Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

08.05.2013(ś) ZA DZIELNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 maj 2013
Odsłon: 1150

   W nocy pisałem protest wyborczy, bo zawodowi samorządowcy rzucili się do wyborów. Przeciętnego lekarza całkowicie to nie interesuje, a uśpienie całego środowiska wykorzystują hieny lekarskie, które zbudowały sobie „państwo w państwie”. 

    Później, po wydrukowaniu pisma ze zdjęciami powalonego i podniesionego krzyża  popłaczę się i przeżegnam. Aż proszą się słowa dzisiejszego psalmu: Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem (...) Wybawia mnie Twoja prawica. Pan za mnie wszystkiego dokona”. Ps 138

   Cały czas w sercu mam zabitego młodzieńca (odłączenie od aparatury), któremu skradziono narządy (serce, nerki, wątrobę). Rodzice płakali z bezsilności, a w tym czasie przestępców chronili funkcjonariusze publiczni z OIL w W-wie. 

    Rano napłynęła bliskość Boga i Jego  zaproszenie  do Siebie. Tego  nie można przekazać. W ludzkim wydaniu to jest pragnienie odwiedzenia kogoś bliskiego. Podziękowałem Panu za pomoc i w wielkim bólu szedłem do kościoła, ponieważ potrzebuję mocy w boju o prawdę.

    Tych chwil nie da się opisać. Idziesz jak skazaniec w królestwie ziemskim szatana i jego wyznawców, gdzie króluje śmierć. Nasi przeciwnicy są mocni, nic dla nich nie oznacza prawo i sprawiedliwość. Władza i zabijanie ich znakiem.

    Idę i mam tylko jedno pragnienie, aby nagrać moje przeżycia...nagrać łączność z Bogiem, ale brak intymności, bo już dobrzy ludzie stoją na czatach. Nawet nie denerwują, ale szkoda, że marnują czas.

    Wołam tylko: „Ojcze Najświętszy! Daj moc w dawaniu świadectwa i w obronie wiary. Koledzy lekarze nie wiedzą, co czynią”. Jak opisać ból mojej duszy?

    Podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego przypomniała się figura Dobrego Pasterza, która wczoraj zatrzymywała  wzrok, a w dzisiejszej Ew. Pan Jezus powie: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce”. J 10, 11-16 

    To prawda, bo jesteśmy chronieni przed wilkami o których wspomni Paweł: „(...) po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów". Dz 20    

    Dzisiaj jest wspomnienie głównego patrona Polski: bp św. Stanisława, który upominał króla, a nawet rzucił na niego klątwę. To był akt niezwykłej odwagi pasterza w poskromieniu barbarzyńcy. 

    11 kwietnia 1079 roku król Bolesław Śmiały udał się na Skałkę i w czasie Mszy świętej uderzeniami w głowę zarąbał biskupa Stanisława. Potem kazał jego ciało poćwiartować.

    Po Eucharystii padłem na kolana przed Panem Jezusem Miłosiernym, a serce zalała wielka moc. To moc Boga naszego. Mówi o tym pieśń: „Moją mocą jest Pan, Pan jest mocą Swojego ludu”. 

    Po wyjściu z kościoła mówiłem o Eucharystii oraz o rozrywanych męczennikach...nigdy nie zdarzyło się, aby taki wyparł się Boga. W takich chwilach otrzymujemy nadprzyrodzoną moc.

    W prowadzeniu trafiłem na wywiad z lekarzem Dymitrem Książkiem, który był jednym z ratowników w Smoleńsku. Zwolniono go z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, bo zaczął mówić prawdę. Chciano go zbadać psychiatrycznie i został skierowany do okr. rzecznika odpowiedzialności zawodowej ("za ujawnienie tajemnicy lekarskiej").

    Kolega stwierdził, że Ewa Kopacz została wciągnięta w brudne rozgrywki, a prawdę powiedział, aby bez wstydu mógł patrzeć w lustro..."Dumny z siebie jestem, że się odważyłem".   

