Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

15.11.1997(s) ZA NAPASTLIWYCH I DUSZE TAKICH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 listopad 1997
Odsłon: 14

     W śnie ujrzałem postać Anioła z piękną twarzą i białym wiankiem na głowie, miał też białe skrzydła. Na kończącym się dyżurze w pogotowiu zerwałem się wcześniej,  duszę i serce zalał pokój z pragnieniem modlitwy. Popłynie "Anioł Pański" oraz cz. chwalebna różańa oraz różaniec Pana Jezusa. Przesunęła się duchowość zdarzeń:

- natrętne pacjentki proszące o powtórki recept, a za 10 minut będzie ich lekarz w przychodni

- dyspozytorka chce mnie wysłać na wyjazd, bo spóźnia się dyżurny   

- kierowca na siłę pragnie umyć silnik mojego samochodu, a forsę wziął już dawno  - odwożę syna, a ten prosi o powrót, bo zapomniał o forsie

- żona zła, bo sąsiedzi zajęli dwie suszarnie, a dodatkowo mówiła o napastliwej koleżance.

- z włączonej telewizji napłynie scena prowokacji do bójki.

     Po wyjściu z domu napadł na mnie pacjent i opowiadał o kolanie. Pomyślałem o intencji modlitewnej za natrętnych, ale  to naprowadziło mnie do napastliwych, co oznacza skłonnych do zaczepek i kłótni, za lubiących dokuczać. Jak wielkie cierpienie sprawiają tacy Bogu Ojcu.

    Zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną, a teraz, gdy to zapisuję „patrzy” Pan Jezus w koronie cierniowej. Na ten czas z telewizji padają napastliwe wypowiedzi premiera Buzka, który ma spotkać się z Janem Pawłem II. Córka podarowała mi książkę „Świat Biblii” z miejscami, gdzie działał Zbawiciel. W telewizji RTL popłyną obrazy ze świata zwierzęcego (wilki, barany, krokodyle i ropuchy).

     Ciemno, a na Mszy św. rozterka w sercu, bo jest znajomy kapłan, a czuję, że nie mogę przyjąć Eucharystii. Zawołałem tylko: „Tato! Tatusiu! Tato! Tato!” Popłynęły czytania...

1. Dalsze słowa z Księgi Mądrości (Mdr 18,14-16.19,6-9) o zapowiadanej wędrówce narodu wybranego: „Całe stworzenie znów zostało przekształcone w swej naturze, powolne Twoim rozkazom, by dzieci Twe zachować bez szkody. Obłok ocieniający obóz i suchy ląd ujrzano, jak się wynurzał z wody poprzednio stojącej: drogą otwartą - Morze Czerwone i pole zielone - z burzliwej głębiny. Przeszli tędy wszyscy, których chroniła Twa ręka, ujrzawszy cuda godne podziwu. (…) wielbiąc Ciebie, Panie, któryś ich wybawił”. \

2. Psalmista zalecił to, co powinniśmy czynić do końca tego świata (Ps 105,2-3.36-37.42-43): „Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. Szczyćcie się Jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających Pana”.

3. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Łk 18,1-8) zalecił swoim uczniom, że: „zawsze powinni modlić się i nie ustawać”. Dodał, że: Bóg weźmie „w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie”?

                                                                                                                                                                  APeeL

14.11.1997(pt) ZA OFIARY NASZYCH SŁABOŚCI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 listopad 1997
Odsłon: 2

     O drugiej w nocy padłem na kolana z krzykiem serca „mamełe”...ja nie znam języka żydowskiego, ale przy przepisywaniu tego świadectwa dowiedziałem się, że to słowo oznacza: mamusię, mateńkę! Ciemno, zerwałem się na Mszę świętą po pocałowaniu figurki Matki Bożej, a wzrok zatrzymał obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

     Obraz przedstawia Maryję trzymającą Dzieciątko Jezus, któremu Archaniołowie Michał i Gabriel ukazują narzędzia Męki Pańskiej. Poprosiłem Matkę Bożą o ochronę, popłynie „Anioł Pański”.  Na Mszy świętej było kilkanaście kobiet śpiewających pieśń” „Kochajmy Pana, bo Serce Jego żąda i pragnie serca naszego”.

    Przepłynie świat, puste kościoły na Zachodzie oraz obrazy dające posługę...od opieki społecznej poprzez swoją działalność do upracowania mojej żony. Jakże cierpi Pan Jezus z tego powodu. Popłynęły słowa czytania...

