- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1133
Święto Miłosierdzia Bożego
Wczoraj demon atakował mnie nienawiścią do tych, którzy trwają w chęci zaszkodzenia mi, a możliwości jest wiele. Przenieś się do Federacji Rosyjskiej, gdzie mamy Państwo Szatańskie z zakłamaniem doprowadzonym do perfekcji.
Szkoda tych decydentów, bo sami oszukują siebie i pójdą na wieczne zatracenie. Nic nie dadzą odznaczenia, zagarnięte łupy, udawane pojednania, fałszowane ludobójstwo, które trwa, ale nie w formie stosowanej przez Państwo Islamskie.
To wie każdy politolog, ale łatwo widzi się w Świetle Prawdy Bożej. Przez lata okupacji w tych, którzy nadal rządzą (urzędy, służby) wyrobiono nawyk bezkarności z zabijaniem na tysiące sposobów. Dominuje znęcanie się, ośmieszanie, bawienie się z taką ofiarą jak kot z myszką.
Masz spadek, ale go nie otrzymasz. Zaginie ci syn, nikt go nie będzie szukał, staniesz się ofiarą psychuszki...nigdzie nie znajdziesz lekarza psychiatry, który odważy cię zbadać. Poznał to wszystko także Wojciech Sumliński i opisał w książce „Z mocy bezprawia”.
W tym systemie wszyscy służyli „dobru” państwa, a właściwie kaście kacyków i ich rodzin, którzy przywykli do przenoszenia tych praw po dziadkach i rodzicach. Dlatego tak długo trwają ich uposażenia, które przydzielili sami sobie. Na pewno są tam dodatki za odznaczenia i różne nieznane uprawnienia.
Wielu doznałoby szoku, gdyby Prawda została pokazana tak jak ją widzi Bóg Ojciec...także w ich sercach. Cześć tego została ujawniona poprzez nagrania kelnerów. Pan Grzegorz Schetyna udający zbawcę zgłasza protesty, ale staje się w końcu śmieszny.
Na Mszy św. porannej w serce wpadła niewierność apostoła Tomasza. Dobrze, że pojechałem samochodem, bo jest bardzo zimno i zaczęło padać. Dzisiejszy dzień poświęcam za tych, którzy wymagają Miłosierdzia Bożego, bo z wielu stron napadnięto na mnie...nawet sytuacja robi się niebezpieczna.
Nigdy nie wiesz czy jesteś inwigilowany czy ochraniany, a poznałem metodę napuszczania na takich mafii. To jest wielki fałsz, bo poprzednia władza była mafią w rządzie, a niżej w samorządzie...także wszystkich zawodów zaufania społecznego. Te samorządy szczycą się reaktywacją po wojnie i siedzą w nich kacyki...wielu z rodzinami od początku.
Ci ludzie są całkowicie zdemoralizowani i bezkarni. Porównując ich do rządu...mają w jednym ręku prokuratorów, sędziów, własne mass media i nie masz, gdzie odwołać się od ich decyzji.
O 15.00 pojechaliśmy do kaplicy Miłosierdzia Bożego, a później modliliśmy się przed Monstrancja. Ja wołałem za tych, którzy szkodzą mi i za dusze takich.
Popłakałem się, bo b. rzadko można usłyszeć tak pięknie śpiewającego o Miłości Bożej, która jest łaskawa, wszystko przetrzyma, nie szuka swego i nigdy nie ustaje. Jakże to pasuje do mojej sytuacji...lekarza skrzywdzonego przez lekarzy, funkcjonariuszy publicznych, którzy uczynili to w majestacie bezprawia, które nie mieści się w głowie.
Wróciła bowiem scena z 2012 roku, gdy poprosiłem o zabranie mi pwzl 2069345 z uzasadnieniem, bo pragnąłem sprawę przekazać do prokuratury. Koledzy nie mogli tego uczynić, bo przyczyna była jasna: sowiecka psychuszka.
Zostałem zaproszony na posiedzenie Okr. Rady Lekarskiej na której prezes Mieczysław Szatanek przeczytał wobec wszystkich, że proszę o powołanie następnej komisji lekarskiej ze zbadaniem mnie przez psychiatrów. Podszedłem do niego i przeczytałem prawdziwą prośbę.
To był szczyt pewności tej zdegenerowanej władzy. Pan prezes przekazał mikrofon - siedzących z przodu - moim krzywdzicielom: dr Konstantemu Radziwiłłowi oraz Andrzejowi Włodarczykowi, abym nie mógł powiedzieć prawdy ("zagadanie").
