Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

04.03.2013(p) ZA WYMAWIAJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2013
Odsłon: 1003

    Wymówka to ‘wymyślony powód, wykrętne usprawiedliwienie, pretekst, rzekoma niemożność zrobienia czegoś’...

    Ten zapis edytuję ponownie (19.05.2016), ponieważ zakładający moją stronę po wywrotce opcji okupacyjnej (w lipcu 2015 roku) zrobił siebie jej "administratorem" i psuł mi zapisy na serwerze (podwójna ohyda).

     "Dzięki" temu pasuje tutaj moja rozmowa z „bardzo starym człowiekiem”, którego od dawna zapraszam do kościoła, ale on wymawia się. Naprawdę jego sprawność psycho-fizyczna jest zadziwiająca, a to sprawia, że chwali się tym i trwa w przekonaniu, że nie musi się spowiadać, bo „nikogo nie zabił i zawsze czynił dobro”!

 - Nie czynił pan zła, ale prawdziwym dobrem jest Msza św.! Ile lat Pan zmarnował...ile dobra prawdziwego uczyniłby pan przez te lata, a nawet od dnia dzisiejszego!

-  Dlaczego żyje pan przeszłością i chwali się długością życia?

-  Proszę powiedzieć jaki jest ostateczny cel życia?

-  Co stanie się z nami w momencie śmierci?

      Powiedziałem, że nasze spotkanie nie jest przypadkowe: zbliża się g. Miłosierdzia Bożego (15.00), siedzimy przy figurze Matki Niepokalanej, a dzisiaj jest wielki święto...Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana! Wskazałem też, że istnieje zapis wszystkiego i nie będzie mógł wytłumaczyć się, gdy nie przyjmie mojego, a właściwie Bożego zaproszenia do kościoła.

   Ponieważ wymawiał się bólem stopy po złamaniu pięty zaproponowałem, że zawiozę go dzisiaj na Mszę św. o 18.00 z późniejszym nabożeństwem majowym do Matki Bożej. Nic nie odpowiedział i nie pojawił się, gdy ruszałem samochodem. 

   To działanie też można zobaczyć na drobnej sprawie. Zakład wodociągów i kanalizacji uszkodził nam (dwa razy) piecyk gazowy Junkers. Wymieniano wodomierz i nie zachowano procedur, bo wodę trzeba uzupełnić pod małym ciśnieniem.

    Dyrektor wszystko podpisał, ale odszkodowania nie otrzymaliśmy, bo zwracają szkody powyżej 1 tys. Nie pomogła interwencja u burmistrza, który odesłał mnie do szkodnika. Za jakiś czas spotkamy się na Mszy św. za ojczyznę lub na pogrzebie jakiegoś budowniczego „Polski willowej”.

    Podobnie postąpił papież Benedykt XVI...”chociaż ustępuję (ze względu na stan zdrowia), będę zawsze blisko was wszystkich w modlitwie.../../”. Nie wolno rezygnować bez powodu ze zdobycia szczytu góry (pokazał to Jan Paweł II).

    Żona poszła odmówić koronkę do kościoła, a mnie obudzono na czas tej modlitwy. Z wielka słodyczą i miłością patrzył Pan Jezus Króla, a w sercu poczułem błogosławieństwo za to, co czynię.  

    W pokoju i z miłością w sercu wyszedłem na Mszę św., a zły nasłał na mnie opryszka proszącego o „poratowanie”...z trudem wykręciłem się od niesienia takiej pomocy!

    Św. Paweł mówił od ołtarza: „Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci /../ pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie. Flp 3, 8-14

    Komunia św. pękła na pół i zgięła się. To ewidentny znak czekającego mnie cierpienia, ale nie wiem jakiego. Słodycz i pokój zalały serce. Przypomniały się święte oczy Zbawiciela, który jest ze mną każdego dnia i w tej chwilce. „Pan jest Dobry. Pan pomaga. Pan wszystko wie o mnie”.

                                                                                                                            APEL     

03.03.2013(n) ZA OSĄDZAJĄCYCH INNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2013
Odsłon: 1026

     Zrobił się szum, bo prezydent „nie chcem, ale muszem” w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem powiedział prawdę o „spółkujących inaczej”.

