- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 47
W pogotowiu trafiłem na nawał chorych oraz wyjazdy, nie była możliwa żadna modlitwa, a ustna jest niepotrzebna Bogu a także mnie. Zapisałem zaległe świadectwa wiary, a radość i pokój Boży zalały serce. Na dodatek - za oknem piwnicznej izby śpiewał mi ptaszek. Tego doznania duchowego nie można przekazać, bo pokój w naszym wydaniu...to często spokój z brakiem wojny!
W tym czasie wezwano do chorej dziewczynki, której matka podała czopek z pyralginą dla dorosłego. Teraz wymiotuje i łapie ją senność, ile lęków mamy z dziećmi. Natomiast żona jest dręczona nałogiem córki (środki przeczyszczające sprawiające anoreksję) oraz moim drinkerstwem. Ja mam odjęty nałóg, jestem uzdrowiony przez Zbawiciela i od 20 lat na nawet o tym nie pomyślę (przepisuję to 08.04.2026). Ona sama nie wyjdzie z tego, a nie chce, abyśmy modlili się w jej intencji. W smutku rozstałem się z nią podczas odjazdu.
Teraz załatwiam starszą panią z chorym synkiem lat 30! Na oko to nikotynista i alkoholik, a serce tej matki pragnie jego zdrowia! Ból zalał moje serce, znam już intencję i zaczynam moją modlitwę przebłagalną. Przepływają osoby narkomanów, lekomanów...w tym śmierć kolegi lekarza z powodu Relanium, a innego z powodu alkoholizmu.
Przejeżdżaliśmy obok baru z piwem, gdzie śmiała się grupka młodych mężczyzn, później przybiegł do mnie jeden z nich z "papierami na rentę". Po chwilce trafiłem karetką do unieruchomionej, która prowadzi życie modlitewne. Popłakała się na mój widok, a ja pocieszyłem ją i zaleciłem przekazywanie swoich cierpień każdego dnia na ręce Matki Bożej. To wszystko było tzw. „duchowością zdarzeń” sprawiającą odczyt ww. intencji tego dna.
O 15:00 padłem na kolana przed Panem Jezusem umierającym i miłosiernym. Popłynie koronka i dalsza część mojej modlitwy. Wzrok zatrzymywały oczy Pana Jezusa zalane krwią! Z włączonego radia popłynął słowa piosenki (z koncertu życzeń) o matce ziemskiej, a ja pomyślałem o Matce Zbawiciela:
- Tylko Ty jedna znasz każdą z mych ludzkich dróg
- Tylko Ty przy mnie trwasz w chwili złej, w trudnym dniu
- Tylko Ty sercem swym zawsze chcesz bronić mnie
- Tylko Ty wszystko wiesz - tak jak matka wie.
Popłakałem się, ponieważ w tym czasie wzrok zatrzymała Matka Boża Nieustającej Pomocy. Właśnie w tym momencie zerwano do dziewczynki z przestraszoną matką! Ile niepokoju i bólu jest w sercach matek ludzkich...od maleństwa poprzez do 30-letniego starego kawalera! Jakby na pocieszenie z innej piosenki będą słowa: „że przywitają mnie w Królestwie Bożym, tak jak my witamy własne dzieci. Tam jest nasz Dom Prawdziwy"!
Teraz krążymy karetką po domach, chorych dorosłych i dzieciach...oto maleństwo (7 miesięcy), które nie chce nic oprócz mleka matki! To proste, bo nie znosi laktozy (cukru w krowim mleku). Jakże lubię wizyty u babuszek otoczonych obrazami. W tym czasie kolega zaliczył trzy wypadki!
Napłynie pewność, że Pan Jezus pomoże odmówić moją modlitwę (trwa to ok. 1-1.5 godz.). Część odmówię na kolanach w gabinecie lekarza dyżurnego, a tym czasie będzie koi płomyk świeczki, a na twarzy Pana Jezusa Umierającego będą „tańczyły cienie liści drzew zza okna.
