Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

01.12.2018(s) ZA WPADAJĄCYCH W DEMONICZNY POTRZASK

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 grudzień 2018
Odsłon: 1092

Pierwsza Sobota

Msza Św. za dusze rodziców

    Dzisiaj zobaczysz jak gubi nas pewność duchowa z zapomnieniem się, złym odczytaniem natchnienia, a także ze zlekceważeniem działania Bestii. Ja wiem jakie są objawy ataku Przeciwnika Boga, ale - zaaferowany rocznicowym nabożeństwem za dusze rodziców - całkiem zapomniałem o dniu poświęconym Matce Pana Jezusa.

    Tak jak dzisiaj siedziałem od 3.00 do Mszy Św. o 6.30 i bezpośrednio trafiłem do kościoła. W pierwszym czytaniu (Ap 22, 1-7) była relacja z Raju, gdzie będziemy wiecznie przebywać w obecności Pana Jezusa.

    Nie będzie tam fałszywych Owsiaków, którzy zbierają pieniądze pod kościołami, a wiernych traktują jako głupich, bo Kościół Pana Jezusa „to taca i kasa”. Nie trafią też do Królestwa Bożego jego reformatorzy oraz żałośni św. Jehowy, którzy stali dzisiaj na rogu (-10 st.) ze swoimi książeczkami obiecującymi raj na ziemi.

   Nie spotkasz też: wszelkiej maści prostytutek i sprzedających się braci ziemskich...napadających na słabszych i kłamiących prosto w oczy (Pitera oraz dr Ewuś), udających katolików, głupiejących na stanowiskach, oszustów z kościółków typu Amber Gold oraz ewidentnych mafiosów, którzy nie wiedzą ile mają kont bankowcy i mieszkań, a także koledzy lekarze antykrzyżowcy. 

   Nic nie dadzą takim piękne pogrzeby ze sztucznymi wieńcami, których nie można zutylizować (plastik). Nie ujrzysz w Królestwie Bożym żałosnych celebrytów z opcją Roberta Biedronia oraz wszelkiej maści ludobójców (In vitro, aborcja, Hitlera i Stalina z ich naśladowcami).

    Właśnie płonie składowisko opon. Jakiś czerwony hrabia otrzymał dotację na recykling, a teraz zajęcie ma straż pożarna. W tym czasie trująca chmura przewija się przez siedliska ludzkie. Jeszcze napadanie na staruszków, pułapki bankowe i bezmiar świństw, które za zezwoleniem „ruskich” (pełno ich u nas) robią, co chcą: mogą zepsuć ci wszystko podczas błahej reperacji (skleić pompę paliwową, reperować dobry silnik samochodu oblany olejem, zainstalować niepotrzebny program, zgrać zawartość komputera w twojej obecności i wygonić z zakładu, itd.).

   Dodaj do tego wszystkich żyjących jakby Boga nie było (80-90% ludzkości)...siedzących ze sobą cudzołożąc, ale po śmierci biegną do Domu Pana, aby wnieść trupa do miejsca Świętego Świętych. Nie mają za grosz honoru. Szkoda czasu na wyliczanie, bo pozostała nas garstka...”resztka Pana”, która jest zagrożeniem dla świata i Szatana.

    Przemyślałem Ew (Łk21, 34-36), a tam Pan Jezus ostrzegał, aby w czasie takie życia, aby Jego powrót: „nie spadł na was znienacka jak potrzask /../ czuwajcie i módlcie się w każdym czasie /../”.

    Opiszę w punktach, co uczyniłem w przebiegu kuszenia, którego nie zauważyłem:

1. po powrocie na wystawienie Monstrancji podszedłem drugi raz do Eucharystii (koniec Mszy Św.), a to wykluczyło ponowną Mszę Św. o 17.00…

2. planowałem wyspać się, ale nie mogłem zasnąć...dodatkowo Bestia zalewała mnie pokusami seksualnymi w myślach

3. podczas ataku zmarnowałem godzinę na błąd w zapisie, a z powodu pustki duchowej nie byłem zdolny do niczego, kręciłem się bez celu, a podczas modlitwy za pełnych gorliwości apostolskiej trafiłem z żoną do sklepu.