    Wróciłem na nabożeństwo do NMP i ten dzień mojego życia ofiarowałem także za tego kolegę lekarza...                                                                                                                              APEL

07.05.2013(w) ZA PROTESTUJĄCYCH PRZECIWKO PRZEMOCY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 maj 2013
Odsłon: 1113

    6.00...odmówiłem „Anioł Pański” i przytuliłem się do poduszki, a powinienem - w podziękowaniu za szczęśliwą noc - z radością biec na spotkanie z Bogiem. Znajdź się w Syrii, a zrozumiesz tą łaskę.

   Zerwałem się, a w czytaniach płynie informacja o działalności bezpieki z Sanhedrynu, która napuściła tłum przeciw Pawłowi i Sylasowi. Pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Wtrącono ich do więzienia, gdzie „modlili się śpiewając hymny Bogu". Pan sprawił trzęsienie ziemi, otwarcie się wszystkich drzwi i zerwanie kajdan.  Dz 16, 22-34

    Nic się nie zmieniło, bo dzisiaj Kim Jong Un macha rączką do przebierańców, a w Moskwie ludzie protestują przeciwko fałszywie wybranemu Putinowi, który więzi swoich przeciwników, bo „nie zarejestrowali się jako obcy agenci”.

    Ja też tak się czuję we własnej ojczyźnie, bo dzień dopiero się budzi, a czaty już wystawione. Nawet w kościele pojawił się dobry człowiek, który zawsze postoi, poklęczy, pobije się w pierś...i wyjdzie z dodatkowym grzechem! „Panie zmiłuj się nad tymi ludźmi”...

     Łzy kręcą się w oczach, bo  przypomniały się słowa Zbawiciela: "Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować”. Paweł doda: „Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada".  Dz 20

    Cały dzień będzie przebiegał z protestującymi przeciw przemocy.

    Właśnie zwolniono z pracy Dymitra Książka lekarza z pogotowia lotniczego, który był w Smoleńsku. Przekazał prawdę, bo nie chciał trwać w fałszu, a to ujawnienie „tajemnicy lekarskiej”! Nawet skierowano go do okręg. rzecznika odp. zawodowej oraz na badanie psychiatryczne!

    Do W-wy traktorem przyjechał rolnik, którego towarzysze zlicytowali. Wykończyli też właściciela cegielni Grzegorza Ś., który w desperacji strzelał pod Wawelem, aby zwrócić na siebie uwagę. Dzisiaj, gdy to ponownie edytuję zdesperowany bezrobotny siekierą zabił przypadkową dziewczynkę!   

   Celowo niszczymy upatrzoną osobę, nękamy (stalking) na różne sposoby, aby popełnił samobójstwo (jak Lepper) lub doprowadzamy do „wariactwa”. To nowoczesna metoda zabijania prawych Polaków... tow. Mauzer jest niepotrzebny.

  Na blogu Palikota nieszczęśnik błagał o pomoc, bo za grosze zlicytowano mu dom. Natomiast poseł bronił członka Ruchu, którego uwięziono za konopie. Poprosiłem, aby dołączył moją osobę, bo komisja sprawiedliwości i praw człowieka nie będzie zbierała się dla jednego skrzywdzonego.

    Wejdź na jego blog i przeczytaj moją prośbę (APEL) z dnia 7 maja („Alleluja”) oraz z 9 maja („Robota dla Kalisza”).

    Napisałem też protest do redakcji Portalu Onet.pl, ponieważ nie dano dwóch moich komentarzy dotyczących budowy Świątyni Opatrzności Bożej! Dziwne, bo je odnaleziono i edytowano...

    W Internecie otworzył się mój wpis na Portalu „Wprost”, gdzie prowokacyjnie pytano o żonę Pana Jezusa.  
    << Prowokatorzy, którzy mają dusze wyjałowione pogaństwem i grzechem, co pewien czas badają na ile można pozwolić sobie w stosunku do Kościoła Świętego. Chełpiący się z bezbożności - w swej bezgranicznej pysze - depczą wiarę katolicką (Jedynie Prawdziwą) i rozpalają ogień nienawiści do Boga.

