- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1336
Wspomnienie: NMP Kalwaryjskiej
Nie mogłem spać i około 1.00 wróciłem na stronę rebelya.pl, gdzie przeczytałem pochwałę mojego wysiłku, którą 15 kwietnia 2012 napisał Eliasz. Wejdź: rebelya.pl Forum Kościół Dziennik duchowy współczesnego polskiego mistyka katolickiego.
Sam nie pochwaliłbym lepiej siebie, a dodatkowo musiałbym się bronić. Później okaże się, że to pocieszenie od Matki Bożej, która przyjdzie dzisiaj do nas po moim zaproszeniu.
<< Zajrzałem tam i początkowo pomyślałem, że to jakiś kolejny „nawiedzony” opisujący swoje subiektywne "odloty", bo np. w zakładce o sobie pisał, że jest "świeckim mistykiem", a na stronie głównej zamieścił serię obrazkowych schematów dość oryginalnie i „matematycznie” (wykresy) ilustrujących podstawowe prawdy wiary.
Potem jednak zagłębiłem się nieco w lekturę prowadzonego przezeń dziennika duchowego i ku swojemu zaskoczeniu odkryłem, że mam do czynienia ze zjawiskiem unikalnym w skali - przynajmniej polskiego - Internetu.
Mianowicie przebogatą skarbnicę notek człowieka o głębokim życiu duchowym, radykalnego w wierze, ustawicznego w modlitwie, żarliwego w pragnieniu zbawienia dusz, szczerego w umiłowaniu Kościoła katolickiego, zawsze stęsknionego za Bogiem.
W przejmujący sposób piszącego o ludzkiej nędzy i grzechu, przeplatającego opisy doznań mistycznych swego rodzaju publicystyką społeczną bez owijania w bawełnę nazywającą rzeczy po imieniu - opowiadającą się po "słusznej stronie" w sprawach takich jak Smoleńsk, rządy PO, sytuacja RM i TV Trwam itd.
Wprawdzie sam nie zgadzam się z autorem w paru sprawach (...) ale pomimo tego śmiało mogę nazwać ten dziennik jedną z "przełomowych" lektur duchowych w moim życiu - tak czuję się przez nią zbudowany w wierze.
Dlatego serdecznie polecam ją także Wam. Okazuje się, że współczesnym polskim mistykiem - a można też powiedzieć bez przesady, że i prorokiem może być...nawrócony lekarz, karciarz i pijak! >>
Poprawiłem tylko fakt, że byłem lekarzem rodzinnym (pierwszego i "ostatniego" kontaktu) z dyżurami w pogotowiu...do czasu, gdy Samosąd Lekarski czyli Inkwizycja Nieświęta w odwecie uznała moją wiarę i obronę krzyża powalonego przez kolegę psychiatrę za chorobę psychiczną.
Zawieszono mi pwzl we wrześniu 2008 roku, a miałem najwięcej (z 10 lekarzy) dobrowolnie zapisanych pacjentów. Prawo wykonywania zawodu zawiesiła mi komisja lekarska bez przewodniczącego. Izby Lekarskie mają prawników i urzędników, ale nie potrafią powołać komisji lekarskiej zgodnej z rozporządzeniem Ministra Zdrowia.
Nie uwierzysz, ale sprawa trwa, bo właśnie powołano już 6-tą komisję lekarską (na 10 września 2014 r.!), a ja głośno protestuję, bo w jej składzie jest konsultant krajowy ds. psychiatrii prof. Marek Jarema, który z urzędu odpowiada za bezeceństwa psychiatrów!
Pech, bo nie popełniłem samobójstwa (cel stalkingu) i nie umarłem. Nie ma się gdzie poskarżyć, bo na stanowisko szefa Komisji Etyki Lekarskiej wskoczył prezes Konstanty Radziwiłł, który zaocznie stwierdził (z jednego zdania pisma), że jestem chory psychicznie. Tutaj jest ciekawostka, ponieważ nie ma ustalonej dotychczas normy psychicznej.