    Przenieś teraz działanie demona na „wielkich” tego świata. Większość z nich prawie chce pęknąć z powodu kłamliwości w myślach, mowie i uczynkach…

   Napad trwał jeszcze następnego ranka, bo Szatan chciał odwlec mnie od porannej Mszy Świętej...wiedział - w przeciwieństwie do mnie, że - zaczyna się Nowy Rok kościelny (02.12.2018), a ja otrzymam natchnie, aby zacząć go od spowiedzi.

    W wielkim bólu i ze łzami w oczach odmawiałem moją modlitwę, a w tym czasie przepływały: ofiary uzależnienia od seksu, hazardu i różni nałogowcy, celebryci wszelkiej maści i „spółkujący inaczej”, narażający swoje zdrowie i życie dla sławy i pieniędzy, kapłani łamiący przysięgę dla niewiasty.

   Płakałem podczas Modlitwy Pańskiej, bo ta intencja jest dla mnie wielkim cierpieniem, ponieważ wiem, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze. Z drugiej strony słabość natury ludzkiej obraża Boga grzechami. Nie zlekceważ mojego świadectwa wiary, bo o twoją duszę toczy się śmiertelny bój duchowy…

                                                                                          APeeL

 

 

 

 

30.11.2018(c) ZA PEŁNYCH GORLIWOŚCI APOSTOLSKIEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 listopad 2018
Odsłon: 1075

Św. Andrzeja Apostoła

    Wielką łaską dla człowieka starego jest samochód...wysłużony, ale zapalił przy -8 stopniach. Podziękowałem Bogu Ojcu za tą łaskę i trafiłem na błogosławieństwo z Mszy Św. poprzedniej oraz na pieśń: „Pasterzem moim jest Pan i nie brak mi niczego”.

    Tak jest naprawdę, bo na miejscu mam kościół z kapłanami rozdającymi codziennie Cud Ostatni, Chleb Życia dla duszy...cała reszta jest dodana. Ja od rana do wieczora żyję tylko apostołowaniem, przekazywaniem moich doznań duchowych, które świadczą o Prawdzie naszej wiary. 

    Ty, który to czytasz musisz ujrzeć, że człowiek sam z siebie nie będzie prowadził dziennika przez 30 lat...w tym dużą część na maszynie do pisania.

   Dzisiaj, gdy opracowuję zapisy sam dziwię się mocy Bożej, która mnie prowadziła. Wówczas zapisałem nawet krzyk podczas modlitewnych zawołań:

  •  Jezu Miłości moja bądź uwielbiony i zmiłuj się: nad objętymi intencją
  •  Matko Miłosierdzia módl się nad nimi
  •  Boże Ojcze Przedwieczny - przyjmij przez Niepokalane Serce Matki (tutaj cierpienia Pana Jezusa)  -  za tych z intencji...

      To trwało latami i musiało poruszać Serce Taty, bo modlitwy często wypowiadałem z płaczem...

   Natomiast na moim nabożeństwie - podczas wspomnienia Apostoła Andrzeja - popłakałem się, bo powołał go Sam Pan Jezus. To brat Szymona Piotra, uczeń Jana Chrzciciela. W serce wpadały wizerunki Ducha Świętego: baner z symbolem Trójcy Osoby Trójcy Świętej i napisem: „Z Duchem Twoim”, wizerunek na witrażu i nad Ołtarzem Świętym!

    Tylko nie mówi mi, że coś mi się zdawała, bo ja nie szukałem tego znaku Bożego, ale został mi wskazany, a potrafię to odczytać. Poćwicz się, zauważ jak do Ciebie mówi Pan Bóg i wówczas podyskutujemy. Warunek jest jeden: trzeba przełamać nędzne ciałko i wstać na spotkanie z Panem życia i naszej śmierci, bo wrogów Prawdy jest większość.

