Dzisiaj planowałem trafić do nowego kościoła w Olczy, ale pomyliłem drogę i znalazłem się na Mszy Św. w drewnianym kościółku w Murzasichle z modlącą się młodzieżą. Z tablicy przez kościołem w Poroninie, który jest zawsze zamknięty przepisałem wiersz dziecka z A. Łacińskiej;

    „Ty jesteś tu Panie, Ty jesteś tu! Czuję Ciebie! Czuję, jak Twa ręka prowadzi mnie, bym czynił dobro. Niczego nie musisz mi tłumaczyć, ani wyjaśniać.

   Ja czuję Twą obecność Panie, Ty jesteś jak ogromne słońce, które rozjaśnia świat, drogę mojego życia.

   Panie, czuję Cię w tej wielkiej ciszy, gdyż Ty jesteś tu, gdy biegnę pośród pół w letnim poranku blisko mnie - w ciszy mego serca.

   Już nie jestem smutny Ty jesteś, po prostu Jesteś!"

    Kapłan wskazał, aby w myślach poprosić Matkę Bożą o różne łaski. Ja zawołałem o pomoc w dwóch sprawach, abym nie pił alkoholu oraz stał się małomówny. Tak się stanie na starość...

                                                                                                                           APeeL

    Wieczorem czytałem "Świętokrzyskie Kazania Radiowe”. Nadal mam nadzieję na spowiedź do której mam się przygotować. Dzisiaj, gdy to przepisuję (16.02.2020) muszę stwierdzić, że już wówczas interesowałem się bojem duchowym. Wyznacza go nasze ciało i dusza, królestwo ziemskie z niskimi pobudkami oraz Królestwo Boże (najwyższe wartości).

   Każdy zna zło tego świata; nienawiść, fałsz i obłudę z niesprawiedliwością, ukryte niewolnictwo, kłamstwa z „patrzeniem w oczy” oraz "niewinne", dalej wyrafinowane, bezczelne i zbrodnicze czyny, nędzę i nadmiar dóbr, różnego typu dyskryminację, zniewolenie, przemoc i gwałt, poniżanie i poniewieranie ludzi. a zarazem uprzywilejowanie "wybrańców", itd.

   Kontrastem jest Królestwo Boże, gdzie obowiązuje Prawo (Dekalog), Prawda, Miłość, Sprawiedliwość, Pokój i Wolność. To nie są wartości typu naszego, gdzie pokój to brak wojny, ale o tym dowiem się dopiero po latach. Na tym tle jaśnieją święci, którzy są po to, aby zadziwiać. Mam zapamiętać, że nawet kamień polny może zmienić bieg lawiny

   Koniec wczasów, podenerwowanie, beznadziejna słyszalność Mszy św. radiowej. Spóźniliśmy się na Mszę św. do kościółka (pomyłka w informacji), ale w nagrodę kupiliśmy piękny modlitewnik oraz książkę o o. Pio. Bogu dzięki za to, że w Polsce można to drukować. Ludzie wyrywali sobie z rąk.

   Czy wiesz, że Szatan, upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji podsuwa zwątpienie, kusi także do "dobra", każda metoda jest dobra, aby wyprowadzić duszę na bezdroża duchowe, a nawet na bagna z późniejszym trafieniem do Piekła lub Czyśćca.

   Wielu odpowiada głupio, że ich nie kusi. Nie kusi jeżeli czynią samo zło bluźniąc dodatkowo Bogu Ojcu. Na pewno znasz takich i wiesz, że są hołubieni przez władzę wciąż ludową (nawet w więzieniach mają szacunek). Nie kusi, bo neguję istnienie Boga i zarazem Przeciwnika. Widzą wszystko w poziomie, a trzeba patrzeć z góry od Boga, w tym duchowo...

   Powiesz, że Szatan nie może namawiać do radości. Jest to zawsze radość "śmieszna", a jako przykład było podsuwane w tym czasie życzenia "wesołych świąt" oraz święto halloween.

   On i ja wiemy, że śmierć to przejście duszy do rzeczywistości nadprzyrodzonej...w tym do Królestwa Miłości. Faktycznie jest to czas radości, ale dla większości wielki nietakt (halloween).

   To początek nawrócenia, ja słaby, a moc Bestii okrutna. W śnie miałem cierpienie i szkolenie duchowe, ponieważ napłynęła informacja, że "będę odpowiadał za rzesze wprowadzanych do Nieba". To wielka Tajemnica Ojca, ponieważ faktycznie nad nami toczy się "bój duchowy"...jeden za innych, przecież pokazał to Pan Jezus (Odkupienie).

   Łzy zalały oczy, ponieważ ujrzałem bój duchowy: walka o dusze to walka jednych z a drugich! Przecież to jest pokazane w ziemskich bojach, gdzie jedni giną na frontach, a inni w tym czasie mieli spokojne życie. To także wyłożył Bóg Ojciec....

Szatan i jego wysłannicy sił ciemności...to zguba dusz

Bóg Ojciec i Pan Jezus z powołanymi i wezwanymi...zbawianie dusz wracających do Nieba!

   Podróż powrotna odbyła się szczęśliwie. Na działce nikt nie oberwał wiśni i śliw, słoneczniki pochyliły się, a w domu wszystko było na swoim miejscu. „Panie dlaczego tak dużo dajesz mi na raz?"

