- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1097
Św. Rocha
Trafiłem na Mszę św. o 10.15. Z placu przykościelnego ruszyłem za obcym kapłanem, ponieważ napłynęło natchnienie podejścia do spowiedzi. Pragnę oczyścić duszę z nienawiści do moich nieprzyjaciół.
Sam nie poradzisz sobie w pozbyciu się tego grzechu, bo przyjemnie jest dochodzić swego, być ważniejszym, pokazać siłę i wygrać. Możesz postanowić, ale nie pokonasz kuszenia, które napływa najczęściej w naszej słabości (tuż po przebudzeniu lub w różnych sytuacjach dnia).
Szatan jest niezmordowany i lekceważony. On wie, że tylko kapłan może nas oczyścić, a na to pole wchodzi wówczas i króluje w nas Pan Jezus.
Pasują tutaj słowa psalmu 51: „Zmiłuj się nade mną Boże w miłosierdziu swoim. W swojej dobroci zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego. Przeciwko Tobie Samemu zgrzeszyłem i uczyniłem to, co jest złe w Twoich oczach”.
Kapłanowi powiedziałem o moim cierpieniu i kuszeniu przez złego, który zalewa mnie nienawiścią do prześladowców. Zdziwiłem się pokutą, bo mam odmówić litanię do Ducha św. przez 3 dni! To zalecenie napłynęło wprost z Nieba.
Właśnie padają słowa o św. Rochu, któremu w chorobie wiernie towarzyszył pies. Przy moich nogach znalazł się obcy piesek, który szedł za mną nawet do Komunii św. Sam nie wiem co powiedzieć!
Wieczorem odmówiłem pokutę, a dodatkowo w ręku znalazła się nowenna do Ducha Św. Te modlitwy będę kontynuował po porannych nabożeństwach. Dzisiaj Zbawiciel wyjaśnił Piotrowi, który zapytał:
- "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy”?
- "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy”. Ez 12, 1-12
W ręku znalazł się „Poemat Boga-Człowieka”, gdzie Pan Jezus naucza na temat: „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”.
„/../ Kogo jednak nazywamy tym imieniem? Cały rodzaj ludzki razem wzięty. Potem, zacieśniając: współrodaków /../ mieszkańców tego samego miasta, dalej /../ wszystkich krewnych i wreszcie /../ rodzonych braci, pierwszych z bliźnich/../".
W centrum naszej miłości jest Bóg, który nas stworzył, a za Nim rodzice z których jesteśmy zrodzeni i którzy troszczyli się o nas z miłością. Mamy kochać się jako bracia w rodzinach i jako bracia z powodu Boga, który jest Ojcem wszystkich. Mamy więc kochać miłością duchową, prócz miłości cielesnej.
"/../ Jest powiedziane w Księdze Kapłańskiej: „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu”. Jednak pomiędzy nieobecnością nienawiści, a miłością jest przepaść. /../ antypatia, brak kontaktów i obojętność to już nienawiść /../".
"/../ Przeciwieństwem miłości jest nienawiść. Czy możecie nazwać inaczej antypatię? A oddalenie się od jakiejś istoty? A obojętność? Zatem, kto odczuwa antypatię, już nie kocha. /../ Jeśli więc ktoś oddziela się od drugiego duchem, to już nie kocha. /../ Jeśli więc ktoś jest obojętny wobec drugiego, to znak, że go już nie kocha. /../ te trzy postawy są odgałęzieniami jednej rośliny: nienawiści /../”... APEL
„Poemat Boga-Człowieka” ks. 3 cz. 4 str. 95 Vox Domini.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1228
Nie mamy już wolnej ojczyzny i dlatego nie lubię tego święta dopiętego do uroczystości kościelnych. W tym czasie "lisie" mass-media utwierdzają lud, że patriotyzm jest oznaką ciemnogrodzian, bo od miłości własnej ojczyzny ważniejszy jest Związek Republik Europejskich...
Normalny człowiek nie zauważy tego fałszu intelektualnego, który sączą w nas chorzy na władzę nad światem. Większość zniewolonych rodaków nie widzi w tym nic złego, a nawet czuje się „lepszymi”.
Lecha Kaczyńskiego pochowano na Wawelu, aby nie było miejsca jego kultu w W-wie, a przy okazji atakowano tą decyzję. Serca zalała złość na abp Józefa Michalika, którego pochwalono w „Gazecie wybiórczej”, ponieważ skrytykował badanie wersji zamachu w Smoleńsku.
