Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

19.01.2019(s) ZA PRAGNĄCYCH BEZBOŻNEJ JEDNOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 styczeń 2019
Odsłon: 998

     Na Mszy św. porannej stałem wyjątkowo pusty, nie docierały czytania (Hbr4, 12-16), że Słowo Boże jest żywe i ma moc oddzielenia „duszy i ducha” od stawów i szpiku”...”jest zdolne osądzić pragnienia i myśli serca”. Stawy to moja specjalność (reumatolog), a to oddzielanie dla mnie jest zbyt trudne!

    Mój Profesor św. Paweł powiedział to, co mówię do do bezbożników, że: „wszystko odkryte i odsłonięte jest przed Oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Ja wówczas wskazuję na kamery i podgląd, podsłuchy i dodaję, że Bóg odbiera nasze myśli...przecież podczas modlitwy nie drę się jak muezin w meczecie. W Ew. zwróciło uwagę powołanie przez Pana Jezusa celnika Mateusza.

    Dzisiaj będzie pogrzeb zamordowanego Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Świadkowie jego świętości mówili jeden przez drugiego, że śpiewa już z Aniołami i teraz wstawia się za mieszkańcami Gdańska, a „jego ostatnie słowa pozostaną w ich sercach na zawsze”...

   Aż sprawdziłem stację, bo pomyślałem o pomyłce TVN z TV Trwam, ponieważ dalej płynęły zawołania prawie modlitewne:

    „niech pan spoczywa w spokoju bez nienawiści, ofiarny, wzór dobroci, pana serce zapłaciło za dobroć i miłość do ludzi, każdemu życzę tak dobrego serca jakie miał prezydent, prawdziwy człowiek, anioł stróż mieszkańców Gdańska, który kochał Gdańsk i Polskę, część jego pamięci”.

   Ludzie stali w długiej kolejce, aby pożegnać się...dotykano trumny ze zwłokami adorowanej przez mundurowych, a wielu nawet klękało. Przy tym zapewniano, że wykluczy się wszelkie formy nienawiści, a dodatkowo potwierdził to i obiecał sam Donald Tusk. Przesyłano też wyrazy współczucia dla wszystkich Polaków.

    Podczas Mszy św. w pierwszej ławce zasiedli bezbożni prezydenci: Olek, Bolek i Bronek. W mowie pełnej miłości zaleca się szacunek dla głów państwa, ale dzięki Olkowi nie dostałem nic z powszechnego uwłaszczenia (zgłosił weto), Bolek podpierał grubą lewą nogę, a Bronek zostawił w Belwederze tylko żyrandol…

   Natomiast obecnego prezydenta RP Andrzeja Dudę z premierem Andrzejem Morawieckim posadzono w środkowej ławce tej rzewnej uroczystości w oprawie papieskiej.

   Nawet zapewniono ekumeniczną posługę...ciekawe czy w meczecie pozwolono by naszemu kapłanowi czytać słowa z Biblii? Ja wiem, że jest tylko Jeden Bóg Ojciec, Jahwe i nie ma żadnego innego...niech inni wierzący modlą się w swoich świątyniach, bo ekumenizm wskazuje, że wszystkie wiary są równe.

   Następnego dnia - po odczycie tej intencji - odmówiłem całą moją modlitwę. Chodzi o to, że tylko garstka katolików (nie wspominam nawet niewierzących) ma świadomość wiecznego podziału pomiędzy Bogiem Ojcem, a upadłym Archaniołem Lucyferem (niosącym Światłość) zwanym obecnie Lucyperem, który chciał zabić Boga.

    Po naszym odkupieniu przez Syna Bożego możemy już wracać z zesłania do Królestwa Niebieskiego, ale dalej w „Obozie Ziemia” trwa śmiertelny bój o nasze dusze. Pójście za Buntownikiem oznacza śmierć i to wieczną, a życie daje wiara w Boga Objawionego.

