Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

23.10.2000(p)  ZA PRAGNĄCYCH UWOLNIENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 październik 2000
Odsłon: 120

     Dzień zacząłem od pracy w przychodni, jakoś szło, ale nie mogłem wyjść, ponieważ ciągle wpadali. O 15:00 nie znałem intencji, ale z telewizji popłyną informacje o uwolnieniu R. Zagórnego, który wysypywał zboże i za to został uwięziony (jego uwolnienia pragnęli rolnicy).

     Przepłynie cały świat pragnących uwolnienia:

- od Czeczenów walczących z Sowietami

- poprzez uwięzionych w palących się samochodach i budynkach

- zablokowanych życiowo

- zesłani pragnący uwolnienia do RP z Kazachstanu

- na końcu są ci, którzy mają poczucie uwięzienia w ciele.

      Po przebudzeniu napłynęła osoba s. Faustynki, która pragnęła powrotu do Królestwa Niebieskiego! Wzrok zatrzymał obraz ożywionego Łazarza!

     Na Mszy świętej w czytaniu będzie ostrzeżenie przez św. Pawła dla pragnących powrotu do Królestwa Bożego (Ef 2,1-10): „I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata (synach buntu)”. Dodał, że „Łaską bowiem jesteście zbawieni”.

      Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 12,13-21) powiedział do skłóconych: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia”.              Wspomniał też słowa Boga Ojca do bogacza: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem”.

     Komunia święta pękła na pół, a to znowu zapowiedź jakiegoś cierpienia z ochroną Pana Jezusa. Wyszedłem z nabożeństwa różańcowego, krążyłem, napadła mnie chęć uczynienia dobra czyli zmycia naczyń za żonę, a ona nie lubi tego, bo czynię to niedokładnie...właśnie wpadła z krzykiem.

     Z telewizji napłyną obrazy narkomanów, ilu z nich pragnienie uwolnienia. W smutku zawołałem: "Tato! Ojcze!"...                                   

                                                                                                        APeeL

 

22.10.2000(n) ZA ŁAMIĄCYCH PRAWO BOŻE I STANOWIONE PRZEZ LUDZI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 październik 2000
Odsłon: 118

    Po wstaniu serce zalało poczucie naszego wygnania oraz wyrzuty sumienia związane z poprzednimi grzechami oraz obecnymi, bo jesteśmy marni!

     Z radia „Maryja” popłynie dyskusja o nałogach (świadectwa), seksie, obżarstwie, pijaństwie, zażywaniu narkotyków oraz o ogólnym zepsuciu! Obowiązuje u takich demoniczna zasada, "aby być zdrowym trzeba być rozpustnym...żyje się po to, aby jeść i pić".

     Teraz, gdy to przepisuję pokazują rockmena o takim postępowaniu (23.07.2025). Nie widział znaków ostrzegawczych, bo kilka razy mógł zginać...po wypadku na kładzie miał zatrzymanie czynności serca.

     Wrócił wczorajszy dyżur na którym złamałem przyrzeczenie, że nie będę pił i stawiał alkoholu. Jednak obdarowany kupiłem dla personelu butelkę (grzech). Po rozlaniu wzrok zatrzymał św. Michał Archanioł. Nie wypiłem i podziękowałem za ochronę.

     Wszystko jest w ręku Najświętszego Taty, a ja wciąż wierzę w swoje możliwości! Tak postępują niewierni, którzy pokładają ufność w gimnastyce, biegach i diecie!

     W słoneczku stałem przed kościołem, płynęły czytania, a w pewnej chwili zawołałem: "święty Pawle przeproś Najświętszego Tatę za moją nędzę"! Serce ścisnął ból, a łzy leciały po twarzy. To sekundy, bo więcej nie wytrzyma nasze słabe ciało!

    Na początku Mszy świętej wzrok zatrzymał  obraz Jana Pawła II z dzieciątkiem, a chodziło o zakaz zabijania (aborcję). Tak działa Prawo Boże (Dekalog), a dodatkowo lekarze przyrzekają, że nie będą szkodzić.

