Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

14.10.2001(n) ZA UDRĘCZONYCH W CIELE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 październik 2001
Odsłon: 1146

Dzień papieża JP II

    Budzą straszące sny z kołataniem serca, bo pędziłem karetką pełną pacjentów aż się nie mieścili. Z jednej nieprzyjemności wpadłem w drugą, bo żona obudziła mnie na dyżur w pogotowiu!

   Z telewizora płynie smutna melodia i obrazy zabijających się (sztuki walki) oraz krzyk kwok znoszących jajka na fermie kur, które spływają wielkimi strumieniami.

      Na ławce przed pogotowiem leżał pijany chłopak, któremu zszyto ranę głowy. Ból zalał moje serce, bo jest obdarty i śpi na siedząco. W tym czasie „R-ka” wyjeżdżała do powtórnej niedrożności jelit u 18-latka! Nawet teraz, gdy to przepisuję przeżywam wszystko ponownie, ponieważ każde otwarcie jamy brzusznej powoduje zrosty otrzewnowe, a te dają następne niedrożności (błędne koło).  

   W wiadomościach mówią o ataku na Pentagon, a właśnie płynie piosenka: „Chryzantemy złociste”: „Nic mnie dzisiaj nie cieszy - któż me serce ukoi i z oczu zetrze łzy?”. Udało się wysłuchać radiową Mszę św. podczas której  Pan Jezus uzdrowił trędowatego. 

  Na wyjeździe trafiłem do chatki z tamtego wieku, gdzie trafiłem do trędowatej (choroba Recklinghausena). Całe ciało chorej było w wyroślach (nerwiakowłókniakowatość), które budziły obrzydzenie.

    Dodatkowo starowinka została unieruchomiona po złamaniu biodra i wymaga opieki. Pocieszyłem ją i poprosiłem, aby uświęciła swoje cierpienie i ofiarowała każdy dzień swojego życia Bogu.

   Przejechaliśmy obok mojego krzyża i badam następną niewiastę cierpiącą z powodu nadwagi (120 kg) i napadu kolki wątrobowej. Ile udręki niesie ciało, bo trudno jest się jej poruszać. Podałem zastrzyk i zapisałem leki.

     Po powrocie w ambulatorium czekał na mnie następny udręczony alkoholik. Przerwał abstynencję i pije alkohol od 2 tygodni. Ja też takim byłem. Czy żyłbym jeszcze? To żona i pacjentki wymodliły moje nawrócenie i uzdrowienie fizyczne. Popłakałem się...

     Po nim przybyła pochylona staruszka z nadwagą i parkinsonizmem oraz dwie inne...z rozrusznikiem serca oraz bólami w klatce piersiowej. 

    Podczas odmawiania mojej modlitwy trafiałem do miejsc, gdzie królują figury Matki Bożej, która nas nigdy nie opuści. W telewizji płynęła relacja z zamachu na Jana Pawła II. Do jednego z chirurgów zadzwonił telefon, że ma przybyć do szpitala, ale późnej nikt tego nie potwierdził! Wiedz, że tak się stało, że na dyżurze był zestaw najlepszych profesorów!  

  Wieczorem wezwano nas do bloku, gdzie pod drzwiami jakiegoś mieszkania w pudle podrzucono noworodka. Wezwaliśmy policję, a ładnie ubrane dzieciątko trafiło do szpitala...miało nawet pampersa i gojący się pępek! 

    „Panie Jezu! dlaczego mi to wszystko pokazujesz? Własna matka nie chce swojego urodzonego dziecka. Nawet zwierzęta tak nie postępują!" 

     W nocy był spokój. Podziękowałem Bogu za ten dzień.                                   APEL

 

13.10.2001(s) ZA OFIARY NĘDZY TEGO ŚWIATA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 październik 2001
Odsłon: 854

    Obudzono mnie z Nieba na pierwszą Mszę św. W kościele wzrok zatrzymał („patrzył”) wiz. Ducha Świętego, a psalmista wołał (Ps 97): „Niech sprawiedliwi weselą się Panu”. Jakże widzę Opatrzność Boża z morzem łask oraz pewnością życia wiecznego.

    Po Eucharystii słodycz zalała duszę, a właśnie siostra śpiewała: „skosztujcie i zobaczcie jak nasz Pan jest dobry”. Ty, który to czytasz wiedz, że mamy do czynienia z Cudem Ostatnim. Nie będziesz miał moich przeżyć (mistyka eucharystyczna), ale po czasie zauważysz moc i zapragniesz tego św. Chleba dla duszy...tak jak pragniesz „chleba naszego codziennego” (nigdy się nie znudzi).