Sanitariusz słabnie po wielu wzmocnieniach, a okazji jest pełno. Trafię na film „Płonący brzeg” z młodymi przed ślubem w czasie wojny. Ile potworności niesie ten świat! Z tego bólu wszedłem do łóżka, a zerwano na daleki wyjazd pod gwiazdami na niebie. Ile jest Tajemnic Bożych w zasięgu ręki: ziemia krąży w zawrotnym tempie, a z czarnej ziemi wyrasta biała brzoza.
Po powrocie byłem sam na Sam ze Zbawicielem. Jak mógłbym uczestniczyć we współcierpieniu z Panem, nie znając namiastki Jego cierpień? Przesuwali się tysiące tysięcy narkomanów, ile cierpień ma taki człowiek cały dzień na zdobywaniu potrzebne działki. Oto pijak wpadł pod samochód policjanta! Teraz dręczymy go kilkakrotnie pobieraniem krwi, mimo, że jest trzeźwy! I to na zlecenie prokuratora.
Wtuliłem się w kołdrę, ale wzywają do zmarłego dziadka. Staruszek został wyzwolony...teraz nie można uporać się z opadającą żuchwą, jego ubraniem, ale on już jest wolny od ciała, które odpadło od duszy! Każdego dnia stykam się z morzem różnych cierpień.
Jakże zadziwiające jest moje obecne życie i moja praca. Dlaczego ludzie szukają atrakcji na ziemi? Podziękowałem Panu Jezusowi za wszystko i nagle przypomniałem sobie, że prosiłem, aby był ze mną w tym tygodniu. Stąd udręki dające odpoczynek Panu.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 2
Przed przebudzeniem Szatan wzbudził we mnie strach...ujrzałem szczęką bez zębów z ropnymi korzeniami! Dlaczego z rezerwą podchodzimy do snów? Przecież w niebie wiedzą, że zajrzę do sennika, gdzie będzie wyjaśnienie, że spotka mnie jakiś trud! Tą drogą ostrzegają i to o 5:30!
Łzy zalały oczy z pragnieniem bycia na Mszy świętej i przyjęciem Eucharystii! Dzisiaj przybywa do nas sowiecki Wiktor Czernomyrdin (1938–2010), który pełnił funkcję premiera Rosji w latach 1992–1998. Stąd towarzysze w akcji. Napłynęła niechęć do agentów okupanta, których Szatan określa: "czerwonymi małpami". Ja od siebie pytam: "dlaczego męczycie rodaków, moich braci i siostry, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca"!? '
Nawet pytam w sercu - od Przeciwnika Boga - repatrianta z Syberii: dlaczego pana nie zabili i jeszcze dali stanowisku, gdy tata szedł w pierwszym szeregu 1 Maja? Ja też tak czyniłem, gdy byłem kierownikiem...sam nosiłem czerwoną flagę, bo koledzy (komuniści) pierwsi łapali biało-czerwone. Po latach można pokazać „mój patriotyzm i udawaną religijność”.
Na Mszy świętej popłynęły czytania, a ja w tym czasie odczytałem ww. intencje modlitewną.
1. Św. Paweł powie (Hbr 11,1-7), że: „Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. (…) Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu”.
2. Psalmista wołał (Ps 50,1.8.16-17.20-21): „Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twoje imię. (…) Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła i niech Cię błogosławią Twoi święci.
3. W Ewangelii (Mk 9,2-13) Pan Jezus przemienił się wobec Apostołów (…) a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.
Zważ, że za tych czerwonych braci nikt się nie modli, szczególnie za ich dusze, których posiadanie ateiści negują! Nie mogłem znaleźć sobie pustego miejsca, chodziło o intymność, ale wszędzie pojawiali się wierni, ale władzy ludowej...”daj Boże, abym się mylił”! Podczas powrotu z kościoła kłaniałem się tym ludziom, trochę złośliwie. Niektórzy "tak pracują" codziennie, a inni tylko w ważnych dniach!
W przychodni będzie nawał ludzi, a żona proponowała wyjazd do Warszawy! Ma Szatan zagrywki, a to tylko dyżur w przychodni! Od razu poznaję działanie mojego przeciwnika:
– Przybyła "bardzo chora" od 20 lat!
