Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

20.04.2015(p) ZA ŚWIADOMYCH SWOJEJ NĘDZY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 kwiecień 2015
Odsłon: 1238

    Spałem krótko, bo w nocy „dyskutowałem” na Onet.pl Religia: „Jezus niezafałszowany (wywiad)"...jednak moich wpisów nie dano. Dzisiaj jest wiatr, zimno i nieprzyjemnie, ale zerwałem się na Mszę św. o 6.30.

   W kościele było kilka stałych osób, napływały rozproszenia, a w końcu złość, bo nie włączono mikrofonu. Kapłan mówił do siebie i tak było też ze śpiewanym psalmem.

    Ponieważ pojawił się spowiednik podszedłem do konfesjonału z powodu grzesznych złości, bo razi mnie nędza ludzka. My wszystko widzimy wyraźnie, ale u innych. Napłynął obraz, gdy na spotkaniu nie umiałem posługiwać się mikrofonem, który trzeba trzymać w odpowiedniej odległości.

   Teraz, gdy to opracowuję w telewizji Janusz Palikot „robi porządki” z małymi płotkami, bo przecież nie rzuci się na rekina Zdzisława Kmetkę, który oszukał wiele firm po przejęciu ich pracowników. Uczeni sejsmolodzy uspokajali Włochów, a po kilku dniach wystąpiło tam wielkie trzęsienie ziemi...teraz obradowali w Nepalu i sytuacja powtórzyła się! W tym czasie badamy kosmos...

  Jednak najbardziej bolesne dla mnie są rozmowy kapłanów z uśmiechami podczas odprawiania Mszy św. oraz „żarty” przed jej zakończeniem, a szczególnie po Eucharystii. 

    W TV Trwam widziałem nauczającego prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Macieja Hamankiewicza. W tym czasie podpisał na mnie bezeceństwa i 7 lat trawa celowe nękanie mojej osoby za przyznawanie się do wiary katolickiej i jej obronę.  

    Próbowałem dzwonić do zespołu parlamentarnego PiS, „Naszego dziennika”...udało mi się połączyć z komitetem wyborczym prezydenta Bronisława Komorowskiego i poprosić o interwencję, ponieważ razem przywieźli z Łagiewnik Światełko Miłosierdzia, które mieli szerzyć! 

   W końcu znalazłem się na ławce przed szkołą, gdzie w całkowitej słabości zawołałem do Boga i popłakałem się, bo pragnąłem modlitwy, ale nie mogłem odczytać intencji.    

    Podczas czytania "Dzienniczka" w radiu Maryja s. Faustyna mówiła o swojej słabości, który ofiarowała Panu Jezusowi. W ramach zaległej intencji wyjdę na Mszę św. wieczorną i będę wołał za tych, którym grozi śmierć prawdziwa, ponieważ wywrócił się kuter z nielegalnymi imigrantami i zginęło około 900 osób.

    Trwało zimno, a wiatr był jeszcze większy, ale kościół był całkowicie odmieniony. Stałem przed wielką figurą Zbawiciela na krzyżu, którą odnowiłem, a wzrok przykuły kolce w św. Głowie Pana ze spływającą krwią.

   To taka sama Msza święta, a całkowicie inna. Eucharystia lekko pękła, bo faktycznie będę „umierał” z powodu cierpienia duchowego, a także ze słabości ciała po infekcji i leczeniu...                    APEL       

  

19.04.2015(n) ZA PEWNYCH, ŻE PO ŚMIERCI JESTEŚMY TYLKO PROCHEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 19 kwiecień 2015
Odsłon: 1205

     Przez cały tydzień nie mogłem odczytać tej intencji, bo zatrzymał mnie jej błędny odczyt: za tkwiących w kłamstwie. Modlitwa była całkowicie niemożliwa, ponieważ nie ma sensu „mówienie do siebie”. 

   Każdy zna powiedzenie „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Szatan bardzo lubi takie „prawdy”, bo dla ludzi najważniejsze jest ciało fizyczne. Ja piszę to po 40 latach wysłuchiwania pragnień o bycie zdrowym, ale tylko w ciele. 

   Przecież człowiek chory nie idzie do lekarza po zdrowie duchowe, a bez niego nie ma w nas wdzięczności za zdrowie oraz znoszenia najmniejszych dolegliwości, bo zaskoczeni nagłą choroba wpadamy w panikę. Przeżyłem to właśnie z żoną, która „przygotowywała się do śmierci”...

