- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 533
Na dyżurze w pogotowiu wracaliśmy o świcie, a witała nas wielka kula czerwonego słońca. To wielki cud Boga Ojca, bo do dzisiaj nie wiemy jaka jest jego budowa. Jakże pasuje w tym momencie część chwalebna różańca i różaniec Pana Jezusa.
Natenczas Pan Jezus mówi z „Prawdziwego Życia w Bogu” Swoim wielkim bólu jaki sprawiają mu niewierzący, dusze trwające w uporze i wrogości, które wprowadziły wielkie odstępstwo (pycha).
Po trzech godzinach snu w smutku wróciłem do domu i zacząłem odmawiać moją modlitwę w intencji tych, którzy odmówili posłuszeństwa. W tym momencie z Pisma Świętego padną ładne słowa: „odstąpili od Niego", a Księga Jeremiasza otworzy się tytułem: „zapowiedź kary za odstępstwo".
Zapisuję to dla dokumentacji odczytu woli Boga Ojca! Nieposłuszeństwo Bogu Ojcu to odstępstwo. Teraz Pan Jezus z Całunu prosi, aby otworzyć „Prawdziwe Życie w Bogu” (t, 3 str. 439): „W każdym dniu twojego życia wzywałem cię, aby przypomnieć ci, Kim jest twój Ojciec Niebieski (...) twoje serce nie skierowało się ku mnie. (...) wolałeś przeciąć pępowinę (...)".
Wyjeżdżamy do Sanktuarium Matki Bożej w Lewiczynie. Niedziela, święty czas, a w telewizji pokazują: „Bieg po zdrowie", natomiast humanista mówi o traktowaniu koni wiezionych na rzeź. Gdzie dojdziesz bez miłości Boga i ludzi?
Zacząłem odmawiać moją modlitwę, a w Sanktuarium trafiliśmy na otwarte drzwi...jakby czekano na nas! Z serca wyrwało się wołanie: „Matko! Jakże obdarzasz każdego dnia".
W czasie modlitwy napłynęło natchnienie, że w Królestwie Bożym będę żałował każdej chwilki zmarnowanego życia... dla nieba! Ja wiem o tym, ale jeszcze jestem bardzo słaby. Łzy zalały oczy, ponieważ zapragnąłem zostać świętym. Każdy normalny człowiek zaśmieje się, ale w zapiskach świętych spotkacie to pragnienie. Coś to dziwnego? Nikogo nie dziwi fakt, że ktoś pragnie...zostać mistrzem, miss jakiegoś konkursu, kimś lepszym w jakiejś dziedzinie.
Moją modlitwę powtarzałem dziesiątkami. Jakże zostałem zdziwiony, gdy kapłan zaczął Mszę świętą zawołaniem o naszą jedność! Natomiast w Ew. (J 17,11 B do 19) Pan Jezus poprosił: „Ojcze Święty zachowaj ich w Twoim Imieniu, które mi dałaś, aby tak jak my stanowili jedno (...) Oni nie są ze świata jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie".
Przepłynęły obrazy odstępców w tym Świadkowie Jehowy, kolega z Kościoła Zielonoświątkowego oraz wszyscy, którzy wszyscy, którzy w pełni odstąpili od Pana Jezusa. Jakże to wszystko jest pięknie, a kapłan świadom swego posłannictwa pilnuje swoje owce: zaprasza, zmusza do udziału w życiu wiary, itd.
Nagle zerwała się wielka burza z piorunami, a wszystkie piękne witraże mieniące wszystkimi kolorami...sczerniały! Bóg jakby mówił: "zobacz, co oznacza Niebo, to pełnia bezpieczeństwa, wiecznego istnienia w pokoju i szczęścia!" Dlaczego ludzie odrzucają Królestwo Boże na ziemi?
Podczas podchodzenia do Eucharystii, którą przekazałem na ręce Pana Jezusa...łzy zalewały oczy, padłem na kolana i przeżegnałem się...chciałbym tak trwać: „Ojcze! Przebacz odstępstwom, ponieważ nie wiedzą co czynią". Popłynie moja „święta Agonia Pana Jezusa” (witryna) z powtarzaniem słów Pana Jezusa dziesięciokrotnie.
