Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

13.08.2009(c) ZA SZERZĄCYCH ROZWIĄZŁOŚĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 sierpień 2009
Odsłon: 1484

motto: "i spraw, abyśmy nie ulegli pokusie”. Modlitwa Pańska

„prawdziwa cnota propozycji (kuszenia) się nie boi”? „Wprost”.

    Mam kupić „Wprost”. Opieram się, bo szkoda pieniędzy, ale Pan każe to sługa musi. Natychmiast szukam powodu zakupu…jest! To artykuły szerzące rozwiązłość seksualną. Na mszy porannej napłynęło, aby wskazać grzeszność od strony demona Melida, który jest specjalistą od aktów nieczystych.

Wstęp.

   Melid był Cherubinem. W Królestwie Niebieskim wywiązała się straszliwa walka pomiędzy podzielonymi zastępami anielskimi. Lucyfer i jego zwolennicy zbuntowali się przeciwko uczczeniu Jezusa, Syna Boga, a zarazem człowieka. Pokonani przez Św. Michała Archanioła (mam duży kult) znaleźli się w piekielnej otchłani. A liczba ich to „legion”.

    Melid stał się urzędnikiem Szatana. Wielka jest jego nienawiść do Boga i do ludzi, którzy - mimo grzeszenia - mogą się zbawić. W piekle istnieje hierarchia i najpotężniejszymi są demony nakłaniające do nieczystości seksualnej. Proszę zrozumieć, że to istoty o niezwykłej inteligencji znające nasze pragnienia (wiem to). Do rzeczy.

Wprost

   „Jak uniknąć niemoralnych propozycji” Hanny Samson. To instruktaż podrywania z wymienieniem speców od tego niecnego procederu i ich chwaleniem. Krótko mówiąc; trzeba się puszczać, ponieważ „grozi nam stagnacja i nuda (…)”.

Melid

   „Za pomocą nieczystych pożądań zaciemniamy wasz rozum. Najlepszym sposobem jest chwyt „sercowy”, a haczyk „miłość”. Wszyscy więzieni w otchłani piekielnej, znajdują się tam przez "nieczystość”.

Wprost

   „Sygnały żądzy(…)”…świetne zdanie; „(…) Kobieta, która upatrzyła sobie ofiarę, nagle dziecinnieje (…)”. To obraz Ewy w Raju.

Melid

   „Wypaczam w ich umysłach przykazania (…) w ich wyobraźni, sprawiam, że patrzą na powściągliwość seksualną, jak na coś niewykonalnego (..) podsuwam im następnie różnorakie pokusy, a zależności od tego czy jest to kobieta, czy mężczyzna, od ich wieku oraz okoliczności w których się znajdują”.

Wprost

   „Kierunki pod specjalnym nadzorem' czyli, gdzie są gniazda rozpusty i jej charakter (ze zdjęciem dziwy sfotografowanej od dołu)…aż prosi się Wojewódzki; „mogłaś przyjść bez majtek” do Tuskówny!

Melid

    „Wszyscy oni znajdują się w mojej sieci, ale nie zdają sobie z tego sprawy, bowiem są omamieni nieczystymi przyjemnościami. Dostrzegą sieć, kiedy będzie już za późno. W piekle przebywają teraz najpiękniejsze kobiety świata, te które podczas swego ziemskiego życia posługiwały się swoją fizyczną urodą w celu uwodzenia mężczyzn. Ja oddalam od nich myśli (o śmierci i prochu), które mogłyby odłączyć je ode mnie. Podobnie wykorzystuję tych, którzy znajdują upojenie w tańcu, balach i dyskotekach”.

Wprost

  „Jak mądrze pozwolić się wyrwać z domu” z radami mającymi utrudnić puszczanie się partnera życiowego.

Melid.

   „Ile razy udaje mi się - przez różne podstępy - osłabić uczucia panujące pomiędzy małżonkami i skierować serce mężczyzny ku innej, zamężnej kobiecie, albo też lepiej - serce kobiety ku innemu, też żonatemu mężczyźnie. Tak doprowadzam małżonków do prawnych rozwodów i separacji, zabijając po drodze naturalną miłość rodziców do dzieci. Przekonuję ludzi, że separacja małżeńska tylko dawniej była uważana za coś złego, ponieważ sercem nie można rządzić (wolność)".

