Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.06.1997(s)   ZA OFIARY PUŁAPEK…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 czerwiec 1997
Odsłon: 23

     Trzeba wstawać, napłynie osoba kolegi z LO, który zginął z pijaństwa. Wrócił "Dziennik" Stefana Kisielewskiego, który przejrzał perfidię systemu bolszewickiego...namaszczonego przez Szatana. Zważ jak cierpi Bóg Ojciec, który widzi i słyszy to wszystko, czuje to, co my i odbiera nasze myśli! Uświadom sobie to w tej chwilce!

     Popłynie "Anioł Pański” oraz pragnieniem Mszy św., ale mam dyżur w przychodni. Jakby na ten czas Rynkowski śpiewał smutną piosenkę o tym życiu (z powodu nowotworu zmarła mu żona): "cóż może ci ktoś dać (…) czasem myślę jak się skończy się ten ziemski stan”. Popłakałem się, a wzrok padł na książeczkę "pułapki w EKG" – nie wiedziałem, że to będzie ww. intencja!

      Przed chwilką czytałem o leku moczopędnym (hydrochlorotiazydzie), który wywołuje cukrzycę. Kierowca z pogotowia od wielu lat bierze właśnie ten leki, a właśnie ma cukrzycę! Po wyjściu do pracy zacząłem odmawiać z płaczem do Matki Jezusa: "Pod twoją obronę" idę z pewną czujnością, bo przed chwilką, gdy odwoziłem syna chciałem skręcić na zaporę, bo trwają roboty drogowe na naszej ulicy.

     Przypomniało się zatrzymanie wzroku na figurze Matki Niepokalanej! Zrozum, że ja żyję w Bogu Ojcu cały czas. Pod garażem zaczepił mnie sąsiad i proponował rozbudowę! Odmówiłem mu ze słowami: "ja już wszystko zwijam, a pan rozwija się! W rejestracji przychodni mówiłem o pułapkach, a już źle łączy telefon, a zegarek zatrzymał się.

     Kolega pediatra po dyżurze w pogotowiu uciekł po godzinie, bo jest chory! Spadły dodatkowo na mnie dzieci, Dobrze, że było ich mało! Nic nie mówiłem, ponieważ zastąpił mnie kiedyś w mojej „niesprawności”, podobnej do jego! Nawet przypomniała się kartka zerwana z kalendarza, gdzie Mikołaj Gogol powiedział: "Nie poczynań bliźniego, swego, zanim nie spojrzysz w głąb siebie samego".

      Właśnie z radia popłynie dyskusja o każe śmierci za którą jest Korwin-Mikke, a kapłan przekazuje od Boga Ojca, że nie wolno! Przypomniała się książeczka napisana w celi śmierci: "Za pięć godzin ujrzę Pana Jezusa" Jacqes’a Fesch’a.

    Ciężko, poty, duszno udało się wszystko załatwić, ale jeszcze wpadła matka z dziewczynką. Straszny ból zalał serce i duszę, popłynie moja modlitwa przebłagalna od „świętego Osamotnienia” Pana Jezusa i koronki UCC za ofiary pułapek.

     Idziemy na ślub córki brata, zbliża się 15:00, płynie koronka do Miłosierdzia Bożego za ofiary pułapek i za dusze takich! Ile zawiera dziwne małżeństwa. Przepłynęły dwa artykuły ( w załączeniu). Na tej Mszy św. popłynie nietypowe czytanie któż przeciw nam, gdy Bóg z nami oraz psalm "całe życie będę chwalił pana", a Pan Jezus z Ewangelii wskaże na potrzebę wybaczenia i miłości!

      Kapłan pięknie mówił o Sakramencie Małżeństwa, a moje serce zalała miłość, tęsknota za Ojcem Najświętszym! Przed chwilką "patrzył" wizerunek Ducha Świętego nad ołtarzem, Pan Jezus Miłosierny oraz obraz Trójcy Przenajświętszej! Z płaczem wołałem: "Tato! Tato! Och! Ojcze! „

     Jakże chciałbym oddać swoje życie – Tobie! Boże Ojcze! Popłakałem się, a św. Hostia będzie w intencji tego dnia...na święte ręce Pana Jezusa. Jak wielką łaską jest śmierć wyznawcy! To pragnienie śmierci dla Pana zdarzyło się kilka razy. Na ten czas z „Prawdziwego życia w Bogu” (t. ! str. 169) padną słowa o Duchu Świętym. Dodatkowo popłynie pieśń: "Stworzycielu Duchu, przyjdź (...) Nawiedź wiernych Tobie krąg (...) Tyś namaszczeniem naszych dusz! Daj nam przez Ciebie Ojca znać (…)!"

