- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1099
Wigilia
Dzisiejszej nocy pisałem świadectwa, a natchnienie sprawiło, abym zebrał część moich wołań uwielbienia Boga Ojca, które zostały z różnych zapisów. Sam zobacz:
<< Wzrok zatrzymał Pan Jezus z Całunu i polecenie otworzenia „Prawdziwego Życiu w Bogu”, gdzie trafiłem na słowa Boga Ojca: "Nie zapominaj n i g d y, że udzieliłem ci tego daru dla Moich korzyści i ku Mojej Chwale. Wysławiaj Mnie miłością, upajaj miłością, pocieszaj, uwielbiaj Mnie, twego Pana. Wznieś ducha ku Mnie i tylko ku Mnie; Jestem Jeden Jedyny, który się liczy”>>
<< Młody człowiek medytuje, a ja mówię do mojego Pana: „Jezu! Jezu!! jakże bezgranicznie pragnę oddać się Tobie w pokorze i prawdzie. Wtopić się w Twoją wielkość. Oddać Ci moje troski. Panie! Chcę przyjmować Twoją wolę z pokorą czystego sumienia i z nadzieją oczekiwać na Twe dary! Być z Tobą...aż do cudownego miłosnego spełnienia. >>
<< "Panie! Dziękuję Ci za wszystko, dziękuję, bo wszystko jest od Ciebie, Dobry Ojcze mój”. Tak naprawdę czuję, że to wszystko jest od Pana! Serce zalała miłość, przyjaźnie spojrzał o. Pio, a w tym czasie napłynęło pragnienie rozmawiania z córką.
- Dobrze! Wiem, że jesteśmy po śmierci, ale ja nie mam łaski wiary!
- Ojcze nie chcę Cię, wiem, że Jesteś, ale nie dałeś mi daru wiary”...przetłumaczyłem jej słowa! >>
Dzisiaj w deszczu i wichurze ruszyłem na Mszę św. o 7.00, a w radiu raper śpiewał słowa prośby Boga Ojca do mnie, abym krzyczał o Prawdzie...krzyż ma być na każdym domu. Napłynął krzyżyk, który mamy nad drzwiami mieszkania w bloku.
Usiadłem pod feretronem z Panem Jezusem Miłosiernym...najpiękniejszym na świecie (na tle świecącego krzyża), gdzie wczoraj postawiłem trzy róże, które rozłożyłem za palącymi się lampkami.
Teraz Bóg Ojciec mówi - przez proroka Natana - do króla Dawida, a także do mnie, bo Słowo Boga jest wieczne: „Zabrałem cię z pastwiska (z rogu ulicy oraz od stołu z wódką i kartami) /../ i byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół /../”.
W tym czasie psalmista wołał (Ps 89/88): „Na wieki będę sławił łaski Pana /../ Ty jesteś moim Ojcem, moim Bogiem, Opoka mojego zbawienia /../”.
Eucharystia wirtualnie załamała się i tak będzie, bo - po powrocie do domu - doznam kuszenia. Zobacz spryt Bestii grającej na naszych zachciankach...przecież tak powalił Adasia i Ewkę, a ich zdjęcie jest właśnie w piśmie „Wiara i ludzie”.
Przez nich jesteśmy w ziemskim Kazachstanie i do tego większość nie chce wracać do Królestwa Bożego. Niektórzy obnażają się bez bicia, a niejedna matka porzuci - z powodu podsuniętego amanta - swój dom i dzieci. Mnie z pomocą przyszedł św. Józef z białą lilią...
W południe przybył do mnie Bóg Ojciec, którego zaprosiłem do „mojej izdebki” w poniedziałek o poranku. Od 2-3 dni nie miałem przeżyć duchowych, ponieważ byłem przemęczony nocnym pisaniem, aby nie mieć zaległości.