    Większość nie widzi tego, że upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji:

  • powoduje opętania intelektualne (Jerzy Urban oraz matka Joanna od demonów-prof. Senyszyn, Eliza Michalik, itd.)
  • tworzy ziemskie królestwa szczęśliwości po zabraniu ludziom wolnej woli (Państwa Szatańskie)
  • dzieli nas w każdej dziedzinie (prawda - fałsz, pokój - wojna, dobro - zło, miłość - nienawiść, piękno - ohyda, prawo - bezprawie, itd.)
  • podsuwa różne religie...nawet z wyznawaniem przywódców partii (bolszewizm, Kimowie)
  • dla mądrusiów wystarczą mu herezje: pelagianizm i gnoza („samozbawienie”) z pięknymi pogrzebami bezbożników...

   Tak jest, gdy negujesz istnienie Boga i Szatana, dążysz wówczas do jedności, państwa „samych swoich”. Teraz będzie to jedność Państwa Islamskiego...wszyscy będą wyznawcami jednej wiary w której zabierana jest wolna wola.

    A jakiej jedności Ty szukasz? Czy idziesz za Bogiem Jahwe czy za Szatanem?

                                                                                                                                     APeeL

 

18.01.2019(pt) ZA SZCZUJĄCYCH RODAKÓW  

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 styczeń 2019
Odsłon: 1161

   Tak się stało, że wczoraj oglądałem walki różnych zwierząt, a także ustawione pojedynki między ludźmi (zawodowcami). To okazało się rozpoczęciem szczucia rodaków...z okazji zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. 

   Nagle przebudziły się naczelne szczujnie odwracając wszystko ze wskazywaniem na winnych z PIS-u i podkreśleniem, że Jarosław Kaczyński w Sejmie RP nie uczcił minutą ciszy śmierć prezydenta. Przecież każdy pamięta jak było z ofiarami zamachu w Smoleńsku... 

   Prym w szczuciu wiedzie TVN („cała nieprawda całą dobę”), "Gazeta Wyborcza” i „Newsweek”  oraz kacapska Super Stacja z "otwartym studiem" do plucia na Polaków. Metoda jest prosta: 15 minut szczucia na Andrzeja Dudę z laurkami dla prezia Bronka i premiera Donka. 

    Tam popisuje się redaktorka Eliza Michalik z diabelskiej łaski, która właśnie ośmiesza Matkę Pana Jezusa, a prowadzący dyskusję wskazał "żartobliwie", że „Jezus był dzieckiem pozamałżeńskim"...

    Z drugiej strony z ofiary zamachu zrobiono świętego. Cały czas trwała adoracja jego zwłok z wartą honorową, ludzie czekali w długiej kolejce, dotykali trumny, a nawet klękali.

   Jak biedak czuje się po prawdziwej stronie życia, gdy już wie, że takiego kultu nie ma nawet Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie (z garstką wiernych, a nawet pustym kościołem). Wprost chciałby krzyknąć: „Obudźcie się, co robicie, przecież nie jestem godzien kultu bożka z państwa kimolskiego”.   

    Wszystko było precyzyjnie przygotowane aż budzi się pytanie: kto faktycznie dokonał tej zbrodni. To wyjaśnia Janusz Korwin – Mikke: Adamowicz został zaszczuty przez byłych przyjaciół...

   Natomiast Wojciech Cejrowski wzbudził oburzenie pisząc, że: "śmierć Adamowicza jest celebrowana jakby zmarł Stalin - wszyscy zobowiązani płakać. Adamowicz za życia nie był święty, więc czemu teraz robi się z niego świętego? To, że został zadźgany nożem jest okropne, ale nie zmienia faktów: a fakty takie, że Adamowicz był okropnym typem jako prezydent Gdańska''... 