– Za oknem pojawili się robotnicy z telekomunikacji czuwający zarazem nad bezpieczeństwem Ubekistanu! Walił głośno młot i trwał wielki szum, a to wolna sobota...można dręczyć w różny sposób!
– W takim czasie nie znajdziesz odpowiedniej muzyki, a nawet kawę przesłodziłem.
Trafiłem na działkę, piękna pogoda, słodycz duchowa zalewała serce...w budce mam wizerunek MB Pokoju. Jakże pasowała cz. radosna różańca. Chciałbym mieć krzyżyk jaki ma na piersi s. Faustyna...to pragnienie spełni się, ale później go zgubię! Jak mam oddzielić moje obecne życie od Prawdziwego!? Zapaliłem lampkę i pocałowałem piękną twarz Pana Jezusa, padłem na kolana i zacząłem odmawiać moją modlitwę przebłagalną w intencji tego dnia.
Straciłem intymność, bo pojawił się sąsiad w pięknym samochodzie, bo przybywa ww. premier sowiecki, a ja zagrażam Polsce Ludowej. Straszliwy ból zalał serce...aż zasnąłem na początku Drogi Krzyżowej. "Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad żyjącymi i zmarłymi sługami Czerwonej Bestii!” Wiele dusz czeka na takie zawołanie, a moje mają szczególną moc...jako ich ofiara!
Przepłynął cały świat oraz cierpienie Boga Ojca, który to wszystko widzi! Ja mam wielką łaskę poznania tego, a właściwie współcierpię! Przepłynęły dusze tych oszukanych, za których nikt nie woła! Ogarnij okropności tego świata z „wielkimi” namaszczonymi przez Szatana! Garstka jest wstawiających się za nimi. Modlitwa trwała dalej po powrocie na działkę.
Na wieczornej Mszy świętej zatrzymałem się w modlitwie na "świętym poniżeniu Pana Jezusa” i jasne stało się obmycie nóg Apostołom oraz wybaczenie przez Zbawiciela swoim oprawcom. Tak znalazłem się: pod obrazem Jezusa Miłosiernego oraz Boga Ojca namaszczającego Syna Duchem Świętym, a w końcu wzrok zatrzymało zdejmowanie Pana Jezusa z krzyża, co należy czytać jako ulgę Panu, którą sprawiają moje modlitwy.
Druga Msza św. (wieczorna) była w intencji ofiar tego systemu, której odczyt chciał zmienić Szatan! Nawet odmówiłem ponownie moją modlitwę przebłagalną! Pojawią się obrazy: Syberii, Katynia i obecnej Czeczeni! Po wyjściu z kościoła trafiłem na niebo w gwiazdach. W tym czasie z dyskoteki pojawią się smugi światła zjednane z rytmem muzyki i krzykami oraz przekleństwami pijanych młodzieńców.
Nie było mnie dla świata, to krzyż Pana Jezusa Chrystusa! W domu córka, studiująca ma ATK stała się niewierząca i odwróciła święty obraz Stwórcy. Nie będzie takich porządków w moim domu. Z tego wszystkiego nic nie jadłem, nie mogłem oglądać telewizji i padłem sen, ale był przerywany trzaskaniem drzwi przez syna oraz bieganiem córki do kuchni do WC! Dodatkowo męczyły mnie wzdęcia po dobrym salcesonie na śniadanie. Ile udręki niesie ten świat. Zawołałem z tego wszystkiego do Pana Jezusa, że tylko z Nim jest dobrze i to przy Jego Sercu!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 3
Minęła północ na dyżurze w pogotowiu...jestem pierwszy na kolejce do ambulatorium i na wyjazd karetką, ale mam pewność, że będzie spokój. Tak się też stanie, bo Pan Jezus "mówił" do mnie: "Bądź spokojny – nic nie będzie przez całą noc!" Kręciłem głową z niedowierzaniem i faktycznie obudzili tylko o 2:30 i 5:50! Naprawdę nic się nie działo oprócz wędrowania w śnie z byciem na zgromadzeniu ludzi, kłaniał mi się jakiś lekarz wojskowy, a ja na nogach miałem trampki!