      Nie mogłem wyjść po Świętej Hostii – nawet brat nie przystąpił do Komunii św. na ślubie swojej córki! Ja w tym czasie ujrzałem ofiary pułapek (jako przykłady): zrywanie sakramentów (małżeństwa, kapłaństwa, ślubów zakonnych), sekty, wiara w reinkarnację, masoneria, św. Jehowy, mnóstwo wiar podsuniętych przez Przeciwnika Boga Ojca oraz zreformowanych, a tylko katolicka jest prawdziwa, ponieważ u nas jest Komunia św.!!

      O 17:15 słodycz Boża zalała serce z wołałem: "Dobry Jezu, dziękuję Jezu!” Praca trwała do 19:30. Wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej i z Całunu. Wróci ból serca - podczas odmawiania w ww. intencji - mojej modlitwy przebłagalnej (Drogi Krzyżowej i „św. Agonii Zbawiciela”) z koronką do Miłosierdzia Bożego oraz litanią do Najświętszego Serca Zbawiciela.

    Przepłynie cały świat takich ofiar, a dzisiaj jest rocznica Czerwca 1976 roku w Poznaniu. Jeszcze ofiary skoków do wody, ja śmiertelnie pijany na kursie, wybuch gazu z ofiarami, pokazywane w telewizji walki zawodowych bokserów (dla sławy i kasy), to nie ma końca.

     Popłynie koncert z Opola: "Zielono mi" poświęcony Agnieszce Osieckiej - jakże świat bez Boga lubi galę, popijanie dla szpanu (pani Agnieszka lubiła siebie i alkohol). Trafiłem na film o Ameryce, a żona mówiła o wyjazdach do Kanady? To „bożki ziemskie”...właśnie płyną sceny zabijania w barze, a będzie mowa o narkotykach!

     Jakże Szatan gubi wielu, a na każdego ma coś innego. Jeszcze „Dzienniki” Kisielewskiego, który ujawnia podłość systemu bolszewickiego, teraz jest to europejskość”! Czyli demokracja jako zniewolenie innego typu, itd.! Jeszcze dwie gazety pełne „gwiazd”. Jeszcze guru lewicy red. Adam Michnik, daje wszystkim rady...znalazł rozwiązanie: ocena z religii na oddzielnej cenzurce! Pan wyda mu taką cenzurkę. Podobnie „ładnie mówiącym”, zacierających prawdę oraz „wierzący w dobro, które czynią”!

      Wzorem takiego człowieka jest Jerzy Urban, szyderca i czerwony wróg jedynie prawdziwej wiary katolickiej! Zbliża się północ, a łzy zalewają oczy, ponieważ płynie pieśń: „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze, chwalmy śpiewem i tańcem cuda te fantastycznie. Grajmy Panu w niebiosach, grajmy Panu w dolinach...z jego Światłem we włosach każdy życie zaczyna". Przed godziną na chwaście był jeden kwiat, a właśnie padł, ale w jego miejsce zakwitły cztery inne! Cuda, cuda, cuda podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem Boga Ojca…

                                                                                                                                     APeeL

27.06.1997(pt) ZA DUSZE POKORNE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 czerwiec 1997
Odsłon: 21

Motto: „Kto idzie drogami Pan, ten dozna pokoju”.

     Na dyżurze w pogotowiu noc była spokojna aż do 5.40. Właśnie wstawało słońce, budził się nowy dzień, ptaszek za oknem, a ja dziękowałem za tę łaskę Bogu Ojcu! Szykuję się do wcześniejszej pracy w przychodni, a wraca ból po utracie pieniędzy na wczasy (na cmentarzu zostawiłem saszetkę). Po powrocie trafiłem na faceta, którego wnuczek stał nad zgubą. Prosiłem go o oddanie pieniędzy, ale nie reagował, a tak przydałyby się na wakacje!

    Wyroki Pana są niezbadane, nie mam dostępu do tego, co mogłoby mnie spotkać. Dobrze, że wcześniej zacząłem przyjęcia chorych...w cichości i cierpliwości, bo od 13:30 złapała mnie migrena, ale wszystkich przyjąłem.