Podzielenie dzieci rozumie każdy ojciec ziemski. Pan Jezus z "Prawdziwego Życia w Bogu" (tom III) powie: „przychodzę do was jak żebrak (...) żebrak z ręką ustawicznie wyciągniętą". Pan Jezus prosi, abyśmy połączyli się w jeden święty lud.
Tak stało się w Bośni, gdzie doszło do pojednania Chorwatów i muzułmanów. Natomiast w Ps 118 padną słowa, że każdy sługa Boży powinien: "siedmiokroć chwalić Pana Boga za Bolesną Mękę Syna”. Napłyną obrazy dobrowolnie przyjmujących rożne kary...w tym biczujących się.
Syn nie wrócił na czas do domu, a tak czekałem na niego. Zrozum ból Serca Boga Ojca, gdy nie wracamy do Niego. „Dziękuję Panie Jezu za ten dzień"…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 525
Wczoraj źle znosiłem post...z zimna spałem w skarpetkach, a teraz serce zalewa wielka radość. „Patrzy” Pan Jezus, a w tym czasie z książeczki „Garabandal” płyną słowa Matki. „Musicie waszymi wysiłkami uniknąć ciążącego nad wami gniewu Dobrego Boga. Przebaczy wam, jeśli poprosicie Go szczerze o przebaczenie. (…) Proście nas szczerze, a My was wysłuchamy”.
Natomiast w czytaniach (Dz 1) dojdzie do wyboru Macieja na Apostoła w miejsce Judasza (poprzez losowanie poprzedzone modlitwą). „Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś”…
Przepłynęły obrazy z mojego życia...nawet myśli i słowa, gdy w żartach śmiałem się z Męki Pana! Zarazem widzę łaskę mojego wybrania: podniesionego z prochu nędzarza, a nawet z gnoju, by go posadzić „wśród książąt swojego ludu” (Ps 113).
Przepraszałem Boga Ojca za tamten czas. Jakże jest to wszystko pokazane w świetle wiary. Moje życie to wprost bajka z dobrym zakończeniem! Co ukazują Objawienia Matki Bożej, które wskazują cel naszego życia: powrót do Królestwa Bożego...do Ojczyzny Prawdziwej! Ilu pragnie tego? Objawienia w Garabandal musiały zakończyć się, bo nie usłuchano. „Liczni kapłani, biskupi i kardynałowie idą drogą potępienia i pociągają za sobą wiele dusz”.
Eucharystię przekazałem Bogu Ojcu z prośbą, aby „na wielkich i sławnych spłynęło Światło! Daj im odczuć, że Jesteś, proszę, zarazem przepraszam za moje życie w ciemności”.
Padną słowa: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” oraz z Ew (J 15, 9-17): „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak Ja was umiłowałem”. Mam prosić w Imię Pana Jezusa. Wołałem: o śluby kościelne w mojej rodzinie oraz o uzdrowienie córki lekomanki. Na ten czas siostra zaśpiewała, że wszelkie słodycze ziemi są niczym przy Radości Bożej.
Po Eucharystii zagapiłem się i ponownie zaatakował mnie szatan: gadanie, rozproszenia, wyrzuty sumienia (grzechy już przebaczone) z powodu życia pogańskiego, pijaństwo i hazard. Kolega obdarował mnie zostawionym wyjazdem do umierającej. Kto odpowiadałby za to? W karetce popłakałem się z zawołałem: „Ojcze! Ojcze mój! Przebacz!”
Wyświęciłem pokój lekarza dyżurnego, przyniosłem z samochodu Pana Jezusa Miłosiernego. Teraz jestem w domu chorego, któremu pomagają modlitwy żony...wszystko jest spokojnie załatwiane, chory jedzie do szpitala.
Wielki smutek zalał serce, ponieważ widzę ludzi wokół, których jedynym i ostatecznym zadaniem jest złapanie mnie jako szpiega! Przykre jest to, ponieważ nawet koledzy lekarze coś udają - oni wzajemnie o sobie nie wiedzą, a przez to czują się wybrańcami (patriotami). To bolszewickie oszustwo. Przecież nie może być tak dużo zniewolonych! Stwierdzający to jest chory na urojenie...trafia do psychuszki i nikt więcej o nim nie usłyszy.
