- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1076
Znowu obudzono na roraty z Nieba (6.02) aż zacząłem śpiewać: „Ledwie oczy przetrzeć zdołam wnet do swego Pana wołam”. Tak jest naprawdę, bo zacząłem prosić: „Panie! ocal nas! Panie! ocal nas!!”.
Wyszedłem w wielkim smutku, bo napłynęła postać Pana Jezusa, a serce zalało Jego osamotnienie, śledzenie i zbrodnicze zarzuty. Zbawiciel w czasie głoszenia Dobrej Nowiny o Królestwie Niebieskim nie miał domu i w wielu miejscach był przeganiany.
Spotkałem kobietę, która poprosiła o zapalenie jej lampki. W ten sposób powinniśmy iść do kościoła ...niech wyglądający przez okna zobaczą tych, którzy oczekują na przyjście Pana Jezusa. Tak bogate miasto, obdarowane przez Boga i niewdzięczność. Większość tych ludzi uważa, że dorobiła się dzięki własnej zapobiegliwości.
Za chwilkę kapłan powie, że garstka przybywa wiernie w oczekiwaniu na nadejście Pana Jezusa, a siostra organistka właśnie zaśpiewała: „Przyjdź Panie Jezu świat na Ciebie czeka, Twoje Królestwo jeszcze nie spełnione /../ bez Ciebie zginie świat”...
Te rozproszenia były od złego, który nienawidzi Matki Bożej i przychodzących wiernie na roraty, ale „jeżeli nie ja to kto?”. Właśnie spotkałem znajomą w „wieku odlotowym”, która miała zapał tylko na kilka nabożeństw. Nic jej nie brakuje, ale biegnie „do pracy”. W ten sposób ma wymówkę...
Św. Hostia zwinęła się jak zawiniątko („dar”). Siostra śpiewała: „Pan Bóg przyjdzie z wielka mocą”, a ja trzymałem zapaloną gromnicę. Serce zalała obecność Boga, który mnie dotknął z pragnieniem powrotu do Nieba. Tego nie można przekazać i opisać.
Odeszło kuszenie: rozproszenia, złe myśli, „przygotowywanie się” do spotkania z Nieświętą Inkwizycją w Izbie Lekarskiej. Wróciła moc i pisałem przez wiele godzin.
Na spacerze napłynęła bliskość JP II aż śpiewałem z góralami: „życzymy...życzymy i zdrowia i szczęścia i błogosławieństwa przez Serce Maryi. Niech miłość i pokój w sercu twym gości. Niech ci nie zabraknie ludzkiej życzliwości...”.
Moje serce zalało poczucie niebiańskiej szczęśliwości. Z Nieba zakreślono krąg: ja - JPII - Matka Boża - ja! To wielkie pocieszenie na tym zesłaniu... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1048
Dzisiejsze spotkanie z Matką Bożą przebiegało w pustce. W Dobrej Nowinie czytano rodowód Pana Jezusa. Po powrocie do domu spotkała mnie niespodzianka, bo musimy jechać do notariusza.
Wcześniej śmiałem się, że w spadku otrzymałem „nic” od którego trzeba płacić podatek i to się potwierdziło. Okazało się, że ściśle tajne papiery nie miały tytułu: „akt własności”, bo rodzice nie przykładali wagi do takich głupstw.
Nagle widzisz zachłanność rodziny, której serca są przy marności oraz „przebiegłość” w przywłaszczaniu majątku. Trzymasz „papiery”, które nic nie oznaczają, stajesz się właścicielem i „rządzisz”. Główna „właścicielka” aż rozchorowała się.
Nie wiadomo co z tego wyjdzie, bo zapobiegliwi członkowie rodziny inwestowali nadaremnie. Jeden ze spadkobierców sprzedał nawet swój dom i wyremontował niczyje pomieszczenia!
Tak jest, gdy czynisz wszystko w skrytości i bez modlitwy, a wówczas przeważa pogańskie podejście do posiadania. Nawet wymyśliłem przekleństwo: „A! żeby cię spadek spotkał”!
Sikorski prosił tow. Ławrowa o zwrot wraku naszego samolotu Tu-154. Nie wiadomo ile w tym naiwności, bo wrak ma wrócić jak najszybciej. Cóż można zaplanować.
Czekam na zreperowanie drukarki. Nawet poszeleściłem mechanikowi „setką”, ale powiedział, że lepiej szeleszczą dwie.
