- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1094
Większość wierzących w Boga Jahwe zna naszego Prawdziwego Ojca z wcześniej przedstawianych obrazów, które nie wywołują wstrząsu duchowego. Aby zrozumieć moje rozważanie musisz wyobrazić sobie dziecko, które nie zna swojego ojca. Ilu wszystko oddałoby za jego poznanie.
Teraz musisz unieść się do nadprzyrodzonej miłości Stwórcy naszej duszy. Pan Jezus streścił to słowami: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem" (Mt 22, 37). Jest to echo wcześniejszego wezwania: "Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym" (Pwt 6, 4).
Zważ, że w tym tygodniu zaprosiłem do mojej izdebki Boga Ojca. Zaraz zapytasz z ludzkiej ciekawości: jak to odbieram, czy coś widzę lub słyszę, a co czuję? Musisz zrozumieć, że ja nie mam „ludzkich” kontaktów, które ocierają się o psychiatrię („słyszenie” głosów, omamy wzrokowe).
To nic nie zmienia, bo takie tłumaczenie nie dochodzi do kolegów specjalistów od psychuszek, którzy przeżycia nadprzyrodzone (w tym natchnienia) traktuje jako „brak krytycyzmu w stosunku do własnych przeżyć”.
Myślę, że wielu z nich całuje pieski i kotki, a w tym czasie w naszych szpitalach (bez klamek) bezkarnie przetrzymuje się - zdrowych psychicznie (system psychuszek) - niewygodnych dla "związku bratniego, który miał ogarnąć ludzki ród".
Nie mam możliwości przekazania nadprzyrodzonego kontaktu z Bogiem Ojcem, który pojawia się w mojej duszy i wywołuje tęskną miłość w sercu, a łzy w oczach. Wówczas jestem zalewany wieloma znakami ("duchowość zdarzeń")...od modlitwy za duszę ojca ziemskiego z zatrzymywaniem wzroku na jego zdjęciu, a także obrazie Pana Jezusa z dziećmi oraz wizerunku Boga Ojca z objawienia s. Ravasio.
Na Mszy św. o 7.00 psalmista wołał: „W krainie życia będę widział Boga”, a Pan Jezus w Ew (Mk 9, 2-10) przemienił się wobec Piotra, Jakuba i Jana.
Eucharystia objęła mnie, a w tym czasie siostra zaśpiewała wstrząsającą pieśń ze słowami: „Niech Oblicze Twe, Panie mój zajaśnieje nad sługą Twym, niech przenika mnie Jego blask”...
Łzy zalały oczy i natychmiast wiedziałem, że jest to intencja modlitewna dnia. Później wyjdę i odmówię moją modlitwę, ale zdziwienie nastąpi przed zakończeniem tego dnia, bo w ręku znajdzie się:
1. periodyk „Bóg Ojciec”
2. przekaz: „Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci”
3. pismo Zgromadzenia Księży Marianów: „Odkryć w Bogu Ojca”
4. przekaz nr 741 Boga Ojca do Żywego Płomienia (W-wa Jelonki) „Bóg Ojciec”
<<Znam każde poruszenie waszego serca, to dobre, ale i to złe. /../ Znajdźcie codziennie czas na refleksję nad własnym życiem, nad swoją duszą. Nigdy nie załamujcie się trudnościami, lecz świadomie je pokonujcie ze Mną, jedną po drugiej.>>
5. modlitwa Jana Pawła II do Boga Ojca
6. „Poemat Boga-Ojca” Marii Valtorty ks. trzecia cz. pierwsza 36 „U stóp góry, szabat po kazaniu na Górze”, który „otworzył się” na str. 233, gdzie Pan Jezus powiedział:
<<Bóg jest Ojcem. Ludzie są Jego dziećmi. Bóg wskazuje im dobro i /../ udziela wam rady, lecz was nie przymusza. /../ ci którzy czynią wolę Mojego Ojca /../ wejdą do Królestwa Bożego>>.
7. książka „Oczami Jezusa” w której Zbawiciel w śnie ujrzał Boga Ojca unoszącego się nad ziemią z otwartymi ramionami, który mówił: „Wszyscy ludzie powinni być przyjaciółmi Boga”…
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1139
Nie pamiętam już, kiedy spałem 9 godzin bez budzenia się i złych snów. Radość Boża zalała serce, pocałowałem wizerunki Pana Jezusa, a jeden mam szczególnie piękny ze Zbawicielem trzymającym w dłoniach Eucharystię.
