Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

28.08.2013(ś) ZA WZAJEMNIE MIŁUJĄCYCH SIĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 28 sierpień 2013
Odsłon: 1097

    W śnie znalazłem się na spotkaniu z niewiastami miłującymi dzieci. Na ziemi jest to przykład czystej miłości, którą wyprzedza tylko miłość do Boga.        

    Ja kocham Pana Jezusa i żyję tylko dla Niego. Tego nie zrozumie nawet osoba mocno wierząca (mistyka eucharystyczna). Nie możesz kochać ludzi nie kochając Boga. Dopiero dalej jest miłość do najbliższych, często egoistyczna. 

     Cały dzień źle się czułem, bo miałem jakąś infekcję podprogową z sennością, dreszczami i ogólnym osłabieniem. Wyszedłem wysłać fax i rozmawiałem z panią, która prowadzi sklep, ale prosperity minęło. Wskazałem, aby poprosiła Matkę Najświętszą o prowadzenie, bo marnuje dar Boga (czas).

     Robotnikowi pracującemu przy układaniu płytek wskazałem, aby nie przeklinał, ale zawsze ofiarował dany dzień Jezusowi: „Panie! przyjmij ten dzień”, a po czasie przekona się jak obdarują! 

   Około 15.00 spotkałem znajomą babcię z laską wspierającą się na córce, której powiedziałem: „Diabeł podsunął spacerek, bo to czas wspólnego odmawiania koronki do Miłosierdzia Bożego. Bestia wie o mocy tej modlitwy, która powstrzymuje karzącą rękę Boga Ojca”.

     W drodze na Mszę św. prawie „umierałem” podczas wołania: „za krzyczących, że Boga nie ma”. Całość skończyłem na placu kościelnym, gdzie jest wielki pokój, bo to miejsce wyświęcone. Modlitwa to wielka łaska Boga dla naszej duszy stęsknionej Nieba.

    Dzisiaj apostoł Jan zalecał, abyśmy się wzajemnie miłowali, bo każdy kto miłuje narodził się z Boga: „Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas /../ bo udzielił nam ze swego Ducha”. 1 J 4, 7-16

    Po Eucharystii duszę zalało pragnienie mówienia o Bogu i dawanie świadectwa wiary. Na koniec Mszy św. gratulowano jubileuszu wiekowemu małżeństwu. Sam spotkałem znajomych, dobrze sytuowanych, którym jest dobrze z jednym dzieckiem. Zaleciłem, aby poprosili Ducha Świętego o natchnienie, bo piesek na którego wskazałem nie jest wyjściem.

    Uciekłem przed „chorą” potrzebującą pożyczki (grzech w tym momencie) i trafiłem na dwie babci z którymi rozmawialiśmy o wierze i śmierci. Trzeba prosić o śmierć dobrą (z Sakramentem) i godną, aby nie sprawić kłopotów innym (śmierć na weselu, itd.). 

    Na blogu prof. Magdaleny Środy komentator pytał o to, kto ma nam zagwarantować prawo do godnej śmierci. To brak wiary, bo wszystkie prośby dobre dla naszej duszy Bóg realizuje z ojcowską radością.

     Na zakończenie wspomnę o Eucharystii. Wówczas Zbawiciel znajduje się w jednym czasie we wszystkich miejscach kuli ziemskiej, a my zalani Jego Miłością stanowimy Mistyczne Ciało Pana Jezusa.

    To Prawdziwy Cud Miłości...                                                                             APEL

 

27.08.2013(w) WDZIĘCZNOŚĆ BOGU ZA DOBRĄ ŻONĘ

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 27 sierpień 2013
Odsłon: 1184

    Niekiedy trzeba ujrzeć, że wszystko płynie w perspektywie wieczności z Bogiem i w Jego pokoju. To tak jak zatrzymanie się w pędzącym pociągu.

    Dzisiaj odespałem zmęczenie i znalazłem się na łonie przyrody, gdzie nie ma pośpiechu: dzięcioł puka w drzewo, ptaki latają, majestatycznie pływają kaczki, ryby wyskakują z wody, a wędkarz cierpliwie czeka... 

     Nagle widzisz, że wcale nie jest najważniejsze dawanie świadectwa, ale modlitwa, bo sam nie mogę nikogo sprowadzić do Boga. 

