Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

23.09.2017(s) ZA CHLUBIĄCYCH SIĘ KRZYŻEM JEZUSA CHRYSTUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 wrzesień 2017
Odsłon: 1120

 Wspomóż stronę darowizną: PayPal Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Św. o. Pio z Pietrelciny (zm. 23 IX 1968)

    Tuż po wejściu do kościoła - w sąsiedniej parafii - napłynęła bliskość tego zakonnika, który towarzyszył mi w czasie nawracania się. Na czym polega poczucie takiej łączności?  To był błysk - jak przy przeskoku iskry elektrycznej - pomiędzy relikwiami świętego (stojącymi na bocznym ołtarzu), a moim sercem...z promienistym rozpłynięciem się ciepła duchowego wywołującego łzy w oczach.

    W oczekiwaniu na rozpoczęcie nabożeństwa dziękowałem Bogu Ojcu za zdrowie i wszystkie łaski, którymi jestem zalewany...z poczuciem mojej niegodności. Potwierdzi to pieśń ze słowami, że jestem „pękniętym garnkiem na wietrze”...w stosunku do świętej duszy wcielonej w momencie naszego poczęcia.

    Kapłan będzie mówił o Miłosierdziu Boga i przebaczeniu naszych grzechów, a zarazem pragnieniu przez ciało ziemskiej „sprawiedliwości”, odwetu, a nawet zemsty w doznawanych krzywdach.

    W tym czasie św. Paweł - w zakończeniu listu do Galatów - wskazał, że nieważne jest obrzezanie, bo mamy stać się „nowym stworzeniem”. Napłynęła osoba Polki, która dobrowolnie przeszła na Islam i została obrzezana (usunięcie łechtaczki).

   Dalej Apostoł pisze, że chlubi się tylko z jednego...”z krzyża Pana Jezusa Chrystusa”! Napłynęły obrazy mojego boju o ten najświętszy znak naszego zbawienia...zwalczany na świecie przez różne władze, a obecnie przez islamistów...strzelających z demoniczną radością w kościołach i dokumentujących swoje wyczyny. Nie wiedzą, że dodatkowo nie będą mogli wyprzeć się tego na Sądzie Bożym.

  Ty, który to czytasz przyjmij „raz na wieczność”, że tylko wiara katolicka jest prawdziwa. Przekazuję to jako wiedzący...podobny do R. Dawkinsa, który „wie”, że Boga nie ma. Jego odkrycie jest żadne, bo tak samo twierdzi Jurek Urban, matka Joanna od demonów, Kupa Wojewódzki z TVN-u (wetknął naszą flagę w kupę i podeptał Biblię) oraz podobni z Michalikowej „Super Stacji”. Nie wymienisz ich do końca tego świata...

    Właśnie zza ambony "spojrzała" Maria Magdalena, prostytutka z której Pan Jezus wypędził 7 demonów, a teraz jest świętą. Zważ, że nie opuściła Zbawiciela aż do śmierci, a w tym czasie Piotr się zaparł!

    Zapytasz: jak ta święta "spojrzała zza ambony”? Nie bierz tego, co piszę dosłownie (jak koledzy psychiatrzy), bo połowę jej obrazu zasłaniała ambona, a "spojrzenie" to „zatrzymanie wzroku”. Nie da się tego wytłumaczyć, bo jest to wynik nadprzyrodzonej łaski.

    Z drugiej strony musisz zrozumieć, a nawet przyjąć jako pewnik, że te osoby istnieją i także pragną być z nami...cieszą się z naszych sukcesów na niwie Bożej. Proszę Cię dołącz do nas...bojowników Jahwe, bo tylko garstka ma świadomość trwania śmiertelnego boju o każdą duszę.

    Nie zmarnuj swojej inteligencji, bo od tych, co otrzymali więcej...więcej wymagać będą. Przecież nie można na równi z Tobą postawić jakiegoś prostego człowieka, który nie ma żadnego wpływu  na innych (oprócz modlitwy).

   W Ew. padły znane Słowa Pana Jezusa do tych, którzy chcą iść za Nim, aby wzięli swój krzyż. Nagle zauważyłem wszystkie krzyże w tej świątyni: od stojącego na wprost z wielką figurą Pana Jezusa do 12 innych (nad ołtarzem, amboną, Tabernakulum i na relikwiach, itd.).