Przed wyjściem na Mszę św. o 7.00 popłakałem się, ponieważ napłynęła piramida dobra, którą czynię i to dzięki modlitwom pacjentek oraz żony. Wyobraź sobie promienie idące od Trójcy Świętej do różnych wiernych („przekaźników”)...jak w naszych sieciach, którzy sprawiają nawrócenie innych.
Na ten moment pokażą strażaków interweniujących podczas zatrucia tlenkiem węgla oraz noclegownie, bo nadchodzi mróz...
Pasuje tutaj zapis (10.04.2009) z mojego blogu, który już nie prowadzę. Wówczas Pan postawił na mojej drodze znajomego z widzenia, który ma duszę "badacza", a jego argumenty rozumowe są dość typowe;
1. Ważne jest zdrowie ciała, bo w „zdrowym ciele zdrowy duch”…
A brzydki i chory? Zdrowe ciało to wartość materialna, która raczej wyklucza zainteresowanie duszą. Jedna z błogosławionych porozumiewała się tylko zamykaniem oczu…
2. Pan Bóg nie chce naszego cierpienia, bo ono oddala od Niego…tak było po śmierci matki, gdy wpadłem w tarapaty finansowe.
Jest akurat odwrotnie…cierpienie przybliża do Boga, budzi ze snu duchowego, pokazuje marność wszystkiego!
3. Kocham to życie, chcę tu być i czynić dobro...
Kocha pan zesłanie z Bożej Miłości i nie wie, że jest Niebo…dokąd wraca po śmierci pragnąca tego dusza. Ja podobne przeżycia mam po Komunii Świętej.
4. Celem mojego życia jest szczęście!
Celem naszego życia jest zbawienie czyli Szczęście Wieczne!
5. Moje słabości?...to badanie, zainteresowanie, różne sprawy naukowe.
Mądrość ludzka to głupstwo u Boga (słońce kręciło się wokół ziemi). W problemach trzeba wołać o wyjaśnienie do Ducha Św.
6. Co mamy na własność?
Jest to wolna wola, którą mamy oddać Bogu Ojcu wg „Ojcze nasz”…”bądź Wola Twoja”. Drugim darem jest czas, ale nie znamy „dnia ani godziny”. Szatan zalewa pana ciekawością „badacza” i marnuje pan ten dar Boga.
7. A kościół i kapłani?
Różni są…zgoda. Trzeba się modlić za nich. Ich ręce konsekrują Eucharystię…Cud Ostatni. Innego już nie będzie. Proszę nie traktować naszego spotkania jako przypadkowe...
Po wejściu do kościoła trafiłem na błogosławieństwo kapłana z poprzedniej Mszy św. Później wzrok zatrzymał o. Pio z kielichem w dłoniach (witraż) oraz obraz s. Faustyny i krzyżyk na Jej piersi. To znak czekającego mnie cierpienia duchowego.
Bóg Ojciec zalecił przez Mojżesza przestrzeganie praw i nakazów z wypełnianiem ich „z całego serca i z całej duszy”...kroczenie Jego drogami jest warunkiem wywyższenia narodu wybranego, aby był ludem świętym.
Psalmista wołał w Ps 119[118]: „Błogosławieni słuchający Pana”. Pan Jezus zalecał (Mt 5, 43-48): <<Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.../../>>
To wielka prawda, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi Boga Ojca. Ludzie bardzo często modlą się za dobrych. Jaka wówczas ma być nagroda...przecież tak czynią też poganie.
Po Eucharystii pozostałem i odmówiłem - pod obrazem „Jezu ufam Tobie” - koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ponowną Mszę św. o godziny 13.00 (nabożeństwo pogrzebowe) przekazałem w intencji duszy mojego ojca (zapis z dnia 06.05.1989)...
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1070
Moją radością jest dawanie świadectwa wiary z poprzednich lat, a szczególnie bycie na bieżąco z zapisami. Można powiedzieć, że jestem tylko narzędziem w Ręku Boga. Nigdy nie przypuszczałem, że wczoraj i to późnym wieczorem (do 2.00 w nocy) uda się edytować stronę (5 zapisów). To zawsze daje radosną moc do dalszej pracy.
Ponieważ dzisiaj mamy wyjazd do banku w sąsiednim mieście poprosiłem o obudzenie na Mszę św. o 6.30, bo wówczas drugi raz przyjmę Eucharystie po drodze krzyżowej. Obudzono mnie z Nieba o 5.55, a na początku nabożeństwa siostra zaśpiewała pieśń: "krzyżu Chrystusa bodźże pozdrowiony”...