Na Mszy św. Pan Jezus zalecił, aby w sytuacji: "Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy”. Później trzeba wziąć świadków i zgłosić sprawę Kościołowi świętemu. Większość kolegów udaje katolików, ale musze traktować ich jako pogan. Mt 18, 15-20
Eucharystia okazała się manną z nieba i rozpłynęła się w ustach. Zapytasz: jak przyszła do nas Matka Boża? Normalnie. Sąsiadka przyniosła obraz MB Częstochowskiej, który ktoś wyrzucił na śmietnik! APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1336
Trwa masakryczny upał. Pisałem przez kilka godzin, a około 11.00 moją duszę zalała słodycz...jakby w podziękowaniu. Pomyślałem o wszystkich, którzy dzisiaj muszą pracować.
Właśnie spotkałem reperującego dach, panie uwijające się w piekarni, sprzątaczkę przy bloku, malarzy skrobiących ściany budynku, a w zakładzie samochodowym trafiłem na mechanika rozgrzewającego palnikiem jakąś część starego pojazdu.
Spotkałem też kapłana-emeryta, który zawsze chodzi w sutannie. Napłynęła moja żona, która przez całe życie o wszystko się starała. Ogarnij cały świat.
Intencja napłynęła po wizycie u stomatologa, który poświęcił wiele czasu na uratowanie mojego zęba (3 wizyty). Obserwowałem specjalnie ten wysiłek. To niezliczona ilość manipulacji ręcznych z użyciem sprzętu, dwoma zdjęciami, wielokrotnym wypełnianiem ubytku, a później jego szlifowaniem.
Nie wiedziałem czy ten odczyt jest dobry, ale w czasie mojej rozterki z telewizora padło słowo o staraniu się. Tak pomagają z Nieba w moich potrzebach duchowych, bo właśnie wyjeżdżaliśmy i miałem zamiar modlić się. Jedna z badaczek forumowych dziwiła się, że mistyk świecki zapisuje swoje przeżycia i w tym czasie ogląda telewizję.
To co w takim razie powie na dzisiejsze czytanie, które będzie na Mszy św. wieczornej?
<<To mówi Pan: "Ty, synu człowieczy, słuchaj tego, co ci powiem. Nie opieraj się, jak ten lud zbuntowany. Otwórz usta swoje i zjedz, co ci podam". Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi. (...) Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój (...) Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód. Ez 2
To dla mnie proste. Prorok został w ten sposób napełniony duchem Bożym, bo wówczas jeszcze nie było ujawnione działanie Ducha Świętego.
Teraz, gdy kończę zapis w telewizji Trwam pokazują pana Zygmunta najstarszego ministranta w Kościele katolickim i jego wielkie staranie o świątynię, którą kocha. Marnie na jego tle wygląda nasz kościelny, którego zdeprawowała władza.
Pan dał mu znak, ale nie budzi się i tkwi w bylejakości wynikającej z braku wiary. Nawet w najgorszym zakładzie pracy nie zachowywałby się tak jak w miejscu świętym. Nie widzi lub nie chce tego widzieć proboszcz.
Często w mojej łazience, którą wykonał niezwykle starannie młody człowiek napływało pragnienie podziękowania mu za to, ale zmienił zawód i wyjechał z naszego miasta. Dzisiaj pomodlę się za niego (17 września)...w centrum handlowym, gdzie pojechaliśmy odebrać okulary żony.
Po powrocie padłem w ciężki sen, a podczas przebudzenia napłynęła bitwa pod Monte Cassino oraz Warszawska z 12-25 sierpnia 1920 roku (Cud nad Wisłą).
Kończę zapis, ale mam zajrzeć do słownika i zobaczyć, co oznacza 'starać się':
1. dążyć do uzyskania, załatwienia czegoś; ubiegać się;
2. próbować zrobić coś jak najlepiej... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1362
Nie wiem co oznacza początek tego dnia, bo miałem wiele planów, ale we wszystkim spotykałem przeszkody:
- musiałem ponownie edytować napisany list do abp Hosera, bo siadła poczta
- po wyjściu z domu zaczepił mnie sąsiad zaniepokojony infekcją H. pylori...zszedł czas i nabiegali się przy mnie podsłuchiwacze, którzy zastąpili dzielnego Szwejka. Tamten biegał przy mnie w tą i z powrotem, a ja prosiłem i ostrzegałem go. W końcu Bóg przewrócił go kilka razy i odjechał z balkonikiem do przytułku.