Jakże pięknie wyglądała Twarz Pana Jezusa z Całunu...świetle lampy zewnętrznej! W tym czasie Szatan zalewał moje serce: urodzonymi mordercami (migawki z filmu)...współpracą czerwonej władzy z przestępcami, grupy morderców wewnątrz ich struktur z zabijaniem się w nowoczesny sposób, do tego jeszcze kombatanctwo ubeków!
O 6:00 popłynie "Anioł Pański" z padnięciem na kolana: "to dla Twojej Matki, Jezu!” W tym czasie z radia płynęły urywki piosenek, jakby dla mnie: "Bądź gotowy dziś do drogi, którą dobrze znasz. Czułem to przez sen, że coś zdarzy się – Teraz to wiem! Nic mi dzisiaj nie potrzeba oprócz Błękitnego Nieba"!
Na ten moment Pan Jezus powie z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom 1, str. 201): "Właśnie uczysz się. Uświadamiasz sobie jak jesteś nędzny”. To prawda, bo poznaję swoją nędzę! Piątek, a serce zalewa wielka radość, bo przede mną jest Msza święta o 7:30! Problem tylko ze zmiennikiem o tej godzinie. Niestety zerwano do nieprzytomnego od dwóch dni!
W nędznej chacie, w bardaku leżał w 50-latek, kawaler w pienistej wydzielinie i drgawkach. Umierającego przekazałem zmiennikowi, a na niebie wzrok zatrzymały gołębie! To naprawdę dla mnie znak pokoju.
W przychodni trafiłem na dużo ludzi, ale wszystko szło sprawnie. Od czasu do czasu dawałem rady duchowe, pocieszałem i wskazywałem na drogę załamanym w tym życiu. Oto ciężko chora z kolagenozą, całkowicie załamana i pełna zwątpienia, babuszki przestraszone śmiercią, 65-latka pewna swego i poszukująca ciekawostek w świecie, a na zakończenie tej wyliczanki trafił się wiejski ateista, gasnący, a zarazem buntujący się z nadzieją na wyleczenie w sanatorium.
Zobacz jak Szatan mami takich, aby nie wstąpili do Domu Pana, po przepustkę do Królestwa Bożego! Jakże wszystko jest proste, gdy Pan zapali Światło! Falami napływała słodycz od Ducha Świętego, a to oznaczało nawał pracy. Jednak wszystkich przyjąłem, nikomu nie odmówiłem pomocy. Dzisiaj ludzie obdarowuję, a ja pragnę bezinteresowności!
Podczas koronki do Miłosierdzia Bożego poznałem intencję modlitewną...nieświadomych lub niedostrzegających swojej nędzy. Miałem wielkie pragnienie obdarowania żony i rodziny, ale słodycze i gazety wywołały złość "bo psują się zęby”. Ból zalał serce – zabrałem dary, oddałem gazety i pojechałem samochodem nie wiadomo dokąd?
W tym czasie odmawiałem moją modlitwę przebłagalną...tak dotarłem do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia Strapionych w Lewiczynie. Tam ostatecznie - przed laty - wróciłem do Boga Ojca, ale nie było Mszy świętej wieczornej. Trafiłem do innej miejscowości na Adorację Najświętszego Sakramentu, gdzie przystąpiłem do spowiedzi. Tak niespodziewanie uzyskałem czystość! Padłem przed Panem Jezusem z Najświętszym Sercem w koronie cierniowej.
Organista zaczął pięknie śpiewać z serca koronkę do Miłosierdzia Bożego, nie da się wypowiedzieć mojego bólu, łez i zarazem szczęścia! Zaczęła się Msza święta, a właśnie popłynie pieśń „Jezu ufam tobie". Z czytań padną słowa…
1. W Księdze Rodzaju (Rdz 11,1-9) o budowie wieży Babel...
2. Psalmista będzie wołał (Ps 33,10-15): Szczęśliwy naród wybrany przez Pana (…) Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem,
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie. Teraz takim, w miejsce Izraela jest nasza ojczyzna.
3. Pan Jezus wskaże (J 14,6): "Ja jestem drogą, prawdą i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".
4. Natomiast w Ewangelii padną Jego Słowa (Mk 8,34-9,1): „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”! Ponadto stwierdził, że nic nie da zdobycie całego świata, gdy traci się na duszy. Nie rozumieją tego wielcy tego świata.
