Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

07.11.2018(ś) ZA TYCH, KTÓRYM ZŁORZECZĄ Z POWODU IMIENIA CHRYSTUSA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 listopad 2018
Odsłon: 1277

     Tuż po przebudzeniu zostałem zaatakowany przez demona...nie wiem jak ważnego w królestwie ciemności, bo grał na moich krzywdach:

1. zalewał mnie walką z kolegami anty-krzyżowcami w czerwonych fartuchach z Izby Lekarskiej.  Zastosowali sowiecka psychuszkę, a teraz udają głupich...włącznie z ich prawnikami. Ja w tym czasie mam się tłumaczyć z powodu mojej wiary: 30-tu lat uczestnictwa w Mszach Św. z bronieniem krzyża Pana Jezusa.

   No cóż, Okręgowa Izba Lekarska w W-wie została „pobłogosławiona” przez prezia Komoruskiego i dr Ewuś. Koleżanka powinna mieć zabrane prawo wykonywania zawodu, bo lekarzowi nie wolno kłamać (zawód zaufania społecznego). Pomieszczenia Izby Lekarskiej odrestaurowano, ale trzeba tam dokonać egzorcyzmów (kłania się ks. Piotr Glas)...

2. wróciło zajęcie spadku po rodzicach (trwa to już 10 lat) przez „siostrę” (ochrzczoną pogankę) oraz „grubą Bertę” córkę zmarłego brata (należy jej się tylko 1/15).

3. napłynęła też osoba współmieszkanki zwiedzionej przez demona, która - bez powodu - nienawidzi nas, a ja doznaję wstrząsu w jej obecności. Przez całe lata otwiera złośliwie drzwi do piwnicy oraz do bloku (podkłada złorzecząc wycieraczkę) lub zrywa mechanizm. Często krzyczy, że „latamy do kościoła”, a jest katoliczką.

   Rozproszenia i niepokój trwały jeszcze na początku Mszy Św. aż zawołałem: „idź precz Szatanie, rozkazuję ci w Imię Pana Jezusa”.

   Zobacz, na co Ty jesteś złapany, ale demon ujawni się, gdy zapragniesz spotkania z Panem Jezusem na Mszy Św. (w zwykły dzień). W wielkim uniesieniu odmówiłem „Anioł Pański” przed figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, a na obrazie Trójcy Św. wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego.

   To nie było przypadkowe, bo przed Ewangelią padną słowa: „Błogosławieni jesteście, jeśli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa, albowiem Duch Boży na was spoczywa.” (1 P 4, 14).

    Przenieś to na całe nacje i narody (Pakistan z islamistami), ale złorzeczący nam nie znają Prawdy, nie wierzą w istnienie Ducha Świętego...idą za demonami w przekonaniu, że są to ich odczucia. Nawet nie karałbym ich, bo „nie wiedzą, co czynią”.

   Tacy dla swoich są dobrzy, miłosierni dla obcych, a koleżanka Ewa Kopacz wprost tęskni za imigrantami (V kolumną), pan Grzegorz Schetyna uważa, że bez niego zawali się Polska, a podobnemu dużemu chłopcu Donaldowi Tuskowi majaczy się ponowne królowanie.

   Obaj uwierzyli w swoją wielkość dzięki mediom wrogim Bogu Ojcu i naszej ojczyźnie. Nawet Romek Giertych ich w tym podtrzymuje, a przecież ma swój rozum...

    Moje serce odmieniła Eucharystia, odeszło kuszenie, podziękowałem za wczorajszą zmianę opon i wysprzątanie w garażu i samochodzie. Nie znałem intencji tego dnia, ale wzrok zatrzymał wizerunek Ducha Świętego na okładce Agendy liturgicznej: "Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, obrazek Zesłania Ducha Świętego, a w książeczce „Świadectwo Boga” trafiłam na słowa:”Katolicy powinni wiedzieć, że mamy moc nie tylko z uwagi na nadprzyrodzoną potęgę Ducha Świętego /../”...

