- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1003
Zesłanie Ducha Świętego
Tą intencję odczytałem dopiero w poniedziałek, gdy w ręku znalazło się: „Nabożeństwo do Ducha Świętego”. Nagle ujrzałem bezmiar otrzymanych przez lata: łask i darów od Tej Osoby Trójcy Świętej.
W pracy lekarza domowego byłem zamordowany...w środy i piątki pościliśmy całkowicie z żoną w intencji pokoju na świecie, a wówczas przyjmowałem chorych od 7.00-18.00 bez wytchnienia (po Mszy św. o 6.30).
Na szczycie udręk byłem zalewany wzmacniająca słodyczą. Wówczas nikomu nie mogłem odmówić i w tym czasie nie denerwowałem się. Dopiero teraz uzmysłowiłem sobie, że było to działanie Ducha Świętego! To sprawi dzisiejsze przystąpienie do spowiedzi w ramach dziękczynienia.
W drodze na nabożeństwo majowe z późniejszą Mszą Św. moje serce zalała wszechogarniająca Miłość Boża w której wszyscy ludzie stali się moją rodziną.
W litanii do Matki Bożej każde zawołanie przynosiło odpowiednie przeżycie. Tego nie można przekazać naszym językiem. W serce wpadną słowa z listu św. Pawła Apostoła (Ga5, 16-25) o pożądaniach naszego ciała, które dąży do czego innego niż duch.
Z ciała bowiem rodzi się: nierząd, nieczystość, wyuzdanie,, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Tacy królestwa Bożego nie odziedziczą.
Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Należący do Chrystusa Jezusa ukrzyżowali swoje ciało.
Tutaj mamy dwa dary: wolną wolę i czas. Według moich obserwacji 90-99% ludzi nie wierzy, że po odrzuceniu ciała ("śmierci") wracamy do Stwórcy. Zapytaj siebie: gdzie trafię, bo mamy tylko trzy możliwości: Piekło, Czyściec i Królestwo Boże.
Zapyta ktoś: co daje wiara? Wiara oznacza, że przeważa w nas człowiek duchowy. Przez całe nasze życie toczy się bój ciała z duszą, która jest cząstką Boga Ojca. Jest to pokazane na naszych dzieciach, które mają pewien genotyp i nasze podobieństwo fizyczne.
Niewierny powie, aby dać mu dowód na istnienie i działanie Ducha Świętego. Niech opisze naszym językiem działanie alkoholu lub narkotyków w swoim mózgu, a tu mamy doznania duchowe.
W tym momencie pokój i słodycz zalały moje serce i duszę z towarzyszącą radością Bożą. Tą radość dodatkowo sprawiała spowiedź z Eucharystią dziękczynną (nie znałem jeszcze intencji), która ułożyła się w koronę.
Nie będziesz miał mocy duchowej bez spożywania Ciała Pana Jezusa. Proszę Cię wróć do Boga Ojca. Nie ma żadnej innej wiary oprócz wiary w Boga Objawionego „Ja Jestem”. Zrozum, że wszystko jest prawdziwe w naszym kościele.
Na tym zesłaniu trwa bój pomiędzy dziećmi Szatana oraz tymi, którzy wiedzą o co chodzi (jest nas garstka). W innych kościoła i wiarach wszystko może być pięknie urządzone...wprost wzór dla całej ludzkości, ale ja zapytam o dar Boga Ojca: wolną wolę? Czy oddajemy ją dobrowolnie („bądź Wola Twoja)...czy jest nam zabierana przez innych ludzi?
Nic nie znaczy wówczas poczucie wspólnoty, piękne modlitwy, nauki i śpiewy. Tam, gdzie nie ma Eucharystii...tam nie ma Prawdy! Tak jest w kościołach oderwanych od papieża, gdzie dzielą się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy.
W drodze powrotnej z kościoła wołałem:
Dziękuję Ci Duchu Święty za to, że Jesteś. Nawet nie wiedziałem, że Byłeś ze mną przez całe lata pracy i podtrzymywałeś mnie w chwilach trudnych. To od Ciebie płynęła wzmacniająca Słodycz Boża.
Duchu Święty daj Światło siedzącym w ciemności i żyjącym w mroku śmierci
Daj im znak, aby przejrzeli...szczególnie kolegom anty krzyżowcom. Nie mogą tak postępować ludzie, rodacy i to lekarze udający wierzących. Pomylić może się każdy, ale nie wolno grzeszyć świadomie!