   Zważ, że jest tylko jedna Objawiona wiara, a reszta to wymysły ludzi z natchnienia Szatana...zabijasz chrześcijan i idziesz do Raju z dziewicami. Ja nawet na ziemi nie chcę dziewic, bo pachnie to pedofilią.

    Zły wiedział, że dzisiejszy dzień będzie także w mojej intencji i zalewał mnie rozmyślaniami: o samochodzie (kiedyś nawalił bezpiecznik wycieraczek i migaczy), stronie internetowej oraz Izbie Lekarskiej ze specjalistami od psychuszki.

    W Rosji Sowieckiej zamykają takich jak ja, faszerują lekami po których się głupieje, dokumentują to także na zdjęciach i nikt już nigdy takiego nie zobaczy. Nie czytałbyś o tym dzisiaj. Problem ruszono w kacapsko-szwabskiej TVN, ale szybko wyciszono („nie nada”).

    Zdziwiony stwierdziłem, że intencję dzisiejszą odczytałem już na Mszy Św., a wypada także za mnie, bo Apostoł jest moim imiennikiem...chociaż imieniny obchodzę 10 listopada. Po Eucharystii serce zalało uniesienie, a usta słodycz...w ciszy zawołałem: ”tak dobrze u Ciebie Panie” i odmówiłem „Anioł Pański” oraz koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   Wieczorem wróciłem na ponowną Mszę Św., którą ofiarowałem za 30 listopada 1988 roku...

                                                                                            APeeL

 

 

 

 

29.11.2018(c) ZA POCHŁONIĘTYCH ŻYCIEM DOCZESNYM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 listopad 2018
Odsłon: 1102

    Trwał ciężki bój o wstanie na Mszę Św. o 7.30. Zważ na moją wiarę i moc duchową, a z drugiej strony śmiertelnie słabe ciało fizyczne. To jest zarazem ostrzeżenie dla sprawnych staruszków niech nie czekają na stetryczenie, bo wówczas takie spotkanie z Panem Jezusem nie będzie miało większego sensu.

   Przy okazji - jako lekarz - przekażę parę zdań o procesie naszego starzenia się. W wieku 25-35 lat zaczyna pogarszać się węch, a od 40-tu starzeje się nasz mózg...w ciągu każdej dekady zanika 10 proc. neuronów, łysiejemy nawet będąc książętami i coraz gorzej widzimy z bliska.

    W kościele przed wizerunkiem Matki Bożej odmówiłem „Anioł Pański”. Na ten moment trafiłem na czytanie o mocy Bożej, a wzrok zatrzymało malowidło ścienne „Golgota”. Tak, bo moc Pana rodzi się w słabości. Wielka moc i radość napłynęły do serca.

    W tym czasie psalmista wołał z dziękczynieniem w Ps 100[99]; „Błogosławieni wezwani na ucztę”, a to oznacza Eucharystię. Z krzykiem w duszy dziękowałem za zaproszenie i pokonanie ciała z przybyciem tutaj. Zapytam przy okazji: gdzie Ty szukasz mocy, bo ja z człowieka ledwie żywego stałem się mocarzem.

   Nie miałem słów, by to wypowiedzieć ...popłakałem się i wołałem z siostrą organistką i wiernymi: „służcie z weselem /../ z okrzykami radości /../ W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem /../ chwalcie i błogosławcie Jego Imię /../”.

    Pan Jezus zgodnie ze słowami z Apokalipsy ostrzegał wyznawców mówiąc o dniu Swojego powrotu (Łk 21, 20-28), bo wówczas; „moce niebios zostaną wstrząśnięte”. Dla podobnych do mnie jest to dzień naszego odkupienia... 

   Zważ, że w wieku 50 lat zaczynają się zmarszczki na twarzy, kobiety są już po przekwitaniu...u mężczyzn andropauza jest rozłożona w czasie, ale zanika tak propagowane pożądanie i wielu robi się marudnych, osłabionych i źle śpiących.

   Ja mówiłem takim, że są już „po przebiegu”, a na targu niewolnikami nikt nie kupiłby ich. Niektórzy nie kumali to tłumaczyłem to na zużyciu samochodu. Na pocieszenie dodawałem, że są zdrowi odpowiednio do wieku...