Wprost widzę buntowników przeciw wierze i Bogu Ojcu oraz braciom i to rodakom. „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali...wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję”. Takim buntownikiem przeciw ojcu jest mój syn, który usuwał mnie ze swojego pokoju! „Ojcze mój! Ojcze Prawdziwy, Jedyny, Najlepszy z Najlepszych! Ty, Ojcze dniem i nocą pragniesz naszego dobra! Jakże cierpisz widząc to wszystko!”
Koledze lekarzowi czytam słowa Pana Jezusa: „Powróć do Mnie, nawet w swojej nędzy i w swojej winie. Przyjmuję cię takiego, jaki jesteś! Mówię ci, że już ci wybaczyłem”. Przestrzegam go, że nie może służyć panom ziemskim i Ojcu Prawdziwemu! To śmiertelny bój o świętość duszy. Z radością to zapisuję (na maszynie)...nie wiem dlaczego Pan wybrał mnie na Swojego pisarza.
Zważ, że jestem na styku życia i śmierci. To jest naprawdę śmiertelny bój. Ponadto w mojej łasce widzę ślepców duchowych, a to zapisałem dla Ciebie. Nawet dzisiaj spotkałem niewidomego wracającego z kościoła. Jakże pasuje teraz różaniec Pana Jezusa, gdzie wypada: „Zmartwychwstanie całkowite zwycięstwo nad szatanem”.
Napływa też radość z niesionej pomocy: ta ma owrzodzenie żołądka, a tamta bóle serca...ten z dusznością (przestraszony), szkarlatyna u karmiącej i to samo u chorej na białaczkę! Zmarł umęczony dziadek. W drodze do niego płynie cz. Chwalebna Różańca.
W śmiertelnej senności zawołałem: „Panie Jezu jakże Ty byłeś umęczony, nie miałeś gdzie głowy położyć. Wszędzie szukali Cię i napastowali w sprawie zdrowia”. Pan dał kwadrans głębokiego snu i już płyniemy karetką.
Po drodze mijamy posiadłości bogaczy, którzy uważają, że wszystko jest wynikiem ich zaradności...często za sprzedanie swojej wolności, a wówczas władza ludowa pozwalała im na wszystko.
W Królestwie Bożym jest mieszkań wiele, ale nikt ich nie pragnie, a najmniejsze drgnięcie w sercu wywołuje poruszenie po stronie Bożej. Wielu bagatelizuje duchowość, dusi wszystko w swoim sumieniu i nie wracają do Stwórcy...
Matka Boża w Garabandal zalecała rozważanie Męki Pańskiej, a taka jest moja wymodlona modlitwa. Przypominają się słowa zalecenia przez Pana Jezusa przekazane przez Vassulę: „trzeba dwa razy pomyśleć nim otworzy się usta!” To wielka prawda.
Na końcu tego dyżuru trafiłem do „umierającej” (zmiana pogody). Podczas odejścia powiedziałem, aby nie bali się śmierci czyli początku życia wiecznego, ponieważ tutaj jesteśmy na zesłaniu.
Jeszcze skręcająca się z bólu (kamica pęcherzyka żółciowego) z mężem i 60-letnią córka wagi ok. 130 kg. Jej ojciec żartuje, że „jak dziecko nic nie robi to trzeba mu dawać jeść”.
Po powrocie do pokoju lekarskiego modliłem się przed obrazem s. Faustyny, migała lampka, a święta uśmiechała się do mnie. „Dziękuje Panie Jezu za ten dzień, za to że byłeś ze mną: „My”...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 207
Ponownie przeprosiłem Boga Ojca za wczorajsze "wzmacnianie się" z zawołaniem: "Ojcze! Nie chcę Cię więcej obrażać"! Na ten czas z włączonego radia popłynie informacja o świętym Macieju! Wróciło określenie o "bosych sługach Jezusa", a zarazem przepłynęły "pachołki Stalina"...pełni "partyjnej czujności".
Ile ludzie tracą czasu dla jakiegoś ziemskiego pana, którego wkrótce zastąpi inny! Dlatego ostrzegam wszystkich przed zgubą duszy! Taką własną drogę wybrał Judasz i tak czyni większość ludzi. Nie interesują ich słowa z Modlitwy Pańskiej: "bądź wola Twoja".