    Później w tej intencji popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego:  "za łamiących Twoje Prawo, Ojcze!" Niedziela, a wszystkie sklepy z alkoholem są czynne! Nie mam forsy, szkoda na tacę, ale nie na alkohol! Zobacz naszą nęcę.

       W słowie będzie przekaz proroka Izajasza o Panu Jezusie (Iz 53,10-11), ale to dotyczy także nas , bo wielu: „Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie”.

    Św. Paweł wskazał (Hbr 4,14-16), że wzorem jest Arcykapłan, Pan Jezus, który zna nasze słabości, współczuje i jest miłosierny!

     W Ewangelii (Mk 10,35-45) Pan Jezus wyjaśnił głupi pomysł Jakuba i Jana, aby siedzieli przy Nim po jednej i drugiej stronie. Przecież nie mogą przyjąć jego krzyża i pic Jego kielicha!.

      Podczas podchodzenia do Eucharystii normalnie płakałem! W tym czasie chór śpiewał: "wszystko daję Ci". To prawda, bo wszystko oddają Panu Jezusowi, mojemu Zbawicielowi...wszystko!

     Święta hostia pękła na pół, a to oznacza zapowiedź jakiegoś cierpienia w którym Pan Jezus będzie ze mną ("my")...w mojej słabości! Nie mogłem dojść do siebie, nasze ciało jest zbyt słabe na wstrząsy duchowe, ale w tym czasie jestem z Panem, omijam ludzi, odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego.

     Przypomniało się moje łamanie prawa...napłynęło 10 Przykazań Bożych! Dalej są to: łamiący przepisy w zakładach pracy, śluby w zakonach oraz zdrady różnego typu. Wróciła osoba kapłana popierającego bolszewizm, a to nie ma końca. Sakramenty Święte i nasze prawo ze zdradami w małżeństwach!

      Ponadto trafiliśmy na ciężki wypadek jako wynik ustanowionego prawa dla kierowców...po zabawie kierowca wpadł w poślizg, cztery osoby były ranne, a samochód gasiła straż.

      Podczas wczorajszego przejeżdżania obok figury Matki Bożej przesunął się cały świat...w tym Palestyńczycy i Izraelczycy.

                                                                                              APeeL

 

 

 

21.10.2000(s)  WDZIĘCZNY ZA DOBROĆ BOŻĄ I OCHRONĘ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 październik 2000
Odsłon: 121

      Nie obudziłem się na walkę bokserską Gołoty, a teraz zerwałem się na Mszę świętą o 6:30, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Nagle ujrzałem dobroć Boga Ojca oraz Jego ochronę. Łzy zalały oczy, ponieważ wielokrotnie mogłem zginąć z powodu alkoholizmu, a ostatnio w czerwcu złamałem sobie kostki stopy lewej i zdjąłem gips, aby żona nic nie wiedziała!

     Św. Paweł wskazał (Ef 1,15-23) na moc Boga Ojca względem nas wierzących. Czynem tym było wskrzeszenie Syna i posadzenie Go po Swojej prawicy, „ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym”.

    Psalmista dodał (Ps 8,2-7+, że: „Dałeś Synowi władzę nad swym dziełem”. Natomiast Pan Jezus zapewnił (Ewangelia: Łk12,8-12), że: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych”.

     Po czasie dowiedziałem się o strasznej klęsce Gołoty, a pokazano też szkodników marchwi, które wabi się, a po nalocie opryskuje! Jeszcze ofiary śmiertelnego wypadku w Peru z udziałem Polaków.

      W pogotowiu pokój lekarski był jeszcze zajęty (tak bywa, gdy dyżurny jest na wyjeździe)...z tego powodu poszedłem do przychodni, gdzie na mnie napadnięto i musiałem pomagać, a dzisiaj jest lekarz dyżurny.

    Później podczas pięknej pogody i przejazdu karetką pojawiła się - na wyciągnięcie ręki - bliskość Pana. Z wdzięczności popłynie część chwalebna Różańca, a później reszta.

