Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

10.10.2017(w) ZA TYCH, KTÓRYCH GUBI PEWNOŚĆ SIEBIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 październik 2017
Odsłon: 1174

   Dwa dni zmarnowałem na naprawę licznika wejść na stronę...pomogli na serwerze, ale brak pokoju uniemożliwiał zapisanie czegokolwiek.

   W drodze na Mszę św. wieczorną serce zalał smutek z powodu poczucie wygnania oraz rozłąki z Bogiem Ojcem. Podczas odmawianej koronki do Miłosierdzia Bożego chciało się płakać...szedłem wolno z powodu uniesienia modlitewnego i wołałem: „Tato, Ojcze”.

   Na ławce siedział alkoholik, którego bardzo lubię...wprost ujrzałem, że stoję z dłońmi nad jego głową i wołam do Boga o uwolnienie go od nałogu. To jest raczej niemożliwe dlatego zawołam o „uzdrowieniu na odległość”. Nie chodzi o szamaństwo, ale w Imię Pana Jezusa możemy czynić cuda...tak jak Apostołowie, a ja czuję się właśnie takim.

    Głupi duchowo powie, że to pycha. Czy pychą jest mówienie z miłością o swoim ojcu ziemskim, który dał nam tylko ciało, a tu Prawdziwy Tata, Stwórca naszej duszy.

    W TVN24 pojawi się sodomita Robert Biedroń (ma tam kartę stałego mendolenia...podobne jak mec. Roman Giertych) i będzie szydził z o. Johna Bashobory, a nawet z Ducha Świętego.

   W ramach tej intencji oglądałem okrutne działania Japonii w czasie II Woj. Światowej, której przewodził Hideki Tojo (1941-1944) Wejdź: 9 najkrwawszych dyktatorów XX wieku (gadzetomania.pl).

    Trafiłem też na teleshow Kuby Wojewódzkiego...nawet lubię jego nagłe strzały: „widownia krzyczy na moje powitanie (nie gościa), bo mają płacone 15 zł./godz. /../ lekarz zarabia 2600 zł dziennie?”

  Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (czytaj: "wzmocnienie"), a w drodze powrotnej moje serce zalał wielki smutek i napierająca zła energia. Już dawno czegoś takiego nie miałem...wg mocy czułem, że jest to zorganizowana grupa i to z mojego miasta.

   To wyjaśnią jutrzejsze obrady Sejmu RP, ponieważ dalej jestem niebezpieczny dla RP Ludowej. Sztuczka jest prosta: zostajesz napadnięty (zabójstwo duchowe), a dochodząc prawdy i sprawiedliwości stajesz się groźny i zdolny do wszystkiego.

   W ten sposób trafiasz na listę „terrorystów”. Moje chodzenie do kościoła z uczestnictwem w codziennej Mszy św. to zwykły kamuflaż, bo tak właśnie czynił morderca, który oskórował niewiastę.

   Czym różni się ten okrutnik od lekarzy z afery „łowców narządów” z kardiologiem dr. G. Założę się, że pracuje, bo dał mu poręcznie prezes Andrzej Włodarczyk, który w tym czasie wobec mnie zastosował psychuszkę i jako chorego psychicznie wpisał na listę lekarzy ukaranych.

    Wg psychiatrów - od małego do największego - Tam Nic Nie Ma, a w takim razie moje doznania duchowe to „brak krytycyzmu do własnych przeżyć” czyli psychoza. W Fed. Rosyjskiej trafiasz do psychuszki i nigdy stamtąd nie wychodzisz! 

   Ja nie mogę zapisać sobie leków, a kolega Andrzej - jako zawodowy samorządowiec po odznaczeniu -  jest dyrektorem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Nie chciał podać mi ręki i kazał dochodzić swego w prokuraturze! 

    To jest jedna grupa: z matką HGW, dr Ewuś oraz „ofiarami” afery podsłuchowej. Jak trzeba być głupim i pewnym siebie, aby gadać prawdę o swoich przekrętach w knajpie! Wszystko jest wyłożone podczas badania "reprywatyzacji"...

