- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1135
Już dawno nie miałem tak ostrej infekcji. Topiłem się w potach, kichałem, bolało mnie gardło i nie mogłem spać. My jesteśmy cudem stworzenia i jak komputery mamy mechanizmy reperujące podstawowe zaburzenia, ale jak cały świat fizyczny podlegamy marności.
Dodatkowo zaplanowałem odwiedzenie kardiologa. Z samego rana spotkał mnie kłopot, bo drukarka odmówiła posłuszeństwa...”Błąd. Podłącz prawidłową głowicę”. Żona wysłała mnie do bankomatu... ”nieczynny”, a wchodząc do banku zauważyłem, że drzwi się nie domykają. Spotkałem znajomą, które opadła powieka i „kolegę z wojska”, któremu opada stopa.
Kłopot, bo kardiolog przyjmuje tylko raz w miesiącu i w ten sposób znalazłem się na korytarzu z moimi pacjentami. Śmiałem się z „ciężko chorego” (rozrusznik serca), który wykończył ostatnio trzech lekarzy wg zasady: „Panie doktorze! ja pana nie opuszczę aż do śmierci”.
Prawie nie poznałem kierowcy karetki z którym tłukliśmy się po wertepach. Przypomniał wyjazd na którym trafiliśmy do biednej rodziny z gromadką potomstwa. Ja zamiast do chorego pobiegłem do umorusanych dzieciaków i dałem im wszystkie kanapki, które miałem przygotowane na dyżur. Kierowca widząc to oddał także swoje! Zobacz jak zapisane są nasze czyny...
Po załatwieniu wszystkiego chciałem poczytać, ale właśnie wystrzeliła żarówka, a trudno zdobyć „25-tki z dużym gwintem”.
Na Mszy św. stałem pusty, bo dopiero dochodziłem do siebie, a ponadto byłem niewyspany i obolały. Komunia św. odmieniła serce do którego napłynął pokój.
Przypomniała się zmarła matka ziemska, która cierpiała z powodu „kurzej ślepoty” (barwnikowego zwyrodnienia siatkówki) i na starość była niewidoma. To choroba genetyczna, a jej objawy pojawiają się już w dzieciństwie z niewinnym początkiem... źle widzisz wieczorem.
Tak właśnie „widzą” kury o zmierzchu i dlatego uciekają do kurnika. Później postępuje zawężenie pola widzenia. Po latach widzisz jak przez lunetę i coraz słabiej. W tamtym czasie napisałem w dzienniku: „Niewidoma matko! Cisza i ciemność Twoim światem. Czas - paciorek przesunięty. Co czujesz w głębi swego serca?”.
Przekażę jeszcze objawy astmy sercowej, która powstaje podczas niewydolności lewej komory serca. Napady tej duszności są bardzo przykre, ponieważ pojawiają się przeważnie w nocy. Chory zrywa się, siada, jest blady, a serce mu kołacze („podchodzi do gardła”).
Wszystkiemu towarzyszy straszliwy lęk przed śmiercią, która może faktycznie nastąpić, ponieważ „płuca zalewa płyn”. Przypomina to podtapianie stosowane przez oprawców podczas przesłuchań...
Ogarnij świat: oto „wyciśnięty bezpiecznik” mechanizmu wysuwania podwozia samolotu, awaria klimatyzacji w wieżowcu, wywrotka załadowanego dźwigu, landrynka w tchawicy i nagłe zatrzymanie serca spowodowane wstrząsem psychicznym.
Każdy to wszystko zna, a ja proszę czytającego o wołanie do Boga o Jego Opatrzność...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1322
Tuż po przebudzeniu i na szczycie ludzkiej słabości spowodowanej infekcją wirusową zły zaatakował mnie „moją krzywdą”. Z trudem usiadłem i zawołałem: „Św. Michale Archaniele przybądź z pomocą, Duchu Święty dawaj natchnienia, Panie Jezu! przyjmij to kuszenie w intencji bliskich dusz cierpiących w Czyśćcu”.
