- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1212
Zerwałem się z sercem pełnym poczucia ludzkiej nędzy, bo siedziałem w nocy po wcześniej wypitym alkoholu. Teraz w wannie wita mnie miotający się rybik i chodząca po ścianie łazienki mrówka, która spadła z kwiatów.
Większość ludzi jest tak zagubiona, słaba, bo nic nie wiedzą o Bogu i Jego Mocy nad nami. Napłynął obraz ładnego pieska, który zgubił swojego pana. Wielu jest takich...nic nie znaczących.
Na ten moment „Słowo” otworzyło się na zdaniu, że Bóg kocha także ludzi „niedoskonałych i nie odznaczających się niczym szczególnym”.
Nie chcę już być człowiekiem normalnym, ale duchowym...zawsze z Panem. Wiem jednak, że to łaska, a zostawienie mnie i czas, gdy jestem „sobą” („chcę być sobą” wg słów piosenki) to sieroctwo w którym dusza jest wystawiona na pastwę ciała.
Tacy ludzie o nic nie proszą i nie wiedzą, że w Ghanie każdy po przebudzeniu się dziękuje i ma podstawowe pragnienie, którym jest woda i zdrowie.
Bój Boga o mnie trwa i sprawi ocalenie, bo szatan wiele razy będzie chciał mnie zabić...przez hulanki, swawole i hazard. Sam się zdziwię jak to wszystko wytrzyma moje serce z wadą po chorobie reumatycznej (w 14 r. ż.).
W kościele znalazłem się pod stacją drogi krzyżowej: „Nakładanie krzyża”...tak, bo dzisiaj czynię to Panu Jezusowi! Poprosiłem o. Kolbe o przeproszenie ode mnie Boga Ojca. Płyną czytania o Tobiaszu i Sanie...moje serce znalazło się blisko żony, a łzy zalały oczy, bo Pan dał mi odczuć co oznacza stan, że nic nie znaczysz. Wówczas wszyscy cię opuszczają...właśnie żona ma wyjechać.
Przepływają ofiary wojny w b. Jugosławii i Czeczenii pozbawione wszystkiego, a dzisiaj, gdy to opracowuję (11.03.2015) na wschodzie Ukrainy płaczą niewiasty, które przybyły do zniszczonej cerkwi, bo straciły dach nad głową.
Ogarnij świat płaczących matek, które muszą patrzeć na swoje głodne dzieci, inwalidów, osamotnionych i zapomnianych, a także szarych ludzi. W ich intencji przekazałem dzisiejszą Eucharystia... APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 23
W pogotowiu trafiłem na nawał chorych oraz wyjazdy, nie była możliwa żadna modlitwa, a ustna jest niepotrzebna Bogu a także mnie. Zapisałem zaległe świadectwa wiary, a radość i pokój Boży zalały serce. Na dodatek - za oknem piwnicznej izby śpiewał mi ptaszek. Tego doznania duchowego nie można przekazać, bo pokój w naszym wydaniu...to często spokój z brakiem wojny!
W tym czasie wezwano do chorej dziewczynki, której matka podała czopek z pyralginą dla dorosłego. Teraz wymiotuje i łapie ją senność, ile lęków mamy z dziećmi. Natomiast żona jest dręczona nałogiem córki (środki przeczyszczające sprawiające anoreksję) oraz moim drinkerstwem. Ja mam odjęty nałóg, jestem uzdrowiony przez Zbawiciela i od 20 lat na nawet o tym nie pomyślę (przepisuję to 08.04.2026). Ona sama nie wyjdzie z tego, a nie chce, abyśmy modlili się w jej intencji. W smutku rozstałem się z nią podczas odjazdu.
Teraz załatwiam starszą panią z chorym synkiem lat 30! Na oko to nikotynista i alkoholik, a serce tej matki pragnie jego zdrowia! Ból zalał moje serce, znam już intencję i zaczynam moją modlitwę przebłagalną. Przepływają osoby narkomanów, lekomanów...w tym śmierć kolegi lekarza z powodu Relanium, a innego z powodu alkoholizmu.