   Trafiłem na wypadek w którym samochód uderzył w rowerzystę na chodniku (wyjeżdżał zza budynku). Zobacz jak krucha jest pewność dwóch kierowców ("tu leży ten, który miał pierwszeństwo przejazdu!").

 Warszawa. Protest głodowy lekarzy rezydentów. „Czujemy się oszukani przez polityków”...

    Jako lekarz, który zapoznał się ze strukturą samorządu zawodu zaufania społecznego stwierdzam:

1. jest to struktura mafijna w której uczestniczą wciąż ci sami "lekarze" ("państwo w państwie") 

2. sami siebie wybierają i odznaczają, bo po czasie każdy jest "bardzo zasłużony"

3. lubią Msze św. przed swoimi "nadzwyczajnymi zjazdami" na które zapraszają "samych swoich"

4. panuje tam nepotyzm...żona Andrzeja Włodarczyka jest rzecznikiem prasowym, a on razem z Konstantym Radziwiłłem stanowili "bandę dwojga".

    Konstanty Radziwiłł był prezesem NIL-u, a Andrzej Włodarczyk jego zastępcą. W formacji niższej było odwrotnie, bo w OIL prezesem był Andrzej Włodarczyk, a wiceprezesem Konstanty Radziwiłł. Obecny minister zdrowia w tym czasie działał też na forum europejskim...na szczycie swojego obłędu władzy ludowej miał 25 funkcji (dokładnie to sprawdziłem)!

  Natomiast Andrzej Włodarczyk, gdy był ministrem zdrowia nie zrezygnował z samorządu lekarskiego! Na drzwiach jego gabinetu jako prezesa samorządu (OIL w W-wie przy Puławskiej 18) miał kartkę: "urlop bezterminowy"...

   Dzisiaj minister zdrowia uczy w "Pulsie" ("prezesówka" OIL) etyki lekarskiej, a u mnie rozpoznał zaocznie psychozę (mistyka i psychoza mają kilka punktów stycznych)...

   Nad biednymi rezydentami ubolewa także obecny prezes NIL Maciej Hamankiewicz. To udawanka, bo wszyscy już żyją następnymi wyborami. Wśród kandydatów jest oczywiście Andrzej Włodarczyk. Poprzednio startował z Domu Lekarza Seniora, gdzie nigdy go nie widziano, a obecnie jako staruszek-dyrektor będzie "wybierany" w rejonie Złotego Wieku (fikcja). Dla ułatwienia fałszu można głosować elektronicznie!

   Piszę to, bo minister zdrowia ma problem z podwyżkami dla rezydentów. Niech spełni obietnicę wyborczą i skasuje Narodowy Fundusz Zdrowia oraz samorządy zawodów zaufania społecznego (ciepłe posadki dla leśnych dziadków).

    Przekaż to komu trzeba...                                                                        APEL

 

 

 

 

09.10.2017(p) ZA TRWONIĄCYCH CZAS

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 październik 2017
Odsłon: 1255

 Wspomóż stronę darowizną: PayPal Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

 

     Od Boga Ojca mamy dwa dary:

- wolną wolę, którą mamy oddać wg słów Modlitwy Pańskiej („bądź wola Twoja”)

- i czas, który nikt nie określi.

    Dzisiaj znam te łaski i bardzo je cenię. Wolną wolę oddałem, a czas poświęcam na życie modlitewne z przekazywaniem świadectwa wiary. 1/3 część życia zmarnowałem...w tym na balangi i hazard. Dobroć Boża sprawiła, że mam dodane 15 lat życia!

    Opiszę napad demona, który działa w naszej słabości...tuż po przebudzeniu, gdy stękasz, bo u ludzi starych bezruch powoduje bóle przyczepów ścięgnisto-okostnowych.

