- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1252
Przebudziłem się ze złamanym sercem, bo mam ojczyznę, ale żyję jak wśród obcych. Mówimy tym samym językiem, ale ja jestem ofiara ostracyzmu. To bardzo sprytne, bo wskazujesz na kogoś jako trędowatego politycznie, komu nie należą się normalne prawa Polaka.
Właśnie z tym cierpieniem zapoznał się król prowokacji Janusz Palikot, ponieważ odmówiono mu zorganizowania w dniu 29 maja wspólnego spotkania z Kwaśniewskim, Siwcem i Kaliszem. Nikt nie chciał udostępnić sali (PAN, BUW, Centrum Olimpijskie, i wiele innych).
Nawet zaczął krzyczeć o putinizacji kraju i dyskryminacji tych, którzy nie są z PO! Napisał, że głupcy, bo boją się samych siebie!
Nie boją się samych siebie, ale prawdziwej władzy, bo większość z nich została zniewolona przez podpisanie „jakiegoś papierka”, a nie możesz się wycofać („zdradzić”). To wielka tragedia całego narodu, a nawet zbiorowe opętanie mające nazwę: bolszewizm.
Raz na zawsze oddajesz swoją wolną wolę człowiekowi. Powinno się ogłosić moratorium: kto nie chce dalej biegać za innymi powinien odzyskać wolną wolę.
Przykładem takich zniewolonych są członkowie Izby Lekarskiej („państwa w państwie”). Na zewnątrz nic nie widzisz, bo każdy ma poważanie, jest utytułowany i odznaczony. Po bliższym zapoznaniu się stwierdzasz, że to ludzie całkowicie zaprzedani władzy. Wykonają każde zadanie...nawet sądząc, że jest dobre dla środowiska lekarskiego!
Nie mogłem dojść do siebie. W złości na kolegów lekarzy, która zalewała serce przypomniał się Pan Jezus Miłosierny, a nawet po św. Poniżeniu („Oto człowiek”). Myśli uciekły do 3 lat życia Pana Jezusa, który był traktowany podobnie:
„Panie! jak ciężko żyć wśród swoich, którzy traktują nas jak wrogów. Jak Ty żyłeś Panie czyniąc tylko dobro i cuda!”
Wyszedłem do kościoła, a właśnie „zaczęto wokół mnie latać”. Jak się okaże dzisiaj rozpoczyna się posiedzenie Sejmu RP. Jakie stanowię zagrożenie i jak mogę wpłynąć na przebieg tego posiedzenia?
Trafiłem na pierwszą Mszę św. z rozerwanym sercem. Zobaczysz co stanie się po spotkaniu z Panem Jezusem Dobrym Pasterzem. Kapłan zawołał, że ufający Bogu...to błogosławieni, a wzrok padł na wieńce z kwiatów z przypiętymi różami.
Dzisiaj Pan Jezus podczas ostatniej Wieczerzy prosił Boga także za mnie, abym otrzymał życie wieczne...”(...) świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata (...) Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. (...) Uświęć ich w prawdzie. (... Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś”. J 17
Po przyjęciu Eucharystii, która zwinęła się w „dar” ponownie wzrok zatrzymała „korona” z kwiatów z białą różą....symbol ukoronowania sług Pana. Wszystko odeszło i nagle stałem się innym człowiekiem. Nie chciało się odejść spod kościoła, bo duszę dodatkowo koiło wyznanie wiary, które płynęło przez głośnik.
Przypomniały się słowa proroka Syracha, że mam być cierpliwy i nie tracić równowagi w czasie utrapienia, bo tylko przylgniecie do Boga i nie odstępowanie od Niego daje wytrwałość.
Jeżeli masz jakieś problemy życiowe to spróbuj pójść tą samą drogą. Zaufaj Panu Jezusowi, a nie zostaniesz zawstydzony. Na sobie sprawdzisz jak Bóg pomaga wzywającym Go... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1026
"Trzymajcie się z dala od wszelkiej niesprawiedliwości". Syr 17, 1-15
W śnie spotkałem się ze zmarłym kolegą z którym zmarnowaliśmy wiele czasu na hazard (poker i „tysiąc”). Kolega wyglądał lepiej i był bardziej miły. Przyśnili się też zmarli rodzice i rodzeństwo, bo trwa sprawa spadkowa. To symboliczne dziedziny w których jest łamane prawo.