    Przez szereg dni zamach będzie wykorzystywany do ogólnopolskiej akcji wskazującej na mowę nienawiści rządzących:

1. mówiono o mowie nienawiści, a w podtekście wskazywano na brak reakcji ze strony PiS-u

2. pokazano szkolenia pełnych miłości psychologów...w jakiejś szkółce

3. wypowiadał się prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej prof. Jerzy Pobocha, który męczył się z pytaniem redaktorka: „ilu chorych psychicznie siedzi w więzieniach” (jak chory to nie może być w więzieniu)

4. Młodzież Wszechpolska wystawiała akty zgonu "do przodu" i Marek Borowski domagał się od PiS-u reakcji

5. przypomniano „obchody” urodzin Adolfa Hitlera w aranżacji operatorów TVN (filmowanie), które obchodziła grupka głupków z fikcyjnej org: „Duma i Nowoczesność”. Dlaczego od razu nie zawiadomiono prokuratury?

6. wspomniano o większej ochronie przybywającego do nas Donalda Tuska, który sfotografował się ze swoją świtą pełną miłości (wśród nich był b. marszałek Senatu RP Borusewicz). Tak jest, gdy „nie kłaniasz się księżom” i dogadujesz z W. W. Putinem. 

7. cały czas mówiono o hejcie, a sami go reprezentują codziennie z miłosiernym szerzeniem „światełka do nieba”...

8. w „Fakcie” błagano  66-letniego Jerzego Owsiaka („pajacyka na druciku”),  aby wrócił do WOŚP, bo „nie ważne kto zbiera, ale kto liczy” z jego zdjęciem na całej okładce

9. TVN cały czas jest pełna miłości, ale do imigrantów czyli inwazji islamistów bez dokumentów, zdrowych byczków, którzy nigdy nie splamią się pracą dla krzyżowców...

    To była obrzydliwa manifestacja nienawiści do mojej ojczyzny, aż chciało się wymiotować przez okno. Wrogami dla nich są Polacy kochający własną ojczyznę (z łac. patria – ojczyzna), a to jest szowinizm, bo teraz trzeba kochać Unię Europejską (zgniły zachód), gdzie jest tolerancja dla „spółkujących inaczej” z zamykanymi kościołami...

    W drugiej grupie są tacy jak ja: Polacy - katolicy miłujący Boga, którzy wg psychiatrów są chorymi psychicznie, a świadczy o tym moja sprawa, która toczy się od 2007 roku. Wejdź: 11.09.2018 za niesłusznie oskarżonych…

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

 

17.01.2019(c) ZA WCIĄŻ CZEKAJĄCYCH NA PANA JEZUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 styczeń 2019
Odsłon: 1221

Wizyta Pana Jezusa

Dzień judaizmu...

    Podziękowałem Bogu za przybycie na Mszę św. o 7.15, gdzie było kilka osób. Wielką łaską jest samochód, bo byłem niewyspany (siedzę po nocach). Zaprosiłem Pana Jezusa do mojej izdebki (wizyta duszpasterska).

   Popłynął „Anioł Pański”, a dzisiaj napływały wyrzuty sumienia spowodowane moim różnymi bezeceństwami, która mam już wybaczone...to jednak wskazuje na wielką dobroć i miłosierdzie Boga Ojca.

    Od Ołtarza św. Paweł powie o zatwardziałych w sercach buntowników, których pełno jest wokół (Hbr 3,7-140). Tak było także z narodem wybranym, który w cudowny sposób został wyprowadzony z Egiptu, a później zbuntował się w próbie na pustyni.

    Fajnie jest kochać Boga Ojca, gdy wszystko idzie...będzie Ci naprawdę szło, gdy zaczniesz żyć zgodnie z Jego święta wolą! My błądzimy działając wg własnej woli, a na to tylko czeka Szatan. Wówczas nie poznasz dróg Bożych i nie wejdziesz do odpoczynku. Ilu wokół jest przewrotnych w sercach.

    Na ten moment psalmista w Ps 95(94) wołał od Boga Ojca: „Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie”. To słowa z natchnieni Bożego...tak sam wołam podczas moich uniesień duchowych: „chodźcie, padnijmy na twarze, zegnijmy kolana przed Stwórcą, naszym Bogiem”!

