- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 459
Przypomniałem sobie wczorajsze zdanie Boga Ojca przekazane przez Vassulę: "poza Moją Świątynią stół jest pusty"! To wielka prawda, ponieważ stół najbardziej zastawiony bez Eucharystii jest pusty! Uwierz mi, bo jest to moja łaska: mistyka eucharystyczna.
Ja piszę to dla poszukujących odczytywania Woli Boga Ojca. Z natchnienia pojechałem na Mszę świętą o 7:00 i zrozumiałem, że przeciętny kapłan nie wie w jakim dziele uczestnicy. Nie wolno zaczynać spotkania z Panem Jezusem wcześniej...
Od Ołtarza św. popłyną słowa: "Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? (Mi 7,14-15.18-20).
Zawołałem: "Ojcze mój! Ojcze! Na Twoje Święte Ręce składam tę Eucharystię za tych, którzy są przytłoczeni troskami, ale nie przychodzą do Ciebie, odrzucają Twój Dom na ziemi. Pomóż im".
Napłynął obraz kolegów lekarzy żyjących tylko tym światem, pewnych swego we własnych domach. Szatan wie, że interesuję się polityką i natychmiast zalał mnie nienawiścią do rządzących ojczyzną ("władzy wciąż ludowej"). Nawet pojawiła się osoba prezia Włoch zwalniającego złodziei z więzień!
W pewnym momencie w moje serce uderzyła iskra Boża. Nie ma określenia na to w naszym języku! To sekundy wyciskające łzy z oczu. "Ojcze mój! Wszystko jest w Twojej mocy, weź to w Swoje Ręce, bo ja pragnę żyć tylko dla Ciebie!"
Z Dobrej Nowiny popłyną Słowa Zbawiciela (Mt, 12, 46-50): "kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką". Po Mszy św. siedziałem w łączności z Bogiem Ojcem, a w tym czasie śpiewały nam ptaszki. Nikt i nic nie istniało dla mnie...
Podczas wychodzenia z kościoła zauważyłem niewidomego dziadka całującego krzyż Pana Jezusa. Po powrocie do domu uniesienie duchowe i pokój zalewały serce, a w telewizji płynęły obrazu z tego świata (wybory Miss, gimnastyka, kult młodego i zdrowego ciała oraz konkursy). Na ten czas syn postanowił ufarbować sobie włosy, aby się wyróżniać. "Panie zmiłuj się!" Powiedziałem mu, że ma podobać się, ale Bogu!
Żona stwierdziła, że marudzę, a ja odpowiedziałem, że ten świat składa się jeszcze z inwalidów, samotnych, bardzo biednych, obciążonych troskami...choćby matka wielodzietnej rodziny z mężem pijakiem, która ma iść po chleb i mleko. W Brazylii trwał szał po zwycięskim meczu, ale to nie przykryje nędzy i niesprawiedliwości w tym kraju.
Dalej na działce trwała obecność Boga Ojca, a właśnie z radia Maryja płynęły pieśni wywołujące łzy w oczach...wówczas koi moja modlitwa. W smutku i lęku "Raj utracony" otworzył się na zdaniu: "mam pozostać wiernym przed Obliczem Boga".
Zawołałem tylko: "Ojcze! Ojca mój! Tyle darów - przecież Pan Jezus nie miał tego wszystkiego co ja!" Łzy zalewały oczy, a to już czas "świętej Agonii". Napłynęły obrazy ofiar konfliktów na całym świecie (Rwanda, b. Jugosławia, itd.). W programie katolickim przepięknie śpiewała Ewa Błoch: "mogę lepiej Ciebie widzieć".
Wracałem z zimnym mlekiem, a po drodze trafiłem na sukę karmiącą małe...podzieliłem się z nią, a z serca wyrwało się wołanie: "Ojcze! Ojcze! Dziękuję za wodę i mleko (w krajach objętych wojną nie ma schłodzonych napojów)...za Twoją dobroć!"