   Po wyjściu na spacer modlitewny poznałem intencję i omijając ludzi zacząłem moją modlitwę. Tak się stało, że zatrzymałem się przed tablicą na symbolicznym cmentarzu społeczności żydowskiej, którą wywieziono z tego miasta w 1942 r. do obozów śmierci (4 tys.). Pan pokazał mi Swoich rodaków, którzy - jako naród wybrany - do dzisiaj złorzeczą Mu.

    Na ten moment przeczytam Słowa Pana Jezusa* <<O! Izraelu, Izraelu, który tracisz prawdziwe Życie dla zachowania kłamliwej iluzji swej mocy! /../ O Izraelu! Na cóż ci służy zachowanie życia /../ za cenę zbrodni i następnie wiecznej zguby? /../ Życie bowiem nie jest najcenniejsze. I lepiej je utracić sto razy niż zgubić duszę.>>

    Dzisiaj z „Dzienniczka” s. Faustyny czytano słowa Pana Jezusa o rozpatrujących Jego Bolesną Mękę. Tak właśnie wołałem - pod rozgwieżdżonym niebem - do Boga Ojca w mojej modlitwie przy: obnażenia Zbawiciela z szat, Jego przybijaniu do krzyża oraz krzyku...„Boże, mój Boże czemuś Mnie opuścił”.

    Powtarzałem te cierpienia Zbawiciela dziesięciokrotnie. Dodałem do tego koronkę do 5-u Św. Ran Pana Jezusa. To wszystko trwało 2 godziny, a byłem niewyspany, bo wstałem o 3.00 w nocy…

                                                                                                                                ApeeL

* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 4 cz. 6 „Jezus przemawia w Emaus Górskim” (210) 

 

  

 

 

 

  

05.11.2018(p) ZA WEZWANYCH NA UCZTĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 listopad 2018
Odsłon: 1147

    Po przebudzeniu (4.00) padłem na kolana i zawołałem: „Ojcze mój dziękuję, bądź ze mną w tym tygodniu. Duchu Święty prowadź w mojej pracy. Panie Jezu przyjmij wszystkie cierpienia. Matko nasza otocz opieką potrzebujących ochłody w Czyśćcu, przelej na dusze moje intencje modlitewne. Św. Józefie pomóż w sprawie spadkowej, bo nie chcę się kłócić."

   Poprosiłem też Ducha Świętego o natchnienie dla kolegów z samorządu lekarskiego, "odmień serce chociaż jednego lekarza, bo nadal moją łaskę wiary traktują jako chorobę i trwają w tym"...

    Na ten moment wzrok zatrzymał: wizerunek Zesłania Ducha Świętego, przebite Serce Pana Jezusa w koronie cierniowej, mój nauczyciel św. Paweł oraz Pan Jezus trzymający Eucharystię.

   Zapisałem to, abyś poznał życie mistyka tuż po przejrzeniu na oczy. Zapytam: jak Ty zaczynasz swój dzień, a właściwie nowy tydzień?

    Tak dotrwałem do Mszy Św. o 6.30, a pod kościołem w radiu trafiłem na słowa z transmitowanej Mszy Św.; „Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę”. Większość katolików, dysponujących czasem nie przyjmuje zaproszenia na spotkanie z Panem Jezusem.

   Wielu od Uczty Pańskiej wykręca się pracą...nawet w wolne soboty lub potrzebą wypoczynku. Nie wypoczniesz bez czystej duszy, bez zjednania ze Zbawicielem. Ogarnij całe tabuny mądrusiów telewizyjnych radzącym innym od rana do wieczora, ale Bóg Ojciec jest im do niczego nie potrzebny.

   Podczas bicia dzwonów odmówiłem „Anioł Pański” z zawołaniami do Matki Bożej „Pod Twą obronę” oraz słowami z pieśni „Pod Twą obronę Ojcze na niebie”.

