfistów

- brudne „Morskie Oko”

- pijany prokurator szalał samochodem w W-wie

- uszkodzony telefon w domu, a żona smutna, bo w jej pęcherzyku wykryto (usg) wielki kamień

    Poszedłem na Mszę św. wieczorną, bo jutro mam dyżur w pogotowiu, a pijany podszedł do Komunii św. W drodze powrotnej - podczas odmawiania mojej modlitwy - Pan pokazał mi nędzę tego świata i nas samych: połamane znaki drogowe, rozbabrane budowy, zniszczone chodniki, puste domy i mieszkania, a ludzie nie mają gdzie się podziać.  

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (20.10.2017) - oprócz tego, co zna każdy - trwa inwazja „uchodźców” jako jeden z elementów wojny hybrydowej...wyznawców Allaha ze sługami Boga Objawionego. Normalni ludzie (ja jestem „nawiedzony”) nie widzą trwającej już Apokalipsy. Wejdź: www.fakt.pl Odczytał straszne proroctwo Izajasza! Apokalipsa nadejdzie. Tam właśnie dałem mój komentarz...

                                                                                                                   APEL

 

 

 

 

12.10.2001(pt) ZA ŻYJĄCYCH W MROKU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 październik 2001
Odsłon: 1052

     Zerwałem się z krzykiem, bo ktoś wszedł do mieszkania i wyciągał mnie z łóżka. Dobrze, że to tylko sen! Ból zalał serce, a w oczach pojawiły się łzy. Pocałowałem Świętą Twarz Zbawiciela z Całunu i zawołałem jak dzieciątko: ”Tato! Tatusiu! Jezu! Zbawicielu drogi!”.

    Trwa bombardowanie Kabulu. Bieda i wojna, nie działają szkoły, sieroty zostawiono na łaskę losu. Nędza tego świata. Idę do garażu w najwyższym uniżeniu, z pochyloną głową. Właśnie zepsuł się telefon...utrata łączności, jaki to znak z Nieba? 

    W kościele zastałem egipskie ciemności, a dzisiaj Pan Jezus będzie wypędzał złe duchy. Nie trzeba czekać na koniec świata, bo wystarczy brak prądu. Wyobraź sobie horror ludzi w windach, na lotniskach i w metrach, a nawet w miasteczkach z diabelskimi młynami.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję Pan Jezus przypomniał czas potopu...tak właśnie  będzie z przyjściem Syna Człowieczego, bo wówczas też „jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali”, a „nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich”. (...) Czuwajcie więc, bo (...) w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie". Mt 14, 37-44

    Św. Paweł na ten moment wołał: „(...) nadeszła dla was godzina powstania ze snu. (...) Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności (...)  Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień (...) nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom. Rz 13, 11-14

    Popłakałem się po św. Hostii i poszedłem do przychodni, wykonywać pracę niewolnika...od 7.00 - 18.15 (bez chwilki wytchnienia)! Prawie padałem: „Tato! przyjmij moje umęczenia za dusze żyjące w mroku”.

    Podczas opuszczania gabinetu lekarskiego z trzaskiem spaliła się żarówka i ponownie stała się ciemność! Nie lubi mnie szatan! Nie lubi, gdy pracujemy z sercem pełnym oddania i miłości Bożej. 

    Dzisiaj, gdy to edytuję trafiłem na dyskusję, którą wywołał św. Jehowy Parkuba, aby „pomóc ludziom szczerego serca ją poznać”: TRÓJCA - prawda czy mit? (Onet.pl Wiadomości. Kościół). 

> Najbardziej biegli teologowie - trójcarze w konkluzji każdej swojej wypowiedzi stwierdzają, że tego pojęcia w zasadzie nawet oni sami nie są w stanie zrozumieć.

> Trójca to taki filozoficzno - pogański twór chętnie zaanektowany przez odstępcze chrześcijaństwo.

    Komisarz-teolog, mądruś, który stoi na staży "prawdy" tłumaczy poszukującym, że nawet „spece" nie wiedzą, a przecież obecność Boga Ojca (Taty) rozumie każde dzieciątko! Inny jest kontakt z Panem Jezusem (Eucharystia), a całkiem odmienne działanie Ducha Świętego!

    Wejdź do Kościoła świętego i padnij na kolana. Zawołaj do Ducha Świętego, a zobaczysz, co napłynie. Tylko nie badaj i nie próbuj Boga, który w rzeczywistości jest niedaleko od każdego z nas, a po Komunii świętej łączy się z naszą duszą. Co Ty badasz i po co?

> Jestem sługą Jedynego Prawdziwego Boga Jehowy.

    To zdanie ujawnia jak groźnym jest przeciwnikiem Jedynie Prawdziwej wiary w Boga Ojca i w Jego Syna, Pana Jezusa oraz w Ducha Świętego. Mydlisz oczy poszukujących drogi, ale staniesz niedługo przed Panem życia i śmierci i odpowiesz za każdą zagubioną owieczkę.

> Zamiast wiec marnotrawić czas w kościele powinieneś raczej sprawdzić, czy to, co się tam wyprawia ma coś wspólnego z Bogiem i czy na pewno On tam jest! A możesz to robić dokładnie studiując Jego, Boga, Słowo, czyli Biblię. Zachęcam Cię do tego...radził mi!

                                                                        Bracie!     

    Trafiłeś na mistyka, lekarza z łaską wiary. Jesteś mądry, a nawet bardzo, ale to jest wynikiem twojego opętania intelektualnego. Szatan pomaga Ci w zwodzeniu wywodami zabarwionymi p r a w d ą. Nie wyjdziesz z tego bez egzorcyzmów. 

> Tak mnie jakoś coś pobudziło do napisania... Kto wie, może duch Jehowy Boga?

    To mnie Pan Bóg tutaj przyprowadził, bo właśnie odczytałem intencję: za żyjących oraz tkwiących w mroku...także za Ciebie, fałszywego nauczyciela i podobnych byłem na Mszy św. i wołałem w mojej modlitwie.

    Ostrzegam wszystkich dyskutujących. Nie dajcie się nabrać, bo wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim! Święty Michale Archaniele wkrocz tutaj, bo moce ludzkie są zbyt słabe.         APEL

  1. 11.10.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI BOGU
  2. 10.10.2001(ś) ZA TYCH, KTÓRZY ZAZNALI DOBROCI BOGA OJCA
  3. 09.10.2001(w) ZA ZAWIEDZIONYCH...
  4. 08.10.2001(p) ZA NISZCZĄCYCH SIEBIE...
  5. 07.10.2001(n) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI NADZIEJĘ
  6. 06.10.2001(s) ZA PRZYNOSZĄCYCH POCIESZENIE
  7. 05.10.2001(pt) ZA BRAK WIARY U OBDAROWANYCH
  8. 04.10.2001(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH PILNEJ POMOCY
  9. 03.10.2001(ś) ZA TYCH, Z KTÓRYMI UTRACONO KONTAKT
  10. 02.10.2001(w) ZA UDRĘCZONYCH

Strona 1727 z 2463

  • 1722
  • 1723
  • 1724
  • 1725
  • 1726
  • 1727
  • 1728
  • 1729
  • 1730
  • 1731

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 561

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?