Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.02.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO JEST PODNIEŚĆ SIĘ PO UPADKU…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 luty 1997
Odsłon: 29

     Po wczorajszym dyżurze w pogotowiu cała noc była przespana! To zdarza się bardzo rzadko. W  radości popłynie "Anioł Pański” z ucałowaniem Twarzy Pana Jezusa z Całunu. W tym czasie z czwartego tomu "Prawdziwego życia w Bogu" padną słowa: "odrzuć wszystko, co plami duszę"! Jakże jest to trudne, bo oznacza dążenie do świętości, a właśnie trafiłem na odnośnik opisujący wizję Piekła! Na krótkim wyjeździe pomyślałem o byciu na Mszy świętej (przed pracą w przychodni).

     Tak się stało, a serce zalał ból, ponieważ trałem na nabożeństwo za zmarłą pracownicę, która była lubiana przez znajome i one ja zamówiły. Przykro mi, że nie było jej męża!

     W czytaniu padły słowa o tym, że Bóg Ojciec wybiera to, co słabe w świecie, głupie i grzeszne. To jest zrozumiałe, bo jakże chełpiliby się naukowcy, gdyby łaska wiary zależała od ich wiedzy! Nie znałem intencji tego dnia, ale poprosiłem o przyjęcie świętej Hostii.

     Dziwne, bo poczekalnia w przychodni była pusta, co nigdy się nie zdarza, ale to pułapka, bo wolno szło i skończyłem o 14:30! W tym czasie od 11:00 do 12:00 napływała słodycz do duszy, a to oznaczało "późniejszy nawał". Po latach będę wiedział, że to było działanie Ducha Świętego! Pomagałem każdemu jak mogłem, załatwiłem też wolny dzień  (jutro jest "tłusty czwartek").

      Około 15.00 w czasie koronki do Miłosierdzia Bożego trafiłem na sąsiada alkoholika, który próbował podnieść się po upadku i wstać! Nawet wołał: "pomóż"! Podnieśliśmy go i tak poznałem intencję modlitewną tego dnia. Przepłynie cały świat: istnieją tysiące tkwiących w upadkach z niemożnością powstania!  To sprawiło rozpoczęcie mojej modlitwy przebłagalnej!

     Później w reportażu telewizji pokażą kobiety, które utraciły włosy...w różnych zdarzeniach i chorobach. O tragedii tych ofiar mówił perukarz! Przepłynie całej świat zbrodni ze sprzedawaniem ciała, o straszliwych nałogach, a to jest nieskończoność! Większość tych ludzi nie potrafi sama powstać z upadku. 

     Czytałem o wizji Piekła, ale większość nie wierzy, że istnieje i trwa w upadku. Tak było też ze mną (hazard i alkoholizm)! Pan się zmiłował,  sprawiły to wołania żony oraz pacjentek! Straszliwy ból zalał serce, a w takich sytuacjach koi odmawianie Drogi Krzyżowej.

      Późno w ręku znajdzie się "Echo Medjugorie", gdzie Matka Boża Pokoju potwierdza istnienie Piekła, zaprzecza reinkarnacji, a w "Pani domu" będzie artykuł "Już raz żyłem!" Przepływa świat ateizmu, nałogów i uzależnień (nawet od telewizji i komputera), a dzisiaj, gdy to przepisuję...dzieci od smartfonów!

     Napłynie też zagubienie narodu wybranego, który wciąż czeka na Zbawiciela. Natomiast w radiu „Maryja” profesor będzie mówił o syjonizmie! Padłem na kolana, przeprosiłem ipodziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień!

                                                                                                                                                                        APeeL

04.02.1997(w)   ZA POGORZELCÓW…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 luty 1997
Odsłon: 33

       Po przebudzeniu odmawiałem „Anioł Pański", a w tym czasie przypomniał się Jan Paweł II godzinami leżący przed krzyżem! W śnie mignął były 1-wszy sekretarz PZPR-u, który przejął (wcześniej spaloną budkę na parkingu) i tam handlował piwem! Dzisiaj, gdy to przepisuję (27. 07.2026) on jest „prochem”, a na parkingu straszy ruina, jakby symbol jego partii!