Wprost

„Siedem warunków" (…) udanej zdrady.

„Jak (…) higienicznie zakończyć (…) zdradę". Tutaj już Melid jest niepotrzebny, bo to idiotyzmy z których najmniejszy z najmniejszych demonów chichocze.

Jeszcze ważne opinie o seksie;

1. dziadka Kutza, który chwali PRL, ale przyznaje, że miał w tamtym czasie kłopoty z prezerwatywami i „odkrywa”, że przerywał

2. Tyszkiewicz zaleca odwożenie cudzej żony pod jej dom…

3. i towarzysz Miller „nie ważne jak mężczyzna zaczyna”…

Wprost dalej...

„Jak rozpoznać, że twój partner cię zdradza. Melid znowu niepotrzebny, bo teraz zbiera owoce rad.

„Słownik romansowy” naprawdę trzeba być pukniętym na tle seksu.

    „Wierność nie leży w naszej naturze” prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Ekspert od seksu. To najbliższy sercu Melida człowiek, agent wpływu. W tej przegródce tworzący prawo, które sieje nieczystość („postęp cywilizacyjny”) oraz mass-media popychające innych do zła („Wprost”).

Melid przy serca trzyma też - zniewolone żądzą pieniądza i przyjemności cielesnej - prostytutki. „P i e k ł o  jest  o b s z e r n e (…)”…tymi słowami Melid kończy wywiad z egzorcystą ks. Giuseppe Tomasellim (dziennik „Petrus” z listopada 2008).

                                                                                                                                APEL

12.08.2009(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH UMOCNIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 sierpień 2009
Odsłon: 1024

    „Weź kasetę z szuflady”...posłuchałem i teraz płyną słowa pieśni; „Panie!  u m o c n i j  wiarę naszą (…)”.  Ból ścisnął serce i podczas przejazdu do kościoła śpiewałem: „Panie umocnij wiarę naszą”.

    Dzisiaj Bóg pokazał Mojżeszowi ziemię obiecaną, a o nim powiedział, że: "Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani równy we wszystkich znakach i cudach (…) równy mocą ręki i całą wielką grozą (…)"...Pwt 34,1-12

    Łzy zalały oczy, bo to wzór świętości, której pragnę. Nie zrozumie tego pozbawiony łaski („nie pociągnięty przez Boga”). Teraz Pan Jezus (Mt18,15-20) daje zalecenie postępowania, gdy brat zgrzeszy przeciw nam;

    „(…) idź i upomnij go w cztery oczy (…) weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie (…) świadków opierała się cała sprawa (…) donieś do Kościoła. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik(…)”.

      Dalej o proszeniu Boga Ojca; „(…) gdzie są dwaj albo trzej zebrani w Imię Moje, tam jestem pośród nich(…)”. Mnie jest przykro, ponieważ trudno znaleźć jednego lub dwóch zebranych w Imię Zbawiciela! „Panie spraw, abym spotkał podobnych i poszedł do innych…umocnić ich wiarę”. 

    Św. Hostia odmieniła duszę, która zapragnęła połączenia z Bogiem, bycia tutaj z Panem Jezusem, trwania na adoracji. Falami napływała słodycz i pokój. Serce zalał ból, ale nie w zrozumieniu medycznym (wieńcowy czy z rozpaczy).

    To ból typu miłosnego rozstania, współcierpienia, współczucia. W tym zadziwieniu duchowym trudno wyjść z Domu Boga. Koi sama obecność Pana Jezusa. W takich chwilach modlitwą jest zbolałe serce i łzy.

  Żegna figura przebitego Jezusa i Matka Zbawiciela, Królowa Świata, Niepokalana. Pan zalał mnie znakami dotyczącymi umocnienie;

- National Geographic („Wielkie konstrukcje”); na górze postawiono metalowa wieżę, którą umacniają stalowe liny długości 800 metrów!