       Zobacz co znalazło się w mojej głowie:

1. założyłem konto na www.wprost.pl, ponieważ chciałem dać komentarz pod informacją o strajku lekarzy, którzy pertraktowali z fałszywym ministrem zdrowia, milionerem udającym katolika. Nie zamieszczono mojego komentarza, a ich forum jest „za zamkniętymi drzwiami”, aby zwykły człowiek nie dowiedział się o czym piszą obrońcy „ludu pracującego miast i wsi”…

2. napłynęła postać lokalnego cyberprzestępcy, którego spotkałem z telefonem „smoleńskim”, gdy wybierałem pieniądze z bankomatu...przy dzisiejszej technice tą drogą można uzyskać kod. Za to, co czyni został nagrodzony etatem w lokalnej gazetce z dostępem do różnych danych osobowych...

3. prezes Okr. Izby Lekarskiej jest figurantem jak Donald Tusk i podpisuje wszystko, co przedkładają mu moi krzywdziciele. Ostatnio ubolewał, że trzeba zmienić formułę współpracy z innymi samorządami, bo "pikniki integracyjne" już się przeżyły...w tym z prokuratorami, a nawet Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Muszę poprosić go o wizytę (5-10 minut), aby pokazać pismo na które nie odpowiedział i spojrzeć mu w oczy przed skierowaniem sprawy do prokuratury.

4. pełnomocnik ds. zdrowia lekarzy, która nie pomogła mi, bo uwierzyła, że piszę do jej pracy anonimy. Zobacz jak psychiatrzy są naiwni i dlatego rozpoznają u inwigilowanych urojenie prześladowcze!

5. wczoraj w nocy, ktoś wykonał graffiti w naszej kl. schodowej, która jest pięknie odmalowana...

    W takim kuszeniu pojawia się samo „dobro”, bo widzisz fałsz innych i swoją krzywdę, ale wówczas idziesz ku szukaniu sprawiedliwości, a nawet odwetu. W ten sposób demon pociąga nas w kierunku grzechu. Zauważ to na sobie...

   Padłem na kolana i poprosiłem, aby Pan Jezus i s. Faustyna byli ze mną w tym tygodniu, a moja dusza zaczęła śpiewać „On nas napoi Krwią Swoich ran, On Ojciec, lekarz. Pan”. Wzrok zatrzymało wstrząsające zdjęcie - Zbawiciela zalanego krwią - z okładki m-ka „Różaniec” z marca 2017 r.

    Zobaczysz, co stanie się z moim sercem po Eucharystii, bo podjąłem nagłą decyzję o uczestnictwie w Mszy św. o 6.30. Pod kościołem dziękowałem Bogu Ojcu za kuszenie i prześladowanie oraz ofiarowałem „moje złości” oraz plany dochodzenia swego, ponieważ Bóg Ojciec może wszystko odwrócić w okamgnieniu!

   Kapłan zaczął śpiewać: „Kto się w opiekę odda Panu Swemu, a całym serce szczerze ufa Jemu. Można rzec ma obrońcę, Boga. Nie przyjdzie nań żadna straszna trwoga”.

   Dzisiaj Ew (Mt 25, 14-23) była o talentach, które trzeba mnożyć. Tak się składa, że nazwa tej monety jest równoznaczna z naszymi talentami (darami Boga Ojca), które większość marnuje lub wykorzystuje do niecnych celów. Jest to pokazane w programie: „Mam talent”, gdzie szczególnie członkowie jury zachowują się jak marne gwiazdy i wciąż mizdrzą się do kamer.

   Eucharystia zwinęła się w zawiniątko (posiłek dla żniwiarza na roli Bożej), a moje serce zalało pragnienie uzdrowienia tych wszystkich, których wymieniłem...uzdrowienia duchowego.

    Zawołałem do Boga Ojca i wprost chciało się wyciągnąć ręce do Nieba. Nie modliłem się nawet przez chwilkę, bo cały dzień zmarnowałem na naprawę licznika odwiedzin na stronie internetowej. To jest także miernik czasu...

                                                                                                                      APEL

08.10.2017(n) ZA ZABIJAJĄCYCH BOGA I DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 październik 2017
Odsłon: 1368

    Pan dał moc i od rana do 12.30 pisałem i edytowałem zaległe zapisy. W radości znalazłem się na Mszy św. w kaplicy Miłosierdzia Bożego, gdzie popłynie słowo o Winnicy Pańskiej z dzierżawcami zabijającymi wysłanników właściciela, a na końcu jego syna (Mt 21, 33-43).