     W wielkiej radości trafiłem na Mszę świętą, gdzie w Ołtarzu św. przywitała mnie wielka figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Cieszyła też figura Matki Najświętszej oraz św. Antoniego z Dzieciątkiem. To wielka łaska i pokój od naszego Boga Ojca! Tak! To wielka łaska! Dlaczego tylu odrzuca prawdziwą wiarę oraz wiarę w Boga, „Który Jest” i żyje bezsensownie!

    Zważ na oszukanych św. Jehowy, którzy „studiują” Biblię, a właściwie uczą się jej na pamięć. W tym czasie odrzucają posiadanie duszy, nie uznają istnienia Czyśćca, a nawet życia po śmierci, Pan Jezus był dla nich zwykłym człowiekiem, nie uznają kultu Matki Bożej, ale mówią o Szatnie i od niego! Sam zobacz, co Bestia wyprawia!

     Ja w tym czasie mam poczucie bliskości Zbawiciela i Królestwa Bożego! Tak właśnie rodzi się nasza moc oraz Boża Radość (duchowa). Trudno to wypowiedzieć!

     Na ten czas popłyną słowa czytań…

1. Mój profesor. św. Paweł mówił (Hbr 12,1-4), że Pan Jezus doskonali nas w wierze. Mnie jest łatwiej, ponieważ dzisiaj mamy Eucharystię, przez którą łączymy się ze Zbawicielem.

2. Psalmista wołała w Ps 22, że „moja dusza będzie żyła dla Niego”. Potwierdzam to dzisiaj, gdy to przepisuję!

3. Dzisiaj w Ewangelii (Mk 5,21-43) Pan Jezus ożywił córkę przełożonego synagogi, podnosząc ją ze słowami, że nie umarła tylko śpi.

     Popłakałem się podczas Eucharystii, która złamała się na pół, a to zawsze oznacza dla mnie współcierpienie z Panem Jezusem. Jak zwykle trwał nawał chorych, a Przeciwnik Boga nie lubi pracy w pokoju, a nawet radości i bezinteresowności! Właśnie przybyła dyrektorka ze szkoły żony i jakby na rozkaz zleca mi zapisanie leków...w rejestracji, gdzie się znalazłem! "Panie zmiłuj się" ile pomysłów ma Szatan, aby zdenerwować lekarza oddanego chorym! Udało się przenieść wezwanie na wizytę do pogotowia, gdzie mam dzisiaj dyżur.

     O 15:00 na wyjeździe trafiłem do pogorzelców, a przypomniała się wczorajsza relacja w telewizji o takiej rodzinie. Teraz trafiam do byłego pracownika PZU, a w jego budynku zwrócił napis: „Uwaga gaz!” oraz „Zgasi ogień”...z informacją, że wąż jest w ścianie! Przypomniało się poranne zapalenie mojego ręcznika, którym brałem garnek z gazu!

     To ciężki dyżur, krążyliśmy po chorych, a na ponownym dalekim wyjeździe płynęła moja modlitwa przebłagalna. Znowu trafiłem na pogorzelców, a z oddali było widać pożar blisko stacji benzynowej (ktoś wypalał trawę). Aż tutaj dobiegał zapach spalenizny.

    W tym czasie znalazłem się u babci i dziadka, gdzie wszystko było stare z przechyloną kuchnią (groźba zatrucia czadem). Tam był zimno, dziadek siedział w czapce z Syberii, a babcia leżała pod pierzyną. Szybka pomoc, zastrzyk i uciekamy. Chwilka snu i już jedziemy do Boskiej Woli, wsi o takiej nazwie! Trafiłem na częstoskurcz napadowy u pacjenta bez lewej ręki i prawej nogi. Jakże umęczy ten świat!

     Nagle o 18:30 stała się cisza, ratuje kawa i słodycze...zaczyna się pokój. Przypomniały się słowa porannej piosenki, że „w dobre dni trzeba wierzyć, dobry dzień trzeba przeżyć”!

   Przypomniał się artykuł o strażakach, a w tym o podpalającym, aby gasić. Jeszcze jeden wyjazd do starych ludzi w starej chacie, a takim grożą pożary. Popłakałem się podczas mojej modlitwy, ponieważ napłynęło poczucie bliskości Matki Najświętszej i to blisko Sanktuarium w Starej Błotnicy! Jakże kruchy jest nasz byt, poprosiłem o ochronę mojego mienia.