    Trafiłem na Mszę św. dziękczynną za pożycie małżeńskie, gdzie proboszcz specjalnie dał piękne słowa czytań. Zdziwiłem się, bo przybyłem z zamiarem podziękowania Bogu za dobrą żonę (Syr 26, 1-4,13-16):

Szczęśliwy mąż, który ma dobrą żonę, liczba dni jego będzie podwójna.

Dobra żona radować będzie męża, który osiągnie pełnię wieku w pokoju. 

Dobra żona to dobra część dziedzictwa i jako taka będzie dana tym, którzy się boją Pana.

Wtedy to serce (...) będzie zadowolone i oblicze jego wesołe w każdym czasie.

Wdzięk żony rozwesela jej męża, a mądrość jej orzeźwia jego kości.

Dar Pana, żona spokojna i za osobę dobrze wychowaną nie znajdziesz nic na zamianę.

Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta i nie masz nic równego osobie powściągliwej.

Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana, tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu.

  Św. Hostia ułożyła się w „zawiniątko” (dar), a z serca wyrwało się: "Ojcze mój! Dziękuję za ten czas...". Podczas ponownego edytownia tej intencji (03.08.2015) przeczytałem te zawołania żonie zmęczonej pracą z uwagą, że za jej przyczyną "liczba moich dni będzie podwojona i osiagnę pełnię wieku"...                                                                                                                                                                                                  APEL

 

26.08.2013(p) ZA OFIAROWUJĄCYCH MATCE CZYSTE SERCA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 26 sierpień 2013
Odsłon: 1097

NMP Częstochowskiej

      Zły nienawidzi czcicieli Matki Bożej. Tuż po przebudzeniu skierował moje myśli na prześladowców i podsunął „pisanie skargi”. Do kogo napiszesz i po co? Przecież okupanci robią sobie żarty z Polaków!

    Usiadłem i zaspany zawołałem: „Panie! Pobłogosław mnie i strzeż! Rozpromień nade mną Swoje Oblicze i obdarz mnie pokojem”. Wolno zdecydowałem się na Mszę św. poranną, bo potrzebowałem mocy, a tam usłyszałem Słowa Pana...

    Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana.  Prze 8

    Jednak złość trwała dalej, bo z samego rana zerwano ludzi odpowiedzialnych za „moje bezpieczeństwo”. Wprost chce się pytać tych komuchów ruskich gdzie trafią po śmierci, bo ja chodzę do kościoła, a oni jak szaleni biegają za mną...często do swojej śmierci!

    Nie możesz służyć Bogu i kłaniać się wrogom wiary, a na świadomych tego grzechu spada wielka odpowiedzialność. Wszystko wyjaśniło się, gdy kapłan wspomniał o dzisiejszym święcie, a ja zauważyłem, że klęczę pod chorągwią z napisem: „Maryjo Częstochowska bądź z nami na zawsze”.

    Bracia: Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna /../ Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: "Abba, Ojcze". Ga 4,4-7

    Dzisiaj Pan Jezus uczynił pierwszy cud w Kanie Galilejskiej. Św. Hostia załamała się na pół i taką odwracałem delikatnie w ustach jak największy skarb. Siostra zaśpiewała pieśń ze słowami o ofiarowaniu Matce Bożej naszych czystych serc.

    Zdziwiony stwierdziłem, że padłem na kolana przed obrazem MB Częstochowskiej noszonym przez niewiasty podczas procesji. Tam naszej Matce Prawdziwej ofiarowałem moje czyste serce, a podczas powrotu do domu przez całą drogę nuciłem słowa tej pieśni. 

    Po czasie wyszedłem pomodlić się i trafiłem na cmentarz w miejsce pochówku maleńkich dzieci oraz na grób sióstr Służek Niepokalanej! Z mojego serca wyrwała się prośba do tych maleństw-aniołków, które zgasły na początku życia: „Wstawcie się za mną u Boga, wołajcie tak jak ja za innych. Chwyćmy się za ręce i cieszmy się”.

     Zapomniałem się, a zły kusił dzwonieniem do Stowarzyszenia Ryszarda Kalisza: „Dom wszystkich Polska”. Dzięki Bogu, że  przerwałem połączenie, ponieważ weszła żona, bo mógłbym powiedzieć coś złego.

