Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

01.10.2018(p) ZA PRAGNĄCYCH SZKODZIĆ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 październik 2018
Odsłon: 1059

    Na dzisiejszej Mszy Św. w czytaniu (Hi 1,6-22) Bóg zwraca uwagę Szatana na Hioba, <<Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on>>.

    Szatan zarzucił Bogu Ojcu, że ten czci Boga, ponieważ wiedzie mu się. Na pewno będzie złorzeczył, gdy zostanie dotknięty jego majątek i rodzina. Tak się stało, że stracił wszystko, ale wówczas Hiob padł na ziemię, oddał pokłon i nie przypisał Bogu nieprawości, ale powiedział: <<Niech będzie imię Pańskie błogosławione>>.

   Po Eucharystii pozostałem pod obrazem „Jezu ufam Tobie” odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po powrocie zacząłem pismo do Izby Lekarskiej, gdzie wskazałem na trwający proces psychuszki, a koledzy powołali psychiatryczną komisję lekarską...złożona z tych samych koleżanek, wciąż wiernych władzy ludowej. Jako ateistki udowodniły, że moja wiara (mistyka) to choroba psychiczna (psychoza). 

   Kup aktualną „Gazetę warszawską”, gdzie jest zwiastun: „Psychuszki wracają” z felietonem na str. 42 „O współczesnych odmianach schizofrenii bezobjawowej”. Zabijasz, a wystrzału nie słychać! "Badajacy" moją wiarę prof. Andrzej Kokoszka nie słyszał o takich działaniach psychiatrów, a wydawał się bardzo miły. 

     Ja nie uczestniczę w nabożeństwach różańcowych, ponieważ mam indywidualną drogę duchową. Przez wiele lat po nawróceniu odmawiałem codziennie wszystkie Tajemnice Różańca. Obecnie muszę znać intencję, bo moja modlitwa jest duchowa. Nie mogę modlić się na wyznaczone godziny.

   Nagle zostałem zaproszony do kościoła przez Matkę Bożą Fatimską z Różańcem w dłoniach. Zapytasz jak zostałem zaproszony? Musisz zrozumieć, że potrafię odczytać "mowę nieba". W tym wypadku Matka Boża pojawiła się na ekranie wyłączonego komputera, bo Jej wizerunek stojący na regale odbił się pod kątem!

   Pojechałem na zakończenie nabożeństwa i trafiłem na błogosławieństwo Monstrancją oraz przystąpiłem do Eucharystii. Przywiozłem do domu umęczoną żonę, która cały dzień trudziła się...

   Po powrocie wyszedłem na spacer modlitewny i natychmiast odczytałem w/w intencję w której dominowały wyczyny kolegów lekarzy samorządowców wyznających zasadę: „Primum nocere”...przede wszystkim szkodzić oraz „patrz w oczy i kłam”. Moje serce - zalała wszechogarniająca Miłość Boża - do tych kolegów lekarzy...za których poświęcony jest ten dzień mojego życia.

    Podczas modlitwy przepływały obrazy:

  • Polaków ścigający się na drodze w Czechach, którzy spowodowali kraksę z ofiarami
  • U „Stokrotki” pojawił się Janusz Gajos (79 lat) i w miłej atmosferze dyskutowali o Kościele Świętym. Z jego hierarchią czyli urzędnikami rozprawił się reżyser Wojciech Smarzewski („Kler”). Na końcu zaproszono ludzi do kina
  • Pedofilia i różne wybryki agentury wśród kapłanów...to może być nawet celowe, aby rozbijać Kościół Boży od wewnątrz
  • Właśnie w TVN pokazano młodych zabójców...

    Z mojego podwórka przypomnę: aferę „łowców skór” w Łodzi (zabijano w karetkach, aby uzyskiwać haracz od firm pogrzebowych) oraz aferę „łowców narządów”, gdzie specjalna komisja lekarska odłączała nieprzytomnych od aparatury podtrzymującej życie. „Fakt” pisał o lekarzu mordercy w Szwajcarii, który stosował eutanazję w komfortowych warunkach (muzyczka, gaz bezwonny hel).

     Dołącz do tego lekarzy aborterów oraz członków mafii z nabieranymi imigrantami: oczy otwiera im dopiero ponton do którego ładowani są na siłę. Nie wiedzą, że to dopiero początek ich horroru, który kończy się obozem w Turcji.