     Ten dzień kończy wezwanie do samotnego i niesprawnego dziadka oraz do rodziny z porażonym chłopcem. Przed snem w mojej teczce trafiłem na obraz MB Pokoju. Czy wiesz, że całą noc nie było żadnego pacjenta w ambulatorium i wyjazdu karetką! Podziękowałem za ten dzień mojego życia…

    Dodam tylko, że w czasie przygotowywania do edycji 23.07.2026 przybył facet niby od strażaków i dał wizerunek św. Floriana! W tym czasie w Hiszpanii i Francji trwają potworne pożary, których nie  można opanować  (długotrwała susza i upały z wiatrem)…ewakuowano setki tysięcy osób!

                                                       Strażak.jpg 

                                                                                                                                                                   APeeL

 03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 luty 1997
Odsłon: 36

 03.02.1997(p) ZA ŻYJĄCYCH DZIĘKI OFIARODAWCOM...

     Z ciężkiego snu zerwał mnie budzik, a wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa z Całunu. Natomiast z telewizji popłynie obraz spalonych rolników, którzy stracili wszystko i czekają na pomoc.

      Jak zwykle wcześniej trafiłem do pracy w przychodni i ujrzałem, że Matka Najświętsza dba o wszystkich, którzy szukają pomocy u mnie. Z trudem skończyłem przyjęcia, ponieważ nie lubię odmawiać. W tym czasie z radia popłynie informacja o odwołaniu ministra finansów Grzegorza Kołodki (zrobił swoje, może odejść)! 

       W drodze do domu odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego ze wstąpieniem do apteki, aby podbić aktualność recept (ważne 30 dni). Chodziło o to, aby pacjenci nie przychodzili do mnie, bo sam zgłoszę się do apteki. Ponadto często myliłem się z pośpiechu. Te recepty to dar państwa dla chorych. Przypomniała się pacjentka, której dałem zwolnienie lekarskie, a ona pocałowała mnie w rękę.

      W domu trafiłem na „Echo Medjugorie” oraz informację o przekazach i darach dla księży Marianów, a także na kalendarz misyjny. Tak z wolna klarowała się intencja modlitewna za tych, którzy żyją z darów i dzięki darom. Przepłyną umierający z głodu, bezdomni, biedni i bezrobotni, ofiary wszelkiej maści kataklizmów (stąd spaleni pokazani w telewizji), itd. Nawet nasz kościół żyje z datków od wyznawców, podobnie radio Maryja. W ręku będę miał informację o filantropach...przepłynął też obraz Cyganów. W kościele zatrzymałem się pod obrazem św. Jana Chrzciciela, który nic nie miał!

      W czytanym słowie od Ołtarza św. będzie...

1. List św. Pawła (Hbr 11,32-40) o prorokach, którzy czynili wiele bezinteresownego dobra, a za to ponieśli różne katusze. „Doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. (…) tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku - świat nie był ich wart - i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi”. Mordowano ich na wiele sposobów.

2. Psalmista wołał (Ps 31,20-24): „Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, którą zachowałeś dla bogobojnych. Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie na oczach ludzi”.

3. W Ewangelii (Mk 5,1-20) będzie wzmianka o uwolnieniu opętanego, który wybiegł z grobów. Pan Jezu wypędził z niego „legion” demonów...w stado świń.

       W intencji tego dnia będzie Eucharystia oraz późniejsze odmówienie mojej modlitwy. Zważ na potrzeby naszych dusz o których się zapomina, a szczególnie dusz w Czyśćcu, które nie mogą już nic uczynić dla siebie. Czekają na nasze modlitwy, przekazywanie cierpień zastępczych, zamawianie Mszy św. z ofiarowywaniem Komunii św.! Ja czynię to przez lata, bo intencje z dziennika obejmują także dusze cierpiących...

                                                                                                                                                                       APeeL

 

02.02.1997(n) ZA OFIARY SIŁ CIEMNOŚCI…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 luty 1997
Odsłon: 31

     To był czas, gdy zadziwiony moją łaską wiary chciałem się z nią podzielić. Nawet napisałem do Episkopatu, ale odesłali mnie...do proboszcza, który miał wiele funkcji społecznych, był nawet odznaczany. Jego następca widział mnie na codziennej Mszy św. ale nie mógł pojąć, że jestem mistykiem. „Przejrzał” dopiero trzy lata przed śmiercią, a było to niedawno (przepisuję to  świadectwo 18.07.2026). Zdziwiłem się, bo nagle ujrzałem, że oni też byli ofiarami sił ciemności.