Chwyciłem twarz w dłonie odmawiając "Zdrowaś Maryjo", a Pan Jezus zaprosił mnie w tym momencie do otwarcia "Prawdziwego życia w Bogu", gdzie Matka powiedziała do mnie przez Vassulę Ryden: "módl się o zbawienie dusz, uwielbiaj Boga, uwielbiaj go w poddaniu się Jego Świętej Woli...będąc jego wysłannikiem (..) stale i wciąż pisz!"
Z mojego serca wyrwało się wołanie:
"Ojcze Wszechmogący naucz swego sługę twoich dróg.
Naucz mnie pokory, cierpliwości i miłości.
Sprowadź mnie twoją drogą prawości i cnoty.
Powierzam się tobie ofiarowując ci moją wolę.
Przebacz moje grzechy, odnów mnie, uczyni mnie godnym, abyś mógł w pełni mną dysponować".
Główny bój duchowy toczy się pomiędzy naszą wolą oraz Wola Boga Ojca. Na ten moment wzrok zatrzymał Pan Jezus w koronie cierniowej, a ja pomyślałem: "cóż się zdarzy dzisiaj"? Z Biblii popłyną słowa z Księgi Ezechiela: "Tak mówi Pan Bóg! Oto i ja występuję przeciwko tobie i na oczach pogan wykonam na tobie wyrok, z powodu twoich obrzydliwości (przepłynęły obrazy moich wyczynów z pospiesznymi odmawianiami modlitw)".
Może to napłynęło od złego? Otworzyłem inne miejsce, a z Księgi Mądrości, gdzie padły słowa potwierdzenia: "grzech wiedzie do śmierci", a pod palcem trafiam na uzasadnienie: "upijmy się winem wybornym (..) wszędzie zostawmy ślady uciechy". Sam zobacz jak Bóg przemawia do grzesznika. Teraz dołączył się Szatan, aby dodatkowo udręczyć swoimi pułapkami...
To był duży wysiłek w walce duchowej, ponieważ przeciwnik wiedział, że "czuwałem"! Nie lekceważ złego, przecież on postraszył mnie dobrym, ale Sprawiedliwym Ojcem. Może chce udowodnić, "że jestem nic nie wart"?
Wiem, że nienawidzi mnie i Matki Bożej, ponieważ Matka nie częstuje alkoholem i nie zaleca zakupów po Mszy świętej! Zobacz jego spryt...podszywa się pod zatroskanie Matki Bożej, a później atakuje z rozkoszą! Przeżegnałem się wodą święconą trzy razy i jeszcze raz przepraszałem Boga Ojca!
Ponownie Pan Jezus mówił do mnie z "Prawdziwego życia w Bogu": "Strzeż się zasadzek szatana (..) dałem wam wolność wyboru (..) nakłaniam do powrotu do mnie (..) uważajcie na Szatana, bowiem podwaja swoje wysiłki, zastawiając na was sidła (..) Nie dajcie się mamić (..) przychodź do mnie, klękaj i pisz"...
W przychodni było mało ludzi, a to pułapka, bo gadałem, a później w nawale chorych denerwowałem się, były też przeszkody w modlitwach, przybyła sąsiadka i pokłóciliśmy się z synem, który załatwił sobie beznadziejną pracę (z własnej głowy). Mamy dzisiaj jechać do innego pracodawcy. Dopiero około 11:00 napłynęło pragnie modlitwy i zacząłem wołać "za omamionych przez szatana, którzy kierują się własnym widzimisię".
Kierowca karetki mówił o budowie domu...zamiast skończyć parter "ciągnie" piętro. Powiedziałem mu, że "zaczął wszystko bez modlitwy", a później zły namącił przez żonę! Przypomniał się film o boju pod Monte Cassino...zbyteczne ofiary dla chwały i rozgłosu dowództwa.
Teraz demon kusi do pracy na działce, a jest straszliwy upał. Sam zobacz, a Anioł przypomniał o kwiatach na krzyż, jak pięknie teraz wygląda...
Na Mszy św wieczornej Pan Jezus powiedział (J 15,16), że: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili." W samej Ewangelii (J 15,9-17) powiedział: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (..) To jest moje przykazanie (..) Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili (..)".