Władza ludowa zwalcza patriotyzm, a zarazem bierze udział w uroczystościach rocznicowych i wszelkich świętach narodowych: witają się, dziękują sobie, a później składają wieńce.
Wciąż ci sami stoją w kompanii honorowej przepasani szarfami. Przed Mszą św. znajomych zapytałem czy można wejść z szarfą - jak zwykły obywatel - do kompanii honorowej, bo w rocznicę Powstania Warszawskiego to było wykluczone.
To wszystko wygląda ładnie, ale mydli się oczy, bo w tym czasie pod Ossowem postawiono pomnik ku czci agresorów, ale bohaterski czyn ks. Ignacego Skorupki nie może doczekać się upamiętnienia.
Przykład idzie z góry, bo prezydent takie uroczystości zaczyna od Mszy świętej, ale boi się krzyża i telewizji katolickiej! Ponadto zgadza się na in-vitro („ludobójstwo") oraz zabijanie dzieci szczególnej troski: z gwałtu, z wadami wrodzonymi oraz w ciąży zagrażającej życiu matki. W tym czasie podchodzi do Komunii św. a ma osobistegio kapłana.
Proboszcz nie mówił o patriotyzmie, miłości do Boga i ojczyzny, ale o dojrzewaniu. Pomyślałem, że prezydent i premier dojrzali, ale „do spadania”. Dzisiaj (08.10.2015), gdy to ponownie edytuję (upadek spółki Vel.pl) śmieję się z moich politycznych proroctw...
Właśnie Tomasz Lis zapytał: kto następny na premiera? Napisałem: Tomasz Lis na premiera!
<< To nie żart, bo naprawdę się nadaje. Ważna jest aparycja i znanie się na wszystkim. Wreszcie zrobi porządek z KrK. Swoim nie zaszkodzi, a nawet się nie odpłaci. Potrafi kłamstwo owinąć w bawełnę bez >świecenia oczkami>. To człowiek zdecydowany, dobrze wykształcony i ma za sobą elity. Panie Redaktorze Naczelny! Ojczyzna wzywa...”. >>
Nie posłuchał proroka, a taki jest mądry...chwalił swojego prezydenta tak bardzo, że nie zauważył, że ten przegrał wybory i w pałacu zostawił tylko żyrandol!
Podczas konsekracji, gdy grała orkiestra moje serce doznało wstrząsu! Zawołałem do Pana Jezusa o ochronę mojej ojczyzny, aby jej wrogom pomieszały się szyki! Nawet wypowiedziała się pewna forma egzorcyzmu: „Spraw Jezu Swoją Mocą, aby zesłabły ciemne siły zgromadzone nad moją ojczyzną”.
Po św. Hostii słodycz i pokój zalały serce, a zarazem ból, bo nawet Episkopat nie chce Pana Jezusa na duchowego Króla Polski, który zatrzymałby marsz demonów na Polskę. Po co śpiewamy i gramy: „Boże nasz, króluj nam. Ojcze nasz, króluj nam...poprzez wieczny czas króluj Jezu nam"... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1125
Dzisiaj Pan Jezus pokaże mi jak wielki mur trzeba przeskoczyć, aby stać się wybranym, bo: „Wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”. Mt 22, 14 Właśnie wyjaśnił to pytającym Uczniom przywołując dziecko.
- "Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?"
- "Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim”. Mt 18, 1-5.10.12-14
To zadanie prawie niewykonalne dla większości powołanych, nie mówiąc o ludziach normalnych, bo trzeba stać się pokornym i ufnym jak dziecko czyli wykonywać Wolę Boga Ojca.
Można powiedzieć od Boga: synu, jeśli masz zamiar Mi służyć przygotuj swą duszę na doświadczenia i bądź cierpliwy. Nie trać równowagi w czasie utrapienia, bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie i bądź wytrwały.
Aniołowie zazdroszczą nam dwóch darów: Eucharystii i cierpienia, a my buntujemy się. To prawda, bo w Królestwie Niebieskim nie ma już tych Darów Boga! Ja wiem o tym i mam świadomość walki duchowej w której przyjemne są kuszenia.