Odwróć wszystkich od spotkania z Bestią
Wskaż drogę szukającym
Pomóż słaniającym się
Prowadź wspinających się na Górę o nazwie Świętość
Boże Ojcze, Tato!
Panie Jezu, Zbawicielu!
Duchu Święty!
Dziękuję za wszystko i przepraszam za moje upadki...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1041
Po Mszy św. porannej - z późniejszym nabożeństwem majowym - moje serce zalało pragnienie mówienia o Bogu i naszej wierze. To można porównać do ludzkiej radości w której rozgłasza się o spotkanym szczęściu...
Podziękowałem za wszystko Bogu Ojcu i prosiłem o Jego błogosławieństwo, a w domu wzrok zatrzymał („spojrzał”) Pan Jezus Miłosierny z ręką uniesioną do błogosławieństwa. Teraz, gdy to zapisuję mam przed sobą obraz, który otrzymałem od rodziny zmarłej pacjentki na którym Pan Jezus błogosławi matki klęczące z dziećmi.
Z mojego serca wyrwały się słowa pieśni, które powtarzałem: „pobłogosław Jezu Drogi tych, co Serce Twe kochają”. Co znaczy błogosławić? To łacińskie „benedicto” wywodzi się od „bene” – dobrze i „dicere” – mówić. Błogosławić (benedicere) to mówić o kimś dobrze, chwalić, dziękować, życzyć dobra, pozdrawiać, przyzywać łaskawości człowieka i Boga.
Ludzie, a nawet wierni nie rozumieją, że wszystko, co czynimy, powinno mieć błogosławieństwo Boga. Nie ma nawet takiej stałej prośby w liturgii mszalnej. Jak można żyć, a szczególnie przewodzić partii (także opozycyjnej) lub rządzić krajem, a szczególnie prowadzić politykę globalną bez błogosławieństwa Boga Ojca?
Jeżeli zajrzysz do Internetu to o błogosławieństwie spotkasz ogrom artykułów, ale ja pisze o naszym działaniu praktycznym z „tu i teraz”. Najważniejsze jest odczytywanie Woli Boga Ojca...o to trzeba prosić, bo to właśnie Bóg Ojciec błogosławi, a wówczas wszystko jest udane.
To jest pokazane na naszych dzieciach: radzą się i słuchają nas, a my im pomagamy z serca i ich działanie błogosławimy. Dzieci często gniewają się na rodziców i słuchają owsiakowego (demonicznego) „róbta, co chceta”...czyli woli własnej!
Najkrótszym i najpiękniejszym życzeniem są słowa: „Niech Cię Bóg błogosławi”. Ja często mówię na rozstanie tym, którzy mi pomogli słowami psalmu: „Niech was Bóg błogosławi. Niech rozpromieni nad wami Swoje Oblicze i obdarzy was pokojem”...
Lubię też czynić krzyżyk na czole córki, która odwróciła się od wiary i Boga Objawionego, a ma moje codzienne świadectwo o Prawdzie. Ten krzyżyk oznacza: „Tobie Ojcze ją oddaję”. To dobro oznacza obecność Boga Samego, który jest przy każdym z nas, ale 99% ludzkości...nawet nie pomyśli o tym! Jest i czeka na otwarcie naszego serca...
Wg mnie wielką moc ma też woda święcona, której w naszym kościele często brakuje i brudna. Za to spadnie na odpowiedzialnych kara...tym bardziej, że walczę o to od lat! Przekornie powiem, że jest ważniejsza od odnawianych obrazów i figur.
Ja wiem, że wszystko pochodzi od Boga Ojca, także nasze próby („kuszenie”), które obecny papież chce skasować w modlitwie „Ojcze nasz”. Różne są ludzkie pomysły, które podsuwa Szatan jako „dobro”. Pamiętaj o jego ataku, gdy będziesz chciał opuścić jego „towarzystwa”. Krzycz wówczas do Boga…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1010
Dzisiaj jedziemy na pogrzeb nagle zmarłego kuzyna (ok. 60 lat). Chyba nie miałem tam być, bo podczas ruszenia samochodem okazało się, że mam pękniętą przednią sprężynę.