    Popłakałem się podczas podchodzenia do Eucharystii, a właśnie płynęła pieśń: „Jam nie godzien”. Po zjednaniu z Panem Jezusem chciałbym tutaj zostać, ale świątynia jest zamykana. Przy wyjściu z kościoła poznały mnie pacjentki i dziękowały, że przybyłem do ich parafii.

   Jakże piękne są takie spotkania, bo jako wierni Bogu stanowimy na ziemi jedną rodzinę. Wyobraź sobie teraz naszą radość w Królestwie Niebieskim. Jedną z nich pocieszyłem, bo zmarł jej 60-letni syn. Powiedziałem jej o naszej duszy, która wyskakuje z ciała i z radością pędzi do Boga Ojca...„on jest i nie chciałby tutaj wrócić”.

    Na zakończenie tego Misterium podjechaliśmy pod „mój” krzyż, gdzie żona wymieniła kwiat na piękny wrzos.

                                                                                                                                    APEL

22.09.2017(pt) ZA ZNANYCH NA CAŁYM ŚWIECIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 wrzesień 2017
Odsłon: 1177

 

   Żona miłym głosem obudziła mnie, ale to był sen (3.30). Wstałem i poprawiłem ostatni zapis: za czerwonych inkwizytorów oraz przećwiczyłem  lekcję z kursu komputerowego. Później obudzono mnie o 7.55 na ostatnią Mszę św. poranną.

    Ty powiesz, że to nic dziwnego, a ja widzę w tym pomoc mojego Anioła Stróża, bo wie, że nie pragnę niczego więcej w tym życiu...oprócz chwały Deus Abba.

  Podczas krzątaniny wróciła pochwała naszej ojczyzny przez Donalda Trampa...wobec przedstawicieli społeczności z całego świata. Popłakałem się, bo wróciło określenie ”rozsławieni na cały świat”. Nawet teraz, gdy to piszę dreszcz przepływa przez ciało, bo Pana Jezusa powołano na Króla naszej ojczyzny. 

   Jeżeli ktoś neguje istnienie Stwórcy i wierzy, że „powstaliśmy z wielkiego wybuchu” i pochodzimy od małpy to zarazem wyklucza Opatrzność Bożą, a ja wiem, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze.

   W dzisiejszej Ew. Pan Jezus prosił, aby za wszystko dziękować. Ja uczyniłem to - ze łzami w oczach - tuż po wstaniu, bo wczoraj włączyli ogrzewanie, a do Domu Pana, gdzie otrzymuję Cud Ostatni mam bardzo blisko.

   Eucharystia rozpłynęła się w ustach jak manna z nieba, a serce zalał pokój i pragnienie dawania świadectwa wiary, bo sam z siebie nic uczynić  nie mogę uczynić.

   Modlitwa w tej intencji trwa 2 dni, a ‘św. Agonię’ z koronką do 5-u św. Ran Pana Jezusa odmówiłem w pustym kościele zapatrzony w „Golgotę” (malowidło ścienne). W tym czasie słońce wpadające przez witraż zalało pięknymi kolorami okolicę krzyża Zbawiciela.  

   W wizji Marii Valtorty piękny młodzieniec chciał służyć dwóm panom: Panu Jezusowi i jego prześladowcom z władzy. Przenieś to na służenie Bogu i Baalowi (władzy, sławie ziemskiej, opływaniu w różne dobra, odznaczenia, zapraszania do mass-mediów, itd.).

   To konflikt, który prowadzi do rozdarcia duszy i jej zabicia z następstwami w zdrowiu psychicznym. Taki człowiek nigdy nie będzie miał pokoju w sercu, a ktoś, kto nie wie jaki jest to dar nie zauważy, że jego serce wypełnia nienawiść. Łatwo jest widzieć wówczas źdźbło w oku tego, którego się nienawidzi.