    Ja biegnę do Domu Pana z powodu „głodu duszy”, ale Bóg bardziej ucieszy się z twojego przebudzenia i przybycia na takie spotkanie. Kto ma odwrócone dziecko, które nagle wraca - do domu rodzinnego - ten wie o czym piszę!

    W "wolne soboty wal do roboty"...od 7.40 - 13.30 trwał bałagan z nawałem chorych, było też dużo dzieci, ale to wszystko wg intencji:

- lek jest w aktualnym spisie, ale brak go w aptece

- rolniczce nie zapłacono za L4, ponieważ napisałem 29 dni, a płaca tylko od 30!...co mi się stało?

- dziewczyna po stosunku zażyła 3 tabletki wczesnoporonne i dostała krwotoku! 

- pchają samochód, któremu zepsuł się rozrusznik, a inny wiozą na lawecie

- idzie pijany magister z apteki

- pomyłkowo zbombardowano domy mieszkalne w Kabulu

- wypadki w W-wie, kasują park pod zabudowę

- obozy uchodźców

- protesty pacyfistów

- brudne „Morskie Oko”

- pijany prokurator szalał samochodem w W-wie

- uszkodzony telefon w domu, a żona smutna, bo w jej pęcherzyku wykryto (usg) wielki kamień

    Poszedłem na Mszę św. wieczorną, bo jutro mam dyżur w pogotowiu, a pijany podszedł do Komunii św. W drodze powrotnej - podczas odmawiania mojej modlitwy - Pan pokazał mi nędzę tego świata i nas samych: połamane znaki drogowe, rozbabrane budowy, zniszczone chodniki, puste domy i mieszkania, a ludzie nie mają gdzie się podziać.  

    Dzisiaj, gdy to przepisuję (20.10.2017) - oprócz tego, co zna każdy - trwa inwazja „uchodźców” jako jeden z elementów wojny hybrydowej...wyznawców Allaha ze sługami Boga Objawionego. Normalni ludzie (ja jestem „nawiedzony”) nie widzą trwającej już Apokalipsy. Wejdź: www.fakt.pl Odczytał straszne proroctwo Izajasza! Apokalipsa nadejdzie. Tam właśnie dałem mój komentarz...

                                                                                                                   APEL

 

 

 

 

12.10.2001(pt) ZA ŻYJĄCYCH W MROKU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 październik 2001
Odsłon: 1052

     Zerwałem się z krzykiem, bo ktoś wszedł do mieszkania i wyciągał mnie z łóżka. Dobrze, że to tylko sen! Ból zalał serce, a w oczach pojawiły się łzy. Pocałowałem Świętą Twarz Zbawiciela z Całunu i zawołałem jak dzieciątko: ”Tato! Tatusiu! Jezu! Zbawicielu drogi!”.

    Trwa bombardowanie Kabulu. Bieda i wojna, nie działają szkoły, sieroty zostawiono na łaskę losu. Nędza tego świata. Idę do garażu w najwyższym uniżeniu, z pochyloną głową. Właśnie zepsuł się telefon...utrata łączności, jaki to znak z Nieba? 

    W kościele zastałem egipskie ciemności, a dzisiaj Pan Jezus będzie wypędzał złe duchy. Nie trzeba czekać na koniec świata, bo wystarczy brak prądu. Wyobraź sobie horror ludzi w windach, na lotniskach i w metrach, a nawet w miasteczkach z diabelskimi młynami.

    Dzisiaj, gdy to przepisuję Pan Jezus przypomniał czas potopu...tak właśnie  będzie z przyjściem Syna Człowieczego, bo wówczas też „jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali”, a „nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich”. (...) Czuwajcie więc, bo (...) w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie". Mt 14, 37-44

    Św. Paweł na ten moment wołał: „(...) nadeszła dla was godzina powstania ze snu. (...) Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności (...)  Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień (...) nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom. Rz 13, 11-14

    Popłakałem się po św. Hostii i poszedłem do przychodni, wykonywać pracę niewolnika...od 7.00 - 18.15 (bez chwilki wytchnienia)! Prawie padałem: „Tato! przyjmij moje umęczenia za dusze żyjące w mroku”.

    Podczas opuszczania gabinetu lekarskiego z trzaskiem spaliła się żarówka i ponownie stała się ciemność! Nie lubi mnie szatan! Nie lubi, gdy pracujemy z sercem pełnym oddania i miłości Bożej. 

    Dzisiaj, gdy to edytuję trafiłem na dyskusję, którą wywołał św. Jehowy Parkuba, aby „pomóc ludziom szczerego serca ją poznać”: TRÓJCA - prawda czy mit? (Onet.pl Wiadomości. Kościół). 