Eucharystia była w intencji tego dnia, a w litanii wołałem do Matki Pana Jezusa! Łzy zalało oczy, gdy wystawiono Monstrancję. Kończę modlitwy, a zwracają uwagę słowa Pana Jezusa: "Wykonało się".
To jest dla nas znak, gdy u celu naszego życia będziemy mogli wypowiedzieć właśnie te słowa! Bałem się tego dnia i upadłem, a nawet rzuciłem się do łóżka bez przeproszenia Boga Ojca...przeżegnałem się w łóżku!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 514
Wczoraj byłem poproszony, aby nie pić alkoholu, bo wypada rocznica Objawienia w Fatimie. Później siedziałem w nocy, a rano źle się czułem. Wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa upadającego pod krzyżem oraz Matka Boża, a także powieść „Idiota” Fiodora Dostojewskiego.
Tam Lew Nikołajewicz Myszkin uważał siebie za idiotę i mówił o wszystkich kuracjach i leczeniach, którym został poddany by zniwelować to schorzenie.
Podczas wyjścia denerwowali moi pacjenci, wierni władzy ludowej dla której jestem wrogiem…za niewolniczą pracę i posługę w jednostce wojskowej (dla realizacji kartek na mięso)! W drodze do pracy na cmentarzu zauważyłem świeży grób zawalony kwiatami. Popłakałem się z zawołaniem: Jezu! Jezu! Tylko Tobie należą się kwiaty”.
Nie chce się pracować, drżą ręce, a w tym czasie przewijają się chorzy, babuszki, skrzywdzeni przez komisje lekarskie ZUS-u (20% rent jest lewych) i zdrowy sklepikarz, który chce zaoszczędzić na opłatach. Wyjaśniam mu, że nie mogę przyjąć zapłaty, bo nie mógłbym iść do Komunii św.
Komuniści bardzo często skarżyli się na ciężki los, a w tym czasie budowali okazałe wille. Dopiero po latach ujrzałem ich „biedę” (pokaż mi co masz, a powiem ci kim byłeś).
Pan sprawił, że z przychodni wyrwano mnie na daleki wyjazd pogotowiem. Jako bezpartyjny byłem chłopcem na posyłki: felczer pracujący na etacie jeździł sobie karetką do dalekich wiosek (z dawnego rejonu), a do wypadków wysyłano mnie...kiedyś karetką transportową, gdzie mogło dojść do linczu.
Teraz brat uderzył brata kołkiem w głowę (Kain Abla), a to sprawiło odczyt intencji i odmówienie w drodze mojej modlitwy. Na miejscu okazało się, że agresor jest chory psychicznie, nawet ma świadomość, że nic mu nie zrobią...mieszka w domu z oknami zabitymi deskami. Poprosiłem płaczącą żonę poszkodowanego, aby przyjęła to cierpienie i przekazała Panu Jezusowi.
W drodze mijaliśmy łany kaczeńców, ukwiecone drzewa, a ja ze łzami w oczach przekazałem je Zbawicielowi. Przez całą drogę odmawiałem moją modlitwę, niektóre momenty Bolesnej Męki powtarzałem dziesięciokrotnie. Na szczycie tęsknej miłości zawołałem:
„Jezu! Panie mój! Synu Boga Żywego tak poniżony, że bardziej już nie można…
Jezu!
Przyjmij moje łzy, mój ból serca oraz rozerwaną duszę”...
Popłakałem się i zrozumiałem cierpienie Pana Jezusa, który jednocześni widzi wszystkich Kainów na świecie, a nawet odbiera ich myśli.
Na Mszy św. wieczornej padną słowa wsparcia Pana Jezusa dla Apostoła Pawła (Dz 18, 9-18): „Przestań się lękać, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie targnie się na ciebie”. Żydzie zawlekli go przed konsula, ale ten ich zbył, ponieważ nie widział przestępstwa, bo „spór toczy się o słowa i nazwy, i o wasze Prawo, rozpatrzcie to sami. Ja nie chcę być sędzią w tych sprawach. I wypędził ich z sądu”.