Na dodatek były piękne słowa kapłana, zawołania i powaga oraz Eucharystia podawana klęczącym ludziom wzdłuż kościoła! Wyszedłem, a przywitało mnie niebo w gwiazdach z krzykiem z mojego serca „Jezu!”
Nie szkoda kilometrów, tyle razy jeździłem, aby grać w karty i pić wódkę, a od wczoraj wypiłem tylko jedną kawę i szklankę wody, bo w środy i piątki mamy ścisły post żoną w intencji pokoju na świecie. Po powrocie do domu Pan Jezus powiedział do mnie z „Prawdziwego życia w Bogu” (tom pierwszy, str. 90):
"Pragnę cię mieć blisko siebie, abym mógł na tobie złożyć Mój Krzyż. Pragnę cię blisko siebie, ponieważ wiem, że ty rozumiesz, jak Ja cierpię. (...) Tyle razy cię wołałem, ale ty lekceważyłeś. Teraz wreszcie Mnie usłyszałeś i przyszedłeś do Mnie. (…) nauczyłeś się kochać Mnie, ponieważ zbliżyłem się do ciebie, oświecając cię. Namówiłem cię, budząc cię (...) wybrałem cię, ponieważ jesteś słaby i znacznie nędzniejszy od wszystkich znanych mi stworzeń. Nędza przyciąga mnie (...) wybrałem NIC, aby ukazać przez ciebie moją płomienną miłość (...)". Jakże to wszystko jest jasne i zdarza się "przypadkowo”! Wiem, że mam przyprowadzić do nieba pielgrzymkę dusz…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 4
Zerwałem się w środku nocy i siedziałem w ciszy, a serce było zalane sprawami duchowymi! W wyobraźni tłumaczyłem jakiejś pani: "że wszyscy jesteśmy rodziną i to jedną, ale trzeba tylko otworzyć swoje serce”. Popłynie „Ojcze nasz” oraz refleksja z pytaniem: dlaczego kapłani spieszą się podczas Mszy świętej wieczornej? W tym czasie wzrok zatrzymała figurka Pana Jezusa porcelanowego, a to prośba o czystość!
To dwa światy demoniczny z rodzinami mafijnymi, u nas Ubekistan oraz rodzina dzieci Bożych. Jesteśmy przemieszani na świecie. W tym momencie serce zalała demoniczna pustka z nienawiścią do moich prześladowców. Dodatkowo zaatakowała żona: „bo znoszę słodycze, a to psuje zęby! Jakie to dobro?” Napłynęła niechęć nawet do kościoła Pana Jezusa! Tak przebiega atak demona, nie mogłem odmówić nawet modlitwy „Anioł Pański”.
Natenczas Pan Jezus zaleca, aby swoim życiem i modlitwami wynagradzać złe czyny innych, których mamy prowadzić do nieba! Tak, to prawda, ponieważ oni są w różnych miejscach i nie kontaktujemy się, a przecież takich jak ja jest wielu! Ja mam zdobywać dusze ludzkie! Krótko mówiąc Pan Jezus – przeze mnie – chce zbawiać świat! Nawet mówi: "widzisz wielu upadających, ale nie widzisz udających się ku niebu! Po świętej Hostii moja wołała: "Serce Jezusa! Niech cały świat zapłonie Twoją miłością". Trzeba na co dzień oddawać swoją wolną wolę.
Łzy zalewały oczy, a serce doznało miłosnego ucisku. Zrozumiały stał się atak złego, a wówczas serce jest puste z niechęcią do najbliższych. Na Mszy świętej myślałem o intencji: "za tych, którzy myślę po ludzku, szukają chwały u ludzi"! Padną słowa czytań...
1. Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: "Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię (Rdz 9,1-13)”...z opisem stworzenia tego świata.
2. Psalmista zawołał (Ps 102,16-23.29): „Bóg z wyżyn nieba spogląda na ziemię. Poganie będą się bali imienia Pana (…)”.,
3. W Ewangelii (Mk 8,27-33) Piotr potwierdził, że Pan Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem i z obawą upominał Pana przed działaniem oprawców, a w reprymendzie usłyszał: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.
