Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.02.1997(c) ZA ZADOWOLONYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 luty 1997
Odsłon: 30

      W śnie na parapecie ujrzałem gołębia, który zamienił się w chłopczyka który wpadł prosto w ramiona ojca! Zerwałem się z poczułem bliskość Stwórcy i Jego ochrony! Jakim językiem to przekazać lub opisać, bo jest to niewypowiedziane!

      Planowałem Mszę świętą wieczorną, a tu zaproszenie na 7:30! Idź za mną, bo to była Wola Boga Ojca! Przecież nie znam przebiegu tego dnia, a ani nawet tego, co stanie się za chwilkę! Właśnie dzisiaj będę robił przegląd samochodu. Natomiast z radia jakaś pani ma kłopot z milionami i prosi o poradę: "Co uczynić, co zrobić z tą ilością forsy"?! Nie wiedziała, że to był fałsz! W piosence będą słowa, abym nie martwił się i był zadowolony. Dodatkowo stałem przy skarbonce w ścianie! Kapłan poprosił, aby Bóg Ojciec przyjął nasze ofiary, a ja później zawołam: "Tato Przyjmij ten dzień w twojej intencji, to dla Ciebie"!

     W czytaniach padną słowa…

1. Mojżesz przemówił do ludu (Pwt 30,15-20): „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami (…)”. Nic nie zmieniło się dotychczas!

2. Potwierdził to psalmista (Ps 1,1-4.6): „Błogosławiony, kto zaufał Panu”...

3. Natomiast Pan Jezus powiedział w Ewangelii (Łk 9,22-25): „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje!”

     Cóż za korzyść ma człowiek jeśli cały świat zyska: błyskawicznie przepłynie obdarowany i zniewolony świat na którym nasze życie kończy się śmiercią ciała! Dzisiaj jest nawał, ale pracuję z werwą nawet załatwiam dzieci, a serce zalewało zadowolenie. Dodatkowo dzisiaj zapłacą za dyżury! 

     Podczas odmawiania mojej modlitwy Pan ukaże mi sklepikarzy, matki z dziećmi, bary oraz rozświetlone domu, szczęśliwe małżeństwa, ładne samochody, itd. Nawet spotkałem suczkę z pieskiem. Z drugiej strony są podobni do mnie, mający łaskę wiary, świadomość powrotu po śmierci do Królestwa Bożego z pragnieniem świętości. Nie ujrzysz obdarowania bez łaski Boga...tłumaczę to wielu chorym!

     O 18:40 z włączonej telewizji popłynie obraz małżeństwa, które połączyło się po rozwodzie...z pomocą Boga Ojca! Ogarnij cały świat zadowolonych, zarazem jest to duże niebezpieczeństwo. Przykładem jest chwalenie się dobrym zdrowiem. Zarazem ile zadowolenia jest podczas opuszczania więzienia. Dziękuję Ojcu Najświętszemu za ten dzień i przepraszam niepotrzebnie w poście podarowałem alkohol, a w garażu wzrok przykuł  wiszący krzyżyk…

                                                                                                                                                                    APeeL

12.02.1997(ś)   ZA UKORZONYCH…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 luty 1997
Odsłon: 31

Środa Popielcowa...

     Zimno i wiatr, postanowiłem, że podwiozę żonę do kościoła, ale tu dopiero 4.00! W śnie przedstawiłem swoją krzywdę dziennikarce z telewizji, w państwie policyjnym ze zniewolonymi. W kościele stałem przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego, a w tym czasie popłyną słowa kapłana, a dzisiaj mamy posypywane głowy popiołem. To znak naszego ukorzenia się (uniżenia z przyjmowaniem cierpień).

      Popłyną piękne czytania...właśnie na ten temat:

1. Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem (Jl 2,12-18), przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego. (…) Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy"!

2. Psalmista będzie wołał (Ps 51): „Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej (…) Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną.

