Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

11.11.2014(w) ZA UDAJĄCYCH PATRIOTÓW

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 listopad 2014
Odsłon: 1404

 Święto Niepodległości

     Wieczorem, po zakończeniu wczorajszej Mszy św. do świątyni wkroczyła klasa policyjna. Przez cały rok nie ma młodzieży na obowiązkowych nabożeństwach niedzielnych, a dzisiaj na rozkaz władzy mają się wykazać.

    Pierwszy raz nie poszedłem na Msze św. za ojczyznę i dobrze, bo w wystroju świątyni  Boga Objawionego zobaczyłem wielka figurę marszałka Józefa Piłsudzkiego (1867-1935)  - masona, który podczas zbliżana się nawałnicy bolszewickiej złożył dymisję i wyjechał z Warszawy (15 sierpnia 1920 roku).

   Obronę zorganizował generał Tadeusz Rozwadowski, którego później wtrącono do więzienia i otruto (zmarł tuż po wyjściu). Marszałek u szczytu władzy w 1927 roku wbił w skrzydła Orła Białego w Godle Polski dwa gwoździe masońskie - pentagramy satanistyczne. Jego szczątki spoczywają na Wawelu i robi się z niego bohatera narodowego i męża stanu.

    Św. siostra Faustyna miała wizję jego śmierci, którą przeanalizował na dokumentach historycznych z tamtych czasów  ks. Piotr Natanek (proszę posłuchać smierc_pilsudskiego.mp3 ).

    W dzienniczku siostry Faustyny czytamy, że  w dniu 12 V 1935 wieczorem miała wizję, a w tym czasie umierał marszałek:

     << (Dz.425) Wtem ujrzałam pewną duszę, która się rozłączała od ciała w strasznych mękach. O Jezu, kiedy to mam pisać, drżę cała na widok okropności, które świadczą przeciw niemu... 

    Widziałam, jak wycho­dziły z jakiejś otchłani błotnistej dusze małych dzieci i większych (...) dusze te były wstrętne i obrzydliwe, podobne do najstraszniejszych potworów, do rozpadających się trupów, ale te trupy były żywe i głośno świadczyły przeciw duszy tej, (...) która była pełna zaszczytów i oklasków światowych, a których końcem jest próżnia i grzech.

    Na koniec wyszła niewiasta, która trzymała jakoby w fartuchu łzy, i ta bardzo świadczyła przeciw niemu.

    (Dz.426) Nie mam wyrazów ani po­równań na wypowiedzenie rzeczy tak strasznych, a chociaż zdaje mi się, że dusza ta nie jest potępiona (...)”. >>

   Napłynęła mafijność państwa i jego mocne podstawy...system budowano mozolnie przez 70 lat i nie wygra z nim opozycja, bo ci ludzie boją się ujawnienia i wybiorą swoich mocodawców.

    Okupant dzielił i nadal dzieli Polaków. W tym czasie poniża się prawdziwych patriotów i ludzi kochających Boga oraz ojczyznę. Przykładem jest Antoni Macierewicz, któremu chętnie uścisnąłbym rękę.

   Trwa zgniłe państwo „fryzjerów”, ludzi chorych z obawy przed utratą władzy i pełnych nienawiści. Całymi dniami tkwią przyklejeni do okien, kłaniają się z fałszywym uniżeniem i służą z lubością, a nawet z wielką zajadłością. Po latach wierzą w swoje posłannictwo i czują się lepszymi Polakami (patriotami).

    Trzeba przyjąć nową przysięgę od agentury, aby nie tkwiła  w poprzednim systemie i nie służyła na dwa fronty. Większość tych braci żyje z nieczystym sumieniem i tak umiera, bo nie mogą się wyspowiadać (omerta). Płaczą nad nimi w Niebie. Lepiej byłoby zostać z czapką w ręku, a nawet stracić życie, bo ważniejsze jest zbawienie duszy.