     W drodze powrotnej trafiliśmy do pacjenta z bólami brzucha, jego żona krzyczała, że nie chce z nią rozmawiać, bo cały czas ogląda telewizję. Zawrócono też do umierającego po spożyciu grzybów. Wezwałem R-kę, a smutek zalał serce...

      Czekałem na umówionego pacjenta (badanie kierowcy), ale nie przybył, ponieważ skradziono mu dokumenty! Przez chwilkę znajdź się na miejscu takiego biedaka. Znowu daleki wyjazd do 80-latki z krwawieniem z macicy...

     Tak piękny dzień, a tu smutek ze współczucia chorym oraz zagrożonym utratą życia. Dalej trwał nawał wyjazdów i tak przez całą noc, dodatkowo męczyły sny. Na koniec pojechaliśmy do pacjenta z dusznością.

    Koniec, można jechać do domu...z serca kupiłem żonie wielką różę, a ona czekała na mnie z dobrym śniadaniem z późniejszym, należnym odpoczynkiem.

     Zawsze cieszę się z dyżuru w wolną sobotę, a jego przebieg jest niezgodny z moim oczekiwaniem...

                                                                                                   APeeL

20.10.2000(pt) ZA PORZĄDKUJĄCYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 październik 2000
Odsłon: 134

      W przebiegu poniższych dni ujrzę dobroć Boga Ojca...

18/19 X...praca przez całą dobę (24 godziny)

20 X...dalsza praca do 18:00

21 X...ponowny dyżur 24 godziny!

      W czasie dzięki mojej determinacji udało się spożyć Boży Chleb, który cały czas daje mi moc do niewolniczej pracy. Dziwisz się, że nagle lekarze umierają? Najświętszy Tata zna moje serce i dobrze wie, że pragnę żyć tutaj tylko dla Niego, dla dawania świadectwa wiary z moim pragnieniem powrotu do królestwa niebieskiego, naszej Wiecznej Ojczyzny!

     O 2:00 w nocy trafiłem do mojego bloku pod figurę Matki Pana Jezusa, po wezwaniu do zgonu. To wówczas była zmora bo, tutaj są dwa kroki, a na koniec naszego terenu jedziesz pół godziny. Nie przyjmują teraz takich wezwań oraz do porodów, które są zdarzeniami fizjologicznym, chyba, że wynikają z nagłego zagrożenia matki i dzieciątka.

     Dzisiaj Bestia kusiła Mszą świętą, a miałem być wcześniej w przychodni! Zapytasz: jak to możliwe, aby Szatan kusił w ten sposób? Jeżeli masz jakieś pilny obowiązek życiowy, nie możesz go odkładać...w tym czasie biec do Boga Ojca! To typowe demoniczne „dobro”.

    Przecież nigdy nie wiesz, co się może zdarzyć, a nasz Deus Abba  dba o wszystkie Swoje dzieci! W tym kuszeniu użyłem wody święconej, wyraźnie odczułem jego odejście, które wyraziło się uwolnieniem od ucisku "złej energii".

     W czasie pracy z radia popłynie piosenka o miłosnej o rozłące, a ja miałem łzy w oczach, bo nie mogłem być na Mszy świętej.

      Spokojnie pojechałem do kościoła na 18:00, gdzie trafiłem na zakończenie różańca. Popłakałem się po Eucharystii. Nie mogłem modlić się zmęczenia. To dzień porządkowania mojego bałaganu, a w sercu sprzątaczki z przychodni i moja żona. Ogarnij cały świat takich.

                                                                                                             APeeL

 

19.10.2000(c) ZA OFIARY NIERÓWNOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 październik 2000
Odsłon: 146

   Tuż po wstaniu napłynęło pragnienie przyjęcia Eucharystii (to jest głód duszy podobny głodu ciała). Popłynie "Anioł Pański", a łzy zaleją oczy podczas przeczytania słów: "godny obietnic Chrystusowych". Jakże pragnę tej łaski...zawołałem tylko w sercu: "Tato! Tatusiu! Och Jezu! Jezu!"