Dzisiaj jest wspomnienie męczennika o. Kolbego, którego zabito zastrzykiem fenolu po 14 dniach głodówki w celi śmierci. W sercu umiłowany uczeń Jezusa Jan, Maria Magdalena, Jacques Fesch, a w ręku zdjęcie ks. Jerzego Popiełuszki.
Po Komunii św. wzdychałem i wołałem „Jezu, och Jezu”, a wzrok zatrzymał biały kwiat leżący pod Panem Jezusem Miłosiernym. To nieprzypadkowe, bo przebaczając stajemy się czyści w duszy.
W kłopotach demon podaje nam to, czego pragnie ciało: dochodzenia swego, odwetu, pokazania „ja”. Na Mszy św. "wpuszczał mi" kolegów z samorządu lekarskiego, którzy wyznają zasadę: „patrz w oczy i kłam”.
Piszę, a jakby na życzenie w TVN 24 trwa dyskusja o chuligaństwie religijnym „artystek” z Rosji podobnych do naszej Dody. Na Ukrainie - w ramach solidarności ze skazanymi - panie rozebrane do pasa ścięły krzyż Pana Jezusa.
Cóż dziwić się głupim dziwkom, gdy to samo uczynił kolega, lekarz psychiatra. Na dodatek bronią go koledzy z Naczelnej i Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie!
W nocy Pan Jezus „otworzył mi oczy”, bo często z własnej winy popełniamy czyny gorsze od naszych nieprzyjaciół i jesteśmy bardziej winni od nich:
„Jakże człowiek lubi dawać poznać, że został znieważony i jak cierpiał z powodu zniewagi! Chodzi jak szalony /../ skarżąc się i żebrząc o pociechę. /../ Jeśli więc pragniecie pociechy, idźcie do Boga i postępujcie z miłością. /../".
"Bądź ustępliwy. Twoja pycha cierpi z tego powodu? Bardzo dobrze. Twoja sakiewka opróżnia się? Jeszcze lepiej. Wystarczy, że rośnie twoja świętość. /../ Czyńcie tak, żeby Bóg was chwalił. /../ I módlcie się za znieważających was, żeby się nawrócili. Jeśli to się stanie, sami oddadzą wam cześć i dobra. Jeśli tego nie zrobią, Bóg o tym pomyśli”. *
To wielka prawda. Trzeba stać się dzieckiem Bożym, być pierwszym w uniżeniu i miłosierdziu oraz modlić się o nawrócenie nieprzyjaciół... APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 3 cz. 4 str. 95 Vox Domini. „W ogrodzie Marii z Magdali”.
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1126
Parlament w Szwecji przyjął ustawę: geje i lesbijki mogą już zawierać związki małżeńskie...także w kościele luterańskim, a w „Super Stacji” pokazano filmik, gdzie Robert Biedroń jako kapłan dawał ślub takiej parze. Tego zachowania bronił red. Piotr Szumlewicz z Instytutu Wydawniczego do którego napisałem:
<< Wygląda Pan na człowieka normalnego i trzeźwego, a instytucja w której Pan działa szczyci się walką z każdym przejawem dyskryminacji. Ciekawe, co powiedzielibyście razem z naczelnym gejem RP, gdybym zrobiłbym filmik szydzący ze „spółkujących inaczej”?
Pan wówczas pierwszy stwierdziłby, że to jest podłe i niegodne, a zaleca wyrywanie się z wszelkich ludzkich ograniczeń...nie mówię, że z trzymania się Prawa Bożego! >>
Syn premiera wplątał się w działalność zorganizowanej grupy przestępczej i przeszkodził tatusiowi w walce z nepotyzmem. W „Uwadze” był program o samowoli budowlanej księdza Piotra Natanka. Wizja religijna wizją, ale prawo trzeba przestrzegać.
Dzisiaj prorok Ezechiel upadł na twarz, bo ujrzał chwałę Pana: „coś, co miało wygląd szafiru, a kształt tronu, a na nim jakby zarys postaci człowieka /../ a wokół niego promieniował blask. Jak pojawienie się tęczy”.
Komunia św. pękła na pół i zgięła się w różnych częściach. To oznacza wielkie cierpienie i tak się stało, ponieważ wiele czasu zajęło pisanie listów w obronie wiary.
Dzisiaj rozmawiałem też z „katolikiem”, którego spotkałem pod supermarketem "Tesco".