Po uderzeniu otrzymałem marchewkę, którą było zalecenie, aby odpocząć i pospać, a na Mszę św. iść wieczorem. Ludzie normalni traktują te podszepty jako myśli własne, a bestia wiedziała, że dzisiaj padnę.
Ktoś zapyta: szatan może namawiać także na Mszę św.? Pewnie, że może i czyni to schematycznie...dzisiaj wiedział, że kichałbym na cały kościół, a nawet mógłbym paść ze słabości. To nie są żarty, bo w tych podchodach i próbach oszukiwania chodzi o życie lub śmierć naszej duszy.
Opisałem ten moment kuszenia („decyzję chwilki”) dla poszukujących drogi, bo ci, którzy nie chodzą do kościoła myślą, że biegnie się tam zawsze z radością i niczego innego nie pragnie. Ostrzegam każdego, który odkłada powrót do Boga, że może mu się to nie udać, bo szatan nie pozwoli.
Po przeczytaniu relacji z kilku „walk” o wyjście do Domu Pana podlegasz wyższej odpowiedzialności. Większość ludzi jest naiwna politycznie i duchowo. Negują istnienie szatana oraz jego agend, które reprezentują różnego typu "służby bezpieczeństwa własnego".
W postaci czystej widzimy to na klanie Kimów. U nas jest podobnie, ale wszystko opakowano w bajdurzenie o demokracji i zgodności z prawem. Właśnie POstkomuniści złożyli wniosek do Trybunału Stanu dla Ziobry i Kaczyńskiego za walkę z przestępczością zorganizowaną!
Dokonano precyzyjnego zamachu w Smoleńsku, specjalne zamieniano ciała patriotów, trwa skrytobójstwo przy pomocy celowego nękania, złodziejstwo w biały dzień, żartowanie sobie z Polaków, a w tym czasie wskazuje się na „winnych”. To podłość wywołująca wymioty.
Jak Bóg ma sądzić tych ludzi. Jak ma sądzić lekarzy-katolików, funkcjonariuszy publicznych z Izby Lekarskiej broniących kolegi, który bezprawnie usunął krzyż Pana Jezusa? Totalny fałsz rozlał się po mojej ojczyźnie. W tych dniach miałem pokazaną całą plejadę oszustw ludzi przez ludzi, Polaków przez Polaków...
Podszyto się pod legalną firmę i pobierano bezprawnie opłaty („Uwaga” TVN). Zobacz jakie bezeceństwa członków „państwa w państwie” zamieszcza tylko jeden "Fakt": lokatorka ukradła mieszkanie, policja podszywała się pod kiboli, kobieta płaciła za telewizję, a nie miała obrazu, wkroczono z linią wysokiego napięcia i wycięto las, ktoś wpłacił zadatek (800 zł), ale obiecanej pożyczki nie uzyskał, Orange nie chce oddać nadpłaty. Tak było też z „moim” bankiem w Gdańsku...nie zwrócili mi 12 złotych!
Z trudem wyszedłem na spotkanie z Panem Jezusem i zacząłem odmawiać „Pozdrowienie Anielskie” oraz koronkę do 5-ciu św. Ran Pana Jezusa „za dusze bliskich cierpiące w czyśćcu”.
Podczas nabożeństwa trwały rozproszenia i nie docierały czytania. Komunia św. ułożyła się „ochronnie” na podniebieniu. Tak, bo dzisiaj szczególnie będę potrzebował pomocy z którą przyjdzie Pan Jezus.
Wieczorem kręciłem się, aby pójść na ponowne nabożeństwo, ale byłem naprawdę ledwie żywy...!
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1043
Ofiarowanie NMP
Dobrze, że żona powiedziała o tak ważnym momencie w życiu Matki Pana Jezusa, bo w kościele nie wspomniano. Już na początku Mszy św. wyczułem, że ten dzień jest także w mojej intencji, bo faktycznie żyję dla Pana Jezusa.
Właśnie opracowałem zapis takiego samego dnia sprzed 11 lat. Wówczas od Ołtarza św. padły słowa o męczeństwie. Jeszcze nie wiedziałem, że po latach to samo spotka mnie...za obronę krzyża Pana Jezusa.