    Dzisiaj Mojżesz powiedział do ludu (Pwt 6, 2-6), a jest to wciąż aktualne: ; „Pan jest naszym Bogiem - Pan jedynie. Będziesz więc miłował Pana, Boga twojego, z całego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił”.

   Podczas wołania przez psalmistę w Ps 131/130 „Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie” serce chciało mi pęknąć i wołałem tylko; „Tato! Tatusiu!”

    A Pan Jezus w Ew (Łk 14, 12-14) słusznie zalecał, aby na ucztę zapraszać takich, którzy nie mogą się odwdzięczyć. Wówczas zapłatę uzyskamy po zmartwychwstaniu sprawiedliwych.

    Eucharystia przewijała się do przodu z minimalnym pęknięciem, a później ułożyła w laurkę. Padłem na kolana i z zamkniętymi oczami - zalany słodyczą i pokojem - chciałbym klęczeć przez całą wieczność….wprost zostałem wyrwany z tego świata. To stało się w jednej sekundzie...nie uzyskasz tego żadną techniką, a szczególnie krzykiem oszalałych islamistów.

    Nie mogłem wyjść z kościoła, musiałem głęboko oddychać i wzdychać...nawet modlitwa była niepotrzebna, bo Pan Jezus byłe w mnie („My”) „Niech będzie pochwalony Deus Abba, Omnipotens Pater”. W wielkim pokoju podjechałem pod „mój” krzyż z pięknymi kwiatami, gdzie zapaliłem lampkę.

   Dzisiaj komisja sejmowa przesłuchiwała - b. premiera Donalda Tuska - w sprawie afery Amber Gold. Nie moglem słuchać jego krętactw i pustego gadania wg zalecenia wizażystów. Ponieważ właśnie opracowywałem intencję: za perfidnych kłamców z 05.11.2008 r. poszedłem na ponowną Msze Św., bo kłamstwo pochodzi od Przeciwnika Boga.

    Wiedz, że to, co opisałem wg kolegów psychiatrów jest chorobą, ekstaza po Eucharystii jest wynikiem „braku krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”. Po prawdziwej stronie życia zdziwią się: „Och! To tak jest?”

    Nie idź tą drogą, bo masz rozum i tylko po przeczytaniu tego świadectwa wiary musisz drgnąć w kierunku Życia Prawdziwego. Niech mój czas nie będzie dla Ciebie zmarnowany, bo z „tu i teraz” przekazuję, że tylko nasza wiara jest prawdziwa i zapraszam Cię na Ucztę Pańską (Eucharystię)...

                                                                                                                                   APeeL

 

 

 

 

04.11.2018(n) ZA WIERZĄCYCH W BOGA W TRÓJCY JEDYNEGO...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 listopad 2018
Odsłon: 1205

Nie ma Boga oprócz Jahwe

    Na Mszy Św. porannej zapatrzyłem się na odrestaurowane malowidło ścienne (fresk): Golgota. Na jego tle widać fuszerkę odnowionych ścian całego kościoła. Wzrok zatrzymała także MB Częstochowska, Matka Boża Łaskawa, a także figura MB Niepokalanej. Siostra zaczęła nabożeństwo pieśnią: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo...”.

    Dzisiaj popłyną słowa o Miłości Boga Ojca:

1. Mojżesza powiedział do ludu (Pwt 6, 2-6), aby przestrzegał nakazów i praw Boga Ojca. „Pan jest naszym Bogiem - Pan jedynie”. Bóg Ojciec obiecał Izraelowi ziemię opływającą w mleku i miód, a teraz naszą prawdziwą Ojczyzną jest Królestwo Niebieskiego.

   W tym czasie napłynęła osoba Salmana Rushdiego i „Szatańskie wersety” (1988)...z tego powodu ajatollah Chomejni ogłosil fatwę nakazując każdemu wiernemu muzułmaninowi zabicie pisarza.

   Ja natomiast ogłaszam, że nie ma Boga oprócz Jahwe. Jeżeli nie ma to nie ma! Możesz mnie za to zabić, co już próbowali moi rodacy...nie udało się, to zastosowali sowiecką psychuszkę. Pakistańska katoliczka Asi Bibi powiedziała prawdę, że Pan Jezus oddał za nas Swoje Życie z zapytaniem co uczynił dla nas Mahomet?

   Zważ, że Koran uznaje 24 proroków biblijnych (w tym Ezechiela), a najważniejszym z nich jest Mahomet, Mojżesz oraz Isa (Jezus z Nazaretu) jako jeden z pomniejszych... Mahomet, prorok islamu (zm. 8 czerwca 632 r.) był założycielem pierwszej wspólnoty muzułmańskiej, która przeobraziła się w teokratyczne państwo religijne.

   Dlaczego nikt nie krzyczy? Dlaczego Pan Jezus, Syn Boga Żywego jest przez nich traktowany jako jeden z pomniejszych proroków? Dlaczego mamy dwóch Bogów (Jahwe i Allach), a papież w tym czasie stwierdza, że trzy główne religie pochodzą od tego samego Boga...od którego?

   Wreszcie Federacja Rosyjska powiedziała prawdę, że nie będzie przyjmowała imigrantów (V kolumny), a ruski troll Kuba Wątły (Czuba Wstrętny), Jasio Hartman, Joasia Senyszyn, Elizka Michalik, koleżanka dr Ewuś - pełni zakłamania - zapraszają obcokrajowców  bez żadnych dokumentów.

   W tym czasie Pan Jezus odkupił nas, otworzył Królestwo Boże, zniósł wszelkie podziały (w tym obrzezanie), ale zarazem rzucił ogień, bo każdy ma wybrać: błogosławieństwo lub przekleństwo Boga. Nikt nie może nic zarzucić, bo mamy wolną wole i czas.

    Wolna wola jest zabierana przez „proroków” obiecujących raj na ziemi z rolą przewodnią tow. Lenina i Stalina. Nie ma wolnej woli także w islamie. Nic nie da krzyk i mordowanie dla mordowania, gwałcenie kobiet w biały dzień i wszelkie bezeceństwa zmieszane z modłami.

2. Psalmista w tym czasie wołał (Ps18/17): „Miłuję Ciebie, Panie Mocy moja /../ mój Wybawicielu /../ Boże, Skało moja /../ Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka”. 

     Ja mogę udowodnić, że Bóg Ojciec „Ja Jestem” istnieje i prowadzi mnie. Nie mam pragnienia zabić niewiernego, bo to mój brat i nie nawet nie pomyślę o tym. Nasz Tata niewiernych kocha od Swoich wyznawców, a szczególnie od takich jak ja.

3. Pan Jezus w Ew (Mk 12, 28b-34) wskazał na najważniejsze przykazanie, którym jest miłowanie Boga i bliźniego jak siebie samego, a to otwiera furtę do Królestwa Bożego. Za tydzień czekają nas uroczystości z okazji odzyskania niepodległości (100 lat), ale ja w serce jestem już w Królestwie Niebieskim.

    Po Eucharystii pokój zalał serce. Pozostałem w kościele i w półmroku oraz ciszy odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego. Tak dobrze mi było w zjednaniu z Panem Jezusem przy błyskającym zniczu, który jest symbolem naszego wypalania się...właśnie zaczęły bić dzwony.

    W tak krótkim czasie zostałem całkowicie odmieniony, a sprawił to Cud Ostatni (Eucharystia). Jak inna religia może to sprawić? Dlaczego w Islamie nie ma mistyków? 

                                                                                                                        APeeL

 

 

03.11.2018(s) ZA OFIARY ŚMIERCI NAGŁEJ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 listopad 2018
Odsłon: 1171

    Proszę Cię, abyś nigdy nawet nie pomyślał o śmierci nagłej, którą w sercu chwali większość wierzących, a w tym czasie w formułce wołają, aby Bóg uchronił ich od tego nieszczęścia. Człowiek normalny w śmierci bliskiej osoby widzi jej brak z wszelkimi konsekwencjami, a także cierpi z powodu miłości. 

   Od 3.00 opracowywałem zapisy z zamiarem ich edytowania. To naprawdę ciężka praca w której pomaga mi Duch Święty, a widzę to po owocach. Postanowiłem przerwać pracę na Mszę Św. o 6.30, ale to była moja decyzja...dobrze, że zatrzymał mnie Anioł Stróż!

   Po zakręceniu się w głowie, położyłem się na chwilkę i już wiedziałem, że to był błąd, bo planowałem bycie na pogrzebie znajomego, który zmarł nagle w wieku ok. 50 lat.

   Widziałem go niedawno, gdy wrócił z grzybobrania. Teraz musiała szukać go policja, bo nie wrócił do domu. Zobacz, co oznacza bycie ofiarą takiej śmierci, którą kojarzymy z wypadkiem, zatruciem (w tym tlenkiem węgla) lub nagłą chorobą. Po niejasnej śmierci musi być wykonana sekcja, ponieważ żaden lekarz nie wyda karty zgonu.

   Z transmisji Mszy Św. porannej padły słowa Pawła Apostoła (Flp 1.18b-26) o jego dylemacie, który sam przeżywam, bo dla mnie żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk. Pozostać tutaj oznacza pracę dla dobra braci (w moim wypadku dawanie świadectwa wiary)...uratowanie nawet jednej duszy będzie sukcesem.

 Dla mających podobne przeżycia jestem bratnią duszą...tak jak dla mnie ks. Piotr Glas. My uczestniczymy w śmiertelnej walce duchowej, która jest lekceważona przez większość kapłanów.

   Prawdopodobnie jest to wynik złego szkolenia...tak jak z kolegami psychiatrami, którzy jako ateiści negują całkowicie nasza duchowość i opętanych leczą tabletkami, a wcześniej na pewno stosowali elektrowstrząsy. 

   Dokładnie do 8.30 udało się edytować całą stronę (5 dni z różnymi datami) i zdążyłem na czas litanii do NMP z błogosławieństwem Monstrancją. Później trafiłem na Mszę Św. pogrzebową, popłakałem się podczas bicia dzwonów kościelnych (”komu dzwonią?...tobie dzwonią!”) i wstrząsającej pieśni śpiewanej przez siostrę organistkę: Racz wiekuiste dać odpoczywanie...

1. Racz wiekuiste dać odpoczywanie Duszom umarłych, najłaskawszy Panie!

A światłość wieczna niechaj im przyświeca. Niech oglądają Twe najświętsze lica.

2. Uwolnij, Panie, wiernych zmarłych dusze, W Twym miłosierdziu daruj im katusze.

Niech im Twa łaska, miłosierny Boże, ujść Twego gniewu w sądu dzień pomoże.

3. Słodki Baranku, Zbawicielu, Panie! Racz im udzielić w niebie pomieszkanie i w wiekuistej pozwól im światłości oglądać Ciebie w wiecznej szczęśliwości.

   Żadnym językiem nie wyrazisz mojego wstrząsu duchowego. Tęskna miłość zalała serce i w jednej sekundzie wiedziałem, że bycie na Mszy Św. o 6.30 to było kuszenie, którego zadaniem była przeszkoda w dokonaniu zapisów oraz uniemożliwienie uczestnictwa w tym właśnie nabożeństwie. 

   Kapłan wspomniał, że Miłosierdzie Boże jest mocniejsze od śmierci i prosił Boga, aby pochylił się nad zmarłym bratem Jackiem, a ja pomyślałem o wszystkich, którzy nie mają łaski takiego pogrzebu: giną bez wieści, na wojnach, zostają porwani lub ich ciała zostają unicestwione dla zatarcia zbrodni.

   Teraz płyną piękne słowa psalmu: „Boga Żywego pragnie moja dusza”, a Pan Jezus uzdrawia niewidomego. Padłem na kolana przed kapłanem rozdającym Ciało Pana Jezusa i tak było mi dobrze. To dzień także za zmarłego...

   W zjednaniu z Panem Jezusem pojechałem na nasz cmentarz, gdzie zwracały uwagę tragiczne odejścia młodych ludzi. W TV Trwam był wywiad z prezesem Stowarzyszenia „Effatha” o naszej wierze i śmierci...do której trzeba przygotowywać się przez całe życie.

   Łaską jest też ładny cmentarz...chyba zostanę tutaj po prośbie do Ducha Świętego.

                                                                                                                         APeeL

 

 

 

 

 

 

 

02.11.2018(pt) ZA TRWAJĄCYCH W KRZYWDZENIU MNIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 listopad 2018
Odsłon: 1105

Wejdź: 29.02.2008 za krzywdzących mnie, bo to wyjaśni nazwę intencji obecnej…

   Tuż przed snem przeglądałem naszą „Gazetę lekarską” (miesięcznik) wydawaną pod egidą Naczelnej Izby Lekarskiej oraz m-k „Puls” Okręgowej Izby Lekarskiej, gdzie były składy nowych rad.

    W obu miesięcznikach królowały klepsydry byłego prezesa (OIL, NIL, ministra) Andrzeja Włodarczyka (zm. 28.07.2018) z wymienianiem jego zasług. Kolega na przełomie 2007/2008 r. przyczynił się do zawieszenia mi praw. wyk. zawodu lekarza z powodu obrony naszej wiary i krzyża Pana Jezusa. Jako antykrzyżowiec miał piękny pogrzeb katolicki, a teraz - szpalty pisma za które płacą lekarze - zajmują peany na jego cześć:

1. w „Pulsie” lekarz Krzysztof Makuch dał słuszny tytuł: „Lekarz do zadań specjalnych”, a nie wolno ujawniać takich tajemnic. Kiedyś zaproszono mnie na posiedzenie ORL, a on jako przewodniczący krzyknął po moim wejściu: „dlaczego nie zgłosiłem się do szpitala psychiatrycznego?”

   Tak może postąpić tylko lekarz-cham. Pan Krzysztof nie wiedział, że komisja lekarska miała obowiązek skierować mnie do wskazanego lekarza i przychodni...nie uczyniono tego! Powiedziałem mu, że powinien natychmiast zrezygnować z wszystkich funkcji i faktycznie nie przeszedł w wyborach, ale jego kolega, prezes Andrzej Sawoni „zrobił go” szefem komisji ds. kontaktów z zagranicą („wycieczkowej”).

2. w „Gazecie lekarskiej” chwalił zmarłego (na trzech stronach) kol. Mieczysław Szatanek. W czasie, gdy sam był prezesem OIL poprosiłem o zabranie mi mi pr. wyk. zaw. lekarza z uzasadnieniem, że nie chcę być członkiem takiej struktury przestępczej.

    Wówczas, wobec całej rady przeczytał, że proszę o następne badanie psychiatryczne, a później oddał mikrofon przyczajonemu Andrzejowi Włodarczykowi i Konstantemu Radziwiłłowi, aby mnie zagadali. Na jakich kursach ich szkolono?

   Fakt, że komisja lekarska była bez przewodniczącego lek. Medarda Lecha nic ich nie obchodził! Nawet nie zapytano go dlaczego „badał mnie” beze mnie i to w chorobie psychicznej? Trudno jest wygrać z mafią we własnym samorządzie.

   Dobrze wiedzieli, że zastosowano wobec mnie sowiecką psychuszkę i jako chory zostałem wpisany na listę przestępców (Rejestr Lekarzy Ukaranych). Słusznie zmarły stwierdził, że z nimi nie wygram.