Ani jedna osoba z rady nie odezwała się...jak w Rosji Sowieckiej. Po moim zapytaniu czy na sali jest katolik...pochylono głowy, a ktoś mruknął, że wszyscy są katolikami!
Teraz, gdy to opracowuję ponownie płaczę przy słuchaniu nagrania śpiewu o bezmiarze Miłosierdzia Bożego. „Panie mój! Boże Jedyny, Tato...obejmij tych, którzy szkodzą mi i nadal nie chcą mediacji". W ich intencji popłynie moja modlitwa...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1133
W wielkiej pustce, a dodatkowo rozpraszany jechałem i uczestniczyłem w porannej Mszy św. Tak już jest, że raz płaczesz z powodu tej łaski Boga, a innym razem przeważa atak złego. Ja jestem świadomy tego, ale nie mogę go przełamać, bo „przyjemniejsze” jest dochodzenie np. sprawiedliwości z ukaraniem winnych od przyjęcia niezasłużonego cierpienia (najwyższy dar Boga Ojca).
Pan Jezus pokazał to, bo jako Bóg mógł zejść z krzyża, ale wówczas nie otworzyłby dla nas Ojczyzny Prawdziwej. Tak jest nadal z Żydami, bo wolą tutaj użerać się z otaczającymi ich wrogami, zawierać sojusze, aby utrzymać ziemię obiecaną, która ukazała tylko istnienie Królestwa Bożego.
W Dz4, 13-21 Piotrowi i Janowi zakazano nauczać w Imię Pana Jezusa, ale oni zapytali: <<Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? /../>>.
Tak jest na całym świecie, a nawet u nas...w kraju katolickim, gdzie walczy się z Bogiem w przestrzeni publicznej. Nigdzie nie dojdziesz traktując Boga jako dodatek do swoich obrzędów. Każdy pamięta przejazdy prezia Bronka na Msze św. niedzielne, a w Belwederze jest kaplica! Brakowało tylko rozszerzonych filakterii u płaszcza!
Pan Jezus Zmartwychwstały ukazywał się w różnych miejscach, nawet bardzo odległych. Jakby na znak w pierwszy dzień tygodnia przybył do Marii Magdaleny z której wcześniej wyrzucił siedem złych duchów.
Ona jedna wytrwała z Matką Zbawiciela i umiłowanym uczniem Janem na Golgocie. W jej przekaz nie uwierzono, a nawet po ukazaniu się dwóm uczniom. W końcu Pan przybył do „Jedenastu, gdy siedzieli za stołem” i rozesłał ich na cały świat, aby głosili Ewangelię…
Eucharystia ułożyła się w laurkę. To jakby podziękowanie za wczorajszy dzień, bo jako chory opracowywałem zapisy do upadłego. Dzisiaj jest pogrzeb młodego człowieka, który nabrał kredytów i nie podołał. To tak jak chcesz mieć już na początku wszystko, bo życie jest krótkie. Mogę z pewnością powiedzieć, że nie zawołał do Boga, ale słuchał rad ludzi...stracił pracę i pożegnał się z tym życiem.
W ramach intencji trafiłem na śpiew pana Woźniaka modlącego się: „Świecie nasz” z różnymi prośbami jak do Boga Ojca: „daj nam wiele jasnych dni, daj nam siłę”, itd.
Wszedłem też na blog Joanny Senyszyn, gdzie 11 kwietnia 2017 r. dała wpis: Straszna choroba Jarosława Kaczyńskiego, gdzie zamieściłem komentarz:
Pani Profesor
<< Zgadzam się w części zarzutów, ale to wymaga delikatności, bo:
1. ja nie wiem jakie były przyczyny p r e c y z y j n e g o zamachu, a bolszewicy nie zabijają z kałasznikowa tylko wieloma metodami, które jest trudno udowodnić, bo w takich próbach pada zastrzeżenie o urojenie i w kraju rad trafia się do psychuszki. Na mojej stronie od razu napisałem w/w diagnozę, a potwierdziło to zdjęcie Donka Cudotwórcy na spotkaniu z W. Putinem w Smoleńsku…
2. zarzut stawiania pomników jest zły, bo w czasach naszego „wyzwolenia” były wszędzie jako wiara w bożków u władzy
3. prezydent Lech Kaczyński jest i krzyczy przez mnie, że pomniki trzeba stawiać naszemu Zbawicielowi, Bogu Ojcu, Bogu Synowi i Bogu Duchowi Świętemu
4. choroby widzi się u innych, a nie zauważa u siebie.