Analizujący moje przeżycia zatrzyma się nad tym i będzie myślał i myślał... Mnie też Pan Bóg złamał nogę, bo robiłem to, co nie powinienem. Znowu się zacznie...”Pan Bóg złamał mu nogę”.
Mądrusie nie pojmują alegorii, nie mają polotu w myśleniu, nie widzą wszystkiego duchowo, dzielą włos i badają przecinki. Nie rozumie taki, że Pan Bóg może ukarać nas w różny sposób. Mnie dał taki znak, abym ostatecznie zerwał z głupotą. Nie widzisz tego na wypadkach Kubicy. Przestanie ścigać się jak w następnym wypadku straci głowę.
- chciałem zrobić przelew na dzieci niepełnosprawne, ale w banku był nieznajomy...wstałem do kasjerki, aby poświadczyła, że „ja, to ja”, a ktoś usiadł na moim miejscu!
- obie lampki przy rowerze okazały się zepsute (po wywrotce)...zeszło z zainstalowaniem nowych
- tablet, który miałem odebrać jeszcze nie gotowy, a okazało się, że ma złącza, które niepotrzebnie kupiłem
- dwie godziny męczyłem się ze złożeniem kupionego fotela
- siostra nie odbiera telefonu, bo poczuła się właścicielką spadku po zmarłych rodzicach
- tworzący stronę internetową poprosił o instruktaż odczytywania woli Boga Ojca i robiłem go na kolanie
- zerwała się straszna zawierucha, z gradem i piorunami...nie mogłem pisać, bo można uszkodzić komputer.
W oczekiwaniu na rozpoczęcie Mszy św. wieczornej myślałem o wielkich kłopotach ludzi na całym świecie.
Z czytań zapamiętałem tylko scenę, którą właśnie czytałem w wizji Marii Valtorty. Pan Jezus i uczniowie znaleźli się w kłopocie, bo specjalnie zażądano od nich opłaty świątynnej, a nie mieli pieniędzy. Piotr zarzucił wędkę tam, gdzie wskazał mu Pan Jezus i wyjął z pyszczka ryby monetę (statera).
Podczas Eucharystii siostra śpiewała pieśń chwalącą naszego Boga z powtarzaniem "alleluja, alleluja".
Wróciłem, a nawaliło połączenie z Internetem, a czasami wyszukiwarka informuje, że nie znaleziono mojej strony, a mam wszystko opłacone i wykonane zgodnie z prawem. APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1319
W dzisiejszej intencji Pan Jezus pokaże mi ból spowodowany brakiem wiary i ufności w dzieło Boga i Jego moc. Ten ból wynika z trwania w odwróceniu narodu wybranego, który swoją ufność pokłada w tarczy antyrakietowej.
Tak się składa, że w czytaniach są słowa Eliasza o spotkaniu z Bogiem na górze Horeb, który nie przybył w groźnym kataklizmie tylko w „szmerze łagodnego powiewu". Kiedy Eliasz go usłyszał, zasłonił twarz płaszczem, wyszedł i stanął przed grotą. 1Krl 19
W kazaniu proboszcz pomieszał Obecności Boga w wydarzeniach z mową Boga. Nawet stwierdził, że Bóg nie mówi do nas groźnie. Nie wskazał na kataklizmy, które są związane z życiem w przyrodzie przez które jest ukazana nasza nędza, bo budujemy domy na terenach zalewowych, przy brzegach rzek i na osuwiskach.
Tak się złoży, że odkryję dyskusję nad moimi zapisami (rebelya.pl Forum. Kościół z wątkiem: dziennik duchowy współczesnego polskiego mistyka katolickiego), gdzie podpisujący się jako Eliasz jest pewny mojej łaski, a reszta wątpi, żartuje i obraża. Wejdź i poczytaj (15.04.2012 str. 58).