3. Św. Paweł będzie prosił (2 Kor 5,20-6,3): „W imię Chrystusa (…) pojednajcie się z Bogiem”.

4. Natomiast Pan Jezus przestrzegł uczniów w Ewangelii (Mt 6,1-6.16-18): „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli (…) Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

     To prawda, że Stwórca widzi fałsz ładnie klęczących, wchodzących do kościoła z rozkazu i udawanie wierzących. Popłakałem się, ponieważ ujrzałem napis "Love", a w głębi ołtarza krzyż i krwawiące Najświętsze Serce Zbawiciela! Święta Hostia w intencji tego dnia.

     Pracę zacząłem w pokoju i radości oraz uniżeniu, mimo że był nawał z kłótniami – świadomy swojej służby, powołania w niesieniu pomocy. Przybyło wiele dzieci z powodu nieobecności pediatrów! Wielu pacjentów potrzebowała pocieszania i bezpośredniej pomocy (ustalenie terminu przyjęcia w Warszawie)...tak to trwało bez wytchnienia od 7:30 do 14:30. Dzisiaj mam dodatkowy post w intencji pokoju w b. Jugosławii.

     Wraca uniżenie po posypaniu głowy popiołem. To symbol naszego poczucia nicości, zewnętrzne ukorzenia i w sercach. Tak jest naprawdę, a zarazem przepływa butny świat, kłopoty z przebaczeniem. Jakże to trudne dla ważnych tego świata.

     W pogotowiu już o 15.00 pędzimy z porodem, popłynie zarazem koronka do Miłosierdzia Bożego za ukorzonych. Teraz krążymy: grypa, zapalenie płuc, chory psychicznie i ciężko chory, który w pokorze znosi cierpienie. Wielu ludzi prosiłem o przyjmowanie cierpień, wielu szukających pokoju kierowałem do Sakramentu Pojednania! Cały czas płynęła moja modlitwa przebłagalna. Najważniejsze jest, aby przemiana szukających Boga...wystąpiła w sercu!

     W czasie DTV z włączonego programu drugiego trafiłem na klęczącego w pozycji śmierci – zgładzany w Chinach! Interweniuje Amnesty International! Stwórca prosi o ukorzenie, a Pan Jezus wszystko pokazał, pokonał śmierć w czasie bolesnej męki! Wytrwały  był czasie ukrytych cierpień ciemnicy, a sprawiła to moc Boże i całkowite poddanie się Woli Boga Ojca!

     Teraz trafiliśmy na wypadek, samochód do kasacji, a ludzie troszkę potłuczeni...to dodatkowe moje 12 godzin pracy w intencji tego dnia! Dobrze znoszę całkowity post, nawet z odstawieniem picia wody. Poprosiłem Boga Ojca, aby przyjął ten dzień mojego życia. Jakże chciałbym pospać, ale zrywają do ambulatorium…

                                                                                                                                                                                    APeeL

 

11.02.1997(w) ZA ŻYJĄCYCH I GŁOSZĄCYCH TWOJĄ CHWAŁĘ, OJCZE NAJŚWIĘTSZY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 luty 1997
Odsłon: 29

Wspomnienie Najświętszej Marii Panny z Lourdes.

     Zerwałem się na Mszę świętą, a z telewizji popłynie szmira – popisywała się artystka Madonny! Podczas przejazdu z kasety padną  słowa piosenki: "moja wina, moja wina, moja bardzo wielki wina”. W sercu zacząłem przepraszać Stwórcę za moje nałogi (hazard i alkohol), a w kościele duszę zalała dobroć i pokój! Nie wiem dlaczego, ale po chwili zauważyłem że w ciszy organistka przyjmuje Eucharystię!

     Prawie krzyknąłem "Och Jezu! Jezu!", a dodatkowo popłynie pieśń o tych, którzy z radością zbawiają świat: „wszystko oddać dla Twej Chwały i dla Ciebie tylko żyć!” Na tej Mszy św. otrzymałem błogosławieństwo, a łzy zalały oczy podczas słów pieśni o Matce Najświętszej: "Błogosławionej wśród wszystkich niewiast”.