    Pasują tutaj słowa z orędzia MB Pokoju Bożej z Medjugorie (25 IX 92):

<<W tych niespokojnych dniach, kiedy szatan chce zniszczyć wszystko to, co Ja i Mój Syn Jezus budujemy z wami. Szczególnie chciałby zniszczyć wasze dusze i odwieść was możliwie jak najdalej od chrześcijańskiego życia, jak też przykazań do których praktykowania wzywa was Kościół. Szatan chce zniszczyć to wszystko, co jest święte w was i wokół was >>.

    Nigdzie nie dojdziesz bez pobożności...nic tu nie przynieśliśmy i nic stąd nie zabierzemy. Większość nie dziękuje za żywność, ubranie i dach nad głową.

- Czy pragniesz zostać świętym?

- Panie! Przecież jest to zadanie dla każdego, inaczej nie można bezpośrednio wrócić do Królestwa Niebieskiego!

    Zarazem każdy święty jest znany na całym świecie, bo tam gdzie jest Kościół powszechny tam wspomina się życie takich i ich zasługi...                                                                         

                                                                                                                                        APEL

21.09.2017(c) ZA NAGLE WEZWANYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 wrzesień 2017
Odsłon: 1120

Nie ma Boga oprócz Jahwe...

    Tuż po przebudzeniu o 3.30 zacząłem wołać: „Tato! Tato! Tatusiu”. To zdziwi każdego mądrego i niewierzącego, ale jeszcze niedawno każdy z nas tak wołał do ojca ziemskiego. Ja wołam tak, bo moim Prawdziwym Ojcem jest Stworzyciel duszy (przemijające ciało fizyczne otrzymujemy od rodziców).

    Naprawdę musisz stać się dzieciątkiem Boga, bo nigdzie nie dojdziesz lub będziesz krążył jak samolot, któremu nie pozwalają lądować. Spróbuj zawołać w smutku, a sam zobaczy co się stanie. Piszę to błaganie, a łzy zalewają oczy (zważ, że mam zespół suchości...od komputera). 

   Po całkowitym wybudzeniu myśli uciekły do tych, którzy mają inne wiary...poprzez islamistów do wielkiej rzeszy sierot duchowych: różnej maści ateistów do ofiar ludzkiej wiedzy czyli gnozy w której centrum jest człowiek, a nie Bóg Ojciec.

    Tacy negują zbawienie lub głoszą teorie, które mają nas uszczęśliwić...raz na zawsze. Hitler chciał czystości razy aryjskiej, bolszewicy obiecali to swoim wyznawcom w świecie bez ciemnogrodu (czyli Boga), a teraz to samo będzie, gdy nastanie jedna religia (Islam).

   Pisałem od 3.30-7.15 i wybiegłem w czasie ulewy do garażu wołając w dziękczynieniu: „Tato! Tato!”...za łaskę wiary i możliwość dawania jej świadectwa oraz posiadanie samochodu, bo nie lubię chodzić podczas ulewy.

   Pod kościołem popłakałem się z powodu posiadania Domu Boga w którym rozdaje się Cud Ostatni. Nie pojmie tego człowiek, który biegnie podobnie do mnie, ale po chleb dla ciała. Ja też bardzo lubię chleb, a on jest tylko namiastką św. Chleba dla duszy.

   Koło domu i przy kościele witały mnie zmoknięte gołąbki, a w kościele niewiasty śpiewały do Matki Bożej: ”ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym skracaj mękę”. Jak ci przekazać stan mojej duszy? „Kto się w opiekę odda Panu Swemu”…

   Prosiłem Boga Ojca o przytulenie syna, bo za niego było to nabożeństwo oraz Eucharystia. Nie wiedziałem czy mam iść na Mszę św. wieczorną, ale padłem w drzemkę z postanowieniem, że pójdę, gdy zostanę obudzony. Dokładnie o 17.20 ktoś pomyłkowo zadzwonił do żony...nawet miałem czas na wypicie małej kawy.

    To był zarazem dodatkowy znak w odczycie dzisiejszej intencji, bo w dzisiejszej Ew. (Mt9, 9-13) Pan Jezus powołał apostoła Mateusza. Ten zostawił stoliczek z monetami (był poborcą podatkowym).