     Dzisiejsza cichość, cierpliwość i pokora to łaska pana i to w intencji tego dnia, z którą odczytam po skończeniu pracy. Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. Upał, działka, post, popłynie moja modlitwa przebłagalna i już czas na Mszę św. wieczorną. Na ten czas Pan powie do mnie („Prawdziwe życie w Bogu t. VI str. 140): "Ja i ty, razem, zjednoczeni, związani na całą wieczność"! Naprawdę wiem, że Pan jest ze mną! Popłakałem się podczas przepisywania tego świadectwa 08.08,2026!

      Wówczas w Słowie na dzień będzie...

1. Informacja z Księgi Rodzaju (Rdz 17,1.9-10.15-22) opisująca zawarcie przymierza przez Boga Ojca z 99-letnim Abrahamem z zapowiedzią narodzin syna Izaaka!

2. W Psalmie 128 popłyną piękne słowa o szczęściu i błogosławieństwie domowym...z podkreśleniem, że prawdziwy pomyślny los i spokój wynikają z głębokiego szacunku i posłuszeństwa Bogu oraz życia według Jego przykazań.

3. Natomiast w Ewangelii według świętego Mateusza (Mt 8, 1-4) będzie opis uzdrowienia trędowatego.

     Święta Hostia złamała się na pół, co faktycznie oznacza jedność ze Zbawicielem (współcierpienie). Popłynie dalsze wołanie w mojej mojej modlitwie przebłagalnej z obrazami…

– Pan Jezus i jego udręki w ciemnicy, cierpienie podczas koronowania

– pracujący latami, zakony, cichość bez narzekań oraz sama s. Faustynka.

      Jakby na ten czas trafię na robotników pracujących w ciszy i bez przekleństw przy rurach na skrzyżowaniu...i to do późnej nocy. Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień…

                                                                                                                                 APeeL

26.06.1997(c) ZA NIOSĄCYCH POMOC…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 czerwiec 1997
Odsłon: 23

     Po wstaniu z radia usłyszę, że rozpoczęto walkę ze sprzedażą alkoholu. Nie wiem dlaczego wzrok zatrzymał napis "guru, ilu szuka prawdziwego nauczyciela, a trafia do sekty. Po wstaniu z radia usłyszę, że rozpoczęto walkę ze sprzedażą alkoholu.

     W sercu przepłyną wojskowi i policja - jakże wypatrzono to wszystko! Tych ludzi używa się przeciwko wymyślanym "wrogom ludu". Chyba maja wyznaczone plany wynajdywania takich.

     Popłynie "Anioł Pański", trafił na Mszę świętą o 6:30, gdzie padną czytania...

1. Abram nie miał potomka, był stary, żona podsunęła mu niewolnicę (pomogła), która urodziła mu syna (Rdz 16,1-12.15-16). Po urodzeniu syna wygoniono ją! Na pustyni Anioł Pański rzekł do niej: „Wróć do twej pani i pokornie poddaj się pod jej władzę”.

2. Psalmista wołał (Ps 106,1-5) głosił pean na cześć Boga Ojca. Będzie tam piękne zawołanie: „Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań i sprawiedliwie postępują w każdym czasie”.

3. Natomiast w Ewangelii (Mt 7,21-29) Pan Jezus powiedział to, co wiem, że do Królestwa Bożego wejdą wypełniający Wolę Boga Ojca. Napłynęła bliskość Pana Jezusa, Dobrego Pasterza, a ja pragnę żyć tylko dla Niebo!, rozmyślań od demona sprawiających rozproszenie.

     Święta Hostia będzie w intencji tego dnia, ciało fizyczne zostało całkowicie powalone, nie mogłem wyjść z kościoła. Podczas powrotu do domu trafiłem na pędzący konwój policyjny. O 8:00 będzie fałszywy tłok w przychodni, dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Łzy zalały oczy, ponieważ nie mogłem nadziwić się pomocy Pana Jezusa! Jakże wszystko jest pokazane!

     O 15:00 trafiłem na bałagan w pogotowiu…

- pijany leżał w ambulatorium i czekał na przewiezienie do izby wytrzeźwień, a to sprawa policji

- znajomy z jednostki wojskowej pragnie zabrać ciężko chorą żonę z kliniki, załatwiłem mu procedurę

- kolega wpisał się na zastępstwo urlopowe

- mąż wniósł do ambulatorium zranioną żonę.