Ufność Boża (łaska) i diabelskie zwątpienie (kuszenie) to codzienna przeplatanka u przebudzonych, będących na początku drogi i poszukujących. Wówczas nie masz jeszcze pełni światła i mocy.
Ja w mig rozróżniam tych, którzy reprezentują Boga od „ładnie mówiących”. Takim groźnym przeciwnikiem naszej wiary jest Paweł Porębski, który na blogu wiara rozumna teologa świeckiego miesza prawdę ze swoimi mądrościami, a zarazem wierzy w ewolucję.
Neguje też przekaz w Biblii, bo „sprawdzianem powinny być prawa boskie objawione w różnych religiach”. Dalej pisze głupoty, że Bóg nikogo nie karze, bo jest miłosierny, a kara za grzechy odbywa się w sumieniu. Ten świecki teolog jest niewierzącym antyklerykałem ubranym w ornat.
Przez serce przepłynął wstrząs, gdy św. Paweł ubolewał nad swoimi rodakami, a nawet stwierdził, że wolałby sam być pod klątwą odłączonym od Chrystusa dla ich zbawienia. „Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice”. Rz 9
Dzisiaj Pan Jezus ocalił uczniów podczas nawałnicy na jeziorze i nawet sprawił, że „Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. (...) Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: "Prawdziwie jesteś Synem Bożym". Mt 14
Ja natomiast w tym czasie zawołałem do św. Piotra, aby otworzył swoimi kluczami serca kolegów z samorządu lekarskiego i w mojej rodzinie. Św. Hostia sprawiła pokój w duszy oraz pragnienie rozmawiania i dyskutowania o Bogu.
W nocy czytałem „Poemat Boga-Człowieka”, gdzie Judasz mówił to samo, co racjonaliści-sceptycy, psychiatrzy i głupkowaci ateiści: nie mamy wolnej woli, wszystko jest zdeterminowane, zło i dobro zaplanowane, a to wyklucza grzechy (odpowiedzialność), bo jesteśmy tylko narzędziami. Nie ma też piekła i szatana, bo jest ono na ziemi oraz w sercach ludzi.
Pan Jezus powiedział mu, że budzi odrazę... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1249
Ludzie dobroć Boga kojarzą z uzdrowieniem ciała lub ocaleniem z wypadku, a najważniejsze jest zdrowie duszy czyli nawrócenie, bo ciało na nic się nie przyda. Większość o nic nie prosi: żyją dla życia i myślą o spokojnej starości, a czas płynie.
Przenieś to na nasz stosunek do ojca ziemskiego, który stara się o nasze bezpieczeństwo i o codzienny chleb. Prawda jest taka, że nie dziękujemy za to, bo to nam się należy! Tacy jesteśmy.
Właśnie przybył do Warszawy uzdrowiciel Bashohora, ale mądrusie, którzy zawłaszczyli środki masowego zniewolenia i tak to wyśmieją. Bóg daje takie znaki dla niewierzących i tych, którzy już wszędzie szukali pomocy. Mnie to jest niepotrzebne, bo Dobroć Ojca widzę w mojej codziennej egzystencji.
Dzisiaj śniły się naszyjniki z medalikami, a po przebudzeniu spojrzał krzyż na ścianie, a w ręku znalazł się list z prośbą o wsparcie dla chorego dziecka oraz książka o Bogu Ojcu.
W drodze na poranną Mszę św. odmawiałem koronkę i dziękowałem Bogu za Jego dobroć, a radość zalewała serce, bo nie mogę już żyć bez Eucharystii.
W oczach pojawiły się łzy, bo chciałbym wołać za psalmistą (Ps 34): „Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry. (...) Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem. (...) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry (...) szukającym Pana niczego nie zbraknie”.
Na początku nabożeństwa siostra zaśpiewała: „Pod Twą obronę Ojcze na Niebie”. To prawda: nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga, bo moim obrońcą jest Sam Bóg. Po przybyciu do centrum handlowego zawołałem: „Ojcze mój! Tato Święty! Miłosierny i Dobry Boże! Przyjmij moje wołanie za wczorajszy dzień: za braci chorych duchowo”.
