Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

06.10.1998(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH WSPARCIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 06 październik 1998
Odsłon: 31

      Na kończącym się dyżurze w pogotowiu udało się wcześniej wstać i zacząć przyjęcia chorych w przychodni na górze budynku (od 7:10). Szatan „pocieszał mnie”, że skończę o 11:00...czyni to schematycznie! Wówczas rodzi się głupia nadzieja na wcześniejsze wyjście, a właśnie wzywają na wizytę. Dobrze, że przekazałem koledze z przychodni (nie mam swoich pacjentów), bo musiałbym jechać z chorym do szpitala.

       Nawet bez tej wizyty tak nie mogłem wyjść o 14.20. Specjalnie to opisuję, aby ujawnić jak działa w naszej codzienności Bestia. Przenieś to na wielkich tego świata i to z bronią atomową. Przesuwał się umęczony lud (w ramach intencji)! Potrzeba różnych zaświadczeń, zwolnienia z pracy chorych i słabych, prośby o tanie recepty! Jednej chorej dałem potrzebne leki z darów od firmy farmaceutycznej. Sam zacząłem słabnąć, a serce zalewał smutek i ból, jak się okaże w ramach ww. intencji.

     O 15:00 podjechałem pod mój krzyż, poprawiłem kwiaty i trafiłem na zalaną słońcem działkę pracowniczą (moja samotnię). Przepłynął cały świat potrzebujących wsparcia: chodzących o kulach, niewidomych, słabych i biednych. Z drugiej strony potrzebujących wsparcia modlitewnego: żyjących i dusz w Czyśćcu! Podczas przejścia z żoną na Msze św. wieczorną popłynie moja modlitwa przebłagalna, a właśnie trafiliśmy na zakład pogrzebowy.

      Jednak zmęczony zasypiałem podczas czytań, dobrze, że trafiłem na chór. Święta Hostia nie dała żadnych przeżyć. Po wyjściu z kościoła trafiłem na alkoholików, idącą o kulach i podpierającą się laską. Na dodatek zadzwonił kolega prosząc o zamianę trzech dyżurów. O 19:00 z telewizji będzie relacja o mordercy i to z więzienia, w Albanii otworzono obóz, ale ludzie nie mają gdzie pójść!

    W Tygodniu Miłosierdzia masa ludzi prosi o wsparcie. Syn smutny, bo nie idzie handel kasetami. Trwają dotacji dla kupujących pierwsze mieszkanie! Wzrok zatrzymała figura Pana Jezusa na krzyżu, a w tym czasie przepłynęły ofiary walczących o nasza ojczyznę z dopuszczeniem przez państwa zachodnie do naszej okupacji przez bolszewizm. Wrócił czas IV rozbioru Polski w 1939 rok i ówczesna potrzeba wsparcie Anglii i Francji i Powstania Warszawskiego ze zniszczeniem naszej ojczyzny z późniejszą okupacją sowiecką...do której dopuściły państwa zachodnie!

     Później wielu poszło za zdrajcami, wśród nich Tadeusz Boy-Żeleński, zagorzały krytyków wpływów Kościoła katolickiego w Polsce. W swojej publicystyce oskarżał kler o hamowanie rozwoju społecznego, zacofanie kulturowe oraz dążenie do dominacji nad państwem. Uważał religię za narzędzie polityczne...

    Przy tym uważał siebie za patriotę, podpisywał propagandowe papiery zwiedziony ideologią. „Ziemia dla chłopów” rozdzielała „władza ludowa”, a rolników uważano za kułaków (PKWN, NKWD, UB, SB z bratem Michnika). Wrócę jeszcze wybory z ubiegającymi się o wsparcie sponsorów. SLD popiera jawnie prezydent. Jeszcze Kurdowie i Palestyna…

                                                                                                                                                                APeeL

05.10.1998(p) ZA NAIWNYCH...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 październik 1998
Odsłon: 22

Rocznica zgonu siostry Faustynki (05 października 1938)

     W śnie stałem przy wielkim krzyżu, mignęła dusza zmarłego ojca ziemskiego. Po wstaniu wzrok zatrzymał Pan Jezus Miłosierny, popłynie modlitwa „Anioł Pański”, a moje serce zostanie zalane sprawą inwigilacji, bowiem uznano, że jestem zagrożeniem bezpieczeństwa! Jednym słowem „wróg ludu”. Faktycznie tak jest, bo ujrzałem w Światłości Niewidzialnej system demoniczny z totalnym fałszem: od „dobrego” kolegi do prezydenta wszystkich Polaków, który włączył się do kampanii wyborczej towarzyszy!

