Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.05.2005(s) ZA PRZYCIĄGANYCH PRZEZ ŚWIAT...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 maj 2005
Odsłon: 416

 

    Potworne sny o typie symbolicznym, ale spełnią się w realu...

- mrówki, robale, pająki i komary, które chciałem usunąć specjalnie odkurzaczem (to symbol nawału chorych i spraw, tak będzie właśnie)

- znalazłem się w więzieniu, a później trafię na artykuł o zbrodniach tych miejscach odosobnienia

- jeszcze dom rodzinny, gdzie miałem jechać, ale unicestwił to straszliwy upał!

    Na Mszy świętej porannej moje serce niespodziewanie zalała miłość do Matki Najświętszej. Popłakałem się z  dziękczynieniem. Dalej prorok (Syr 51,12-20) dawał świadectwo swojej wiary...

   "Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. (...) Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę. (...) Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo; ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem".

    To wprost moje doznania, inaczej opisane, a dodatkowo moją tęsknotę duszy koi Eucharystia i wymodlona modlitwa. Zresztą każdy może wołać po swojemu. Nasze ciała przyciąga ziemi, a zwykłe pragnienia symbolizuje dom rodzinny, namiastka prawdziwego domu w Królestwie Bożym. Trudno nawet to sobie wyobrazić, bo widzę cuda nad cudami z ostatnim, którym jest Ciało Duchowe Pana Jezusa (Eucharystia).

     Pan Jezus nie mógł przekonać wierchuszki Świątyni Pańskiej (Ewangelia: Mk 11,27-33), bo "arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi" nie mieli łaski wiary (nie byli zawołani i wybrani). Nie pojmiesz duchowości bez odpowiedniego światła w duszy. Nie mogę tego opisać, bo nie jest to lampa naftowa, żarówka, a nawet światło laserowe czy promienie używane w radiologii.

    Pan Jezus na ich podchwytliwe pytanie odpowiedział pytaniem: "Czy chrzest Janowy pochodził z nieba, czy też od ludzi?" Odpowiedzieli Jezusowi: "Nie wiemy". Jezus im rzekł: "Więc i Ja nie powiem wam, jakim prawem to czynię".

     O 23:00 z krzyżykiem w ręku, który znalazłem w piwnicy  trafiłem na festyn (muzyka, piwo, zabawa na stadionie). Ja w tym czasie krążyłem i odmawiałem modlitwy w intencji tego dnia...

                                                                                                           APeeL

 

 

 

27.05.2005(pt) ZA MĘŻÓW POBOŻNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 maj 2005
Odsłon: 421

 

    Ponownie praca od 7:00 do 18:00...to ewidentne niewolnictwo, które jest wynikiem braku określenia mojej liczby chorych. Pracuję tak w środy i piątki, aby wszystkich załatwić, a ponieważ nadal z rozpędu pościmy - w tych dniach w intencji pokoju na świecie - nie muszę wychodzić na obiad! Praca trwała non stop...nawet kawa była spóźniona, a recepty dla chorych pisałem jeszcze o 17:45! "Panie zmiłuj się nade mną"!

   Jednak największa próba była około 14:00, gdy biegałem za karetką dla ciężko chorego. Pomogła prośba do Matki Bożej, ponieważ właśnie wyjeżdżała karetka, a po moim zatrzymaniu zrobili kółko  wokół przychodni i chorego zabrano.

   Na Mszy świętej wieczornej przysypiałem, a później zjadłem tylko truskawki z serkiem.

Prorok wołał (Syr 44,1.9-13)...

1. o mężach pobożnych, "których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem są ich następcy".

2. oraz o takich po których "nie pozostała pamięć: zginęli, jakby wcale nie istnieli, byli, ale jak gdyby nie byli"...

    Psalmista prosił w Ps 149,1-6.9: "śpiewajmy Panu, bo swój lud miłuje"...

Mamy śpiewać Panu, głosić Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.

(...) Niech imię Jego czczą tańcem, niech grają Mu na bębnie i cytrze.

(...) Niech się święci cieszą (...) chwała Boża niech będzie w ich ustach (...)".

    Pan Jezus wskazał (J 15,16), co wiem dzisiaj (15.02.2023): "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem abyście szli i owoc przynosili". Natomiast w Ewangelii: Mk 11,11-25 po wejściu z Dwunastoma do świątyni "zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię".

   Ponadto zalecił: "Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze". Tak jest naprawdę, ale garstka modli się z wiarą, z serca i z pełnym zawierzeniem...