Po świętej Hostii padłem na kolana i nie chciało się wyjść z kościoła. Skupiony z zamkniętymi oczami i uniesiony w duszy pragnąłem tak trwać z dala od ludzi i świata – tak przebiega ekstaza. Nawet niebezpieczna jest jazda samochodem z krzykiem w duszy: "Jezu! Jezu! Większość nie zna Twojego Serca i Twojej miłości, żyją dla tego świata i ludzi”. Jak opisać ci stan mojego serca? W ustach słodycz po 30 godzinach postu (kawa, trzy kawałki chleba, woda).
Smutno mi z powodu odrzucających miłość Pana Jezusa i Jego Najświętsze Serce oraz smutek Boga Ojca z powodu cierpienia przez "żyjących dla życia i dla świata". Nawet przepłynęli ateiści, buddyści modlący się do posążka człowieka. Szatan wiedział, że ludzie będą szukali Prawdziwego Boga Ojca i dał im medytację oraz śpiewy posągu człowieka. Które kupuje się w sklepie. Nawet nie mogłem spożywać śniadania, tak trwa rozdźwięk ciała i duszy!
Zacząłem pracę, a około 10:00 słodycz Boża zalewała serce. Po latach okaże się, że jest to działanie Ducha Świętego. Wówczas napływa miłość do innych i pragnienie pomagania. Czynię to z całego serca. Pocieszam starszą panią, która ma podłą synową, aby przyjęła to cierpienie i przekazała na ręce Matki Bożej. Kończy się praca, a bogata i zdrowa proso o zwolnieni z pracy! Nie dałem, a ona słusznie podarła recepty! Z radia popłynie piosenka, że ludzi dobrej woli jest więcej. Żona podczas obiadu opowiadała o podłych uczniach, niektórzy nawet uciekają z lekcji. Takim był nasz syn i ja! Jak czuje się nasz Bóg Ojciec, widząc to wszystko na całym świecie.
O 15:00 zacząłem dyżur w pogotowiu, który mam z kolegą-ateista, antyklerykałem, a nie wolno mi prowadzić z takimi dysput, bo wymagają modlitwy wstawienniczej! Nawet poprosiłem Pana, aby uchronił mnie od takich rozmów, bo tracę pokój duchowy, a często dochodzi do sprzeczki! Nie pokonasz takich, ponieważ dysponują nadprzyrodzoną inteligencją od Szatana. Przypomniała się polityka, że kłótni nie ma „w naszej rodzinie” (Wałęsa, Sejm RP i rząd), a na dalekim wyjeździe odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego "za ludzi złej woli".
Jakby na znak przejeżdżaliśmy obok skupu świń. Na miejscu zabijali je, trwało kwiczenie, zbieranie się ich w gromady ze skakaniem! Coś strasznego, a na dodatek zadzwoniła pacjentka, której nie dałem zwolnienia lekarskiego...ubliżała mi ze stwierdzeniem, że „rozbiłem jej małżeństwo” i rzuciła słuchawką.
Tak poznałem intencję tego dnia! Błyskawicznie przepłynęły obrazy: plakat z parszywą dziesiątką morderców, aktualna sytuacja polityczna z przewagą poprzednich sił (tak też jest dzisiaj, gdy to przepisuję 24 maja 2026 roku). Kierowca opowiadał o zdarzeniu, gdy napadł na niego podły kolega. Przepłynęli antysemici, a właśnie odmawiałem św. Poniżenie Pana Jezusa.
Ja wiem, że Pan daje mi łaskę uczestnictwa w Swoich cierpieniach. Jakby na zakończenie mojej modlitwy przejeżdżaliśmy obok mojego krzyża, a w pokoju lekarza dyżurnego zapaliłem lampkę przed Zbawicielem umierającym na krzyżu. "Ojcze!, Wybacz im, ponieważ nie wiedzą". Właśnie umierał pacjent o nazwisku "Duch" (obrzęk płuc z krzykiem rodziny). Podałem iniekcje i z moim wołaniem do Pana Jezusa udało się przekazać go karetce „R”.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 10
Po przebudzeniu przepłynęły obrazy:
- byłej przełożonej pielęgniarek, marnej fachowo, ale słynącej z hucznych imienin z masą kwiatów!