     Pocałowałem Twarz Jezusa Miłosiernego oraz figurkę Pana Jezusa w kościele. Przykro mi, że kościół nie jest sprzątany i permanentnie nie ma wody święconej, ale zawsze jestem obserwowany. Władza nie wierzy w moją łaskę, bo „udaję i coś kombinuję”, a robię tajne notatki o moich przeżyciach duchowych. Radość sprawiła figurka Matki Najświętszej. Ja normalnie nie mam lęków, ale we wczorajszym intencji miałem takie cierpienie. Popłyną czytania…

1. Św. Paweł będzie mówił o tych, którzy po powołaniu przez Chrystusa chcą iść za ludźmi siejącymi zamęt, aby „przekręcić Ewangelię Chrystusową”(Ga 1,6-12). Niech taki będzie przeklęty. Każdy, który pragnie przypodobać się ludziom, nie może być sługą Chrystusa. Takimi pod ręką są św. Jehowy. Szatan takich ładnie nazywa: świadkowie, reformatorzy, itd.! Odpowiedź będzie także w grzybach trujących, które jest trudno odróżnić od jadalnych. Tak samo jest z dobrem i „dobrem”

2. Psalmista zawołał (Ps 111,1-2.7-10): „Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu”, a ode mnie dodał: „Z całego serca będę chwalił Pana w radzie sprawiedliwych i na zgromadzeniu”.

3. W Ewangelii (Łk 10,25-37) „jakiś uczony w Prawie” zapytał Pana Jezus „wystawiając Go na próbę (…) co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne”? Pan Jezus odesłał go do Modlitwy Pańskiej („Ojcze nasz”), która jest w Prawie. Ten nie dawał za wygraną pytając „kto jest jego bliźnim”. Ponownie Pan Jezus wskazał na dobrego samarytanina, który zaopiekował się nieznajomym w potrzebie.

      O 15:00, w czasie koronki Szatan sprawił, że w sercu pojawiło się zamieszanie, wówczas nie wiesz, co masz robić, powstaje rozdrażnienie i rozproszenie oraz „tak, ale” szczególnie podczas podejmowania jakiś decyzji. Szczególnie dotyczy to spraw duchowych (np. pójście do kościoła, a nie daj Boże do spowiedzi). Musisz zauważyć to na sobie!?

     Demon u wielu nieświadomych, a właściwie naiwnych robi co chce. Ilu z działania demona podejmuje złe decyzje. Zapamiętaj, że to jego działanie jest schematyczne i skuteczne, bo podsuwa decyzje a pierwszej osobie, jako nasze myśli! Na dyżurze w pogotowiu - po krótkim wyjeździe - udało się paść w kojący sen.

     Nagle dowiedziałem się, że dzisiaj jest rocznica śmierci siostry Faustynki. Pragnąłem modlitwy, ale nie znałem intencji. W ręku znalazła się „Gazeta Polska” ze słowami o naiwnych. Przepłynął świat manipulacji, na szczycie szatańskich w których giną naiwni. Podczas dalekiego wyjazdu płynęła moja modlitwa przebłagalna w intencji, ale nie skończę udręczony bólem migrenowym.

                                                                                                                                                              APeeL

04.10.1998(n) ZA SKAZANYCH NA ZAGŁADĘ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 październik 1998
Odsłon: 21

Świętego Franciszka z Asyżu

    Z ciężkiego snu zerwał budzik, nie wiem dlaczego, ale mam być na Mszy świętej od 7:00. Podczas przejścia do kościoła wołałem "Chwała Ojcu! Alleluja!”...dziękując za wszystko i przepraszając za ostatni upadek z powtarzaniem słowa: „Tato!" Tak chciałbym biec do ludzi i mówić o Królestwie Bożym i zbawieniu". W czytaniu będzie...

1.  Skarga proroka (Ha 1,2-3;2,2-4), że dzieje mu się krzywda, woła o pomoc, a Pan go nie wysłuchuje! Dzisiaj ludzie mówią: „gdyby był Bóg to nie pozwoliłby na „ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie”. Pan odpowiedział, że „zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”.