Popłakałem się, złożyłem dłonie, a w tym czasie „patrzył” Pan Jezus w koronie cierniowej sprzed Stołu Ofiarnego oraz siostra Faustynka. To moje opiekunka i pośredniczka w łaskach u Boga, a także przekazicielka moich podziękowań i próśb.
Dzisiaj Pan przekazuje przez proroka Ezechiela (Ez 18, 21-28) informację dla występnych, którzy zerwali z poprzednim życiem (to też do mnie)...nie będą mieli policzone żadne grzechy, jakie popełnili. Pan dodał, że nie zależy Mu na śmierci występnego.
Dalej była rada dla nawróconych (ponownie do mnie), którzy popełnią zło naśladując wszystkie obrzydliwości występnych. To zakończy się ich śmiercią, a dobro, które uczynili nie będzie im policzone.
Ja wiem o tym, ale jeszcze zdarzają mi się upadki. Jeżeli ja tak postępuję to cóż wymagać od innych. „Wybacz Panie”. To jest pokazane w naszym życiu, bo większa jest odpowiedzialność sędziego podczas kradzieży od notorycznego złodzieja.
Potwierdził to psalmista wołając w Ps 130[129]: „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?” Natomiast Pan Jezus w Ew (Mt 5, 20-26) swoim uczniom, aby ich sprawiedliwość była większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Przed przyniesieniem daru przed ołtarz trzeba się pojednać z bratem.
W tym czasie napłynęli koledzy lekarze, fałszywi katolicy z Okręgowej i Naczelnej Izby Lekarskiej w W-wie (w obu powtarzają się ci sami członkowie) z przodownikiem: hrabią Konstantym Radziwiłłem, którego zrobiono ministrem od chorób, a za jego wyczyny - po wyrzuceniu z tego stanowiska - obdarowano wysoką premią! Gdybym ujrzał go podchodzącego do Eucharystii stanąłbym z rozpostartymi ramionami przed kapłanem z okrzykiem: „Nie”!
Ciało Pana Jezusa przewijało się w ustach i ułożyło w laurkę, a później na stacji benzynowej, gdzie tankowano paliwo z cysterny poczułem moc. To tak krótki czas, a zobacz ile przeżyłem. Pan dodatkowo dzisiaj dał procent z konta założonego 10 lat temu (ok. tysiąca zł.)...dobrze, że nie kazali dopłacić za przechowywanie tej „krwawicy”.
Przed wyjściem na nabożeństwo drogi krzyżowej wyraźnie napłynęła intencja modlitewna: za sprawiedliwych, aby się opamiętali. Popłynęła cała moja modlitwa z dodaniem męki Pana Jezusa. Po otrzymanej Eucharystii ekstaza zalała duszę, a słodycz serce i usta. Ciało Pana Jezusa "objęło mnie"...
Jakże chciałbym zostać tutaj i wołać...Panie Jezu z pokorą zniosłeś dla mnie:
- zdradę ucznia
- aresztowanie przez wybrany naród
- oskarżenia fałszywych świadków
- niesprawiedliwy osąd trzech sędziów
- przywiązanie do słupa i biczowanie
- obnażenie z własnych szat
- odzianie w strój obłąkanego
- pośmiewisko
- ukoronowanie cierniami i kaleczenie
- włożenie trzciny do ręki!
- zasłonięcie oczu i twarzy
- obelgi, zniewagi, stek obelżywości
- policzkowanie
- oplwanie
- i wymyślne cierpienia, a później ukrzyżowanie!
APeeL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1085
Katedry św. Piotra Apostoła
W tym tygodniu zaprosiłem Deus Abba (naszego Tatę) do mojej izdebki, a tak nazywam święty kącik w pokoju. Uczyń to, a zobaczysz co się stanie. Mnie córka nigdy nie zaprosiła do kupionego jej mieszkania.
Pan Bóg pokazuje przez to Swoje cierpienie, ale pomnóż je przez miliard. My zapraszamy...ot tak i zapominamy o tym, a dzisiaj Tata przybył do mnie już po przebudzeniu. Jak masz małe dzieci to wiesz o co chodzi...
Ludzie traktują Stwórcę jako starca i to z obrazu Trójcy Świętej. Bóg Ojciec wie, że starość kojarzymy z mądrością, a tutaj Bożą oraz powrotem do bezgrzeszności, ponieważ w tym wieku zanikają popędy i głupie pragnienia: zdrowia, szczęścia i pomyślności, władzy, posiadania i piękna z chwaleniem się seksem („miłością”).