    Spójrz na świat od Boga, ogarnij całą ludzkość, a zobaczysz: naród wybrany, wszystkie wymyślone religie, ateistów, agnostyków, i wszelkiej maści racjonalistów, a nawet nihilistów, a nawet św. Jehowy... 

   Dopiero po czasie ujrzałem zaciekłość szatana, bo intencja jest bardzo poważna...to podstawa naszej wiary, a bestia wie, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Juz w nocy oszukał mnie, bo „pisałem polemikę”, którą skasowałem.

    Natomiast na Mszy św. podsunął mi złość na celebransa, któremu dałem „sprawę obrony krzyża” dla duszpasterza służby zdrowia w Watykanie. Ten kapłan nigdy nie wspomniał o tym, a odpowiedź na pismo...przyszła z ministerstwa zdrowia (departament monologu społecznego). W tym czasie audiencję miała minister zdrowia (dr Ewa z Peło).

   Piszesz do rzecznika praw lekarzy nie odpisuje, piszesz do  ministerstwa zdrowia...pismo przysyła rzecznik! Tak wyglądają matactwa bolszewickie ze zniewolonymi urzędnikami („niekompetencja”).

   Podczas kazania w serce wpadły słowa o przekupstwie i kłamstwie Sanhedrynu, bo rozgłaszano, że ciało Pana Jezusa wykradli Jego uczniowie i trwa to do dnia dzisiejszego. To było nawet wygodne dla żołnierzy rzymskich, którzy zasnęli.

    Podczas Eucharystii wstrząsająco śpiewał organista: „Zmartwychwstał Pan, Zmartwychwstał Pan”. Po wyjściu wiernych odmówiłem koronkę do Miłosierdzi Bożego przed MB Częstochowską.

   25 kwietnia o 19.00 specjalnie wyszedłem, aby odczytać intencję i wołać do Boga. Wprost byłem pewny pomocy, bo Bóg zna moje pragnienia i nigdy nie zawodzi w przychodzeniu z pomocą duchową.

   Odczyt nastąpił błyskawicznie, ponieważ wzrok zatrzymało wysokie ogrodzenie, które budowano od rana oraz wielka ilość białego popiołu po spaleniu ściętych drzew! Te dwa znaki w moim zrozumienie:

1. płot, odgrodzenie się...w dyskusjach zawsze proszę niewierzących, aby przeskoczyli granicę: świat widzialny / niewidzialny...przyrodzone / nadprzyrodzone oraz odróżnili ciemności od światłości.

2. popiół...”z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Szatan chętnie to podsuwa, bo wie, że mamy duszę i nie ma śmierci. Pan Bóg wszystko urządził w Swojej mądrości: śmierć ciała oznacza wyzwolenie duszy (początek życia wiecznego). Dlatego wmawia ludzkości, że Zmartwychwstanie Pana Jezusa to bajka!

   Doznałem wstrząsu, a serce zalał wielki ból...”Ojcze mój! Panie Jezu...oszukani, na darmo poszła zbawcza męka”. Krążyłem przez godzinę, a szczyt cierpienia nastąpił podczas znalezienia się z Jezusem na Golgocie, gdzie Pan nasz został obnażony...                                                               APEL         

18.04.2015(s) ZA BOJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 18 kwiecień 2015
Odsłon: 1300

   W śnie rzuciłem kamieniem w napastującego mnie młodzieńca. Obudziłem się z poczuciem zagrożenia...dobrze, że byłem nakryty kocem, bo otworzyło się okno, a zrobiła się temperatura zerowa. Ile niebezpieczeństw czyha na nas...kładziesz się spać, a rano możesz trafić do szpitala.

    Zerwałem się na pierwszą Mszę św. i w drodze odmawiałem zaległą modlitwę: „za tych, którym zrujnowano życie”. Pusto na ulicach, ale spotkałem dwa porzucone psy, które szły za mną, bo znalazły się w obcym terenie.

   Dzisiaj Pan Jezus przybył do uczniów, którzy znaleźli się w zagrożeniu...”to Ja, nie bójcie się”. Nagle łódź znalazła się przy brzegu. Później pokażą ratowanych po wywrotce przeciążonego kutra z nielegalnymi imigrantami z Afryki.

