Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

14.07.2000(pt) ZA ODDANYCH W OPIEKĘ…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 14 lipiec 2000
Odsłon: 146

      Czeka mnie jeszcze jeden dzień ciężkiej pracy w przychodni (7:00 - 18:00). W drodze na Mszę świętą o 6:30 wołałem w bólu do Najświętszego Taty, bo w takim przeciążeniu i pośpiechu można zrobić wielki błąd.

       Przepłynął świat ciężko chorych, dodatkowo jest zimno i smutno z niepokojem powodowanym przez "towarzyszy od towarzyszenia". Dzisiaj jest posiedzenie Sejmu RP...cóż ja mam do tego? Jak się okaże będzie głosowanie nad ustawą o powszechnym uwłaszczeniu!

     Po czasie okaże się, ze tacy jak ja zostaną „wykolegowani”, bo prezio Olek zawetuje ją, a później rewolucjoniści wszystko podzielą między sobą. Stąd jest przepych u wielu, później tacy jak ja, a dalej „margines”. To przykład głoszonej sprawiedliwości demonicznego systemu małpującego Królestwo Boże. Dlatego właśnie jesteśmy śmiertelnymi wrogami wszelkich bezbożnych systemów.

      Na początku Mszy św. popłynie pieśń: „Kto się w opiekę odda Pan swemu". Tak, to jest kierunek naszego postępowania.  W tym czasie wzrok padł na chorągiew ze Świętą Rodziną! 

      Dzisiaj prorok Ozeasz (Oz 14,2-10) błagał naród wybrany, aby wrócił do Boga Ojca po swoim upadku: „nawróćcie się” z prośbą o przebaczenie. Pan dodał: „Uleczę ich niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od nich”.

       Psalmista właśnie błagał Boga Ojca (Ps 51,3-4.8-9.12-13.17): Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość. Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego”.

      Dzisiaj Pan Jezus rozesłał apostołów „jak owce między wilki” (Ewangelia: Mt 10,16-23). „Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. (…) Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia”.

       Podczas podchodzenia do Eucharystii płakałem, a serce zalewało pragnienie pocieszania i mówienia o Najświętszym Tacie! "Niech będzie chwała i cześć i dziękczynienie". Moje serce zalała cichość, bo nasze życie to zgiełk i pośpiech...tak dobrze było, że nie mogłem wyjść z kościoła.

     W pracy jakoś szło do 14:00, a później spotkałem panią, której oddano dziecko w opiekę ("do bawienia").

    Podczas powrotu do domu napłynęło pragnienie bycia na ponownej Mszy św. z Eucharystią. Przy tym zawołałem: "Ojcze Wiekuisty przyjmij ten dzień mojego życia w intencji tego dnia". Zdążyłem na czas czytań i byłem u Komunii sw.!

     Nagle zrozumiałem, że ja sam oddałem się w opiekę Panu Bogu, jako Jego dzieciątko! Jednak cała intencja wypłynie z "Poematu Boga-Człowieka", gdzie trafię na relację św. Józefa z szopy w Betlejem! Ten święty Opiekun Zbawiciela starał się jak mógł! Tam był przekaz, że było zimno i mały Jezusek płakał!

     To dzień postu ścisłego w intencji pokoju na świecie. Na 39 godzin piłem płyn, kawę i spożyłem trochę chleba i bułki…

                                                                                                                                    APeeL

 

13.07.2000(c) ZA DAJĄCYCH SIEBIE…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 13 lipiec 2000
Odsłon: 138

       Zerwałem się o 5:50, ale wiem że Msza święta będzie wieczorem i dobrze, ponieważ będzie nawał w pracy. Z telewizji popłynie osoba Violetty Villas z której władza ludowa zrobiła właścicielkę schroniska dla bezdomnych psów i kotów z brakiem środków. Nie pasowała do ustroju sprawiedliwości społecznej, gdzie ma być okazywana tylko bieda, aby mamić Zachód.

     Właśnie kolega miał wypadek i muszę przyjąć za niego dyżur. Udało się skończyć przyjęcia o 15:00 popłynie relacja z Kosowa, gdzie lekarz kardiochirurg buduje cerkiew! Oddał na to wszystko, a w ogłoszeniu („Super express”) szukają rodziny dla dziecka, przepływają zakonnicy i kapłani.