   Taką winnicą Pana Zastępów był dom Izraela, naród wybrany, który zamordował syna Boga Objawionego, Pana Jezusa i nadal tkwi w odstępstwie, a tak potrzebna jest jedność wobec agresywności  Państwa Islamskiego. Przerabialiśmy już hitlerowską czystością rasy, a teraz ma być - wprowadzona mieczem - jedna religia. 

   Popłakałem się, bo starszy kapłan wspomniał o udrękach s. Faustyny, która nawet w zakonie była wyobcowana i poniżana. To opiekunka kaplicy i moja pośredniczka do Boga Ojca i Pana Jezusa.

   Miałem pragnienie odmówienia mojej modlitwy, ale nie znałem intencji tego dnia. Nagle napłynęła podpowiedź: „zabójcy Boga”. W internecie trafiłem na tytuł takiej książki dotyczącej działania Inkwizycji Roberta Haaslera, gdzie wspomniano też Richarda Dawkinsa od „Boga urojonego”. To był początek odczytu, bo jest różnica pomiędzy 'zabójcami Boga", a 'zabijającymi Boga'... 

1. Pan dał mi art. z 12 maja 2012 roku w miesięczniku mojej Okr. Izby Lek. w W-wie przy Puławskiej 18 („Puls”). Wejdź; Szkoła bezkonfliktowego różnienia się - Okręgowa Izba Lekarska.

   Tam red. Janina Jankowska napisała pean na część masonerii z atakiem na list abp Józefa Michalika na masonerię (Kościele Antychrysta). Na dowód swojej racji wskazała program „Babilon” w TVN24 Piotra Marciniaka, gdzie w studiu znalazła się obok dr Mirosławy Dołęgowskiej-Wysockiej, szefowej redakcji kwartalnika „Wolnomularz Polski”...„Czcigodnej Mistrzyni" Loży Prometea na Wschodzie Warszawy!

   Zdziwienie moje było ogromne, ponieważ wierchuszka naszego samorządu lekarskiego udająca katolików (zjazdy zaczynają od Mszy św. z całowaniem sztandaru izbowego...wyświęcono też siedzibę nowej izby) brała czynny udział w procesie psychuszki za moją obronę wiary i krzyża Pana Jezusa.

   Ten artykuł przelał czarę mojej goryczy i otworzył mi oczy. Pełen oburzenia napisałem do szefowej redakcji (żony!...prezesa Andrzeja Włodarczyka):

   <<Chciałem kategorycznie zaprotestować przeciwko szerzeniu chwały tajnych wrogów Kościoła Świętego na łamach miesięcznika lekarskiego, gdzie nigdy nie porusza się problemów lekarzy. 

    Pani mąż spowodował zabójstwo duchowe mojej osoby za co powinien trafić do więzienia, a w tym czasie został odznaczony (bene meritus). Czy za ochronę mafii „łowców narządów” i organizowanie politycznych strajków lekarzy? 

   Pani redaktor Janina Jankowska powinna pisać w „Wolnomularzu Polskim”, a nie w miesięczniku medycznym wydawanym z obowiązkowych składek!>>

2. Krzysztof Pieczyński: Religia usypia duszę tyg. „Faktycznie”…

3. przesunęły się osoby zabijające Boga Ojca w myśli, słowie (J. Urban i Joanna Senyszyn, Janusz Palikot i Armand Ryfiński ) i uczynku...

4. ludobójcy , a tak postępuje obecnie Państwo Islamskie...

5. Jakby na potwierdzenie intencji włączyłem „Super Stację” z „Krzywym zwierciadłem” i Kubą Wątłym, czytającym to, co mu piszą. W poprzednich latach razem z Mariuszem Gzylem byli okrutnymi zabójcami Boga Ojca. W końcu trafił do prokuratury...

   Dzisiaj nudzi z prof. Zbigniewem Mikołejką, który jest ograniczony duchowo, a udaje „religioznawcę” i włóczy się po różowych redakcjach i portalach.