    Pisałem w tej sprawie do Sejmowej Komisji ds. służb specjalnych, bo przykre jest śledzenie krok w krok z  internowaniem w mieszkaniu,  ale odpowiedzieli, że to nie ich sprawa. Pisałem też do premiera Donalda Tuska, bo państwo ponosi koszty i odkrywa ludzi narażając zarazem moje życie. Rządzą nami opętani przez władzę...mamy państwo gangsterskie.

     Wszystkiemu patronuje prezydent „Zgoda buduje”, a znakiem rozpoznawczym tej opcji jest kotylion, który wywołuje u mnie nudności, bo przypiął go sobie poseł Stefan Niesiołowski, a nawet  red. z TVN Jarosław Kuźniar. Szczególny wkład pana prezydenta w budowanie państwa miłości i pokoju widzi Roman Giertych...katolik, prawnik i polityk.

    Dopiero w sobotę odczytałem intencję i wołałem za dusze tych braci. Nie trzeba żadnej wizji, aby ujrzeć ich w momencie śmierci...                                                                                       APEL

    

 

10.11.2014(p) ZA PRZEŚLADUJĄCYCH MNIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 listopad 2014
Odsłon: 1262

Św. Andrzeja Avellino.

      3.33! Czy o tej porze urodziłem się 71 lat temu? Po wyjściu na pierwszą Mszę św. poczułem się jak prawdziwy terrorysta, bo już przy klatce natknąłem się na znajomego...[...].

  Moja mania prześladowcza wyraźnie nasiliła się, ponieważ jutro mamy Święto Niepodległości, a ja zagrażam bezpieczeństwu państwa.

    Jakby dla równowagi proboszcz zapomniał o Mszy św., a później chciał się wywrócić z kielichem pełnym Komunikantów.

    Od razu znałem intencję modlitewną dnia, a właśnie Pan Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli brat twój zawini, upomnij go; jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: «Żałuję tego», przebacz mu". Łk 17

     Podszedłem do spowiedzi i powiedziałem kapłanowi o moim krzyżu, który zniewoleni przez władzę psychiatrzy traktują jako urojenie. To wielkie cierpienie, bo prześladujący mnie przychodzą do kościoła „wg grafiku”, a dla niepoznaki przystępują do Eucharystii. Tak jest, gdy oddasz ludziom swoją wolną wolę...stajesz się sługą diabła.

    Wskazałem na przykład nękanego przez bolszewików arcybiskupa Antoniego Baraniaka, którego chciano zmusić do oskarżania kard. Stefana Wyszyńskiego - przez osiem dni nago siedział w zimnej celi z kapiącą wodą.

   Zapomniany przez hierarchię, a wczorajszy film dokumentalny o 22.40 „Zapomniane męczeństwo” zakamuflowano tytułem: „Biblio, Ojczyzno moja - film dok. 2012”.

    Żałowałem za me złości na tych ludzi, a po rozgrzeszeniu popłakałem się i padłem na kolana. Nie mogłem wstać nawet podczas odmawiania „Ojcze nasz”. W oczekiwaniu na Eucharystię na ziemi znalazłem biały goździk, ponownie padłem na dwa kolana.

    Poprosiłem arcybiskupa, aby był ze mną i napisałem w sprawie manipulacjia do sekretariatu telewizji Trwam, ale nie odpowiedzieli.  

    Ciało Pana Jezusa lekko zagięło się, a serce zalało uniesienie duchowe...„Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym” - 3 powtarzała śpiewając siostra.

   W drodze powrotnej odmawiałem zaległą modlitwę „za powołanych do apostolstwa w cierpieniu”, ale ponownie denerwowali śledzący, którzy wyrastali jak spod ziemi. Prawie chciało się płakać, bo widzę jak ci ludzie marnują swoje życie...obecne i przyszłe.