> Najbardziej biegli teologowie - trójcarze w konkluzji każdej swojej wypowiedzi stwierdzają, że tego pojęcia w zasadzie nawet oni sami nie są w stanie zrozumieć.

> Trójca to taki filozoficzno - pogański twór chętnie zaanektowany przez odstępcze chrześcijaństwo.

    Komisarz-teolog, mądruś, który stoi na staży "prawdy" tłumaczy poszukującym, że nawet „spece" nie wiedzą, a przecież obecność Boga Ojca (Taty) rozumie każde dzieciątko! Inny jest kontakt z Panem Jezusem (Eucharystia), a całkiem odmienne działanie Ducha Świętego!

    Wejdź do Kościoła świętego i padnij na kolana. Zawołaj do Ducha Świętego, a zobaczysz, co napłynie. Tylko nie badaj i nie próbuj Boga, który w rzeczywistości jest niedaleko od każdego z nas, a po Komunii świętej łączy się z naszą duszą. Co Ty badasz i po co?

> Jestem sługą Jedynego Prawdziwego Boga Jehowy.

    To zdanie ujawnia jak groźnym jest przeciwnikiem Jedynie Prawdziwej wiary w Boga Ojca i w Jego Syna, Pana Jezusa oraz w Ducha Świętego. Mydlisz oczy poszukujących drogi, ale staniesz niedługo przed Panem życia i śmierci i odpowiesz za każdą zagubioną owieczkę.

> Zamiast wiec marnotrawić czas w kościele powinieneś raczej sprawdzić, czy to, co się tam wyprawia ma coś wspólnego z Bogiem i czy na pewno On tam jest! A możesz to robić dokładnie studiując Jego, Boga, Słowo, czyli Biblię. Zachęcam Cię do tego...radził mi!

                                                                        Bracie!     

    Trafiłeś na mistyka, lekarza z łaską wiary. Jesteś mądry, a nawet bardzo, ale to jest wynikiem twojego opętania intelektualnego. Szatan pomaga Ci w zwodzeniu wywodami zabarwionymi p r a w d ą. Nie wyjdziesz z tego bez egzorcyzmów. 

> Tak mnie jakoś coś pobudziło do napisania... Kto wie, może duch Jehowy Boga?

    To mnie Pan Bóg tutaj przyprowadził, bo właśnie odczytałem intencję: za żyjących oraz tkwiących w mroku...także za Ciebie, fałszywego nauczyciela i podobnych byłem na Mszy św. i wołałem w mojej modlitwie.

    Ostrzegam wszystkich dyskutujących. Nie dajcie się nabrać, bo wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim! Święty Michale Archaniele wkrocz tutaj, bo moce ludzkie są zbyt słabe.         APEL

11.10.2001(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZAUFALI BOGU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 październik 2001
Odsłon: 499

   Dalej zaburzenie rytmu serca wywołują strach. Zawierzyłem tę dolegliwość Bogu, bo mam wadę serca, a na co dzień stykam się z PAT (napadowym migotaniem przedsionków). To kłopot dla serca, bo trzeba brać do śmierci środki p. krzepliwe.

    Dzisiaj Jan Paweł II ogłosił dzień modlitw o pokój, bo trwa bombardowanie Afganistanu, a muzułmanie ogłosili świętą wojnę. Jaka wojna może być święta?

   Pracę w przychodni zacząłem wcześniej, ale nie było nawału pacjentów i ten czas wykorzystałem na dokładne badanie chorych. To później przydaje się w pośpiechu. Przy okazji mówiłem o Objawieniach Matki Bożej Pokoju w Medziugoriu i o znakach Boga oraz zagrożeniu świata. Ze względu na wizytę wyszedłem wcześniej.

    O 15.00 napłynęła bliskość Pana Jezusa i poczucie zaufania Bogu. W świecie fizycznym mamy to pokazane:

- zaniosłem pieniądze do banku (powierzyłem im swój zarobek)

- chorzy ufają mi jako lekarzowi, oddają w moje ręce swoje zdrowie

- wybieranie partii, wiara w wierność małżeńską, itd.

    W domu napłynęła pokusa opuszczenia Mszy św. (ból głowy). Zły dodatkowo zalecał przez żonę , abym odpoczął („przespał się”), a naprawdę miałem wielkie pragnienie rzucenia zwłok na łóżko, ale „słuchaj się żony i rób odwrotnie”...zerwałem się i tak trafiłem do Domu Pana.