Podczas oczekiwania na obiad łzy zakręciły się w oczach, bo przypomniały się słowa Boga przekazane przez mojego ulubionego proroka Izajasza ( z tej niedzieli): „Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? (...) przyjdźcie do mnie, posłuchajcie mnie, dusza wasza żyć będzie. Iz 55
W Obozie Ziemia do którego zostałem skierowany z miłości, aby po okresie próby wrócić na Niebieskie Salony mam wszystko: łóżko, dach na głową, czapkę oraz chleb dla ciała i Eucharystię dla duszy. Niczego więcej nie potrzebuję.
„No tak, ale ma pan samochód i komputer oraz telewizor, a nawet konto na które wpływa emerytura!” Zrozum, że to jest dodane i za jakiś czas rozpadnie się lub zepsuje.
Z wdzięczności pojechałem na Mszę św. wieczorną, którą zawsze przekazuję Matce Bożej. Radość zalewała serce, bo otrzymałem pomoc w zapisach oraz w wielu sprawach. Ludzie normalni nie widzą pomocy Boga w zakupach, bo „to im się trafiło”.
Ponieważ mój czas jest drogi (chodzi o przepisywanie dziennika w każdej wolnej chwilce) z natchnienia Bożego kupiłem tablet z klawiaturą oraz wygodny fotel do wielogodzinnego pisania. Żona także otrzymała to, co potrzebowała, a w tym nowe okulary.
Przypomniał się jeden z dyżurów w pogotowiu, gdy w karetce przeczytałem o właściwościach kawy...w sensie dobroci Boga Ojca, który dał nam wszystko na tym zesłaniu. Kofeina przyspiesza przechodzenie ATP w AMP, która jest "paliwem" dla mózgu, a zarazem rozszerza mięśnie gładkie naczyń i poprawia ukrwienie narządów.
Duża grupa ludzi nie toleruje tego napoju (tak jak alkoholu), a mający nadciśnienie tętnicze boją się, a tylko tonizuje. Kawa chroni nasze ciało przed skutkami picia alkoholu (marskość wątroby).
Jako lekarz przekażę moje doświadczenia dotyczące picia kawy, ale to jest także przydatne dla stosujących inne leki: odkryj swój typ kawy, którą trzeba pić na sygnał z ciała („kawa”!)...musisz znać swoją dawkę kofeiny (u mnie to 2 x dziennie trzy czubate łyżeczki „Tschibo exlusive”=100mg kofeiny). Nie pij kawy dla towarzystwa, ale jako lek i nie używaj jej jako dopingu (w senności). Czas picia zwiększa jej tolerancję...
Mieszkającego przy kościele zapytałem jak jest obdarowany biorąc pod uwagę całą ludzkość? Po namyśle odpowiedział, że w 50%! Nawet nie zauważył największego daru, że ze swojej willi ma 15 sekund do Domu Pana.
Przed zakończeniem zapisu w moim ręku znalazł się wyłożony obrazek prymicyjny jakiego kapłana, gdzie były słowa o siedmiorakich darach Ducha Świętego. Bóg pomógł mi w zapisie, bo Msza święta i Eucharystia jest szczytem Jego Dobroci... APEL
- 08.08.2014(pt) ZA CHORYCH DUCHOWO
- 07.08.2014(c) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA DUCHOWEGO
- 06.08.2014(ś) ZA POZBAWIONYCH MOCY
- 05.08.2014(w) ZA ĆWICZONYCH (ASCETÓW)
- 04.08.2014(p) ZA DZIELNE NIEWIASTY
- 03.08.2014(n) ZA ZJEDNANYCH SERCAMI Z PANEM JEZUSEM
- 02.08.2014(s) ZA OBRAŻAJĄCYCH MATKĘ PANA JEZUSA
- 01.08.2014(pt) ZA TYCH, KTÓRZY NIENAWIDZĄ MNIE BEZ POWODU
- 31.07.2014(ś) ZA PROWODYRÓW
- 30.07.2014(ś) ZA CZYHAJĄCYCH NA MOJE ŻYCIE