     Później przypomniało się lekkie załamanie Eucharystii i faktycznie cały dzień był nijaki, bo załatwiałem głupstwa i źle się czułem.  Wróciłem na Mszę św. wieczorną, ale czytanie było o obłudnikach, którzy widzą drzazgę w oku innego, a nie widzą belki w swoim.

     Na końcu dnia Pan wskazał mi na świadectwo wiary Cataliny Rivas, która  podczas Mszy św. miała wizję. Wszystko zaczyna się  procesją naszych Aniołów Stróżów, którzy niosą dary dla Boga. 

    Matka Boża powiedziała do niej, że: „najbardziej podoba się Panu ofiara z nas samych. Takie ofiarowanie siebie samego złączone z zasługami Jezusa podoba się Ojcu".

    Ponadto, za ołtarzem widziała dusze czyśćcowe czekające na nasze modlitwy...cienie ludzi w szarych kolorach z rękami wzniesionymi ku niebu. Matka Boża powiedziała też, że ludzie chodzą na pielgrzymki, szukają miejsc, gdzie się ukazała, ale w żadnym innym miejscu nie jest bardziej obecna niż w czasie Mszy Świętej.

    Czytając to doznałem szoku, ponieważ ujrzałem mojego Anioła Stróża z wielkim darem, który zaniósł Panu Jezusowi: to te dwie Msze św. z Eucharystią, Sakrament Pojednania i umieranie podczas modlitw!                                                     APEL

 

 

09.11.2014(n) ZA CHWALĄCYCH SIĘ BOGIEM OJCEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 listopad 2014
Odsłon: 1290

      Przed snem czytałem katechezę papieską (audiencja generalna z 14 października 2009) o mnichu Piotrze Czcigodnym (ur.1094r), który miał upodobanie do pracy literackiej. Zapisywał swoje refleksje, przekonany o znaczeniu posługiwania się piórem, aby „rzucać na papier ziarno Słowa”.

    Ja nigdy nie napisałbym nic sam z siebie. To tylko wsłuchiwanie się w Głos Boga i prowadzenie za Jego Rękę. Zapisy Piotra Czcigodnego przetrwały 900 lat! Ile przetrwają moje? Sam Bóg to wie... 

    Wejdź na przedsoborowy.blog spot.com, a zobaczysz różnicę. Ja nie mogę nawet wykonać rycin dotyczących odczytywania Woli Boga Ojca, a jaką stronę ma krytykujący Kościół święty, który udaje wierzącego i puszy się jako nauczyciel.        

    Za ciężki duchowo piątek spałem bez przebudzenia 9 godzin! Napłynęło poczucie dobroci Boga Ojca. Jakże  pasuje tutaj modlitwa przeniesiona z jakiegoś starego zapisu, gdy wołałem na kolanach:

 „Ojcze nieskończenie dobry

  Ojcze pełen miłości i miłosierdzia

  Ojcze nieskończonej łagodności

  Ojcze prawy i sprawiedliwy...bądź uwielbiony” z trzykrotnym powtarzaniem!

      Poprosiłem dodatkowo, abym w momencie śmierci 3 x powtórzył: „w ręce Twoje oddaję duszę moją  i Tobie powierzam ducha mego”.

     Teraz „spojrzała” mała ikona św. Apostoła Andrzeja i wszystko stało się jasne, bo zbliżają się moje urodziny i imieniny. Przeżegnałem się i kręcąc głową z zadziwienia podziękowałem Bogu. Z włączonej telewizji Trwam popłynęła piosenka o radości dzieci Bożych. Tak, bo „radością moją jest Pan”.

    Dzisiaj zostałem zaproszony do kaplicy, a po wyjściu do garażu moje serce zalała wielka tęsknota za Panem Jezusem Miłosiernym. Podczas Mszy św. stałem na zewnątrz, a przechodzący przed Tabernakulum zatrzymał się i ukłonił z ręką na sercu. To tak rzadkie zachowanie, że chciało mi się płakać.