Intencja dnia wypłynęła na Mszy św. podczas śpiewu Psalmu 119: „Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo /../ bo, wszystkie Twe przykazania są sprawiedliwe, /../ a Prawo Twoje jest moją rozkoszą”.
Prawo Boże nie ma nic wspólnego z naszymi niezwykle rozbudowanymi przepisami, które poznałem podczas boju z Goliatem, który ma nazwę Izba Lekarska. Koledzy, funkcjonariusze publiczni wszystkie swoje "nadzwyczajne" zjazdy zaczynają od Mszy św. i całowania sztandaru „izbowego”.
Ponieważ zaczęła się akcja następnych fałszywych wyborów to wskazałem na nieprawidłowości, bo w 70 rejonach jednomandatowych jest jeden kandydat, a w przeszło 30 na jednego czeka kilka mandatów! To wprost mianowanie nomenklatury samorządowej.
Izby Lekarskie powinny być zlikwidowane i to jest ten czas! Dzisiaj w Naczelnej Radzie Lekarskiej jest 7 wysokich funkcjonariuszy z Okręgowej Rady Lekarskiej w W-wie.
Przykład faryzeizmu idzie od naszego prezydenta. Właśnie dałem wpis na Onet.pl wiadomości: CBOS o prezydencie: sympatyczny, budzi respekt, ale zbyt powolny.
"Próbą dla prezydenta Bronisława Komorowskiego była sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu. W dniu 13 i 25 sierpnia 2010 wystąpiłem z poniższą propozycją:
„Zgłaszam moją osobę jako mediatora w sprawie krzyża. Wyprowadzę tą sprawę - modląc się z ludem - do Ducha Świętego. Powołanie jakiegoś „komitetu” wywoła tylko dodatkowe kłótnie. Nie dopuszczam myśli, że Pan Prezydent uczestniczy w świadomym dzieleniu Polaków, ponieważ jest zdeklarowanym katolikiem. Ja postawiłem taki krzyż powalony przez czas ze złamana figurą Pana Jezusa. To piękny znak - symbol tej sprawy".
Dzisiaj zaczyna się posiedzenie Sejmu RP, a to wyjaśnia „naloty” żyjących z donoszenia. Co ja mam do obrad sejmu? Dlaczego jestem dręczony w takich dniach?
Napisałem też skargę na działanie parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski (PiS), który powstał dobrowolnie i udaje, że broni wiary, a moja sprawa wymaga interpelacji poselskiej. Oto jedno z błagalnych pytań:
<< „Do kogo pójdziemy?”...jeżeli na dyskryminację katolika z barbarzyńskim odwetem funkcjonariuszy publicznych w Izbie Lekarskiej (NIL i OIL w W-wie) nie reaguje specjalnie powołany zespół! Wszystko, co napisałem trafiło do biurka przewodniczącego...nawet nie odpisał. >>
Dziwne, bo trafiłem też na palikot.blog.onet.pl „Nie nasza wiara, nie nasz cyrk”, gdzie napisałem komentarz.
Panie Januszu!
<Popieram wydzielenie dla Pana części RP, gdzie zbuduje Pan pogańskie państwo świeckie (wzór: Korea Północna) z obozami dla katolików. Co tam zrobicie z uprawiającymi jogę oraz z przebierańcami religijnymi (masonami) i wyznawcami Amber Gold to diabeł podpowie. Ja nie chcę żyć w ojczyźnie, gdzie kala się wiarę w Boga Objawionego.