Na „Poletku Pana P.” przechodzący przemianę duchową poseł Janusz dał link: "Septalog", który skomentowałem, że nigdzie nie dojdzie ze swoimi „przykazaniami” opuszczając najważniejsze.
<< Sami siebie nie możemy zmienić i Pan dobrze wie o tym, bo przez pewien czas udawał Pan katolika. Wskazałem na jego błędy, bo śmierć ciała kojarzy z nicością, zaleca „nie napuszczanie”, a nazwisko „Kaczyński” wymienił 6 x! Dalej prosił, aby ludzi nie stygmatyzować.
Zaznaczyłem, że nie wolno szerzyć oszołomstwa i zaleciłem, aby sprzedał wszystko i rozdał biednym, ale nie uczyni tego, bo konta ma wyczyszczone. Zaleciłem, aby zmienił nazwę bloga na "Ugorek Pana P.", bo nadzieja na jego przemianę jest płonna.>>
W TVN 24 red. Terlikowski uparł się nawrócić „Stokrotkę”, która głośno krzyczała, że nie chce jego słuchać, a sama go zaprosiła. Próbował też obudzić sumienie rozsierdzonego posła Stefana, który jako katolik nie widzi nic złego w zabijaniu dzieci szczególnej troski. Sam wiesz, co usłyszał...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1148
Wychodzę na Mszę św., a serce śpiewa: „nie opuszczaj nas, nie opuszczaj nas, Matko Najświętsza nie opuszczaj nas”. Dobrze, że pojechałem samochodem, bo po drodze zabrałem dwie spóźnione parafianki, które nie mogły iść (ślizgawica).
Wczoraj na roratach siostra śpiewała o Matce Bożej, aby była blisko nas, gdy się błąkamy w ciemności. Poprosiłem bogatą, która mieszka obok kościoła, aby przychodziła z gromnicą, bo później Matka przyjdzie do niej w godzinie śmierci ze Światłością Niebiańską oraz śpiewającymi Aniołami... Nie zazna wówczas lęku, a nawet będzie miała radość z umierania!
To zawołanie okaże się słuszne, ponieważ po powrocie z kościoła dojdzie do „dyskusji”. Żona była jeszcze napięta po wczorajszej awarii i nie rozumie mojego zatroskania duchowego, bo od lat walczę o wodę święconą. To zajście wyjaśniło załamanie się św. Hostii (przelotne cierpienie).
Przypomniały się Słowa Pana Jezusa, które mówił w nocy do Marii Valtorty; „Matka chciała ciebie i dałem cię Jej. Raczej: zaniosłem cię Jej. /../ Ja daję ci do niesienia krzyż i układam cię na krzyżu. Mama natomiast niesie cię lub stoi pod krzyżem, aby cię przytulić do Swego Serca, które potrafi tylko kochać. Kto przy niej umiera, ten słyszy jedynie głosy chórów anielskich /../ nie widzi ciemności, lecz słodkie promienie Gwiazdy Zarannej. Nie zna przerażenia”.*
W telewizji pokazano bunkry p. atomowe w których towarzysze mieli przetrwać wojnę...zobacz wiarę w opiekę własną. Wyobraź sobie to ocalenie: siedzisz w bunkrze, nad tobą wszystko zrównane z ziemią, ale na biurku masz czerwony telefon.
Jak odczytałem intencję? Rano śpiewałem prośbę do Matki Bożej, a teraz przed wyjściem na roraty z radia padły słowa z katedry Opieki NMP... APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 4 cz. 5 str. 246-247
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1015
Prosiłem Pana, aby uchronił żonę od kłopotów z mojego powodu. Tacy jak ja, oddani całkowicie Bogu powinni żyć sami. Obrona wiary to narażanie się aż do utraty życia: zabijają nas na różne sposoby.
Wyraźnie zaczęto podsuwać mi miłe panie. To zaczyna się od niewinnego zagadywania. Cóż będę tłumaczył, przecież każdy wie jak wpadła Sawicka. Pan Jezus radzi, aby w takich wypadkach tłumić pokusę w zarodku.
Powiedziałem tej pani, aby nie kręciła się przy mnie, bo jako „szpieg” jestem obserwowany i będzie miała kłopoty. Później kilka razy ostentacyjnie uciekałem przed nią...
Zakład wodociągów wymienił w bloku wodomierz, a żona zwaliła na mnie odpowiedzialność za awarię spłuczki i piecyka gazowego. Ja to wszystko zniosłem jako doświadczenie życiowe, a nawet małą próbę.