     Nagły błysk intencji tego dnia...popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego oraz początek mojej modlitwy przebłagalnej. Przepłynęły obrazy ratowników: służby chemiczne, antyterroryści, strażacy, policja, oraz ratownictwo medyczne, produkujący szczepionki i surowice oraz leki. Na ten czas przed żmiją, przy pogotowiu uciekały psy.

    Kierowcy popsuła się karetka, pożyczają ode mnie linkę do holowania! Pielęgniarka opowiada o babuszce nadającej się do szczególnej opieki. Wyjazd, a przyjeżdża właśnie straż, jakże umęczy ten świat. Dalej płynie moja modlitwa, a dalej przepływają niosący pomoc: pożyczki na budowę domu, ulgi podatkowe, renty i emerytury, zwolnienia i zaświadczenia lekarzy, adoptowanie dzieci, także duchowo, chirurg właśnie zszył ranę.

     Jeszcze pomoc duchowa: w radiu Maryja będą mówili o sektach, a o 21:00 będzie relacja z Częstochowy z apelem i modlitwami do Matki Bożej, Królowej Polski, która niesie pomoc naszej ojczyźnie! Tam będzie też obraz świętego Michała Archanioła. Jak wielką ochronę i pomoc niesie ten Archanioł przed Bestią! Kręciłem głową z zadziwienia, bo znam jego sztuczki. Zarazem otrzymałem błogosławieństwo, a Pan Jezus dziękował mi z „Prawdziwego życia w Bogu”: "twoje modlitwy są jak tysiąc klejnotów w moich oczach, jak słodka melodia dla moich uszu".

    Dodatkowo z bałaganu w samochodzie „wyjęła się” stara gazeta z relacją o dziewczynie, która chodzi po urzędach, aby znieść zbrodniczy proceder zabijania gawronów (gniazda, oraz pisklęta a także ich jaja wrzuca się do ogniska! Jeszcze reklama Fiata „Bravo”, który ma dobre zabezpieczenia.

     Dodaj do tego działania misje charytatywne, wsparcie finansowe (konta na cele społeczne). Na ziemskim szczycie są matki opiekujące się swoimi dziećmi, często nieuleczalnie chorymi. Trafiłem na młodego po amputacji kończyn dolnych. Rano wróciłem do biednej rodziny, ojca z trójką dzieci, który ma niejasne zaburzenia neurologiczne (kręci się jak staruszek), a nie pozwolił zbadać się do końca w oddziale neurologicznym. Skierowałem go ponownie...

     Natomiast w Królestwie Bożym jest cała struktura (piramida) pomocy duchowej prowadząca do zbawienia naszych nieśmiertelnych dusz…

                                                                                                                                                     APeeL

16.02.1997(n) ZA NIEWDZIĘCZNYCH ZA OCALENIE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 luty 1997
Odsłon: 23

     Trwa dyżur w pogotowiu, nic się nie działo, ale nie mogłem spać, ponieważ niepokoił mnie chory z daleka (telepatia). Nie wzywał karetki, ale wysyłał niepokojące myśli, bo w jego odczuciu umierał...drżał na całym ciele i znacznie zesłabł.

      Skierowałem go do szpitala i padłem na kolana dziękując Bogu Ojcu Najświętszemu. Moje serce w takim momencie jest pełne zawierzenia! Łaska sprawności, ale niekoniecznie zdrowia - to wielki dar! Przepłynęli wszyscy potrzebujący pomocy w czynnościach dnia codziennego. Podczas ponownego wezwania w nocy też dziękowałem Bogu Ojcu Najświętszemu za otrzymaną łaskę wiary z ofiarowywaniem moich cierpień za innych ze świadomością, że czeka mnie zbawienie!

     Zmiana dyżuru, to tak jak w naszym życiu, odchodzimy zapominają o nas, a na nasze miejsce przychodzą inni. Z kasety w samochodzie popłyną słowa kapłana o potrzebie całkowitego zawierzenia! To oznacza posłuszeństwo w odczytywaniu i wykonywaniu Woli Boga Ojca. Jest to pokazane na prowadzeniu synka przez ojca ziemskiego! Czy on pyta gdzie idziemy i po co?