Tuż po wstaniu przed Mszą św. o 7.00 popłakałem się z powodu bliskości Taty oraz obdarowania: dom, ciepło, pokój, żona zatroskana o wszystko, udany zabieg operacyjny, nasza sprawność z moją łaską dawania codziennego świadectwa wiary.
Nawet samochód zapalił, a jest mróz (akumulator ma wiele lat, nawet nie pamiętam kiedy był wymieniany). Płakałem podczas przejazdu na spotkanie z Panem Jezusem, bo wiem co oznacza łaska wiary z posiadaniem Kościoła Świętego.
Jeszcze nie wiedziałem, że dzisiaj jest wielkie święto: chodzi o katedrę św. Piotra z której kierował Kościołem Boga Ojca. Napłynął obraz dochodzenia do Mądrości Bożej...tego rybaka.*
Ktoś zapyta: przecież został oderwany od rodziny, był człowiekiem z różnymi zachciankami, porzucił swój zawód! Musisz zrozumieć, że przebywanie w obecności Pana Jezusa, Syna Bożego sprawiało tylko jedno: pragnienie bycia ze Zbawicielem.
Ja mam to pokazane w tej chwilce. Nie liczy się cały świat, bo przy mnie jest Bóg Ojciec i z tego powodu płaczę. To nawet nie jest płacz z powodu rozłąki (częsty), ale płacz dzieciątka, które biegnie do taty ziemskiego. To miłość, a w moim wypadku Miłość Boża zalewające duszę. Nie da się tego przekazać...musisz przeżyć to sam.
Moje doznania potwierdzają przeżycia s. Faustynki przekazywane w „Dzienniczku”, która po Eucharystii - tak jak ja - pragnęła ciszy, samotności, uciekała przed siostrami i odzywała się tylko z obowiązku zakonnego. Musisz zarazem wiedzieć, że ja byłem człowiekiem „zabawowym”, pijakiem i karciarzem idącym ku zagładzie duszy.
W kościele trafiłem na opóźnioną Msze św. z pieśnią podczas Eucharystii: „O Panie Tyś moim Pasterzem, tak dobrym, że nic mi nie braknie /../”, a ja mam wszystko i jeszcze więcej, bo Pan codziennie zastawia dla mnie Stół z Chlebem Życia.
Tego Cudu Ostatniego pragnie tylko resztka Pana...niektórzy jakby na złość lub na rozkaz odrzucają ten dar zadowalając się przelotnymi dobrami ziemskimi, które są własnością Boga Ojca.
Nawet ojczyzna jest Jego darem. Naród wybrany otrzymał taką po 40 latach prowadzenia, a później zamordował bestialsko Syna Bożego, stracił wszystko, znowu się tułał, doznał eksterminacji od Szatana i teraz w Polakach ujrzał przyczynę swojego losu.
Nie chcieli łaski - to ja ją otrzymałem i podobni do mnie - rozrzuceni po całym świecie. Jest to zarazem dowód na istnienie Królestwa Bożego już tutaj. Po otrzymaniu błogosławieństwa z kończącej się Mszy św. siostra zaśpiewała wstrząsającą pieśń: „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”.
W czytaniach były słowa o Apostole Piotrze Opoce naszego Kościoła, którego bramy piekielne nie przemogą. Nie przemogą, bo do ponownego Przyjścia Pana Jezusa będą powoływani podobni do mnie, którzy jak św. Piotr - już za swego życia - wiedzą, że Pan Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga Żywego.
Eucharystia ułożyła się w koronę. Siostra zaśpiewała pieśń, którą jej dałem „Jezu ufam, ufam Tobie, Miłosierny Boże”, a ja jeszcze raz popłakałem się i otrzymałem ponowne błogosławieństwo. Podjechałem pod „mój krzyż” i zapaliłem lampkę Panu Jezusowi…
APeeL
* Książka „Oczami Jezusa”
..
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1079
W nocy padłem na kolana i poprosiłem, aby Bóg Ojciec był dzisiaj ze mną. Nie znałem intencji, a to dzień także za mnie...będę miał potwierdzenie tego.
Tuż po wstaniu popłakałem się, ponieważ serce zalała dobroć żony. Nigdy nie przypuszczałem, że na koniec naszego małżeństwa będziemy błogosławieni przez Boga i otrzymamy bezmiar Jego łask wśród których dominuje miłość, cichość, współcierpienie z przygotowywaniem się do odejścia do Domu Ojca.