1. Z Księgi Mądrości (Mdr 13,1-9) o tych, którzy nie widzą cudu stworzenia wszystkiego, a przez to „ na dzieła nie poznali Twórcy”. To było tak dawno, a ja potwierdzam to wszystko i to jako lekarz (budowa i funkcje naszego ciała fizycznego). W tym czasie ludzkość urzeczona pięknem widzi we wszystkim „bóstwo czyli przyrodę”, a to wszystko uczynił Władca, Twórca piękności! Wielu jednak z wielkości i piękna stworzeń poznaje Stwórcę. Ci właśnie pragną Go znaleźć. „Ale i oni nie są bez winy: jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana”?

2. Psalmista dzisiaj wołał (Ps 19,2-5ab): „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon. (…) Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, ich słowa aż po krańce świata.

3. Pan Jezus ostrzegł nas (Mt 24,42a.44): „Czuwajcie, i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Dodając w Ewangelii (Łk 17,26-37), że z Jego ponownym przyjściem będzie tak jak podczas potopu za Noego i Lota z Sodomą, gdy z nieba spadł „deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich”.

    Tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi. „Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”.

    Ja wiem o tym i żyję tylko wiarą, bo reszta jest dodana. Nie czekaj, zawołaj do Boga Ojca o prowadzenie do świętości i idź za natchnieniami płynącymi ze świata nadprzyrodzonego! Popłakałam się przed konsekwencją wołając: „Jakże miła jest Świątynia Twoja Panie! Jezu! Jezu! Ojcze! Tato!” Nie wypowiesz bólu spowodowanego tęskną miłością, którą może ukoić tylko św. Hostia w której zawarte jest Duchowe Ciało Pana Jezusa. Faktyczny „Żywy Chleb” dla naszych dusz! !

     Jak wielka jest nędza posługujących, także moja. Zaczynam pracę w przychodni, a jeszcze nie wiedziałem, że to będzie tak ciężki dzień. Właśnie zerwano do babuszki z niedokrwieniem mózgu, powinni wezwać pogotowie. Jak wielka jest masa skrzywdzonych,  bezrobotnych i wyczerpanych.

     Już na dyżurze w pogotowiu przywieziono na wózku ojca, który przewrócił się na plecy. Dalej było: niebezpieczne zakażenie skóry w cukrzycy, nadczynność tarczycy, a na końcu małżeństwo po utracie syna (zginął w wypadku). Ile jest przyczyn słabości i naszej nędzy, a na dodatek mam ścisły post w intencji pokoju na świecie, a bliżej w b. Jugosławii! Wszystko dopełniła ulewa...

    O 21:00 z radia popłynie modlitwa, a z mojego serca wyrwie się dziękczynienie: „Dziękuję. Ci Boże za Twoją nieskończona dobroć. Nie zostawiłaś mnie samego. Twoja moc i miłość sprawiły, że mogłem uczynić wiele dobra”! Do rana był spokój za który dodatkowo podziękowałem!

                                                                                                                                                                    APeeL

12.11.1997(ś) ZA OPANOWANYCH NIEMOCĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 listopad 1997
Odsłon: 714

    W śnie ciągnąłem wóz konny z ciężko chorymi...aż do przebudzenie o 2.00. Przez chwilkę pomagał mi kolega...zrywałem się jeszcze o 4.00 i 5.00. W wielkiej mgle oraz smutku w sercu jechałem na Mszę św. o 6.30. Chodziło o grzech w myślach, a z łaską wiary widzisz swoją słabość, a nawet nędzę.

    Jakby na ten czas zastałem zamknięty kościół z opóźnionym nabożeństwem. Napłynęła osoba pierwszego prezydenta Czech Vaclava Havla, który palił, a teraz cierpi na nowotwór i płacze po operacji...zawodzą maszyny i ludzie.

    Poprosiłem Boga o przebaczenie i już wiem, że jest to „duchowość zdarzeń’ w ramach dzisiejszej intencji modlitewnej. Moje myślenie nie wskaże jej, ale będzie wyłożona. Wróciła wczorajsza niemoc seksualna, chorzy na ludzki niedobór odporności (HIV) powodujący AIDS (z próbami stworzenia szczepionki) oraz Pan Jezusa w Ew. (Łk 17, 11-19) uzdrawiający dziesięciu trędowatych.

