- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1147
Po wstaniu o 4.00 padłem na kolana, bo mój wzrok zatrzymało wstrząsające zdjęcie Pana Jezusa na krzyżu...zalanego krwią tryskającą spod korony cierniowej oraz przebitego boku. Jeszcze nie wiedziałem, że dzisiaj spłynie na mnie łaska współcierpienia z Bogiem Ojcem.
Po Eucharystii na Mszy św. porannej napłynęła bliskość Boga Ojca, a to wyraziło się nadprzyrodzonym pokojem i słodyczą w sercu i duszy trwającą prawie 3 godziny. W tym czasie miałem wielkie pragnienie dawania świadectwa i udało się edytować pięć intencji (całą stronę).
Zapomniałem już o tym, że wcześniej - przed czekającym mnie cierpieniem - otrzymywałem takie pocieszenie. Tak było zawsze podczas ciężkiej pracy w przychodni, gdzie byłem zalewany wzmacniająca słodyczą, która dawała mi moc do pracy...nikomu nie mogłem odmówić pomocy.
Później wyszedłem i odmówiłem moją modlitwę: za przynoszących wstyd. Podczas oczekiwania na obiad wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa z Najświętszym Sercem...nawet myślałem o wielbiących Serce Pana Jezusa ponad życie.
Z potrzeby serca wróciłem do Domu Boga wieczorem, a w drodze odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. W takim stanie jest to całkiem inna modlitwa niż wspólna o 15.00 ( z radiem Maryja).
Zważ na znaki, które doprowadziły do odczytu w/w intencji:
1. ponieważ w kościele było zajęte „moje” miejsce usiadłem pod stacją drogi krzyżowej, gdzie Pan Jezus mówi z krzyża: „Oto syn Twój, oto Matka twoja”. Ja bardzo lubię tą stację i latami siadałem w równoległej ławce.
2. w tym czasie organista zaśpiewał przejmującą pieśń; „Wróć synu, wróć z daleka. Wróć synu wróć Ojciec czeka”…
3. z głębi serca zacząłem wołać do Matki Pana Jezusa o pomoc w odnalezieniu syna, który nam zaginął...policja nawet nie wzięła od nas materiału genetycznego (obowiązek). To cierpienie rozumieją ludzie, którzy przeżyli zgon bliskich i różne formy rozłąki z brakiem kontaktu z dzieckiem.
4 napłynęło zaginięcie Pana Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej…
Po ponownej Eucharystii poznałem intencję modlitewną tego dnia. Z jednej strony mamy Boga Ojca, który czeka na nasz powrót, a z drugiej bezmiar rodziców czekających na najmniejszy znak od zaginionych dzieci (pomaga w tym wspólnota ITAKA).
W wielkim bólu popłynie moja modlitwa z błagalnymi wołaniami do Boga Ojca. To łaska współcierpienia ze Stwórcą...podczas gasnącego dnia z jasnością półksiężyca. Tego nie można przekazać naszym językiem. Omijałem ludzi, aby nikt nie kłaniał się i nie zagadywał.
Gdybym nie posłuchał natchnienia i pozostał w domu ominęłaby mnie tak wielka łaska...łaska współcierpienia z Sercem Boga, który wie, że tylko garstka powróci z ziemskiego wygnania.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1202
W drodze na Mszę św. poranną zacząłem modlitwę, a serce zalał wielki smutek z powodu postępowania „naszej” władzy, która w sposób tajny (w ciągu tygodnia) chciała przejąć wielki budynek w którym są dwa zespoły opieki zdrowotnej. Czym to różni się od „reprywatyzacji” w wielkich miastach?
Na wczorajszym zebraniu protestacyjnym byli dobrze zorganizowani zwolennicy („udziałowcy”)...ci, co są „za”, a reszta „ratuj się kto może”. Już na początku zostały przejęte mikrofony. Idziesz na zebranie przeciwników dzikiej prywatyzacji, a trafiasz na tych, którzy jej dokonują...oni trzymają mikrofony. Spółka kupuje, później sprzedaje, a ludzie idą na bruk.