Wieczorem, podczas śpiewu świerszczy napływały krzyki pijaków i tłuczone butelki, a ja ponownie zawołałem: "Ojcze mój, dałeś Swojego Syna...także dla mnie wiedząc, że czeka Go Bolesna Męka. To ona sprawiłem zdjęcie klątwy, otworzenie Nieba i ponowną łaskę uzyskania naszego przebóstwienia". To wielka Tajemnica! Podziękowałem za ten dzień...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 504
Tuż po przebudzeniu napłynęły dusze kolegów lekarzy, którzy zmarli - w kwiecie wieku - z powodu różnych używek, mikstur, a nawet relanium jedzonego garściami. Wzrok zatrzymały książki na półce: Simone Weil "Wybór myśli", Gabriel Marcel "Dziennik metafizyczny", Mieczysław Krąpiec "Metafizyka" i "Filozofia".
Pomyślałem o Janie Kalwinie z jego reformą wiary katolickiej. Mogę powiedzieć, że doszedł do idiotyzmu duchowego czyli predestynacji głoszącej, że Stworzyciel z góry ustalił wybranych do zbawienia (a innych na potępienie).
Nic nie dadzą takim własne zasługi lub winy. To właśnie podkreślał na swoim blogu prof. Jan Hartman...jako zarzut w stosunku do Krk, a my nie wyznajemy tego. Tak też uczynili św. Jehowy: sami wybrali siebie (144 tysiące), ale Pana Jezusa traktują jako człowieka.
W tym czasie kalwiniści odrzucają kult świętych, celibat księży oraz oderwaniu od następcy Pana Jezusa (papieża). Od Szatana mają Eucharystię i to w dwóch postaciach.
Jeszcze Marcin Luter. Jego tezy naprawiające Kościół Pana Jezusa to stek bredni. Między innym neguje kult Miłosierdzia Bożego w sensie Czyśćca. Ciekawe jak przebiegają tam Msze św. z opłatkiem zamiast Eucharystii. Kapłanów przyciąga możliwość ożenku i posiadania chmary dzieci...
Wspomina nawet o Duchu Świętym, a był prowadzony przez Mefistofelesa. Każdą jego tezę można wywrócić jednym słowem. Piszę to jako wiedzący, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Jeżeli czyta to jakiś wyznawca tych odłamów wiary...niech w tej chwilce zapragnie powrotu do Pana Jezusa, do Jego Kościoła Świętego.
Natychmiast zacząłem moje modlitwy, a z serca wyrwał się krzyk dotyczący momentu "Zwiastowania" jako początku wiary katolickiej - dającej po nawróceniu - moje zbawienie. Z koronką Pokoju wszedłem do otwartego kościoła i tam dalej wołałem przez godzinę.
O 15.00 w intencji tego dnia pod "moim" krzyżem odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego z wołaniem do Boga Ojca: "Ojcze! Ojcze! Twa dobroć jest nieskończona". Pojawiło się poczucie bliskości (obecności) Deus Abba, który pragnie naszego uznania.
Po skończeniu modlitw napłynęły do mnie - w ciszy domowej i przy lampce dającej nastrój - Słowa od Taty ("Prawdziwe Życie w Bogu" tom VI str. 122):
"Ja, Jahwe, daję ci Mój Pokój. Niech twoje oczy patrzą na Mnie, a będziesz żył...
Ja jestem razem z tobą... Razem pójdziemy, Ja i ty, twoja ręka zaciśnięta w Mojej Dłoni. (...) Idź za Mną po śladach Moich Kroków (...)
Zatem rozraduj się we Mnie! Przyjdź Mnie uwielbiać, Moje dziecko. (...) Choćby nie wiem jak gwałtowne oskarżenia zwaliły się na ciebie jak grad, nie lękaj się. Tym mocniej przytulę cię do Mojego Serca i ochronię.
Szatan postanowił wydać ci wojnę (...) ataki, które wywołuje przeciw tobie przy pomocy ludzi jedynie cię wzmocnią, aby przypomnieć Moim dzieciom, że Ja Jestem, że Ojciec, którego opuścili, nigdy ich nie opuścił (...) sprawię, że ich serca zaśpiewają dla Mnie.