    W ręku znalazł się wiesz J. Twardowskiego Trochę plotek o świętych, a świętość to warunek posiadania czystego serca:

    „Święci - to także ludzie (...) wolą klęczeć przed Bogiem niż płaszczyć się przed człowiekiem (...) nie chcą być (...) jak na pobożnych obrazkach (...) niekiedy nie potrafią się modlić, ale modlą się zawsze”...                                                                                                                                 APEL

25.08.2013(n) ZA KRZYCZĄCYCH, ŻE BOGA NIE MA

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 25 sierpień 2013
Odsłon: 1259

    Trafiłem na Mszę św. dla dzieci, bo odwiedził nas wnuczek, a prorok właśnie mówił; „Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? (...) Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony”. Hbr 12

   Natomiast Pan Jezus wskazał, że trzeba próbować wejść przez ciasne drzwi, a nie pchać się tam, gdzie wszyscy. To alegoria, której nie pojmie żaden mądry racjonalista, bo taki nie wierzy w Istnienie Nieba. W Sandomierzu jest brama jak ucho igielne i może przez nią przejść wielbłąd.

   Ludzie lekceważą ten moment, a czas płynie. W kościele znajoma dała mi płyty z Apokalipsą i oglądałem film o Amerykaninie, który buduje dom mający uchronić jego rodzinę po uderzeniu fali elektromagnetycznej. 

    Czytałem też kwartalnik Apostolstwa Dobrej Śmierci: „Nadzieja i Życie”, który świadczy o tym, że wielu - tak jak ja - pragnie śmierci dobrej i godnej. Powiem Ci, że to tego momentu trzeba się przygotowywać cały czas, bo czeka nas spotkanie z Bogiem. To wprost zadanie całego życia!  

    Większość uważa, że robi łaskę jak przyjdzie do kościoła w niedzielę, a emeryci wolą służyć śmiertelnikom lub siedzieć bez celu na ławce. Większości Polaków indoktrynacja pokręciła w głowach tak, że wiernie służą kacykom od lokalnych do naczelnych i łączą to z udawaną wiarą.

   Nawet grają na trąbach i bębnią, ale to samo czynią władzy wciąż ludowej, bo przeszła z ojca na syna. Nasz Bóg Ojciec przytuli najgorszego ukorzonego zbrodniarza, ale nachalnie kołaczący do furty w Krainie Życia usłyszą: „Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości». Łk 13, 22-30    

    Później w radiu ktoś śpiewał, że skrzywdził matkę ziemską i mylił się uważając, że Boga nie ma, nie ma, nie ma. Ból zalał serce, bo to okazało się intencją. Wyszedłem na spacer i umierając odmawiałem moją modlitwę. Zakończyłem ją św. Agonię z koronką do 5-u św. Ran Pana Jezusa oraz litanię wynagradzającą do Pana Jezusa.

    W ręku znalazł się zapis sprzed 25 lat, gdzie w Biblii czytałem o wizji Nieba wg Objawienia św. Jana. Tam była wzmianka o modlitwach wszystkich świętych, które trafiają na Złoty Ołtarz.

    Właściciela firmy pogrzebowej zapytałem, gdzie trafi później, bo nie widać go na Mszach świętych, a do kościoła ma bliżej ode mnie. Natomiast dyrektorowi pielęgnującemu trawnik przed swoim pięknym domem wskazałem, że pamiętamy o kwiatkach, a zapominamy o duszy.  

    Na Onet.pl dali prowokacyjny temat: Skandal wokół biografii Jezusa, gdzie krzyczano, że Boga nie ma! Napisałem komentarze:

@ByłyKatolik, który "nauczał"...

> Bredzisz człowieku /.../ Bóg niewidzialny /.../ wierzysz w coś, czego nie ma? 

    Boga chcesz widzieć? Nawet gdybyś ujrzał twarzą w Twarz to bez łaski wiary przetarłbyś tylko oczy i poleciał do psychiatry.

> Dlaczego /../ nie zgłębiasz wiedzy na ten temat? 

