Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.03.2013(c) ZA LAMENTUJĄCYCH PO ARESZTOWANIU ZBAWICIELA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 marzec 2013
Odsłon: 1226

    Wczoraj, mój ulubiony prorok Izajasz wołał zapowiadając mękę Pana Jezusa: „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga (...)”. Iz 50

   Uczniowie do końca nie mogli pojąć, że Pan Jezus na śmierć idzie dobrowolnie, a Bartłomiej wskazywał na szaloną obsesję. Trwa to do dzisiaj, bo większość ludzkości nie chce żyć w Królestwie Niebieskim na ziemi, a sprawia to Msza św. z Eucharystią.     

    Na nabożeństwie wieczornym trafiłem przed grób Pana Jezusa zawiniętego w całun. Podczas pieśni o śmierci moja dusza doznała wstrząsu i popłakałem się. W uniesieniu duchowym nasz kościół stał się piękny. Nie potrafię tego opisać.

    Świętą Hostię trzymałem w ustach jak największy skarb i do końca klęczałem. Moje obecne życie (mistyka eucharystyczna) nie miałoby żadnego sensu bez tego Cudu Ostatniego.

    Po Mszy św. lud śpiewał „Gorzkie żale”, które rozrywały serce, wyciskały łzy i nie pozwalały opuścić Pana Jezusa. Przypomniał się lament Matki Bożej z wizji Marii Valtorty:

    „Jezu! Jezu! Gdzie jesteś? Czy słyszysz Twą biedną Mamę (...) Nikt nie odpowiada na Mój krzyk. (...) Jak długo potrwa to piekło dla Twojej Mamy? (...) Spójrz na Moje serce, o Boże, który uderzyłeś Mnie w Moim Dziecku! (...) Powróć , powróć, drogi Synu, święty Synu! Umieram. Nie wytrzymam tak wielkiej rozpaczy. Ukaż Mi na nowo Twe Oblicze. Zawołaj Mnie jeszcze”.* 

    Wróciłem na modlitwy brewiarzowe, bo dzisiaj jest dzień wdzięczności za Sakrament Kapłaństwa i za Eucharystię, ale inaczej wyobrażam sobie ten czas, bo ja chciałbym wołać do Boga z otwartego serca.

  Podczas świętej ciszy popłakałem się z powodu rozstania z Panem Jezusem oraz czekającej Zbawiciela okrutnej śmierci, bo dzisiaj trafił do ciemnicy. Taki sam ból rozrywał serca apostołów w tamtym czasie, bo dzieło Boga naszego jest wieczne i niezmienne.

    Zapatrzyłem się w płomień świecy i migający cień krzyżyka na ścianie oraz w Zbawiciela. Dzisiaj powinniśmy czuwać do rana, a ja zostałem sam w pustym kościele. „Jezu! och Jezu! Panie! wszyscy Cię opuścili. Tak bardzo obdarowane miasto, a tu garstka”. 

    W końcu wyszedłem, bo zaczęli schodzić się moi ochroniarze, a proboszcz czekał na zamknięcie kościoła. Nic się nie zmieniło, bo dalej rodzą się Judasze i Kainowie atakujący bluźnierstwami i złymi czynami Pana Jezusa, a przez to zabijający swoje odkupione dusze!

    W smutku trafiłem pod mój krzyż, aby sprawdzić czy płonie lampka, bo była wichura. To uczucie znają przeżywający rocznicę śmierci kogoś ukochanego ponad życie. Ja sam zostałem zaskoczony tym cierpieniem.

   W nocy dalej wołałem za mających kłopoty z przystąpieniem do spowiedzi, a rano zbudziły mnie rozrywające serce lamentacje, których słuchała żona („Pieśni postne”)...                                         APEL

 

27.03.2013(ś) ZA ZAŚLEPIONYCH OBDAROWANIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 marzec 2013
Odsłon: 1213

   W śnie dawałem komuś pieniądze, ale zostało mi trochę banknotów. W drodze do kościoła nie mogłem wyjąć pieniędzy z bankomatu, bo pomyliłem konto.