Z tą metodą działania zapoznałem się we własnym samorządzie lekarskim (Nierządzie Lekarskim), gdzie poręczenie otrzymał dr G. (z afery „łowców narządów”), a mnie zabito z powodu obrony wiary i krzyża. Tam każdy zjazd lekarzy zaczyna się od Mszy św. i całowania sztandaru izbowego. Bardzo często wiara jest parawanem dla różnych machlojek.
Pragnienie bogactwa i władzy to wielka pułapka Szatana! W tym wypadku zachłanność ludzka podzieliła społeczność...także parafian. Ludzie nie mają świadomości, że Bóg odbiera ich myśli i wie o każdej tajnej zmowie. Szczególnie brzydzi Go takie postępowanie u Swoich wyznawców, a w tej kombinacji biorą udział także katolicy ("wierzący inaczej").
W wielkim uniżeniu płynęła modlitwa z powodu nagłego odczytania intencji modlitewnej, która jest uzupełnieniem dwóch poprzednich: za pragnących bogacenia się i za kombinatorów.
Dzisiaj prorok Ezdrasz (Ezd 9, 5-9) padł na kolana w rozdartej szacie i z wyciągniętymi ramionami wołał do Boga, że w s t y d z i się z powodu naszych przestępstw oraz ciążących na nas winach. Pozostała garstka ocalonych, która znalazła schronienie w miejscu świętym. To jest wciąż aktualne, ponieważ do kościoła przychodzi „resztka Pana” i Jemu zawierza swój los.
Właśnie Pan Jezus powołał Dwunastu (Łk 9, 1-6) i wysłał ich do głoszenia królestwa Bożego. To trwa dalej, a ja jestem tego dowodem. Nie mogę już żyć bez Eucharystii i łączności z Bogiem Ojcem. Pan Jezus zaleca, aby tam, gdzie nas nie przyjmują << /../ wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciw nim! >>
Dwie godziny trwała moja modlitwa podczas której umierałem z Panem Jezusem szczególnie w czasie „św. Agonii”, gdzie wszystko powtarzałem 10 razy. To był dzień wielkiej łaski Boga, bo wielu jest przynoszących wstyd, a to wyjaśnia moje współcierpienie z Panem Jezusem. Na marne poszła Jego Ofiara...szczególnie dla narodu wybranego!
Ból duchowy sprawił, że byłem niezdolny do życia, nawet sen nie przyniósł wytchnienia...można powiedzieć, że straciłem ciało i nic już nie mogłem uczynić w tym dniu.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1159
Wczoraj naklejono ogłoszenie w sprawie prywatyzacji wielkiej przychodni w naszej mieścinie, a zebranie w tej sprawie ma odbyć się już dzisiaj o g. 18.00. Nie przeczytałem dokładnie, że to był protest: Stop prywatyzacji. Dobrze, że poszedłem na Mszę św. poranną i dopiero w drodze powrotnej zobaczyłem tą różnicę.
Na Mszę św. o g. 7.30 nie docierały czytania, bo złapała mnie śmiertelna senność z bólem głowy (siedziałem w nocy). Zapamiętałem tylko fakt zakończenia budowy Świątyni Jerozolimskiej. Zawsze zastanawiało mnie jak pokonywani wówczas różne przeszkody, a szczególnie transport wielkich bloków granitu na duże wysokości. Położyłem głowę na ławce kościelnej i przetrwałem kryzys.
Eucharystii ułożyła się w laurkę, a to zawsze jest podziękowanie od Boga za mój wysiłek, bowiem długo zeszło z intencją: za bujających w obłokach! Po powrocie do domu spałem jak zabity przez 2 godziny.
Na spotkaniu zorganizowanym przez PiS w trybie pilnym były dwie grupy rodaków, a można powiedzieć, że sąsiadów. Jedni to zwolennicy przejmowanej własności w stylu warszawskiej reprywatyzacji oraz zakłopotani pracownicy i normalni ludzi.