Musisz przyjąć, że Prawdziwy Tata jest zawsze przy każdym z nas, a niekiedy daje odczuć Swoją Obecność. Dzisiaj stało się to po włączeniu telewizora, gdzie trafiłem na mistrzostwa Fed. Rosyjskiej (Moskwa) w jeździe figurowej na lodzie.
Popłakałem się z powodu cudu stworzenia naszego ciała i jego możliwości na tle pięknych melodii...w sercu poczułem słodki ucisk, a łzy zalały oczy. Mój stan można porównać do radości dzieciątka do którego przybył tata ziemski i je przytulił. To musisz sam przeżyć, ponieważ nie można tego przekazać.
To cud Boga naszego...tak jak wszystko wokół: od narodzenia każdego z nas z wcielaną duszą do śmierci z odrzuceniem ciała. Takim Cudem Prawdziwym jest Narodzenie Maleńkiego...
Czy wiesz jak Szatan w tym przeszkodził? Właśnie zadzwonił brat żony, odwrócony od Boga, żyjący na kocią łapę, który ze swojej partnerki zrobił boginkę...gadał o niczym przez godzinę! Tacy lubią składać życzenie zdrowia i wesołych świat. Piszę to, a „patrzy” Matka Boża, bo w ten sposób niszczony jest Pokój Boży.
Około 14.00 wyszedłem, aby odczytać intencję i odmówić moją modlitwę. Natychmiast napłynęła właściwa, a na całkiem zachmurzonym niebie pojawiła się na tęcza! W tym momencie zrozumiałem, że ta modlitwa i ten dzień jest także za mnie. Godzinę krążyłem po opustoszałym mieści i wołałem - wielbiąc Boga - w mojej modlitwie…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1183
Po wczorajszej pracy przez całą noc - z intencją: za tych, którzy zajęli miejsce Boga - byłem na dwóch Mszach św. a później padłem umęczony. W śnie spotkałem się z jakimś ekspertem, mignęła Izba Lekarska z kolegami, którzy sami siebie wybierają, odznaczają i w końcu wierzą w swoją wielkość.
Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej otrzymał ode mnie w obecności kolegi Stanisława Karczewskiego - wyczyny psychiatry trwającego w obłędzie moralnym - z opisem mojej krzywdy i obrazami powalonego przez kolegę krzyża i mojego, który postawiłem.
Wciąż wracam do tego, bo cały samorząd lekarski został zatruty. To ubecko-masońska mafia z częścią nieświadomych sług...zginą marnie, bo dodatkowo jako świadomi faryzeusze uczestniczyli w Mszach św. z całowanie sztandaru.
Nie wiem dlaczego błogosławi im Stanisław Karczewski, który otrzymał ode mnie płytę z całością sprawy i moimi słowami: „to jest próba na Pana wiarygodność”. W ten obłęd wciągnięto nawet policjantów i wszystkich od których cokolwiek potrzebowałem.
Ostatnio nasłano „elektryka”, który w piwnicy wykręcił żarówkę i połączył przewody ze sznurkiem do wieszania mokrej bielizny. My nie mamy pralki automatycznej i w tej sposób zginęłaby żona. Jednak istnieje Opatrzność Boża, a ten który wysłał mordercę odpowie za to przed Bogiem.
Zobacz moc Szatana, bo nikt dotychczas nie stanął w mojej obronie, ponieważ liczą się stanowiska i apanaże. Nawet proboszcz nie może nic zrobić, a pisanie do biskupa nic nie da, bo na pewno jest z nadania władzy ludowej.
Tuż po północy...już w Wigilię zaczynam zapis tej intencji, którą właśnie odczytałem. Trafiłem na otwarte studio ubeckiej „Super Stacji”, która mydli oczy „religijną” sondą: czy w Wigilię powinien być wolny dzień? Cóż ich obchodzą takie dni? Niech zrobią sobie wolne 1 Maja lub w rocznicę Rewolucji Październikowej, bo musimy ten święty czas obchodzić wspólnie.