    Ty, który to czytasz nie idź tą drogą. Wejdź na ww.gazeta.pl Forum Religia i włącz się do dyskusji na ten temat: „Wszystko jest prawdziwe w Kościele Katolickim”. Wstaw się za Bogiem, bo jest bezkarnie obrażany...przez zawodowców"! >>

    Jutro będzie posiedzenie komisji PiS-u w sprawie łamania praw obywateli. Poruszą sprawę burmistrza Pcimia Daniela Obajtka na którego nasłano służby państwa i aresztowano go za nic. 

    Przypomni się paprykarz Stanisław Kowalczyk oraz właściciel piekarni z Turska k. Pleszewa, którego nękano kontrolami, bo Jarosław Kaczyński był bez białego fartucha. Pan Bóg widzi tą skrupulatność wrogów Polaków i przyłoży do nich tą samą miarę. 

    Po Mszy św. wieczornej proboszcza postraszyłem prokuratorem, bo od 10 lat walczę o wodę święconą. Bank ofiarował nowe pojemniki, ale to nic nie dało...                                                          APEL

 

06.05.2013(p) ZA LUDZI ZABORCZYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 maj 2013
Odsłon: 1137

Uwaga: w wyszukiwaniach: kliknij Chronologicznie (Menu główne), a w okienku wybierz odpowiednią liczę zapisów (30, 100 lub 'Wszystko)...przy Ws. na pasku bocznym przesuniesz błyskawicznie całe lata.

    4.00...”Dziękuję Panie za sen i za ptaszki, które śpiewają mi po przebudzeniu”. Przeżegnałem się, a w ręku znalazł się urywek zapisu z dyżuru w pogotowiu (18.12.1988):  

    < Światało, a dyspozytorka nie chciała dać karetki pacjentowi dializowanemu, którego żona przywiozła do ambulatorium. Nad człowiekiem, który nie oddaje moczu, a właściwie jest umierający trwa targ, a nawet kłótnia. Jesteś prosty, mały i cichy, a nad tobą wielu panów: mogą ci pomóc lub nie, mogą skrzyczeć lub być grzeczni.

    Wyobraź sobie cierpienie tego człowieka, który nie ma siły nawet zaprotestować i pragnie tylko jednego: wody! To trudne, bo dotychczas piłeś, jadłeś i nie miałeś pojęcia, że masz jakieś nerki!  

    Już dobrze - pacjent załatwiony. Trzeba jeszcze popchnąć „Żuka” w którego kabinie siedzi żona nieszczęśnika z małym dzieckiem. Drugi lekarz nie chce pomóc!  

„Panie mój! Jezu! nie poradzę na wszystko”...jakoś zapalili. >

    Często pod pozorem obrony interesu państwa (karetki, oszczędności) leży pokazanie własnego „ja”. Najgorsze jest to, że prawdziwym podłożem takich zachowań pracowników służby zdrowia jest niechęć do innego człowieka...ciężko chorego, osłabionego i naprawdę potrzebującego pomocy.    

    Pan Bóg pokazuje nam różne dzikie zachowania w świecie zwierzęcym, abyśmy nie postępowali podobnie. Tam drapieżność, zaborczość, napastliwość i bestialskie zabijanie słabszych wynika z instynktu. Zwierzęta nie mają sumienia.

    Właśnie w telewizji lampart dusi gazelę, a za oknem kot wlazł prawie na czubek drzewa. Wrony krążą i kraczą, bo wyżej siedzi ich potomstwo...

    Zaborczość kojarzy się z wkraczaniem przebranych za ochroniarzy (domy kupieckie, stoiska na dworcu czy przejmowanie stacji benzynowej) lub z agresją na Czeczenię czy Gruzję. A to może być cichy skok na kasę, oszukaństwo w postaci Amber Gold, manipulacje giełdowe, gdzie ludzie tracą majątki lub uporczywe trzymanie się stołka.