    Zdenerwowany poczułem się jak na Cyprze. To sprawiło rozproszenie podczas Mszy św., a nawet lęk, bo pomyślałem, że nie mam nic i to nie może mnie przestraszyć. Eucharystia minimalnie zgięła się w środku (niewielkie cierpienie) i faktycznie wszystko wyjaśniłem telefonicznie.

    Ludzie nie mają świadomości swojego obdarowania. Oto rozmowa z panią, która twierdzi, że niczego się nie  dorobiła...

   - Jak określi pani swoją sytuację na tle ludzkości...od 0-100?

   - Jestem na szarym końcu!!   

   - Ma pani pracę, chleb codzienny, własne łóżko, dach nad głową, ciepło, pokój, kościół, a ponadto chodzi pani i rusza rękami.  Proszę ogarnąć świat i ujrzeć przepędzanych z siedzib, ofiary powodzi pozbawione dachu nad głową, ciężko chorych zostawionych bez pomocy oraz tych, którzy nie mają wody. Pani jest bardzo obdarowana, ale patrzy na tych, którzy mają więcej...

    Rząd miota się, bo tolerował afery, a nagrody otrzymywała każda miernota na byle stanowisku. Zamiast Irlandii czeka nas Cypr lub Egipt. Okradziono nawet drobnych ciułaczy (Amber Gold), a teraz chcą skasować OFE. 

    W mieście walczą ze sobą urzędnicy burmistrza i starosty. Nawzajem wytykają sobie przekręty finansowe. Nie wiadomo na ile jest to autentyczne, bo władza udaje podzieloną („niby mamy opozycję”).

    Trafiłem na blog ruskiego przedsiębiorcy Janusza Palikota, wciąż gwiazdy TVN-u, który żałuje, że dał się „wyprzedzić  Ewie Wójciak w trafnej ocenie papieża” (obrażeniu). Spotkałem pana, którego żona wyjechała „za chlebem” do Irlandii. Inny skarżył się w telewizji, że w Anglii sprzedał dom i przeniósł się na Cypr, a tu na  oszczędności jego życia skoczył bank.

    Magda Gessler dziwiła się, że właścicielka restauracji kupiła ją za potrójną cenę...teraz ma zerowy utarg i spłaca procenty od rat! W TVN pokazano bezdomnych poszukujących partnerek z milionami.

    "Fakt" donosi o rewolucji w Watykanie, której dokonuje papież ubogich: nie ubrał drogich, czerwonych butów, ale chodzi w czarnych i podniszczonych, Na mszę inaugurującą założył biały ornat, w miejsce złotego łańcucha nosi skromny żelazny krzyżyk, złoty pierścień zamienił na srebrny, woli też prosty fotel i nie zamieszkał w papieskich apartamentach na 300 osób!

    Takie "prowokacyjne" zachowanie nie podoba się towarzyszom („niewierzącym, ale praktykującym”). W Rosji rozpoczęto operację dyskredytacji papieża Franciszka, bo Putin jest zaniepokojony rywalizacją z rosyjską Cerkwią o prymat w chrześcijaństwie.

    Jakby na ten czas psalmista zawołał: „Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, niech ożyje serce szukających Boga”.                                                                                                        APEL

26.03.2013(w) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO PRZYSTĄPIĆ DO SPOWIEDZI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 marzec 2013
Odsłon: 1270

    W kościele trafiłem na kolejkę do spowiedzi, a to dla mnie zaproszenie, bo w Wielkim Tygodniu zgrzeszyłem. Normalny człowiek nawet nie zauważyłby takiej utraty czystości i niegodność w przystąpieniu do Eucharystii.

    Kapłan zalecił mi odmówienia Tajemnicy Światła: „Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor” oraz wspomnienie tych, którym trudno przystąpić do spowiedzi. Natychmiast wiedziałem, że to jest intencja modlitewna dnia, bo wielu katolików ma problem z padnięciem na kolana i wyznaniem swoich grzechów.