     W kościele wzrok zatrzyma obraz Pana Jezusa Miłosiernego, Matki Jezusa oraz Ojca Pio...jeszcze wspomnienie pustelników To przykład dających siebie!

      Na Mszy św. prorok powie od Boga Ojca (Oz 11,1.3-4.8c-9) o miłości do Izraela. „Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę - schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go”. Pan Jezus w Ewangelii (Mt 10,7-15) głosił Królestwo Boże, rozesłał właśnie Apostołów. „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski!”

      Święta Hostia pękła na pół, a to oznacza cierpienie z pomocą Pana Jezusa. W telewizji popłynął obrazy wszystkich instytucji pomagających ludzkości... Oto nc+ Do PCK! Jeszcze oddający narządy, krwiodawcy, a to jest nieskończony.

     Na szczycie mamy Syna Bożego, Pana Jezusa który oddał dla nas swoje życie...także za mnie! Jak możesz odwdzięczyć się za uratowanie życia i to wiecznego, bo duszy! Nawet "Echo Medjugorie" otworzyło się na tych właśnie słowa! Jeszcze ofiara Świętego Józefa, męczenników i świętych.

     Po wyjściu z Mszy św. spotkałem małżeństwo: ona o kulach, a oni jako opiekun. Na zakończenie tego dnia Pan Jezus zapyta z „Prawdziwego życia w Bogu": „Czy Moja ofiara była daremna"? Ja widzę, że tak jest i to dla większości!

                                                                                                                                        APeeL

12.07.2000(ś) ZA GINĄCYCH Z TĘSKNOTY…

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 12 lipiec 2000
Odsłon: 129

      Podziękowałem Bogu Ojcu z całego serca za dobry dyżur w pogotowiu (odpoczynek) i wstałem wcześniej, odtworzyłem przychodnia, ponieważ ludzie często czekają pod drzwiami, bez żadnego zadaszenia! Ułożyłem wszystko w gabinecie czasu, a bałagan "robi się sam".

      Z włączonego radia popłynie piosenka: "Co Cygan wart bez swej gitary...Nieważny jest jutrzejszy dzień”... Popłakałem się z tęsknoty za Najświętszym Tatą wołając: "Nie chcę być tutaj, pęknie mi serce z powodu tęsknię miłości! Jezu! Jezu! Jezu!” To sekundowe błyski, ponieważ nasze słabe ciała, a szczególnie serce nie mogłaby wytrzymać tych wstrząsających doznań przez chwilkę dłużej!

    Sytuacja powtórzy się podczas przyjęć pacjentów...przy ponownej tęsknej piosence. Dzień pracy zakończy się nawałnicą wodną, która będzie trwała wiele godzin. Po Mszy świętej wieczornej prorok przekazała od Boga Ojca (Oz 10,1-3.7-8.12): „Nadszedł czas, by szukać Pana, aż przyjdzie, by sprawiedliwości was nauczyć”.

       Psalmista zalecił (Ps 105,2-7): „Zawsze szukajcie Bożego oblicza (…) Pamiętajcie o cudach, które On uczynił, o Jego znakach, o wyrokach ust Jego. (…) Jego wyroki obejmują świat cały.

                Dzisiaj Pan Jezus powołał Apostołów (Ewangelia: Mt 10,1-7)…

                                                                                                                         APeeL

11.07.2000(w) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W OBLICZU ZAGROŻENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 lipiec 2000
Odsłon: 136

       Dzisiaj czeka na mnie praca w przychodni oraz dyżur w pogotowiu, a muszę zawieźć syna na dworzec w Radomiu (30 km). Wcześniej poszedłem spać, ale obudzono z nieba o 4:30. Poprosiłem Najświętszego Tatę o to, aby w tym czasie był ze mną. Teraz, gdy to przepisuję popłakałem się, bo tyle jest niebezpieczeństw, a ja „pragnę dążyć tylko do Ciebie Ojcze! Nic więcej! Nic! Wszystko to śmieci!”