    Zadziwiony słucham wołania Słowa:

1. Proroka (MI 3,13-20a): „Bardzo przykre stały się wasze mowy przeciwko Mnie (…) bo wzbogacili się bardzo ludzie bezbożni, którzy wystawiali na próbę Boga, a zostali ocaleni. (…) Zapisano to w Księdze Wspomnień przed Nim dla dobra bojących się Pana i czczących Jego imię. (…) Wtedy zobaczycie różnicę między sprawiedliwym a krzywdzicielem, między tym, który służy Bogu, a tym, który Mu nie służy”...

2. Psalmista zawołał (Ps 1): „Błogosławiony, kto zaufał Panu”.

3. Natomiast Pan Jezus w Ew (Łk 11, 5-13) zalecił: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. (…) Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień?

    W ręku znajdzie się „Mała niedziela” ze słowami, że mamy stać się jak dzieci…

                                                                                                                                  APeeL

10.10.2001(ś) ZA TYCH, KTÓRZY ZAZNALI DOBROCI BOGA OJCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 październik 2001
Odsłon: 524

    Zbudziły mnie zaburzenia trymu serca (bigeminia i trigeminia), które przeszkadzają w normalnym śnie, muszę się nagle zrywać z lękiem. Padłem na kolana i prosiłem Najświętszego Tatę o pomoc.

   To wołanie powtórzę na Mszy św. o 6.30, bo nie wiem jaka formę ma moje zaburzenie rytmu serca (czy skurcze są komorowe czy nadkomorowe). Podczas czytań byłem nieobecny, senny, pojękiwałem tylko „Tato! och Tato”.

   W przychodni udało się złapać te zaburzenia i skonsultować z koleżanką, która też wskazała na przemęczenie oraz nadużywanie kawy. Dzisiaj otrzymałem dodatkowy dyżur w przychodni. Trafiłem na spokój i o 15.00 odmawiałem modlitwy. Dziękowałem Bogu za Jego dobroć...

   Zdążyłem na Mszę św. wieczorną, a dzisiaj Pan Jezus w Ew. (Łk 11,1-4) nauczył nas Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”), gdzie są słowa: „i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Obecny papież Franciszek nie ma innych kłopotów i chciał te słowa skasować, bo Bóg Ojciec nie „wwodzi nas na pokuszenie”. Jak sprawdzić czy nie ukradniesz, gdy nikt nie widzi? A jak, gdy w myślach planujesz zbrodnię?

   Popłakałem się podczas Eucharystii, bo to jest największa łaska Boga. Przykro mi, że trwa bombardowanie Afganistanu. Syn poprosił o samochód, który mu dałem, a żona wskazała,  że jest to niepotrzebna dobroć! Ilu z nas doznaje takiej dobroci od Boga Ojca, a przecież większości z nas nic się nie należy.

    Ponownie budziły mnie zaburzenia rytmu serca. Po przebudzeniu poprosiłem o zjednanie mojego serca z Sercem Pana Jezusa i szukałem krzyżyka, który wypadł z zabranej mi koszuli...szukałem jak największego skarbu na ziemi.

   Po znalezieniu ucieszyłem się jak dziecko i pocałowałem z uszanowaniem. To sekundy rozrywające ludzkie serce wiedzącego, że Tata Jest! Nawet teraz (29.05.2014), gdy to przepisuję łzy zalewają oczy. Trwają naloty na Kabul. „Panie Jezu! zmiłuj się nad tym światem. Dlaczego nie pragną zaznać Twoich Darów, Twojej i Boga Ojca dobroci?"...

                                                                                                                APeeL

  1. 09.10.2001(w) ZA ZAWIEDZIONYCH...
  2. 08.10.2001(p) ZA NISZCZĄCYCH SIEBIE...
  3. 07.10.2001(n) ZA TYCH, KTÓRZY UTRACILI NADZIEJĘ
  4. 06.10.2001(s) ZA PRZYNOSZĄCYCH POCIESZENIE
  5. 05.10.2001(pt) ZA BRAK WIARY U OBDAROWANYCH
  6. 04.10.2001(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH PILNEJ POMOCY
  7. 03.10.2001(ś) ZA TYCH, Z KTÓRYMI UTRACONO KONTAKT
  8. 02.10.2001(w) ZA UDRĘCZONYCH
  9. 01.10.2001(p) ZA MAJĄCYCH FOBIE
  10. 30.09.2001(n) ZA TYCH, KTÓRYM JEST SMUTNO BEZ PANA JEZUSA

Strona 1726 z 2459

  • 1721
  • 1722
  • 1723
  • 1724
  • 1725
  • 1726
  • 1727
  • 1728
  • 1729
  • 1730

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

1646

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?