Natomiast Pan Jezus powie w Ew (J 16, 20-23a) do uczniów i zarazem do mnie: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: „Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.
W zakładzie pogrzebowym podarowano mi krzyż, który powiesiłem w budce na działce, a w ramach tej intencji kupiłem Panu Jezusowi kwiaty pod krzyż i zapaliłem lampkę...
Jest mi przykro, bo tak obdarowane miasto (gaz, elektryczność, woda głębinowa dobra do picia z kranu, lasy i rzeka oraz sklepy pełne wszystkiego), a na spotkanie z Panem Jezusem przybywa garstka. Po nabożeństwie majowym wierni podchodzili do Eucharystii, a ja przy każdej osobie wołałem: „Jezu, och Jezu, Jezu!”.
Moje serce zostało zalane skupieniem, milczeniem i smutkiem Pana Jezus z powodu naszej niewdzięczności. Podczas wychodzenia z kościoła uwagę przykuła stacja: Weronika ocierająca Twarz Zbawiciela. Dzisiaj ciężko znoszę post, a właśnie syn spożywa smażoną rybę z mizerią, a mnie został chleb z solą i wodą.
Zza okna dobiegał śpiew kobiet pod figurą MB Niepokalanej, który mieszał się z sygnałem karetki i śmiechem mężczyzn...
Na zakończenie tego dnia Pan Jezus powie do mnie: „Wszystko o co cię proszę to miłość. Kochaj Mnie (…) Chcę, aby każda kropla miłości twojego serca napełniała Moje Serce”.*
APeeL
*”Prawdziwe Życie w Bogu” (t. 1 str. 99)
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 574
Wniebowstąpienie Pańskie
Zaczynam opracowywanie tego zapisu (01.05.2021), a „Teleexpress’” pokazuję zdjęcie Powstańców Śląskich oraz Afganistan skąd wychodzą Amerykanie (Talibowie wrócą do siebie).
Tuż po przebudzeniu napłynął obraz wypadku autobusu pod Gdańskiem, a w ręku znalazł się artykuł o odchodzeniu dzieci do sekt. Po zatrzymaniu wzroku na kasecie z psalmami padną słowa: „Wstaje Bóg. Rozpraszają się wrogowie Jego...giną nieprawi w Obliczu Boga”.
Natomiast w „Gazecie wyborczej” będzie art. o poniżaniu rodzących. To wielka prawda, bo obok pogotowia była Izba Porodowa i często wołano nas do asysty. Niektóre położne i salowe zachowywały się jak opętane, wyzywały krzyczące z bólu...coś strasznego. Tak Belzebub witał dzieciątka przybywające na to zesłanie.
Pomyślałem o „witaniu” zesłańców na Syberii. Pojawiła się też osoba siedzącego 26 lat w więzieniu, a teraz, gdy to przepisuję (01.05.2021) Tomasz Komenda spędził tam 18 lat niesłusznie oskarżony o zgwałcenie i zamordowanie 15-letniej Małgorzaty (w noc sylwestrową w 1996 roku w Miłoszycach na Dolnym Śląsku). Wszystko to czynili i czynią ludzie nieprawi czyli „lewi”. Tak wyszło…
Zły psuje śniadanie, a tak jest zawsze po poście dla Matki Bożej Pokoju (środy i piątki). Dzisiaj jest wielkie święto naszej wiary, a w telewizji „publicznej” (od domu publicznego) pokazują członkinię ruchu New Age, która zaczyna swój dzień życia od godziny „specjalnego oddychania”.
Obecnie formacją „poprawiającą” wiarę katolicką jest neokatechumenat, gdzie godzinami „rozważają” Słowo...jak u św. Jehowy. Agenci "lewych" w Watykanie podsunęli tę formację z hierarchią jak w masonerii. Dla mydlenia oczu ładnie grają Panu, podczas przekazywania pokoju każdy maca się z każdym, a po Eucharystii tańczą...o Matce Bożej nie wolno im mówić!
Zrozum mnie, zawołanego i wybranego przez Pana, który widzi wszystko od Boga Ojca...w tym perfidię działania Bestii. To jest pokazane na rządach czerwonych, którzy wypędzili Boga i robią raj na ziemi...dla „samych swoich”. Tak się stało, że Bóg Ojciec wyciągnął mnie z rynsztoka i wybrał na Swojego kronikarza? Jakże mało jest ludzi chcących świadomie służyć Stwórcy.