2. Psalmista zawołał (Ps 95,1-2.6-9): „Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył. Albowiem On jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku”. Jakże jest to piękne i wiecznie aktualne...

3. Apostoł powiedział do mnie (2 Tm 1,6-8.13-14), że: „nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego (…)”...

4. Natomiast Pan Jezus w Ewangelii przekazał (Łk 17,5-10): „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna”.

      Kapłan podczas kazania czytał „Dzienniczek” s. Faustyny, ponieważ dzisiaj zaczyna się Tydzień Miłosierdzia, a ja ze łzami w oczach znalazłem się w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie byłem 30 lipca 1992 roku. To moja obecna opiekunka, a przekazuję to 16 maja 2026 roku!

      Padły słowa widzenia s. Faustyny w celi, które są utrwalone na obrazie „Jezu! Ufam Tobie”. Będzie odmówiona też litania do Miłosierdzia Bożego. Później, podczas obiadu w TV „Polonia” będzie ten wizerunek z odmawianiem litanii do Miłosierdzia Bożego.

     Po Eucharystii zostałem w opuszczonym kościele, a po wyjściu Szatan podsunął mi dyskusję z fanką poprzedniego systemu...właśnie dzisiaj będzie spotkanie z kandydatami na radnych. Później żona będzie mówiła o złych uczniach i domach , a „Dzienniczek” siostry Faustyny otworzył się na relacji o gniewie Anioła Bożego, który nie może wymierzyć kary podczas odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego.

      Z radia popłynie relacja o miłosiernym żywieniu bezdomnych i bezrobotnych, popłynie też piosenka o zimnym draniu, trafię na art. o "Mordercy mózgu", a zza ściany kłótnia małżeńska – z najgorszymi wyzwiskami. W telewizji trafiłem na apel o przyjęcie bezdomnych psów skazanych na zagładę. Od razu wiedziałem, że jest to intencja tego dnia. Trwa walka o byt. Właśnie był film przyrodniczy o uratowanej lamparcicy z z kawałkiem metalowej strzały w nosie.

     Przepłynie wołanie siostry Faustynki, obraz Anioła mającego zniszczyć ziemię, a zarazem chłopczyka i Anioła Stróża… Straszliwy ból zalał serce, bo masa ludzi jest skazana na zagładę. Widzimy to w świecie fizycznym, a odpowiednikiem jest zagłada duchowa – śmierć prawdziwa! "Oto zginie ten, który jest ducha nieprawego" z dzisiejszych czytań!

     Nieprzypadkowo oglądałem program, gdzie była walka bezdomnych psów o ocalenie, a właśnie dzisiaj jest wspomnienie św. Franciszka z Asyżu. Później trafię na spotkanie z kandydatami na radnych za AWS-u, a w ich tygodniku będą „Zapiski więzienne” ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. To była potwierdzenie intencji tego dnia.

    „Boże mój! Ojcze Najświętszy! Dlaczego się dzielimy, a wcześniej bolszewik napuszczał Polaków na Polaków. Kapłan nie podał dokładniej godziny spotkania, chyba na prośbę rządzących w naszym mieście. Na końcu mojej modlitwy przebłagalnej w sercu miałem lęk, a ja nie znam tego uczucia. Pokazano straszne obrazy z miejsc objętych powodzią - wielu utraciło wszystko, a tu ludzie martwią się o kłucie w klatce piersiowej! W ręku będę miał „relacje z życia po życiu”! Podziękowałem za ten dzień i przeprosiłem…

                                                                                                                                                                                   APeeL

03.10.1998(s) ZA ZŁAMANYCH WŁASNĄ SŁABOŚCIĄ...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 październik 1998
Odsłon: 19

Wspomnienie NMP Różańcowej...

     Całą noc lało, a ja spałem 11 godzin! Zerwano z nieba do Domu Pana, ponieważ dzisiaj po Mszy świętej jest litania do Matki Bożej z błogosławieństwem Monstrancją. Po upadku 01.10.1998 i spowiedzi mam świadomość uratowanego! Trafiłem na kapłana u którego byłem i zgłosiłem się ponownie!