    Prorok Ezechiel został zaprowadzony przez anioła i ujrzał symboliczną wizję obecnego Kościoła świętego z którego wypływała ożywiająca woda. Szkoda, że młody kapłan nie wspomniał później w kazaniu o Eucharystii.

     Psalmista wołał: Bóg jest we wnętrzu swojego Kościoła. / Bóg jest dla nas ucieczką i siłą: najpewniejszą pomocą w trudnościach. Przeto nie będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ps 46

    Pan Jezus przegonił dzisiaj przekupniów ze świątyni i zapowiedział, że powstanie nowa, całkowicie duchowa. Gdyby w naszym Kościele świętym nie był tego Eucharystii (Cudu Ostatniego) czym różniłby się nasze spotkania od tych w synagogach? J 2, 13-22

    Podczas zapisywania tej intencji trafiłem na forum Onet.pl, gdzie Fru bronił naszej wiary.

    <<Brawo Fru, ale przetłumaczę to duchowo. Człowiek ma duszę, która pragnie powrotu do Boga. Szatan wie o tym i podstawia bożki (Kim w Korei, a Putin w Federacji Rosyjskiej). Tam przeważa celebracja, a w wierze w Boga Objawionego mamy do czynienia z liturgią (Eucharystia). Dotyczy to jedynie prawdziwej wiary katolickiej! Jeszcze raz brawo! >>  

    Nagle wyrwało się wołanie wprost do Ciebie: To, co otrzymałem od Pana, mam głosić, ponieważ niewielu jest takich, którzy potrafią udowodnić Istnienie Boga.

    To nie jest megalomania ani wyśmiewany przez pogan i psychiatrów mesjanizm. To łaska, która daje moc chwalenia Stwórcy...                                                 APEL

 

08.11.2014(s) ZA WŁADZĘ PEŁNĄ OBŁUDY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 listopad 2014
Odsłon: 1306

    Padało całą noc i tak ma być dzisiaj. Podczas przejazdu na Mszę św. moje serce zalała powaga i odpowiedzialność za ojczyznę, a nawet za świat. Kto z ludzi to pojmie? Pojmie to niosący ten sam krzyż, a Pan Jezus niesie taki pomnożony przez miliardy miliardów.

    Bóg widzi mordowanie braci w Chinach, Korei, krajach afrykańskich. W obozach pracy u przyjaciół, zbrodnie przeciw ludzkości. Zrozum cierpienie Boga, który wie, że  większość czeka marny koniec, nie chcą Raju, Syna Bożego, Matki i Kościoła świętego z Eucharystią.

    Szatanowi udało się uśpić czujność wywiadów i jego agenci zagrażają pokojowi i bezpieczeństwu (Federacja Rosyjska i Państwo Islamskie). Gorbaczow prosi o przerwanie sankcji i wini za obecną sytuację Zachód i NATO. Czytaj: nie powinniście się zbroić na wypadek naszej napaści!

    W tym czasie dr Ewa (chora duchowo, a przez to labilna psychicznie) czyta przemówienie Gierka: „nie będziemy patrzyli czy ktoś chodzi do kościoła czy nie”.  Muszę ogłosić listy-prośby do niej, gdy zostałem napadnięty za obronę krzyża.

     Ja wiem o tym, że Bóg zna serca fałszywych ludzi udających przywódców. Napłynęła osoba Radosława Sikorskiego, który sprawdza wyczyny finansowe posłów PiS ("dorzynanie watahy"). Na tych stanowiskach mają takie pułapki, a posiadający wszystko leca na parę groszy.

    W mojej ojczyźnie okupanci udali, że wychodzą, ale zostawili Polaków-zakładników, którzy do dnia dzisiejszego śledzą, gnębią i zabijają kochających Boga i ojczyznę.