- wracają wczorajsze interwencje za słabymi (niesłusznie zwalniana ze stanowiska oraz wyrzucana z domku)

- Świtoń, porażony motocyklista, który chciał eutanazji…pod jego okno zajechali motocykliści, otrzymał wózek i wsparcie duchowe

- zadzwonili z banku z propozycja ubezpieczenia na wypadek śmierci, chorób, zadłużenia  

- włączyłem ładowanie akumulatora w laptopie

- spinka, guzik, gumka, sen i kawa…to wszystko symbole umocnienia

- „patrzył” wizerunek Ducha Świętego

- w R. „Maryja” czytają książkę „Długi marsz”, gdzie uciekinierzy z obozu dobijają do celu, otrzymują pełna opiekę…słabi, podparci kijami.  

     W oddali słychać dzwony kościelne, a moje serce zalało pragnienie przyjęcia Ciała Pana Jezusa. Wymknąłem się z domu i na rowerze zdążyłem na Konsekrację. Dopiero po Św. Hostii zauważyłem, że to dodatkowe umocnienie mojej osoby, ponieważ  dzisiaj pierwszy raz w życiu miałem słabość...z chęcią odejścia z tego świata.

   Ja nigdy nie mam takich pragnień. Ja chcę umrzeć, ale z powodu bólu rozłąki z Panem Jezusem, a nie z niechęci ludzkiej do życia. To pragnienie powrotu do Pana Jezusa i zjednania ze Zbawicielem. Zrozumie to obdarzony moją łaską. Siostra Faustyna wielokrotnie pytała Pana Jezusa, kiedy ja zabierze? Ludzie, albo kochają to życie, albo nie godzą się z dalszym życiem (samobójstwa, eutanazja).

   Po ponownym przyjęciu Świętej Hostii wróciła moc dawania świadectwa, które daje  umocnienie innym. W nocy czytałem („Miłujcie się” 3/2009) orędzie Pana Jezusa, które przekazał  rumuńskiej siostrze zakonnej  adorującej Go w Eucharystii (czas komunistycznych prześladowań). Tam Słowa Pana;

„Bóg jest wypełnieniem życia człowieka (…) pierwszą i nieskończoną Wartością (…). Bóg jest Dobrocią (…) Miłością (…) Wszystkim”.

  Ja wiem, że Pan Bóg to Rzeczywistość, Majestat ze Świętym Imieniem. Jak ja żyłem bez Ojca Prawdziwego. Jak żyją ci, którym jest niepotrzebny? Gdzie szukają umocnienia?

    Na koniec dnia Pan dał dodatkowe wytchnienie; spacer nad rzeką wśród cierpliwych wędkarzy, dostojnie pływających łabędzi oraz ludzi w piwiarni i lodziarni...                     APEL

11.08.2009(w) ZA SKRZYWDZONYCH W MAJESTACIE PRAWA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 sierpień 2009
Odsłon: 788

    Wchodzę do kościoła i trafiam na błogosławieństwo. Łzy zalały oczy, bo właśnie płynie pieśń; „(...) serce wielkie nam daj mężne w walce ze złem (...)". Łzy są wynikiem poczucia obecności Pana Jezusa (po wczorajszej pustce duchowej). Nie wiem dlaczego, ale przepływają ziemskie niesprawiedliwości;

- właśnie zwolniono podejrzanego o udział w bestialskim zamordowaniu syna Olewników („brak dowodów winy")

- młodociani przestępcy wypuszczani przez sądy

- wczoraj pokazywali gang terroryzujący wieś (podpalają, zakłócają pokój ludzi, budzą lęk w nocy)...aż prosi się tam inna banda (broniąca swoich)

- moja sprawa; sąd nie zwrócił uwagi na łamanie prawa

- stan wojenny, ofiary

- „jednomyślność" sądów, psychiatrów, urzędników, stróżów prawa... jednym słowem; PRL

- naród czeczeński i gruziński sprowokowany do wojny z Goliatem.

- „zamknięto" usta kabaretowi Rewińskiego (ile ma dywizji?).

   Przeoczyłem czytania, ale dotarł Psalm 119(118) o doskonałości prawa Bożego; „(...) Szczęśliwi, (...) którzy postępują według Prawa Pańskiego (...) dałeś swoje przykazania, by pilnie ich przestrzegano (...) naucz mnie, Panie drogi Twoich ustaw, bym strzegł ich aż do końca (...) Pouczaj (...) Prowadź (...)"...