                                                                                                                   APeeL

 

26.05.2005(c)  ZA MAJĄCYCH KULT DLA CHLEBA ŻYCIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 maj 2005
Odsłon: 410

 

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Boże Ciało

    Dzisiaj będzie masakryczny upał, dobrze, że ze łzami w oczach pobiegłem na Mszę świętą poranną. Od Ołtarza św. padną słowa Mojżesza do ludu (Pwt 8,2-3.14b-16a):

    "Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni (...)". Chodziło o wypróbowanie co jest w ich sercach i co będzie z Jego nakazami, bo "nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale człowiek żyje wszystkim, co pochodzi z ust Pana".

    Następnie będzie mowa o Eucharystii...w tamtych czasach znanej jako "łamanie chleba" na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy (1 Kor 10,16-17). Dla zwykłych wiernych to trudne słowa: "Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?"

   Mnie jest łatwiej, ponieważ moja łaska to mistyka eucharystyczne i dobrze wiem, co to oznacza! Zresztą potwierdza to Sam Pan Jezus (J6, 51-58): "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. (...) Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

   Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. (...)To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali".

   To jest niezrozumiałe, bo ludzie biorą dosłownie: chleb to chleb, a Eucharystia jest Ciałem Duchowym Pana Jezusa. Nie usłyszysz tego w Świątyni Boga Objawionego. Ja otrzymałem to wyjaśnienie po prośbie do Boga Ojca.

    Podczas procesji przy drugim Ołtarzu św. był złamany chleb (na pół), a dla mnie to znak Eucharystii, która często pęka w ustach. Pan Jezus mówi wówczas "My"...będziemy razem razem w czekających mnie cierpieniach.

   Znalazłem miejsce przy sklepie z wentylatorem i zimnym powietrzem, które łagodziło moje ciało! Jakże Dobry jest Najświętszy Tata! To "wyróżnienie" za moją nędzną miłość, niezdarne gadanie o Bogu, Zbawicielu i Matce Bożej.

    Napłynął zarazem obraz kursu w Szczyrku (opłaconym przez kierowniczkę). To była wielka łaska Boga, gdzie jechałem z modlitwą, a na miejscu upiłem się prawie śmiertelnie. Dzisiaj na samo wspomnienie dostaję wstrząsu w sercu i duszy...

                                                                                                              APeeL

 

 

25.05.2005(ś)  ZA PRACUJĄCYCH Z POMOCĄ BOŻĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 maj 2005
Odsłon: 421

 

    W środy i w piątki pracuję od 7:00 do 18:00 i tak jest dzisiaj, ale trafię na straszny nawał chorych. Na Mszy świętej porannej wołałem do Matki Zbawiciela w sprawie wycieczki do Ziemi Świętej, ale wzrok padł dwa razy na wizerunek o. Pio, który nigdy nie opuszczał swojej celi, a zawsze trwał w łączności ze Zbawicielem!

    Jeszcze Karmelici ze zdjęciem w "Super expressie", którzy żyją w odosobnieniu. Nie trzeba szukać Jezusa, ponieważ jest przy każdym z nas. Teraz jest potrzeba bycia tutaj, ponieważ trwają wybory, a ojczyzna potrzebuje wsparcia! Od Ołtarza świętego padną słowa...

Syr 36,1.4-5a.10-17

    "Zmiłuj się nad nami, Panie, Boże wszystkich rzeczy, i spojrzyj, ześlij bojaźń przed Tobą na wszystkie narody, niech Cię uznają, jak my uznaliśmy, że nie ma Boga prócz Ciebie, o Panie!"     Dalej były wołania dotyczące dania znaków narodowi wybranemu, zgromadzenie go i o błogosławieństwo dla Jeruzalem. Dlaczego rządzący moją ojczyzną nie proszą o prowadzenie i błogosławieństwo Boże? Tak jest też obecnie, gdy to przepisuję (15.02.2023 r.), a grozi nam zagłada, bo Apokalipsa nie nadchodzi, ale pędzi!

   Psalmista wołał ode mnie (Ps 79,8-9.11.13): "Okaż nam, Panie, miłosierdzie swoje (...) Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco dla chwały Twojego imienia (...) wyzwól i odpuść nam grzechy przez wzgląd na swoje imię". Mamy tyle Świątyń Boga Objawionego, ale nie widać tam rządzących! Gdzie dojdziesz bez Boga w sprawach codziennych i wiekopomnych?

   Pan Jezus w Ewangelii: Mk 10,32-45 zapowiedział co Go czeka dodając: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym.