    Błyskawicznie przepłynęły fałszywe wybory lokalne, gdzie zwolennicy PO (pełnych obłudy) pochowali się...w moim miasteczku nad rzeczką nie ma takiej partii! Nie głosuj na tych, którzy się ukrywają!

    Zły atakował rozmyślaniami, straszył i odciągał od czytań, a dzisiaj Pan Jezus mówił kazanie „polityczne”, bo wskazał, że nie można służyć "dwom panom (...) Bogu i mamonie!". 

-  Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobra kto wam powierzy?

-  Kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.

-  Wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca.

    "To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych". Łk 16, 9-15 

    Św. Hostia była lekka, odwracała się. Poprosiłem Pana Jezusa, aby był z nami, bo mamy wyjazd. „Patrzyła” MB Fatimska, a siostra na końcu zaśpiewała z nami: „Matko Najświętsza do Serca Twego (...) Swojego ludu nie gardź prośbami. Ucieczko Grzesznych módl się za nami”.

    Na tej Mszy św. był też nasz poseł z PiS, który jest członkiem komisji przeciwdziałającej ateizacji naszej ojczyzny. Nie drgnął w obronie krzyża Pana Jezusa...nawet nie zapytał się o moją sytuację, a dałem mu podania do przewodniczącego komisji Andrzeja Jaworskiego, który nawet nie odpisał (uczyniła to sekretarka tego klubu w Sejmie RP).

    Całą modlitwę odmówiłem w Święto Niepodległości 11.11.2014, a straszliwy ból rozrywał moje serce...                                                                                                            APEL

    

 

 

07.11.2014(pt) ZA POWOŁANYCH DO APOSTOLSTWA W CIERPIENIU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 listopad 2014
Odsłon: 1309

    Nie wiedziałem, że to będzie tak ciężki dzień w którym mogłem umrzeć, bo na szczycie modlitewnego uniesienia złapał mnie ból wieńcowy.

    Modlitwa nigdy nie jest tego przyczyną, ale sprawiła to nadchodząca zmiana pogody z wichurami. Wówczas kurczą się mięśnie gładkie i meteopaci mają napady zawrotów głowy, zasłabnięć, udarów niedokrwiennych, kolek wszelkiej maści oraz zaburzeń rytmu serca i zawałów, a nawet nagłych naturalnych zgonów.

    Mszę św. poranną o 6.30 ofiarowałem dodatkowo za „obojętnych duchowo” (z 05.11.2014) i tam jest zapis.

   Wieczorem trafiłem na nabożeństwo w kaplicy z relikwiami JPII i s. Faustyny, którą poprosiłem o wstawiennictwo u Pana Jezusa. Nie znałem wówczas intencji tego dnia, ale zdziwiony stwierdziłem, że kapłan podał mi wielką, trójkątną Eucharystię, która nie mieściła się w ustach. To zdarzyło się pierwszy raz w życiu i łączyło się z intencją modlitewną. 

    Kapłan mówił o lęku, ale jak psycholog, bo nie wspomniał o szatanie. Bóg to Pokój, a szatan to strach, wątpliwości, zwątpienie aż do zniechęcenia z popełnieniem samobójstwa (w tym eutanazji), która „raz na zawsze skończy wszystkie problemy”.

    Później przekazałem mu uwagi, bo prawdopodobnie nie wie, że Eucharystia obezwładnia szatana! Myślę, że kapłani mają jakieś tajne wytyczne, aby nie mówić o Belzebubie, bo to pachnie zacofaniem, a przecież mamy XXI wiek. Co to ma do Bożej mądrości i wieczności? 

     Św. Paweł zalecał: „Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami (...) wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. (...) To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. (...) stójcie mocno w Panu, umiłowani. Flp 3, 17-4,1         

   Pan dał do ręki intencję: „za wrogów krzyża Chrystusowego” (17.10.2011), a jej opracowanie to duży wysiłek. Ktoś, kto czyta moje zapiski i czepia się słów i przecinków nie wie, że sam z siebie nic nie mogę. Później okaże się, że ta Msza św. z koronką do Miłosierdzia Bożego oraz litanią do Najśw. Serca Pana Jezusa była także za mnie.