– „wielcy” kierownicy
– sesja zdjęciowa reżysera Kieślowskiego z żałosnymi scenami
– wyczyny sportowców w tym stanie na głowie oraz konkursy piękności, a zarazem sztuczności w życiu codziennym.
Popłynie modlitwa „Anioł Pański”, gdzie są słowa „Pod Twoją obronę”. Poprosiłem, aby Matka Jezusa była dzisiaj ze mną, ponieważ mam dyżur w pogotowiu (do 15.00). Podczas tej modlitwy wzrok zatrzymała Święta Rodzina (figurka) oraz Pan Jezus porcelanowy, a to prośba o czystość. Później serce zalewało uniesienie podczas odmawiania cz. radosnej różańca przed wizerunkiem Pana Jezusa z Całunu!
„Narodzenia Pana Jezusa” było początkiem wyrwania ludzkości z Księstwa Ciemności. Dlatego Szatan chciał zgładzić Dzieciątko! Jakże jasne jest dziewictwo Matki Jezusa, która poczęła z Ducha Świętego, nie było żadnego porodu ludzkiego, bo nagle pojawiła się z Dzieciątkiem w obecności Aniołów (relacja widzącej). W radiu Maryja niepotrzebnie powtarzają: "Dziewica teraz i zawsze”, bo kto ma łaskę wiary ten wie o tym, a reszta będzie kiwała głowami!
Młoda dziewczyna śpiewała z przejęciem: „Kto mi pomoże nie żądając nic w zamian? Kto poradzi w tym świecie? Kogo mam się radzić? Kogo?” Ilu jest takich zagubionych, przecież sam takim byłem, a płakano wówczas w Niebie! Jakże kołuje ludzi Szatan i jego nieświadomi wysłannicy! Pan Bóg wysyła swoich, ale przewaga zwiedzionych i zagubionych jest w ręku wrogów Boga Ojca! Zawładnęli mass media, obłowili się, mają broń i władzę, ale nie wiedzą, że oddali swoją wolną wolę człowiekowi (zaprzedali się), a jest to jedyny dar Boga Ojca oprócz czasu, którego nie może odebrać nam, aż śmierci.
Książka „Prawdziwe życie w Bogu” otworzyło się na wizji Piekła (7 marca 1987 roku), a właśnie zostałem wezwany do meliny pijackiej, gdzie leżał zimny trup, przy tym ohydnie wyglądający. Na stoliczku stała pusta butelka po denaturacie ("dynksie")...skierowałem go na sekcję prokuratorską. To element piekła na ziemi.
Dzisiaj mam dzień postu w intencji pokoju w b. Jugosławii, nie jadłem nic od 14:30 wczorajszego dnia. Zrywają do wypadku, dwóch wywalonych samochodów z płaczącymi ludźmi. Ile nieszczęść niesie każda chwilka życia na tym zesłaniu („łez padole”), a dopiero jest 9:30!
Piękna pogoda, łabędzie brodzą w rozlewisku Pilicy. Niebo jest na wyciągnięcie ręki. Ile łask Pana jest każdego dnia! „Dziękuję Ci, Boże za ten świat”. Z kasety popłynie psalm: „Grajmy Panu na harfie, grajmy Panu na cytrze...z Jego światłem we włosach każdy życie zaczyna”. Popłakałem się, a serce zalała tęskna miłość za Panem Jezusem, a tu dalej. "Grajmy panu w niebiosach, Grajmy panu w dolinach”.
Na ten moment wzrok zatrzymał obrazek Pana Jezusa z Całunu, a to oznaczało, że wszystko jest jasne: "Jezu! Niech błogosławione będzie Twoje Imię...życie i wieczność! Panie każdego mojego uderzenia serca i oddechu, a także każdej mojej sekundy życia na tym zesłaniu! Przepraszam za moje poprzednie życie, za to, że obrażałem Ciebie moim odwróceniem i wrogością – za moje pogaństwo! Dziękuję Jezu, że wyrwałeś mnie z Piekła!” Na to Pan Jezus odpowiedział (ze str. 194): "Pozwól mi cię pobłogosławić! Wybaczam ci twoje grzechy!”