Właśnie przypomniała sobie o nas córka, która nigdy nie zaprosiła mnie do kupionego jej mieszkania...zresztą porzuciła je i poszła na komorne. W zeszłym roku była na Wigilii u ludzi, gdzie zaznała miłości, której brakowało jej u nas. Zobacz jak Szatan tańczy w głowach swoich nieświadomych wyznawców. Córka neguje jego istnienie, a to oznacza, że nie ma także Boga Ojca i całego świata nadprzyrodzonego.
Zmieniłem stację, a w TVP 1 trafiłem na scenę z filmu „Wiatr i lew” pokazującą islamistów, którzy spalili siedziby ludzkie, porwali dzieci i kobiety (dla okupów), a na hakach powiesili ścięte głowy niewiernych. To wprost opętanie zabijaniem w imię Allaha...
Kto zadecydował, aby w kraju katolickim i to w dniu, który jest rocznicą przybycia Maleńkiego propagować, a właściwie straszyć islamistami...ćwiczącymi dzieci do zabijania (podrzynania gardeł), gwałcenia i ograbiania. Obcięli komuś język, bo nie miał nic dobrego do powiedzenia, a przy tym śmiano się demonicznie.
Wróćmy do pchających się na śmierć, ale nie tą o której mówił Jerzy Urban, ale o prawdziwą czyli duszy:
1. w/w wymienieni (masoneria, ubecja) oraz bolszewicy, tkwiący w poprzedniej władzy i marzący o komitywie z opętanymi islamistami
2. Genderowcy, sodomici, zwolennicy seksu z wygibasami, lubiący „święta”
3. Opętani intelektualnie, a to są całe masy piszących „mądrości” (Senyszyn, Urban), denni ateiści i różnej maści wrogowie Boga Objawionego, szydercy, że "w pale się nie mieści"...
4. Traktujący wiarę jako chorobę (psychiatrzy ateiści), sprzedawcy stanowisk, „rządzący” z pięknymi pogrzebami, bo „cierpieli z Chrystusem” oraz robiący z naszego Świętego Kościoła Bożego zakład pogrzebowy...
5. Wszyscy mieszkający wokół uświęconych miejsc...często wrogowie śledzący poczynania kleru i wiernych, którzy pośrednio uczestniczą w zabijaniu świętych kapłanów (ks. Jerzy Popiełuszko) i podobnych wyznawców
6. Tutaj są rozbijający małżeństwa, feministki i lesbijki z pokręconymi głowami, siedzący z kapłanami, „spółkujący” inaczej, których preferuje „Stokrotka” jako symbol manipulacji słowami i poglądami
7. Zakażeni na śmierć i życie ideologią poprzedniego systemu, który miał ogarnąć cały "ludzki ród"
8. UE ze swoimi wartościami: aborcją, eutanazją, nie odbiera się nawet spopielonych zwłok bliskich, zamyka się kościoły, a buduje meczety, do rangi małżeństw podnosi „spółkujących inaczej” i przekazuje im dzieci odebrane rodzicom.
To bracia, którzy porzucili Boga Objawionego, a teraz z powodu fałszywego miłosierdzia przyjmują wyznawców boga ścinających głowy niewinnych i straszących swoją obecnością (Szatan)
9. Reprezentujący pogląd, że trzeba żyć krótko, ale dobrze i ładnie wyglądać w trumnie…
Bóg widzi to wszystko i zbliża się nasza zagłada...tylko popiół zostanie z tych braci, a ich dusze trafią w morze ognia piekielnego.
W tej intencji byłem na dwóch Mszach św.
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1105
W środku nocy trafiłem na kazanie biskupa Józefa Zawitkowskiego z bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie z niedzieli 20.09.2015, a właściwie jego krzyk rozpaczy.