   Swoją wiedzę religijna mógłbyś spożytkować w chwaleniu Kimów w Korei Północnej...tam miałbyś możliwość zetknięcia się z obiektami kultu.

> Ciemnota i otumanienie wynikające z wierzeń powtarzanych, niezrozumiałych /../...

    Jako lekarz, który doznał nawrócenia nie czuję się otumaniony, ale wybrany. Nie wiem dlaczego na mnie padło, ale do tego nie można dojść własnym wysiłkiem.  

> i staje się podstawią kpin ze strony zdrowych umysłowo ludzi... 

    Pana Jezusa pierwej ubrano w czerwony płaszcz i dano Mu trzcinę do ręki oraz koronę cierniową.

@ateistki, która uważała, że: 

> homo sapiens od zarania "wierzy w cuda"...

    Tak. Ja nie wierzę w cuda, ale wiem, że Eucharystia jest Ostatnim Cudem i innego już nie będzie.

> dzięki mutacji genetycznej nie wyginęliśmy...

    Pan Bóg wiedział, że ludzie będą badali swoje pochodzenie. Genetyka wykluczyła ewolucję...to teraz mówi się o mutacji! Szatan ma nieskończony repertuar, bo to upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji!! Nabrałaś się na to! Zawołaj do Ducha Świętego! Patrz co napłynie...

> Nie wierzę, tylko ciekawi mnie skąd się to co mnie otacza wzięło i....

    Nasz wspólny Dobry Ojciec to stworzył.  

> Smutno mi, że zapewne przed śmiercią się nie dowiem, przykro będzie umierać w niewiedzy.

    Właśnie dowiedziałaś się, bo jestem wiedzący, że Bóg Jest.

> No i boję się śmierci, a konkretnie duszenia się...braku oddychania.

    Szatan wpuszcza Ci strach przed śmiercią...i duszenie, a wcale tak nie umrzesz... Ja nie boję się śmierci, bo to "narodziny" do życia wiecznego (odwrotność). Proszę o śmierć dobrą (Eucharystia, gromnica, modlitwy, krzyżyk w dłoni). Matka Boża Dobrej Śmierci przyjdzie po mnie z Aniołami, a w tym czasie będzie płynęła piękna muzyka.

    Jako lekarz szereg razy stykałem się z tak umierającymi i widziałem wyraźną pomoc Boga. Pan Jezus św. Józefowi w tym czasie mówił piękne Psalmy.  

@Marka szemrzącego, że:

> Każdy wierzący gdyby znał historie kościoła /../ tej najohydniejszej z religii to miałby podstawy do stwierdzeń krytycznych. /../ Zakłamanie obłuda i wyrachowanie pozwala klechom funkcjonować /../.

    Podobnie rozumuje Joanna Senyszyn i twierdzi, że najważniejszą częścią Mszy św. jest taca!

> Barany otaczają klechę i go słuchają.

    Ja czuję się bezbronną owieczką, którą Pan Jezus trzyma w Swoich Ramionach...                                                                                                                                                                       APEL

24.08.2013(s) ZA OFIARY PEŁNYCH PODSTĘPU

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 sierpień 2013
Odsłon: 1121

    W śnie zostałem otruty i badałem krew z tego powodu. Po przebudzeniu wołałem do Matki Bożej o ochronę, a wzrok przykuło zdanie: "Pokój z tobą! Nie bój się niczego. Nie umrzesz!"  Sdz 6

    Sen sprawdził się, bo dopiero latem 2015 roku - podczas modlitwy za zatrutego rtęcią (100-krotną dawką śmiertelną) - uprzytomniłem sobie, że przez okres 2 lat (2006-2008) trułem się jej oparami z uszkodzonego aparatu do mierzenia ciśnienia, który wrócił do mnie po reperacji!

   W sercu pojawili się okrutni zbrodniarze, którzy zabijają ludzi z sadystyczną radością. Napłynęła osoba Aleksandra Litwinienki oraz zamordowana Anna Politkowska. Przy obecnej komunikacji elektronicznej jesteśmy bezsilni wobec zmowy ludzi pełnych podstępu. 