    Wyszedłem na spacer modlitewny i przez godzinę - w wielkim uniesieniu duchowym - odmawiałem moją modlitwę. Błagałem Boga Ojca w intencji tych braci i sióstr oraz takich dusz...złaknionych naszego wstawiennictwa. Nie wiem ile trwa najdłuższy pobyt w Czyśćcu, ale wiem, że kiedyś spotkam te dusze za które teraz wołam...

                                                                                                                       APEL 

 

 

 

07.10.2017(s) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ MODLITWIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 październik 2017
Odsłon: 1305

MB Różańcowej

    Dzisiaj wzdłuż granic naszej ojczyzny staną ludzie odmawiający modlitwę różańcową. Zagrożenie jest prawdziwe, a podobne było w XVI wieku ze strony Turcji (Islamu). Wówczas różaniec stał się główną modlitwą o wstawiennictwo Maryi u Boga i odwróceniem klęski. Tak się stało, bo flota - Antytureckiej Ligii Świętej pod Lepano (7 X 1571) - rozbiła siły tureckie...

    Na Mszy św. o 6.30 nie docierały czytanie, bo byłem intensywnie rozpraszany. W serce wpadły tylko słowa  o modlitwie Apostołów z niewiastami i Matką Pana Jezusa po Jego odejściu do nieba (Dz 1, 12-14).

  Całkiem zapomniałem, że w dniu „maryjnym” jestem sprytnie atakowany przez demona „bardzo ważnymi sprawami”...ujrzę to dopiero podczas powrotu z Mszy św. wieczornej. W ciągu dnia czyniłem to, co nie zaplanowałem, nic nie mogłem zapisać, spałem bez uzyskania odpoczynku i marnowałem czas.

    Ponadto przed Mszą św. wieczorną dałem komentarz na portalu „władzy ludowej” (www.wprost.pl) na temat strajku lekarzy rezydentów. Dobrze, że nie udało się go edytować, bo miałbym grzech...po spowiedzi właśnie z tego powodu. To było wyraźne wstawiennictwo Matki Bożej.

   Towarzysze nadal są „sprytni”: podajesz im swoje dane, rejestrujesz się i piszesz prawdę o obecnym ministrze zdrowia, ale nie możesz tego edytować. Dochodzisz dlaczego, tracisz czas na potwierdzenie prawidłowego konta, a pojawia się komunikat, że jestem „specjalnie traktowany”.

   Tak było też z Lechem Kaczyńskim, bo został wpisany na listę „terrorystów”...dlatego mogli go inwigilować. Mnie w Izbie Lekarskiej wpisali na listę lekarzy ukaranych, ale nie było tam dr. G (afera „łowców narządów”), a także kolegi, który zbezcześcił miejsce poświęcone.

    W radiu Maryja transmitowano modlitwę z różnych miejsc naszych granic (kościołów). Popłakałem się podczas rozważania o biczowaniu Pana Jezusa, który nie skarżył się i nie krzyczał...

    Wszystko wyjaśni się w drodze na Mszę św. wieczorną, gdy w wielkim bólu będę odmawiał zaległą modlitwę: za niepokornych oraz gardzących Bogiem. Prawie płakałem, ponieważ w pełni „ujrzałem” działanie demona w dniu MB Różańcowej!  Zdziwiłem się, bo właśnie czytałem słowa Pana Jezusa o modlitwie:

    << Kiedy się modlisz i otwierasz serce dla Boga, wypełnia cię Jego miłość i opuszczasz doczesny świat. /../ Jeżeli modlisz się szczerze, prosto z serca, wierząc, że twoje modlitwy zostaną wysłuchane, Bóg spełni twoją prośbę. /../

    Modlitwa, choć przez wielu uważana za bezużyteczną, ma większą wartość niż wszystkie bogactwa tego świata. /../ Jej siła może zmienić cały świat. /../ Nie pozwólcie, aby cokolwiek powstrzymywało was przed modlitwą. /../ użyj własnych słów, prosto z serca powiedz Bogu, co czujesz. /../ Codzienna modlitwa /../ zbliża nas do Boga i Jego miłości>>.