Przed przybyciem tutaj Pan dał mi czytanie (1 Tm 6, 2c-12) z zeszłego piątku (22.09.2017)...o bezinteresowności w służbie. Tam św. Paweł napisał słowa, które powinno się przekazać służącym w UMG i w Starostwie.
„Ci, którzy chcą się bogacić, popadają w pokusę i w zasadzkę diabła oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają w zgubie i zatraceniu. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. /../ Ty natomiast, człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy /../”…
Bogactwo to wielka pułapka szatana, a jego symbolem jest złoto. Właśnie trwa wyjaśnianie afery Amber Gold i pokazują sztabki złota, które „rozpłynęło się”. Wielu odkładających grosz do grosza straciło z powodu bandytów wszystko.
Pan Jezus wyjaśnia, że nie jest grzechem bycie bogatym. „Grzechem jest bogacić się kosztem innych /../ Jeśli zamożni członkowie społeczności nie dzielą się tym, co mają, pewnego dnia okaże się, że to oni są prawdziwymi biedakami”...*
Myślałem o intencji za zachłannych (nie miałem takiej), ale w synonimach - do dzisiejszej sytuacji - pasowało kombinatorstwo. Okazało się, że chciano przejąc wielki majątek - po cichu - w ciągu tygodnia. Wszystko się wydało, zrobiono raban, a efektem tej wpadki będzie ich przegrana w wyborach do samorządu.
Podczas spotkania ludzie krzyczeli jedni na drugich, a zdenerwowany starosta stwierdził, że rozrzucanie po mieście ulotek (czyli ujawnienie przestępstwa) to chamstwo. Władza jest służbą, ale niektórzy dalej tkwią w poprzednim systemie i traktują sami siebie jako „wybrańców”. Zapoznałem się z tym wszystkim w moim Nierządzie Lekarskim, gdzie przestępcy nie widza tego, co czynią, bo takie postępowanie dotychczas było normalne.
Zauważyłem, że - tak jak w Izbie Lekarskiej - przejęli mikrofony. Ja poszedłem na zebranie organizowane przez PiS, a musiałem słuchach nauki tych, którzy chcieli wskoczyć na wielką kasę...nagle i po cichu.
Wprost wyrwałem mikrofon „prawnikowi”, który tłumaczył z polskiego na nasze i powiedziałem o 35 latach mojej niewolniczej pracy w przychodni i nagrodzie czyli zwolnieniu mnie za obronę krzyża Pana Jezusa powalonego przez psychiatrę. Nikt z władzy lokalnej nie stanął w mojej obronie. Zbliża się koniec kadencji tego samorządu i trafił się ciepły kartofel. Powiedziałam o intencji tego dnia. Jestem więcej niż pewien, że zgubiła ich zachłanność i „przebiegłość”, a to gwóźdź do ich wyborczej trumny.
Dopiero następnego ranka ujrzę ohydę tego postępowania i uprzytomnię sobie, że miałem być na tym zebrania. Przypomniał się się sen „do przodu” sprzed 2-3 tygodni w którym byłem na takiej sali, a ponadto w dniu dzisiejszym wracałem nietypową drogą i zauważyłem ogłoszenie o zebraniu ze słowem „Stop” prywatyzacji…
APEL
*”Oczami Jezusa” zapis z dnia 13 grudnia 1996
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1144
Nie ma Boga oprócz Jahwe…
W nocy zetknąłem się z najazdem islamistów...przybyli do nas na balonach (symbol cichego najazdu). Twarze mieli zasłonięte, a w zbliżeniu budzili niechęć...niby nasi przyjaciele.
Na kolanach podziękowałem Bogu Ojcu za wczorajszą pomoc (w naprawie szkód spowodowanych awarią wodociągu), która sprawiła powrót miru domowego oraz za wszystkie łaski duchowe.