   Najgorzej jak stuknie 60 lat. Spada wydolność, co zna każdy, pojawia się niedosłuch, kobiety mówią męskim głosem, rosną im włosy na brodzie, pochylamy się, drżą ręce i chodzi się wolniej. Nie wspominam o pogorszeniu wydolności układu oddechowo-sercowego i miażdżycy naczyń (w głowie szumi i są zawroty głowy). Nie będę straszył udarami mózgu, zawałami serca i niedokrwieniem kończyn dolnych. Dołóż do tego całą gamę chorób...

   Eucharystia sprawiła słodycz i pokój, a później śpiewaliśmy z siostrą: „Jezu ufam Tobie” i nie chciało się wyjść z kościoła. Napłynęło pragnienie pozostania tutaj, zaśnięcia w Panu z obudzeniem się w Królestwie Bożym. Jakże pięknie jest to wszystko urządzone przez Boga Ojca.

   Nijak nie można przekazać tego zaproszenia na Ucztę Pańską, bo my znamy tylko rarytasy Gesslerowej oraz przekaz z restauracji Sowa i Przyjaciele: kawior, carpaccio z matiasa za 36 zł, gotowane policzki wołowe za 41 zł, ośmiornica za 76 zł i do tego wódeczka...nawet 22 zł za mały kieliszeczek!

    Wróćmy do starzenia się. Gdy dożyjesz mojego wieku (75 lat) będziesz miał mózg „mniejszy” nawet o 50%, pochylisz się i zaczniesz szurać stopami. Wówczas ciągnie łóżko z drzemkami, a niektórzy stają się sztywni w poglądach i przekonani o swojej nieomylności („Bolek”). Nawet nie wspominam o tym, że od 65-85 lat podwaja się ryzyku wystąpienie choroby Alzheimera (7 lat i jest po tobie).

    Właśnie wykonałem sobie EEG i leżąc w koronie z elektrod powiedziałem do laborantki, że w tym stanie mogę porozmawiać - z czołowym opozycjonistą z czasów PRL - Lechem Wałęsą...starszym ode mnie (ur. 29 września 1943).

    Powiem Ci, że od Boga Ojca mam dodane 15 lat życia i za miesiąc będę miał dodatek opiekuńczy... 

                                                                                                             APeeL

 

 

 

28.11.2018(ś) ZA PRZEŚLADOWANYCH Z POWODU IMIENIA PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 listopad 2018
Odsłon: 1151

MB z Walsingham

   Z ciężkiego snu zostałem obudzony na ostatnią Mszę Św. o 7.30. Powstanie zarzut, że ja wciąż o tym samym, ale ten moment naszego dnia decyduje o jego przebiegu...w tym wypadku chodzi o to, aby przebiegał zgodnie z Wolą Boga Ojca!

   Z najwyższym trudem pokonałem starczą słabość i sztywność ciała z obustronnym zdrętwieniem palców rąk (4 i 5) w związku z rozszczepem kr. szyjnego. Do tego miałem pustkę w głowie i sercu….można powiedzieć: zero życia. W tej śmiertelnej słabości pomyślałem o ludziach małej wiary. Wątpię, aby w tym stanie taki zerwał się i przybył do Domu Boga naszego.

   W samochodzie popłakałem się i tak dotarłem na spotkanie ze Zbawicielem, a w dzisiejszych czytaniach będzie mowa o prześladowaniu nas ze względu na Imię Pana Jezusa.

    Pan Jezus w Ew (Łk21, 12-19) wskazał, że: << Podniosą na was ręce i będą was prześladować. /../ z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. /../ A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele /../ I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich”.

  Nadchodzą czasy ostateczne i wyznawcy jedynie prawdziwej wiary na świecie stają się męczennikami. Trudno wyobrazić sobie taką sytuację. Mnie zabili duchowo - we własnym samorządzie lekarskim - koledzy udający „katolików”...w ich głowach nie mieści się fakt, że Bóg Ojciec może powołać każdego.