<<Księża kochani, mówicie głośno, głośniej, bo bezbożni krzyczą! /../ Zadrżeli sprawujący władzę. A co na to powie nasz starszy brat Związek Radziecki? To koniec komunizmu! /../ >>
Dalej biskup przypomniał słowa ks. Skargi, który gromił rządzących tuż przed rozbiorami Polski. „Miejcie to przed oczyma swymi, żeście miejsce Boga zajęli na ziemi. /../ Jak ja mam dzisiaj przybliżyć Jezusa tym wszystkim, którym zgłupiało dziś sumienie? /../ Człowieku Boży, walcz o swoje Zbawienie, do którego zostałeś powołany. Tylko głupi tracą czas na kłótnie. Człowieku Boży, idź, masz mało czasu, aby dać świadectwo”.
Nie będę się rozpisywał, bo każdy głupi wie o co chodzi. Wymienię tylko to, co wpadnie mi w rękę:
1. Wczoraj u „Stokrotki” propagowano seks, a czynił to sodomita Robert Biedroń oraz spadająca „gwiazda” Anna Rubik, która ma misję szerzenia wiedzy o współżyciu seksualnym już od dziecka. To jawne propagowanie nieczystości i grzeszności. Nie padło tam słowo: cnota, a przecież żyjemy w RP katolickiej. Coś ohydnego…
2. W „Polonia Chrystiana nr 57/2017 czytałem wywiad z emerytowanym biskupem Hongkongu Josephem Zen Ze-kiunem: „Negocjacje z komunistami to błąd”. Chodzi o fałszywy kościół katolicki w Chinach...u nas też jest taki bolszewicki stwór (Kościół Polskokatolicki), gdzie kapłanów powoływała władza ludowa.
To trwa nadal przy obsadzaniu stanowisk w hierarchii Świętego Kościoła Bożego oraz podczas przenoszenia kapłanów (preferuje się kapłanów „patriotów”). Chodzi o to, że system bolszewicki jest całkowicie zakłamany (niewolnictwo), bo dozgonnie tracisz wolną wolę...dar Boga Ojca!
3. Tutaj są wszystkie Samorządy (Nierządy), gdzie siedzą zgniłki z karuzelą stanowisk...zapoznałem się z tym we własnej Izbie Lekarskiej, gdzie „leśne dziadki” propagują etykę lekarską, a śmierdzą agenturą. Z takich wywodzi się nasz minister od chorób, który przybył pobłogosławiony przez Marszałka Senatu i ma zadanie rozwalić dobre placówki, aby wpadły w ręce grobów pobielanych „lisów, dworaków oraz nienażartych waltzów”...
4. Właśnie bożek W. Putin oświadczył, że będzie startował w wyborach prezydenckich (Onet.pl)...w komentarzu poprosiłem o modlitwę za niego. Kimowie nie mają takiego problemu, bo u nich władza przechodzi z ojca na syna bez kamuflażu…
5. W „Polonia Christiana” 57/2017 jest wywiad z księdzem Guy Pagesem („Dla kobiet przewidują los niewolnic”), który stwierdza, że Allach i Mahomet uważają gwałt za coś normalnego, a ich małżeństwa są kontraktowe...to umowa prawna legitymizująca akt seksualny!
6. Fałszywi „władcy” w bezbożnej UE z naszymi „patriotami”: kłótliwą Piterą oraz sprzedawczykami typu Boniego. Na miejscu mamy puczystę Schetynę, niezależnego sędziego Tuleję i bezbożną „Stokrotkę”…
Dotychczas nikt nie słyszał krzyku wyrzucanych z mieszkań, okradanych, inwigilowanych jako „szpiegów”, dyskryminowanych za wiarę w Boga, zabijanych bez wystrzału i krzyku w mass-mediach...dołóż do tego ofiary afer, fałsz matki HGW, itd.! Dlaczego u UE nie reagowano na takie bezprawie?
Jak można wpuszczać do własnego domu, kraju oraz UE ludzi bez dokumentów? Po co są przepisy? Pan Bóg to wszystko widzi i już są karani - przez fałszywe miłosierdzie - inwazją Państwa Szatańskiego.