      Z drugiej strony przyjęto mój wykład: Jak odczytać Wolę Boga Ojca” na II Festiwalu pisma „Nie z tej ziemi" w Krakowie! Zdziwiłem się, ponieważ to było pismo ateistyczne. Dzisiaj wiem, że na tym zesłaniu mamy tylko jedyną własność, która jest wolna wola...mamy ją oddać Bogu („bądź Wola Twoja”). W ten sposób stajemy się dziećmi!

      Dzięki łasce wiary potrafię odczytywać Wolę Boga, stąd tytuły moich świadectw wiary! W moim dawaniu świadectw wiary przeszkadza Szatan! Każdy dzień mojego życia przebiega dwutorowo - w świecie fizycznym oraz duchowym - równolegle z odczytaną intencją każdego dnia mojego życia. Zarazem ofiarowuję go z Mszą św. i Eucharystią za objętych danym cierpieniem, a także radościami.

     Przy tym mam wymodlone wołania do Boga Ojca w ww. intencjach! Piszę to około północy na dyżurze lekarskim w pogotowiu. W tym czasie z włączonego telewizora popłyną obrazy zabijania na różne sposoby. To powinno być zabronione. Po przerzuceniu programu trafiłem na obnażającą się niewiastę. ("Playboy), który oglądają dzieci!

     Nie wiedziałem, że "Europejczycy przy władzy...także w tej dziedzinie zrobili duży postęp!  Wczoraj czułem obecność Mateczki Najświętszej, prosiłem o ochrona i pomoc...zamiana kolejki sprawiła, że obudzono dopiero na "Anioł pański". Kręciłem głową z zadziwienia i błyskawicznie załatwiłem chorych na koklusz (ojca i syna). W tym czasie nie rozpoznawano tej prostej choroby i podawano złe antybiotyki!

      Z radia karetki kapłan będzie mówił o faryzeuszach oraz o fałszywych, bijących się w piersi i tych, którzy wybierają lepsze wiary. Ten kierowca nigdy gdy nie włączał nabożeństw. Później z kasety popłynie tęskna melodia z moim dziękczynieniem Matce Pana Jezusa, a dzisiaj jest Ofiarowanie Pańskie.

     Żona opowiedziała o małżeństwie w którym ojciec nie przyjmował narodzonej córeczki, ale któregoś dnia przytulił ją do serca. Podczas czytania zaległej prasy przesuwali się: zbrodniarze z czasów PRL-u, płatni mordercy oraz ofiary sekt (dzieci lepszego Boga)!

      W takim stanie trafiłem z żoną do kościoła o 12.00...ciekawy dzisiejszej intencji? Zatrzymałem się w półmroku blisko krzyża, który jest noszony na pogrzebach. Kobiety trzymały gromnice, zapalono wszystkie światła, a nagle rozległo się „buchnięcie”, wszystko zgasło i zmilkły mikrofony. Przez uchylone drwi ujrzałem TIR-a, który wpadł w poślizg i uderzył w słup elektryczny oraz w mur okalający kościół. Wybiegłem i trafiłem na niebezpieczeństwo...leżące na ziemi przewody elektryczne!

Łzy zalały oczy, bo podczas całej celebracji poczułem moc sił ciemności. Jak nigdy ujrzałem ten świat pełen ciemności: od mass-mediów poprzez władzę, rozwój sekt, satanizm i okultyzm z szerzenie narkomanii oraz seksu w szkołach, a także działania we zasady: "róbta co chceta"!

       W domu wzrok zatrzyma figurka Pana Jezusa w koronie cierniowej...popłynie moja modlitwa przebłagalna. Z jednej strony dążenie do świętości, a z drugiej zguba ze strony Szatana. Pacjentka zamówiła w intencji swojego zdrowia 30 Mszy św.! Powiedziałem jej, że jest zdrowa i powinna dziękować, a nie prosić!