    Po Eucharystii pokój i słodycz zalały duszę. Jak ludzie żyją bez Boga? Przepływa Zachód, a także moje otoczenie. Ludzkość szuka szczęścia i wydaje na to  wiele pieniędzy (wczasy w Egipcie), a nie chce go za darmo! Piszę, a wyłania się intencja modlitewna dnia; za skrzywdzonych w majestacie prawa.

    Kończę ten zapis, a w TV Trwam w programie „Po stronie prawdy" 2.5 tysiąca właścicieli zakupionych działek...od 20 lat nie może ich zagospodarować. Inni nie mogą wygrać z budowniczymi drogi przez osiedle, która sprawiła, że ich domy są zalewane. W Gdyni wielkie osiedle walczy z hodowlą lisów. Znowu strażnicy miejscy szarpią się z handlarzami.

   Pan sprawił, ze trafiłem na dwa reportaże w których zgodnie z prawem; usunięto kobietę ze stanowiska, a inną pozbawiono zamieszkania (zabito okna i zdarto dach). Napisałem listy do przedstawicieli władz, na dwóch końcach Polski, a dopiero teraz wyjaśniają to słowa w/w psalmu, które wpadły w duszę,

   Ktoś zapyta: co wspólnego ma wiara w Boga z władzą (dodam „ludową")? A to, że Bóg dał nam Przykazania, które są aktualne, bo kradzież kojarzy się z zabraniem portfela, a przekręty prezydenta Sopotu, usunięcie ze stanowiska oraz zabranie dachu nad głową...to nic takiego.

   Nie wiedziałem, że psalm o Doskonałości Prawa Bożego ma aż 176 wersów, a na mszy śpiewano tylko osiem!

17. „Czyń dobrze słudze swojemu, aby żył i przestrzegał słów Twoich"

18. "Otwórz moje oczy, abym ujrzał dziwy Twojego Prawa". Niedługo zostaniemy rozliczeni, bo nasz Ojciec ma czas. Wszystkiego dowiecie się po śmierci, ale będzie za późno.

33. „Naucz mnie, Panie drogi Twoich ustaw, bym strzegł ich aż do końca"

34. „Pouczaj mnie, bym Prawa Twego przestrzegał, a zachowywał je całym sercem".

   W pismach podkreśliłem, że władza jest służbą, a "Panowie jako słudzy wielu macie obowiązek strzec prawa, aby nikt go nie łamał". Tutaj dochodzi jeszcze „zachowanie sercem". Pan nasz mówi, że nie tylko litera prawa, ale jeszcze serce.

    Dodatkowo wyjaśniły się czytania;

1 List do Filipian 3, 8-14 „(...) wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieć i (...). Dalej padają słowa o „sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa" oraz „sprawiedliwości pochodzącej od Boga".

Ew. Mt 19, 27-29 to Słowa Pana o nagrodzie za dobrowolne ubóstwo..."(...) każdy stokroć tyle otrzyma. Wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi (...)".

    Pytałem też: co złego Panom uczyniły te kobiety? Dlaczego są taranowane z taką mocą? Zabić okna i zerwać dach na budynku? Jak przejęła ten budynek obecna „właścicielka"? Dlaczego nie bronicie słabych, a nawet samotnej?

    Sami widzicie co z człowiekiem robi żądza władzy zamiast służenie. Po co Wam to było? Czy naprawdę chcecie być ostatnimi? Niedługo zostaniemy rozliczeni, bo nasz Ojciec ma czas. Wszystkiego dowiecie się po śmierci, ale będzie za późno.

                                                                                                                  APEL

10.08.2009(p) ZA ZABIJANYCH PRZEZ JEDZENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 sierpień 2009
Odsłon: 479

   Po Mszy Świętej i przyjęciu Ciała Zbawiciela (zjednany z Bogiem) pragnę, aby to trwało. Sytość duszy odsuwa głód i inne potrzeby ciała fizycznego, a na pewno zachcianki. To pojawia się także po ścisłym poście w intencji pokoju na świecie (środy i piątki).

   To dowodzi, że nie można tylko siłą woli (chodzi o zasadę) pokonać naszego ciała. Jeżeli demon wpędzi kogoś w „apetyt” to jego zguba jest pewna. Bez Pana nie pokonamy pragnień ciała;

-„choroby na prezydenta” u Tuska

- wynoszenia się nad innymi z ich obrażania u Niesiołowskiego

- manipulacji i ośmieszania plotkami przez agentów wpływu

- pragnienia atakowania Kościoła katolickiego przez jego wrogów

- myślenia o przestępstwach w młodocianym, bezkarnym gangu.