7. Trwający w umysłach bolszewizm, który dawał stanowiska z „dziada pradziada” i miał trwać do końca świata...system niewolniczy zabierający wolną wolę, dar Stwórcy.
8. Antykrzyżowcy...także w białych fartuchach i to „katolicy” z Izb Lekarskich z NIL i OIL w całej ojczyźnie.
Na koniec proszę, abyś kupił aktualny tyg. „Gazetę warszawską”. Tam jest ostateczne ostrzeżenie od Matki Bożej, które przekazała koleżanka - lekarka dr Zofia Nosko ze Szczecina...mistyczka, bardziej chora ode mnie!
Nastąpi potop jako za Noego, ale ognisty poprzedzony znakiem krzyża na niebie...ocaleją dusze wierne Bogu. Od siebie dodam, że ci, którym zgłupiało sumienie trafią później w morze ognia wiecznego (piekielnego).
Jako lekarz, także mistyk świecki proszę Cię - w Imieniu Boga Ojca, Syna Boga Żywego i Ducha Świętego pochodzącego od Ojca i Syna - wróć jeszcze dzisiaj do Świętego Kościoła Bożego...
Czy wiesz jak cierpię z powodu dobrych ludzi całkowicie obojętnych duchowo lub tkwiących w zakłamaniu? W tej bardzo poważnej intencji wróciłem na Mszę św. wieczorną...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1121
Kiedyś na Mszy św. kapłan emeryt powiedział, że szczęśliwy jest los chrześcijan. To wielka prawda, bo nasze życie zewnętrznie przebiega podobnie do niewierzących, a ja znam różnicę tych stanów, ponieważ do 1988 roku tak właśnie żyłem.
W odczycie tej intencji pomogło też stwierdzenie papieża Franciszka w „Rycerzu Niepokalanej”, że „wiara to piękny sen”. W drodze na Mszę św. roratną zatrzymałem się pod bankomatem, gdzie spotkałem znajomą idąca po chleb...
- Niech pani wsiada i jedzie ze mną po św. Chleb dla duszy. Pani zobaczy jakim cudem jest codzienny chleb, który nigdy się nie znudzi, cóż dopiero Eucharystia, Cud Ostatni.
- Ja tak lubiłam słuchać pana, pan jest…
- Proszę mnie nie chwalić, bo mówimy o Komunii św.
- Ja byłam u spowiedzi, chleb jest faktycznie cudem stworzenia, nie nudzi się, ale pan się przeziębi bez czapki
- Znowu pani zaczyna, a to jest przeszkoda od Szatana w moim zapraszaniu pani do kościoła. Pan Bóg wszystko pokazuje: chleb dla ciała jest tylko odpowiednikiem Eucharystii...chleb, który kapłan zamienia w Ciało Pana Jezusa.
- Naprawdę, pan był…
- Dalej demon przeszkadza w zapraszaniu pani do kościoła i to z podwiezieniem...tym bardziej, że była pani u spowiedzi! Kiedyś pokażą ten filmik i jak się pani wytłumaczy. "Przecież otrzymałaś Moje zaproszenie od sługi, a samochód ma wymodlony...nawet kolorem odpowiada Królestwu Niebieskiemu!"
- Ja z Szatanem nie mam nic do czynienia…
- Nie odróżni pani dobra od „dobra”...nasza rozmowa jest tego dowodem. Całe bloki emerytów siedzą w domach, tkwią w ateizmie i nudzą się...nie chcą Chleba Życia!
Tak jest z większością. Dwa razy w roku obowiązkowa spowiedź. Kto to ustalił, bo to oznacza przyzwolenie na trwanie w grzechu szereg miesięcy i nawet przystępowanie do sporadycznej Eucharystii?