   Szczególnie otumanieni przez demona są koledzy psychiatrzy i to na najwyższych stanowiskach w IPiN... obowiązkowa jest tam bezbożność, a nawet wrogość do wiary katolickiej. Koledzy są zadufani w swojej wiedzy i gubią innych. Nie uznają istnienia natchnień, bo oni „tylko myślą”. Trudno im sprawdzić w internecie co oznacza to słowo...

   Na pewno propagują bożków z uprawianiem jogi i „dumaniem”. Przykre jest to, że mają błogosławieństwo władz samorządu, który odpowiada za ich leczenie...w tym opętanych! W tym czasie koledzy funkcjonariusze tkwią w zbrodniczych matactwach, a są  to lekarze, zarazem nauczyciele etyki i zasad obowiązujących całe środowisko.

   Przykre jest to, że biorą przykład z bolszewików kłamiących prosto w oczy (vide: aneksja Krymu). Przepłynęli moi prześladowcy, których czerwona mafia zmusza do działania, nie mają wolnej woli, jedynego daru Boga Ojca. 

    Czym różni się to zabójstwo od strzału z bliskiej odległości...tak załatwiono też kolegę Arkadiusza Pardo ze Słupska, ale jego skołowano całkowicie. Nawet nie pomyślał o psychuszce. Nie wolno wymawiać tego słowa, a prof. Andrzej Kokoszka stwierdził, że nie wie co oznacza.

   Czas płynie i każdy odpowie za swoje niecne czyny. Najgorsze jest trwanie w grzechu i kłamanie prosto w oczy. W tej intencji następnego dnia uczestniczyłem w dodatkowej Mszy Św., zapaliłem lampkę pod krzyżem i przez godzinę wołałem w mojej modlitwie do Boga Ojca...

   Ogarnij cały świat. Moje cierpienie jest tylko namiastką jawnych mordów i męczeństwa wyznawców Pana Jezusa. Tak było od początku i tak będzie do ponownego przyjścia Pana Jezusa, które zapowiada następna Ew. (Łk 21, 20-28):

    <<Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane. /../ Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą>>…

                                                                                                         APeeL

 

27.11.2018(w) ZA OBCIĄŻONYCH LICZNYMI WINAMI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 listopad 2018
Odsłon: 1090

    W tych dniach jest czytana Apokalipsa wg św. Jana Apostoła. To trudny język, bo obrazy z Królestwa Bożego są niepojęte dla naszego rozumu. Jest to zarazem mowa o czasach ostatecznych...czyli straszeniu ludzkości, a szczególnie niewierzących.

    Nie trzeba wojny, bo wystarczy brak prądu, a wszystko staje w bloku (lodówka, pralka oraz urządzenia z windą włącznie)...tylko tyle. Wyobraź sobie podobny krach, ale typu duchowego (Apokalipsę).

    Mnie postawiono taki zarzut, gdy mówiłem o życiu wiecznym, Królestwie Bożym i o naszej Prawdziwej Ojczyźnie. Sam zobacz, co Szatan wyprawia z kochającymi ten świat, handel i dorabianie się w celu osiągnięcia „spokojnej starości”. Jaką możesz mieć starość bez Boga Ojca?

   W pewnym momencie Szatan zacznie takich straszyć śmiercią, a w momencie drgnięcia ku pojednaniu z Bogiem będzie zalewał ich poczuciem, że nikogo nie zabili i nie mają grzechów. W potrzebie spowiedzi z całego życia wyśle ich do kościoła  przed Bożym Narodzeniem lub Wielkanocą, a taka wymaga godziny.

   W uporze pragnącego nawrócenia wskaże mu „latających do kościoła” lub podobnych do mnie...chorych psychicznie. Przecież Pana Jezusa też ubrano w czerwony płaszcz i zrobiono „królem”...kłaniano się ze śmiechem po założeniu korony cierniowej i wręczeniu berła - trzciny.