    Dla szukających drogi to przeszkoda trudna do przebycia, bo nawet Donald Tusk powiedział, że „przed księżmi nie będzie klękał”. Chrześcijanie "otwarci" na świat nie uznają kapłana jako pośrednika w kontaktach z Bogiem. Prawda jest taka, że nie ma spowiedzi bezpośredniej. 

    Sam sobie nie poradzisz z ciałem, nałogami, zachciankami, a na pewno zginiesz w pokusach podsuwanych przez upadłego Archanioła o nadprzyrodzonej inteligencji.

    To widać u ludzi uważających siebie za mądrych. Właśnie Janusz Palikot ogłosił swoją „listę grzechów”, które jako niewierzący określa świeckimi błędami. Diabeł wszystko ładnie nazywa, a przecież nasz błąd (niedoskonałość) nie jest grzechem. Napisałem komentarz:

    „Pan Janusz przed spowiedzią publiczną nie zrobił rachunku sumienia. Nie szanuje swoich wielbicieli do których należę. Widać, że senator Kazimierz nie jest dla niego właściwym „źródłem siły moralnej”, bo w „rachunku sumienia” nie wspomniał o grzechu  c h c i w o ś c i:

- czy komuś coś ukradłeś?

- czy nie oddałeś należnych pieniędzy?

- czy jesteś chciwy w transakcjach?

- czy sprzedawałeś towar wybrakowany?

- czy zatrudniałeś „na czarno”?

- czy przyjąłeś lub dawałeś łapówki?

- czy wyłudzasz lub przywłaszczasz sobie jakieś pieniądze?

- czy ujawniasz wszystko w zeznaniu podatkowym? 

    Nie będą Pana Posła męczył, bo nie chciałbym zepsuć Świąt...”.  

    Dzisiaj Pana Jezusa zdradzi Judasz, a Piotr usłyszy pytanie: "Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz". J 13  

    Taka właśnie jest moc naszego ciała! Bóg wie o tym i dlatego dał nam wielką łaskę: kapłana w konfesjonale. Trafiłem na film o walce z narkomanami w USA. Nie mogę pojąć jak można pokonać ciało bez pomocy Boga. Wielki żal mi tych ludzi, bo sami sobie nie poradzą.

     Zaczepił mnie pijany i natknąłem się na przewracających się. Moją duszę niespodziewanie zalał niewyobrażalny smutek, który może ukoić tylko modlitwa. W sercu pojawił się ucisk z pragnieniem padnięcia na kolana i wołania do Boga z twarzą przy ziemi. Jakże chciałbym zarejestrować te przeżycia dla poszukujących drogi.

    W środku ruchu ulicznego zacząłem wołać do Pana Jezusa Przemienionego za tych, którzy mają kłopoty z przystąpieniem do spowiedzi: „Panie Jezu! miłości moja, bądź uwielbiony i miej miłosierdzie nad tymi, którym trudno pojednać się z Bogiem”.

    Tak chciałbym wykrzyczeć prawdę do wrogów i  odwróconych od Boga oraz do błądzących. Przykro mi, że większość woli to życie, kłanianie się władzy lub władzę i nieszczery poklask. Napłynął obraz Janusza Palikota  nawołującego do obrażania papieża. Prawie chciało mi się płakać...                  APEL

25.03.2013(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DBAJĄ O SWOJE ZBAWIENIE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 marzec 2013
Odsłon: 1220

Dzień Świętości Życia

    W symbolicznych snach byłem w wielkiej stołówce za zakrystią, gdzie proszono mnie o nakarmienie wielkiej ilości ludzi oraz na cmentarzu...ucieszyłem się też ze znalezienia torby z fartuchem, dokumentami i zwitkiem pieniędzy! 