      Podziękowałem Matce Bożej za ochronę i wczorajszą pomoc z przepraszaniem. Zarazem przekazałem dzisiejszą Mszę św. z Eucharystią i modlitwą w nieznanej jeszcze intencji! Wrócił czas mojego nawrócenia, a na ten moment napłyną słowa do Boga Ojca: „okaż swym sługom pogodne oblicze! Popłakałem się z wołaniem: "Tato! Tato!” i tak wkoło. Chodzi o to, że dożyłem czasów o których marzyli prorocy, a nie doczekali tego, co zapowiadali. Od Ołtarza świętego popłynęły czytania…

1. Po Wniebowstąpieniu Zbawiciela wszyscy apostołowie razem z Matką Jezusa trwali na modlitwie (Dz 1,12-14)...

2. W Ewangelii  (Łk 1,26-38) będzie relacja ze spotkania Anioła Bożego z Dziewicą i zapowiedzią tego, co ma się stać: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus”.

3. Zarazem popłyną słowa uwielbienia Matki Jezusa z tego czytania: "Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim"....

       Pacjentowi, który ma chorą psychicznie córkę dałem wizerunek Ojca Pio z kawałkiem jego sutanny! Z kasety w samochodzie popłynie scena poniżenia Zbawiciela oraz słowa: "złamany własną słabością", co później okaże się intencją tego dnia. W telewizji trafię na zaparcie się apostoła Piotra, będzie pokazany też Zakon Rycerzy Grobu Bożego. W TVP 2 popłynie relacja z pobytu Jana Pawła II w Chorwacji.

     Trafiłem na zebranie wyborcze SLD, gdzie pijany zadawał pytania. Powiedziałem tam, że żyłem tak jak inni (ZMS, ZSMP, praca), a po otrzymaniu łaski wiary wiem, że jest Królestwo Boże i wszystko jest prawdziwe w wierze katolickiej. Dlaczego dzielimy się? 17 września mas-media nie wspomniały o sowieckiej napaści na naszą ojczyznę! W tym czasie Lech Wałęsa wspiera lewą nogę. Lewica skasowała u nas powiat”!

      Dzisiaj towarzyszyły mi gołąbki...jedne zmarznięty wszedł na naszą klatkę schodową. Postawiłem kwiaty pod krzyżem i Matce Jezusa pod figurą, która „przyszła pod nasz blok”, a podczas przejścia na nabożeństwo różańcowe z płaczem odmawiałem moją modlitwę przebłagalną. Trafiłem na chór naszego kościoła i za wszystko podziękowałem.

     Po wszystkim w telewizji popłyną popisy Igrania z życiem dla sławy i pieniędzy ("katastrofy na żywo"): skoki na linie oraz z opóźnionym otwieraniem się spadochronu, wyścigi samochodowe, repertuar jest nieskończony.

     Z drugiej strony mamy świat złamanych własną słabością: płaczącego kanclerza Kohla z powodu przegranych wyborów, choroba Alzheimera, krawczyk śpiewający: „co dał zabrał los” oraz zbrodniarze z uszkodzonymi mózgami, często śluby biorą niewiasty ciężarne. Właśnie na sygnałach pędziła karetka, ile jest ofiar szybkiej jazdy. Sam mogłem uderzyć w inny samochód!

     A moje słabości: to hazard i drinkerstwo, a także dyskutowanie, zabieranie głosu, mądrzenie się. Obecnie pragnę dawać świadectwo wiary z pragnieniem nawrócenia chociaż jednego! Zarazem napłynie obraz Zbawiciela, który nie odezwał się do Heroda. Podziękowałem Bogu Ojcu za ten dzień i możliwość dawania świadectwa wiary…

                                                                                                                                                APeeL

02.10.1998(pt) ZA ZATROSKANYCH O NAJBLIŻSZYCH..

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 październik 1998
Odsłon: 24

Aniołów Stróżów

       Pan Bóg wszystko nam pokazuje (ujawnia), nie ma nic zakrytego, ale widzących to jest garstka. Chodzi w tym wypadku o mistyków. Teraz, gdy to przepisuję zdziwiłem się zapisem z witryny o mojej duchowości (czyli łasce bycia mistykiem). To niezrozumiała nadprzyrodzona łączność ze światem nadprzyrodzonym. Wówczas wszystko widzisz od Boga Ojca, z góry i to duchowo.