    A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu". Dlaczego rządzący nie znają tych zaleceń?

    W przychodni trafiłem na nawał z atakiem nachalnej pielęgniarki - nawet powiedziała, że muszę wypisać leki (dla kogoś)! Zważ że pracujemy wspólnie, inni czekają, a ktoś przyszedł do niej i w sekundzie musi być załatwiony. To dopiero 7:30, a ja pracuję od 8:00! Uciekłem od niej z zawołaniem w sercu " Panie zmiłuj się ".

   Tak jest w takich dniach świąt i przed, a jutro Pan Jezus wychodzi na ulicę! Symbolizuje to Monstrancja - symbol Boskiej Miłości w której jest Duchowe Ciało Pana Jezusa!

                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

24.05.2005(w)  ZA TYCH, KTÓRZY OPIEKUJĄ SIĘ POTRZEBUJĄCYMI...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 maj 2005
Odsłon: 411

  Rano w garażu w ręku znalazł się tyg. "Niedziela" ze zdjęciem matki Teresy z Kalkuty, dwa razy wzrok zatrzymał wizerunek ojca Pio (w domu i kiosku) oraz czytałem o Janie Pawle II i jego wspólnym obiedzie z najbardziej  ubogimi.

    Podczas zapisywania tego świadectwa w telewizji "Planette" pokażą "sieroty po PGR-ach" i to samo będzie w "Gazecie wyborczej". Zarazem w modlitwie wołałem do Matki Bożej Pokoju oraz Ubogich. Przypomniał się Caritas w naszej parafii.

    W książce telefonicznej trafiłem na telefony do ośrodków opiekuńczych, a w ręku znalazło się pismo "Samarytanin" z informacją o parafialnym domu opieki (reklama i ogłoszenie), ale chodziło o słowo samarytanin!

   Jeszcze bardziej zostałem zadziwiony świadectwem ofiary w radio Maryja o lekarzu Samarytaninie z obozu faszystowskiego. Dowiedziałem się, że Boże Ciało jest dniem opiekunek, a na ich chrzcie jest matka ziemska, a nad wszystkimi matkami Matka Jezusa.

   W ręku znalazła się kartka z trzema telefonami do takich pań (współpracujemy na co dzień). Wczoraj były u mnie dwie żony opiekujące chorymi mężami (niesprawnymi) i odwrotnie, bo przybył mąż opiekujący się żoną! 

    Tak właśnie "m ó w i ą  z nieba", a to tylko migawki, ponieważ nie mam czasu i środków, aby rejestrować wszystkie zdarzenia! Na tym tle widzisz łaskę - dar bycia lekarzem, pielęgniarką, siostrą PCK, opiekunką... Ile wśród tych ludzi jest mylących powołanie czyli "pracujących" zamiast  służenia z miłością!

    Na Mszy św. padną słowa (Syr 35, 1-12)...

"Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki, a kto daje jałmużnę, składa ofiarę uwielbienia. (...) Nie ukazuj się przed Panem z próżnymi rękami (...) Ofiara męża sprawiedliwego jest przyjemna, a pamięć o niej nie pójdzie w zapomnienie".

                                                                                                     APeeL

 

  1. 23.05.2005(p) ZA NAWRACAJĄCYCH SIĘ...
  2. 22.05.2005(n)  ZA ODCHODZĄCYCH...
  3. 21.05.2005(s) ZA OBDAROWUJĄCYCH POTRZEBUJĄCYCH...
  4. 20.05.2005(pt) ZA PRACUJĄCYCH Z MATKĄ NAJŚWIĘTSZĄ
  5. 19.05.2005(c) ZA ODDAJĄCYCH SIĘ MACIERZYŃSKIEJ OPIECE MATKI ZBAWICIELA
  6. 18.05.2005(ś) ZA PRACUJĄCYCH Z JEZUSEM...
  7. 17.05.2005(w)  ZA OGOŁOCONYCH…
  8. 16.05.2005(p) ZA UCZESTNICZĄCYCH W DZIELE ZBAWIANIA...
  9. 15.05.2005(n)  ZA TYCH, KTÓRZY SĄ WDZIĘCZNI ZA OTRZYMANE ŁASKI...
  10. 14.05.2005(s) LOS PADŁ NA MNIE...

Strona 1538 z 2516

  • 1533
  • 1534
  • 1535
  • 1536
  • 1537
  • 1538
  • 1539
  • 1540
  • 1541
  • 1542

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1084

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?