    Napisałem na Onet.pl:

    << Lech Wałęsy powiedział, że każdy z nas powinien znać swoje miejsce, ale  tępaki  z TVN 24 nie pojmują alegorii. Przecież „siedzenie na ostatniej ławce” nie oznacza dyskryminacji tylko znalezienie się na właściwym miejscu.     
    Jak można analizować słowo wyrwane z kontekstu? Prawdopodobnie jest to wynik obciążenia czerwonymi genami i tajnymi szkoleniami. Nawet Czuba Wstrętny z „Krzywego zwierciadła” nie może nadążyć za podmuchami wiatru ze Wschodu. >

    Pasują tutaj słowa św. Pawła:  „/../ Nie możesz wymówić się od winy, gdy zabierasz się do sądzenia. /../ czynisz to samo, co osądzasz /../”. Rz 2, 1-11  Ja wiem, że nie wolno sądzić  o s o b y, ponieważ tylko Pan Bóg zna jej serce, ale wolno nam oceniać grzeszność czynu.

    Natchnienie sprawiło, że trafiłem na nabożeństwo z młodzieżą, gdzie pięknie śpiewano: „Matko Najświętsza do Serca Twego”, a Bóg dzisiaj ukazał się Mojżeszowi i zawołał: "Mojżeszu, Mojżeszu! /../ powiesz synom Izraela: Ja jestem posłał mnie do was. Bóg ojców waszych /../". Wj 3

    Kapłan mówił o naszym osądzaniu z poczuciem, że jesteśmy lepsi od innych, bo chodzimy do kościoła. Pierwsi powinniśmy otrzymać nagrodę, a nie ci, co w ostatnim momencie krzykną: „Boże przebacz”! Tak też rozumowali bracia syna marnotrawnego i protestowali, gdy ojciec przyjął go z otwartymi ramionami. 

    Uśmiechałem się, bo wróciła sprawa boju Wałęsy z tymi, którzy bardzo lubią zajmować pierwsze miejsca i włazić na głowę większości. W „Kawie na ławie” Robert Biedroń nawet krzyczał, że to skandal, wykluczenie, a on wie najlepiej, bo jest wiceprzewodniczącym Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

    „Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni /../ Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. 1 Kor 10

    Żydzi we wszystkim widzieli karę Bożą, a tych, którym się wiodło traktowali jako lepszych. Dzisiaj reprezentowałaby ich lewica kawiorowa z firankami w „Mercedesach”.

    Pan Jezus wyjaśnił, że ofiary nieszczęścia „/../ owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich /../ nie byli /../ większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy /../ ".  Łk 13, 1-9

    Profesor Franciszek Marek określił grupę posłów „zespołem warchołów”. ‘Warchioł’ to człowiek łamiący prawo, wykorzystujący swoje stanowisko, awanturnik i wichrzyciel. Aż wstyd napisać, kto przychodzi na myśl...

    Informują też o czacie z prof. Joanną Senyszyn, która jest przykładem baby obgadującej wszystkich ciemnogrodzian indoktrynowanych od dziecka przez Kościół katolicki...  

    W ręku znalazł się zapis boju duchowego z forum religijnego na  Gazeta.pl, gdzie laracroft napisał: 

> Kościół święty to instytucja jak każda inna tylko bardziej skostniała.

    Odpowiedziałem. Kościół dla ciebie to hierarchia i świątynie wybudowane ręką ludzką. Tak też uważa prof. Joanna Senyszyn i  stwierdza, że „najważniejszą częścią Mszy św. jest taca”. A Kościół Pana Jezusa to „Królestwo Niebieskie, które jest w 

> Członkowie tej instytucji bardzo rzadko stosują się do „własnego” Dekalogu, a hierarchowie to najwięksi hipokryci!

    Stwierdziłem, że ma sokoli wzrok, bo widzi pod lasem, a nie widzi pod nosem...widzi źdźbło w oku obcym, a nie widzi belki we własnym!                                         

                                                                                                                        APEL

02.03.2013(s) ZA OWCE POZBAWIONE PASTERZA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 marzec 2013
Odsłon: 953

     Szatan oszukał Benedykta XVI, a znakiem szczególnym jest fakt, że stało się to po ogłoszeniu Roku Wiary i w Wielkim Poście (dzieło poznajemy po owocach). Teraz będzie dręczył papieża tym błędem, który jest nieodwracalny. Nieprzypadkowo w tym czasie piorun uderzył w Watykan. 