    Pan Jezus wspomniał o ludziach odmawiających każdego dnia podobne modlitwy. To tak jak z dzieckiem, które dopiero uczy się chodzić. Później jest postęp, a na jego szczycie modlitwa zjednoczenia z Bogiem, która unosi nas w świat nadprzyrodzony, a tego nie da się przekazać naszym językiem.

   Moja modlitwa składa się z cz. bolesnej różańca połączonej z drogą krzyżową i umieraniem Pana Jezusa na krzyżu (7 Słów), a zawołania mają charakter koronki do Miłosierdzia Bożego. Jej ułożenie zostało wymodlone (jest w instruktażu)...

                                                                                                                         APEL

*”Oczami Jezusa” C. A. Ames zapis z 19 stycznia 1997   

06.10.2017(pt) ZA GARDZĄCYCH BOGIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 październik 2017
Odsłon: 1321

Wspomóż stronę darowizną: PayPal Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.    

     Nie mogłem zasnąć do 3.00 i w tym czasie czytałem książkę „Oczami Jezusa”, gdzie w zapisie z 7 stycznia 1997 r. Pan Jezus z Piotrem szli do synagogi, a po drodze spotkali żydowskie prostytutki z rzymskimi legionistami.

   W świątyni rabin mówił o Bogu, który prowadził lud przez pustynię, a oni odwrócili się i zaczęli czcić fałszywe bożki. Szatan w mojej słabości zalewał mnie kuszącymi myślami...tuż po spowiedzi! Sam zobacz podłość Bestii, która nigdy nie śpi! Na Mszy św. o 6.30 przepraszałem Boga za moją słabość...

      Intencja została podana podczas czytania Słowa Bożego:

1. W Księdze proroka Barucha (Ba1, 15-22) była mowa o wstydzie, który powinien być na naszych twarzach, ponieważ zgrzeszyliśmy przeciw Bogu. „Każdy chodził wg zamysłów swego złego serca, służyliśmy bowiem cudzym bogom i czyniliśmy, co jest złe w oczach Pana, Boga naszego”.

2. Psalmista błagał w Ps 79[78]: „Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego”, ponieważ poganie „zbezcześcili Twój święty przybytek /../ Jeruzalem zrujnowali, a ciała Twoich wiernych wydali na pastwę ptaków i zwierząt. „Przedmiotem wzgardy staliśmy się dla sąsiadów, igraszką i pośmiewiskiem dla otoczenia”. To wciąż jest aktualne...

3. Pan Jezus w Ew (Łk 10, 13-16) wskazał, że „kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał.”

    W tym momencie poznałem intencje modlitewną dnia, a podczas Eucharystii popłakałem się przy pieśni „Pan Jezus już się zbliża”. W późniejszej litanii do Serca Pana Jezusa wołałem za gardzących Bogiem.

    Wieczorem wszedłem na blog Joanny Senyszyn oraz Jerzego Urbana, gdzie będzie rysunek faceta trzymającego „Biblię” ze słowami, że ta książka kończy się „wujowo”. Dałem tam komentarz:

                                                                       Panie Jurku!

   <<Ja lubię żarty, ale Pan nie może wyzbyć się szydzenia z jedynie prawdziwej wiary. Wpisuje się Pan w myślenie Dody (Biblię napisał naćpany i pijany) oraz postępowanie Kubusia Parchatka, który w swoim programie (TVN) „niechcący" zwalił Biblię na podłogę i na moich oczach przydepnął Świętą Księgę.

   Na każdy dzień mojego życia mam podawane intencje modlitewne. Dzisiejsza obejmuje także Pana: za gardzących Bogiem. Dlatego tutaj się znalazłem…>>

   Dorota Rabczewska Doda w wywiadzie prasowym (w 2009 r.) stwierdziła, że "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię, którą spisał napruty winem i palący zioła”. W 2012 roku została skazana - przez Warszawski Sąd Rejonowy – na grzywnę. Nie przyznała się do zarzutu i złożyła donos przeciw Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ponieważ została niesłusznie skazana.