- Jak zdrowie doktorze?
- Ważne jest zdrowie duszy, bo nasze ciała wkrótce odpadną (jesteśmy starzy).
- Właśnie wczoraj ksiądz mówił o tym na kazaniu, a to po rusku: „z p... wyszoł i w p... poszoł"!
- To brzydka gra słówek mówiąca, że: „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.
- Wciąż trwa „taca gospodarcza”, a przecież wszystko wykonane...?
- Nie wie pan, że trzeba spłacić pożyczki i wykonać jeszcze ogrzewanie kościoła.
- No tak, ale kapłani...
- Pan jest katolikiem, a ja słyszę czarownicę Joannę Senyszyn, która twierdzi, że najważniejszą częścią Mszy św. jest taca. Pan ma serce zamknięte na Boga, chwali śmierć nagłą i w głowie ma złych kapłanów. Gdzie Pan trafi po śmierci? Już niedługo dowie się pan, że Bóg Jest.
Napisałem do redakcji „Wysokich obcasów”, gdzie dano art. o Agnieszcze „niepokalanie poczętej” czyli z In vitro. Dwóch Michałów (dziennikarzy) nie wie, co to oznacza. Przesłałem im art. Dariusza Kowalczyka SJ (wykładowca teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie): „Życie w zamrażarce” z ostatniego „Idziemy”. To bój duchowy gigantów w którym byłem tylko giermkiem. Autor zbił ich poglądy:
„Gdyby taki facet w sukience" - Jan Paweł II lub Benedykt XVI - stanął przed pierwszym polskim dzieckiem z próbówki to powiedziałby, że każde życie jest święte /../ Dlatego Kościół broni prawa do życia dziecka poczętego nawet z przemocy.
Trzeba jednak odróżnić godność ludzkiego życia od okoliczności, które doprowadzają do jego pojawienia się. /../ Żaden zatem „facet w sukience" nie powie pani Agnieszce, że nie ma prawa żyć. /../ Dziecko poczęte „z probówki" nie jest niczemu winne /../ Kościół mówi, że grzechem jest sztuczne produkowanie ludzkich embrionów, które podlegają potem różnym manipulacjom, są niszczone lub zamrażane".
Pokazano budowę muru berlińskiego ze zbrodniczym rozdzieleniem ludzi i zabijaniem uciekających z raju na ziemi. Wrócił handel dopalaczami, a w ręku znalazły się „Fakty i mity” Romana Kotlińskiego, który ubolewa nad pazernością księży, a w oświadczeniu majątkowym ma kilka milionów („dorobił się” na napisaniu książki: „Byłem księdzem”).
Z TV Trwam płynęła relacja o ludobójstwie w Katyniu („Katyń 1940: pamiętamy”), ale psuto obraz!
Napisałem do tyg. „Idziemy”, bo na swoich łamach goszczą moich kolegów, którzy stanęli po stronie psychiatry powalającego krzyż Pana Jezusa. W naszym miesięczniku przeznaczonym dla lekarzy z OIL w W-wie („Puls” z maja 2012) dali pean ku czci masonerii (art.: „Szkoła bezkonfliktowego różnienia się” red. Janiny Jankowskiej).
To faryzeizm, bo wszystkie nadzwyczajne zjazdy zaczynają się od Mszy św., lubią też zdjęcia z kapłanami i całowanie sztandaru izbowego („wierność” etyce lekarskiej).
Trafiłem też na art. Magdaleny Środy: „Mucha też człowiek” (www.gazetawyborcza.pl) broniący „zwierzątka”, a przy okazji uderzający w wiarę: "Tak jak wielu wierzy w to, że Trójca Święta naprawdę istnieje, tak nie widzę powodów, by nie uwierzyć, że istnieje również wędrówka dusz i każdy z nas odradza się na nowo w innej, niekoniecznie ludzkiej, choć żywej postaci”.
Pani Profesor!
<< Bardzo proszę, aby nie szydziła Pani z wiary w Boga Objawionego. Trójca Święta nie jest żadną tajemnicą: to Bóg Ojciec, Pana Jezus i Duch Święty. Proszę nie porównywać naszej wiary z „wędrówką dusz”, bo nie ma czegoś takiego. Na Pani stanowisku nie jest potrzebne takie popisywanie się...