  Jak trafić do takich ludzi? Nie ma w parafiach grup duchowych, których miejsce zajął neokatechumenat z prawiącymi kazania i tańczącymi po Eucharystii (w sobotę), a wcześniej przekazującymi sobie (wszyscy wszystkim) gest Breżniewa.

   W tej intencji będę zalewany moimi grzechami i winami. To wszystko mam przebaczone, ale ból zalewa serce, bo nie mogę już niczego naprawić. Wyobraź sobie dusze przebywające w Czyśćcu, które są w podobnej sytuacji i czekają na nasze wspomożenie modlitewne.

   Żona przypomniała mi zdarzenie, gdy z dziećmi wziąłem taxi, aby dojechać do domu. Kierowca wskazał, że odległość jest daleka i nie opłaca się jechać na licznik. Po dojeździe zapłaciłem mu wg licznika.

   Teraz z całego serca prosiłem Boga Ojca o wsparcie tego dobrego człowieka, który już nie żyje. Sam zobacz jak były potrzebne drugie Mszę Św. wczoraj i dzisiaj...jako dziękczynienie Bogu Ojcu za Jego zatroskanie o nas wszystkich.

   Popłakałem się przy pisaniu tego, bo ujrzałem bezmiar cierpień dobrych ludzi, którzy trafili do Czyśćca. Ja ich przeproszę, a oni podziękują mi za moje wstawiennictwo. Jak pięknie Pan Bóg to wszystko urządził.

   Bardzo często wołam za tych, których skrzywdziłem...nieraz biorę na siebie ich grzechy (cierpienie zastępcze) i mam różne niespodziewane kłopoty. W tej chwilce Pan dał mi odczuć pragnienie oddania życia przez Zbawiciela. Sprawiła to miłość, bo Syn Boga Żywego widział naszą zgubę.

   To tyle o mnie, ale wymienię tych, którzy aktualnie wpadli mi w ręce jako reprezentacji formacji:

- Joanna Krupa uwielbia komplementy, a nie widzi, że starzeje się...nawet planuje mieć dziecko, bo ma zamrożone jajeczka. Jak sądzić później tak zwiedzioną przez Szatana. W tej grupie jest Magda Gessler, która ma dar gotowania, ale nie zastanawia się nad sensem swojego życia...nie dopuszcza tej myśli. Prosi się tutaj Kuba Wojewódzki, który lubi oklaski, a czas płynie 

- tow. W. Putin symbolizuje bolszewizm i napada na słabszych...w TV Info rzucili jego twarz na skrzyżowane kości (symbol śmierci), ale wielu jest rodaków, którym marzy się granica z tym agresorem

- masoneria z furią antykatolicką i anty-krzyżowcami z mojej Izby Lekarskiej...oraz bezbożną korporacja kolegów psychiatrów (nieuctwo w kraju katolickim)

- deformacja naszej wiary przez Lutra i Kalwina, wszelkiej maści sekty i lipne „kościoły”

- wszyscy pochłonięci życiem doczesnym (budowami, pracoholizmem, wariowaniem na tle sprawności fizycznej, podróżach i mających różne obsesje (fix idee), itd.

- Państwo Islamskie, które swoje zbrodnie uzasadnia pragnieniem zabijania przez Boga…

- formacja Adama Michnika...za tkwiących  pod latarnią: intencja z 17.11.2008 (poniżej).

   Przez 1.5 godziny odmawiałem w tej intencji moją modlitwę, a na jej potwierdzenie przechodziłem obok sklepu Mały Wino Wajca (miałem wołać za obciążonych licznymi grzechami)...  

                                                                                               APeeL

 

Aktualnie przepisane...

17.11.2008(p) ZA TKWIĄCYCH POD LATARNIĄ...

    Podczas przejazdu do kościoła śpiewałem w samochodzie; „Chodźcie z nami do Jezusa…chodźcie do Światła, które nigdy nie gaśnie…chodźcie z nami, padajcie na twarze, chwalcie Jego Imię”.