    W sercu pojawili się terroryści i anty-krzyżowcy oraz omamieni przez Szatana członkowie lepszych zgromadzeń religijnych: New Age, Kościół Scjentologiczny, św. Jehowy i sekty. Gubiona jest większość takich, bo tracą wolną wolę, a nawet majątki, abyś się nie wycofał! Dodam jeszcze ofiary nałogów...w moim otoczeniu zmarło z tego powodu 8 lekarzy.

                                                                                                                       APeeL

 

 

 

30.09.2018(n) ZA KRYTYKUJĄCYCH INNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 30 wrzesień 2018
Odsłon: 1046

     Zawsze w niedzielą mam problem z wybraniem Mszy Św., ale dobrze, że zerwałem się na 7.00, bo żona wyszła bez nakrycia głowy i zmarzła (1-2 stopnie C), a ma nerwoból n. trójdzielnego.

   Od Ołtarza Świętego popłynie informacja (Lb 11, 25-29) o Bogu Ojcu, który rozmawiał z Mojżeszem i zesłaniem na siedemdziesięciu starszych ducha, który sprawił ich uniesienie prorockie.

   Dzisiaj jest to działanie Ducha Świętego, które spływa na wezwanych i wybranych, bo dzieło Boże trwa i będzie trwało do końca świata. Dla mnie nie jest to nic dziwnego. Wówczas otrzymujesz dostęp do Tajemnic Bożych. Na ziemi jest to pokazane na różnych instytucjach, gdzie mają dostęp tylko osoby upoważnione...

   Przed wyjazdem do kościoła miałem pokazany wstyd dotyczący naszego ciała, którego nie mają zwierzęta (chodzą nago), a szczególnie jest to pokazane na małpach. To nie jest tajemnica, ale zostałem zadziwiony przez Stwórce wszego stworzenia. W tym czasie różne Dody obnażają się się bez bicia... 

   Pan Jezus w Ew (Mk 9, 38-43.45.47-48) zalecił, abyśmy unikali grzechu z zaleceniem odcięcia kończyny będącej jego powodem, bo lepiej jest wejść do Królestwa Bożego ułomnym lub bez oka niż sprawnym trafić do piekła.

   Natomiast kapłan mówił o tych, którzy widzą różne błędy u innych i chcą je naprawiać, ale trudno im ujrzeć swoje. Eucharystia sprawiła pokój i uniesienie duchowe. Pozostałem i odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bożego.

   Podjechaliśmy pod krzyż sprawdzić kwiaty, ale nie zmarzły. Serce moje i żony zalała Radość Boża, że wspólnie wracamy ciepłym samochodem do namiastki Królestwa Bożego na ziemi czyli do własnego mieszkania. Przepłynęły znaki potwierdzające intencję:

  • W Księdze Licz (Lb 11,25-29) pojawiła się zazdrość o dary Boże, bo Pan przekazał ducha siedemdziesięciu starszym oraz dwóm mężom, którzy pozostali w obozie. Na nich poskarżono się do Mojżesza, ale ten odpowiedział: <</../ Oby tak cały lud Pana prorokował, oby mu dał Pan swego ducha!>>

  • To samo stanie się w Ew (Mk 9,38-43.45.47-48), gdzie apostoł Jan poskarżył się na tego, który nie chodzi z nimi, a w Imię Pana Jezusa wyrzuca złe duchy. Pan Jezus zalecił, aby im tego nie zabraniać, bo „Kto bowiem nie jest przeciwko nm, ten jest z nami”.

   W telewizji wskazano na błąd w mówieniu „za półtorej dnia”, który czyni dwóch prezydentów i szereg innych osób...minister oświaty zwróciła na to uwagę premierowi Morawieckiemu

   Włodzimierz Czarzasty mówił o kolegach partyjnych, a o sobie, że lubi rajskie ptaki. Z tej opcji szczególnie dokuczliwy jest Jerzy Wenderlich i Joanna Senyszyn. Nieustannie krytykuje rządzących opozycja totalna...nie można tego wprost słuchać.