   Koledzy mieli szansę, aby naprawić moją krzywdę, ale wolą być wierni władzy i trwać na stanowiskach (prostytucja). Ponadto nie wolno im się przyznać do błędu, a tak pięknie nauczają o etyce i prawach lekarza!

   W nocy dodatkowo przyśnił się kol. Konstanty Radziwiłł, który rzucił we mnie zaocznym rozpoznaniem choroby psychicznej, a nigdy nie zamieniliśmy ze sobą nawet jednego słowa.

   Cała korporacja psychiatrów jest zdegenerowana, wyciszane są nawet zabójstwa chorych w oddziałach bez klamek. Izba Lekarska nie interweniuje się takim przypadkami...nawet po skazaniu lekarza przez sąd.

   W tym powrocie krzywdy Szatanowi chodziło o wywołanie we mnie nienawiści - do trwających w krzywdzeniu mnie - i to w dniu, gdy modlimy się za dusze zmarłych. Od tej pokusy mogła uwolnić mnie tylko modlitwa za tych kolegów.

   Tak się właśnie stanie, bo już na początku Mszy Św. o 6.30 zacząłem wołać do Serca Pana Jezusa za tych, którzy trwają w krzywdzeniu mnie i za dusze takich. Zarazem prosiłem, abym został uwolniony od nienawiści, bo przecież pragnę osobistej świętości.

   Nie wejdziesz na Górę Pana bez prób, bez niezasłużonego cierpienie (najwyższa łaska), a z drugiej strony nasze serce pragnie elementarnej sprawiedliwości. Eucharystia przewijała się...tak jak lubię i została przekazana w intencji dnia, a w litanii do Serca Pana Jezusa wołałem: „zmiłuj się nad nimi”. Do tego dodałem otrzymane błogosławieństwo Monstrancją.

   Wielu krzywdzących mnie zmarło…także z powodu wyrzutów sumienia. W ich intencji odmówiłem całą moją modlitwę. W tym czasie napłynęli także ci, którzy zrobili ze mnie szpiega i „wroga ludu”, zlecili kradzież w mieszkaniu, wykorzystywali mnie w pracy jako niewolnika, nasłali na rodzinę partnerów do konkubinatów (metoda sowiecka), zablokowali spadek po rodzicach, napadali na komputer i moją stronę internetową, a na zakończenie zabito mnie duchowo (psychuszka) ze śmiercią cywilno-zawodową...

Dodatkowo pojechałem na Mszę Św. wieczorną do Kaplicy Miłosierdzia Bożego, gdzie wzrok zatrzymała stacja drogi krzyżowej: Pan Jezus zdejmowany z krzyża. To było ewidentne podziękowanie Zbawiciela („zdejmujesz Mnie z krzyża”) za kwiaty, modlitwy, dwie Msze Święte z Eucharystią i błogosławieństwem…

                                                                                                                         APeeL

 

 

 

 

  1. 01.11.2018(c) ZA PRAGNĄCYCH OSOBISTEJ ŚWIĘTOŚCI
  2. 31.10.2018(ś) ZA DOTKNIĘTYCH PRZEZ DUCHA ŚWIĘTEGO
  3. 30.10.2018(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIC NIE WIEDZĄ O KRÓLESTWIE BOŻYM
  4. 29.10.2018(p) ZA GUBIONYCH PRZEZ SŁOWO
  5. 28.10.2018(n) ZA PCHAJĄCYCH SIĘ NA ŚMIERĆ
  6. 27.10.2018(s) ZA TĘCZOWYCH CHŁOPAKÓW
  7. 26.10.2018(pt) ZA MĄDRUSIÓW
  8. 25.10.2018(c) ZA OFIARY ROZŁAMU
  9. 24.10.2018(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO ŚMIERCI
  10. 23.10.2018(w) ZA BEZSKUTECZNIE OSTRZEGANYCH

Strona 528 z 2449

  • 523
  • 524
  • 525
  • 526
  • 527
  • 528
  • 529
  • 530
  • 531
  • 532

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 3561  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?