     Napłynęła refleksja dotycząca „mowy Nieba”, a przecież Pan Bóg mówił przez proroków i mówi dalej do każdego, ale 99% nie pragnie Słowa, prowadzenie i ochrony. Dzisiaj Pan Jezus uzdrowił trędowatego, ale obecnie gorszy jest trąd duchowy, którym zarażają  nas - od rana do wieczora - demoniczne mass media.

    Eucharystia przewijała się tak jak lubię, pozostałem w uniesieniu i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego pod obrazem „Jezu ufam Tobie”. Dzisiaj wyjątkowo kupiłem tyg. „Cuda i objawienia”. Szkoda, że świadectw wiary nie szerzy się w naszym kościele...

   Piszę to  czekając na Pana Jezusa, bo kapłani zmienili plan kolędy i nasz blok będzie na końcu...tak potwierdza się odczyt tej intencji. Wielu nie otwiera drzwi Zbawicielowi, nie chcą błogosławieństwa Bożego. 

    Przenieś to na naród wybrany, a dzisiaj jest właśnie dzień judaizmu. Nie uwierzyli prorokom, zamordowali Zbawiciela...na którego czekali i wciąż czekają, a drugi już nie przyjdzie. 

                                                                                                                        APeeL

 

 

 

 

16.01.2019(ś) ZA ŻYJĄCYCH WG TWEGO UPODOBANIA, OJCZE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 styczeń 2019
Odsłon: 1162

    Wielką łaską jest samochód, którym mogę podjechać do kościoła rano, ponieważ siedzę po nocach, a słabość i senność przeszkoda w wyjściu na wiatr i deszcz.

    Kapłan w zawołaniach wymówił dzisiejszą intencję. Zapytasz zaraz, a skąd wiem? To potwierdzi przebieg tego dnia i żar modlitwy, która będzie trwała w drodze na ponowną Mszę św. (wieczorną).

    W „Agendzie liturgicznej” o. Rajmund Guzik daje piękne komentarze do czytań (tłumaczy z „polskiego na nasze”) i na ten moment przed dwoma dniami pisał: „To mówi Pan: Przemawiałem przez proroków i nadal ciągle przemawiam /../”.

    My słowa bierzemy po ludzku, bo przemowa kojarzy się z prezydentem Andrzejem Dudą (oratorem), a odczytywanie „mowy Nieba” dla koleżanek, specjalistek od psychuszek to „słyszenie głosów” czyli choroba psychiczna. Z kim się zadajesz takim się stajesz.

   Pan Bóg przemawia do naszej duszy...rozumieją to zakochani. Dał nam też Anioła Stróża (ciekawe jak mój wygląda)...nigdy nie dziękowałem za tego bezpłatnego ochroniarza. Sam zobacz jacy jesteśmy, a ja w tym momencie zostałem zadziwiony „mową Nieba”.

    W ramach tej intencji padło także zawołanie (J10, 27): „Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, o one idą za mną”. To było bardzo ważne dla dzisiejszej intencji, bo Bogu Ojcu podobają się żyjący wg Jego Woli...

    Nie mogę już żyć bez Boga Ojca, a nie jest to przyzwyczajenie...tak tłumaczyła się jedna pani, która nie chodzi do kościoła, bo się nie przyzwyczaiła! A to jest niezmienna od nawrócenia miłość Boga. Oto resztka zapisu z 31.10.1992, gdzie wołałem:

   << Ojcze! Dziękuję Ci za Pana Jezusa Chrystusa i Jego Ofiarę, która otworzyła Niebo, a ja stałem się nowym stworzeniem. Ty, Matko kochasz mnie szczególną Miłością i pragniesz, abym stale wybierał Boga Ojca i otrzymał zbawienie!  Spraw Ojcze, aby nikt z mojej rodziny nie poszedł spać z grzechami.

    Matko! Opiekunko mojej rodziny...dziękuję, że Jesteś. Dziękuję za Twoje wezwanie do modlitwy za rodzinę. Ta modlitwa sprawia, że otwierają się nasze serca i pięknieją dusze. Matko spraw, abyśmy rozkwitali z Tobą w Panu. Wspieraj w trudnościach życia codziennego!

    Ojcze! Wesprzyj, aby jutro mógł rozkwitać pokój w mojej rodzinie!
    Jezu! Dziękuję Ci za Twój Pokój, który dałeś dzisiaj mojej rodzinie!
    Matko uproś błogosławieństwo u Ojca dla najbliższych i wszystkich krewnych.  >>

   Takie jest moje serce także dzisiaj. Przed Komunią św. wzrok zatrzymała św. Hostia w rękach kapłana. Po Eucharystii stała się wielka cisza, a Ciało Pana Jezusa przewijało się w ustach układając na podniebieniu („ochrona Boża”)...pozostałem sam w kościele odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Cały dzień opracowywałem zapisy dziennika, a po wyjściu na Mszę św. wieczorną moje serce zalała niewyobrażalna radość. Chwilami biegłem jak małe dziecko do ojca ziemskiego, a mam już 75 lat. Od razu - w intencji tego dnia - zacząłem odmawiać moją modlitwę i zawołałem: „trzymaj mnie Tato, dla Twojej chwały”...

   Ponowna Eucharystia zwinęła się w koronę, a tak jest zawsze, gdy spędzam dzień zgodne z Wolą Boga Ojca. To zarazem oznacza miłe każdemu ojcu posłuszeństwo dziecka, a tutaj brata Pana Jezusa. Słodycz i pokój zalały serce, a z radości podziękowałem kapłanowi za piękne odprawianie każdej Mszy św.!

   Napłynęło odczucie, że mam poprosić o coś, co się stanie: zawołałem o uzdrowienie duchowe i cielesne córki: „niech wróci do nas i do Ciebie Ojcze”... 

                                                                                                                                APeeL

 

 

 

 

 

 

15.01.2019(w) ZA TYCH, KTÓRYCH SERCA BIJĄ DLA BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 15 styczeń 2019
Odsłon: 1174

     Nie wiedziałem, że tak piękny będzie koniec mojego życia...po wyrwaniu mnie z diabelskiej ciemności ("ciemnoty"). Nawet nie wyobrażałem sobie, że Pan da mi tak wielką radość w opracowywaniu i edytowaniu świadectw wiary.

    Jako emeryt mogę siedzieć po nocach, a spać w dzień, a nie brakuje mi niczego, a szczególnie chleba codziennego dla ciała i Chleba Życia dla duszy. Ponadto wiem, że mamy Deus Abba (Boga) Ompnipotens Pater (Wszechmogącego Ojca).

   Moje wiara ukazuje niezmienność przeżyć duchowych sprzed 30 lat w porównaniu z obecnymi. To nie jest miłość celebrytów z fascynacją "obiektem zakochania" przez dwa lata. Pragnienia zjednania naszej duszy z Bogiem nie może zaspokoić stworzenie śmiertelne, które jest nam dane na czas wędrówki z tego zesłania (Egiptu).

   Przeciwnik Boga panoszy się w bezbożnych mediach (TVN, Polsat i Super Stacji), gdzie chcą spodobać się zgniłemu Zachodowi i nie narażać nieproszonym gościom z Państwa Islamskiego. Wchodzisz do kogoś (tutaj przypływasz) bez dokumentów i zakazujesz śpiewania kolęd, bo są ranione twoje uczucia niereligijne.

   Te przecież przerabialiśmy z towarzyszami, których religią była wiara w nic, a matką Partia. Teraz Szatan będzie próbował podsunąć podobny wariant, którego cechą jest odbieranie wolnej woli (danej przez Boga Ojca). Tam była Partia (wzór jest nadal w państwie kimolskim), a tu będzie bóg wymyślony. Jeden się tylko objawił, a jest to Jahwe ("Ja Jestem")...w Trójcy Jedyny i nie ma żadnego innego. 

   Rano zagmatwałem się w połączeniu internetowym i chciałem to naprawić, aby w pokoju trafić na poranne spotkanie z Panem Jezusem. Na ten moment przeczytałem słowa, aby moje serce nie trwożyło i faktycznie wszystko wróciło do normy...

    Tak jest naprawdę w moim obecnym życiu, bo Bóg pomaga mi w codziennych sprawach, a większość woła tylko w chorobach zagrażających życiu lub w wielkich nieszczęściach. Nie proszą Swojego Ojca o radę i „zezwolenie” na budowę domu, ożenek, branie pożyczki czy wyjazd na wczasy...

   Podziękowałem św. Józefowi za pomoc...także za przybycie na Mszę św. której nie planowałem, ale żona poprosiła o podwiezienie (ślizgawica). Dodatkowo podziękowałem Bogu Ojcu za sprawne nogi poprzez samochód do świątyni, gdzie codziennie otrzymuję Cud Ostatni (Eucharystię). Pan Bóg dał nam wszystko, a nawet więcej, bo uczynił nas mało mniejszymi od aniołów...

     W ekstazie zawołałem: „Boże Ojcze, dla Ciebie niech bije moje serce”, a w tym czasie od Ołtarza św. popłynęły słowa św. Pawła (Hbr 2, 5-12): <<Czymże jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego /../?” 

    Dzisiaj Pan Jezus nauczał (Mk 1,21-28) w synagodze, gdzie uwolnił opętanego od złego ducha, który w złości ujawnił Go, że jest „Świętym Bożym”. Żaden człowiek nie potrafiłby tak nazwać Zbawiciela. 

    Trzy razy zawołałem do Pana Jezusa: „nigdy nie byłem godny, nie jestem i nigdy nie będę, abyś przybył do mnie”. Ciało Pana Jezusa ułożyło się tak jakby wskazywało, że jestem ponad tym wszystkim...jak przelatujące łabędzie do swojej ojczyzny mające pod sobą obcą ziemię. Podobnie jest  z naszymi duszami wracającymi do Królestwa Bożego...

   Wróciłem na Mszę św. wieczorną, aby w drodze odmówić modlitwę z wczorajszego dnia: za lekceważących bezpieczeństwo, co się stanie. Siostra zaśpiewała jakby dla mnie: „Serce moje weź /../ serce moje, duszę moją Panie Jezu weź”. To nabożeństwo przekazałem na ręce Boga Ojca jako dziękczynienie, bo wielu jest potrzebujących na świecie… 

                                                                                                                       APeeL 

 

 

 

 

 

  1. 14.01.2019(p) ZA LEKCEWAŻĄCYCH BEZPIECZEŃSTWO
  2. 13.01.2019(n) ZA DUSZE MOICH RODZICÓW CHRZESTNYCH
  3. 12.01.2019(s) ZA OBDARZONYCH ROZEZNANIEM…
  4. 11.01.2019(pt) ZA ATAKUJĄCYCH KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY
  5. 10.01.2019(c) ZA GRZECHY MOJEGO ŻYCIA
  6. 09.01.2019(ś) ZA TRWAJĄCYCH W BOGU OJCU
  7. 08.01.2019(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W CUDA BOGA
  8. 07.01.2019(p) ZA PRAGNĄCYCH PODOBAĆ SIĘ BOGU
  9. 06.01.2019(n) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIDZĄ ZNAKÓW BOGA
  10. 05.01.2019(s) ZA TYCH W KTÓRYCH NIE MA PODSTĘPU

Strona 529 z 2487

  • 524
  • 525
  • 526
  • 527
  • 528
  • 529
  • 530
  • 531
  • 532
  • 533

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 70

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?