   W drodze odmawiałem koronkę do MB oraz moją modlitwę. Prawie chciało mi się płakać, bo napłynęły obrazy nagle powoływanych w naszej codzienności...na stanowiska lub do wojska (właśnie sąsiad trafił na 10 dni takiego przeszkolenia).

   Ogarnij cały świat: wzywanych do sądu, prokuratury, policji, do lekarza, a także wzywanych ambasadorów. Na szczycie tej piramidy jest wezwanie przez Stwórcę, co czynił i czyni Pan Jezus, bo apostołowie są wciąż powoływani. 

    Około g. 15.00 w sobotę - podczas spaceru modlitewnego - zauważyłem awarię wodociągu. Wezwano ekipę, a nas pozbawiono wody. Wracając z Mszy św. wieczornej podczas mżawki, w wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia. Sam widzisz jak przebiegłby duchowo dzisiejszy dzień gdym nie wstał po zaproszeniu na ponowne spotkanie z Panem Jezusem.

    Pasuje tutaj Ew. (Mt 20, 1-16a) z tej niedzieli o wzywaniu do pracy w winnicy, która jest odpowiednikiem Królestwa Niebieskiego (Winnicy Pańskiej)...tam też jesteśmy wzywani.

    Ja byłem - w sensie duchowym - elementem społecznym i zostałem zaproszony prosto z rogu ulicy. Początkiem mojego nawrócenia było padnięcie na kolana z przeżegnaniem się na nocnym dyżurze w pogotowiu...

                                                                                                                                        APEL

 

 

 


 

20.09.2017(ś) ZA OFIARY TRZĘSIENIA ZIEMI W MEKSYKU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 wrzesień 2017
Odsłon: 1098

Męczenników koreańskich

Andrzeja Kim Taegon, Paweł Chong Hasang i Towarzyszy...

    Przed wyjazdem na Mszę św. o 7.30 wzrok zatrzymał Kim Dzong Un człowiek gorszy niż zwierzę, które czyni tylko to, co jest w jego naturze. Innymi słowami dokładnie wypełnia wolę Boga Ojca. A tu świniak (obrażam to miłe zwierzę), który klaszcze jak małpa w cyrku i cieszy się z wystrzeliwanych rakiet, które mają zabić niewinnych ludzi...kobiety i dzieci.

   To przykład synka Przeciwnika Boga naszego. Podobni do niego w Tyg. Faktycznie cieszą się z zagrożenia ze strony ruskich i białoruskich oraz Państwa Szatańskiego...z tego, że dżihadyści idą na Watykan. Niech się wykażą pomocą ofiarom trzęsienia ziemi w Meksyku, tsunami, powodzi i różnych kataklizmów.

   W Królestwie Niebieskim płaczą nad nami, a ja mam to pokazane. Dzisiaj jest ulewa, a w moim sercu zalani, biedni ze zerwanymi dachami, a nawet sterczący na targu z grzybami („klęska urodzaju”). Też nie potrafimy zagospodarować takich darów Boga.

   Dzisiejsza intencja nie dotyczy męczenników, bo my wiemy o chwale, która czeka nas za danie takiego świadectwa wiary Bogu Objawionemu. Chodzi o ten biedny naród: na północy kierowany przez syna Szatana, a na południu zagarnięty przez ten świat.

   Jeżeli rodacy - mówiący tym samym językiem - nie mogą się porozumieć to cóż inni. Na ich tle pokazywane jest Królestwo Niebieskie, które jest w nas, bowiem na całym świecie są podobni do mnie i rozumiemy się bez słowa.

   Na Mszy św. pojawiło się kilka osób...stale przychodzących na spotkania z Panem Jezusem. Św. Paweł (1 Tm 3, 14-16) mówił o Kościele Boga Żywego z wielką tajemnicą pobożności. A dzisiaj Pan Jezus wskazuje na głupotę duchową (Łk 7, 31-35), bo Jana Chrzciciela...największego człowieka na ziemi uważano, że „Zły duch go opętał”, a Panu Jezusowi przypięto łatkę „żarłoka i pijaka, przyjaciela celników i grzeszników”…

   Eucharystia sprawiła pokój i dała moc, bo przed chwilką chwiałem się z powodu spadku ciśnienia, a nie mam możliwości położenia się. Ta Msza św. została poświęcona w intencji wnuczka (urodzin...skończył 15 lat).