Przepływają kapłani, siostry zakonne, męczennicy i święci, apostołowie świeccy i s. Faustyna oraz Jan XXIII z „Dziennikiem duszy”. W serce wpadły słowa Pana Jezusa o Matce i braciach, a są to ci, którzy wykonują Wolę Boga Ojca. Trzeba stać się dzieciątkiem trzymającym Tatę za rękę, a to oznacza „bądź wola Twoja”.
Wróciła refleksja dotycząca naszej duchowości. Jako człowiek normalny nie możesz trzymać się krzyża i patrzeć w niebo. Wystarczy, że będziesz żył ze świadomością Istnienia Boga. Trzeba otworzyć serce i próbować żyć w Jego Obecności.
Jak to uczynić? Masz jakiś plan to zawołaj do Boga i poproś o radę. Rób to w sprawach małych i dużych. W ten sposób dasz znak, że czekasz na pomoc. To będzie najpiękniejsza modlitwa. Sprawdź, a zobaczysz.
Tak żył od dziecka o. Pio i przez to uważał, że tak jest u wszystkich. Podobnie jest ze mną, bo wydaje mi się, że ludzi widzą jak ja..."duchowo". Naprawdę Królestwo Niebieskie jest na wyciągnięcie ręki.
W Internecie trafiłem na rozważania Jana Pawła II o modlitwie „Anioł Pański” z tytułem „Bez reszty oddanych swemu Panu” (z 21.11.1999) Papież wspomniał o klauzuli, która jest wartościowym środkiem ascezy szczególnie wskazanej w życiu oddanym kontemplacji.
Żona odkurzała półki i w ten sposób w ręku znalazł się „Dziennik” Anieli Salawy, która naprawdę była oddana Panu Jezusowi. Wzrok przykuwało też zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki.
Trafiłem na ponowną Mszę św. dla Matki Bożej, ale z powodu złego poczucia byłem pusty. W drodze powrotnej skończyłem moją modlitwę „za dusze bliskich cierpiące w Czyśćcu”. Nieprzyjemnie, bo wiatr i zimno. Dopiero na starość zrozumiałem jak wielką łaską Boga jest dom...namiastka Raju na ziemi. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1133
Wczoraj w „Gw” czytałem art. Karoliny Kopocz „Opowieść o miłości”. To zapis wspomnień miłośniczki...butelki. Po przebudzeniu nie mogłem ponownie zasnąć i pojawiły się wyrzuty sumienia, bo wrócił podobny czas u mnie. Zwierzęta nie mają tego cierpienia.
W tym momencie Stanisław Michalkiewicz słusznie pyta czy ateiści mają sumienie, ponieważ domagają się jego wolności. Wg światopoglądu materialistycznego „dusza” i „sumienie” to tylko hipostazy czyli „chwilowe stężenia związków chemicznych w korze mózgowej” zależne od diety.
Żarty żartami, ale ludzi pozbawieni łaski są oddaleni od Boga i żyją wg ciała, a wielu gorzej od zwierząt...zabijają dla zabijania (zwierzę tylko wg instynktu).
Około 5 minut trwało wahanie czy wyjść na Mszę św., a w drętwocie duchowej szatan natychmiast podsuwał...”pozostanę w domu i prześpię się”. Pomyślałem, że moje pójście do kościoła w niechęci będzie miało większą moc przy przekazaniu tego nabożeństwa za dusze bliskich cierpiące w Czyśćcu.
Prawidłowa decyzja sprawiła, że pani z kiosku podarowała mi zostawione przez kogoś „Wysokie obcasy”, gdzie był art. „Bez przeszłości” o Magdalenie Mierzwińskiej, która w wieku 22 lat całkowicie straciła pamięć (upadek na głowę w łazience).
W drodze do kościoła wołałem w mojej modlitwie: „Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem” oraz „Pan Jezus obnażony na Golgocie”, które powtarzałem 10 razy. Skuliłem się, łzy zalały oczy, a serce chciało pęknąć, bo znalazłem się na Golgocie z obnażonym Panem Jezusem.