   Programem, który symbolizuje tą intencję jest „Kawa na ławę” (TVN) oraz „Otwarte Studio” w „Super Stacji” (opcja lewicowo-ateistyczna), gdzie sieją nienawiść do Kościoła Świętego i naszej ojczyzny.

   Dzisiaj pokazano Bolek-sława Wałęsę („plusy ujemne i plusy dodatnie”) obchodzącego 75 urodziny z wielką ilością gości, któremu wszyscy kadzili. To przykład typowej osoby krytykującej tych, których nienawidzi (jako katolik) czyli demokratycznie wybranej władzy. Na końcu marudzących jest moja bardzo ważna osoba...

   Wyszedłem na spacer modlitewny i słuchałem wzajemnie krytykujących się piłkarzy z przeklinaniem włącznie...

                                                                                                                     APeeL

 

 

29.09.2018(s) ZA KŁANIAJĄCYCH SIĘ BOGU OJCU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 29 wrzesień 2018
Odsłon: 1189

ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW

    Ja mam wielki kult Św. Michała Archanioła do którego często wołam i proszę o ochronę. Dzisiaj zostałem zaskoczony tym świętem (zauważyłem w "Agendzie liturgicznej"). Nawet nie pomyślałem o możliwości ataku Szatana, a to był duży błąd, który opiszę dla ukazania boju duchowego.

  Upadły Archanioł ma nadprzyrodzoną inteligencję i obecnie nie może kusić mnie wprost: zniechęceniem, wódką, odciąganiem od Mszy Św., itd. Nie planowałem Mszy Św. o 7.00, bo po ostatniej z Eucharystią zawsze odmawiam koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Natychmiast poznałem intencję, a jakby na jej potwierdzenie „patrzył” wizerunek Boga Ojca wg wizji s. Eugenii E. Ravasio z oprawionego obrazu. Nie zachowałem czujności, gdy o 6.53 napłynęło natchnienie, że zdążę na nabożeństwo o 7.00! Tak się stało, ale nie wolno niepotrzebnie spieszyć się na spotkanie z Panem Jezusem.

   Prorok Daniel (Dn 7, 9-10. 13-14) przekazał wizję o Przedwiecznym: „Szata Jego była jak biały śnieg, a włosy Jego jakby z czystej wełny”. Tron był otoczony ognistymi promieniami, a Bogu Ojcu służyły niezliczone tłumy. Już wówczas prorok ujrzał Syna Człowieczego, któremu powierzono panowanie, „które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.”

   Natomiast w Księdze Apokalipsy (Ap 12, 7-12a) św. Jan Apostoł przekazał przebieg walki Archanioła Michała ze swoimi zastępami z Szatanem, który został strącony na ziemię „dzięki krwi Baranka /../.” Ten śmiertelny bój o dusze ludzkie trwa dalej, bo wielu jest wyznawców Przeciwnika Boga, który małpuje Królestwo Boże na ziemi (bezbożny internacjonalizm) ze spoganieniem Unii Europejskiej.

   Psalmista wołał wielbiąc Boga Ojca (Ps 138/137), że: „Będę Cię sławił, Panie, z całego serca /../ pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku /../.” To było potwierdzenie intencji...

    W Ew (J1, 47-51) Pan Jezus wskazał, że ujrzymy „niebiosa otwarte i aniołów Bożych” zstępujących na Syna Człowieczego.

    Powiem Ci, że mnie te czytania już są niepotrzebne, bo wiem o Istnieniu Boga w Trójcy Jedynego i o tym, że wszystko jest prawdziwe w Kościele Katolickim! Szkoda, że nie podkreśla się Cudu Ostatniego (Eucharystii) i nie zaprasza na codzienne spotkania z Panem Jezusem...

  Całego dzieła stworzenia nie obejmiemy naszą wyobraźnią, która sięga „spokojnej starości”. Jaką możesz mieć starość otoczony dobrami doczesnymi...tą opcję reprezentuje Magda Gessler zakochana w ciele fizycznym („prochu”). Jako ekspert od potraw...na pewno nic nie wie o naszej duchowości.

     Po zjednaniu z Panem Jezusem nie wolno wchodzić do sklepów, a ja kupiłem niepotrzebną kiełbasę, i zamiast kawy oraz edytowania zapisów przygotowałem śniadanie. Nawet Pan Jezus ostrzegł mnie podając mi koronę cierniowa (strąciłem ją nieopatrznie z drewnianej figurki).