   Nie wiedziałem czy iść na Mszę św. wieczorną, ale popłakałem się podczas relacji z trzęsienia ziemi w stolicy Meksyku (20 milionów mieszkańców)...mignięto też obrazem z Watykanu, gdzie papież prosił o ich wsparcie.

   Wyszedłem i w wielkim bólu odmawiałem moją modlitwę w intencji tych ofiar i dusz...zginęła grupa dzieci pod zawaloną szkołą. Modlitwę kontynuowałem w kościele, a z oddali spojrzał Pan Jezus Miłosierny.

    Trudno sobie wyobrazić cierpienia tych braci i sióstr, bo nagle masz uszkodzone rury gazowe, nie masz łóżka, kuchni, lodówki i WC. Ci, co to wszystko posiadają nigdy nie dziękują Bogu Ojcu, bo zawsze to mieli i im się należy, ponieważ ciężko pracują.

    Eucharystia sprawiła wielkie uniesienie duchowe, a serce zalał Pokój Boży. W drodze do domu wołałem do Boga Ojca w mojej modlitiwe z powtarzaniem (10 razy) niektórych cierpień Pana Jezusa na drodze krzyżowej...jak: „Obnażenie Pana Jezusa”, "Rozciaganie i przybijanie do krzyża" oraz "Podniesienie Pana Jezusa na krzyżu". To współcierpienie, bo wprost tam byłem...

    Zobacz połączenie tych zdarzeń, bo takie szkody ludzkości chce wywołać syn diabelski z Korei Północnej. Dzisiaj, gdy edytuję ten zapis mamy awarię wody (pękła rura na ulicy). To tylko namiastka bezmiaru cierpienia ofiar trzęsienia ziemi w Meksyku...

                                                                                                                              APEL

19.09.2017(w) ZA SZCZĘŚLIWE DZIECI BOŻE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 wrzesień 2017
Odsłon: 1199

MB z La Salette

   Przed snem czytałem słowa Pana Jezusa, że Bóg oczekuje od nas, abyśmy się „wzajemni miłowali jak w rodzinie, Bożej rodzinie.” Nie ważna jest rasa i narodowość, bo trzeba mówić: „Jestem dzieckiem Boga i ci obok mnie również nimi są. /../ Miłość jest wielkim Bożym darem, który niesie ze sobą szczęście i pokój”.*

   Z błogiego snu zerwała mnie cała poczekalnia pacjentów. To był czas niewolnictwa w którym mogłem umrzeć z przepracowania, ponieważ od 14-tego r.ż. mam poreumatyczną wadę serca. Moc miałem z codziennej Eucharystii...nawet - w przerwie po dyżurze w pogotowiu - jechałem na Mszę św.!

   Serce zalała radość dziecka stworzonego przez Boga Ojca. Pan Jezus na ten moment mówi: „radosne serce to większy skarb niż wszystkie pieniądze tego świata. Serce pełne radości sprawi, że poczujecie się spełnieni /../ Wypatrujcie radości, która pochodzi od kochającego Boga /../”.**

   Zważ, że wczoraj zaprosiłem Tatusia do mojej izdebki. Teraz wszystko cieszy już od rana: słoneczniki zaglądające do mieszkania, pokój, słońce po ulewach, kąpiące się w kałuży gołębie. Jakim językiem mam przekazać radość spowodowaną bliskością Boga Ojca? Zarazem jest to cierpienie, ponieważ jest nas garstka...

   W tej radości, a właściwie szczęśliwości Zły delikatnie podsunął, aby „opracowywać” zaległe zapisy, bo jestem wypoczęty (nie iść na poranną Mszę św.!). To „dobro” zobaczysz po owocach, bo miałbym całkowicie zmieniony przebieg tego dnia.

    Po wyjściu do kościoła - w zjednaniu z Panem Jezusem - zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przypomniały się wczorajsze słowa s. Faustyny, która błagała Pana o dusze: „daj mi dusze”, a właśnie napłynęło to samo pragnienie.