     Człowiek bez Światła Bożego nie ujrzy bezmiaru obdarowania: od umycia się, codziennego chleba do ogólnej sprawności, bo miał to od dziecka i co jest w tym dziwnego? Za co tu dziękować?

     Dzisiaj nie będę na Mszy świętej, ponieważ mam dyżur w pogotowie i dlatego muszę wcześniej zacząć pracę. Dziwny zestaw pacjentów:

- pierwszą pacjentką będzie kandydatka na kierowcę (umawiam się z takimi)

- młoda z ojcem, niepełnosprawna psychicznie...stara się o rentę (biedni), a to jest sprawa psychiatry

- kilka osób po zaświadczenia do urzędu w sprawie zapomóg finansowych

- młoda przybyła ze skargą na urząd...nie ma pieniędzy, a oni każą czekać miesiąc!

- chory psychicznie z rodziny patologicznej prosi o pożyczenie 5 zł.!

     Po przybyciu na dyżur psom rzuciłem pożywienie, ale największy złapał wszystko! Sądziłem, że intencja będzie za tych, którzy nie chcą się dzielić! Padłem w sen dziękując, bo trwał 1.5 godziny, a w tym czasie kolega był szarpany, ponieważ dzisiaj było dużo wypadków!

      Teraz trafiłem do bogatej wioski z pięknymi willami, gdzie w „psiej budzie” i to rozwalającej się było chore dziecko. Trafiłem też do biedaka, samotnego z udarem niedokrwiennym. Podczas zabierania go do karetki...chcieli dać forsę, ale nie mieli grosza. Ja nie przyjąłbym od nich nawet grosza, ale Pan Bóg policzył im pragnienie bycia wdzięcznym! Piszę to w analogii do naszych darów za które nie dziękujemy...

     W tym czasie popłynie cała moja modlitwa przebłagalna. Z powodu wielkiego bólu duchowego zasnąłem na ławce przed pogotowiem. Po chwilce będę słuchał audycji w radiu Maryja...o męczeństwie księdza Jerzego Popiełuszki, a noszę jego wizerunek. Przykro mi, ponieważ czerwoni zgarniają wspólny majątek rodaków (art. w "Gazecie Polskiej"). Wejdź: Kwaśniewski uderzył w biednych

 "Prezydent Aleksander Kwaśniewski zawetował ustawę uwłaszczeniową. Przypomnijmy, że celem tej ustawy było obdzielenie majątkiem - dotąd państwowym lub gminnym - możliwie dużej liczby obywateli, którzy dotąd na prywatyzacji w ogóle nie skorzystali. U schyłku lat 80. i na początku 90. z "dzikiej prywatyzacji" najbardziej skorzystała komunistyczna nomenklatura"... 

                                                                                                                 ApeeL                                                                                                                                     https://www.niedziela.pl/artykul/65450/nd/Kwasniewski-uderzyl-w-biednych  

 

  1. 18.10.2000(ś) ZA ODDANYCH CHORYM I ZA DUSZE TAKICH…
  2. 17.10.2000(w) ZA WYSTAWIONYCH NA NIEBEZPIECZEŃSTWO…
  3. 16.10.2000(p)   ZA POTRZEBUJĄCYCH SPECJALNEJ INTERWENCJI...
  4. 15.10.2000(n)   ZA ZATROSKANYCH O MIENIE...
  5. 14.10.2000(s) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO SPEŁNIĆ PRAGNIENIA...
  6. 13.10.2000(pt) ZA CIERPIĄCYCH BEZ WINY…
  7. 12.10.2000(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MAJĄ UMIARU…
  8. 11.10.2000(ś) ZA OBCYCH WŚRÓD SWOICH…
  9. 10.10.2000(w) ZA ZATROSKANYCH O WIELE...
  10. 09.10.2000(p) ZA PRZEGRANYCH…

Strona 1808 z 2484

  • 1803
  • 1804
  • 1805
  • 1806
  • 1807
  • 1808
  • 1809
  • 1810
  • 1811
  • 1812

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1320

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?