    To było słuszne, bo potrawa była niedobra i źle się po niej czułem. To jest przykład zmiany przebiegu dnia...jako wyniku celnego kuszenia. Dołóż do tego różne zatrucia...

    Niewiele zmienił sen po którym poszedłem na pogrzeb młodej niewiasty o nazwisku S z a t a n. W drodze płynęła moja modlitwa i popłakałem się podczas pędzącej straży pożarnej z pogotowiem i policją. Ile niebezpieczeństw jest w naszej codzienności... 

   Na nabożeństwie pogrzebowym św. Paweł wskazał, że przebywając w ciele jesteśmy pielgrzymami. Na placu kościelnym śpiewałem: „W krainie życia będę widział Boga.” Jednego tylko pragnę, abym przez wszystkie dni mojego życia przebywał w Domu Pana. Tak jest naprawdę, bo tutaj otrzymuję chleb dla mojej duszy i pragnę spotkania z Panem Bogiem.

   Zagapiłem się i nie zdążyłem przyjąć Eucharystii, bo było dużo ludzi z kwiatami i wieńcami, ale do zjednania z Panem podeszła garstka, a na placu kościelnym wzrok zatrzymał cień krzyża. Tak, bo to dzień cierpienia.

  Dlaczego ludzie lekceważą Przeciwnika Boga? Nawet pogrzeb jest wg jego inscenizacji...zmarłemu nie potrzebne są wieńce, bukiety świeżych kwiatów, ale Eucharystia. Dopiero w drodze na Mszę Św. wieczorną popłynie moja modlitwa z ofiarowaniem tego nabożeństwa na ręce Matki Pana Jezusa.

    Radość sprawił bój podczas spotkania naszych siatkarzy z Amerykanami, który wygraliśmy. Ja bardzo lubię tą dziedzinę sportu. Jutro czekają mnie jeszcze większe emocje w meczu z Brazylią o mistrzostwo świata…

                                                                                                                               APeeL

 

 

 

 

 

 

28.09.2018(pt) ZA TYCH, KTÓRZY MI POMAGAJĄ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 wrzesień 2018
Odsłon: 1137

    Po wczorajszej Mszy Św. podjechałem do czynnego sklepu motoryzacyjnego i ekspedient sprawdził stan oleju w „zepsutym” - przeze mnie - silniku...jego ilość była maksymalna i tylko tyle.

   Dalej byłem zaniepokojony tym, że wlałem olej mocniejszy (10/40 zamiast 5/40). Nie mogę kupować innego samochodu (14 letni Citroen), ponieważ jestem w wieku „odlotowym”. W naszej Ojczyźnie Duchowej - nie wiemy ja jest rozległa - przenosimy się z nieznaną szybkością. Nie ma tam takich urządzeń…

    Na dzisiejszej Mszy Św. porannej siostra zaśpiewała pieśń o Bogu, który udziela nam pomocy, a ja zawołałem „Panie pomóż w mojej potrzebie, Ty starasz się o nas”. Na ten moment z Księgi Koheleta (Koh3, 1-11) popłyną słowa: „Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie /../ tak jednak, że nie pojmuje człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje /../”.

    Psalmista dodał (Ps 144/143) zapytał: „Panie, czym jest człowiek, że troszczysz się o niego, czym syn człowieczy, że Ty o nim myślisz?”. Eucharystia ułożyła się w w łódź (nadejdzie pomoc), zamieniła w węzełek (praca na roli Bożej) i w mannę z Nieba.

    Tak będzie, bo w ciągu 2 godzin uda się edytować stronę, trafić do zakładu samochodowego, gdzie okaże się, że olej był prawidłowy, bo resztkę wlano do mojego opakowania, a na tym silniku mogę jeździć nawet 2 lata. Citroeny mają wadę silnika, gdy jeździ się tylko na zimnym („po mieście”).

   Wielka radość i pokój zalały serce...natychmiast poznałem dzisiejsza intencję. Tutaj wyjaśnię, że takie zdarzenia służą ukazywaniu cierpienia ludzi z podobnymi kłopotami. Podczas powrotu na Mszę Św. wieczorną odmawiałem moją modlitwę w tej intencji.