Teraz płyną czytania z Pieśni nad pieśniami (Pnp 2,8-14) porównującej moją wiarę do radości zakochanej, która usłyszała głos umiłowanego przybywającego wiosną wśród śpiewu ptaków, kwitnących drzew i pachnących krzewów. Taka właśnie jest moja miłość do Pana Jezusa, który przybył do nas, całe dnie modlił się do Boga Ojca, nic nie miał, a za otwarcie Nieba został bestialsko zamordowany.
Na ten moment prorok Sofoniasz (So 3, 14-17) mówił od Boga do narodu wybranego, a dzisiaj jest to nasza ojczyzna, bo Izrael odrzucił Zbawiciela. Teraz Sam Bóg woła do nas: „Pan, jest pośród ciebie, Mocarz, który zbawia, uniesie się weselem nad tobą, odnowi cię swoją miłością, wzniesie okrzyk radości.”
Po Eucharystii, która ułożyła się ochronnie padłem na kolana pod feretronem z Panem Jezusem Miłosiernym i odmówiłem modlitwę. Jakże nasz Tata pięknie to uczynił! Pokarm dla dusz dający poczucie szczęścia wiecznego. Nic już nie liczy się na tym świecie, nie mam ciała, chciałbym tak klęczeć przed MB Fatimską i Matki Niepokalanej.
Powiesz, że to wszystko jest już nudne, ale w tym czasie nie dziwisz się wyprowadzaniem pieska i karmieniem kotka, codziennym bieganiem po produkty żywnościowe, sprzątaniem, trzepaniem dywanów i myciem okien, a u wielu na tym kończy się czas oczekiwania na przybycie „Maleńkiego”. Nie zdają sobie sprawy z otwarcia Nieba (Raju)...nie wierzą w jego istnienie, a pragną szczęśliwości.
Teraz rozmawiam z drugą znajomą, która pyta o moje życie. Moje obecne życie to dążenie do świętości. To przewyższa najwyższą wygraną w loterii europejskiej, a nawet majątek tow. Putina z jego umiejętnościami (uczył latać łabędzie), ale na ziemi przewrócił się i „go pokręciło” (dysk z rwą). To tyle na dzisiaj...
APeeL
enter...wówczas pojawią się różne dni z krótką informacją (jak w internecie).
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1142
Któż jak Bóg Jahwe!
Miałem wątpliwość czy iść na Mszę św. o 7.30...ja wiem, że to jest grafomaństwo, ale nikogo nie dziwią opisy „blogerki” na temat swojego kotka (często w głowie).
Musisz zrozumieć raz na zawsze, że ten właśnie moment każdego dnia decyduje o jego przebiegu zgodnie z Wolą Boga Ojca. Jesteś na stronie dzielącego się doświadczeniem bycia posłusznym, a to możesz ujrzeć na swoich dzieciach: jedno jest harde, a inne od rana pragnie przytulenia...
Podczas mojego wahania napłynęła obecność Taty. Padłem na kolana i popłakałem się krzycząc w duszy, bo mam podsłuch i w centrali wywołałbym śmiech oraz dałbym potwierdzenie na trwanie w psychozie. Musisz zrozumieć, że nasz Deus Abba pokazuje przez to, że jesteśmy odkryci, „nadzy” dla władzy, a w Królestwie Niebieskim także w myślach.
Łzy płynęły na ziemię i w tym krzyku przepraszałem za moje życie, a zarazem dziękowałem za wszystko...zaskoczony zalewem Miłości Bożej. To jest także dowód na powrót hierarchii w moim sercu...Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, a dalej cała reszta Królestwa Niebieskiego.
Na samym końcu dusz ziemskich jest moja osoba. Dlaczego na szarym końcu? Dlatego, że tak obdarowany powinien siedzieć w worze i popiele, pościć, odmawiać sobie wszystkiego, a usta otwierać tylko dla chwalenia Boga Ojca. Tak nie jest, bo prowadzę normalne życie, lubię żartować i zjeść na raz kilogram mandarynek.