Lubię każdy nowy tydzień zaczynać od spotkania z Panem Jezusem. Sen był nieprzypadkowy, bo zobacz różnicę pomiędzy wiarą w Boga Jahwe i Allacha.
U nas króluje miłość...także do nich, a nawracanie odbywa się poprzez modlitwy za niewierzących i wrogów Boga. Oni „nawracają” przy pomocy miecza, a nasza wiara wywołuje u nich demoniczną nienawiść.
My mamy dwa dary Boże: wolną wolę (jeszcze przez chwilkę po śmierci) i czas (nie znamy „dnia ani godziny”). U nich ten dar Boga Objawionego jest odbierany (jak u bolszewików), a to oznacza zniewolenie. Nie możesz zmienić wiary, bo zabije cię własna rodzina.
To wystarczy, bo reszta to tylko dodatki z mechanicznymi modlitwami na ulicach. Wyobraź sobie, że masz z dziesięcioma żonami 50 dzieci, które kilka razy dziennie składają ci hołdy przy pomocy zawołań prowadzącego modlitwę...czyli rozmowę, a Ty pragniesz usłyszeć słowo „Tata”!
W drodze na Mszę św. wołałem w zaległej intencji: za bujających w obłokach (u mnie w sensie duchowości). Przeszkadzali alkoholicy na kacu, których omijałem. Wyskakuje taki zza winka i prosi o modlitwę w kościele oraz poratowanie. Bardzo przykro jest mi odmawiać (grzech) i tracę wówczas pokój. Szatan ze swoimi wyznawcami w tym mieście męczy mnie tyle lat.
Z tego powodu nie docierały czytania, a św. Paweł (1 Tm 6, 2c-12) wskazał na:
1. nadętych i niczego nie pojmujących, którzy chorują na dociekania i słowne utarczki, a z nich rodzą się: „zawiść, kłótliwość, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia”…
2. ludzi o wypaczonych umysłach, którzy uważają, że wiara jest źródłem zysku!
3. pragnących bogacenia się, a to zasadzka diabła, bo korzeniem każdego zła jest chciwość.
W serce wpadły słowa Pana Jezusa z Ew (Łk 8, 16-18) zdania: „Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło”…
Nagle ujrzałem zgubę pokładających ufność w dobrach ziemskich (miałem już taką intencję). Pokazują to przesłuchania sprawców afery Amber Gold oraz aresztowania uczestniczących w reprywatyzacji.
Jutro jest zebranie informujące o prywatyzacji mojej przychodni...to resztki, które zostały po rozebraniu majątku narodowego. Tutaj zawinił prezio Olek, który zawetował ustawę dotyczącą powszechnego uwłaszczenia. Pozostały tylko resztki majątku narodowego i nasza władza chce złapać coś ciepłego jeszcze przed odejściem.
Ludzkość nie ma świadomości, że nasze myśli są odbierane. Wyobraź sobie, że ktoś wie o czym myślisz. Tak właśnie Pan Jezus obezwładniał wrogo nastawionych...mówił im o tajnikach z ich życia. Pytany skąd to wie? Odpowiadał, że wie!
Po Eucharystii serce i duszę zalał pokój, a słodycz duchowa ciało i usta. To trwało jeszcze przez 2 godziny. Raz zaznasz takiego zjednania z Panem Jezusem i już nigdy nie będziesz pragnął nic innego...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1291
Wspomóż moją stronę darowizną: PayPal
Chwila wahania i pojechałem na Mszę św. o g. 7.00 do naszego kościoła, ponieważ od wczorajszej awarii wodociągu (pękła rura na ulicy) mamy uszkodzoną spłuczkę w WC i strach jest włączyć piecyk gazowy, bo wówczas trzeba wzywać serwis i ponosić koszty. Może coś z tym zrobię po Mszy św.?
Znamy ten kłopot, bo kiedyś już to przeżyliśmy...po interwencji brygady przy wodomierzu dla całego bloku. Nie przestrzega się procedury...wodociąg trzeba napełniać stopniowa, aby nie wzburzyć osadów kamienia i rdzy, które zatykają wloty wody do naszych urządzeń.