Samochód wówczas siada po danej stronie i niemożliwie skrzypi. Ponieważ warsztat był niedaleko jakoś dojechałem, ale naprawa jest poważna, ponieważ sprężyna upadła na zwrotnicę.
Nie byliśmy zbytnio związani ze zmarłym, który tylko mieszkał w spadku po rodzicach (zwolniły się pomieszczenia), a jego drogi z siostrą rozeszły się. Z Kościołem Świętym też nie miał nic wspólnego poza ochrzczeniem i ślubem. Tak się stało, że pojechaliśmy z siostrą mieszkającą w pobliżu, która właśnie kupowała kwiaty.
Przykro mi, że moja rodzina żyje w odwróceniu od wiary. Próby jakiegokolwiek mówienia o Bogu wywoływały u sióstr reakcję, że „wciąż gadam o tym samym”. Zrozum mój ból, bo Pan dał im znak...umierasz nagle, leżysz dwa dni i robisz wielki kłopot najbliższym oraz swojej duszy.
Na Mszy św. kapłan emeryt mówił o naszej duszy (rzadkość w naszych świątyniach), która tuż po śmierci wraca do Boga Ojca, a ciało czeka na zmartwychwstanie. Nie wiem, kto to ustalił, bo w Sąd Ostateczny będzie, ale ciała fizyczne nie są potrzebne w Królestwie Bożym. Tam nie spożywamy cebuli i czosnku oraz kiełbas i kotletów oraz „smakowitości” amerykańskich lub islamskich.
Przepięknie ("duchowo") grał młody organista, a ja znalazłem się w Królestwie Bożym. Podczas Eucharystii padłem na kolana i przeżegnałem się. Większość uczestników tego świętego misterium była obserwatorami (pokręcone życiorysy lub normalny ateizm z rozpędu po władzy ludowej).
Podczas poczęstunku (od j. łac. consolatio - "ulga, pociecha") spożyłem rybę, a później żartowałem jak na imieninach. Dopiero później ujrzałem, że to był piątek. Z powodu przykrości wyrządzonej Panu Jezusowi wróciłem na Mszę św. wieczorną z nabożeństwem majowym. Nawet teraz, gdy to przepisuje 20.05.2018 chce mi się płakać...
Eucharystia sprawiła poczucie bliskości Boga Ojca, a modlitwa - w intencji tego dnia - płynęła już w drodze z kościoła. Mojego bólu nie można wyrazić w żadnym języku, bo pojawił się nawet teraz w czasie przepisywania tej intencji. Nagle widzisz marność tego świata...drzewa puste w środku, rozpadające się mury, doły w jezdni...przez które pękają sprężyny w samochodach. Nie wspominając o katastrofach i wojnach...
Jak wielkie kłopoty mają ci, którzy nie wierzą w posiadanie duszy i w dalsze trwanie naszego życia...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1083
Jutro jest posiedzenie ORL w Warszawie, a przed miesiącem napisałem prośbę do nowego prezesa, ale pismo schowano. Poprosiłem sekretarkę o przedłożenie adresatowi, ale odsyłała mnie do psychiatrów. Przez 4 lata nie chciała połączyć mnie telefonicznie z poprzednim prezesem Andrzejem Sawonim.
Mój Opiekun Boży wskazał na K. Bukiela z OZZL, który podał mi kontakt (nigdy nie wpadłbym na to)... udało się zadzwonić i przesłać Panu Doktorowi dwa ukrywane pisma.
Tam było błaganie do niego o wstawiennictwo w mojej 10-letniej krzywdzie, której zaznałem ze strony psychiatrów. Jak jeden mąż stanęli w obronie swojego kolegi, który zdemolował miejsce uświęcone na Kaszubach (krzyż i pomnik patrioty) i dalej walczył z krzyżem postawionym poza jego działką.
Po jego stronie - jak na rozkaz - opowiedzieli się też wszyscy lekarze z naszego samorządu (OIL i NIL), a w tym czasie udawali pobożnych: uczestniczyli w Mszach św. i całowali sztandar jako znak wierności etyce lekarskiej...nawet nauczali w TV Trwam (Radziwiłł i Hamankiewicz).