To tzw. modlitwa zjednoczenia w cierpieniu z Panem Jezusem, a zarazem ukojenia, które sprawiały powtarzane zawołania do Boga: „Panie Jezus! obejm ich i zmiłuj się nad nimi. Matko Miłosierdzia módl się nad nimi! Ojcze przebacz im”.
Od ołtarza płynie trudny przekaz z Apokalipsy św. Jana dotyczący Kościołów, ale niektóre słowa wpadają w moje serce: „ znam twoje czyny, że żyjesz, a jesteś umarły /../ ani zimny, ani gorący nie jesteś /../ jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny, i ślepy, i nagi. /../ Oto stoję u drzwi i kołaczę /../”...
Po Komunii św. serce zaznało pocieszenia i tak wróciłem do świata. W domu zacząłem grać na akordeonie: „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory go gniewu i bardzo cierpliwy”. Bóg nie jest pamiętliwy, nie karze nas wg naszych grzechów i nie odpłaca nam wg naszych win. Łzy zalały oczy.
Nie mogłem dojść do siebie, a Pan dał do ręki karteczkę sprzed 25 lat, gdzie trafiłem na moje pytania:co oznacza „pracować nad sobą”?...czy to „praca” nad swoim sumieniem? Nie można dopuścić do wystąpienia zakłamania wewnętrznego.
W magazynie świątecznym „Gw” z 10.11.2012 trafiłem na wywiad ze Zbigniewem Mikołejką („Wolne pytania wolnych ludzi”), którego męczyła Aleksandra Klich. To typowy przykład ateisty, który widząc zbliżający się koniec ogląda się wstecz i przykłada rękę do pługa (jeździ po szkołach, lata po mass-mediach i głosi swoje mądrości).
Nie spodobał mi się tytuł artykułu, bo człowiek oderwany od Boga jest zniewolony. Wolność Prawdziwą uzyskujemy po oddaniu swojej woli Bogu: "bądź Wola Twoja”. Nie tracimy jej nawet przykuci do ściany.
Wreszcie padły interesujące mnie pytania: Skąd przyszedłem? Po co jestem? Dokąd idę? Dlaczego od stuleci ciągle pytamy o to samo? Czy jest Bóg?
Profesor schował się i uciekł do swojego starzenia się, że...jego czas się kurczy, a on w szczeniackim buncie szuka nadziei! Bąknął coś o braterskiej wspólnocie żyjącej podobnymi nadziejami i trwogami - w których jest cierpienie, przemijanie i śmierć.
Przyznał też, że jesteśmy bezradni wobec pytań o Istnienie Boga, początek naszego bytu i naszą śmierć, a w jego wywodach zaleciało zapachem prochu ziemskiego. To duchowa makulatura i wprost nasuwają się słowa piosenki: "ja wiem w Kogo ja wierzę"...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1235
Zerwałem się o 3.00, bo w śnie naprawiałem jakieś brzydkie pomieszczenia ze spróchniałymi drzwiami. To była symbolika związana ze stanem władzy mojej ojczyzny.
Na Mszy św. porannej Pan Bóg mówił do Jana, ale to dotyczy każdego z nas: „Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość, i to, że złych nie możesz znieść (...) zniosłeś wiele dla Imienia Mego - niezmordowany. Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś...”. Ap 1
Ponieważ zbankrutowała spółka Vel.pl ponownie edytuję ten zapis 26.07.2015 i uśmiecham się, bo nasz prezydent zapomniał od kogo otrzymał władzę. Ponadto uwierzył w swoją wielkość i w proroctwo Adama Michnika, że wygraną ma w kieszeni, bo prędzej zostanie przejechana na pasach zakonnica w ciąży!
Na ten moment Pan Jezus uzdrowił niewidomego po jego błaganiu: "Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!" Łk 18,35-43 Kapłan zawołał o modlenie się za rządzących, którzy lekceważą Prawo Boże. Serce zalały rozproszenia, bo interesuję się polityką, a dalej trwa sprawa boju o krzyż i moja dintojra, która jest przykładem zezwierzęcenia władzy wciąż ludowej.