    W Smoleńsku zawinili piloci i uderzyli w brzozę. Teraz wciąż „umierają” wiedzący więcej niż trzeba: ten się powiesił, tamten miał wypadek, a tego syn pociął piłą! Szatan to zbrodnia, zbrodnia i jeszcze raz zbrodnia. Bóg to wszystko widzi i odbiera nasze myśli. Wyobraź sobie „taśmy prawdy” w Niebie, których nie da się zmanipulować. 

    Kapłan wspomniał o ludziach pełnych podstępu, a teraz, gdy zaczynam ten zapis młody i gniewny śpiewa, że ma zasadę: nie czyni komuś tego, co jemu niemiłe.

    Pan Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: "Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu". J1

    Na Mszy św. było dużo wiernych, a do Eucharystii podeszła garstka. Św. Hostia nadłamała się, a wyjaśniła to później odczytana intencja. Oto garstka działań ludzi pełnych podstępu w stosunku do mojej osoby:

1. Po moim liście-proteście  do „Faktów i mitów” na art. „Narodzenie bachora” (czytaj Pana Jezusa, który miał przybranego ojca Józefa) pod listem podano adres mojej poczty elektronicznej. Nie wiedziałem, że założenie innej spowoduje utratę wola-boga-ojca.blog.onet.pl

2. Jako dodatkowy odwet przy stronie internetowej pojawiło się moje nazwisko, a stała na zakładającego z rodziny! Nic nie dało pisanie do Generalnego Inspektora Danych Osobowych!

3. Wyszukiwarka nękała mnie śledzeniem na forach i od czasu do czasu po wpisaniu: wola boga ojca wyskakuje racjonalista i różne różności.     

4. Po proteście przeciwko profanacji miejsca świętego (z powaleniem krzyża Pana Jezusa) przez kolegę psychiatrę (VIP) miejscowa policja jeździła ostentacyjnie za mną przez dwa lata...do kościoła i z powrotem!

5. Podczas lokalnej afery narkotykowej w której samobójstwo popełnił miejscowy policjant stałem się „podejrzany” o donosicielstwo, a ja nawet nie wiedziałem, że jest taka sprawa. Napuszczono na mnie dziwnych ludzi...jeden z nich w kościele spojrzał mi głęboko w oczy (grożenie śmiercią).

6. W mojej Izbie Lekarskiej funkcjonariusze publiczni założyli mi czerwony płaszcz, a później przy pomocy zniewolonych psychiatrów-ateistów udowodnili, że moja miłość do Pana Jezusa to choroba.

    Na przełomie 2007/2008 roku prezes Okręgowej Izby Lekarskiej był równocześnie dyrektorem departamentu w ministerstwie zdrowia (w „rządzie i w samorządzie”). Zobacz ohydę „państwa w państwie”.   

7. Udowodniłem złamanie rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia i pozbawienie mnie wszelkich praw, a na to Cezary Rzemek podsekretarz stanu pisze do mnie w sposób przewrotny...tak, że z ofiary wychodzę na pieniacza.

       Bezbożność to wielka tragedia...

                                                                                                                                            APEL   

               

  1. 23.08.2013(pt) ZA OFIARY TRWAJĄCEGO LUDOBÓJSTWA
  2. 22.08.2013(c) ZA DZIECI OFIARY WOJNY
  3. 21.08.2013(ś) W INTENCJI WNUCZKA, ABY ODCZYTAŁ SWOJE POWOŁANIE
  4. 20.08.2013(w) ZA TYCH, KTÓRYM TRUDNO PRZYZNAĆ SIĘ DO WIARY
  5. 19.08.2013(p) ZA WZYWAJĄCYCH ANIELSKIEJ POMOCY
  6. 18.08.2013(n) ZA CHWALĄCYCH DOBROĆ BOGA OJCA
  7. 17.08.2013(s) ZA TYCH, KTÓRZY OFIAROWALI BOGU SAMYCH SIEBIE
  8. 16.08.2013(pt) ZA OSKARŻONYCH O SZPIEGOSTWO
  9. 15.08.2013(c ZA DZIĘKUJĄCYCH W DWÓJNASÓB
  10. 14.08.2013(ś) ZA UCZESTNIKÓW ODKUPIENIA LUDZKOŚCI

Strona 941 z 2518

  • 936
  • 937
  • 938
  • 939
  • 940
  • 941
  • 942
  • 943
  • 944
  • 945

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 892

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?