Pomylono mistykę (wiarę) z psychozą (chorobą psychiczną), a rozpoznanie postawiono zaocznie, zaocznie też powołano komisję lekarską. Na kontrolnej nie było przewodniczącego lekarza Medarda Lecha, który podpisał, że mnie badał i na tej podstawie prezes Andrzej Włodarczyk zabił mnie duchowo (sierpień 2008 r.).
Napisałem też do kolegi Medarda Lecha, który mnie skrzywdził...
Panie Doktorze!
Proszę skontaktować się z nowym prezesem Łukaszem Jankowskim, który otrzymał na swoją pocztę opis mojej sprawy. Myślę, że w jakiś sposób ją naprawi, bo bronił lekarzy i chce służyć środowisku. Jeżeli nie to moja krzywda trafi do prokuratury i Pan będzie w kłopocie, bo podpisał Pan badanie w maju/czerwcu 2008, a nie było Pana jako przewodniczącego na komisji lekarskiej.
To wielki błąd. Z tego powodu nie mam PWZL 2069345 od września 2008 r. Mogła mi umrzeć żona. Straciłem wiele pieniędzy, bo byłem upoważnionym do badania kierowców. Brakowało mi 4.5 miesiąca do emerytury. Dlaczego tak Pan głupio postąpił?
Dzisiaj ukonstytuuje się nowa ORL. Poprosiłem o unieważnienie całej sprawy. Proszę, aby Pan wstawił się, bo jest to sprawa moja, Pana i kłopot dla nowego prezesa. Już pierwsza komisja lekarska była nieważna, bo jako specjalistka - oprócz Pana reprezentującego Izbę Lekarską - byłą funkcjonariuszka Izby Lekarskiej, nie zostałem nigdzie skierowany i nie poinformowano mnie, że mogę mieć męża zaufania.
Po co nam to było? Jako lekarz ogólny widział Pan fikcję. Jak można było wysłać mnie w Polskę bez skierowania ("proszę się leczyć"). Nie będzie miał Pan czystego sumienia. Wystarczy jedno Pana zdanie, że Pan żałuje itd. Ja nie chcę odwetu, ale unieważnienia procesu i dobrowolnego wspomożenia mojej strony Wola Boga Ojca, gdzie jest konto bankowe. Pozdrawiam
Na Mszy św. - z poprzedzającym nabożeństwem majowym - św. Paweł tłumaczył się przed Sanhedrynem (Dz22, 3o;23, 6-11), gdzie stwierdził to, co wiem, że spodziewa się zmartwychwstania umarłych. Faryzeusze w to wierzą, a saduceusze negują...także istnienie ducha i anioła. Wybuchło zamieszanie...
Psalmista w tym czasie wołał ode mnie w Ps 16[15]; „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem”, a Pan Jezus wskazał, że wszyscy mamy stanowić jedno. Eucharystia ułożyła się w zawiniątko z ładnie wywiniętymi brzegami.
To był bardzo ciężki dzień z oczekiwaniem także na pomoc elektryka, bo przerywało światło, a korek automatyczny był gorący. Dodatkowo jutro jedziemy na pogrzeb nagle zmarłego kuzyna (60 lat)… APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1042
motto: małpa z brzytwą
Przez cała dobę byłem pusty duchowo, a nawet martwy. Mój stan odzwierciedlał widok drzew: na zewnątrz zdrowe, a w środku spróchniałe, a nawet zgniłe. Tak jest też z wieloma ludźmi, co zawierają moje intencje: 02.03.2009 ZA PUSTYCH DUCHOWO 02.12.2013 ZA TKWIĄCYCH W MROKU 23.11.2017 ZA GŁUPICH DLA BOGA
Pan wskazał na moralistkę Elizę Michalik sprzedająca się w „Super Stacji”, która zjadła wszystkie rozumy. Na swoim blogu w art. Wara wam politycy i księża od rozdziału kościoła od państwa potwierdziła, że jest propagandzistką typu bolszewickiego!(http://elizamichalik.natemat.pl/151775,wara-kosciolowi-i-politykom-od-rozdzialu-kosciola-od-panstwa)
Czym różni się Elizka-moralistka od Goebbelsa...Jerzy Urbana? Tym, że jest opętana intelektualnie chociaż nie ryczy i nie pluje gwoździami. Świadczy o tym nienawiść do wszelkich świętości wyrażana z pomocą upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji w czynieniu zła!