   Nagle ujrzałem wszystkich, którzy mi pomagali i teraz pomagają, wspierają i pocieszają oraz dusze takich. Po Eucharystii z duszy zawołałem: „Panie mój, słodyczy mojego serca, umiłowany...Ty, który prowadzisz mnie we wszystkim...dziękuję Jezu! dziękuję mój Panie”.

    Podczas odmawiania modlitwy wróciła osoba lekarki, która pomogła mi wczoraj, bratnia dusza z pocieszającym wsparciem finansowym, aptekarz u którego kupiłem leki (podziękowałem mu po drodze), a sprawdzającemu wczoraj olej zaniosłem ciastka.

   Serce i duszę zalewała wszechogarniająca Miłość Boga Ojca oraz wdzięczność za produkujących i przywożących dla mnie mleko, za wytwarzających codzienny chleb, ogrzewających mieszkanie oraz za mechanika, który robił przegląd samochodu i dzisiaj mnie uspokoił.

   Nawet nie można objąć tych, którzy nam służą: od produkujących pieprz, sól, mak, cukier i mąkę, łowiących ryby i dostarczających wodę, pracujących na lekami, winami i alkoholami, naszymi ubiorami i środkami do przenoszenia ciał...ogarnij służbę zdrowia, mundurowych, straż pożarną, itd.

   Aż przeraziłem się tym dziełem Bożego Stworzenia, które wypaczamy, bo atom powinien służyć człowiekowi, a nie działać przeciw niemu. Nigdy nie ogarniałem tego, tak jak w czasie obecnej modlitwy, która trwała dwie godziny.

    W ostatniej „Gazecie warszawskiej” ukazał się art. „Psychuszki wracają”...poprosiłem telefonicznie o skontaktowanie ze mną autora. Przykre jest to, że w Okręgowej Radzie Lekarskiej zaparto się w szkodzeniu obrońcy krzyża.

   Nowy prezes widział przestępstwo na piśmie, które popełniono w mojej sprawie, ale na posiedzeniu ORL nie wstawił się w mojej obronie. Podobnie postąpiła Rzecznik Praw Lekarzy, bo jako lekarz katolicki nie mam żadnych praw, a towarzysze krzyczą o Konstytucji, gdy chce ruszyć się ich z posad. 

   Równocześnie odmówiłem moją modlitwę za marnujących otrzymane łaski…

                                                                                                                  APeeL

 

 

 

 

27.09.2018(c) ZA MAJĄCYCH NAGŁE ZMARTWIENIA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 wrzesień 2018
Odsłon: 1100

    Każdy emeryt ma nadmiar czasu, który dla mnie jest na wagę złota. Poznałem własne ciało i nie robię nic na siłę. W spawach wiary trzeba wsłuchiwać się w delikatne natchnienia Boże.

   Wieczorem padłem w sen, a od 1.30 - 5.30 edytowałem stronę (pięć dni) z datą prowadzącą 22.09.2018 za tych, którzy są wdzięczni za ocalenie. W telewizji pokazano 12-letniego chłopca, który uratował rodzinę z pożaru budynku (siostrzyczkę, matkę i ciocię). Sam trafił do szpitala, bo poparzył go stopiony plastik. Tak Pan Bóg pokazuje ocalenie naszej duszy…

   Po chwilce snu trafiłem na spotkanie z Panem Jezusem. Nie pojmiesz tego pragnienia bez mojej łaski wiary (mistyka eucharystyczna). Nie mogę już żyć bez Ciała Pana Jezusa...

   Właśnie opisuje to czytanie z Księgi Koheleta (Kok 1,2-11): „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu /../ Pokolenie przychodzi i odchodzi /../ Nie ma pamięci o tych, co żyli dawniej, ani o tych, co będą kiedyś żyli /../.” Kohelet wskazuje na marność wszystkiego…

   Można powiedzieć, że panta rei...wszystko płynie jak rzeka do morza, które nie wzbiera. Tak jest z całą przyrodą: słońcem, księżycem, wiatrem. Tak jest i to wiemy, ale dotyczy to świata przyrodzonego na który jesteśmy zesłani z dołączoną duszą.