    Dzisiaj siadłem do stołu „dla towarzystwa”, a w ten sposób wybrałem stworzenie i przyjemność. Jedzenie w takim momencie sprawia słabość i pozbawia ducha. Stajesz się ociężały, senny, pozbawiony mocy. Po czasie mamy efekty w postaci śmiertelnej otyłości. Odwrotnością jest zjednanie z Ciałem Zbawiciela, które daje moc ciała (mimo głodu). To odwrotność królestwa ziemskiego i Bożego. 

    Dzisiaj, gdy to edytuję (08.12.2019) w TV Style otyła farmaceutka zaczyna odchudzanie na wizji. Znana jest już tragedia red. Tomasza Sekielskiego. Wpisz w wyszukiwarce; otyłość, a dowiesz się co oznacza to zagrożenie na świecie.

   Szkoda, że w bezbożnych mediach nie wolno wymówić słowo post. To wyrzeczenie trzeba przekazać na ręce Matki Bożej np. w intencji pokoju na świecie…

                                                                                                                                  APeeL

09.08.2009(n) ZA ROZUMIEJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 sierpień 2009
Odsłon: 809

    Noc. Siedzimy w ciszy z zabitym 20 lat temu - przez nieznanych sprawców - księdzem Sylwestrem Zychem. Patrzymy sobie w oczy i rozumiemy się bez słów. Po pewnym czasie dołączył do nas ksiądz Jerzy Popiełuszko. Taki jest los sług Pana Jezusa...

    Nie mogłem spać w nocy, a na mszę poranną obudziły mnie nasłane muchy (zobacz ile dobra może uczynić ten zły owad).

    Z Księgi Mądrości (Mdr 3, 1-9) popłynęły słowa o męczennikach: „/../ Zdało się oczom głupich, że pomarli /../”. Mordercy uważają, że zabijając unicestwiają męczennika raz na zawsze, a przecież jego nieśmiertelna dusza jest w ręku Boga.

    Dalej: zaufasz Bogu to spotka cię łaska i miłosierdzie oraz dowiesz się prawdy. To tak dawno, a tak jasne. W serce wpadły też słowa (Ew. J12,24-26): „Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”...

    Jakże jest to proste, ale człowiek cielesny będzie dyskutował, bo to są dwa światy. Każdy z nas ma wolną wolę i może przejść z jednego do drugiego...z ciemności diabelskiej do Światłości Bożej!

    Kapłan podał mi wielką Eucharystię...serce i duszę zalał pokój, a usta niewypowiedziana słodycz. Pragnę tu zostać, gotowy do posługi i posłuszeństwa. Nie ma nic ważniejszego niż Pan Jezus i Jego sprawy. To zrozumie taki jak ja, ale potrzebna jest łaska. To serce w sercu…”Panie! to Ty na mnie spojrzałeś”.

    Napłynęła postać posługującego Janowi Pawłowi II. Cichy, zawsze na drugim planie jak Anioł lub cień, a zarazem obecny przy wszystkich czynnościach...jakby czytał w myślach „swego pana ziemskiego”. Pojawił się także Hindus na kolanach, który w pozycji najwyższej pokory z twarzą w dłoniach czekał na przyjęcie Ciała Zbawiciela z rąk naszego papieża.

    Napisałem o moich przeżyciach do kapłana prof. psychologii, który moje doznania przyjmował jako coś normalnego. Nagle dziwisz się, że jest ktoś, kto podobnie myśli i czyni…rozumiesz go bez słów.

                                                                    Proszę Księdza!

     Naprawdę nie wiem dlaczego los nas połączył? Mógłbym przecież trafić w inne miejsce. Dziwne, bo w ręku znalazło się zdjęcie sł. Bożego ks. Michała Sopoćko. Widzę w tym wszystkim rękę Boga. Mam radość z szerzenia świadectwa wiary, a w ostatnich dniach odkryłem moje posłannictwo; to bronienie Boga i naszej wiary.