       W tym czasie Serce Najświętszego Ojca było na wyciągnięcie ręki! Wielkie jest moje zdziwienie, bo teraz, gdy to przepisuję wróciłem z nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa (1 czerwca 2025 r.) i właśnie na tym nabożeństwie myślałem zjednaniu mojego serca z Sercem Pana Jezusa, a właściwie z Sercem Boga Ojca.

     Gdybyś to przeżył, nic byś już nie szukał, ale jest to wielka łaska, sam siebie nie możesz tego doznać! Jakże wszystko jest pokazane, bo ja pomagam synowi, a Bóg Ojciec mnie! Wielokrotnie dziękowałem z krzykiem!

      Udało się go zawieźć, a nawet wrócić na Mszę świętą o 6:30. Jakże pasowałaby tutaj pieśni: "Kochajmy Pana, bo serce Jego kocha i pragnie serca naszego"!

     W Księdze Przysłów będzie mowa (Prz 2,1-9), aby nachylić swoje ucho do mądrości, a serce do roztropności, rozsądku i rozwagi bez szukania skarbów ziemskich...tak możesz osiągnąć znajomość Boga.

     Psalmista od e mnie wołała (Ps 34): „Dusza moja chlubi się Panem (…) Wysławiajcie razem ze mną Pana (…) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry (…)”.,

     W Dziejach Apostolskich (Dz 4,32-35) będzie opis komun chrześcijańskich: żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał”, ale wszystko mieli wspólne. To było zgodne z zaleceniem (Mt 19,29): „Kto porzuci wszystko dla Ewangelii, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.

       Przepłynie ten świat z zamachem na Jana Pawła II, który sprawił ujawnienie Tajemnicy Fatimskiej. Mam puste kieszenie, a za dzisiejszy dyżur mam dać żonie "rozłąkowe". Jednak trafili się kierowcy do badania oraz wspomagali chorzy.

     To jeszcze jeden dzień mordęgi, która dotyczy także pacjentów, bo wielu cierpi z powodu choroby zwyrodnieniowej, jedna czeka na operację, a w tym czasie na sygnałach wyjechała karetka do strasznego wypadku na trasie którą właśnie jechałem (sześć rannych osób). Także z radia popłynie relacja o ciężkich wypadkach, zderzenie z TiR-em oraz  upadek autobusu z dziećmi.

      Na dyżurze w pogotowiu od 15.00-20.00 była cisza. Nie wiedziałem jak mam dziękować Bogu Ojcu! Wszystko odmieniła zmiana dyspozytorki. Właśnie mam tak potrzebny daleki wyjazd, bo wówczas odmawiam moje modlitwy. Wrócił dzień, bo nie mogłem zapalić samochodu (spadła fajka ze świecy). Spieszysz się gdzieś, a tuta „niespodzianka”. 

       Napłynęła katastrofa w Czernobylu, przykrość z powodu powrotu przyjaźń polsko-radziecka. Właśnie Kwaśniewski pojechał na pielgrzymkę do Putina. Teraz jestem u dziewczynki po ekstrakcji zęba, której matka wyjechała „za pracą” i od 4 lat nie ma o niej znaku życia. Opieka nad dwójką dzieci spadła na babcię. Jeszcze usunięcie ćmy z ucha!

      Z telewizji popłynie zaproszenie do klubu z tańcami erotycznymi. Ogarnij cały grzeszny świat z prostytutkami stojącymi przy trasach, także w deszczu. W tym czasie personel mówił o kradzieży samochodów i pościgach policyjnych. 

      Cały czas dziękowałem Bogu Ojcu za wszystko, bo w ostatnich wyczynach mogłem uszkodzić sobie nieodwracalnie staw skokowy (po złamaniu kostki zdjąłem gips).

     Na zakończenie tego dnia czytałem książkę "Dzieje duszy"...jakże podobne są doznania zawołanych i powołanych na całym świecie. 

                                                                                                                                   APeeL

10.07.2000(p) ZA ROZGORYCZONYCH OBDAROWANIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 lipiec 2000
Odsłon: 123

     Trzeba wstawać do pracy, a z telewizji „Polsat” płynie melodia ze słowami: „nie wiem czy to wstyd, gdy mi wiary brak. Dałeś mi cały świat - chociaż nie byłem tego wart”! To piosenka miłosna z koncertu, ale to wołanie jest z mojego serca do Najświętszego Taty! Ja nie byłem wart tego, co otrzymałem: "Ojcze, Tato, Tato”...łzy zalały oczy.