    To wyraźny znak, abym szukał spraw Bożych, bo wiele jest dusz oczekujących na zbawienie, a nie swoich (walka o zawieszone prawo wykonywania zawodu)...  

    Pan Bóg poprzez krach finansowy na Cyprze pokazuje nędzę naszej zapobiegliwości. Ludzkość nie martwi się o wieczność, ale o jutro („sto lat, sto lat”!).

    Pan Jezus na ten moment mówi: „Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało (...) A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? (...) o to wszystko poganie zabiegają. (...) Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro (...) Dosyć ma dzień swojej biedy.” Mt 6, 25-34        

    Szatan sprawia, że większość nie wierzy w nasze istnienie po śmierci, a niektórzy są zaparci jak osły! Wskrzeszenie Łazarza odbyło się na oczach arcykapłanów z Sanhedrynu, ale nawet to nie odmieniło ich niewiernych serc.  

    Właśnie dałem wpis na blogu Janusza Palikota, który jest przedstawicielem głupkowatego ateizmu:

    „Pan Janusz jako poseł wybrał królestwo ciemności i nicość po śmierci, a sprzedaje to w postaci wymyślonej świeckości. Najgorsze jest to, że swoją ciemnotę pragnie narzucić jako religię obowiązkową.
    Ja nie chcę żyć w ojczyźnie, gdzie króluje TVN, „Super Stacja”, rządzi „Gw”, panoszy się „Nie” oraz „Fakty i mity’, a Pan poseł szkaluje moją wiarę u „Stokrotki”.
    Pan Janusz obłowił się („pokaż mi, co posiadasz, a powiem ci kim byłeś’), a obnaża chciwość Kościoła świętego (odzyskiwanie zagrabionej własności).
    Zaleciłem komentującej, aby nie namawiała go do aktów desperacji, bo powinien zejść ze swojej błędnej drogi. Bóg nie błogosławi tego, co czyni i niedługo nadejdzie odpowiednia zapłata...”.

    To zachowanie jest typowe dla Judasza Iskarioty, który jako złodziej trzymający trzos (agent ówczesnej bezpieki) pytał z zatroskaniem: "Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?"  J 12, 1-11

Dzisiejszej intencji nie będę rozwijał, ale przekażę to, co wiem:

- wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim (nie patrz na kapłanów, bo wielu z nich jest niewierzących, ale Eucharystia z ich rąk nie różni niczym od podanej przez papieża)

- na ziemi jesteśmy z powodu zesłania z Miłości i mamy dojrzeć do wieczności 

- wsłuchuj się w natchnienia Boże, które przekazuje nam Anioł Stróż i pytaj Boga o różne sprawy       

- proś o przebaczenie swoich grzechów (Sakrament Pojednania), wszystkie drogi poza konfesjonałem są błędne...grzechy odpuszcza nam kapłan w imieniu Boga

- od tej chwili zacznij swoje zbawienie, nie odkładaj ocalenia własnej duszy.  

    Na Mszy św. wieczornej psalmista wołał: "Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących”, a w ręku znalazła się ulotka: „Ocal życie bezbronnemu”...                                                      APEL

24.03.2013(n) ZA ROZRADOWANYCH PRZYBYCIEM CHRYSTUSA KRÓLA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 marzec 2013
Odsłon: 1092

     Dzisiaj Pan Jezus wjeżdża do Jerozolimy. Przenieśmy się na ten czas do tego Świętego Miasta w wizji Marii Valtorty.

    Król Wszechświata usiadł na źrebięciu osiołka pokrytym płaszczami bogatych pielgrzymów. Ktoś ukląkł i zrobił ze swoich pleców stopień. Izaak trzymał wodze, a obok szedł Piotr. Lud z okrzykami rzucał kwiaty, gałązki oliwne i palmowe, które utworzyły dywan. Ktoś rzucił płaszcz, a wszyscy w ten sposób usłali drogę. 