Jako lekarz katolicki stwierdzam, że Pani Profesor jest bardzo zdrowa fizycznie, a w Pani wieku to daje zgubną pewność, bo nie wiadomo czy jutro będzie Pani żyła...możliwość nagłej naturalnej śmierci rośnie u Pani z każdym dniem! Także jest Pani zdrowa psychicznie...nie licząc mani wielkości typowej u ludzi wierzących w moc i mądrość człowieka.
Natomiast jest Pani ciężko chora duchowo z powodu opętania intelektualnego, które jest mało znane, a polega na pomocy Lucyfera w czynieniu zła (dlatego określam Panią: matką Joanną od demonów”)! To opętanie niezbyt poddaje się egzorcyzmom. Można powiedzieć, że Pani sytuacja jest beznadziejna, ale może ją odmienić tylko modlitwa innych>>.
Wyszedłem i odmawiałem moją modlitwę w intencji tego dnia. Nie planowałem Mszy św. wieczornej, ale zostałem przebudzony z drzemki...dokładnie na czas z pragnieniem wymiany znicza pod krzyżem Pana Jezusa, bo jutro jest święto Miłosierdzia Bożego.
Nie uzyskasz zadowolenie, gdy nie pójdziesz za delikatnym natchnieniem Bożym, a właściwie za zaproszeniem. Ponowna Eucharystia przyniosła pokój, bo dzisiaj jestem od przebudzenia atakowany przez Bestię spadkiem, krzywdą zawodową oraz kłopotem z zakupionym komputerem.
Zrozum sytuację: świat idzie milowymi krokami ku Apokalipsie, a ludzie nie widzą tego...nie wracają do Boga i martwią się głupstwami, które serwuje im Bestia („na każdego coś innego”). To jest dobra metoda, bo odwraca uwagę od prawdziwego zagrożenia i od Boga Ojca...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1156
Tuż po przebudzeniu trafiłem na transmisję Mszy św. i Ew. (J21, 1-14) w której znalazłem się ze Zmartwychwstałym Zbawicielem przy ognisku ze smażącą się rybą oraz chlebem. Pan czekał na Swoich apostołów, który wracali z połowu.
Popłakałem się, a to samo jest teraz, gdy to zapisuję. Pan zalecił, aby zarzucili sieć tuż przy brzegu, bo przez całą noc nic nie złowili. Z tego poranka miałem tylko to przeżycie, ale to jest tak wiele, że trudno to wyrazić, bo wciąż wraca ta scena, a ja nie wiem dlaczego. Czy to wyjaśni przebieg mojego dnia życia?
W Świątyni Jerozolimskiej do Piotra i Jana - po uzdrowieniu chromego - podeszli kapłani i dowódca straży oburzeni nauczaniem o zmartwychwstaniu (Dz4, 1-12). Później przesłuchiwano ich w sprawie dokonanego cudu.
Piotr powiedział do nich: „Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa /../ to niech będzie wiadomo wam wszystkim /../, że w Imię Jezusa Chrystusa /../ ten człowiek stanął przed wami zdrowy”.
Eucharystia ułożyła się w koronę, a ja poprosiłem Ducha Świętego o pomoc w dzisiejszych zapisach. Musisz zrozumieć, że w sprawach duchowych nie mogę usiąść i pisać sam z siebie. Żona usmażyła rybę, a ja jako chory (infekcja) siedziałem w domu i udało się opracować i edytować całą stronę.
Następnego dnia wróci problem kłopotów ludzi za czynione dobro, bo wówczas trzeba się narażać. To jest cały sens wiary w Boga Objawionego z pretensjami do wyznawców i Samego Ojca...za to, że Pan Jezus otworzył Królestwo Niebieskie.
Nie ma śmierci, przed nami jest życie prawdziwe i to czego pragnie dusza każdego człowieka. Za głoszenie tej Dobrej Nowiny jesteśmy zabijani na całym świecie...szczególnie przez wyznawców Państwa Szatańskiego, gdzie nawraca się przy pomocy kałasznikowa.