Teraz niezmordowany Przeciwnik Boga zaleca Mszę św. o 6.30, a dzisiaj jest rozkład jak w święta. Dodaje, że „dziś cię wykończę”, a ja nie lekceważę tego, bo wiem, że może zrobić „spęd” pacjentów. Tak się stanie, a dodatkowo zapomnę zabrać szklanką i ze strachem piję kawę z pękniętej. Pan wzmacniał duszę napływającą słodyczą, a ciało spożyło bardzo dobry obiad (stołówka na miejscu).
Po odczycie intencji napłynie świat ginących świadomie i nieświadomie, ale w sensie duchowym. Takich jak Urban i Michnik szatan przytula, rzuca im kwiaty do stóp, aby nie kapnęli się, że „sami pchają się na śmierć” i to wieczną...pociągając niezliczone rzesze rodaków.
Zrozum cierpienie Boga Ojca, który ogarnia te bezeceństwa na całym świecie. W wielkim bólu popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego. W tym czasie demon atakował z wściekłością: rozpraszał, podsuwał obrazy świństw z czasu, gdy byłem umarły. Na dodatek w telewizji będzie głupi kabaret, reklamy z małpami z szydzeniem także z wiary. Ten, który to układa uderza prosto w moje serce i w Serce Pana Jezusa. Dodałem ich z płaczem do moich zawołań modlitewnych.
Podczas modlitwy przepływał bezmiar służących ludziom-bożkom, a przy tym jedni nie widzą drugich. Trwa demonizm we władzy, okupant wyszedł z wojskiem, ale zostawił agenturę wpływu i to trwa do dnia dzisiejszego (01.05.201) „utrwalacze” nawet biorą trzynaste emerytury.
W tym czasie - wg standardów ruskich - ja jestem uczestnikiem spisku religijnego z celem: obalenia władzy ludowej! Tak jest w Chinach, gdzie karzą za posiadanie Biblii. Trzeba uważać, bo szatan dysponuje „siłą ziemi”, a to władza, posiadanie, chwała własna, mass media oraz nieskończone metody demonicznej manipulacji.
Piszę to dla poszukujących, aby „zajrzeli” do swojej głowy, bo tam toczy się bój o wszystko (miłość oraz nienawiść, fałsz i prawda, itd.). Strona Boża prosi do modlitwy, a Bestia podsuwa „świat” (na każdego coś innego).
Pan pocieszył, bo właśnie dzisiaj wykluły się ptaszki na działce (w zakamarku budki) oraz przysłano orędzie z Garabandal (Hiszpania), gdzie jest wspomnienie św. Michała Archanioła, a Matka Boża zaleca częste przystępowanie do Eucharystii. Tego nigdy nie zaleci szatan...chyba, że jesteś nieczysty i niegodny!
W drodze do kościoła popłynie moja modlitwa, a „przywita” mnie figura Zbawiciela w koronie cierniowej. W kazaniu padną słowa o szerzeniu naszej wiary i radowaniu się z posiadania Dobrego Boga Ojca. Po Eucharystii w intencji tego dnia serce chciało mi pęknąć i ze łzami w oczach powtarzałem słowo „Jezus”...
APeeL
- 11.05.1994(ś) ZA TOCZĄCYCH BÓJ Z SOBĄ...
- 10.05.1994(w) ZA TYCH, KTÓRZY NEGUJĄ ISTNIENIE KRÓLESTWA BOŻEGO
- 09.05.1994(p) ZA ZAWOŁANYCH
- 08.05.1994(n) ZA USZKODZONYCH...
- 07.05.1994(s) ZA WYBIERAJĄCYCH ŚWIAT...
- 06.05.1994(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE UZNAJĄ PRAWA BOŻEGO
- 05.05.1994(c) ZA PORÓŻNIONYCH BRACI
- 04.05.1994(ś) ZA LUDZI O KAMIENNYCH SERCACH
- 03.05.1994(w) ZA WRACAJĄCYCH W ZAŚWIATY...
- 02.05.1994(p) ZA PRAWIE ZADRĘCZONYCH...