    W moim sercu trwa niepokój, bo mogą wybrać fałszywego papieża, który skasuje Eucharystię, a to będzie koniec Kościoła świętego. Jestem przekonany, że proboszczowie i kapłani spolegliwi wobec hierarchii jednego dnia podporządkowaliby się temu diabelskiemu rozkazowi. Wówczas świątynie będą tylko budynkami...tak stało się z synagogami po zabiciu Zbawiciela.

    Napłynęła bliskość naszej Świętej Opiekunki, bo jesteśmy jak porzucone owce...bez następcy św. Piotra, który zostawił nas, a właśnie mamy dni kultu Najśw. Serca Pana Jezusa (1-wszy piątek) oraz Najśw. Serca NMP (1-wsza sobota). 

    Naprawdę czuję się jak sierota duchowa rzucona na żer bałwochwalców i wszelkiej maści bluźnierców, którzy zacierają ręce „na Krymie i w Rzymie”. Wrogowie Boga wprost szaleją w swoich pogańskich „szczekaczkach”.

     Wyszedłem na spotkanie z Matką Pana Jezusa, a serce zalała radość. Jak żyją ludzie bez Boga? Ja znam to z chwil w których jestem „normalny”. Płynie „Anioł Pański” i koronka do Miłosierdzia Bożego.

     Jakby na ten moment prorok prosi Boga: „Paś lud Twój, Panie, laską Twoją /../ Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej /../ Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? /../”. Mi 7

    Przez całą Mszę św. byłem pusty duchowo, trwało rozdrażnienie, a w myślach miałem festiwal „ważnych” spraw. To ewidentny atak bestii nienawidzącej czcicieli kultu maryjnego.

    Co pewien czas wzrok zatrzymywała stacja drogi krzyżowej „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”...jako znak cierpienia naszej Matki. Właśnie czytałem o Jej rozpaczy po śmierci Niewinnego (wizja Marii Vatorty) oraz lękach pierwszych chrześcijan.

   Jak nigdy bardzo zmarzłem, bo kościół nie ma ogrzewania, a jakby na pocieszenie przez witraż z MB Fatimską zalewało mnie światło słoneczne! 

    Ta pustka duchowa będzie trwała aż do wieczora. Nie miałem nawet radości z piękna tego świata i spaceru w słońcu, bo  nie mogłem się modlić, a nic mnie nie cieszy bez Boga.    

    Wieczorem wróciłem na Mszę św. dla Matki Bożej, bo Kościół Święty  znalazł się w opałach. Słudzy bestii w Watykanie - pod nieobecność papieża - już się panoszą. Udało im się przegonić (afery i specjalne skandale) wyznaczonego przez Boga następcę Piotra i cieszą się.   

    Dopiero ta Msza św. wszystko odmieniła. Komunia św. ułożyła się w postaci „łodzi Piotrowej”, a serce zalała radość Boża i bliskość Matki Bożej! Prysła jak bańka mydlana pustka duchowa, kuszenia i brak mocy. Wracałem w wielkim uniesieniu śpiewając: ”Któryś za nas cierpiał rany i Ty, któraś współcierpiała Matko Bolesna”.

    W takich momentach mam wielkie pragnienie mówienia o Królestwie Niebieskim (życiu wiecznym). Zaprosiłem sąsiadkę na codzienną Mszę św. bo brakowało tylko kwadransa do całkowitego spalenia jej mieszkania.

    Nagle odeszło znużenie, nadrobiłem zaległe zapisy i poszedłem spać dopiero o 2.30. Zapisuję te szczegóły, aby ukazać, że - na tym zesłaniu - naszą mocą jest Kościół Święty i Eucharystia...!  

                                                                                                                         APEL

01.03.2013(pt) ZA CIERPIĄCYCH PRZEZ NAJBLIŻSZYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 marzec 2013
Odsłon: 961

    Zaczynam zapis, a w TVP Info płynie film dok. „Meksykańska wojna narkotykowa”, gdzie płaczą rodzice porwanego syna (bandyci byli przebrani za policjantów).

    Robert Janowski chciał zabrać swoje córki żonie i dać pod opiekę kochance-złodziejce. Krzyczą też tytuły: „Figura zaczęła wojnę z mężem”...”15-latek chciał zabić z miłości”...