    Ścisk i przepychanki, jakiś ojciec trzymał synka „na barana”. Pan Jezus zatrzymywał się i jak papież Franciszek głaskał i błogosławił dzieci podawane przez matki. Żołnierze rzymscy wsparci na swoich włóczniach obserwowali z uśmiechem ten dziwny pochód króla siedzącego na ośle otoczonego ludem bez broni i krzyczącego: „Pokój! Pokój!”.

    Pojawili się tez faryzeusze i uczeni w Piśmie krzyczący do Jezusa, aby uspokoił lud, bo jedynie Bogu wołamy ‘hosanna’. Po wejściu do Świątyni Zbawiciel ponownie przegonił handlarzy, powywracał stoły i jednym gestem uzdrowił wszystkich nieszczęśników.

    Entuzjazm udzielił się także przerażonym Apostołom, którym tryumf dodał pewności. Ten opis wyraża piękny obraz z tytułem „Hosanna”, który znajduje się na tablicy ogłoszeń naszej parafii. Jakże człowiek potrafi to wyrazić.

    Dzisiaj w Kościele świętym popłyną czytania opisujące przebieg Bolesnej Męki Zbawiciela, a ja w sercu mam konflikt, bo to dzień chwały Boga.

    Św. Hostia wywołała smutek, który napływał w sekundowych błyskach podczas pieśni: „ludu mój, ludu cóżem ci uczynił” oraz „Pan Jezus umiera”. Moje serce doznawało wstrząsu, łzy zalewały oczy, bo poczułem odpowiedzialność za innych.

    Większość ludzi nie dba o swoje zbawienie, a święta kojarzy ze stołem, rodziną i przyjemnościami. Taki kult utrwala TVN, która nadaje dla Polaków. Nawet nie wspominają o świętym czasie, który nadchodzi. Ta tuba „barbarzyńców” całe dnie gotuje i celebruje sama siebie...

    Relacjonowali wybór papieża tak jak wybór prezydenta lub mecz piłkarski z nadzieją, że na tronie Piotra zasiądzie jakaś czerwona marionetka. Teraz uczestniczą w szerzeniu niezadowolenia z wyboru papieża Franciszka, który mówi o korupcji, a to oznacza brak rozgrzeszenia dla defraudantów i mafiosów.

    Jakże chciałbym z okrzykami „hosanna” wprowadzić Pana Jezusa na tron Króla Polski, bo giniemy pod rządami wrogów, którzy wrócili. Wprost widzę siebie kroczącego przed osiołkiem z Królem naszego narodu.  

     Nie uczestniczyłem w Drodze Krzyżowej, która prowadziła przez miasto, bo to dzień radości i przeżycia związane z prowadzeniem Pana Jezusa na śmierć nijak nie pasują. Nie wiedziałem, że ciężki krzyż będzie niosła...żona!                                                                                            

                                                                                                                          APEL   

  1. 23.03.2013(s) ZA POTRZEBUJĄCYCH PORUSZENIA SUMIEŃ
  2. 22.03.2013 (pt) ZA TYCH, KTÓRYM BÓG DAJE SZCZĘŚCIE
  3. 21.03.2013(c) ZA TKWIĄCYCH W MARAZMIE DUCHOWYM
  4. 20.03.2013(ś) ZA ŻYJĄCYCH POŚRÓD PRZEWROTNYCH
  5. 19.03.2013(w) ZA SŁUCHAJĄCYCH NATCHNIEŃ BOŻYCH
  6. 18.03.2013(p) ZA TRACĄCYCH DUCHA
  7. 17.03.2013(n) ZA ŚWIADKÓW WIARY
  8. 16.03.2013(s) ZA UPODLONYCH
  9. 15.03.2013(pt) ZA ZAŚLEPIONYCH WŁASNĄ ZŁOŚCIĄ
  10. 14.03.2013(c) ZA POZBAWIONYCH OBRONY

Strona 990 z 2553

  • 985
  • 986
  • 987
  • 988
  • 989
  • 990
  • 991
  • 992
  • 993
  • 994

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 665

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?