    Teraz, gdy to opracowuję w Związku Radzieckim trwa parada zwycięzców...nie pozwolili, aby faszyści zniszczyli ich naród, ale wcześniej skumali się z nimi i napadli na nas. Płynie: „huraaaa!” jak w Korei Północnej...  

    Dzisiaj nie miałem przeżyć duchowych, bo nabożeństwo wieczorne przebiegało w bałaganie, ponieważ zaproszono młodzież przygotowywaną do bierzmowania. Wstydzą się Boga i wiary, popisują się, bo duchowość dla nich to nienormalność.     

    Z natchnienia przejrzałem nazwiska kandydatów, bo zaczęły się do wybory do Izby Lekarskiej. Na zdjęciach z ostatniego zjazdu były same starsze osoby, a wielu przypomina posła „ludowca" Stanisława Żelichowskiego, który jest miły i zawsze żartuje, ale jak trzeba to „macha ręką” przy głosowaniu.

    Podobni są także w Okręgowej Izbie Lekarskiej w W-wie...dziadek - sekretarz, sędzina z desantu i niezastąpialny kol. Andrzej Włodarczyk, który stworzył  w  i z b i e   atmosferę rodzinną, bo zatrudnił tam żonę (rzecznik prasowy i redaktor „Pulsu” ).

    Każdy działacz samorządu lekarskiego jest z automatu odznaczany, bo jest „dobrze zasłużony”...z rozpędu medal przyznano także żonie pana Andrzeja, która nie jest lekarzem. 

    Kolega obiecuje, że jak zostanie wybrany to postara się: „podnieść prestiż i znaczenie samorządu lekarskiego, zwłaszcza OIL w W-wie”...

                                                                                                                                                 APEL 

 

 

05.05.2013(n) CHRISTOS WOSKRESIE - CHRYSTUS ZMARTWYCHSTAŁ!

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 maj 2013
Odsłon: 984

     W wielkiej radości jechałem do kościoła, bo pragnąłem być na Mszy św. 0 7.00. Przed samochód, w moim kierunku wyleciał gołąbek, a bardzo lubię ten znak pokoju i Ducha Świętego.

    Z mocą wkroczyłem do Przybytku Pańskiego...można to porównać do wielkiego polityka, który wchodzi na zjazd swojej partii. Po dotarciu na miejsce zalał mnie snop światła słonecznego wpadający przez witraż.

    Na tą chwilkę z Apokalipsy padną słowa: „Uniósł mnie anioł w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą, i ukazał mi Miasto Święte, Jeruzalem, zstępujące z nieba /../ jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek". Ap 21

    To wprost mój zachwyt, który dotyczy Kościoła świętego, ale nie murów i hierarchii lecz Cudu Ostatniego, bo nie będzie już większego od Eucharystii. 

    Kapłan zawołał do Zbawiciela: „Jezu! Radości naszych serc". Wszyscy odpowiedzieliśmy: „zmiłuj się nad nami”. Moje serce doznało miłosnego ucisku, a w oczach zakręciły się łzy.

    Jezus powiedział: "Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać". J 14, 23-29

    Od kilku dni czytam wizje Marii Valtorty o ukazywaniu się Pana Jezusa Zmartwychwstałego, bo w Ewangeliach jest to ograniczone. Tej wielkiej łaski Boga doznała: Matka Amalii, Maria małżonka Szymona w Kariocie, dziecko o imieniu Jezus, młodzieniec Jaia w Pelli, starzec Jan w Nobe...

    Jeszcze nie skończyłem, a właśnie Pan Zmartwychwstały podszedł do Dorki z dzieciątkiem, które biegło ku Niemu niemrawo, a matka pełna zadziwienia zawołała:

 <<Pan! Pan! Mesjasz jest tutaj! Naprawdę Zmartwychwstał! >>

    Ludzie zaczęli krzyczeć, że oszalała, bo tak zalecali reagować z Sanhedrynu. Nic się nie zmieniło, bo także dzisiaj podobnie traktuje się dających świadectwo wiary. Niewiasta wskazała na dziecko, które otrzymało od Pana Jezusa piękne jabłko, a to nie była pora na ich dojrzewanie.