Przypomniał się staruszek, którego żona wyszła wyrzucić śmierci. Porwana przez zwyrodnialców została wrzucona do pustego grobu, a jego oskarżono o morderstwo. Zmarł w zgryzocie. Ilu niesłusznie siedzi z tego powodu w więzieniu. To wielkie cierpienie.
Trafiłem na spotkanie z Matką Bożą, ale trwały rozproszenia. Na szczycie bałaganu kapłan poprosił, abym dzisiaj jeździł z nim, bo spowiada w terenie. Kiedyś zadeklarowałem podwiezienie do umierającego z Najśw. Sakramentem (w szczególnej sytuacji)...
W drodze z kościoła zawołałem o pomoc do św. Józefa i faktycznie nadeszła. Później poszedłem podziękować, ale usunięto figurę tego ziemskiego ojca Pana Jezusa.
Wielki smutek, bo na Mszy św. kilka osób, a tak bogate miasto. Jakże zrozumiałe jest cierpienie Pana Jezusa, którego nawet swoi nie przyjmowali, a poprzednika zabili: „nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.".
Przepłynęły „moje winy”:
- dintojra za obronę krzyża powalonego przez kolegę
- po proteście przeciwko art. „Narodzenie Bachora” w "Faktach i mitach" przy mojej stronie internetowej dano nazwisko, a licznik wejść zepsuto
- obecna awaria naszego piecyka spowodowana przez Zakład Wodociągów (wymienili licznik w bloku i włączyli nagły dopływ wody, a trzeba to czynić z małym ciśnieniem).
Komunia św. ułożyła się w postaci zawiniątka ("dar"). Wróciła moc, a moje smutne serce zostało odmienione. Na ten moment św. Paweł powie Flp 4, 4-7:
Bracia: „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1089
Msza św. poranna...od ołtarza płynie słowo: "Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię w tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz”. Iz 48, 17-19
Pan Jezus dodatkowo wskazał, że jesteśmy jak nierozumne dzieci, bo nie potrafimy rozpoznać we wszystkim Mądrości Bożej. Mt 11, 16-19
Po Komunii św. chwyciłem twarz w dłonie, łzy cisnęły się do oczu, a serce doznało uniesienia, bo siostra śpiewała: „Pan blisko jest”. Faktycznie znalazłem się w Królestwie Niebieskim, które jest w nas!.
Pech, bo ponownie pękła podeszwa reklamowanych już butów zimowych. Ile przygotowań, wysiłku i kosztów sprawia dbałość o ciało fizyczne, ale większość gwiżdże na duszę...
Pod nasze okna podjechało pogotowie wodociągowe: wymieniono licznik wody doprowadzanej do bloku. Na ziemi trwa bylejakość, nie przestrzega się procedur i „naprawa” uszkodziła automat spłuczki oraz piecyk gazowy w naszym lokalu.
Zatkano sitko licznika wewnętrznego wody, a za niego odpowiada spółdzielnia. Jeden psuje, a drugi reperuje. W złości zacząłem szukać pomocy, bo zostaliśmy bez ciepłej wody.
Hydraulik nabrudził, a pan z serwisu przyjechał - po modlitwie i prośbach do św. Józefa - następnego dnia. Posprzątałem i poszedłem na Msze św. wieczorną.
Ogarnij to wielkie cierpienie: od Czarnobyla poprzez ewakuację ludzi z podmytej kamienicy w W-wie (budowa metra) do uszkodzenia protezy nogi...
Kto miał nawracające awarie ten wie. Tutaj mam tylko namiastkę tej udręki, bo hydraulik musi dodatkowo wymienić przewód wodny, a mechanik nie zauważył wycieku z turbinki piecyka... APEL
- 13.12.2012(c) ZA BARBARZYŃCÓW RZĄDZĄCYCH MOJĄ OJCZYZNĄ
- 12.12.2012(ś) ZA DEPCZĄCYCH PRAWO BOŻE
- 11.12.2012(w) ZA ZATROSKANYCH O BLISKICH
- 10.12.2012(p) ZA OFIARY NIESZCZĘŚCIA
- 09.12.2012(n) ZA WIERNYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ SAKRAMENTU POJEDNANIA
- 08.12.2012(s) ZA BŁOGOSŁAWIĄCYCH BOGA
- 07.12.2012(pt) ZA SIEWCÓW ŚMIERCI
- 06.12.2012(c) ZA SKORYCH DO GNIEWU
- 05.12.2012(ś) ZA CZCICIELI MATKI BOŻEJ
- 04.12.2012(w) ZA CZEKAJĄCYCH NA ROZPRAWĘ