    Każdy zna takie zdarzenia z codziennych gazet, ale ja chcę dzisiaj podkreślić sprawę cierpienia Najświętszego Serca Pana Jezusa, bo wczoraj o 20.00 papież Benedykt XVI zostawił nas po ogłoszeniu Roku Wiary i w Wielkim Poście! Miał wolną wolę, ale w dniu wyborów, bo mógł odmówić tej posługi.

    Został oszukany przez szatana, bo bardzo trudno jest odczytać Wolę Boga Ojca. Papież popełnił typowy błąd, który wynika z założenia, że jeżeli modlę się do Boga to moja wola jest Wolą Boga!  Wszystko poznajemy po owocach, bo nie porzuca się przyjętego krzyża.

    Pan Jezus podczas niesienia krzyża odmawiał nawet przyjęcia napoju! Szymon Hołownia zauważył, że decyzja nie była nagła, bo papież przygotowywał się do tego dnia. Szatan oszukał go wskazując, że przecież nie zostawia nas, bo będzie modlił się za Kościół święty i poświęci się ulubionej teologii.    

    Zamiast czystek w Watykanie został przegoniony przez wysłanników bestii! Teraz klaszczą i zacierają ręce. Nie patrzą na nic, a właśnie „nieznany sprawca”  porozwieszał plakaty na kogo mają głosować kardynałowie. Jaki to znak dla sług bestii?         

    Wczoraj psalmista wołał: Błogosławiony, kto zaufał Panu. Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych /../ On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie /../”...Ps 1

    W naszym wypadku tym odpowiednim czasem jest godzina śmierci, a nie ucieczka przed cierpieniem, zmęczeniem, zwątpieniem i zniechęceniem doprowadzającym do rozpaczy!

    Prorok mówił też od Boga: "Przeklęty mąż, który /../ od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie. /../ Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne’.  Jr 17, 5 -10  

    Podczas śpiewanego psalmu serce rozrywał ból, bo znalazłem się z Panem Jezusem na Golgocie, a właśnie czytałem wizję Marii Valtorty. W momencie śmierci Zbawiciela wystąpiło trzęsienie ziemi i rozpętała się zawierucha z uderzeniami piorunów. Teraz też piorun uderzył w Watykan.

    Wstrząs w duszy sprawił mrowienie ciała i dreszcze. To sekundy odmieniające mój stan duchowy. „Pobłogosław Panie Jezu tych, co Serce Twe kochają”. Poprosiłem Pana Jezusa, aby chronił mnie przed atakami złego. Napłynął pokój, a nawet chwilka Radości Bożej. Tego nie można przekazać. 

    W takim stanie nie mógłbym dochodzić czegokolwiek w swojej sprawie. Wówczas przebaczasz, machasz ręką, bo wszystko, co ziemskie staje się nieważne. Cóż da dochodzenie swego, gdy tracisz nagrodę związaną z cierpieniem niezasłużonym

     Wróciłem na drogę krzyżową z Mszą św. i ponowną litanią do Najśw. Serca Pana Jezusa. Podczas każdego zawołania prosiłem o zmiłowanie się nad przekazywanymi imiennie kolegami lekarzami...   

                                                                                                                                    APEL  

 

28.02.2013(c) ZA DOCHODZĄCYCH ODSZKODOWANIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 luty 2013
Odsłon: 1149

    Poszedłem na pierwszą Mszę św., ale zły zaatakował mnie problemami i przeszkadzał nawet w odmówieniu koronki. Nie docierały czytania.

    Eucharystia dała trochę pokoju, ale dopiero w drodze z kościoła. Nie wiedziałem, że Pan rozwiąże mój problem, ponieważ koledzy przestępcy przysłali pismo wzywające mnie na „badanie” mojej wiary. Proboszcz napisał im, że od 10 lat codziennie uczestniczę w Mszy św. z przyjmowaniem Ciała Pana Jezusa, a zbadać trzeba lekarza psychiatrę powalającego krzyż Pana Jezusa!

    Kupiłem „Gazetę polską”, gdzie na okładce dano tytuł „Donek bez klamek” ze zdjęciem premiera w kaftanie bezpieczeństwa. Poruszono problem umieszczania ludzi w szpitalach psychiatrycznych (wracają psychuszki w wydaniu sowieckim).