     Tutaj mamy ujrzeć Cud Stworzenia, a przez to odkryć naszego Deus Abba, Omnipotens Pater. Popłakałem się podczas zapisywania tego, bo cudem w nas jest dusza...cząstka Boga Samego!  Przed nami jest życie wieczne, którego nie można nawet sobie wyobrazić, a przemijanie dotyczy tylko ciała fizycznego, które Bóg obraca w proch z oczekiwaniem na powrót naszej duszy.

  Pomyśl tylko o swoich marzeniach, które spełnią się w Królestwie Bożym. Większość ludzkości nie wierzy w nasze dalsze istnienie i żyją dla życia. Ja nie mogę pojąć jak człowiek mający rozum może negować to i identyfikować się ze zwierzętami (nie mają duszy).

   Na ten moment psalmista (Ps 90/89) wołał, że tysiąc lat w oczach Boga jest jak wczorajszy dzień lub „straż nocna”. Dalej prosił, abyśmy o świcie zostali nasyceni łaską, która da nam radość na każdy dzień. Tak właśnie jest z Eucharystią. Większość ludzkości neguje cuda Boga, a nawet Tetrarcha Herod był zadziwiony działaniem Chrystusa (Łk9, 7-9).

   Nieopatrzenie strąciłem koronę cierniową z figurki Pana Jezusa, a taka sama zatrzymała wzrok na głowie Zbawiciela w przedsionku mieszkania. To proste: Pan Jezus wskazał na czekającego mnie cierpienie.

   Przed wyjazdem na Mszę Św. wieczorną sprawdziłem poziom olej w silniku, który "poci się". Na bagietce nie mogłem zauważyć poziomu, wpadłem w panikę i dolałem niepotrzebnie trochę oleju, który był tej samej marki, ale innej mocy.

   Rozproszenia zalały serce i na nabożeństwie byłem nieobecny, prysła cała radość, bo samochód jest mi potrzebny do przejazdów na spotkania z Panem Jezusem. Niewiele wart, ale polubiłem go, bo tak jest u ludzi starych.

   Ile niespodzianek niesie nasze życie, bo planowałem przejście z odmówieniem bardzo ważnej modlitwy: za marnujących otrzymane łaski. Ja sam zmarnowałem w ten sposób łaskę modlitwy...w tym za bratnią duszę z wczorajszego dnia.

   Bardzo lubię kibicować grze w siatkę. Dobrze, że wygraliśmy z Serbią, ale pod koniec transmisji moje serce zalała zła energia...prawdopodobnie od kolegów lekarzy samorządowców, którzy skrzywdzili mnie i dalej trwają w matactwie.

    Zaproszono mnie na posiedzenie Ok. Rady Lekarskiej, ale "obmawiano" mnie zaocznie. Po co jechałem? Jako ludzie mylimy się, ale niedopuszczalne jest - szczególnie w wypadku lekarzy - celowe szkodzenie i trwanie w kłamstwie...

    W rozgoryczeniu skończyłem ten dzień wołając o pomoc do Św. Józefa, opiekuna mojej rodziny...

                                                                                                                       APeeL

  1. 26.09.2018(ś) ZA MARNUJĄCYCH OTRZYMANE ŁASKI...
  2. 25.09.2018(w) ZA MAJĄCYCH ZATKANE USZY...
  3. 24.09.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY OPUŚCILI PANA JEZUSA
  4. 23.09.2018(n) ZA TYCH Z KTÓRYMI JEST CHRYSTUS
  5. 22.09.2018(pt) ZA TYCH, KTÓRZY DZIĘKUJĄ BOGU ZA OCALENIE
  6. 21.09.2018(pt) ZA POKRZEPIONYCH PRZEZ PANA JEZUSA
  7. 20.09.2018(c) ZA WYCIEŃCZONYCH...
  8. 19.09.2018(ś) ZA WYGNAŃCÓW
  9. 18.09.2018(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH MĘSTWA W TRUDNOŚCIACH ŻYCIOWYCH
  10. 17.09.2018(p) ZA OFIARY NOŻA W PLECY…

Strona 551 z 2487

  • 546
  • 547
  • 548
  • 549
  • 550
  • 551
  • 552
  • 553
  • 554
  • 555

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 809

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?