       Zaczynam pracę wcześniej, ale teraz mam mniej ludzi ponieważ powstał drugi zespół. Przesuwają się ludzie biedni, którzy nie mają pieniędzy na chleb i leki. W końcu zostałem obdarowany: niepotrzebnym koniakiem oraz szmirowatym zegarkiem! Dręczenie, ponieważ nie mogę nawet wyjść do WC!

      Później, gdy będę wracał z pracy żona otrzyma dwa bakłażany, zbyteczne, ponieważ nie spożywamy tego. W kieszeni nie mam grosza i nie wiem dlaczego mam to pokazane, ale wówczas rozumiesz biednych, którzy nie mają na jedzenie i leki.

     Ból i smutek zalewał serce, a ja nie mam takiego! Pełnia zakłopotania, rozgoryczenia, smutku i zniechęcenia. Byle jakie odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego, padłem w sen, a resztę pieniędzy wydałem na benzynę.

      Popłynie ponowna koronka do Miłosierdzia Bożego oraz zaliczyłem Mszę świętą! Jakże to straszne, gdy człowiek jest oddalony od Najświętszego Taty. Można sobie wyobrazić czcicieli różnych bożków!

      Dzisiaj Pan Jezus w Ewangelii (Mt 9,18-26) ożywił zmarła córkę zwierzchnika synagogi! „Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. (...) Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy”.

      Jakby na ten czas pomyślałem o różnych darach zanoszonych Bogu Ojcu...w tym modlitw. Ile w nich jest przekupstwa, a przecież wszystko jest własnością Boga Ojca, który pragnie tylko naszego uniżenia, błagania o przebaczenie grzechów, przyjmowania cierpień zastępczych, uświęcanie swoich czynów z pragnieniem powrotu do Niego.

      Jak jest tutaj to dobrze wiesz, bo większość pragnie tylko zdrowia i długiego życia na tym zesłaniu, nawet nie pomyślą o śmierci i powrocie do Królestwa Bożego. Jak później sądzić takich dobrych ludzi, świadomych rzeczywistości przyrodzonej i nadprzyrodzonej, gdzie po odrzuceniu ciała wracamy do wieczności!

      Jednak mało kogo to obchodzi. Pan pragnie naszego wyrzeczenia oraz ofiar bezinteresownych. Z serca wyrwał się krzyk: "Tato, Najświętszy Tatusiu! Przyjmij ten dzień, smutek i rozgoryczenie. Przyjmij w intencji tego dnia!”

Właśnie będziemy rozmawiali o majątku po ojcu ziemskim, często taki dar nie przekracza kosztów przejęcia. Napłyną też niepotrzebne komuś dary, także między państwami. Dlaczego ludzie to robią? Przepraszałem Boga Ojca za te nietakty…

                                                                                                                    APeeL

 

  1.  09.07.2000(n) ZA PRAGNĄCYCH UWOLNIENIA...
  2. 08.07.2000(s)  ZA ZJEDNANYCH Z TOBĄ BOŻE, OJCZE..,
  3. 07.07.2000(pt) ZA OFIARY NAGONKI…
  4. 06.07.2000(c) ZA OBRAŻAJĄCYCH PANA JEZUSA…
  5. 05.07.2000(ś) ZA UTRUDZONYCH PRACĄ...
  6. 04.07.2000(w) ZA BEZSILNYCH WOBEC TRUDNOŚCI...
  7. 03.07.2000(p)   ZA ZAGINIONYCH…
  8. 02.07.2000(n) CZAS UCIEKA WIECZNOŚĆ CZEKA...
  9. 01.07.2000(s)  ZA GINĄCYCH W OCZACH...
  10. 30.06.2000(pt)  ZA MÓWIĄCYCH W IMIENIU BOGA OJCA...

Strona 1826 z 2478

  • 1821
  • 1822
  • 1823
  • 1824
  • 1825
  • 1826
  • 1827
  • 1828
  • 1829
  • 1830

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 1288

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?