    Nagle przypomniałem sobie, że na ostatnim spotkaniu z kolegami-przestępcami nie wyraziłem zgody na żadne dalsze „badanie”. Mimo tego przysłano pismo. Dziwne, bo pan prof. Jacek Wciórka zapomniał, że nie pomógł mi w 2008 roku, gdy go prosiłem, a w jego klinice docent Marta Anczewska wykluczyła potrzebę obserwacji. Dobrze wiedziała, że chodzi o odwet na obrońcy krzyża Pana Jezusa!

    W jednym błysku wiedziałem, że mam napisać do Naczelnej Izby Lekarskiej z żądaniem powołania komisji, która zbada przestępstwa kolegów...przed skierowaniem sprawy do prokuratury. Zaproponowałem 100 tys. odszkodowania. Pismo wysłałem, a serce zalała radość i pokój. Przekazuję to jako przykład delikatnego prowadzenia przez Boga w naszych sprawach

   Po wyjściu z poczty na drzewie zauważyłem ogłoszenie prawnika o pomaganiu w uzyskaniu wszelkich odszkodowań...do 15 lat wstecz. Trafiłem też  pod zakład wodociągów i kanalizacji od którego żądam zwrotu kosztów szkody, którą wyrządzili mi podczas wymiany wodomierza w bloku.

    Ogarnij świat czekających na należne odszkodowania. Z drugiej strony towarzysze gnębią Polaków wymyślanymi zaległościami. Właśnie Vectra żąda od nas zapłaty za jakiś miesiąc sprzed lat...

    Dobrze, że mamy dowód wpłaty, ale jedną osobę z rodziny nabrali na taki „dług”. Wielu doznaje zawałów serca, gdy otrzymuje wymyślone wezwanie do zapłaty ze straszeniem komornikiem.          

    Napłynęła też sprawa spadkowa, gdzie siostry wystąpiły o zasiedzenie. One zasiedziały się, ale w posiadłości zmarłych rodziców. Przez lata nic nie płaciły, a teraz są zaskoczone, że nic nie mają, bo zlekceważono posiadanie aktów własności.

    Odmówiłem moją modlitwę, zapaliłem lampkę pod krzyżem i z wdzięczności za otrzymaną pomoc wróciłem na Mszę św. wieczorną, którą ofiarowałem Matce Najświętszej.   

    Dzisiaj Pan Jezus mówił (Łk 16, 19-31) o bogaczu i żebraku pokrytym wrzodami o imieniu Łazarz, którego po śmierci „aniołowie zanieśli go na łono Abrahama”. Umarł też bogacz, a każdy wie, że tacy nie trafiają do Królestwa Niebieskiego. Prosił, aby ostrzec jego braci, bo „gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”.

    Na tej Mszy św. też nie miałem żadnych przeżyć. Poprosiłem Matkę Pana Jezusa, aby Światło, które zostało mi odebrane spłynęło na kogoś z potrzebujących.

    Rano trafiłem do banku, a wzrok zatrzymało okienko z kredytami. Przypomniało się, że  czekam też na decyzję w sprawie zwrotu za pęknięte buty...trzecie z kolei w tym sezonie!                         APEL

  1. 27.02.2013(ś) ZA KAMIENIE RZUCANE NA SZANIEC
  2. 26.02.2013(w) ZA LUDZI PRAWYCH
  3. 25.02.2013(p) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO PRZEBACZYĆ
  4. 24.02.2013(n) ZA ODDAJĄCYCH BOGU SWOJE SERCE
  5. 23.02.2013(s) ZA OFIARY BESTIALSTWA BOLSZEWICKIEGO
  6. 22.02.2013(pt) ZA POPEŁNIAJĄCYCH SAMOBÓJSTWO PRZEZ POWIESZENIE
  7. 21.02.2013(c) ZA TYCH, KTÓRZY PRAGNIENIE ZEMSTY ZASTĘPUJĄ MIŁOSIERDZIEM
  8. 20.02.2013(ś) ZA PEŁNYCH SPOKOJU
  9. 19.02.2013(w) ZA MOCNYCH W BOGU
  10. 18.02.2013(p) ZA TYCH, KTÓRYCH OPUŚCIŁA MOC

Strona 949 z 2467

  • 944
  • 945
  • 946
  • 947
  • 948
  • 949
  • 950
  • 951
  • 952
  • 953

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 409

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?