                                                                                                                                                                      APeeL

01.02.1997(s)   ZA TYCH, KTÓRZY OPÓŹNIAJĄ POWRÓT DO CIEBIE,OJCZE...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 luty 1997
Odsłon: 35

     Z ciężkiego snu zerwał budzik, a ja miałem drętwą kończynę górną i twarz jak w niedokrwieniu mózgu. Ciężko i ciemno, ale trzeba biec do Domu Pana na 6:30, ponieważ dzisiaj mam dyżur w pogotowiu. Po drodze popłynie "Anioł Pański”, a pod kościołem Szatan zalał moje serce pustką, a zarazem dziką radością, że to będzie dzień humoru i żartów dodając "już babki śpiewają". Przepisuję to 16.07.2026, a przypominają się słowa miłościwie nam szkodzącego firera Donalda Tuska od „moherowych berów”!

     Popłyną słowa czytań…

1. List św. Pawła (Hbr 11,1-2.8-19): „Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. (…) Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna (…) Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej (…)”. Dalej są słowa o naszej wędrówce pielgrzymów z tego łez padołu do Królestwa Bożego.

2. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii (Mk 4,35-41) przeprawił się z uczniami na drugi brzeg, w drodze trafili na gwałtowny wicher z możliwością zatonięcia, ale uciszył wszystko dając świadectwo swojej mocy!

     Nagle serce zalało uniesienie, bo jest to pierwsza sobota czyli nabożeństwo do Najświętszej Marii Panny z poczuciem bliskości Matki Zbawiciela, która poprosiłem o ochronę rodziny oraz jej bliskość na dyżurze! Pierwszy pobiegłem do przyjęcia Eucharystii i to na kolanach, a takim kapłan podał nam jako pierwszym, a później stojącym! Jakie miał natchnienie? Popłynie litania do Najświętszej Marii Panny z błogosławieństwem Monstrancją!

    Po wyjściu z kościoła wzrok zatrzymało stado krążący gołębi! Natomiast w samochodzie z radia „Maryja” popłyną słowa o potrzebie dostania się "na tamten Brzeg".

     O 8.00 w pogotowiu trafiłem na bałagan: zmianę dyżurnych, sprzątanie pokoju lekarskiego z i pilnym wyjazdem do dziadka, który zaniemówił. Lęk rodziny, zamieszanie, a to bogaty szewc...obdarowują, a ja właśnie chciałem kupić coś żonie, ponieważ to ona wymodliła moje nawrócenie.

    Z kasety popłynie "Sing My Love”, a moje serce znalazło się blisko Matki Najświętszej z zwołaniem: "Matko moja! Matko Zbawiciela, Tego, który daje wyzwolenie! Matko moja – każda chwilka życia w twojej bliskości to szczęście nieogarnione. Bądź matko ze mną w godzinie śmierci, nie opuść mnie wówczas! Bądź Matko! Bądź!” W tej właśnie chwili zrywają na wyjazd, a trafiłem do chatki z tamtego wieku!

                                          chatka

     Niska, belki, kot na kredensie, bo tam jest ciepło, a pieski pod łóżkiem jeszcze, kanarek i obrazy, a przy belce sufitu suszą się pęta kiełbasy...wszystko stare i nędzne! Jakże potrzebna telewizja, bo mają nowy i duży dom, ale przyciąga się przeprowadzka! Szybko załatwiłem dziewczynkę z zapaleniem gardła, nie chcę pieniędzy... O 12:00 popłynie „Anioł Pański” i w słońcu zaczynam moją modlitwę przebłagalną, ból zalewał serce, a w tym czasie przepływały obrazy…

- drugi brzeg jeziora Genezaret o którym była mowa w radiu Maryja

- oto Abraham, wędrówka ludu do ziemi obiecanej z upadkiem wielu

- stara chałupa i nowy murowany dom…

     Tak właśnie jest z powrotem do Domu Pana, a właśnie syn dzisiaj nie wróci na noc! Teraz jadę na daleki wyjazd (obok mojego krzyża Pana Jezusa przy trasie E7), a właśnie płynie Droga Krzyżowa. Babuszka choruje bardzo długo - nawet sama twierdzi, że chce się wyzwolić! Podczas powrotu droga stała się bardzo śliska! Musimy jechać bardzo wolni, za nami cały ciąg, a w rowach leżą samochody. Kręcę głową, pełen zadziwienia, przecież ci ludzie opóźniają powrót do swoich domów! Tak jak dzieci, które opóźniają powrót do rodziny.