W drodze do kościoła poprosiłem św. Józefa o pomoc i pocieszenie żony, która wszystko bardzo przeżywa. Dobrze, że awaria wystąpiła po zakończeniu przez nią prania. Mój ulubiony prorok Izajasz wołał od Boga naszego (Iz 55, 6-9): „Szukajcie Pana /../ Wzywajcie Go /../ Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania /../”.
Pan Bóg wskazuje też na to, co wiem, że Jego myśli i drogi nie są naszymi. Poproś o coś, a zobaczysz co planowałeś, a co się stanie...w sprawach małych i wielkich. Nie mogę zrozumieć dlaczego ludzie nie chcą być prowadzeni niezawodnie w swoich planach.
Codziennie przechodzę obok domu z którego zerwano płaski dach, podwyższono mur i zaczęto układać belki dachu spadzistego Wszystko przerwano z powodu ulewnego deszczu (od 2 tygodni), który zagraża zalaniem mieszkań na piętrze! To typowy przykład działania wg woli własnej...
Św. Paweł wskazał na swoją rozterkę (Flp, 20c-27a): „Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli zaś żyć w ciele to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać? /../ Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze: pozostawać zaś w ciele to bardziej konieczne ze względu na was”.
Dla większości jest to niezrozumiałe, bo kochają to życie, a nawet wierzący nie przykładają wagi do posiadania duszy...wciąż proszą Boga o zdrowie ciała! Tacy jak ja wiedzą, że śmierć jest łaską Boga, bo stanowi początek życia prawdziwego ...wyzwolenia duszy z jej powrotem do Boga za którym tęsknię każdego dnia.
Św. Paweł używa tutaj słowa: zysk. W jego osobie pozostanie było potrzebne wiernym tworzącego się Kościoła Zbawiciela, a u mnie to praca nad edycją dziennika duchowego. Wszędzie mamy kazania i różne wywody teologiczne bez codziennego świadectwa życia zgodnego z Wolą Boga Ojca! Jaki wyda to owoc? Dowiem się po powrocie do Ojczyzny Niebieskiej. Nie pójdą na marne Msze św. (ok. 9 tys.) i moje błagania modlitewne...
W drodze z Mszy św. spotkałem hydraulika i wiedziałem o co zapytać, bo oglądałem film w internecie (jak naprawić spłuczkę). Trzeba element wyjąć i wyczyścić z osadów sam wlot (trwało to kwadrans). Później pomyłkowo otworzyłem kran z ciepłą wodą...piecyk włączył się, a pokój wrócił do naszych serc.
Dzisiaj Pan Jezus powoływał do pracy w Winnicy Pańskiej, a płacił i płaci wszystkim tak samo: pierwszym i ostatnim. To jest zrozumiałe, bo nawrócony w końcu życie wywołuje wielką radość w Niebie! Przyłącz się do takich...
APEL
- 23.09.2017(s) ZA CHLUBIĄCYCH SIĘ KRZYŻEM JEZUSA CHRYSTUSA
- 22.09.2017(pt) ZA ZNANYCH NA CAŁYM ŚWIECIE
- 21.09.2017(c) ZA NAGLE WEZWANYCH
- 20.09.2017(ś) ZA OFIARY TRZĘSIENIA ZIEMI W MEKSYKU
- 19.09.2017(w) ZA SZCZĘŚLIWE DZIECI BOŻE
- 18.09.2017(p) ZA ZAPRASZAJĄCYCH BOGA OJCA
- 17.09.2017(n) ZA PRZEBACZAJĄCYCH KRZYWDZICIELOM
- 16.09.2017(s) ZA BUJAJĄCYCH W OBŁOKACH
- 15.09.2017(pt) ZA DUSZE PRZODKÓW I MOICH RODZICÓW
- 14.09.2017(c) ZA OBROŃCÓW KRZYŻA