Przejeżdżaliśmy obok baru z piwem, gdzie śmiała się grupka młodych mężczyzn, później przybiegł do mnie jeden z nich z "papierami na rentę". Po chwilce trafiłem karetką do unieruchomionej, która prowadzi życie modlitewne. Popłakała się na mój widok, a ja pocieszyłem ją i zaleciłem przekazywanie swoich cierpień każdego dnia na ręce Matki Bożej. To wszystko było tzw. „duchowością zdarzeń” sprawiającą odczyt ww. intencji tego dna.
O 15:00 padłem na kolana przed Panem Jezusem umierającym i miłosiernym. Popłynie koronka i dalsza część mojej modlitwy. Wzrok zatrzymywały oczy Pana Jezusa zalane krwią! Z włączonego radia popłynął słowa piosenki (z koncertu życzeń) o matce ziemskiej, a ja pomyślałem o Matce Zbawiciela:
- Tylko Ty jedna znasz każdą z mych ludzkich dróg
- Tylko Ty przy mnie trwasz w chwili złej, w trudnym dniu
- Tylko Ty sercem swym zawsze chcesz bronić mnie
- Tylko Ty wszystko wiesz - tak jak matka wie.
Popłakałem się, ponieważ w tym czasie wzrok zatrzymała Matka Boża Nieustającej Pomocy. Właśnie w tym momencie zerwano do dziewczynki z przestraszoną matką! Ile niepokoju i bólu jest w sercach matek ludzkich...od maleństwa poprzez do 30-letniego starego kawalera! Jakby na pocieszenie z innej piosenki będą słowa: „że przywitają mnie w Królestwie Bożym, tak jak my witamy własne dzieci. Tam jest nasz Dom Prawdziwy"!
Teraz krążymy karetką po domach, chorych dorosłych i dzieciach...oto maleństwo (7 miesięcy), które nie chce nic oprócz mleka matki! To proste, bo nie znosi laktozy (cukru w krowim mleku). Jakże lubię wizyty u babuszek otoczonych obrazami. W tym czasie kolega zaliczył trzy wypadki!
Napłynie pewność, że Pan Jezus pomoże odmówić moją modlitwę (trwa to ok. 1-1.5 godz.). Część odmówię na kolanach w gabinecie lekarza dyżurnego, a tym czasie będzie koi płomyk świeczki, a na twarzy Pana Jezusa Umierającego będą „tańczyły cienie liści drzew zza okna.
Sanitariusz słabnie po wielu wzmocnieniach, a okazji jest pełno. Trafię na film „Płonący brzeg” z młodymi przed ślubem w czasie wojny. Ile potworności niesie ten świat! Z tego bólu wszedłem do łóżka, a zerwano na daleki wyjazd pod gwiazdami na niebie. Ile jest Tajemnic Bożych w zasięgu ręki: ziemia krąży w zawrotnym tempie, a z czarnej ziemi wyrasta biała brzoza.
Po powrocie byłem sam na Sam ze Zbawicielem. Jak mógłbym uczestniczyć we współcierpieniu z Panem, nie znając namiastki Jego cierpień? Przesuwali się tysiące tysięcy narkomanów, ile cierpień ma taki człowiek cały dzień na zdobywaniu potrzebne działki. Oto pijak wpadł pod samochód policjanta! Teraz dręczymy go kilkakrotnie pobieraniem krwi, mimo, że jest trzeźwy! I to na zlecenie prokuratora.
Wtuliłem się w kołdrę, ale wzywają do zmarłego dziadka. Staruszek został wyzwolony...teraz nie można uporać się z opadającą żuchwą, jego ubraniem, ale on już jest wolny od ciała, które odpadło od duszy! Każdego dnia stykam się z morzem różnych cierpień.
Jakże zadziwiające jest moje obecne życie i moja praca. Dlaczego ludzie szukają atrakcji na ziemi? Podziękowałem Panu Jezusowi za wszystko i nagle przypomniałem sobie, że prosiłem, aby był ze mną w tym tygodniu. Stąd udręki dające odpoczynek Panu.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 12
Św. Cyryla i Metodego Patronów Europy...