/../ Pana niezwykle precyzyjne ataki na wiarę świętą mają pierwiastek demoniczny, bo to nie jest głupi ateizm. /../ Pan jest tylko narzędziem przez które szatan atakuje Kościół święty. Myli Pan mistyczną wspólnotę wiernych z księdzem i hierarchią, a nawet z radiem Maryja…
Tak zapatrzył się Pan w zdrowie katolików (książeczki zdrowia dla kapłanów), że zapomniał Pan całkowicie o swojej chorej duszy /../ wpadł Pan w demoniczny szał spowodowany nienawiścią Szatana do Kościoła katolickiego, jedynie prawdziwego W odwecie ktoś powinien zaproponować odebranie Panu obywatelstwa polskiego z banicją. Całość „przegonienia Palikota z Polski" trzeba dokonać zgodnie z obowiązującym prawem i Konstytucją RP. >
Trafiłem na sprawę ojca bestialsko zamordowanego Krzysztofa Olewnika. Co nasi okupanci wyprawiają ze swoimi ofiarami? Z uderzonego w serce zrobiono przestępcę ("pożyczył" broń na którą miał zezwolenie)...
Kończę zapis, a pokazują Bractwo Rycerzy Gniewu, gdzie padają słowa o kodeksie i honorze rycerskim. Przypomina się Prawo Boga, który „każdemu dał przykazania, co do bliźniego” oraz słowa z wczorajszego Ps 37: „Pan miłuje sprawiedliwość i nie opuszcza swych świętych /../ Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana /../”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 989
Obudziłem się z ciężkim sercem i bólem w duszy. Długo nie mogłem dojść do siebie. Dziwne, bo tuż po wstaniu napisałem list z prośbą o wyjaśnienie pomyłki (sprawa rodzinna).
Piękna pogoda po nawałnicach, gołąbki kąpią się w kałuży wody z nieba, śpiewają ptaki, a ja umieram z powodu niejasnego cierpienia. W wielkim smutku wyszedłem na Mszę św. i zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego, a dusza powtarzała: „ukrzyżowany również za nas pod Ponckim Piłatem został umęczony i pogrzebany”.
Nigdy nie podobało mi się to dziwne wspominanie oprawcy, a dzisiaj prawie omdlewałem przy tych słowach i płakałem. Nie wiedziałem dlaczego już od rana spotkał mnie tak wielki smutek, ale sam zgodziłem się na bycie „duszą-ofiarą”.
Wprost chce się głośno wołać:„Panie! Jezu! jakże Ty cierpisz, gdy tylko mały promyk Twojej udręki sprawia, że chce się umrzeć. Jezu! Jezu! do mnie przyjdź i do mego serca wnijdź!”.
Nie znałem jeszcze intencji, a właśnie Pan Jezus mówi do uczniów, że: "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie". Mk 9, 30-39
Tak. To największa tragiczna pomyłka dla świata, która trwa, bo Pan Jezus jest dalej zabijany codziennie. Na wszystkich forach internetowych przeczytasz, że wiara katolicka to oszustwo!
Po Eucharystii, która lekko pękła nie mogłem opuścić świątyni. W wielkim smutku wracałem i zacząłem ponownie wołać w wyznaniu wiary, że „ukrzyżowany także za nas...”. Popłynęła moja modlitwa w intencji „ofiar tragicznych pomyłek".
Prawie omdlewałem podczas wołań. Na ziemi znalazłem opaskę z napisem: „sprawdź zawartość przesyłki przy kurierze”, a wzrok zatrzymał „Fakt” z informacją, że mąż Kory uważał, że miał z nią syna. Ogarnij świat:
- katastrofa w Smoleńsku, a dzisiaj będzie kłamał zespół Laska
- zbombardowanie własnych pozycji
- napad antyterrorystów na niewinne rodziny, którym zdemolowano mieszkania, zakłócono pokój, kobiecie wybito zęby, a niepełnosprawnego psychicznie skuto i przestraszono na całe życie
- zamiana dzieci po porodzie
- zoperowanie dobrej części mózgu i wstawienie protezy do zdrowego stawu biodrowego
- pomyłkowe zlicytowanie osoby z takim samym nazwiskiem
- napad na Irak, który miał dysponować bronią atomową...
- potraktowanie pragnień duchowych ks. Piotra Natanka jako nieposłuszeństwa (Episkopat nie chce obwołać Pana Jezusa Królem Polski).