Po wyjściu z kościoła napadła na mnie działaczka Ligii Polskich Rodzin: wcisnęła mi materiały propagandowe i chwaliła Romana Giertycha (dzisiaj już wiemy, że będzie senatorem, bo tak ustalił sam...ze sobą!) .
- Czy pani w to wierzy, czy pani za to płacą? Przecież ewidentnie zachorował na władzę i nagle polubił prezydenta „Zgoda buduje”.
Zdenerwowałem się niepotrzebnym rozproszeniem, ale to było w ramach dzisiejszej intencji „politycznej”, bo Waldemar Pawlak stracił stanowisko lidera partyjnego i wicepremiera.
Z uśmiechem przeczytałem mój wpis na forum dotyczący tego śpiącego królewicza z tytułem: „Trzęsienie ziemi nawiedziło Polskę”. Tam chwalono "zdrową żywość”, którą preferuje ta fałszywa formacja („Bóg, honor, ojczyzna”), a w tym czasie ich minister rolnictwa tolerował używanie soli drogowej do żywności! Później będzie zalecał utylizowanie naszych jabłek!
„Gazeta wyborcza” na stronie tytułowej pyta: „Ile człowieka w Polaku”? Można pytanie poszerzyć: „Ile jest Polaka w każdym rządzącym lub mącącym w głowach poprzez mass-media”?
Ogarnij różne wydarzenia polityczne. Znajdź się w sercu tworzących i kochających WSI. Jeszcze niedawno bożkiem był Muammar Kadafi. Właśnie zdemaskowano zachowanie szefa CIA generała Davida Petraeusa.
Służby specjalne robią z Polaków wariatów i właśnie ABW „ujawniła” człowieka, który chciał wysadzić w powietrze Sejm RP. Tym ludziom płaci się z naszej kieszenie, a oni sobie żartują. Sami to wszystko zorganizowali, a szczekaczki pogańskie - z Jarkiem z TVN 24 na czele - cały czas o tym mamrotały.
Pokazano „czujność” ABW, bo chcą im zabrać uprawnienia śledcze. Bardzo bronią ich komuchy nad grobem, zakochani w b. WSI (nawet wypowiedział się ekspert Marek Dukaczewski) i ruski lizus Janusz P. Kiedyś chciał wtrącić do więzienia Jarosława Kaczyńskiego, a ja zapytałem go na jego blogu...czy znalazł już więzienie dla siebie?
Zdegenerowani bolszewicy siedzą na różnych stanowiskach i rządzą zza pleców. Powinni być przegonieni, bo to prawdziwa „polska alkaida”, a wskazują na wymyślone zagrożenia: Młodzież Wszechpolską, ONR i kiboli.
Sam jestem przykładem ich działania, bo od 30 lat „latają za mną” (fucha)...zostałem zabity duchowo i nadal trwa celowe nękanie! Sprawę przedłożyłem w komisji ds. służb specjalnych w Sejmie RP, ale oni nie zajmują się krzywdami obywateli, bo mają ważniejsze sprawy... APEL
- 18.11.2012(n) ZA CIEKAWYCH KOŃCA CZASÓW
- 17.11.2012(s) ZA STRZEŻONYCH PRZEZ BOGA
- 16.11.2012(pt) ZA UNIESIONYCH PONAD NICOŚĆ
- 15.11.2012(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH PORĘCZENIA
- 14.11.2012(ś) ZA MYLONYCH PRZEZ SZATANA
- 13.11.2012(w) ZA POZBAWIONYCH ŚWIATŁA BOŻEGO
- 12.11.2012(p) ZA NAPEŁNIONYCH ŁASKĄ
- 11.11.2012(n) ZA OFIARY SYSTEMU
- 10.11.2012(s) NIE JESTEM SAM...
- 09.11.2012(pt) ZA PRZYGOTOWUJĄCYCH SIĘ DO NIERÓWNEJ WALKI