    O 8:00 w radiu trafię na słowa kapłana, który w skrócie opowie o historii życia Pana Jezusa z ucieczką św. Rodziny do Egiptu. To fakty także historyczne, a ja w tym czasie mam łzy w oczach, które ukrywam przed żoną. To zarazem jest łaska Ojca Najświętszego! Kapłan wspomniał też o totalitaryzmie faszystowskim i bolszewickim z obecnym wpadnięciem w niewolę duchową!

     Nawet wspomniał o Szatanie, co rzadko usłyszysz w naszej wierze. To wielki postęp, gdyż zaczyna się ujawnianie działania przeciwnika naszej wiary. Przecież od niego pochodzi zniewolenie typu: pożądania, używania seksu i władzy oraz wykonywania swojej woli ("róbta, co chceta"). Wielu żyje w buszu duchowym i tak umiera!

      Jakby na ten czas czytam artykuł w aktualnej „Gazecie wyborczej”: “Europa i fatwa” o ogłoszeniu przez schorowanego ajatollaha Chomeiniego fatwy (dekretu religijnego) skazującej na śmierć Salmana Rushdiego. Sprawiła to jego książka „Szatańskie wersety”...godzącą w islam. Nawet miałem ją w domu, ale wyrzuciłem, bo przyciągała demony!

     Mimo tego autor trwał w swoich poglądach w ubliżaniu Stwórcy! Podwyższono nagrodę za jego zabicie. Salman Rushdie pochodził z liberalnej rodziny muzułmańskiej, ale był „zagorzałym ateistą”. Przeżył brutalny zamach 12 sierpnia 2022 roku w USA. Pisarz żyje i ma obecnie 79 lat (urodził się 19 czerwca 1947 roku). Tak odczytałem ww. intencję tego dnia.

     Słodycz zalała serce i duszę z pragnieniem bycia na Mszy świętej w kościele rodzinnym, tam gdzie byłem ochrzczony! Trudno jest odróżnić zaproszenie przez Boga Ojca od kuszeni przez Szatana. Poznajemy to owocach.

     Żona dała podarunek dla matki ziemskiej, a łzy zakręciły się w oczach. "Och! Ojcze! Tato! Jakże obdarzasz i zadziwiasz każdego dnia"...przecież nie planowałem tego! Nie wiem też dlaczego mam tam jechać?

    Na ten czas z tomu III „Prawdziwego życia w Bogu” padną słowa do mnie: „Od czasu, kiedy człowiek został stworzony na ziemi w Niebie jest (…) twoje mieszkanie (…) u boku Mego”! Ja wiem o tym i pragnę tam wrócić mając poczucie zesłania! Dziwne, bo teraz, gdy to przepisują (03.08.2026) z radia Maryja płyną słowa św. s. Faustyny o takim samy poczuciu!

      Napłynął obraz nędznego domu rodzinnego. Zatrzymałem się przy kościele i kupiłem obwarzanki z zapytaniem sprzedającej czy podziękowała za swoje ocalenie, bo w poprzednią niedzielę TIR wpadł na ogrodzenie kościoła, tuż obok niej! Takim ocaleniem dla nas był Zbawiciel (wyrwanie z ateizmu, zbrodni, itd.).  oraz braku wdzięczności dla Ojca Najświętszego  Jakże mała jest wdzięczność za nasze uwolnienie! Szczególne Bogu Ojcu za oddanie  Syna Swego!

      Na Mszy św. o 12:00 byłem przy stacji, gdzie bito Zbawiciela podczas upadku pod krzyżem. Popłakałem się przy śpiewie chóru: "Wróć synu wróć z daleka... wróć synu ojciec czeka”. Deus Abba czeka na nas z otwartymi ramionami!

     Padną słowa czytań…

1. O potopie z czasów Noego i Arce Przymierza (Rdz 9,8-15)...

2. Psalmista zawołał (Ps 25,4-9): „Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność”...

3. Św. Piotr przekaże (1 P 3,18-22) słowa o wodzie chrztu, który oczyszcza nasze sumienia…

4. Natomiast w Ewangelii (Mk 1,12-15) Pan Jezus przebywał czterdzieści dni na pustyni, gdzie był kuszony przez Szatana...

    Radość zalała serce po poświęceniu wodą, popłynie list prymasa Glempa o ideologii przyjemności, zysku i legalności zabijania słabych przez mocnych. To wartości demoniczne! Szkoda, że nie wspominał o Szatanie!