W mojej ojczyźnie pragnący codziennego spotkania ze Zbawicielem w Eucharystii są ośmieszani (otwórz tygodnik barbarzyńców „Faktycznie”), całkowicie pomijani w TVN, Polsacie i Super Stacji lub traktowani jako „nawiedzeni” lub chorzy psychicznie za bronienie wiary i krzyża (mój przypadek).
Nie uczynili mi tego słudzy Bestii, ale malowani katolicy z masonerią i członkami przetrwałego ubekistanu w samorządzie zawodu zaufania społecznego. Nikomu nawet jeden włos z głowy nie spadł za udokumentowane bezeceństwa. Trwa bolszewizm i w takich wypadkach odznacza się sprawców i daje wyższe stanowiska (dr Konstanty Radziwiłł).
Teraz jako zasłużony i sprawdzony zrobi rewolucję w służbie zdrowia. Nie skasował intratnych posadek (NFZ), ale przekłada pieniądze z jednej szuflady do drugiej dla sieci szpitali...reszta zostanie wykupiona za symboliczną złotówkę. Dlaczego dała się nabrać na to premier i Jarosław Kaczyński? Przestrzegam przed rewolucją, bo zejdzie się ustawa dezubekizacyjna z kłopotami chorych z miast i wsi.
Z powodu złego poczucia nie poszedłem na wieczorne nabożeństwo dotyczące Tajemnic Światła przed którym proboszcz przekazał wiernym przykrą wiadomość...zbezczeszczono piękny pomnik Jana Pawła II.
Głupi człowiek myśląc, że całość jest z drogiego metalu...uciął głowę świętego, ale pozostawił ją, gdy stwierdził, że nie ma wartości podobnej do kradzionych przewodów miedzianych....
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1184
Wczoraj miałem dzień strasznego zwątpienia, a jest to matka wszystkich bomb Przeciwnika Boga. Zrozum, że mnie nic nie brakuje, a do tego dysponuję mocą, którą daje codzienna Eucharystia. Ci, którzy nie mają świadomości kuszenia mogą wpaść w tarapaty kończące się samobójstwem. Po drugiej stronie życia dowiedzą się o tym i spotka ich Miłosierdzie Boga.
Ja wiem, że jest to kuszenie...nawet zapowiedziane, bo zostałem poinformowany, że „guzik wyjdzie z moich planów”...na dole wnęki pod wielką kratą przed wejściem do kościoła wzrok zatrzymał wielki guzik. Mów co chcesz, że to przesądy, a nawet głupstwo, ale każdy zna ten język. U mnie to stracony dzień w zapisach i modlitwach.
Jakby na uwieńczenie wczorajszego dnia zerwałem się o 7.15 i było zbyt późno na Mszę św. o 7.30. Nie uwierzysz, ale zdążyłem wykąpać się, błyskawicznie ubrać i dojechać samochodem do świątyni (1.7 km). Na skrzyżowaniu miałem zielone światło, na następnym nie było żadnego samochodu, a na parkingu przed kościołem było wolne miejsce.
Większość wierzących myśli, że Bóg Ojciec pojawia się przy nas, gdy ciężko chorujemy lub umieramy! Tata jest przy każdym z nas dzień i noc, ale ludzie nie patrzą na różne ostrzeżenia. Intencję nie bierz dosłownie, bo to zdarzenia jest odpowiednikiem nawrócenia w ostatniej chwilce życia! Błagam każdego czytającego, aby nie czekał z tym aż do śmierci, bo z dostępnością kapłana może być różnie.
Na ten moment Apostoł Piotr przemówił do ludu (Dz3,11-26), gdzie padły słowa: „Pokutujcie i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone /../”. Natomiast w Ew (Łk24, 35-48) Pan Jezus Zmartwychwstały pojawił się wśród uczniów, którzy zlękli się, ale został rozpoznany, gdy kazał się dotknąć, bo „duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, ze Ja mam” i zaczął spożywać rybę.
Eucharystia przyniosła pokój, a stan duchowy wrócił z krainy zwątpienia. Teraz znajdź się w Księstwie Ciemności, gdzie masz świadomość nieodwracalności takiej sytuacji. Przestrzegam każdego, aby zwrócił uwagę na ten stan kuszenia z którym pobiegnie do psychiatry i dostanie jakiś środek chemiczny. Pozostałem i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.
Wróciłem na Mszę św. wieczorną dla Matki Bożej, a podczas przejazdu z włączonego radia płynęła przejmująca piosenka, łzy zalały oczy i zawołałem: „Ojcze nasz! Tak trzeba śpiewać Tobie, przez wielkie tuby na cały świat”...