Zrozumieją, że poza Moją Świątynią zaduszą ich własne troski i brzemiona. Twoje pokolenie otrzymało przywilej słyszenia Mojego Głosu"...
Dzisiaj, gdy przepisuję to świadectwo (01.02.2022) w programie Małgorzaty Domagalik "Niech gadają" aktor Bogusław Linda nie wytrzymał i powiedział, co myśli. "Katolicyzm rozpieprzył nasz kraj!" https://www.se.pl/wiadomosci/exclusive/boguslaw-linda-nie-wytrzymal-i-powiedzial-co-mysli-katolicyzm-rozpieprzyl-nasz-kraj-aa-ZL88-kt73-UVVF.html
Jego zdaniem najgorszą z rzeczy, jakie przydarzyły się Polsce, jest katolicyzm.
"On tu wszedł i rozpieprzył nasz kraj. Kościół rozwalił ten kraj, ogłupiając ludzi. Przecież lepiej było odprawiać msze po łacinie, żeby nikt niczego nie rozumiał. Lepiej było nie tłumaczyć Biblii, bo jeszcze ludzie dowiedzieliby się, że piekło zostało wymyślone. A tak można było zarabiać na odpustach. Kościół po prostu utrzymuje głupotę w tym kraju" - stwierdził Linda".
Aktor dodał, że jest mu z tego powodu niezwykle przykro, ponieważ on sam wierzy w Boga. "Nikomu innemu go jednak nie odbieram, bo uważam, że jest wszędzie. Przede wszystkim Bóg jest w miłości. Nie ma go natomiast na pewno w Kościele" - powiedział kończąc wątek.
Dałem tam komentarz jako Teista: "Proszę nie traktować mojego określenia dotyczącego teologa Lindy jako mowy nienawiści, ponieważ jestem mistykiem świeckim, lekarzem. Przypomnę trafny podział duchowości ludzi (wg Dawkinsa od "Boga urojonego"):
obojętni duchowo
agnostycy w dwie strony ("chyba tam coś jest" i "chyba tam nic nie ma")
piramidy wierzących i niewierzących
wiedzący, że nie ma Boga (Richard Dawkins) oraz wiedzący, że Bóg Jest (moja osoba).
Bogusława Lindy nie ma w tym wykazie, ponieważ reprezentuje debilizm duchowy"...
"Dziękuję Ojcze za ten dzień"... APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 515
Zbudziła mnie muzyka weselna, a to czas na "Anioł Pański". Moja głowa jest ciężka, ponieważ przeholowałem podczas transmisji meczu piłkarskiego i zbyt długo siedziałem w nocy. Z pustym sercem wyszedłem na Mszę świętą, ale zatrzymałem się przed drzwiami naszego kościoła...uczestnicząc tylko fizycznie w spotkaniu z Panem Jezusem.
Napłynęła rozterka: czy przystąpić do Komunii świętej, ale napłynął obraz Aniołów pochylających głowy w czasie tego Sakramentu. Zrozumiałem, że jestem niegodny, a jakby na znak na końcu Mszy świętej śpiewano pieśń: "U drzwi Twoich stoję Panie". Łzy zalały oczy, ponieważ ja właśnie jestem takim.
W drodze powrotnej zacząłem odmawiać moją modlitwę w intencji tego dnia, a takich wiernych jest większość. Nawet uczestniczą w Mszy świętej, ale nie przyjmują - bez istotnego powodu - Ciała Pana Jezusa. Przez cały dzień z przerwami będę wołał w ich intencji i wrócę na Mszę świętą wieczorną.
Tak się stało, że znalazłem się pod wielkim freskiem Boga Ojca na sklepieniu świątyni. Napłynęło poczucie obecności Boga Ojca. Nawet zacząłem wołać: "Och, Ojcze! Wszystko jest w Twojej mocy. Tę Eucharystię przekazuję na Twoje Święte Ręce w intencji tych, którzy dochodzą tylko do drzwi Twoich"!