    Kupiłem sobie ćwiartkę wódki i wypiłem. Tak podziękowałem?!. Zobacz naszą nędzę, ale od jutra nie piję (sierpień)... 

                                                                                                                  APeeL

                                                                                                     

      Długo szukałem grobu brata ciotecznego. Usiadłem na kamieniu, a w tym czasie napłynęła jego twarz oraz twarz naszej wspólnej babci, a także jego ojca. Zawołałem tylko; „Panie, Ty widziałeś jego udręczenie; nieudane małżeństwa i alkoholizm. Wiesz Panie, że część jego winy spada na jego rodziców. Panie, Ty wiesz lepiej! W tym czasie wzrok przykuł napis na jednym z grobów; "Nic nad Boga".

                                                                                                                                    APeeL

    Z żoną poszliśmy do Chatki Pustelnika - brata Alberta. Nie było już książki dla odwiedzających. Przed trzema laty napisałem tam; „W każdym z nas jest święty należy to tylko obudzić.” Teraz wiem, że jest to prawda, a świętość dotyczy pragnienia naszej duszy, której nic tutaj nie zadowoli.

    Na starość chciałbym mieć taki pokój, w takiej chatce - jak brat Albert. To jest to! Każdy musi zrozumieć, że "potrzeba mało, a nawet nic". Niestety, króluje kult Boryny - trzymać wszystko do końca!

    Napiliśmy się wody ze źródełka. Kupiliśmy pięknego świątka – mnicha, a z Bystrej wyciągnąłem drewnianego delfina i kamyki ("na szczęście"). Po obiedzie w Bukowinie Tatrzańskiej byliśmy na filmie "Objawienie w Fatimie”, a wieczorem poszliśmy na Mszę św. do kościółka Salwatorianów.

   Przed snem dyskutowaliśmy; na co czeka każdy człowiek? Córka zapytała - na co ja czekam? Ja czekam na przyjście mojego Pana. Muszę być gotowy, przepasany, mieć zapaloną lampę, która poprowadzi mnie w ciemności. Po otworzeniu ręki muszę pokazać talent powiększony, który otrzymałem. Nikt z rodziny nie odezwał się…

                                                                                                                             APeeL

    Syn pogniewa! się na nas, bo wczoraj nie wpuszczono go na film od lat 18 („Muchę"), a ma lat 14. Rano zniknął. Wiedział, że wyjeżdżamy na Gubałówkę przez Butorowy Wierch. Nie miał pieniędzy. Wszedł na Gubałówkę...

   Spotkaliśmy go na szlaku - był spragniony (duży upał). Miałem płyn, który wypił jednym tchem. Wszyscy byliśmy szczęśliwi i wstąpiliśmy do kaplicy Matki Bożej Różańcowej.

    Czy nie jest tak też z nami, bo z powodu różnych spraw obrażamy się na Boga Ojca. Ja jestem tego przykładem, bo przez tyle lat żyłem bezbożnie.  Czy nie jest tak w momencie naszego powrotu z tego zesłania ("na swoje"), aby czynic ziemię sobie poddaną. Przy okazji w pocie czoła będziesz orał. 

    Pan wysłuchał wołania pacjentek i nie poszły na marne zamawiane za mnie Msze św. Teraz zbliża się czas mojego powrotu do Boga Ojca…z moim przystąpieniem do Sakramentu Pojednania. Jak wielka będzie wówczas nasza wspólna radość...

   Wielu uważa, że wszystkie religie są przyczyną zła na ziemi. To prawda, bo religią jest też bezbożność, życie tylko tym światem z późniejszym zakopaniem jak zdechłej świni.  

- Jak odróżnić wierzącego od niewierzącego? 

- Człowiek wierzący otrzymał łaskę wiary. Niewierzący nie jest winien, że nie wierzy. Musi tylko otwierać się z dobrą wolą w swoim sercu i cierpliwie czekać na tą łaskę!

- Jak wyrazić krótko naszą wiarę i wiarę?

- „Bóg jest Miłością"!

   Łatwo zrozumiesz na przykładzie. Dyskoteka. W kącie sali siedzi brzydka dziewczyna, ale ona jest bardzo atrakcyjna jako człowiek...ty piękny idziesz do niej i tańczysz z nią...podobnie jak z wszystkimi innymi. Nie z litości, nie dla własnej chwały, że „obtańcujesz brzydkie”, ale robisz to autentycznie z czystej przyjaźni.

   Nagle stwierdzasz, że ta dziewczyna b. dobrze tańczy, jest miła i mądra. Chodzi o to, że głównym celem dyskoteki jest zabawa. Ty masz dar - urodę, który rozdzielasz innym (jako nie twój). Jest to proste i trudne!

   Łatwiej pojmiesz to, gdy zostaniesz szefem dyskoteki - wówczas będziesz cieszył się z takich tancerzy. Jeszcze łatwiej pojmiesz to, gdy będziesz ojcem tej dziewczyny...dalej Ojcem wszystkich dziewczyn, a w końcu Ojcem nas wszystkich!

   Nie ma Boga? Taki mądry jesteś, a nie widzisz cudu stworzenia...wszystkiego! Pokażą ci to po czasie (śmierci). Śmierć to zakopania jak pieska i kotka, świni lub karalucha? To wprost jest oszołmienie przez Przeciwnika Boga Ojca!

                                                                                                                  APeeL