     Ostatni padałem na kolana przed Ołtarzem św. i ze łzami w oczach wołałem: „Jezu! Och Jezu! Jezu!” i zacząłem moją modlitwę przebłagalną z ofiarowaniem tej Mszy św.! Garstka ludzi podchodziła do świętej Hostii, a teraz Pan powiedział z „Prawdziwego życia w Bogu” (tomu 3, str. 100):

     "Miłość pragnienie miłości (…) umiłowani, chociaż zgrzeszyliście przeciwko mnie, przebaczyłem wam! Jesteście moim potomstwem! Czy zobaczę was na godzinie Adoracji. (…) Na Tego, który będzie tam, czekając na was  w Swoim Tabernakulum!” 

     Po wstaniu wzrok przykuł Pan Jezus z Sercem w koronie cierniowej. Wrócił ten świat z ateizmem, kochającymi to życie, używanie, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności! Trafiłem też na sceny z filmu „Tornado” z ofiarami i uratowanymi. Przepłynie też cały świat: zamachy, wielokrotna morderczyni, pornografia, głupie konkursy w tym fryzjerskie! Jednak większość pragnie życia na ziemi!

      Światło Ojca Najświętszego sprawiło ujrzenie porwanych, którzy czekają na uwolnienie. Tak też było z nami na ziemi do czasu przyjścia Zbawiciela i to zapowiadanego! Żydzi nie poznali Go, dalej czekają...nie wiem na kogo? Przeprosiłem Boga Ojca i podziękowałem za ten dzień…

                                                                                                                                                                    APeeL

15.02.1997(s) ZA TYCH, KTÓRZY WSTAWIAJĄ SIĘ ZA INNYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 luty 1997
Odsłon: 23

      Obudzony z nieba padłem na kolana dziękując Panu Jezusowi za spokojną noc. Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” mam być na Mszy św. o 6.30 i wcześniej w pracy. Pod kościołem wypadła pieśń „Ave Maryja”. Serce zawołało: "Mateczko! Witaj! Bądź pozdrowiona Matko mojego Pana i Zbawiciela"! 

      Kapłan mówił: „w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego”, a w tym czasie „patrzył” wizerunek Ducha Świętego nad Ołtarzem świętym! „Patrzyła” też Mateczka Najświętsza! Jakże odczuwam moje zesłanie. Cóż Stwórca ukazuje przez oświetlone miasta oraz busz duchowy?

        Popłynęły piękne czytania...

1. Proroka Izajasza (Iz 58,9b-14): „Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. (...) Ja cię powiodę w triumfie (…)”...

2. Psalmista zawołał (Ps 86,1-6): „Naucz mnie chodzić drogą Twojej prawdy”...

3. Pan Jezus w Ewangelii (Łk 5,27-32) powołał celnika na Apostoła!

    ęJakim językiem opisać ci moje obdarowanie, które otrzymują od Pana i to każdego dnia! Idę do Eucharystii, łzy w oczach, a tym czasie płynie pieśń o Panu Jezusie w Ogrójcu, gdzie prosił Boga o ewentualnie odsunięcie tego kielicha! "Przyjdź mój Jezu, pociesz mnie", a ja w tym czasie wołałem "Jezu! Jezu! przyjmij dzisiaj moje pocieszenie, twojego osamotnienia. Przyjmij!” „Nie wiedziałem, że w ten sposób proszę o cierpienie wynagradzające jako dusza ofiarna!

     Łzy zalewały oczy podczas podchodzenia do Komunii św.! W tym czasie w serce wpadły słowa pieśni: „Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny” Nie wiem dlaczego wróciły obrazy zbrodni w świecie, zsyłki na Sybir, obozy i piosenkarz gwiazda Jackson! Przepłynie zbrodniczy system komunistyczny "Tato! Tato! Ojcze! Ojcze!” Padłem na kolana, a słodycz zalewała usta i duszę (po 35 godzinach postu).

     O 8:00 zaczął się bałagan w pracy i wyjazd karetką. Płynie część chwalebna i radosna...tak trafiłem do staruszka potrzebującego wymiany cewnika, gdzie był wielki obraz z domu rodzinnego "Pan Jezus w Ogrójcu". Nie wiem dlaczego?

     Wracamy, a w pogotowiu trafiłem na bałagan: duszność i oparzenie dziecka, a dyspozytorka dodatkowo pili na wyjazd, a tu pragnienie kawy. Wówczas odmawiałem cały różaniec i w tym stanie trafiłem do 83-letniej babci.