     Pasuje „św. Agonia Pana Jezusa” (modlitwa na witrynie) i koronka do Miłosierdzia Bożego, a straszliwy ból zalewa serce z tego powodu. Ogarnij cały świat, wrócił Abraham i Możesz oraz buntownicy, którzy opóźniali dojście do ziemi obiecanej! Ja wiem, a dzisiaj to oznacza nasz powrót do Królestwa Bożego!

   "O Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad tymi, którzy, opóźniają swój powrót do Boga Ojca i za dusze takich! Matko miej miłosierdzie nad nimi”.

     Chwilka odpoczynku i już pędzimy z krwawiącą w szóstym porodzie, zagrożenie. Pacjentka sama opóźniała wezwanie pomocy z uzyskaniem bezpieczeństwa! Zważ, że dobry poród i dobre odejście z tego świata to wielka łaska, a większość chwali śmierć nagłą!

    O 19:00 badałem dwóch przestępców z b. Jugosławii. To młodzi ludzie pochodzący z okolic Sarajewa, znają Mostar (25 km od Medziugorie”! Podczas zakładania kajdanek...przecież zbrodnia opóźnia powrót do Boga Ojca! Popłynie jeszcze informacja o zbrodniczych sektach. Co jeszcze stanie się dzisiaj? Nastąpiła zmiana kolejki i jedziemy do dziadka 80 lat pod rozgwieżdżonym niebem! Pasuje część chwalebna różańca i różaniec Pana Jezusa, mijamy figury Matki Najświętszej.

Nad dziadkiem wisi stary obraz Pana Jezusa z Sercem. Wszystko jest tutaj stare...jak sam dziadek...4 dni opóźniał przybycie pomocy!Wielu woli być na wygnaniu, a nawet zesłaniu na poprawę! Właśnie przejeżdżamy obok dyskoteki „O! Key” ze smugami światła reflektorów.

Teraz pędzimy pędzimy do umierającego z powodu zawału, męża mojej sprzątaczki: brzydka chałupka, sionka, smród kapuchy, a chory jest cały siny. Nic nie mogę zrobić oprócz podania tlenu z wołaniem „Matko! Pomóż!” Kłopot jest ze zmarłym w takich warunkach. Pacjenta przekazałem karetce „R”...zrzędzili, ale udało!

    W ambulatorium kolega trafił na pijanego młodzika, pełno krwi. Natomiast w telewizji będzie zbrodniczy film o zabójstwach na tysiąc sposobów! „Panie Jezu! Zmiłuj się”. Tam są sami twardziele, nawet kobieta zabiła strażnika...

     Kończy się dzień, a w gazecie trafiłem na cytaty różnych ludzi: o domach!

- Gdy wiesz, ze zmierzasz do domu, żadna droga nie wydaje się zbyt ciężka!

- Człowiek musi wyruszyć w świat, by zrozumieć jak drogi jest jego dom (John Forster).

- Człowiek przemierza cały świat w poszukiwaniu szczęścia, a znajduje je po powrocie do domu (George Moore).

- Jak mało pragnie powrotu do Królestwa Bożego i Domu Boga Ojca! To już moje stwierdzenie…

                                                                                                                                                   APeeL

  1. 31.01.1997(pt) ZA OBARCZONYCH CIERPIENIEM...
  2. 30.01.1997(c) ZA MATKI POZBAWIONE DZIECI...
  3. 29.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA NIESKOŃCZONOŚĆ TWOICH ŁASK, OJCZE...
  4. 28.01.1997(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE KOCHAJĄ BOGA OJCA…
  5. 27.01.1997(p) ZA WYCIEŃCZONYCH PRZEZ CHOROBY...
  6. 26.01.1997(s) ZA RANIĄCYCH SIEBIE I BOGA OJCA...
  7. 25.01.1997(pt) ZA WYBRANYCH PRZEZ CIEBIE, OJCZE…
  8. 24.01.1997(c) ZA ODKŁADAJĄCYCH NAWRÓCENIE DO CHWILI OSTATNIEJ…
  9. 23.01.1997(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH OPIEKI...
  10. 22.01.1997(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYJMUJĄ ŁASKI ŻYCIA…

Strona 2019 z 2542

  • 2014
  • 2015
  • 2016
  • 2017
  • 2018
  • 2019
  • 2020
  • 2021
  • 2022
  • 2023

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1724

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?