   W uniesieniu powtarzałem padajcie na twarze…padajcie na twarze! „Panie Jezu! Dlaczego ludzie kłaniają się nisko innym, a przechodzą obojętnie obok Światłości, która nigdy nie zgaśnie”!

   Dlaczego mający nogi nie przychodzą spotkać się z Tym, który otworzył Niebo? Dlaczego nie całujemy tego skrawka ziemi, gdzie Pan Jezus przybył na spotkanie z nami i cierpliwie czeka na nas! Napłynął obraz naszego papieża Jana Pawła II rozdającego Eucharystię z klęczącym na dwóch kolanach Hindusem, którzy chwycił twarz w dłonie…niegodny i zaskoczony łaską Boga!

    Pod kościołem zatrzymałem się pod zapaloną latarnią, bo tam jest właśnie najciemniej, a sprawia to światło rozumu...nasza wiedza i mądrość. Na tablicy kościelnej było zdjęcie wielkiej gromnicy ze słowami Pana; „Ja jestem Światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”.

    „Patrzył” też wiz. Ducha Świętego, a siostra w tym czasie śpiewała; „Jezu, Tyś jest światłością mej duszy /../ O! Ty Przedwieczny, który lat tysiące gasisz i zapalasz słońce”. W tym czasie chłopczyk zapalał gromnicę przy Świętym Stole.

   Niewidomy błaga Jezusa; „Panie, żebym przejrzał”. Przez chwilkę wyobraź sobie, że jesteś niewidomym, a właśnie idzie Pan Jezus, Syn Dawida, który może sprawić twoje uzdrowienie. Pierwszy podszedłem do Komunii Świętej, a słodycz zalała usta i duszę. Ciężko wzdychałem powtarzając tylko: „Jezu, och Jezu”. To wystarcza, bo oznacza „Ten, który zbawia”.

   Wymieniłem żarówkę przed blokiem oraz zmieniłem klosze. Pięknie jest teraz w naszej klatce schodowej. W ręku znalazła się płyta kompaktowa z utworami; „Każdy wschód słońca” oraz „hej, hej zapalmy światło”…wiem, że to w ramach intencji.

   „Patrzy” świeca „Caritasu” oraz czytam artykuły; „Mamy jasność - może być ciemno” oraz "Igranie ze światem ciemności”. Odebrałem „Misyjne drogi”, gdzie z okładki krzyczy tytuł: „Potrzebujemy światła i sami musimy stać się światłem”. To naprawdę nieprzypadkowe, ponieważ Objawienia w Lourdes to światłość dla świata.

   Znalazłem się też na spotkaniu z neokatechumenami. Łzy zalały oczy, gdy po spowiedzi kapłan nałożył mi ręce na głowę i uniósł mnie „z upadku”, ale byłem rozczarowany „naukami” młodych ludzie „bez światła”.

   W TV History trafiłem na obrazy ataku gazowego po którym żołnierze tracą wzrok, bo oparzenia powodują niemożliwość zamykania powiek. W piśmie medycznym czytałem o powikłaniach po operacji wzroku. Nagle zabrakło światła, a z drzemki poobiedniej zerwał mnie dzwonek u drzwi…wstałem zdenerwowany, a inkasent podał mi rachunkiem za światło!

    Z przeglądanej prasy „patrzył” wizerunek św. Pawła, który wywołał przeszycie mojej duszy „jakimś promieniem” (to mój św. Profesor). Później napłynie osoba Adama Michnika, który jest urzeczony dziełem komunistów (mieli zbudować nam wieczną szczęśliwość ziemską).

    Na ponownym nabożeństwie zapaliłem lampkę w jego intencji i mam do niego napisać. Jak to wszystko wyrazić? Trzeba przyjść do Świętości Trójjedynej, do Ducha Poznania. Ten właśnie Duch Zrozumienia oświeca naszego ducha Swoim Boskim Światłem. Tak poznałem Tego, Który Jest. 

                                                                                                                  APeeL

                                                                  Pan Adam Michnik

                                                  Redaktor Naczelny "Gazety Wyborczej"

                                                       Szanowny Redaktorze Adamie!

Motto; „Panie, żebym przejrzał”.