     Po chwilce wysłano nas do 90-latki w polach z błotną drogą. Nad babcią był stary obraz nastoletniego Pana Jezusa z kulą ziemską w ręku! Przepłynie Ogrójec i późniejsza męka Zbawiciela Świata! Wołałem do Pana, aby udało się wyjechać z tego błota!

     Właśnie kogut wyprowadzał kury, ptaki obsiadły drzewa, stary dom miał pochylony komin, a wszędzie był brud. W szpitalu nie chcieli przyjąć chorej! Protestowałem, ale Pan pomógł, bo w szpitalu trafiła się nasza karetka transportowa. Wykupią po drodze recepty. Tak poznałem intencję: za tych którzy wstawiają się za innych.

      Teraz badam niewidomą z cukrzycą, przesuwa się świat dusz ofiar, a u chorej wzrok padł na świętego Józefa – opiekuna Zbawiciela! Jeszcze Jan Paweł II, święty Józef, Mateczka, Zbawiciel, dusze ofiary, dlatego Jezus w Ogrójcu. Przypomniał się ojciec Kolbe, pocałuję Mateczkę z Lourdes z „Rycerza Niepokalanej”! Popłakałem się "Dobry Jezu! Jezu! Dziękuję! Dziękuję!”

    Koniec udręk, bo trafił się daleki wyjazd na którym mogę odmawiać moją modlitwę przebłagalną ww. intencji. Nadal trwał ból i przepływał świat oraz dzieło Zbawienia, oddanie Syna na Święto Mękę. Ponownie wzywają, a po drodze patrzą krzyże i figury Matki Bożej...nawet oświetlona figurka w jakimś ogródku. Trafiłem na biedną rodzinę. Podczas powrotu płynęła święta św. Agonia Zbawiciela, a wielki ból zalewał serce, a to zarazem było pocieszenie dla Pana Jezusa. 

      O 19:40 trafiłem na informacje o protestujących: Macierewicz...przeciw referendum chroniącym ubeków. Cały świat wymaga wstawiennictwa Boga Ojca – przecież oddał na męczeńską śmierć własnego Syna, naszego Zbawiciela!

    Wolny czas, a w ręku mam – właśnie dzisiaj – „Dziennik” Stefana Kisielewskiego, który przewidział zbrodnie systemu bolszewickiego! Dzisiejsza intencja jest także za niego! Przepłyną różne formy wstawiennictwa: śmierć Syna Bożego – poprzez męczenników - do dusz ofiar. Jeszcze ofiarowywanie Mszy świętych, modlitw babuszek ze świadectwami wiary.

     Podziękowałem za ten dzień Mateczce Najświętszej oraz Panu Jezusowi. Poprosiłem, aby Matka Jezusa podziękowała Ojcu Najświętszemu za moje obdarowanie. Z powodu uniesienia duchowego nie mogłem spać...zerwano do trzęsącego się od godziny. Jeszcze raz podziękowałem za wszystko!

                                                                                                                                                                      APeeL

  1. 14.02.1997(pt) ZA OSTATNICH…
  2. 13.02.1997(c) ZA ZADOWOLONYCH...
  3. 12.02.1997(ś)   ZA UKORZONYCH…
  4. 11.02.1997(w) ZA ŻYJĄCYCH I GŁOSZĄCYCH TWOJĄ CHWAŁĘ, OJCZE NAJŚWIĘTSZY…
  5. 10.02.1997(p) ZA DZIECI POZOSTAWIONE PRZEZ MATKI…
  6. 09.02.1997(n) ZA DZIECI, KTÓRE SĄ POZA DOMEM RODZINNYM...
  7. 08.02.1997(s) ZA ZIEJĄCYCH NIENAWIŚCIĄ…
  8. 07.02.1997(pt) ZA ŁAMIĄCYCH SAKRAMENTY ŚWIĘTE…
  9. 06.02.1997(c) ZA TYCH, KTÓRYCH CELEM ŻYCIA JEST LUKRATYWNOŚĆ…
  10. 05.02.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO JEST PODNIEŚĆ SIĘ PO UPADKU…

Strona 2014 z 2540

  • 2009
  • 2010
  • 2011
  • 2012
  • 2013
  • 2014
  • 2015
  • 2016
  • 2017
  • 2018

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 695

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?