     Poprosiłem Boga Ojca, jeżeli jest to Jego Wola o łaskę uzdrawiania! Jednak później otrzymam odpowiedź, że uzdrawiam pacjentów, ale duchowo! Jakby na ten czas, w środku nocy przywiezionego do ambulatorium pogotowia...umierające dzieciątko! Jak opisać ci bliskość Boga Ojca Najświętszego, poczucie Jego dobroci i łagodności oraz miłości miłosiernej!?

    Dodatkowo wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego z obrazu Trójcy Świętej na którym Bóg Ojciec błogosławi Syna przed zesłaniem dla naszego odkupienia! Dziwne, ponieważ kapłan skręcił z Eucharystią do mnie jako pierwszego i to klęczącego.

     Wcześniej zacząłem pracę, ale nie było nawału chorych, a to zawsze jest pułapką. Faktycznie szczyt nastąpił około 11.00, nawet policja przybędzie z aresztantem, a na korytarzu będą kłóciły się chore i nawał będzie trwał do 15:00! Mimo zmęczenia nikomu nie odmawiam, ale wiele próśb odrzuciłem (zaświadczenia i  zwolnienia za pieniądze oraz recepty na leki bezpłatne dla nie mających uprawnień)!

      W tym umęczeniu serce zalewało poczucie bliskości Boga Ojca, a tego nie można przekazać naszym językiem. W odczycie tej intencji pomogło spotkanie ojca prowadzącego synka. Na działce, w słońcu popłynie moja modlitwa przebłagalna w intencji tego dnia: „za żyjących i głoszących Twoją Chwałę Ojcze”. Spóźniony biegłem na nieszpory, ale wyobraź sobie, że kapłan spóźnił się 7 minut!

    Płynie pieśń i modlitwy chwalące Boga Ojca i Jego dzieło stworzenia. Zostałem pobłogosławiony Monstrancją, a w telewizji trafię na wywózkę zesłańców z którymi dobrowolnie zabrał się kapłan Tadeusz Federowicz! Pokazano tam Mszę św. odprawianą na pniu ściętego drzewa. ..w niewolniczych warunkach głosił chwałę Boga Ojca, przeżył z innymi dla dania świadectwa.

     Z pierwszego tomu „Prawdziwego życia w Bogu”, który otworzył się na stronie 115 będą słowa: "Boże Wszechmogący (…) pragnę pozostać niczym, chcę pozostać prostym i Tobie oddać całą chwałę”. „Ja jestem Jahwe. Kocham cię (…) dam Ci zrozumieć, że Ja działam. Miej pokój, wkrótce będę z tobą!

      Pokój Boży towarzyszy mi przez cały dzień – nie zniszczył go Szatan bałaganem w pracy, kłótni, złości, i trwającej nienawiści chorych i chęci odwetu wpuszczanego w serca kobiet.

      W ręku znajdzie się artykuł o księdzu Jerzym Popiełuszce oraz kapłani z filmu i ksiądz Kolbe. Na przerzucanych kanałach trafiłem na serial: "Policjanci z Miami", gdzie morderca nawraca się w celi śmierci! Jest też taka autentyczna relacja (książeczka „Za 5 godzin zobaczę Pana Jezusa”). Przepłynie świat, który święci głupstwa, kocha nicość (grzechy, władzę, posiadanie i wszelkie przyjemności). Króluje w tym Festiwal w Rio...nawet mają tam ulicę prostytutek!