    Proszę wybaczyć, ale ten list piszę na prośbę…Tego, który Był, Jest i Będzie. Proszę bardzo poważnie potraktować mój apel.

   Uwiodła Pana niewiasta „Gazeta Wyborcza” (chwała, władza, pieniądze, mądrość ludzka). W telewizji słuchałem Pana wywodów…niestety tkwi Pan w miejscu, a czas płynie (Geremek, Rakowski).

   Nadal jest Pan wierny czerwonemu smokowi, a zna Pan morze zbrodni. Dlaczego wciąż chce Pan ludzkiego podziwu, uznania pochodzącego od świata. Jaką ma Pan misję…fałszywy prorok z Berłem Kłamstwa? Bóg Ojciec, którego jest Pan dzieckiem wiernie czeka. Ja nigdy nie darzyłem Pana uczuciem miłości, ale dzisiaj - płynie przeze mnie do Ciebie, bracie - Miłość Boga Ojca.

    Co dziwniejsze napłynęła także osoba generała Wojciecha Jaruzelskiego, który jest dobrym człowiekiem. On nie nadawał się na tak wysokie stanowiska. Tacy ludzie wszystko przeżywają i są zakładnikami tych, którzy naprawdę rządzą (vide; Tusk, Pawlak, Marcinkiewicz).

   Jakże chciałbym trafić to tego umęczonego na koniec życia człowieka. W załączeniu opis nawrócenia przed śmiercią Hessa! Mignęła także osoba Jerzego Urbana (najbardziej opornego na nawrócenie). Proszę zrozumieć takiego jak ja, wiedzącego. 

    Ja naprawdę nie piszę do Pana…jestem tylko narzędziem naszego Ojca, Boga, który czeka na nas z otwartymi Ramionami. Niech Pan zrozumie, że jesteśmy natychmiast po śmierci z błyskawiczną lustracją.

   Oto słowa Jezusa do Pana; „Przyjdź ty, który błąkasz się jeszcze na tej pustyni, słaby i niezdecydowany! Przyjdź i proś (...), aby się zbawić (...), abyś wzrósł jak wyborna winorośl (...)”. Czy wiesz Bracie jak miłym dla Boga będzie Twój dar nawrócenia?

    Moja rada. Zawołaj do Nieba…nie pogniewają się; „Ojcze nie wiem czy Jesteś, Panie Jezu daj Znak, Duchu Święty obdarz Twoim Światłem”. Czekaj i patrz na zdarzenia, które dla mnie dostępne są każdego dnia. Stąd ten list.

    Wyrażam chęć spotkania…może pójdziemy razem do Generała, którego już niedługo Dobry Bóg Ojciec pozbawi wszystkiego. Tam ordery niepotrzebne, a pióro nie przechodzi…

                                                                                               Serdecznie pozdrawiam...

 

  1. 26.11.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA BOŻE ZATROSKANIE
  2. 25.11.2018(n) ZA CIERPIĄCYCH Z PANEM JEZUSEM W MILCZENIU
  3. 24.11.2018(s) ZA NIEWIERZĄCYCH W PRAWDĘ OBJAWIONĄ
  4. 23.11.2018(pt) ZA SŁUCHAJĄCYCH NAPOMNIEŃ BOGA OJCA
  5. 22.11.2018(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE MAJĄ DUSZE
  6. 21.11.2018(ś) ZA OFIAROWANYCH BOGU
  7. 20.11.2018(w) ZAPROSIŁEM BOGA OJCA DO MOJEJ IZDEBKI
  8. 19.11.2018(p) ZA MOICH KOLEGÓW LEKARZY
  9. 18.11.2018(n) ZA TYCH, KTÓRZY ŻAŁUJĄ UTRATY CZYSTOŚCI
  10. 17.11.2018(s) ZA GUBIONYCH PRZEZ ZACHCIANKI

Strona 523 z 2449

  • 518
  • 519
  • 520
  • 521
  • 522
  • 523
  • 524
  • 525
  • 526
  • 527

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 3731  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?