    Czy wiesz jak odczytałem intencję? Dzień wcześniej wysypałem bałagan (karteczki z zapisami), gdzie był wcięty tytuł: „powołanie do apostolstwa w cierpieniu”. Sam nie doszedłbym tej intencji, ale Pan Bóg mi pomaga, bo zna pragnienia mojego serca. 

   Zna też moje poświecenie w obronie wiary i krzyża (sytuację Dawida, który walczy z Goliatem), a przez te lata ujrzałem bezmiar wrogów krzyża Pana Jezusa.

   To było także podziękowanie Boga za pamięć o krzyżu przed naszym cmentarzem parafialnym, gdzie nikt nie zapalił lampki (z handlujących) i nie zmienił zmarzniętych kwiatów. Jakże cieszył moje serce wielki żółty kwiat i płonąca lampka, które tam postawiłem.

    To w podziękowaniu otrzymałem tak wielkie Ciało Pana Jezusa. Pan Bóg zna także moje pragnienie odmalowania ołtarza w naszym kościele i wierzę, że w końcu odmieni serce chociaż jednego lekarza, funkcjonariusza publicznego w Izbie Lekarskiej w W-wie przy Puławskiej 18.

    W telewizji Trwam trafiłem na film dokumentalny „Zapomniane męczeństwo”. To historia niezłomnego arcybiskupa Antoniego Baraniaka, sekretarza Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Bolszewicy chcieli go złamać (w latach 1953-1955) i zrobić z niego głównego świadka oskarżenia.

    Torturowali go w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie przez 27 miesięcy, gdzie przez 8 dni przebywał nago w wilgotnej piwnicy. To jeden z największych i najmniej znanych męczenników polskiego Kościoła. Prawie chciało mi się płakać...

  W programie telewizyjnym zamieszczonym w „Gościu niedzielnym” (09.11.2014 g. 22.40) w tym czasie miała być emisja filmu dok., 2012 „Biblio, Ojczyzno moja”...

    Bolszewicy pamiętają, że nie dał się złamać i ich nienawiść trwa jeszcze po jego śmierci...nie pozwolą, aby został błogosławionym i świętym.  

                                                                                                                                  APEL                                         

 

     Tuż po dokonaniu na mnie „zabójstwa duchowego” za obronę krzyża napisałem do Ewy Kopacz, ponieważ złamano rozporządzenie ministra zdrowia (opisane pod datą 10 maja 2014). Wówczas nie znałem jej przeszłości politycznej (patrz aktualna „Gazeta polska”).  

    O wszystkim wiedzieli konsultanci ds. psychiatrii: prof. Jacek Wciórka (wojewódzki) oraz prof. Marek Jarema (krajowy). Lekarz, który zbezcześcił miejsce kultu religijnego jest zdrowy, a ja jako obrońca krzyża straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza...po 40 latach niewolnictwa (do końca otrzymywałem premie i nagrody).        

 

08.09.2009                               Szanowna Pani Doktór

                                               Minister Zdrowia Ewa Kopacz

                                              0-952 Warszawa ul. Miodowa 15

Dotyczy: zawieszenia prawa

wykonywania zawodu lekarza (2069345)

                                                    Skarga!

       Bardzo proszę o wnikliwe przeanalizowanie mojej precedensowej sprawy, która jest przykładem tego, że w mojej ojczyźnie nie wolno mówić prawdy, a lekarz katolik jest dyskryminowany. Piszę to jako ostrzeżenie, ponieważ Pani Minister deklaruje się jako wierząca w Boga.