                                                                                                                                                                      APeeL

1

10.02.1997(p) ZA DZIECI POZOSTAWIONE PRZEZ MATKI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 luty 1997
Odsłon: 29

     Po przebudzeniu podziękowałem Ojcu Najświętszemu za ochronę, a żona dała do pracy mleko, które pasowało, ponieważ wczoraj wypiłem trochę wódki „Luksusowej! Nawet jakoś szło, smakowała kawa, początek przyjęć był w ciemności z powodu awarii światła. Taka właśnie była moja dusza. Jak zwykle nastąpił nawał około 13:30, a dodatkowo zerwano do pogotowia, a nie miałem dzisiaj dyżuru (wszyscy odmówili wyjazdu).

     Trafiłem do matki ośmiorga dzieci, która miała cukrzycę i ciężkie niedocukrzenia! Zabrałem ją do szpitala – zostawiliśmy dzieci, w tym niemowlaka! Ból zalał serce i od razu znałem intencję tego dnia. W szpitalu trzymano nas dwie godziny, a ja w tym czasie odmówiłem całą moją modlitwę i trzy razy koronkę do Miłosierdzia Bożego. Tam przed poradnią D trafiłem na matki z dziećmi, nawet karmiące! 

    W drodze powrotnej mówiłem do sanitariusza o Stwórcy, niebie i słońcu, które według ateistów „to przyroda”! Tyle tysięcy lat krążyło wokół Ziemi…aż do Mikołaja Kopernika! Podczas zapisywania tego z telewizji popłyną słowa: "Popatrz na wschód słońca, zachwycaj się i chwal Boga Stwórcę"! Ledwie zdążyłem na Mszę świętą wieczorną, a żona dodatkowo była zdenerwowana moim spóźnieniem i telefonem z pogotowia! O 17:00 trafiłem na błogosławieństwo Monstrancją.

    Płynęły czytania, ale przysypiałem zmordowany. Dotarły tylko słowa Ewangelii (Mk 6,53-56), gdzie do Pana Jezusa i Uczniów zbiegli się ludzie z całej okolicy i zaczęli znosić chorych. Tak było wszędzie, gdzie pojawił się Pan Jezus. Zarazem „prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie”. Święta Hostia była ww. intencji tego dnia.

     Po powrocie do domu trafiłem na reportaż "Listy z Rosji", gdzie będzie relacja o porzuconych dzieciach, płaczących, ponieważ nie znają swoich matek! Napłynęła refleksja: ilu nie zna Matki Prawdziwej, który nigdy nie opuści nikogo!

     Dodatkowo trzy godziny spędziłem w pokoju na modlitwie w tej intencji...przed lampką pod figurą Matki Bożej! W ręku znajdzie się artykuł o domach dziecka, sierocińcach, a właśnie w Warszawie spłonęła budka z trójką dzieci pozostawionych przez rodziców (1, 2 i 3 lata)…

                                                                                                                                                      APeeL

09.02.1997(n) ZA DZIECI, KTÓRE SĄ POZA DOMEM RODZINNYM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 luty 1997
Odsłon: 28

     Moje obecne życie toczy się dwutorowo: w świecie fizycznym i duchowym. Co wynika z zapisów dziennika duchowego. Intencje modlitewne wynikają z otrzymywania różnych znaków (tzw. „duchowości zdarzeń”). Każdy dzień jest poświęcany cierpieniu objętych modlitwą, ofiarowywaniu za nich dobrowolnych cierpień (ich uświęcaniu) z Mszą św. i Eucharystią. Stwórca ma nieograniczone możliwości przekazów, które można ujrzeć po otrzymaniu łaski zawołania i wybrania. Wówczas na wszystko patrzy się d u c h o w o!

      Jak wielkie jest pragnienie szczęścia na ziemi. Opisuje to „Księga bajek polskich" o księżniczce Tęczy. Białe rumaki, rycerze z zamkami na lodzie, itd.! Jakże pragniemy tego, a Szatan wie o tym i podsuwa różne pokusy odciągające od wiary, aby zamknąć nam powrót do Ojczyzny Prawdziwej. Ilu jest poszukujących, ale mądrzy negują nadprzyrodzoność. Przecież od ich badań nie zależy fakt, że jest Bóg Ojciec, nawet Jego imię brzmi Jahwe („Ja Jestem”).