      Właśnie tak jest też z zatroskanymi o najbliższych. Pomyśl o sobie i całej ludzkości, którą Bóg Ojciec traktuje jako swoje dzieci. Rozumieją to misjonarze pomagający potrzebującym w różnych częściach świata. Na końcu dyżuru w pogotowiu zabrałem chorą do szpitala, a pragnęła jechać z nią córka. Na końcu ciężkiej praca w przychodni, która trwała do 15:00 napłynęło pragnienie odwiedzenia matki ziemskiej.

     Na ten moment, jakby w ramach tej intencji przyjechała do nas córka. Podczas wychodzenia z bloku spotkałem sąsiadkę zatroskaną ciężkim wypadkiem brata, który spadł z wysokości). W czasie przejazdu (20 km) odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego w ww. intencji. Moja matka miała różne pomysły, w tym wypadku, że nie daję schronienia siostrze w Warszawie, która studiuje zaocznie. Ja nie mam tam mieszkania tylko córka i to klitkę (siostra chciała zajmować lokal od piątku do niedzieli i to w każdym tygodniu)

     . Z Panem Jezusem spotykają mnie różne niespodzianki, a ta była następstwem natchnienia od Anioła Stróża! Po drodze wstąpiłem do parafii z pięknym kościołem i ciepłem wnętrzem. Tam zatrzymałem się pod stacją z upadającym pod krzyżem Panem Jezusem. W tym czasie przepłynął cały świat zatroskanych o najbliższych, a - jako lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu - mam z tym do czynienia na co dzień!

      Pomyślałem o wczorajszym upadku i przeprosiłem Zbawiciela za zranienie. Szczególnie przykre są grzeszne czyny zawołanych i wybranych. Bóg Ojciec, Syn Boży oraz Matka Najświętsza potrzebni są w czasie różnych uroczystości. Na co dzień ludzie zapominają o nich. Wrócił świat, a na samym dole: matki martwiąca się o swoje dzieci, córka o matkę, ojciec o chorą psychicznie córkę, znajoma, której mąż po upadku stał się inwalidą, także porzucona przez męża, cała rodzina mająca kontakt z wścieklizną wysłana do szpitala.

      Od Ołtarza św. popłyną słowa czytań...

1. Bóg Ojciec powiedział do Hioba (Hi 38,1.12-21;40,3-5): „Grzesznikom światło odjęte i strzaskane ramię wyniosłe.(...) Czy wskazano ci bramy śmierci? (…) Gdzie jest droga do spoczynku światła? A gdzie mieszkają mroki (…)”? Prorok rzekł: „Jam mały, cóż Ci odpowiem? - Rękę przyłożę do ust”.

2. Psalmista zawołał (Ps 139): „Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczna”…

3. Natomiast Pan Jezus ostrzegł miasta, które widziały Jego cuda (Ewangelia: Łk 10,13-16), że zejdą do otchłani...

     Kręciłem głową z zadziwienia po Komunii świętej. Dopiero następnego dnia dowiem się, że był to dzień Aniołów Stróżów...wysłanników Boga Ojca do każdego z nas.

                                                                                                                                                                   APeeL

  1. 01.10.1998(c) ZA NIEŚWIADOMYCH ZAGROŻENIA...
  2. 30.09.1998(ś) ZA POTRZEBUJĄCYCH OSŁONY...
  3. 29.09.1998(w) ZA ZWIEDZIONYCH...
  4. 28.09.1998(p) ZA OFIARY DEWASTACJI...
  5. 27.09.1998(n) ZA TYCH, KTÓRYCH NIC NIE MOŻE ROZŁĄCZYĆ...
  6. 26.09.1998(s) ZA POZOSTAWIONYCH I ZA DUSZE TAKICH…
  7. 25.09.1998(pt) ZA WDZIĘCZNE DZIECI
  8. 24.09.1998(c) ZA POŚWIĘCONYCH MIŁOŚCI
  9. 23.09.1998(ś) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH SIĘ...
  10. 22.09.1998(w) ZA MAJĄCYCH PRZEJŚCIOWE KŁOPOTY...

Strona 1906 z 2514

  • 1901
  • 1902
  • 1903
  • 1904
  • 1905
  • 1906
  • 1907
  • 1908
  • 1909
  • 1910

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 2337

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?