    Teraz sam popłakałem się, gdy kapłan prosił o przebaczenie naszych grzechów. Napłynęło pragnienie spowiedzi...wczoraj nie podszedłem do konfesjonału, a dzisiaj nie ma spowiednika. W bezsilności zawołałem; „Ojcze! Przepraszam jakże pragnę świętości!”

    Łzy zalały oczy podczas śpiewu przed Eucharystią; „Jezu dobry i cichy serca pokornego, uczyń serce moje wg Serca Twego”. Nie mogłem wyjść z kościoła…

    Wcześniej zacząłem przyjęcia chorych, a dzisiaj będzie straszny nawał...za nich ofiaruję ten dzień mojego życia;

- pobity policjant

- żona, której męża zawiozłem do szpitala z zatruciem alkoholem i obrzękiem mózgu (zagrożenie życia)

- samobójca, który rozwodzi się

- obcy ciężko chory, któremu nie mogłem pomóc, bo nie było karetki

- bezrobotni bez grosza

- młoda z zespołem szyjnym, niezdolna do pracy

- smutna wdowa...

    Na szczycie udręki około 10:30 sam byłem bezsilny, bo miałem jeszcze dwie ciężko chore, a nadal nie było karetki. W tej sytuacji chciało mi się płakać i zawołałem; „Panie Jezu zmiłuj się nade mną”...

    Wracałem o 15.00 odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego, sam opanowany niemocą i to w dniu ścisłego postu w intencji pokoju na świecie. Podczas odmawiania mojej modlitwy napłynie potwierdzenie intencji;

- porzucona przez męża z piątką dzieci (w W-wie miała wszystko, teraz przeniosła się na wieś)

- poinformują o przemocy i maltretowanych w rodzinach

- bezsilność ofiar powodzi

- Jan Paweł II wystąpił jako chory i b. słaby...

    Zapisują to, a właśnie żonie wypadła butelka z winem i wszystko zostało zachlapane. Napłynął świat wypadków, nagłych śmierci, bezsilnych w rządzie wobec protestu anestezjologów oraz wobec młodocianych morderców, którym grozi tylko „akcja wychowawcza”...

                                                                                                                           APeeL

11.11.1997(w) ZA UWOLNIONYCH I ZA DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 listopad 1997
Odsłon: 699

    Po 12 godzinach udręk (przychodnia plus pogotowie) otrzymałem od Pana łaskę spokojnej nocy. Dopiero o 7:00 jedziemy do wioski "na piachach", gdzie zabieram dziadka z częstoskurczem nadkomorowym (180 na minutę).

   W oczekiwaniu na zabranie chorego łasił się do mnie pies na łańcuchu. Ja boję się psów, bo byłem pogryziony, ale tego z trudem uwolniłem, ponieważ łańcuch był skręcony drutem.

    Radował się, skacząc do góry i kręcąc się wokół ogona, ale gospodyni mówiła, że atakuje ludzi na drodze. Po dobrym śniadaniu trafiłem na Mszę o 10.00 z wołaniem za ojczyznę i płaczem podczas gry orkiestry strażackiej; "Ty uwolniłeś nas Panie". To prawda, bo mamy namiastkę wolnej ojczyzny, dobre i to!

    Mam wielką radość z powodu upadku czerwonych...zostaliśmy uwolnieni od zbrodniczego systemu, ale zniewolenie zostanie. Podszedłem do spowiedzi, bo jest to uwolnienie od grzechów. Niepotrzebnie podczas kazania krzyczał proboszcz, chyba tak chciał ukryć swoje rozczarowanie, bo nie wiadomo, co władza zrobi z takimi stanowiskami.

    Na wczorajszej Mszy św. padły słowa z Księgi Mądrości (Mdr 1, 1-7), że; "przewrotne myśli oddzielają od Boga /../ mądrość nie wejdzie w dusze przewrotną, nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi /../."

    Pan Jezus w Ew (Łk 17, 1-6) wskazał, ze zgorszenia nadejdą, ale trzeba przebaczać żałującym za grzechy. Trudno jest jednak przyznać się do grzechu...

    Podczas Eucharystii w intencji tego dnia ból zalał serce. Złagodzi go odmawianie mojej modlitwy, która będzie trwała także podczas uroczystej zmiany warty przy grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Resztkę skończę na cmentarzu, a jest to miejsce uwolnienia dusz od naszych ciał (przejście od niewoli poprzez śmierć do życia wiecznego).

    Jakże pasują tutaj słowa z Księgi Mądrości (Mdr 2): Bóg stworzył nas dla nieśmiertelności. Człowieka uczynił na obraz i podobieństwo Swoje i dla wieczności. Popłynie też program o Ryszardzie Kuklińskim, który przyczynił się do uniknięcia ataku atomowego na Europę.

    W ręku mam artykuł o uwięzionych w Białołęce, gdzie siedzą płatni zabójcy i alimenciarze. Władza ludowa miała nieskończone możliwości dręczenia, a nawet zabijania. Wyobraź sobie biedaczynę posądzonego o spłodzenie dziecka z wsadzeniem go jako "naznaczonego" do więzienia.

   To nie są żarty, bo dzisiaj, gdy to przepisuję (12.11.2019) jest wielki krzyk w sprawie świętych sądów bolszewickich, a przez lata robiono sobie żarty z prawa. Przestępca, kardiochirurg dr. G. świadomie zostawił wacik w sercu operowanego, ale skazano innego dr. G. za przyjęcie łapówki w postaci pętka kiełbasy.

   Do Białołęki przywożono też morderców z krajów byłego ZSRR. Taka była przyjaźń w czynieniu zła "tym, co nie z nami". Izba lekarska właśnie zawiesiła pr. wyk. zawodu koledze, który ma pogląd na szczepienia niezgodny z producentami!

   W tym czasie na wolności jest i pracuje ginekolog, który gwałcił pacjentki. Wyrok na niego zostanie wydany za 10 lat i wówczas Izba zabierze mu zezwolenie na pracę. Nie wolno źle się wyrazić na demokratycznie wybrany samorząd lekarski, gdzie zgłaszasz siebie samego. Zwyrodnienie tych kolegów doszło do zenitu. Dla uwiarygodnienia obwieszają sami siebie blaszkami z napisem; "zasłużony"...

    Kończą moje modlitwy i przepraszam Pana za moje grzeczne życie; za myśli, słowa i uczynki!

                                                                                                                                         APeeL
 

10.11.1997(p) ZA TYCH, KTÓRZY UMIŁOWALI MOJĄ OJCZYZNĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 listopad 1997
Odsłon: 788

    O 4:00 padłem na kolana, bo dzisiaj skończyłem 54 lata. Przepłynęły obrazy świństw, które czyniłem w moim życiu. Zacząłem wołać; "Tato! Tato! Tatusiu! proszę przebacz! Wymaż moje złe myśli, słowa i uczynki."

   W śnie ujrzałem pożar, który później spotkam podczas wyjazdu karetką oraz pędząca na sygnałach straż pożarną i małą pajęczynę z pająkiem (symbol pułapki).

  Zrywa budzik, a w sercu złość na żonę, która wczoraj nie odzywała się. Jadę na Mszę św. i płaczę z wołaniem; "Mamo, Mamusiu! Bądź ze mną w mojej słabości...przyjdź z Synem Twoim, Zbawicielem. Bądź przy mojej śmierci".

    Popłynie kojąca modlitwa "Anioł Pański", gdzie jest wołanie "Pod Twoją obronę", a ja zawsze dodaję zawołanie z pieśni; "Pod Twą obronę, Ojcze na Niebie".

   Spotkane babuszki poprosiłem, aby żyły według Woli Boga Ojca, każdy dzień życia ofiarowały wg odczytywanych intencji modlitewnych, nie wołały tylko w swoich sprawach, bo tego chce Szatan!

   Płyną zawołania z mojej modlitwy, a ból zalewa serce, bo Pan Jezus oddał Swoje życie, Zmartwychwstał i otworzył Królestwo Boże. Łzy płynęły po twarzy, bo napłynęło nawrócenie mordercy (w celi śmierci): "Za 5 godzin ujrzę Pana Jezusa".

    Z duszy wyrwał się krzyk; "Jezu! Och! Jezu! Jezu! jak ci to wszystko przekazać, nie wiedziałem że dzisiaj - w dniu moich urodzin - zostanę zaatakowany przez Szatana, że spotka mnie tak ciężki dzień. Pośpiech zaczął się od śniadania, a w przychodni będzie nawał pacjentów z późniejszym dyżurem w pogotowiu! Żegnamy się z żoną, przytuleni, nie potrzebne są już żadne słowa...