Cały dzień przepłynął w wielkim smutku. Podczas nabożeństwa wieczornego wołałem do Boga w mojej ‘drodze krzyżowej’ i ‘św. Agonii’ Pana Jezusa. Nie chciało się wrócić do domu, gdzie dodatkowo odmówiłem litanię do św. Józefa.
Tak, bo to dzień także za mnie, ponieważ koledzy zabili mnie duchowo myląc moją wiarę z chorobą... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1176
MB Kościoła
Przed snem czytałem słowa Matki Pana Jezusa o naszej intymności w spotkaniach z Bogiem. To naprawdę wielka udręka i skrępowanie, gdy „ludzka ciekawość bada, nadzoruje, szpieguje tajemne stosunki z Bogiem”.
Jako „wróg ludu” znam to cierpienie, bo po Eucharystii pragnę odosobnienia, a wciąż spotykam "nawracanych" wg grafiku. Zdegenerowani ludzi, którzy mają władzę nad nami nie wierzą w Boga. Nie mogą pojąć, że ktoś może latami chodzić do kościoła i to właśnie jest szczególnie podejrzane.
Po przebudzeniu w środku nocnej ulewy zawołałem do Matki Bożej...”Mamo!” Przypomniał się Pan Jezus na krzyżu, który tuż przed śmiercią zawołał podobnie. Odwiedzający nas wnuczek budzi się z krzykiem: „babcia”.
Sprawdziłem to słowo i zdziwiłem się, że brzmi podobne w różnych językach, a jego wymową jest zdjęcie noworodka zmęczonego porodem, który śpi na sercu swojej matki ziemskiej.
Na dzisiejszej Mszy św. Pan Jezus przekazał nas Swojej Matce: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. J 19, 25-27
Kapłan zapytał: czego od nas oczekują rodzice i jak często ich odwiedzamy? Kiedy ostatnio odwiedziłeś Matkę Najświętszą i kiedy z Nią rozmawiałeś? Po Eucharystii radość zalała serce. To radość z tego, że nie jestem sierotą.
Zły zalecił, abym opuścił nabożeństwo wieczorne do NMP, bo będzie bałagan z dziećmi, które przystąpiły do 1-wszej Komunii św. To było kuszenie, bo dzisiaj jest wielkie święto kościelne, a cały miesiąc przychodziłem.
W drodze do kościoła zacząłem moją modlitwę i kontynuowałem ją przed Najświętszym Sakramentem podczas „czytanek” nudnych życiorysów świętych sprzed lat.
Diabeł dał „dobry” pomysł komuś w Episkopacie, bo na tych spotkaniach proszą się słowa o Matce Bożej, Jej słowa z Objawień, nasze świadectwa o Jej pomocy i podziękowania. Jak czuje się święty po tamtej stronie, gdy jego osobą zasłania się Matkę Prawdziwą?
Modlitwę zakończyłem przy figurze Niepokalanej, która przyszła pod nasz blok. Jakże pasowało wołanie: „za potrzebujących interwencji Bożej”, bo w słońcu i wśród pachnących bzów Pan był na wyciągniecie ręki...
Bliskość Matki trwała jeszcze rano i pod kościołem, przy figurze Niepokalanej z wieńcem w ręku zacząłem wołać:
„Mamo moja! Mamusiu nasza! Święta Boża Rodzicielko. Umajona Pani. Zwiastunko Dobrej Nowiny. Królowo czystości. Codzienna Pocieszycielko. Dobra i miła Pani. Piastunko dobrych snów. Gospodyni nasza. Królowo mojego domu”.
Popłakałem się i odmówiłem litanię loretańską... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1004
Prosiłem Pana Jezusa o zamianę krzyża (cierpienia) i jakby na znak zawieruszyłem krzyżyk z relikwiami, który towarzyszy mi od lat podczas modlitw. Wzrok padł na większy...wzięty z figury Pana Jezusa Poniżonego, która stoi za Izbą Lekarską w Warszawie.