Jak małą resztkę stanowimy, nawet dziecko może nas policzyć. Właśnie do Komunii św. podchodzi garstka, kapłan czeka na mnie z Panem Jezusem, a ja klękam z przeżegnaniem się. Odzyskałem moc i w tym stanie odmawiałem moją modlitwę, wiele stacji ze św. Agonii "dziesiątkami".
Naprawdę pragnę zerwać z piciem, ale dzisiaj jest mecz Brazylia : Włochy. "Panie wybacz". W barze spotkałem znajomego z wojska (szatan dopadł mnie), a to zarazem była okazja do przekazania mu, że nie ma śmierci, a to jest nasza tragedia. Jaruzelski reprezentował zbrodniczy system, którego owocem byłyby świątynie zabite deskami!
Żona była zdenerwowana, a ja zapytałem ją czy jest jaka osoba na ziemi, która kocha ją bardziej ode mnie? Szatan zalewa nas nienawiścią, nawet do najbliższych, aby nas podzielić.
Podczas meczu widziałem wysiłek ciała, aby odnieść sukces w mistrzostwach! Tak samo jest w świecie duchowym! Ile kombinacji pokazuje mylący strzał na bramkę najlepszego bramkarza. Tak jest też w boju duchowym, ponieważ oszustwa Szatana są bardzo precyzyjne.
To śmiertelny bój, ponieważ chodzi o dusze ludzkie. Im wyżej dotrzesz po drabinie do Nieba tym boleśniejszy może być upadek. Ile trzeba przebyć prób, aby zostać świętym! Czy naprawdę chcesz być świętym i otrzymać laur?
Co chwilkę spoglądał Pan Jezus w koronie cierniowej. Jak wytłumaczysz to normalnej osobie? "Dziękuję Ojcze za ten dzień"...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 518
Każdy z nas ma takich znajomych i zna to z własnego postępowania. Jakby na znak czekam na syna, aby podwieźć go do autobusu, zdążyliśmy, ale autobusu już nie było.
W kościele trafiłem na wielką kolejkę do konfesjonału, ponieważ ludzie czekają ze spowiedzią na ostatni moment. Błyskawicznie przepłynęła przewaga mocnych i pewnych siebie...
Od Ołtarza św. popłynie ostrzeżenie od Boga (Mi 2,1-5): "zamierzam [zesłać] na to plemię niedolę, od której nie uchylicie waszych karków i nie będziecie dumnie chodzić, bo będzie to czas nieszczęścia".
Dzisiaj, gdy to przepisuję (31.01.2022 r.) mogę powiedzieć, że ludzkość czeka do końca, nie widać przebudzenia, ubrania się w wory pokutne i błagania Boga Ojca - na kolanach i z twarzą przy ziemi - o miłosierdzie! Zważ, że mamy Świątynię Opatrzności Bożej, ale rządzący wolą układy międzyludzkie i wierzą w moc broni.
Psalmista wołał ode mnie (Ps 10,1-4.7-8.14): "chełpi się grzesznik swą pożądliwością, bluźni drapieżca i pogardza Panem. Pyszniąc się mówi występny: „Nie pomści, nie ma Boga”. Oto całe jego myślenie.
Na ten czas w Ewangelii: Mt 12,14-21 "Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim (...)".
Podczas słów kapłana o Niepokalanym Poczęciu wpłynęło na mnie Światło Prawdy. Napłynęła przy tym postać świętego Józefa. Narodzenie Matki Bożej bez grzechu pierworodnego jest często mylone z poczęciem Pana Jezusa z Ducha Świętego.
Do czasu Eucharystii trwały rozproszenia wypuszczane przez szatana. Jak biedni są ludzie, którzy uważają, że w ich głowach są ich myśli! Eucharystię przekazałem przez ręce Pana Jezusa Matce Bożej w intencji dzisiejszego dnia. Poprosiłem w intencji rodziny, syna który Jeszcze niedawno odmawiał różaniec.
Po wyjściu Szatan zalał mnie złością i rozdrażnieniem chciałbym wołać do niektórych: "czołem towarzyszko!" Przepłynął ten świat jako "Obóz Ziemia" na który jesteśmy skierowani z miłości przez Boga Ojca (na poprawę).
Szatan wie o tym wszystkim i dręczy nas, aby wszystko zwalić na Boga Ojca, bo gdyby był to nie pozwolimy na to. Przecież Pan Bóg nie namawia do maltretowania innych. Ze strony Bożej jest do czas próby, a dzięki zbawczej Męce Zbawiciela zostało otwarte Królestwo Boże. Możemy wracać, ale trzeba się naprawić, otworzyć na Boga i prosić o przebaczenie.
Dzisiaj towarzyszyła mi Matka Boża, nawet grałem dla Niej na akordeonie. Podlałem kwiaty na krzyżu, serce zalało opuszczenie z poczuciem, że już niedługo zostanę zabrany. Zawołałem że chcę być dla Pana Jezusa tyle ile mam być!
Cały czas trwała modlitwa z moim powrotem na ponowną Mszę świętą, ponieważ intencja jest bardzo poważna. Ponownie wolałem do Matki Bożej przekazaniem tej Mszy świętej, moich modlitw i Eucharystii.
Od 15 lat dochodziłem do tego, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim Jest mi teraz przykro, bo ludzie nie wierzą, że śmierć oznacza życie wieczne. Nie pomaga zapewnienie niewierzących, że będą żyć, bo kochają to życie.
Napłynęła osoba Pana Jezusa, który był bardzo delikatny, ale w fałszywych uderzał z mocą (handlarze w Świątyni, faryzeusze, itd.).
Podczas oglądania filmu pojawiły się białe flagi na karabinach (poddanie się, prośba o rozejm i pokój). W Rwandzie straciło życie 500 tys. ludzi, a w Korei Północnej Kim Ir Sen odbiera hołdy jako bożek. Czyż nie jest to Apokalipsa?
"Dziękuje Jezus za ten dzień"...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 500
Po przybyciu do tego miasta pragnąłem bezinteresowności. Nawet napisałem na drzwiach gabinetu: "Proszę nic nie przynosić". Nie udało się być czystym i teraz, gdy wiem, że Bóg Ojciec Jest przyjmuję dary!
Wiem, że istnieje wdzięczność, ale granica jest delikatna. Mimo ostrzeżenia i prośby, wieczorem wypiłem alkohol i rozmawiałem z synem o Panu Jezusie...popijając piwo.
Nadpłynął obraz, gdy "poszedłem na gotowe" do teściów, gdzie byłem zapraszany do stołu z białym obrusem, a ja to nadużywałem (nawet niegrzecznie odnosiłem się do teścia).
W smutku szedłem na Mszę świętą o 8:00 odmawiając różaniec Pana Jezusa, omijałem ludzi. a serce cały czas zalewał ból spowodowany moim nieposłuszeństwem. Na ten czas wzrok zatrzymało zdanie na tablicy o tych, którzy pragną brania, a nie dawania.
Jutro od Ołtarza św. popłyną słowa (Mi 2,1-5): Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem.
Napłynął obraz córki i jej dzisiejszy wyjazd do Włoch. Ona jest w grupie lubiących obdarowywania. Później zmarnuje otrzymane mieszkanie i pójdzie na "komorne" (na darmo pójdą lata dyżurów w pogotowiu). Ona nie zrozumie tego, po nie zarobiła sama...
Teraz oglądam spotkanie z aktorem Wojciechem Siemionem w jego dworku w Petrykozach. Żal mi tego człowieka, ateisty, "pokrzywdzonego" członka PZPR-u, który pragnie coś o sobie zostawić. Jego serce przy posiadaniu, a to wszystko rozpadnie się i pamięć po nim zaniknie w krótkim czasie.
Tacy też jesteśmy w stosunku do Boga Ojca. Z serca zalanego działaniem Ducha Świętego krzyknąłem: "Jezu! Jezu mój! Jakże marny jest człowiek i to właśnie ja. Z jednej strony mam służyć Bogu, a z drugiej żyję po swojemu. Jezu, to Ty obdarzyłeś mnie wielką łaską wiary - jakże nadużywam Twoich Darów".