    Piszę protesty do różnych „ważniaków” tego świata po których „zostanie niewiele więcej niż szczypta prochu, która spłynie rzekami do morza” (św. Jan Vianney). W ręku stary egz. „Miłujcie się” ze spisanym kazaniem św. Jana Vianneya. Czytam z uśmiechem, bo tam jest, to co głoszę;

1. każdy dzień musimy żyć z Bogiem i dla Boga…to niemożliwe dla ludzi nie pociągniętych przez Jezusa

2. jako lekarz wiem, że zdrowie ciała nie jest najważniejsze (wartość materialna) i wyśmiewam „latanie po doktorach”, bo ciało na nic się nie przyda

3. większość chrześcijan nie wie, że ma duszę i nic dla niej nie czyni…nie wiedzą, że jesteśmy po śmierci i pragną tego życia

4. o wszystkim dowiemy się w godzinie śmierci, ale będzie za późno; ujrzymy swoją nędzę, błyskawicznie zostaniemy zlustrowani w sumieniu i zapis w Księdze Życia

5. zło czynione świadomie zostanie ocenione ze szczególną sprawiedliwością (w tym mass-media)

6. ważne jest zakończenie naszego życia; każdy powinien dążyć do świętości; ”kto we Mnie wierzy ma życie wieczne”...

    15.00 Siostra Faustyna mówi o ubóstwie, o Jezusie ogołoconym ze wszystkiego; nawet na krzyżu nie miał ubrania. Łzy zalały oczy, serce ścisnął ból, ponieważ wiem to. Z tego wynika, że są świadectwa, które będą istniały do końca świata.

    Na roli Bożej ziarno wydaje plon stale i bez końca. Jakby na ten moment w moim ręku znalazł się stary list do o. Jacka Salija, gdzie wskazałem, że nasze prawdziwe ubóstwo rodzi się w sercu, bo można wszystkiego się pozbyć, a później żałować.

    Pan dał jeszcze dwa problemy, które znam i rozumiem bez słów. Właśnie przyszło „Echo” Medziugorje, gdzie;

1. relacja posługującej chorym terminalnie; trzeba przygotować się do śmierci, nie bać się i traktować ją jako przejście do Celu, którym jest Bóg.

2. wywiad z demonem włoskiego egzorcysty ks. Giuseppe Tomasa, (dziennik „Petrus” listopad 2008).

Egzorcysta;

    Melid, wiem że masz potężnych wrogów, Apostołów żyjących w łączności z Bogiem (w tym ja oddany Panu, a dzisiaj dodatkowo czysty). Masz też wielu takich, którzy nie wierzą w twoje istnienie (przeczą istnieniu Piekła), ale żyją w grzechu wg twoich wskazań. Dalej pada pytanie dotyczące wywoływania duchów, bo demony udają zmarłych oraz oszustwa dotyczącego reinkarnacji.

Demon Melid;

    Jeśli wiesz, że to sztuczka, to po co mnie pytasz? Nawet jeśli kłamię, zawsze znajdzie się ktoś, kto mi uwierzy.

Egzorcysta;

    Czego najbardziej boisz się w duszach?

Melid;

    Modlitwy szczególnie do Kobiety, której imienia my demony nigdy nie wypowiadamy oraz unikania złych okazji. Zniewoleni przeze mnie pragną pokus i sami je szukają...

                                                                                                                APEL

 

 

 

  1. 08.08.2009(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH WZMOCNIENIA DUCHOWEGO
  2. 07.08.2009(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH OCZYSZCZENIA
  3. 06.08.2009(c) ZA MORDERCÓW DUCHOWYCH
  4. 05.08.2009(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ ŁASK
  5. 04.08.2009(w) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA NAWIEDZA PAN JEZUS
  6. 03.08.2009(p) ZA WIERNYCH POSŁANNICTWU SWEMU
  7. 02.08.2009(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIEDZĄ, ŻE MAJĄ ANIOŁA STRÓŻA
  8. 01.08.2009(s) ZA WREDNYCH I DUSZE TAKICH
  9. 31.07.2009(pt) ZA WINNYCH SAMYM SOBIE
  10. 30.07.2009(c) ZA OFIARY AGRESJI

Strona 1199 z 2438

  • 1194
  • 1195
  • 1196
  • 1197
  • 1198
  • 1199
  • 1200
  • 1201
  • 1202
  • 1203

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2477  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?