 Oto fakty;

1.   KRYTYKA SAMORZĄDU LEKARSKIEGO

-  żądałem lustracji kandydatów przed wyborami do naszego samorządu

-  protestowałem przeciwko politycznym strajkom lekarzy, które popierał  Samorząd Lekarski, a umierali chorzy…dzisiaj Pani Minister dobrze to rozumie

-  wskazywałem na ośmieszającą wielofunkcyjność prezesa OIL                                                   -  sprzeciwiłem się gorszącemu poręczeniu dla dr G. ponieważ osobiście oglądałem reportaż o zrozpaczonych rodzicach syna, którego odłączono od aparatury („zakwalifikowany jako dawca narządów”) i skradziono mu; serce, wątrobę oraz dwie nerki. 

2.  PROTEST PRZECIWKO PROFANACJI KRZYŻA JEZUSA

    W dniu 04.10.2007 napisałem protest do mojej AM w Gdańsku - z powiadomieniem tamtejszej OIL oraz NIL w W-wie - przeciwko bezdennej głupocie psychiatry, który na zakupionej działce zrównał z ziemią miejsce kultu religijno-patriotycznego (Kaszuby; sołectwo Gołub 83-316 ul. Sambora II 40).

    „(…) Wszystko - jak małpa podobna do człowieka - zdewastował; krzyż powalił, ściął dwie flagi, zniszczył ogrodzenie, połupał tablicę...najęty robotnik pochylił głowę (…)”. To moje ostre słowa z w/w pisma. Sprawa poszła w świat (TV ”Trwam” i R. ”Maryja”), a nawet trafiła do Sejmu RP.

   Teraz doktór walczy ze społecznością lokalną, która postawiła obok powalonego - nowy krzyż. Życie osobiste lekarza nie jest obojętne, bo to osoba zaufania publicznego.

    Ponadto  lekarz psychiatra ma odpowiedzialność potrójną; jako człowiek, jako lekarz oraz spowiednik świecki (pacjenci przekazują mu najskrytsze tajemnice).

    Postępowanie kolegi to obłęd moralny (osoba wie, że czyni zło, ale trwa w nim). Protest był moim obowiązkiem, ponieważ doszło do jawnego  p r z e s t ę p s t w a (miałbym grzech, a nawet „kamienie by wołały”)!

3.  STWIERDZENIE ZESPOŁU UROJENIOWEGO

a) Prezes Naczelnej Izby lekarskiej nie zareagował na wyczyny kolegi psychiatry, ale - na podstawie dwóch zdań, których nie rozumie przeciętny kapłan - rozpoznał u mnie  z a o c z n i e  zespół urojeniowy.

b) pogwałcono „Kodeks Etyki Lekarskiej i później „przesłuchiwano” mnie jak przestępcę, a przez 40 lat nie zrobiłem większego błędu lekarskiego. To typowa sowiecka psychuszka...

c) złamano wszelkie zasady współżycia społecznego, praw broniących chorego („ustawa o ochronie zdrowia psychicznego”), a nawet zwykłej ludzkiej uczciwości…szczególnie wymaganej od lekarzy. Wprost chciałoby się powiedzieć w języku biblijnym; „nie będziesz łamał prawa. które sam ustanowiłeś”!

d) stałem się ofiarą odwetu i szykan  groźnej korporacji-psychiatrów, którzy do dzisiaj podtrzymują swoje błędne rozpoznanie („morderstwo duchowe”).

4.  OFIARA INDOLENCJI DUCHOWEJ

     Kraj katolicki, a wysokiej klasy specjaliści nic nie wiedzą o duchowości człowieka (świecie nadprzyrodzonym). Dziwi traktowanie wiary i tego, co głosi Kościół katolicki jako choroby, ponieważ dotyczy to około 20 % naszego społeczeństwa (tak widzę wyznawców).

    Psychiatrzy wymagają przeszkolenia teologicznego (głośne sprawy leczenia opętanych), ponieważ robiąc taki błąd mogą spowodować utratę przez „chorego” różnych praw (w tym majątku).  

                                                 Pani Minister !