Na początek postawie tezę, że nie można oddzielić Państwa od Kościoła Katolickiego, który głosi Prawo Boże: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, itd.
Zobacz co pisze ograniczona duchowo:
1. <<Katolicyzm przywłaszczył sobie zwyczaje i rytuały, święta i obrzędy pogańskie, a wartości i systemy etyczne ukradł filozofom greckim. Gdyby miał pan/panowie kiedykolwiek w ręku choćby "Etykę Nikomachejską" Arystotelesa może by panowie wiedzieli o czym mowa.>>
Nawet nie wiem jak skomentować te słowa, bo od 30 lat uczestniczę w codziennym misterium Mszy Św. z Cudem Ostatnim (Eucharystią), a pochodząca od małpy wskazuje, że Kościół Pana Jezusa jest zbiorem przywłaszczonych „obrzędów pogańskich”. Tak jest w wiarach wymyślonych, a nasza jest wynikiem Objawienia się Boga Ojca, którego Imię brzmi: „Ja Jestem”. Ma szczęście, że nie lubię chodzić po sądach.
2. <<Kościół nie wymyślił dobra i zła (...) kościół zawsze opóźniał postęp: gdybyśmy go słuchali nie byłoby dziś przeszczepów, transfuzji krwi, sekcji zwłok, badań genetycznych, fizyki kwantowej, dużej części nowoczesnej astronomii, psychologii>>.
Opętana miesza okrywaną przez Mądrość Boga, który wszystko stwarza myślą (czynimy to już przy pomocy drukarek 3D). Przecież dziki i owłosiony człowiek nie mógł otrzymać naszej inteligencji (od łac. intelligentia - zdolność pojmowania, rozum).
3. <<Prawo musi być wolne od religii właśnie dlatego by szanowało wolności i prawa człowieka i obywatelskie (...) katolicyzm (...) szerzy nietolerancję, kryje i wspiera przemoc, także w rodzinie, nierówność płci (...) nienawiść wobec przedstawicieli mniejszości seksualnych, rasizm, antysemityzm i ksenofobię>>.
Tak, która zjadła wszystkie rozumy nie widzi tego, że pisze o Państwie Islamskim, które popiera jako lewaczka walcząca z Prawdą czyli z Bogiem Samym.
4. <<Innym powodem jest sprawiedliwość. Zwyczajnie niesprawiedliwe jest, żeby jakaś instytucja miała tak olbrzymie przywileje i władzę /../ Chamstwo, buta, arogancja i pycha nie powinny być publicznie nagradzane (...) straszenie, krzyki, szantażowanie, grożenie, przemoc, którą otwarcie posługują się hierarchowie kościoła katolickiego>>.
To dalszy syk żmii z zianiem ogniem typu piekielnego. Dla niej nasza wiara to hierarchia kościelna...
5. <<Niczego tak nie cierpię jak ignorancji i ciemnoty przebierającej się za wszechwiedzę (...) niewiedzy chcącej położyć na wszystkim łapę i głupoty przekonanej o swojej mądrości (...)>>.
Nie widzi, że pisze o sobie i zaleca pilnowanie Polski radzieckiej, bo nie „zostanie tu kamień na kamieniu. No, może poza kilkoma kapiącymi od złoceń kościołami.” Kiedy była ostatni raz w katolickim, gdzie na Ołtarzu Świętym namaszczony kapłan czyni Cud Ostatni, a ja otrzymuję Ciało Pana Jezusa? APeeL
- 15.05.2018(w) ZA HEDONISTÓW
- 14.05.2018(p) ZA PROSZĄCYCH BOGA OJCA
- 13.05.2018(n) ZA GOTOWYCH NA SPOTKANIE Z BOGIEM OJCEM
- 12.05.2018(s) ZA CHORYCH Z NIENAWIŚCI
- 11.05.2018(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ W ISTNIENIE DUCHA ŚWIĘTEGO
- 10.05.2018(c) ZA TYCH, KTÓRZY NIE WIERZĄ, ŻE JEZUS JEST MESJASZEM
- 09.05.2018(ś) ZA SIEJĄCYCH DLA PANA
- 08.05.2018(w) ZA BREDZĄCYCH O PRAWDZIE NASZEJ WIARY
- 07.05.2018(p) ZA MOICH ZABÓJCÓW I DUSZE TAKICH
- 06.05.2018(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE