W śnie znalazłem się przy jakiś ruinach, gdzie grupa wyrostków  zapytała mnie o zegarek i pieniądze, ale nie miałem. Zacząłem krzyczeć, bo chcieli mi zabrać pieczątkę! Po chwilce wróciłem do nich i mówiłem im o Panu Jezusie oraz naszej odpowiedzialności.

     Dziwne, bo z włączonego radia popłynęły słowa modlitwy odmieniającej serce, a kapłan powiedział, że musimy publicznie dawać świadectwo o Jezusie...w porę i nie w porę!

    W jednej chwilce odczułem wielką radość z faktu, że jestem wyznawcą Jezusa. W myślach zobaczyłem wielka grupę podobnych do mnie trzymających się za ręce i głośno radujących się: „Jezus Jest! Jezus jest z nami!”

    W Belgii o tej porze jest program telewizyjny w którym kamera odwiedza kolejne rodziny, które zapalają świecę i modlą się. Powstaje łączność duchowa między takimi rodzinami. Coś pięknego!

    Myśl wróciła do „Pielgrzyma”...idę przed siebie i daję świadectwo o Jezusie. Podczas słuchania radiowej Mszy św. doszedłem do wniosku, że świadkiem naszego postępowania jest sumienie (Boski sędzia), a odpowiedzialność zależy od naszej świadomości.       

   Z nagranego kazania płynęły słowa o potrzebie życia w łączności z Bogiem, co realizuję obecnie. Barierą jest grzech, który daje cierpienie wewnętrzne. Człowiek mówi, że jest dobry, ale konkretnego bliźniego nie potrafi kochać. Często taką osobę  źle sądzi, obmawia i bezinteresownie jej szkodzi.

   Trzeba korzystać z Sakramentu Pokuty, bo nic nie da ukrywanie grzechów, ponieważ Bóg jest Wszechwiedzący! Radość otrzymujemy po przemianie wewnętrznej i zawróceniu ze złej drogi życia.

    Wówczas jeszcze nie uczestniczyłem w Mszach świętych, ale słuchałem ich transmisji...jak ciężko chory. Tak było, ale moja choroba miała charakter duchowy...      

                                                                                                                            APeeL

 

    W naszej wierze nie usłyszysz słów: dusza, co jest z nami po śmierci oraz Szatan. Ktoś w hierarchii stwierdził, że w Biblii nie ma nic o duszy (nie istnieje dychotomia).

   Tak czytają też Biblię św. Jehowy, którzy uznają Pana Jezusa za człowieka. Podobnie jest w islamie, gdzie Zbawiciel jest prorokiem mniejszym od Mahometa! Panie Jezu!

    Ciało fizyczne otrzymujemy od rodziców z różnymi talentami i wadami, a w momencie poczęcia jest wcielana dusza. Na ziemi badano to i opisano w książce „Eksterioryzacja”...dochodzą do tego stany śmierci klinicznej z relacjami dowodzącymi na istnienie drugiego ciała.

     To ciało niefizyczne porozumiewa się przy pomocy myśli (nie ma „pomieszania języków”), a z tego wynika, że powstają w duszy, a nie w mózgu (stacja przekaźnikowa). Sumienie też jest w duszy...dlatego mamy wyrzuty.

    Nie czuje się bólu fizycznego, bo nie ma już ciała, ale duchowy (np. w Czyśćcu), porusza się z wielką szybkością, przenika wszystko, co jest materialne. To nasze drugie ciało jest niefizyczne.

    Zarazem rodzi się konflikt, bo ciało przyciąga ziemia, a dusza pragnie powrotu do Boga. Dlatego ludzie stwarzają różne wiary...

   „Panie Jezu dziękuję Ci za to szkolenie, każdego dnia inne, a te rady rozgłoszę na cały świat”!

                                                                                              APeeL

   W sennym szkoleniu ujrzałem przebieg modlitw o łaskę dla innych. Nasza modlitwa, cierpienia zastępcze, oddanie własnej łaski wiary „przebija Niebo" - natychmiast spływa na wskazaną osobę lub duszę cierpiącą w Czyśćcu. Zważ na moc modlitw wielu ludzi na świecie...wówczas spada deszcz łask!

    Druga część natchnienia pojawiła się przed snem. gdy z wielką jasnością ujrzałem wartość „cichej intencji". Przekazujesz jakieś cierpienie, wyrzeczenie za kogoś...robisz to dla Chwały Boga.

   Wiele razy napływa podczas mówienia o sobie (chwała własna) od Anioła Stróża: „Nie!” Robisz coś dla Jezusa, a właściwie w łączności z Nim dla kogoś - nie wolno ci o tym mówić!

    To jest tak ważne, że nawet podczas zapisywania tych zdań napływały rozpraszające pokusy: „kawa" i „radio". Zostałem oderwany od zapisania zdań;

- cicha intencja, cierpienia zastępcze - to Chwała Jezusa

- rozgłaszanie (chwalenie się) pomaganiem - to chwała nasza!

        Jakże jest to jasne i proste, a zarazem piękne...

                                                                                                      APeeL

    Drogę do życia wiecznego prędzej wskaże ci pokorny prostaczek niż pyszny mędrek. Stań się małym, a bądź wielkim w Jezusie. Żyjąc dla Niego będziesz miał radość z Jego chwały, znajdziesz pokój i pogodę ducha.

   Każdy czas spędzony z Jezusem jest dobry. Najważniejsza jest Jego Wola...nawet w udręczeniach. Wszystko jest dobre z Jezusem...oprócz grzechu! Nie ważna jest krzywda własna, ale krzywda czyniona Jezusowi!

    Jezus na krzyżu nie wydał z siebie skargi...tak wielka była Jego cierpliwość. Dla najmilszych synów Boga męka jest rozkoszą. Prawdziwą męką są radości i pociechy, które otrzymują od świata. Każde miejsce i czas jest dobry dla modlitwy - w niej tu na ziemi zaznasz nieba. To jest środek Prawdy!

   Im bardziej poznajesz Boga, tym bardziej Go kochasz. Widzisz, że On jest w tobie...to prowadzi do miłości, służby, uczciwego życia, pokory, pogardy ciała, a w końcu do wybrania drogi życia świętego! Na szczycie cierpienia jest ofiara życia dla Boga Ojca…

   Grzesznik uzyskuje szczęście w dobrach ziemskich. Ty żyjesz Miłością do Boga, a oddalenie sprawia cierpienie (rozłąka dziecka z ojcem). Wiesz, że wyzwolenie z ciała (śmierć) przerwie to cierpienie.

    Żyjąc wg Woli Boga masz przedsmak życia wiecznego, a w walce na ziemi spotkają cię przeciwności;

1. własne ułomności i zmysłowość

2. otaczający świat

3. diabelskie sztuczki.

    Siła ducha unosi ciało, które przeszkadza w widzeniu Boga. Poprzez ciało możemy odczuwać Miłość Boga, ale dopiero śmierć umożliwia spotkanie Stwórcy twarzą w Twarz. Tak dokonuje się pełnia szczęścia...

    Dzisiaj, gdy to opracowuję (09.08.2020) „patrzą” artykuły;

- o ks. Jerzym Popiełuszce

- Droga na Ołtarze ofiar terrorystów Peru

- Beatyfikacja Francuskiej Misjonarki…

    Tak przepisywałem to na maszynie podczas spokojnego dyżuru w pogotowiu. Dzisiaj są to moje doznania, które ułożyłbym prościej, bo mistycy piszą dla mistyków. Mogę dodać, że Prawda Boża jest niezmienna od Początku Objawienia!

    Na dowód tego mam otworzyć „Wyznania” św. Augustyna, który pisze (Księga Jedenasta. VII); „Z Twego więc Słowa nic nie przemija i nic nie następuje, ponieważ jest prawdziwie nieśmiertelne i wieczne”…

                                                                                                                                  APeeL

    Ile czasu straciłem na czytanie i streszczanie materiałów o medytacji wschodniej propagowanej przez udający tygodnik katolicki „Przegląd Powszechny”. To samo było z „Zarysem filozofii spotkania”. Jerzy Bukowski. Znak.1987.

   A nie wiedziałem ile będę żył! Autor cytował innych...tam Max Scheler wskazał, że o człowieku możemy mówić, gdy spełnia trzy warunki: 1) sensowność poczynań 2) swoista pełnoletniość 3) panuje nad swoim ciałem.

    Nad każdym problemem można dyskutować do końca świata: co oznacza panowanie nad ciałem? Co oznacza człowiek wolny wewnętrznie?

    Człowiek jest połączeniem duszy i ciała i musi reagować na złożone sytuacje, zgodnie ze swoją cielesno-duchową naturą. Sprawia to niekiedy znaczne kłopoty w dążeniu do układania sobie życia wg porządku ducha (podporządkowanie cielesnej sfery prawom duchowego życia).

    Spotkanie może wydarzyć się między człowiekiem, a Bogiem (z Osobą Osób), co jest pokazane w Starym Testamencie...

      Zobacz bełkot naukowy:

1) uczucie napełniania umysłu światłem

2) emocje najwyższego zadowolenia

3) poczucie transcendentalnej miłości

4) współczucie dla wszystkich istot żywych

5) poczucie misji i zmiany charyzmatyczne osobowości.

    To tematy dla mistyka, ale kogoś po po skończeniu psychologii i teologii...

    Szkoda, że nie ma książki, którą miałem napisać...dla przebudzonych. Właśnie na ziemię wypadła książeczka Gerge W. Kosicki CSB „Naglące wezwanie”. Krótko mówiąc po przebudzeniu nie czytaj takich dzieł, bo nic z tego nie zrozumiesz i uciekaj o rad bezbożnych psychologów, bo są to fałszywi przewodnicy...

                                                                                                               APeeL