Podczas nabożeństwa kilka razy „patrzyła” św. s. Faustynka, moja obecna patronka i pośredniczka u Boga, a przypomniała się informacja, że w Argentynie figura Matki Bożej płacze krwawymi łzami...
APEL
Onet.pl Artykuły i Wywiady. Jerzy Stuhr: Starość nie oznacza dla mnie odchodzenia.
W komentarzu napisałem: <<Panie Jerzy! Błagam Pana o pełny powrót do Boga naszego, bo: "Wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim" (www.gazeta.pl w tym wątku udowadniam to jako apel19430). Celem naszego życia nie jest starość, bo już jest Pan stary, a ciało jest tylko nośnikiem nieśmiertelnej duszy. Podziękuje mi Pan, gdy spotkamy się w wieczności >>.
W dyskusji pisano do mnie, ale nie na temat:
~świeży ateista
<<Właśnie kilka miesięcy temu zmądrzałem - ukończyłem 70 lat i stałem się ateistą! /../ Mam mózg i solidne humanistyczne wykształcenie więc używam tych narzędzi do woli >>.
Jesteś w typowym błędzie. Wiara jest łaską...o którą trzeba prosić Boga. Co ma do tego PiS, proboszcz i nasz racjonalizm z wykształceniem...to głupstwa dla Boga. Nie pojmiesz Mądrości Bożej używając swojej woli. Ty myślisz, że jest to wola twoja, a to płynie od Przeciwnika Boga. Nie idź tą drogą, bo ateizm to „bezduszność”...
~polakpolak
<<Człowieku nie narzucaj wiary nikomu na siłę, bo to przynosi odwrotny skutek. Ech te katoliki..>>..
Nie wiem w jaki sposób narzucam wiarę, gdy jako w i e d z ą c y zapraszam kogoś w wieku "dojrzałym" do przebudzenia. Z tego, co piszesz wynika, że to zaproszenie jest kierowane także do Ciebie. Mogę stwierdzić, że jeszcze jesteś nieprzebudzony...szkoda, bo mamy duszę i zapoznasz się z tym po śmierci, ale będzie za późno!
Światowid zapytał mnie: Pogięło cię czy co?
Pogięło, pogięło...i Tobie życzę takiej łaski, bo negujesz fakt istnienia duchowości. Nie ma tak dobrze, że tu się ktoś obłowi, przekazuje wszystko do 3 pokolenia (nawet ze stanowiskami) i spokojnie gnije bez żadnej odpowiedzialności. Nie będziesz mógł powiedzieć: nie wiedziałem. W niebieskim IPN nawet to jest zapisane...
~kibic X Prawdziwa w Kościele katolickim jest tylko taca...
Tak samo myśli połowa Polaków, która błędnie kojarzy Kościół Pana Jezusa z budynkiem (ważny), obrzędowością i tacą. Zapomina się o liturgii i Cudzie Ostatnim (Eucharystii). Kto wie to wie, a dyskusja nic nie da.
Piszę to dla szukających sensu życia, aby nie marnowali czasu, bo mogą trafić do tych, którzy zalewają miłością (np. Kościół Scjentologiczny), a Prawda jest tam, gdzie dzwonią. Nie patrz na kapłanów, bo wielu z nich nie wie w czym uczestniczy, ale nawet skalani nie kalają tego, co czynią przy Ołtarzu Pana...
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1146
Wczoraj wykonałem wielką pracę i podziękowałem Bogu Ojcu za pomoc w opracowywaniu intencji modlitewnych, a szczególnie: za wyznających wiarę w bogów wymyślonych (polemika z tyg. "Faktycznie"...wrogiem wiary katolickiej).
Nawet udało się wszystko wysłać do nich, bo uważają się za bezkarnych. Pan red. naczelny jest zwolennikiem wiary naturalistycznej z czczeniem matki ziemi...typowej dla ludów pierwotnych. Zarazem nie może pojąć, że istnieje nadprzyrodzoność.
Przed snem oglądałem film „Wcielenie zła” (National Geogr.) o wyczynach dyktatora płk. Muammara Kadafiego z Libii. Takich bożków mamy w większości krajów i dotychczas królowali także u nas...
Na drugiej Mszy św. w w/w intencji w moje serce wpadły słowa Apostoła Piotra (Dz2, 36-41): <<Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się /../ Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia>>.