   Eucharystia ułożyła się w „łódkę”, a to zawsze oznacza przybycie Zbawiciela z pomocą. Ja nie wiem co mi zagraża, co może mi się zdarzyć, ale jestem całkowicie zdany na Opatrzność Bożą.

   Po błogosławieństwie 3x powtarzaliśmy śpiewając: „Jezu! Ufam Tobie”. Dzisiaj jest zimno, pada deszcz i wieje wiatr...jak żyją ludzie na terenach objętych wojną na Ukrainie? Ja mam wszystko potrzebne do życia, nawet samochód, którym w złą pogodę mogę podjechać do kościoła...brakuje  mi tylko czasu. 

   Wcześniej czytałem o zwiedzionych przez siły ciemności, wpadających w depresję, a podczas koronki do Miłosierdzia Bożego wzrok zatrzymały św. Oczy Króla Wszechświata. Popłakałem się i podziękowałem za wszystkie otrzymywane łaski, a szczególnie za spotykanie Pana Jezusa w kościele.      

    Podczas opracowywania zaległej intencji: „za tych, którym zrujnowano życie” (z 11 kwietnia) wielki ból zalał serce i za te ofiary zerwałem się na dodatkową Mszę św. Trafiłem do wystrojonego kościoła tuż po ślubie...Świątynia Pana była rozświetlona, dywan rozłożony, a wszystko tonęło w kwiatach! 

    Pan Bóg jest dla mnie tak dobry, a Jego Obecność...na wyciągnięcie ręki. Eucharystia ponownie ułożyła sie w łódź, a pokój i czystość z poczuciem świętości zalały duszę. 

   Zważ na fakt, że to samo nabożeństwo, a tak różne doznania duchowe. Napłynęło poczucie pełni bezpieczeństwa. Pasują tutaj słowa z psalmu: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.   

    Dzisiaj, gdy to opracowuję dwa razy zapatrzyłem się w wielkie zdjęcie św. Michała Archanioła...”Któż jak Bóg”. Wyszedłem odmówić moją modlitwę, a usłyszałem słowa piosenki śpiewanej przez młodzież: „Życie, życie jest nowelą. Raz przyjazną a raz wrogą. Czasami chcesz się pożalić, ale nie ma do kogo”.

    Łzy zalały oczy, ponieważ napłynęła bliskość Pana Jezusa opuszczonego na Golgocie: „Panie Jezu! komu Ty możesz się pożalić, gdy wszyscy o Tobie zapomnieli, każdy widzi tylko swoje cierpienia i strachy”...                                                                                                                                        APEL

  

 

17.04.2015(pt) ZA DOŚWIADCZAJĄCYCH BOGA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 17 kwiecień 2015
Odsłon: 1359

    Siedziałem od 3.00 do 7.30 i trafiłem do kościoła, gdzie było kilka osób na nabożeństwie za duszę zmarłego...jeszcze niedawno mocnego człowieka. Rozproszenie, bo za mną przybyło dwóch panów „bez mundurów". Z tego powodu oraz zimna i senności nie miałem żadnych przeżyć duchowych.

    Na taki moment tylko czeka szatan i moje serce zalał walczącymi z Bogiem. Nie będę tego opisywał, bo to jest schematyczne...dla psychiatrów chorobliwe, ale przeciwnik Boga wie, że skuteczne. Czy Monika Olejnik raz stanie po stronie np. Jarosława Kaczyńskiego? Wciąż zaprasza "etatowców": Janusza Palikota + Romana Giertycha!

   Eucharystia złożyła się w łódź - to zawsze oznacza pomoc, a dzisiaj chciałem nadrobić zapisy. Z poczty odebrałem informację, że w Jerozolimie przy Grobie Pana Jezusa będzie odprawiana Msza św. z intencjami, które wysłała żona...

    Po śniadaniu padałem w sen, a  po przebudzeniu zły znowu swoje...kusił mnie do pisania o samorządzie lekarskim, ponieważ wczoraj prezes Maciej Hamankiewicz ponownie "nauczał" w TV Trwam. Nawet poprawił się, bo już nie witał redaktora: "Niech będzie pochwalony Pan Jezus Chrystus"... 

   Miałem zamiar edytować złe zapisy, ale wzrok zatrzymał wizerunek Boga, który się przewrócił. Pan przypomniał o Ruchu Obrony Krzyża. Ja nie wiem do kogo dzwoniłem, ale miałem wcześniej podany numer. Czuję, że tak się tylko  ładne nazwali, ale  to próba także dla nich. Zobaczymy.