Z kasety popłynie też moje wołanie do Boga Boże! „Panie mój! Nie pamiętaj, że czasem było źle, wiesz dobrze, że jestem Twój i że tylko Twoją drogę kroczyć chcę". Taka jest prawda w tym byciu z Panem Jezusem, a wówczas trwa wielki pokój i to duchowy, którego nie można opisać i przekazać. Jak wielką łaską jest modlitwa w pracy!
Oto babuszka z przełomem nadciśnieniowym, którą załatwiłem, a teraz pędzimy do dzieciątka z drgawkami – ile lęku jest w sercu rodziców! Przecież ono umierało! Wróciłem do gabinetu, a spojrzała Najświętsza Maryja Panna z Częstochowy...przypomniała się moja prośba, aby Matka była dzisiaj ze mną. O 15:00 popłynie koronka do Miłosierdzia Bożego z wielką bliskością Najświętszej Maryi Panny, którą poprosiłem o uzdrowienie córki!
Podczas przejścia z żoną na Mszę świętą wieczorną serce zalewała radość, a łzy kręciły się w oczach. Zacząłem moją modlitwę przebłagalną "za skołowanych tym światem”! Wróciło spotkanie z kolegą ateistą, rozmowa z sąsiadem z garażu zabezpieczającym się zakupem benzyny, pojawił się też samochód z Kazachstanu poszukujący drogi.
Wielką łaską jest kościół Pana Jezusa! Dzisiaj będą słowa czytań...
1. O stworzeniu tego świata (Rdz 8,6-13.20-22)...jak tam było nie wiem, ale widzę cud stworzenia wszystkiego, w tym czasie racjonaliści ośmieszają się stwierdzeniem, że to wszystko to: przyroda. O ni też są przyrodą, negują posiadanie duszy, a śmierć dla nich to koniec. Nie ma tak dobrze... 2. Apostoł Paweł woła do Pana Jezusa (Ef 1,17-18), aby oświecił jego uczniów („da wam światłe oczy”) z ujrzeniem powołania.
2. Natomiast w Ewangelii (Mk 8,22-26) właśnie Pan Jezus sprawił uzdrowienie niewidomego, który przejrzał.
Po świętej Hostii padłem na kolana z powtarzaniem imienia Pana Jezusa, które oznacza „Ten, który zbawia”. Podczas powrotu do domu wielka radość zalewała serce. Syn jest rozgoryczony handlem, bo "wciąż to samo". „Jezu, Ty nigdy nie byłeś znudzony, słaby i smutny z powodu tego życia!”
Popłynie film o dziewczynie chorej na nowotwór, wszędzie szukającej pomocy i miłosnego wsparcia, a każdy jest zaganiany na tym świecie! Ja jasno to widzę, że podporę otrzymasz tylko w Panu Jezusie, który jest przy tobie! Padłem umęczony, nawet nie podziękowałem Bogu za ten dzień, ale myśli uciekały do Mateczki Najświętszej, której bliskość czułem rano i obecnie… APeeL
- 14.02.1995(w) ZA POSŁANYCH…
- 13.02.1995(p) ZA SŁUŻĄCYCH W APARACIE UCISKU…
- 12.02.1995(n) ZA OBDAROWANYCH NĘDZNIKÓW...
- 11.02.1995(s) ZA TYCH, KTÓRZY BIORĄ UDZIAŁ W RATOWANIU INNYCH...
- 10.02.1995(pt) ZA ZAMKNIĘTYCH W SOBIE...
- 09.02.1995(c) ZA SZUKAJĄCYCH POKOJU, POZA TOBĄ, JEZU...
- 08.02.1995(ś) ZA WYMAGAJĄCYCH WSPARCIA…
- 07.02.1995(w) ZA SZUKAJĄCYCH WINNYCH…
- 06.02.1995(p) ZA NACHALNYCH…
- 05.02.1995(n) ZA OBDAROWANYCH, KTÓRZY NIE CIESZĄ SIĘ...