<<Kto ci dał jabłko?>>

<<Jezus! Tam Pan. Jezus Pan.>> Dziecko śmiejąc się powtarzało <<Jezus Pan! - a potem: - Jezus tam!>.*

    Pan Bóg zadziwia każdego dnia, bo wczoraj wieczorem trafiłem na transmisję z Cerkwi Chrystusa Zbawiciela, którą bolszewicy wysadzili 5 grudnia 1931 roku. Nigdy nie udało się tam wybudować Pałacu Rad. Teraz odbudowana może pomieścić 10 tys. wiernych (największa na świecie).

    Święto Zmartwychwstania. Piękna celebracja..."Christos Woskresie! Chrystus Zmartwychwstał!" Towarzysze wszystko pięknie relacjonowali. Kamery kierowano tylko na młode niewiasty z nakryciami głowy, a wierni stali ze świeczkami...także ojciec Jednej Rosji prezydent Putin.

    Następnego dnia nie zdziwią słowa św. Pawła: Chrystus umarł za nasze grzechy, /../ został pogrzebany /../ zmartwychwstał trzeciego dnia /../ ukazał się Kefasowi /../ Dwunastu, później /../ pięciuset braciom równocześnie /../ wszystkim Apostołom. /../ także i mnie /../”. 1 Kor 15, 1-8

    Jaki znak dał nam dzisiaj Pan Jezus? Po odwiezieniu wnuczka (70 km) w podziękowaniu otrzymaliśmy jajka: symbol życia...                                                   APEL

 

 

04.05.2013(s) ZA PRZYGARNIĘTYCH PRZEZ BOŻĄ OPIEKUNKĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 maj 2013
Odsłon: 1096

    Minęły 3 dni, a ja nawet nie mam mglistego zarysu intencji modlitewnej, bo Mszę św. i litanię do NMP przedrzemałem, a obudziła mnie dopiero pieśń do Matki Bożej: „przyjdźcie do Mnie moje dzieci, przyszedł czas...och! przyszedł czas”.

    Nie miałem żadnych przeżyć duchowych, bo  z wnuczkiem i całą grupą dzieci graliśmy w piłkę. Ja byłem ich opiekunem, musiałem ich godzić podczas zabawy i wszyscy byliśmy rozradowani.

    Przez to "zdarzenie duchowe" wiedziałem, że wyjdzie "coś z Matką i dziećmi", bo w grupce trafił się niepełnosprawny, dwóch "okularników", wysoka chudzina, 4-latek rwący się do boju, otyli, chłopiec z długimi włosami wyglądający na dziewczynkę oraz kilku dobrych zawodników...

    Wprost miałem pokazane nasze różnienie się, a prawie słabo się robi od dziwactw ludzkich. Przenieś to na duchowość, a zobaczysz zatroskanie Boga. Dlatego otrzymaliśmy Matkę, Świętą Bożą Opiekunkę.

    Na początku nawrócenia - po latach pogaństwa - bardziej potrzebowałem Jej wstawiennictwa. Teraz sam jestem Jej sługą i pomocnikiem. To tak jak z małymi dziećmi przy których ktoś wciąż się krząta.

    Oto urywek zapisu z tamtego czasu...też z pierwszej soboty (03 kwietnia 1993). W kościele stanąłem po stronie „maryjnej”, gdzie jest obraz  MB Częstochowskiej i MB Łaskawej i poprosiłem o łaskę wiary dla członka rodziny. Nawet oddałem swoją...”aż do zaparcia się Jezusa”!

   Po Mszy św. chciałem posiedzieć w półmroku i medytować, bo miałem pragnienie uzyskania prowadzenia przez Boga...także w modlitwie, aby nie płynęła wg mojej woli. Nie chciało się wyjść z kościoła: „tak tutaj dobrze Matko!...tak dobrze u Ciebie”.