   Ponieważ na Mszy św. porannej byłem nieobecny...postanowiłem być na ponownym spotkaniu z Panem Jezusem: za dążących do prawdy (10.04.2015). Po wyjściu zerwały się i przeleciały nade mną 3 gołąbki. Bardzo lubię ten znak pokoju. 

      Dopiero na tej Mszy św. docierały czytania, a właśnie zabrał głos w Radzie faryzeusz Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud. Zalecił, aby nie walczyć z apostołami, bo „może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem". Posłuchali go i apostołów kazali ubiczować, a ci „cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa”. Dz 5, 34-42

   Psalmista wołał (Ps 27): "Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?"

    Dzisiaj Pan Jezus rozmnożył cudownie chleb, a Eucharystia ponownie zwinęła się i dała pokój, a mnie chciało się płakać, bo wróciło  pragnienie mówienia o Bogu.        

   Zobacz moje doświadczanie Boga...tylko z dzisiejszego dnia: 1. prowadzenie w zapisach z napływającą mocą  2. znaki: Eucharystia wskazująca na pomoc i gołębie na pokój 3. ujrzałem kuszenie  4. „przypadkowe” odebranie listu z inf. o Mszy św.  5. trafiłem na Onet.pl „Być jak Hiob”, gdzie piłkarz Marek Citko dał świadectwo wiary. Zamieścili tam kilka moich komentarzy...

    Kończę zapis 23 kwietnia, a z TV Trwam płynie reportaż o Objawieniu MB o Złotym Sercu (Beauraing). Wymęczono pięcioro dzieci świadków objawień (nie wierzono im). Dopiero w 1947 roku rozpoczęto budowę Sanktuarium...                                                                       APEL

Oto okruchy z dyskusji na Onet.pl "Być jak Hiob"...   

~APEL : Moja historia jest podobna, bo straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza (zawieszone)...4 miesiąca przed przejściem na emeryturę, a byłem podobnym zawodnikiem tylko na polu walki z chorobami.

   Jako doświadczony reumatolog w chorobie przyczepów ścięgnisto-okostnowych jestem zdziwiony, że kolega zrobił piłkarzowi blokadę naderwanego przyczepu (śr. znieczulający + steryd). U nas jest bezkarność w robieniu błędów medycznych, a sprzyja temu Izba Lekarska. 

   Tam ~Xandreas stwierdził, że inteligencja wyklucza „ślepą” wiarę i fanatyzm religijny. Nie zauważył, że sam jest fanatykiem, ale Przeciwnika Boga i wybiera przekleństwo. Wskazał też na hazard, który świadczy o "małym rozumku".

  Sam byłem pokerzystą i drinkerem, a Pan Bóg może zawołać każdego...jak ojciec dziecko z podwórka!!  Napiszesz o swoim grzesznym życiu i cudzie przemiany, przebaczeniu wszystkiego przez Boga, a niewierzący rzuca kamieniem!

    Dalej szydził z naszego polegania na Wszechmogącym, bo lepiej wychodzi się na "myśleniu" (własnej mądrości)!

    Nadmieniłem, że w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus uciekł przed pragnącymi ogłosić Go królem! Żydzi nadal czekają na Zbawiciela z bronią atomową!

 ~Daw stwierdził, że Boga nie ma, Kościół jest.

    Napisałem, że: wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Przez 45 lat myślałem jak Ty. Pan mnie zawołał w środku dyżuru w pogotowiu i tak to się zaczęło...                                                     APEL

 

16.04.2015(c) ZA UCIEKAJĄCYCH SIĘ DO PANA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 16 kwiecień 2015
Odsłon: 1254

Uciekać się: kierować się, zwracać się, udawać się (do kogoś); chronić się (u kogoś)...

     Wczoraj przed północą oglądałem świadectwo kapłana, który ze skazanymi oczekiwał na podwodę w celu wywózki na Syberię. Wszyscy zebrali się na Mszy św. i przyjęli Najświętszy Sakrament. Po czasie okazało się, że zabrakło wozów, a oni uciekli w nocy na stronę niemiecką.

   Żona wpadła w panikę z powodu zaostrzenia swojej choroby i naszykowała się do szpitala, ale ja nie wiedziałem, co mam zrobić. Poprosiłem Boga o prowadzenie. Przed wyjazdem wróciłem się po różaniec z krzyżykiem i znalazłem grosz na szczęście.  