Dalej zakłada Pani głupio, że świat zwierzęcy jest równy człowiekowi, bo „jeż, pies i komar też są dziećmi bożymi” i miesza Pani do tego Kościół Święty. To już choroba albo uwiedzenie szatańskie.
Przyroda jest cudem stworzenia, ale tylko człowiek ma nieśmiertelną duszę. Szyderczo zrównuje Pani obronę życia ludzi z istotami, które Bóg dał nam jako „towarzyszy” zesłania z Miłości. Człowiek powinien wiedzieć jak współżyć z przyrodą. Proszę się nawrócić, bo nie zostanie Pani nawet motylkiem, który z Woli Boga żyje tylko dobę... >>
Do dzisiejszej intencji doszedłem z kłopotami, ale zdziwiłem się czytając jeszcze raz Ewangelię, gdzie Pan Jezus zalecił uczniom dokonanie należnej opłaty "skarbowej", którą wyjęto z pyszczka złowionej ryby, aby nie dawać „powodu do zgorszenia”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1094
Siedziałem w nocy, a o 6.30 wiedziałem, że mam być na pierwszej Mszy świętej. Zapytasz, skąd wiem, że ten odczyt jest prawidłowy? Tej pewności nie można przekazać, ale faktem jest czas przebudzenia oraz pokój i radość z zaproszenia do kościoła...
Podczas wchodzenia do Domu Pana usłyszałem słowa pieśni: „Kiedy ranne wstają zorze /../ bądź pochwalon Boże wielki /../”, a serce zalała bliskość Pana. Na długiej komży ministranta ujrzałem cień figurki Pana Jezusa na krzyżu, która powiększyła się i wypiękniała. Ile możliwości pocieszania ma Stwórca.
Przypominają się ostatnie wołania proroka od Boga: „Rozlegną się stamtąd hymny pochwalne i głosy pełne radości. Pomnożę ich /../ przysporzę im chwały /../ Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem". Jr 30
Nasz Bóg umiłował Izrael i wszystko, co obiecał spełnił: „Przyozdobisz się znów swymi bębenkami i wyjdziesz wśród tańców pełnych wesela. Będziesz znów sadzić winnice /../ weselcie się pierwszym wśród narodów!”. Jr 31
Komunia św. ułożyła się w formie laurki (zawinięcie brzegów w dwie różne strony). Nie wiem co to oznacza, ale lubię ten znak („wyróżnienie? obdarowanie?”).
W domu trafiłem na przekaz papieża z Watykanu i otrzymałem błogosławieństwo z życzeniem szczęśliwej niedzieli. Jakiś wierny o mocnym głosie krzyczał, a lud wiwatował i skandował: „Tu jest Polska”.
Pokój jest darem w naczyniu glinianym. Późnym wieczorem w drzwiach stanęła osoba przykra, a ja zamknąłem przed nią drzwi. Serce zalała rozterka, bo dzisiaj Pan zalecał: „Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. /../ Bądźcie więc naśladowcami Boga /../”. Ef 4
Kilka razy wspomogliśmy ją, a teraz trzeba uciekać. Ja chciałbym pomóc jej z serca, bo: „Mąż sprawiedliwy obdarza ubogich./../ Dobrze się wiedzie człowiekowi, który /../ Rozdaje i obdarza ubogich”. Ps. 112 Dowiem się o jej sytuacji, a Pan sprawi, że wspomożemy ją anonimowo...
APEL
- 11.08.2012(s) ZA ŚWIADOMYCH ZIEMSKIEGO WYGNANIA
- 10.08.2012(pt) ZA ZJEDNAYCH Z SERCEM PANA JEZUSA
- 09.08.2012(c) ZA CIERPIĄCYCH Z POWODU WIARY
- 08.08.2012(ś) ZA BRONIĄCYCH NIEWINNYCH
- 07.08.2012(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH POMOCY BOGA
- 06.08.2012(p) ZA KLĘKAJĄCYCH PRZED WŁADZĄ
- 05.08.2012(n) ZA TKWIĄCYCH W EGIPSKICH CIEMNOŚCIACH
- 04.08.2012(s) ZA OFIARY ZAMORDYZMU
- 03.08.2012(pt) ZA LEKCEWAŻONYCH PRZEZ NIEDOWIARKÓW
- 02.08.2012(c) ZA DUSZE KAPŁANÓW Z MOJEGO ŻYCIA