   W pogotowiu trafię na bałagan, ponieważ trwało malowanie, a właśnie napada na mnie pijany z urazem oka. W pośpiechu wzywają na daleki wyjazd do babci z wczorajszym złamaniem ręki. Nie powinni tego przyjąć, bo ręki nie wozimy.

   Po drodze zbytecznie (od złego) kłócę się z kierowcą w sprawie nowego rządu. Właśnie płynie wystąpienie premiera, który swoje wystąpienie kończy słowami; "Tak mi dopomóż Bóg".

  Znowu nawał pośpiech i daleki wyjazd do chorej, której nie było w domu, bo rodzina ją zabrała, a nie odwołali wezwania. Tak działa Szatan, ale prosiłem Mateczkę, aby była ze mną w mojej słabości i ucisku.

   W tym stanie serce zalewała miłość do wszystkich, a szczególnie do tych, dla których ojczyzna ziemska jest namiastką Ojczyzny Niebieskiej. Towarzysze kochali ZSRR, a teraz Unię Europejską. Ja kocham to miejsce, które na świecie dał nam Stwórca (urodzenia, studiowania oraz poznania żony).

    O 15:00 popłynie przerywana koronka do Miłosierdzia Bożego. W tym czasie miałem daleki wyjazd, ale zapomniałem zabrać różaniec. Z radia poseł Stefan Niesiołowski będzie mówił o zbrodniczym bolszewizmie, popłynie polemika, a właściwie śmiertelny bój.

   Podczas transmisji z Sejmu RP łatwo jest - ze Światłem Boga Ojca - odróżnić prawdę od fałszu. Serce zalewał straszliwy ból, a właśnie w mojej modlitwie wypadła; "Św. Agonia Pana Jezusa". Łatwo widzisz kochających ojczyznę i kochających władzę. Wielu prawych weszło do sejmu, a w wielu domach trwa smutek, ponieważ trzeba będzie oddać władzę i odpowiedzieć za uciskanie braci (lustracja).

   Do premiera Jerzego Buzka podbiegła córka i ucałowała go...moje oczy zalały, bo to było najpiękniejsze podziękowanie. Później Pan dał pokój do samego rana, a - po przebudzeniu o drugiej w nocy - słuchałem relacji rozmów na żywo o tych, którzy ginęli za moją ojczyznę.

   Napłynęła tułaczka wojenna teścia oraz odpowiedzialność takich do trzeciego pokolenia. Jego córka, a moja żona nie mogła otrzymać pracy jako nauczycielka, bo nie wystarczyło mieć odpowiedniego wykształcenia. W tym czasie żona sekretarza partii trzy razy zaczynała studia, aby nie dopuścić żony do pobliskiej szkoły. Dzisiaj b. towarzysz sekretarz ma biznes (bar pod chmurkę, specjalnie wybudowany).

    Z "Prawdziwego życia w Bogu" popłynie podziękowanie za wszystko, padłem na kolana, a właśnie z radia padną słowa o ojczyźnie oraz pieśń żołnierska wywołująca łzy w oczach; "My Czwarta Brygada". Bardzo kochałem żołnierzy za to, że stoją na straży bezpieczeństwa, służyłem im w jednostce wojskowej i za to zostałem uznany za szpiega...

                                                                                                                         APeeL

  1. 09.11.1997(n) ZA ZWIEDZIONYCH PRZEZ SZATANA...
  2. 08.11.1997(s) ZA OFIARY NIEPOROZUMIENIA…
  3. 07.11.1997(pt) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA WYPEŁNIA TWOJA MIŁOŚĆ, OJCZE
  4. 06.11.1997(c) ZA WYGNANYCH...
  5. 05.11.1997(ś) ZA POSZKODOWANYCH...
  6. 04.11.1997(w) ZA ZACHŁANNYCH...
  7. 03.11.1997(p) ZA NAGLE ODCHODZĄCYCH…
  8. 02.11.1997(n) ZA TYCH, KTÓRZY GUBIĄ SAMI SIEBIE…
  9. 01.11.1997(s) ZA PRAGNĄCYCH WRÓCIĆ DO DOMU TWEGO, OJCZE…
  10. 31.10.1997(pt) ZA KRZYWDZĄCYCH INNYCH…

Strona 1972 z 2517

  • 1967
  • 1968
  • 1969
  • 1970
  • 1971
  • 1972
  • 1973
  • 1974
  • 1975
  • 1976

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1540

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?