   Nie będę nudził opisem, bo sprawa wymaga intymności, ale powiem Ci, że po 3 godzinach byliśmy ponownie w domu...tyle trwało moje wołanie: "za płaczących na świecie". Zdziwiony zauważyłem, że w drukarce  zostawiłem resztkę zapisu (z 2009 r.), który dotyczył podobnej pomocy Boga. 

    Większość ludzi w rozwiązywaniu różnych problemów kieruje się swoim rozumem, analizuje wszystko i podejmuje decyzję wg woli własnej. Ty, który to czytasz zapamiętaj: ze wszystkim masz uciekać się do Boga, Deus Abba...naszego Dobrego Taty. 

   Dlaczego dzisiejszy dzień mojego życia przekazuję właśnie w ich intencji? To wszystko ujrzałem 23 kwietnia, bo do tego dnia myślałem o zadziwionych pomocą Boga (pełnych ufności w pomoc Bożą...w Panu znajdujących ucieczkę). Dopiero ostateczny odczyt sprawił, że wszystko stało się proste, a w czasie mojej modlitwy napłynęło bardzo istotne wyjaśnienie.

   W każdej naszej sprawie...także wagi państwowej trzeba prosić Boga o prowadzenie. Nie wolno Bogu narzucać swoich oczekiwań, bo to podsuwa szatan, który pyta jak forumowicze: gdzie był Bóg, gdzie jest twój Bóg, a tak Go prosiłeś!?

    Nie badaj Boga w modlitwie, nie przedstawiaj tego, co pragniesz uzyskać, bo zostaniesz oszukany. Nawet będzie ci szło, że to niby jest od Boga, ale wszystko poznajemy po czasie...po owocach! 

   Jeżeli mamy modlić się wg „zaleceń” szatana to lepiej tego nie robić, bo jego celem jest oszukanie nas!  Wielu może odwrócić się od wiary i stać się prawdziwymi jej wrogami. 

   Ja nie piszę tego z żadnych książek, ale „tu i teraz”...tuż po powrocie ze spotkania z Panem Jezusem! Bestia wie, że wszystko jest prawdziwe w naszej wierze i dlatego odciąga ludzi od Eucharystii („nie będziecie mieli mocy”). 

  Wiara nie może mieszać się do polityki, ale jak ustalisz priorytet: czy mamy kupować rakiety i helikoptery...czy postawić na obronę cywilną? W Warszawie chronimy tęczę i pomniki barbarzyńskich wyzwolicieli, a mosty można spokojnie podpalić! 

   Na Mszy św. wieczornej Piotr przesłuchiwany przez Sanhedryn powiedział: "Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” Dz 5, 27-33

   Natomiast psalmista wołał (Ps 34): „Biedak zawołał i Pan go wysłuchał. (...) Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę. (...) Pan słyszy wołających o pomoc i ratuje ich od wszelkiej udręki”...

   Ty też wołaj...proś o prowadzenie, a Pan poprowadzi Cię i pomoże, a przy okazji pokaże Ci biedniejszego od Ciebie, bardziej skrzywdzonego, chorego lub smutnego...                                    APEL

  1. 15.04.2015(ś) ZA BIEDAKÓW BŁAGAJĄCYCH BOGA
  2. 14.04.2015(w) ZA TYCH, KTÓRYM GROZI ŚMIERĆ PRAWDZIWA
  3. 13.04.2015(p) ZA NARODZONYCH Z DUCHA
  4. 12.04.2015(n) ZA TYCH, KTÓRZY W PEŁNI ZUFALI JEZUSOWI
  5. 11.04.2015(s) ZA TYCH, KTÓRYM ZRUJNOWANO ŻYCIE
  6. 10.04.2015(pt) ZA DĄŻĄCYCH DO PRAWDY
  7. 09.04.2015(c) ZA RADUJĄCYCH SIĘ Z UZDROWIENIA
  8. 08.04.2015(ś) ZA OFIARY LUDZI PRZEWROTNYCH
  9. 07.04.2015(w) ZA PŁACZĄCYCH NA ŚWIECIE
  10. 06.04.2015(p) ZA CELOWO SZKODZĄCYCH

Strona 803 z 2487

  • 798
  • 799
  • 800
  • 801
  • 802
  • 803
  • 804
  • 805
  • 806
  • 807

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 597

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?