      Na moje dwa listy nie raczył odpowiedzieć kolega konsultant krajowy do spraw Psychiatrii. Nie otrzymałem obrońcy z urzędu (mówi o tym statut Izb. Lekarskich) i nie chciano poprosić o opinię kapłana środowiska („czy pan bada chorych z księdzem”?).

  Całkowicie zignorowano; a) zapisy przeżyć duchowych b) pismo z Seminarium Duchownego c) zaświadczenia proboszcza mojej parafii d) dokumenty mojego wystąpienia; „Jak odczytać Wolę Boga Ojca?” (zjazd pisma „Nie z tej ziemi” w Krakowie, 1994 r.).

    Ponadto moja nieświadomość i dezinformacja sprawiły, że wpisano mnie do Centralnego Rejestru Ukaranych! W tym czasie „przesłuchiwały” mnie komisje lekarskie niezgodne z rozporządzeniem ministra zdrowia! Nie wydano mi opinii z posiedzenia w/w komisji lekarskiej, a czytało ją dwóch lekarzy z mojej przychodni!

     Mogę zgodzić się, że jestem niezdolny do pracy, ale przyczyną tego nie jest moja wiara w Jezusa Chrystusa.

 

19.02.2010                                                   Minister Zdrowia

                                                                   Pani Doktór Ewa Kopacz 

                                                             00-952 Warszawa ul. Miodowa 15

      „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj.

       (...) Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa (...)”.  Iz 58, 1

                                             Pani Doktór!

     Jak to jest, że Pani otworzyła w Watykanie posiedzenie Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i spotkała się z Benedyktem XVI.

    Ja straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza za obronę powalonego krzyża przez naszego kolegę. Moją krzywdę spowodował Pani b. zastępca lekarz Andrzej Włodarczyk, który...nawet poświęcił nową Izbę Lekarską.

     Pisałem do Pani przed rokiem, ale nie otrzymałem odpowiedzi na skargę. Kto segreguje listy w Ministerstwie Zdrowia? Proszę Panią ze względu na Duszpasterstwo w Służbie Zdrowia o pomoc. Proszę się wykazać...

     W środowisku psychiatrów nie ma katolików. Nic nie wiedzą o duchowości człowieka. Dla nich ważna jest obrona kolegi, który powalił krzyż Pana Jezusa. 

    Pani odpowiada za całość służby zdrowia. To wielka łaska Boga, ale wybrała Pani służenie władzy, a nie ludziom (w tym dzieciątkom nienarodzonym) i uzasadnia  pełnienie stanowiska pogańskim prawem.

    Nie może Pani uczestniczyć w życiu Kościoła katolickiego (Komunia św.), a to wielkie nieszczęście.               

 

        

 

 

 

  1. 06.11.2014(c) ZA TYCH, KTÓRYCH WYBORY BÓG NIE BŁOGOSŁAWI
  2. 05.11.2014(ś) ZA OBOJĘTNYCH DUCHOWO
  3. 04.11.2014(w) ZA ODDANYCH SŁUŻBIE BOŻEJ
  4. 03.11.2014(p) ZA GANGSTERÓW U WŁADZY
  5. 02.11.2014(n) ZA DUSZE CZYŚĆCOWE NIEWIERZĄCYCH
  6. 01.11.2014(s) ZA BŁOGOSŁAWIONYCH PRZEZ PANA JEZUSA
  7. 31.10.2014(pt) ZA PRAGNĄCYCH ŚWIĘTEJ ŚMIERCI
  8. 30.10.2014(c) ZA OFIARY OKRUTNIKÓW
  9. 29.10.2014(ś) ZA RODZINY W KTÓRYCH BRAK MIŁOŚCI
  10. 28.10.2014(w) ZA PREPERSÓW

Strona 817 z 2441

  • 812
  • 813
  • 814
  • 815
  • 816
  • 817
  • 818
  • 819
  • 820
  • 821

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2304  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?