Rozesłani po całym świecie Cyryl i Metody trafili na moją ziemię, teraz my wysyłamy misjonarzy do krajów afrykańskich. Jak opisać ci i jakim językiem moje cierpienie, a właściwie moje współcierpienie z Panem Jezusem: "za posłanych w świat”...szczyt tego bólu to Weronika ocierająca twarz Chrystusa (będę powtarzał to 10 razy).
Dzisiaj otrzymałem wypoczynek po zawołaniu do Pana Jezusa o zmiłowanie się nade mną! Zostałem oddelegowany do porannej pracy w pogotowiu. Tak obdarowuje Pan, gdy Go poprosimy. Siedziałem skulony w ławce kościelnej w pełni szczęścia zewnętrznego, a moje serce było bliskie Najświętszego Serca Pana przez Jezusa, nie mogłem się ukoić, ból będzie trwał przez 1.5 godziny.
Podziękowałem Panu Jezusowi Miłosiernemu za łaskę bycia na Mszy świętej, gdzie padły słowa czytań...
1. Paweł i Barnaba wskazali swoim braciom z wierchuszki Świątynnej, że najpierw im: "należało się głosić Słowo Boże"! Jednak odrzucają, a przez to stają się niegodnymi życia wiecznego!
2. Psalmista zawołał (Ps 117,1-2): "Idźcie i głoście światu Ewangelię"...
3. W Ewangelii św. Łukasza (Łk 4,18) padną słowa: "Pan posłał Mnie, abym ubogim głosił dobrą nowinę, więźniom głosił wolność". Natomiast w pełnej Pan wysłał siedemdziesięciu dwóch "do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (Łk 10,1-9)".
Święta Hostia była w ww. intencji, a serce i duszę wypełniało dziękczynienie. Ja kocham Pan Jezus, nie zrozumie tej miłości normalny człowiek. Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymała tablica ze zdjęciem świecy i zdaniem, że „Pan Jezus wykonuje Swoje Dzieło poprzez nasze ręce”!
Napłynęło pragnienie zapalenia lampek Panu Jezusowi pod krzyżem – podjechałem i dziwiłem się pięknem tego miejsca. Po wszystkim serce zalał straszliwy smętek, a w serce pojawiła się rozterka. Zapamiętaj, że jest to działanie Szatana! Nie lubi rozmodlenia i wypoczynku danego przez Pana Jezusa. Nie mógł przeszkodzić, był tylko jeden wyjazd i kilku pacjentów.
Ja jestem oddelegowany na dwa dni do pogotowia, a Bestia kusi pracą (zarobkiem) w przychodni (jeden budynek)! Zobacz „dobro” i spryt Przeciwnika Boga! Przeciążony wołasz o pomoc do Pana Jezusa, aby mieć ulgę, którą otrzymujesz i biegniesz do tej pracy!
Tak właśnie chciał przeszkodzić w odmawianiu modlitwy sprawiającej współcierpienie z ofiarowaniem w ww. intencji. W sercu pojawili się kapłani („oddani Bogu”) do których mówiłem o obecności Pana Jezusa. Wróciły wczorajsze rozmowy z pacjentami oraz łaska słuchania Mszy świętej z radia Maryja w której kapłan mówił o wysyłanych przez Pana Jezusa w świat do głoszenia Dobrej Nowiny.
W ręku znalazła się książka św. Katarzyny ze Sieny, gdzie trafiłem na słowa: "Idący za Nieskalanym Barankiem, Synem Moim, który na krzyżu był szczęśliwy i smutny (...) podobnie jest z idącymi za Nim (...) są szczęśliwi, bo rozkosz miłości nie może być im odebrana i z niej czerpią wesele i szczęście (...) dusze doskonałe nie tracą nigdy poczucia Mojej obecności”. Dalej będą słowa o „opuszczaniu” nas przez Boga Ojca (w sensie braku poczucia tej obecności), ponieważ nasze ciała fizyczne są zbyt słabe dla takich przeżyć.
W pogotowiu trwała cisza (żadnego pacjenta i wyjazdu). Pęknie, słońce, pokój w sercu i spokój w pracy...za to wszystko dziękowałem Panu Jezusowi. Zdziwiłem się słowami z "Prawdziwe życie w Bogu": "Ja, Jezus! Pragnę cię ostrzec, nie wpadaj nigdy w zasadzki przygotowane przez Szatana”. Dalej były słowa o tym, że rosłem na podobieństwo dzikich kwiatów, a Serce Pana napełniła radość od czasu, gdy zacząłem żyć w jego świetne!" Pan Jezus dodatkowo zapytał, który dom wybieram? Ja już dawno wybrałem Dom Prawdy...na ten moment Pan Jezus przypomniał, że Vassula Ryden w wieku w 10 lat widziała Go podczas snu.
Teraz czytam z płaczem Słowa Zbawiciela o przebiegu Jego Męki. W jednej sekundzie zrozumiałem, poranne kuszenie, abym przyjmował zarazem chorych w przychodni! Podczas czytanie uczestniczyłem w Męce Pana Jezusa, a ta intencja była także za mnie, a jest nas garstka! Popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z kojącym snem! . Na kolanach skończę moje modlitwy.
O 20:00 z telewizji popłynął rosyjskie romanse, tam był Alosza Awdiejew, a ja miałem odczucie, że nie można połączyć miłości do Pana Jezusa i do stworzenia. To wszystko jest miłość, ale łzy popłynęły z oczu...zawołałem tylko: "Jezu! Ojcze! Mateczko Najświętsza tylko z wami jest dobrze". "Panie Jezu ja wiem, że to wszystko jest od Ciebie”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 11
O 3.00 w nocy poprosiłem Pana, aby był ze mną w tym tygodniu...nawet mignęła postać zmarłego ojca ziemskiego. Przepłynęły „Zapiski więzienne” prymasa Stefana Wyszyńskiego, ofiary „towarzyszy „walki i pracy”. Nic mu nie zrobili, ale wysłali do odległego zakonu, dla zapomnienia.
Nie ma we mnie złości, jadę i kłaniam się tym ludziom. Wyraźnie widzę jak pomagają „samym swoim”, a przy okazji jest to „związek bratni”, który jest także w mojej pracy, a nawet w kościele z ładnie klęczącymi po specjalnych kursach. Zarazem jestem wyobcowany wśród swoich z pogardzaniem z powodu wiary w Jezusa, nawet kierowca karetki zarzuca mi chodzenie do kościoła.
Wróciła praca w jednostce wojskowej, gdzie oddawałem serce żołnierzom, a zrobiono ze mnie wroga ludu...patrioci i „zapluty karzeł rekcji”. Zabija się takich i zabiera majątki. Wrócił Kain i Abel. Pan Bóg wszystko pokazuje. Moje serce było puste i złe, wyobraziłem sobie w takim momencie polityków oraz zwykłych ludzi, których skrzywdzono!
Jakby na pocieszenie była u mnie dziewczynka, która mówiła o kółku różańcowym, które jest w jej domu! Zaleciłem jej odczytywanie Woli Boga Ojca. W tym rozproszeniu nagle napłynął pokój, wrócił Pan Jezus! Jakże w tym czasie pasują rady duchowe... – pani, zapatrzyła się na chorego męża, trzeba to cierpienie ofiarować Matce Bożej i prosić o prowadzenie – do posuniętej w wieku, która kocha swojego syna pijaka kropka…ma przekazać go Matce Bożej, bo sama nie może mu pomóc – przybyła też najpiękniejsza dziewczyna w tym rejonie, ale mimo 37 lat jest całkowicie zniszczone, a ma wielkie plany...zobacz, co oznacza piękno ciała fizycznego!
Dzisiaj nie będę na Mszy św., ponieważ muszę być wcześniej w przychodni, a później mam dyżur w pogotowiu. Jeszcze nie wiedziałem, że Szatan szykuje mi "specjalny" zestaw pacjentów...
– zawołała za mną babcia, że umiera, była już u dwóch lekarzy, wysłałem ją do szpitala
– kręciłem się ze sprawami administracyjnymi – telefony i wizyty domowe przerzucałem na dzisiejszy dyżur
– w jednym z ośrodków zdrowia zachorował lekarz i chciano wysłać mnie w jego odległy rejon
– w tym czasie u mnie była pełna poczekalnia pacjentów z kłótniami i złością – o 14.50 zerwano na pilny transport (nie moja kolejka), ale kolega jeszcze nie przybył.
W tym czasie popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego: za członków zbrodniczych organizacji! Pod szpitalem twardo zasnąłem i obudziłem się całkowicie odmieniony...zacząłem moją modlitwę przebłagalną...tak doszedłem do ukrytych cierpień Pana Jezusa w Ciemnicy, a wołania płynęły prosto z serca. Przy każdym otwarciu oczu trafiałem na: figury Matki Bożej oraz krzyż Pana Jezusa.
Dla pocieszenia trafiłem do babci otoczonej dwudziestoma obrazami z nerwobólem po przebytym półpaśca! Prosiłem, aby nie modliła się o zdrowie, bo jest zdrowa odpowiednio do wieku...wskazałem, że najważniejsze jest zdrowie duszy! Kiwała głową i dziękowała, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus z Całunu, a z „Prawdziwego życia w Bogu” Pan Jezus zapytał: "Czy pozwolisz mi wypocząć w sobie? – mój kwiecie. Szukaj Mnie, pragnij Mnie. Przyjmij Moje błogosławieństwo! Nie jesteś sam!” Przypomniało się podziękowanie babuszki, która powiedziała: "Niech Pan zostanie z Bogiem".
W przerwie w pracy z telewizji płynęły obrazy… – mafia narkotykowa i porachunki (wybuch samochodu) – lombard skupujący dobra z okupów i kradzieży – agencja ochrony, która okazała się zgrupowaniem zbirów, nawet na drzwiach pokoju lekarskiego jest zdjęcie poszukiwanych przestępców – natomiast w „Super expressie” lekarze organizują się w strukturze aborcji przy pomocy aspiracji płodu! – namawiający do prostytucji, pod różnymi szyldami. – przesunęła się też organizacja syjonistów i faszystów – jeszcze totalne zniszczenia Drezna (odwet na niewinnych), Czeczenia, Somalia i b. Jugosławia z obozami i zbrodniami tam czynionymi...
Popłyną obrazy z Rwandy, gdzie Tutsi mordowali Hutu (czarny mordował czarnego) trupy na ulicach, kości, smutek i zniszczenie oraz pozorny tryumf zwycięzców! Jakże cierpi Bóg Ojciec, gdy czyta w sercach i myślach takich ludzi. Piszę to, a właśnie z radia Maryja popłyną słowa konsekracji...padłem na kolana prosząc Pana Jezusa, aby wypoczął w mojej duszy.
Przypomniał się poranny obraz Matki Bożej Pokoju oraz Ostatnia Wieczerza w budce na działce. Przy płonącej świecy popłynie dziękczynienie za posiadanie oddzielnego pokoju na dyżurze, bo jeszcze niedawno dyżurowaliśmy w dwójkę w piwnicznej izbie. Nigdy nie spodziewałbym się takiego przebiegu tego dnia.
Nagle serce zalała niewyobrażalna radość Boża, jakże pasuje wówczas część Radosna Różańca i Różaniec Pana Jezusa oraz Koronka Pokoju! W tym czasie uśmiechały się św. Oczy Zbawiciela z Całunu! Na dodatek Pan powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu”: „pochłaniaj Mnie, kwiecie, niech Moje Światło rozbłyśnie nad tobą i niech zmniejszy twoje troski (...) pozostawiam cię uśmiechniętym”.
Trafił się 8-my poród u kobiety mającej 29 lat, która wygląda na 45! Przejeżdżaliśmy obok pola martwego sadu...wszystkie drzewa był obcięte w oczekiwaniu na wyrwanie z ziemi! Jakże Bóg Ojciec daje wszystko ludziom znaki, a Żydzi nadal kiwają się pod Ścianą Płaczu. To plemię nigdy już nie otrzyma żadnego znaku. Na ten moment z radia Maryja popłynie modlitwa, której słuchałem w ciszy i ciemności…
W nocy obudzono o 3.00 i 6.00, ale na „Anioł Pański”! Jezus wprost powiedział: "masz wolne, nie budzą cię chorzy, ale Ja na modlitwę". Podziękowałem za ten dzień mówiąc, że "Zbawiciel jest panem każdego uderzenia mojego serca".
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 8
Zerwałem się na Mszę św. o 7.00, a w głowie...
- "Biedni" rzemieślnicy, którzy przychodzą po zwolnienia lekarskie. Wczoraj żona jednego z nich przyniosła czekoladę za przyjęcie jej męża poza kolejką.
- Ponadto napłynęła agenturalność naszego ministra zdrowia ze sprawianiem wrażenia „dobrego”.
- Wróciła też wczorajsza Msza święta ślubna po której weselnicy żartowali i składali nowożeńcom życzenia na progu kościoła i to jeszcze w czasie następnego nabożeństwa.
- Przypomniała się okazała willa „sanitariusza” oraz trzy panie w karakułach, jedna z nich weszła przede mnie do kolejki w czasie Eucharystii
- Do tego parszywy Jerzy Urban z „Nie” oraz Adam Michnik z „Gazety wyborczej", który udawał opozycjonistę, nawet poddał się internowaniu! To straszne: dobrowolna ofiara dla okupanta!
- Jeszcze różowi kapłani o których pisze ksiądz Isakiewicz w „Gazecie polskiej”.
Tak poznałem ww. intencję modlitewną tego dnia, a ból zalewał serce: „Daj Boże, abym się mylił”! Popłynie pieśń do Serca Pana Jezusa, a ja mam wielką moc i pragnienie bycia w obcym kościele. Popłynęły czytania…
1. Prorok Jeremiasz przekaże słowa od Boga Ojca (Jr 17,5-8): „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce”. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie (…) Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją.
2. Psalmista zawołał (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców, lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie i rozmyśla nad nim dniem i nocą”.
3. Św. Paweł karcił tych, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania (1 Kor 15,12.16-20)...
4. Natomiast Pan Jezus przekazał Apostołom i mnóstwie ludu - z całej Judei i Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu – błogosławieństwa (Łk 6,17.20-26). W moje serce wpadło: „Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie”. To dotyczy mojej osoby...
Kapłan pogubił się w kazaniu, po Eucharystii padłem na kolana z wołaniem „Ojcze! Jezu! Duchu św.” W tym czasie wzrok zatrzymał obraz Boga Ojca namaszczającego Syna Duchem Świętym. Siedziałem w ciszy, zalany pokojem po zjednaniu z Panem Jezusem. Po wyjściu zagadał mnie fałszywy bogacz, a na dodatek żona będzie smutna ze łzami w oczach.
Ks. Zawitkowski widzi podobnie do mnie: zawierzenie polityków jakimś nędznikom, mocarz Jelcyn, a tu wszystko marne (trzęsienie ziemi w Japonii oraz powódź w Holandii). Trafiłem do lasu, aby odmówić moja modlitwę przebłagalną, gdzie będą: uszkodzone drzewa, pochylone i połamane z uszkodzoną korą i korzeniami. Tak też jest z duszami obdarowanych nędzników.
Dziesięć razy powtórzyłem zawołanie Pana Jezusa na krzyżu; "Ojcze! Wybacz im, ponieważ nie wiedza, co czynią". Ja nie chcę być na tym zesłaniu, ale Pan mnie trzyma, a ja nie wiem dlaczego? Zarazem każdy dzień z Panem Jezusem jest zaskakujący. Właśnie pokazał Swoją Twarz z Całunu i to z ateistycznego pisma („Nie z tej ziemi”), które kupiłem wczoraj.
Jakże tutaj wszystko jest nędzne, brzydkie i nietrwałe...od chodników do bloków, a także od uderzenia piorunów i wybuchu gazu! Wzrok zatrzymała zniekształcona twarz Jelcyna, a w telewizji pokażą trójcę nieświętą, która po obrzezaniu stała się Trójcą Świętą. W moim stanie nie mogę oglądać pogańskiej telewizji, z wielką łatwością widzę fałsz i podstępne napadanie na wiarę świętą!
Nawet wywiad z Andrzejem Olechowskim jest ustawiony, bo nasłano na niego zaprzedanych dziennikarzy. Forsuje się mocnego człowieka bez posiadania duszy! Każdy musi zrozumieć, że jest odkryty. Nasze słabości wykorzystuje Szatan zalewając nas złością, a nawet nienawiścią! Podczas gadania wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej. Uciekłem z domu, aby skończyć modlitwy: ”Zmartwychwstawaj Panie Jezus w moim sercu”.
Popłynie cz. Chwalebna Różańca, a wzrok przykuje niebo podświetlone słońcem, a z drugiej strony kominy kotłowni. Pan wskazał na przyczynę naszego zesłania…”dałem wam możliwość bycia na swoim”. Tak jest też z ojcem ziemskim: nie chcesz idź na swoje. Badacz nazwie to i l u m i n i z m e m, a ja wiem, że są to natchnienia od Boga Ojca! Zważ, co było od rana: „Nie z tej ziemi”, „Całun Turyński”, „Rozmowy z Mistrzem” ze zdjęciem Pana Jezusa z Całunu i „Prawdziwe życie w Bogu”. Popłakałem się podczas relacji z zaślubin Zbawiciela z Vassulą Ryden, jeszcze Maria Magdalena, a przez to Pan pokazuje, że Pałac Boży jest otwarty dla każdego.
Jasna stała się intencja modlitewna: „za obdarowanych nędzników”, a to Maria Magdalena, Vassula Ryden oraz moja osoba. Jeszcze raz wyszedłem na modlitwę pod gwiaździste niebo z księżycem w pełni. Z serca wyrwały się słowa: „Jezu! Och! Jezu!” z odnalezieniem Syna Bożego w Świątyni Jerozolimskiej! „Jezu mój! Przyjmij mnie, obdarowanego nędznika do Swego Najświętszego Serca! Przyjmij, przecież wyrwałeś mnie z podłego życie. Ja wiem, że teraz odpowiadam za tych ludzi i jak mały pastuszek mam przyprowadzić ich do Ciebie”!
Wstąpiłem do baru, gdzie chłopy strasznie przeklinały. To był znak, że ja jestem odpowiedzialny za tych braci, a „sprawia to Twoja niewyobrażalna miłość: "Panie Jezu. Ty zawołałeś za swoich oprawców do Boga Ojca, aby im przebaczył, "bo nie wiedzą, co czynią”. Nagle zrozumiałem, że ja otrzymałem maleńki promyk tej miłości, a przez to moja odpowiedzialność jest nieskończona w stosunku do innych, nawet do komuny, która zawładnęła wszystkim. Nie mogłem znaleźć sobie miejsca...
APeeL
- 11.02.1995(s) ZA TYCH, KTÓRZY BIORĄ UDZIAŁ W RATOWANIU INNYCH...
- 10.02.1995(pt) ZA ZAMKNIĘTYCH W SOBIE...
- 09.02.1995(c) ZA SZUKAJĄCYCH POKOJU, POZA TOBĄ, JEZU...
- 08.02.1995(ś) ZA WYMAGAJĄCYCH WSPARCIA…
- 07.02.1995(w) ZA SZUKAJĄCYCH WINNYCH…
- 06.02.1995(p) ZA NACHALNYCH…
- 05.02.1995(n) ZA OBDAROWANYCH, KTÓRZY NIE CIESZĄ SIĘ...
- 04.02.1995(s) ZA ZALĘKNIONYCH...
- 04.02.1995(s) ZA LĘKLIWYCH...
- 03.02.1995(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W CUD BOSKIEJ MIŁOŚCI – EUCHARYSTIĘ…