Popłakałem się, łzy płynęły po twarzy, a na tę chwilkę popłynęła pieśń: "Gdzie jest Jezus, ma pociecha...mój Zbawiciel, największa radość duszy". Mojego cierpienia duchowego nie zrozumie człowiek normalny.
Prorok Izajasz przekazał królowi Ezechiaszowi (Iz 38,1-6.21-22.7-8), aby przygotował się do śmierci, a ten popłakał się z wołaniem: "Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem to, co miłe oczom Twoim". Został uzdrowiony i miał dodane jeszcze piętnaście lat życia.
Psalmista wołał wg słów proroka Izajasza: "Pan mnie zachował od unicestwienia", a Pan Jezus dodał (J 10,27): "Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną".
Po Eucharystii pozostałem w prawie pustym i - przed wizerunkiem Pana Jezusa Miłosiernego z krzyżykiem w ręku...takim jak ma s. Faustyna na piersi - zacząłem odmawiać moją modlitwę w intencje tego dnia. W telewizji pokażą pałac cesarski w Japonii z wymyślnymi potrawami oraz lekarzem dyżurnym codziennie kontrolującym zdrowia cesarza!
Dziwne, bo właśnie dzisiaj, gdy to przepisuje (29 stycznia 2022 roku) w czytaniu będzie mowa o bogaczu i biedaku. To nie jest przypadkowe, bo wielu pragnienie nieba na ziemi, a mający władzę dochodzą do tego poprzez stworzenie mafii w rządzie. Hasło takich: "Skradzionego nie oddamy"...
Nie mogłem się ukoić podczas mojej modlitwy. Anioł podpowiedział, aby wołać także za dusze takich, ponieważ wiele z nich cierpi w Czyśćcu! W tym czasie przepływały ofiary małych i wielkich władców. Przeciwnik Boga namawia do gromadzenia skarbów, chowania ich i pilnowania, a później straszy ich utratą! Taki staje się niewolnikiem swojej "zaradności".
Właśnie żona słuchała katechezy o pyszniących się, o tych, którzy uważają, że wszystko jest wynikiem ich sprytu i im się należy. Jest mi przykro, że ludzie nie chcą życia wiecznego i zabijają się o namiastki szczęścia.
Jakby na znak, na działce nieświadomie posiałem gorczycę (znak niewidzialnego Królestwa Bożego) i z zawziętością niszczyłem powój oraz chwaty. To rośliny, które nie dają żadnych owoców.
Napłynął też obraz strajku w Hucie W-wa, gdzie zatrudniono ludzi na umowę, a liczyli na zatrudnienie przez 6 miesięcy i zasiłek dla bezrobotnych. To jest bardzo przykre, bo czynią to bogacze biednym. Pan to wszystko widzi i każdy zostanie rozliczony...
APeeL
- 14.07.1994(c) ZA NĘDZĘ LUDZKOŚCI...
- 13.07.1994(ś) ZA KAPŁANÓW I SPECJALNIE SŁUŻĄCYCH PANU JEZUSOWI ORAZ ZA DUSZE TAKICH
- 12.07.1994(w) ZA RANIĄCYCH NAJBLIŻSZYCH...
- 11.07.1994(w) ZA ZAŚLEPIONYCH NIENAWIŚCIĄ DO PRZEŚLADOWCÓW
- 10.07.1994(n) ZA PUSTYCH W SERCU...
- 09.07.1994(s) ZA ZABIJAJĄCYCH SŁUGI BOŻE
- 08.07.1994(pt) ZA MARNYCH DUCHOWO...
- 07.07.1994(c) ZA CHODZĄCYCH WŁASNYMI DROGAMI
- 06.07.1994(ś) ZA WREDNYCH BUNTOWNIKÓW
- 05.07.1994(w) ZA OŚLEPIONYCH WŁASNĄ MĄDROŚCIĄ