Po wczorajszej wizycie u rodziny dotkniętej cierpieniem nie mogłem dość do siebie, bo bardzo wyczerpujące jest współuczestnictwo w Bożej interwencji. Zobacz teraz, co czuje spowiednik mający łaskę wiary i stykający się z oceanem ludzkich tragedii.
Proszono mnie o dodatkowe wstawiennictwo modlitewne. W środku nocy skierowałem się w kierunku zamieszkania chorego i z uniesionymi rękoma wołałem do Boga w intencji jego uzdrowienia.
- Panie Jezu przybądź do tej rodziny.
- Przecież przybyłem z Tobą...!
To prawda, bo wczoraj byłem tam po Eucharystii: „Panie! Obejmij tą rodzinę, obejmij nas. Duchu św. przyjdź! Matko Uzdrowienia Chorych bądź z nami”.
Padłem na kolana i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego, ale w zawołaniach jednej dziesiątki wypowiadało się tylko: „miej miłosierdzie nad nami”.
Nagle odczułem, co oznaczają słowa Pana Jezusa o wyjściu z Niego mocy po dotknięciu przez niewiastę cierpiąca na krwotok. Zrozumiałem jak wielkim cierpieniem jest uzdrawianie w Imię Pana Jezusa, proszenie z głębi duszy o pomoc dla kogoś obcego.
Nigdy tak nie wołałem, a przypomniała się modlitwa św. Piotra przed wyborem apostoła Macieja na miejsce Judasza. Piotr stał z wzniesionymi ramionami, bo taki jest zwyczaj u Hebrajczyków.
Z wczorajszego spotkania oraz rozmów mam refleksję. Wierni natchnieni Duchem Świętym czują i mówią „jednym głosem”. Napływa wówczas pragnienie głoszenia chwały Boga naszego, dawanie świadectwo wiary oraz rozmawianie o wierze.
Miejsce i czas nie odgrywają żadnej roli, ponieważ Prawda jest jedna. Podobnie czuli prorocy, psalmiści, a dzisiaj ja oraz wierni w Meksyku i w środku Afryki.
Dzisiaj na Mszy św. Pan Jezus przybędzie do Wieczernika, pokaże św. Rany i namaści wybranych Duchem Świętym. Spróbuj dotrzeć do wizji zesłania Ducha Świętego na apostołów z Matką Bożą („Poemat- Boga-Człowieka”).
Wyobraź sobie też szok słuchających apostołów, którzy mówili językami. Tych darów jest wiele, ale najważniejszy jest ten, że przy pomocy Ducha Świętego mogę powiedzieć: "Panem jest Jezus".
Wczorajsze i nocne przeżycia duchowe - w tym modlitwa wstawiennicza - sprawiły zesłabnięcie w ciele. Trafiłem na Mszy św. celebrowaną przez rzecznika prasowego Episkopatu, ale nie miałem większych przeżyć.
Nie ma równoległości pomiędzy wielkością i miejscem uroczystości, a przybyciem do mnie Pana Jezusa... APEL
- 18.05.2013(s) ZA PROSZĄCYCH O BOŻĄ INTERWENCJĘ
- 17.05.2013(pt) ZA NIE MAJĄCYCH SZACUNKU DLA BOŻEJ OBECNOŚCI
- 16.05.2013(c) ZA CZEKAJĄCYCH NA ZABIEG
- 15.05.2013(ś) ZA TYCH, KTÓRYM SZATAN NAMIESZAŁ W GŁOWIE
- 14.05.2013(w) ZA OFIARY BEZDUSZNOŚCI
- 13.05.2013(p) ZA CIERPIĄCYCH DLA ZBAWIENIA ŚWIATA
- 12.05.2013(n) ZA ŚWIADOMYCH, ŻE BÓG CZYNI NAS MOCNYMI
- 11.05.2013(s) ZA ZAKOCHANYCH W SWOJEJ CHATCE
- 10.05.2013(pt) ZA SZERZĄCYCH FAŁSZ INTELEKTUALNY
- 09.05.2013(c) ZA WIERNYCH, KTÓRZY SĄ SOLĄ ZIEMI