Takie święte małżeństwa uczestniczące w codziennej Mszy św. są rzadkością. Przed laty było podobne do naszego...pani z niewidomym mężem. Wokół są masy dobrych par mających wszystko i czas, ale nie chcą codziennego Chleba Życia!
W drodze na Mszę św. poranną o 7.30 odmawiałem koronkę do Miłosierdzia Bożego, a moc zalewała ciało. Po drodze dałem świadectwo wiary byłemu sąsiadowi, który nie budzi się duchowo, a jest w wieku „odlotowym”. Postraszyłem go faktem, że nie ma śmierci i z tego powodu będzie miał kłopoty. Nie wytłumaczy się, że nie wiedział tego!
Wielką łaską jest posiadanie Świątyni Boga Ojca. Wzrok zatrzymał wizerunek Pana Jezusa w koronie cierniowej (przed Stołem Pańskim), stacja „Pan Jezus zdejmowany z krzyża” oraz moja pośredniczka do Boga...siostra Faustyna.
Kapłan powiedział, że uczestnictwo w Mszy św. to nie jest bierne postanie, ale słuchanie natchnień i odczytywanie Woli Boga Ojca. Koledzy psychiatrzy nie uznają natchnień, a ja mówię Ci z „tu i teraz”, że kapłan przekazał nam słowa Prawdy. Wróć jeszcze dzisiaj do Boga Ojca, bo jutro możesz trafić na kłopoty po drugiej stronie życia.
Właśnie prorok Jonasz na zlecenie Boga Ojca ostrzega Niniwę (Jon 3, 1-10), która miała być zburzona za 40 dni. Prorok zalecał post i założenie worów pokutnych (uczynił to nawet król, który zszedł z tronu i usiadł w popiele). „Zobaczył Bóg ich czyny, że odwrócili się od złego postępowania” i ulitował się nad nimi.
Psalmista w tym czasie wołał w Ps 51[50] „Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie”. Natomiast Pan Jezus w Ew (Łk 11, 29-32) wspomni o Niniwie, która nawróciła się, a obecne plemię jest przewrotne i żąda znaku, a nie widzi Syna Człowieczego, Zbawiciela. Naród wybrany trwa w tym błędzie dotychczas.
Siostra zaśpiewała: „Bądź pochwalony wiekuisty Boże /../ Wielbimy Ciebie w tym Sakramencie”, a moje serce zalała miłość. W tym czasie przez witraż prosto na mnie popłynął strumień wstającego słońca, a wcześniej przesiadłem się tutaj z ławek głównych.
Eucharystia zwinęła się, a to znak otrzymania mocy i tak będzie dzisiaj. W południe odmówiłem moją modlitwę w intencji tego dnia. Dziękowałem za wszystko Bogu Ojcu...od jedzenia poprzez sprawność ciała do łaski dawania świadectw wiary.
Musisz zrozumieć, że ja prowadzę też normalne życie...teraz, gdy zapisuję moje przeżycia duchowe płynie mecz piłkarski w ramach Ligii Mistrzów: Manczester United-Sevilla. Interesuję się teologia polityki, czasami gram w Lotto, lubię spać po obiedzie (po matce) i żartować „głupio” po przebudzeniu.
Ciało sobie, ale nie może "podskoczyć", bo nawet w tej chwilce dusza pragnie odmawiać - w łączności z Jasną Górą - różańcowe Tajemnice Światła...
APeeL
- 20.02.2018(w) ZA TKWIĄCYCH W GRZESZNOŚCI
- 19.02.2018(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE SŁUCHAJĄ CIEBIE, OJCZE
- 18.02.2018(n) ZA ZNIECHĘCONYCH DO WIARY
- 17.02.2018(s) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH RADOŚCIĄ JEST PAN
- 16.02.2018(pt) ZA OFIARY ALKOHOLIZMU
- 15.02.2018(c) ZA PODNIESIONYCH PRZEZ PANA JEZUSA
- 14.02.2018(ś) ZA ZNAJĄCYCH SWOJĄ GRZESZNOŚĆ
- 13.02.2018(w) ZA WIEDZĄCYCH, ŻE EUCHARYSTIA JEST CUDEM OSTATNIM
- 12.02.2018(p) ZA BLUŹNIĄCYCH NASZEJ WIERZE
- 11.02.2018(n) ZA SZCZĘŚLIWYCH PO OCZYSZCZENIU