     W tym czasie wzrok zatrzymała (w moim języku „spojrzała”) mała figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej padającego pod krzyżem, To zawsze jest znak, że czeka mnie jakieś cierpienie duchowe. Z radia popłynie Msza św. ze słowami o pokładaniu ufności w łasce niebieskiej oraz o pokusach, że "praca także jest modlitwą”...szczególnie dobrze płatna!

     Ja w tym czasie wiem, że jestem na wygnaniu, a celem mojego życia jest powrót do Ojczyzny Niebieskiej! Szatan zalał mnie pokusami, abym nie trafił na Mszę św. o 10:15 w naszym kościele. W tym czasie trwał ból, ponieważ syn wyjechał (pierwszy raz w życiu) do dziewczyny, ale nie wiadomo gdzie. Ten ból sprawił, że rozpocząłem moją modlitwę przebłagalną...jak się okaże w ramach intencji tego dnia!

     W tym bólu trafiłem na dwa krzyże wyrzucone poza mur cmentarza, jeden z figurą Pana Jezusa! Po kościołem spotkałem inwalidę z kikutem ze snu, ominąłem go, bo nie lubię nachalności. Z chóru kościelnego ujrzałem garstkę dzieci...taka jest prawda o naszej wierze, została „resztka Pana”. Na dziecku oczekiwanym przez ojca ziemskiego pokazany jest nasz powrót do Ojczyzny Prawdziwej. Tata czeka na powrót każdego z nas..jak ja na powrót mojego syna!

     Dlatego zadziwiony słuchałem czytań (innych niż w wykazach): o buncie Izraelitów na pustyni...z manną z nieba. W tym czasie woleli niewole i dobre jedzenie. Tak było w drodze ziemi obiecanej i tak jest w drodze do Wiecznej Ojczyzny!

     Dzisiaj Pan Jezus dokonał cudu: zamienił wodę w wino oraz rozmnożył chleb i ryby. Ostatecznym i wiecznym  cudem jest Eucharystia...to chleb do którego wchodzi Duchowe Ciało Pana Jezusa. Wrócę na adorację Monstrancji. Przybyła garstka...kilka osób, półmrok, dziewczynki śpiewały koronkę do Miłosierdzia Bożego.

     Podczas powrotu spotkałem Cyganów, ludzi bez ojczyzny, a Bóg Ojciec czeka na nas wszystkich, nie dzieli nas. Każdy z nas stanie przed Ojcem Najświętszym...chcecie czy nie!

                                                                                                                                                                           APeeL

 

  1. 08.02.1997(s) ZA ZIEJĄCYCH NIENAWIŚCIĄ…
  2. 07.02.1997(pt) ZA ŁAMIĄCYCH SAKRAMENTY ŚWIĘTE…
  3. 06.02.1997(c) ZA TYCH, KTÓRYCH CELEM ŻYCIA JEST LUKRATYWNOŚĆ…
  4. 05.02.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO JEST PODNIEŚĆ SIĘ PO UPADKU…
  5. 04.02.1997(w)   ZA POGORZELCÓW…
  6.  03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...
  7. 02.02.1997(n) ZA OFIARY SIŁ CIEMNOŚCI…
  8. 01.02.1997(s)   ZA TYCH, KTÓRZY OPÓŹNIAJĄ POWRÓT DO CIEBIE,OJCZE...
  9. 31.01.1997(pt) ZA OBARCZONYCH CIERPIENIEM...
  10. 30.01.1997(c) ZA MATKI POZBAWIONE DZIECI...

Strona 2019 z 2544

  • 2014
  • 2015
  • 2016
  • 2017
  • 2018
  • 2019
  • 2020
  • 2021
  • 2022
  • 2023

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 761

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?