    Właśnie spotkałem panią, która jest jedyną osobą, którą udało mi się - przez 30 lat - zaprosić do uczestnictwa w codziennej Mszę św. Zdziwiony usłyszałem, że czyta aktualnie książkę „Oczami Jezusa”. Ja zawsze twierdziłem, że cuda opisane w Ewangeliach to drobina tego, co mówił i czynił Pan Jezus w czasie swojej misji. Proszę Cię...kup tą książkę. Mnie Pan dał ją za darmo...ktoś zostawił na stoliczku w kościele!

   Podczas odmawiania koronki błogosławiłem wszystkich spotykanych: młodego kierowcę TIR-a, który jechał bardzo ostrożnie...grupę roześmianych uczniów, pragnących sprzedać grzyby (a jest okropny ich wysyp) oraz prowadzącego samolot pasażerski (nad naszym miastem jest ich trasa). Miłość Boża zalewała serce do całej ludzkości, a także do krzywdzących mnie w Izbie Lekarskiej, bo chodzi o zgubę ich dusz.

   Jak to wszystko przekazać? Teraz, gdy to zapisuję płyną moje ulubione piosenki, a ja płaczę, bo to jest dalszy ciąg szczęśliwości dziecka Bożego. Sam chciałbym zerwać się i tańczyć ze słowami jakiegoś psalmu, a wiedz, że taniec śmieszy mnie. 

   W tej radości zaprosiłem do kościoła „chodzącego” za mną, brata bliskiego śmierci, bo „ledwie powłóczy nogami” oraz młodą kwiaciarkę, która ma dwa kroki do Domu Boga Objawionego...natomiast  kolegę rodzonej siostry (tak nazywam żyjących bez ślubu) ponownie ostrzegłem, bo nie mają żadnych przeszkód w przyjęciu tego sakramentu. To lekceważenie kłopotów po śmierci!

    W serce dotarły słowa Ps 101[100]: „Tobie chcę śpiewać, o Panie /../ kiedyż Ty do mnie przyjdziesz? /../ Będę chodził z sercem niewinnym wewnątrz swojego domu”.

    Eucharystia przekręcała się w ustach i zwinęła w węzełek do pracy na roli Bożej, a właśnie miałem w ręku obrazek Pana Jezusa Siewcy. Pokój, pokój, słodycz i radość. Zatrzymałem się przed piękną figurką Matki Bożej, a okaże się, że dzisiaj jest wspomnienie MB z La Salette (Objawienie 19 września 1846 r.).

   W drodze powrotnej odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia, a podczas „Wierzę w Boga Ojca” serce chciało wyrwać się z piersi i polecieć do Królestwa Niebieskiego.

   Wieczorem w wielkiej słabości wstałem na Mszę św. (wówczas jest milsza Bogu), którą ofiarowałem na św. Ręce Taty...

                                                                                                                             APEL

 

* „Oczami Jezusa” zapis dziennika z 12 grudnia 1996 ** oraz z 19 grudnia 1996

 

  1. 18.09.2017(p) ZA ZAPRASZAJĄCYCH BOGA OJCA
  2. 17.09.2017(n) ZA PRZEBACZAJĄCYCH KRZYWDZICIELOM
  3. 16.09.2017(s) ZA BUJAJĄCYCH W OBŁOKACH
  4. 15.09.2017(pt) ZA DUSZE PRZODKÓW I MOICH RODZICÓW
  5. 14.09.2017(c) ZA OBROŃCÓW KRZYŻA
  6. 13.09.2017(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ ZAMILKNĄĆ
  7. 12.09.2017(w) ZA OFIARY WIERUTNYCH OSZUSTW
  8. 11.09.2017(p) ZA OFIARY ATAKU NA WTC I DUSZE TAKICH
  9. 10.09.2017(n) ZA PRZESTRZEGAJĄCYCH WYSTĘPNYCH
  10. 09.09.2017(s) ZA PRZESIEDLANYCH I DUSZE TAKICH

Strona 626 z 2488

  • 621
  • 622
  • 623
  • 624
  • 625
  • 626
  • 627
  • 628
  • 629
  • 630

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1878

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?