    Z potrzeby serca pojechałem na Mszę św. wieczorna do kaplicy Miłosierdzia Bożego, a w drodze wołałem w mojej modlitwie „za gardzących Bogiem Ojcem”. Tam usiadłem pod stacją „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”. Zbawiciel wówczas mówi: „zdejmujesz mnie z krzyża”.

   Kapłan w słowie podkreślił, że wielu zatwardza swoje serca, a przecież Pan Jezus ostrzegał miasta w których dokonało się wiele cudów, bo nie pokutują („siedząc w worze i popiele”). Ja widzę to i mówię o tym w moim miasteczku, gdzie ludziom niczego nie brakuje (sanatorium na ziemi), ale nie widać poruszenia w sercach i nawracania się. Wielu tkwi w ateizmie, żyje przeszłością, władzą ze stanowiskami oraz urządzeniem się. Nikt nie widzi nadchodzącej Apokalipsy... 

   Zapraszani przeze mnie do Domu Pana wykręcają się lub uśmiechają z politowaniem, a nawet złoszczą, bo „straszę ludzi”. Dla wielu z nich moja osoba stanowi zagrożenie, a nie ci, którzy siedzą za szczelnie zamkniętymi i zasłoniętymi oknami w oczekiwaniu na rozkaz do ataku. Wówczas - w strachu przed śmiercią - wielu zmieni wiarę i zamknie sobie drogę do zbawienia. 

    Tą Mszę św. z Eucharystią oraz odmówieniem cz. bolesnej różańca ofiarowałem Bogu Ojcu, aby przekazał jakiemuś potrzebującemu. W czasie czytania różnych intencji przez kapłana podziękowałem za swoje zdrowie i wszystkie łaski oraz poprosiłem o odjęcie lęków żonie i znajomej, która boi się wyjść do kościoła z powodu zaburzeń rytmu serca, a pokój daje Eucharystia.

    W ramach tej intencji oglądałem film (AXN) o opętanym informatyku, który chciał zniszczyć świat. Tam pokazano bajkę o pragnących władzy nad światem, ale byli już tacy (Hitler, Stalin), a obecnie chce zrealizować to Państwo Islamskiego. Wszystko poznajemy po owocach, bo mamy Boga (Miłość) oraz Księcia Ciemności (Nienawiść).

    Podczas późniejszego odmawiania mojej modlitwy napłynęli walczący ze mną koledzy lekarze, Jerzy Urban jako symbol bezbożników i szyderców oraz ludzie, którym Bóg nie jest potrzebny, a także ludobójcy wszelkiej maści z obecnymi terrorystami.

   Na końcu pojawiła się odwrócona ode mnie córka, która za nic ma wszystkie dary i „sama pcha się na śmierć”, ale prawdziwą. Popłakałem się, a przez to miałem pokazane cierpienie Boga Ojca...

                                                                                                                       APEL  

  1. 05.10.2017(c) ZA NIEPOKORNYCH
  2. 04.10.2017(ś) ZA WYBRANYCH DO GŁOSZENIA KRÓLESTWA BOŻEGO
  3. 03.10.2017(w) ZA ZWALCZAJĄCYCH ZŁO ZŁEM
  4. 02.10.2017(p) ZA STRZEŻONYCH PRZEZ ANIOŁÓW
  5. 01.10.2017(p) ZA BEZBOŻNYCH, KTÓRZY ODSTĄPILI OD GRZECHÓW
  6. 30.09.2017(s) ZA ZAMYKAJĄCYCH SOBIE BRAMY DO RAJU
  7. 29.09.2017(pt) ZA CZYNIĄCYCH SZATAŃSKIE ZŁO
  8. 28.09.2017(c) ZA CZEKAJĄCYCH NA POWRÓT SYNA
  9. 27.09.2017(ś) ZA PRZYNOSZĄCYCH WSTYD
  10. 26.09.2017(w) ZA KOMBINATORÓW

Strona 640 z 2518

  • 635
  • 636
  • 637
  • 638
  • 639
  • 640
  • 641
  • 642
  • 643
  • 644

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 550

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?