Dzisiaj o 6.00 słuchałem transmisji Mszą św. radiowej w której apostoł Piotr uzdrowił chromego od urodzenia kładzionego codziennie przy Pięknej Bramie świątyni, aby żebrał.
<<Nie mam srebra ani złota, ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!>> Pomógł mu wstać, a ten po odzyskaniu władzy w nogach zerwał się skacząc i wielbiąc Boga.
Przed wejściem do kościoła jeszcze raz dziękowałem Bogu Ojca - z płaczem i radosną wdzięcznością - za wszystkie łaski, którymi jestem zalewany każdego dnia! Teraz na spotkaniu z Panem Jezusem trwały rozproszenia, a całe przeżycie nastąpiło po przyjęciu Eucharystii. Na zakończenie siostra zaśpiewała z nami „Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym". Szczerze popłakałem się aż łzy płynęły po twarzy. Pozostałem i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.
W domu wzrok padł na stare tygodniki „wSieci”: 1. Jak Ewa Kopacz niszczyła religię 2. Skrzywdzony Bohater 3. Ukradziona kamienica (o rodzinie matki HGW). Przepłynęły ofiary reprywatyzacji w całej ojczyźnie.
Wyszedłem na spacer i wołałem do Boga w tej intencji, a napłynęły fakty: dzisiaj w prokuraturze jest przesłuchiwany Donald Tusk, a na peronie witali go wiwatujący wyznawcy z dr Ewuś trzymającą obrazek tego cudotwórcy oraz przeciwnicy. Jeden z nich miał wielkie jego zdjęcie z Putinem ze Smoleńska, które mówi wszystko. Odebrałem też „Gazetę lekarską” oraz „Puls” z Okręgowej Izby Lekarskiej, gdzie napadnięto na mnie w biały dzień.
Od Boga napłynęło natchnienie, aby jeszcze raz wystąpić o mediację, ponieważ poprzedni kolega pełniący tą funkcję w Izbie Lekarskiej oszukał mnie. Napisałem list elektroniczny jako kontakt, bo nadal pragnę ugody...
Cóż zresztą oznacza moje cierpienie wobec przeganiania całych narodów, ofiar komorników oraz bandytów wyłudzających pieniądze (właśnie 72 latka straciła w ten sposób 60 tys. zł.), a także okrutnej przemocy w rodzinach, umierających w opuszczeniu i tracących dachy nad głową…
Napłynie informacja o bezprawnym działaniu ZUS-u w stosunku do przedsiębiorców i trwa wyjaśnienie afery Amber Gold. Przez sekundę znajdź się w sytuacji okradzionego („głupiego”) przez ten twór mafijny lub pozbawionego mieszkania w aferze reprywatyzacyjnej.
Podczas dzisiejszego czytania „Dzienniczka” s. Faustyny święta przekazała fakt bilokacji, bo przebywała w swojej kaplicy, a nagle znalazła się w Watykanie, gdzie widziała papieża podczas odprawiania Mszy św. i św. Piotra, który coś mówił do niego.
Aż krzyknąłem z zadziwienia, bo znam to ze zwykłej eksterioryzacji nie mającej nic wspólnego ze świętością! Wahałem się czy pojechać na Mszę św. wieczorną, ale przeważyło pragnienie zapalenia lampki pod krzyżem Pana Jezusa.
Nie wiedziałem, że w kościele spotkam konserwatora i poproszę go o naprawienie - zniszczonych przez korniki palców stopy - w pięknej figurze Pana Jezusa na krzyżu.
APEL
- 18.04.2017(w) ZA WIERZĄCYCH W BOGÓW WYMYŚLONYCH
- 17.04.2017(p) ZA RADUJĄCYCH SIĘ
- 16.04.2017(n) DZIEŃ DZIĘKCZYNIENIA ZA BEZMIAR ŁASK
- 15.04.2017(s) ZA POZBAWIONYCH ZBAWICIELA
- 14.04.2017(pt) ZA TYCH, KTÓRZY OPUŚCILI PANA JEZUSA
- 13.04.2017(c) WDZIĘCZNOŚĆ ZA CUD OSTATNI
- 12.04.2017(ś) ZA ZDRAJCÓW
- 11.04.2017(w) ZA KŁAMCÓW, KTÓRZY ŁADNIE MÓWIĄ
- 10.04.2017(p) ZA OFIARY DEMONICZNYCH BESTII
- 09.04.2017(n) ZA POSŁUSZNYCH AŻ DO ŚMIERCI