Na tej Mszy św. nie miałem wielkich przeżyć, a rozpraszał mnie brak dokumentu dotyczącego mojej grupy krwi i co chwila łapałem się na rozmyślaniach. Zajrzyj do swojej głowy, a zobaczysz? Eucharystia odmieniła mój stan duchowy, a z natchnienia Bożego: mam szukać grupy krwi w moim portfelu.
Tak uczyniłem...jest zniszczony, ale do odczytania (z 1968 r.). Radość, bo nie będę musiał psuć żyły i tracić forsę, a grupa krwi jest potrzebna do zabiegu operacyjnego. Zarazem przypomniał się początek pracy, gdy na stażu trafiłem do oddziału noworodków z chęcią zostania pediatrą.
Szatan chciał skręcić mój los, bo wg Boga zostałem internistą i reumatologiem...z polubieniem dzieci Bożych z którymi kojarzą się ludzie starsi.
Nie wiedziałem, że wrócę na Mszę św. wieczorną, ale właśnie opracowywałem i edytowałem zapis z tego czasu pracy z noworodkami. To doświadczenie przydało się później w pogotowiu, bo nie bałem się wezwań do maluszków i na rzut oka rozpoznawałem, że są zdrowe...przy przestraszonych matkach.
Dodatkowo odebrałem prasę z samorządu lekarskiego z informacją o śmierci pani prof. Henryki Małdykowej u której się specjalizowałem (Instytut Reumatologiczny). W drodze na nabożeństwo wieczorne wołałam za wszystkie dusze, które skrzywdziłem, za znajomych z pracy, tych którzy mi pomagali, za pracujących w jednostce wojskowej, wszystkich z rodziny i kolegów z dzieciństwa, zmarłych z pogotowia.
To nie da się powtórzyć, bo błagałem także Boga Ojca o miłosierdzie dla najdłużej przebywających w Czyśćcu, prosiłem o wstawiennictwo s. Faustynę...moją obecną opiekunkę, która rozumie kłopoty z ukrywaniem się podczas zapisywania dziennika.
W Kościele „spojrzała” chorągiew z Panem Jezusem Miłosiernym oraz feretron z wizerunkiem Pana na tle świecącego krzyża. Dodatkowo byłem u spowiedzi , bo własne dzisiaj Bestia zalała mnie marzeniami seksualnymi..."czuwaj przez cały dzień i w nocy", ale upadły Archanioł jest mocniejszy w momencie naszej słabości.
Po Eucharystii zostałem powalony w ciele i przez godzinę krążyłem w zimnie i deszczu odmawiając moją modlitwę. Po tym czasie wróciłem do nieba na ziemi czyli ciepłego mieszkania
„Tatuniu najdroższy dziękuję Ci za taki przebieg tego dnia. Przepraszam za upadek. Dziękuję za pomoc, dziękuję za każdą chwilkę Twojej Obecności. Nie opuszczaj mnie Boże Ojcze i Panie mojej wieczności”.
To tylko jedno zdanie z zawołań, których nie można zapamiętać, bo płyną od Ducha Świętego. Trzeba je rejestrować, ale nie mogę też „mówić do siebie” (dyktafon). Padłem wcześniej w sen, bo nasze ciało fizyczne jest bardzo słabe…
APeeL
- 19.12.2017(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ SŁOWU BOGA
- 18.12.2017(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH BÓG JEST SZCZĘŚCIEM
- 17.12.2017(n) ZA RADUJĄCYCH SIĘ Z DAWANIA ŚWIADECTWA WIARY
- 16.12.2017(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZAZNALI MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
- 15.12.2017(pt) ZA PRAGNĄCYCH PAŚĆ DO STÓP BOGA OJCA
- 14.12.2017(c) ZA ZASPANYCH
- 13.12.2017(ś) ZA FARMAZONÓW
- 12.12.2017(w) ZA OWCE ODŁĄCZONE OD STADA
- 11.12.2017(p) ZA BŁĄDZĄCYCH W CIEMNOŚCI
- 10.12.2017(n) ZA GRZESZĄCYCH W MOWIE