    Szatan nienawidzi i nęka takich wiernych na wszelkie sposoby, a oni nawet nie mają o tym pojęcia. To śmiertelny bój...nawet o taką świętą chwilkę. Właśnie do pustego kościoła weszły trzy niewiasty, które głośno tupały i usiadły...przy mnie!  

    Cofnąłem się i straciłem pokój, a zły podsunął...„agentki”. Cicho-ciemni nie chodzą w czarnych okularach i trójkami, ale dla szatana każda okazja jest dobra, aby mnie dręczyć. 

    Wielu może doprowadzić do odwrócenia od Boga i zguby. Pokłóci nawet niewiasty w kółku różańcowym! Trzeba o tym przestrzegać, bo czciciele Matki Bożej są bardziej narażeni na jego podłość.

    Wyszedłem i odmawiałem modlitwę, a przy figurze Matki Bożej wypadło „Zdrowaś Mario” czyli „bądź pozdrowiona”, a pod blokiem koło śmietnika znalazłem obrazek MB Wspomożenia Wiernych ze słowami: „Daj moc tym, których wzywasz do całkowitego oddania się Tobie”.

    Dom wówczas wypełniał zapach chleba z makiem „prosto z pieca”. Nie pamiętam już kiedy mieliśmy podobny. Popłakaliśmy się z żoną podczas oglądania „Ziarna” dla dzieci oraz  śpiewu z gitarą „daj mi te łzy”, a w tym czasie fala morska obmywała napis „nie zaprę się Chrystusa”.

    Teraz, gdy to piszę siostra Faustyna mówi z radia Maryja o ujrzeniu Matki Bożej, która była bardzo piękna...ubrana w biały strój i przepasana: „Jestem Królową Nieba i Ziemi, a szczególnie Matką Bożą”. Siostra nie mogła przekazać Jej piękna.

    Podobne przeżycia miałem 26.04.2013, a  to też dzień „maryjny”. Podobnie „ciężki duchowo”, bo zły zalał mnie pustką i rozdrażnieniem. Wyszedłem na modlitwę, ale trafiałem na „kłaniających się” i „przypadkowo” przechodzących.

    Pocieszyłem sąsiadkę, której mąż doznał zawału serca. Powiedziałem jej o postępowaniu w cierpieniach, które trzeba przekazać na ręce Matki Bożej (uświęcić), a mocy szukać w Eucharystii. Ja tak właśnie czynię, bo wielu jest potrzebujących. 

    Intencję odczytałem trzeciego dnia, gdy nagle moje serce zalała bliskość Matki Bożej, a wzrok zatrzymał obrazek Jej Serca przebitego Siedmioma Boleściami. Poprosiłem też Pana Jezusa, aby  pocieszył Matkę! 

  Przepłynął świat tych, którzy mają chore dusze i potrzebują przygarnięcia przez Świętą Bożą Opiekunkę...                                                                                                                                   APEL 

  1. 03.05.2013(pt) ZA PRZEKAZANYCH MATCE BOŻEJ
  2. 02.05.2013(c) ZA FAŁSZYWYCH PATRIOTÓW
  3. 01.05.2013(ś) ZA ZAPOMINAJĄCYCH O DUSZY
  4. 30.04.2013(w) ZA PROTESTUJĄCYCH PRZECIWKO BEZPRAWIU
  5. 29.04.2013(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ KRUCHOŚCI NASZEGO BYTU
  6. 28.04.2013(n) ZA UŚWIĘCANYCH
  7. 27.04.2013(s) ZA APOSTOLSTWO TRZEŹWOŚCI
  8. 26.04.2013(pt) ZA TYCH, CO W SŁUŻBIE ŚMIERCI
  9. 25.04.2013(c) ZA RESZTKĘ PANA
  10. 24.04.2013(ś) ZA SŁUŻĄCYCH BOGU Z RADOSNYM ODDANIEM

Strona 936 z 2467

  • 931
  • 932
  • 933
  • 934
  • 935
  • 936
  • 937
  • 938
  • 939
  • 940

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 913

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?