- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1070
Ta intencja jest jasna, ale zobacz jak Pan Bóg zarzuci mnie faktami, a to tylko cząstka tych, które zdążyłem zapisać. Mnie najbardziej boli to, że katolicy są zwolennikami zabijania (aborcji) dzieci szczególnej troski: ze stwierdzonymi wadami, poczętymi z gwałtu oraz „zagrażającymi” życiu lub zdrowiu matki. Nie chce się pojąć, że matka w obawie o zdrowie może zabić własne dziecko!
Rodzi cię też pytanie: czy ty nie powstałeś z gwałtu. Ile kobiet jest gwałconych przez pijanych mężów...po wcześniejszym pobiciu! Może tak właśnie został poczęty Palikot, Komorowski czy Tusk? Wojewódzki jest włóczony po sądach z powodu żartu o zgwałconej Ukraince.
Specjalnie krzyczy się tam, gdzie nie trzeba, aby odwrócić uwagę od barbarzyństwa wysłanników ciemności! W tym czasie porywane dziewczynki są przemysłowo gwałcone przez mafiosów, a tak spłodzonymi dziećmi handluje się...nawet w Pogańskiej RP!
W Indiach rozwiązują to "religijnie": dziewczynki ogłasza się boginiami i wówczas od pierwszej miesiączki stają się prostytutkami (12 r. ż.).
Janusz Palikot na Onet.pl napisał: faceci niech się nie wypowiadają na temat brzucha kobiet. W komentarzu wskazałem, że szaleje coraz bardziej i nie pomoże mu zwykły egzorcysta: „W czasie przemówienia w Sejmie RP diabelskie błyski wyskakiwały z jego oczu i toczyła się ślina, gdy mówił o zabijaniu dzieciątek szczególnej troski, a sprawy światopoglądowe stawia na ostrzu noża.
Wg niego inaczej myślący w sprawie zabijania dzieciątek to są Talibowie (katoprawica). Ja jestem zakładnikiem Kościoła Bożego. Czyim zakładnikiem jest Pan Janusz, bo wyraźnie walczy z narodem polskim".
Z drugiej strony Pan pokazuje ludzi poświęcających się. Oto rodzice maleństwa, które w wyniku zakażenia straciło ręce i nogi (pozostał kadłubek z uśmiechniętą twarzyczką). Serce zalał ból, a teraz, gdy to piszę chce się płakać.
NFZ odmówił dotacji na ośrodek opiekuńczy dla dzieci z wadami, niezdolnymi do samodzielnej egzystencji. Po interwencji telewizji „będą rozmawiać”. Zobacz nowoczesnych barbarzyńców.
Pokazano też dorosłe kobiety z karłowatością wrodzoną...wg aktualnej ustawy powinny być zabite. „Afera”, bo w żłobku maltretowano dzieciątka. Wrogowie Polaków specjalnie zezwalają na otwieranie „działalności gospodarczej”, a w wypadku żłobków mile widziani są różni dewianci. To nie jest przypadek, ale s y s t e m. Szkoda, że ludzie prawi nie widzą tego i nie krzyczą.
Jeszcze tragedia porywanych dzieci w małżeństwach. Szczególną ochronę mają Niemcy. Nasze dzieci w ich kraju rekwiruje się z byle powodu i zniemcza! Towarzysze też zabierają biednym Polakom ich pociechy i w ten sposób uderzają w miłość. Przy okazji ateizują jak za okupacji bolszewickiej.
Na Mszy św. zdziwiony słuchałem, że „Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej, na skutek obietnicy”. Ga 4
To wielki problem, gdy w małżeństwie są dzieci dwóch matek lub dwóch ojców. Mam taki przykład w bloku, gdzie dziewczynki z nienawiścią odnoszą się swojego braciszka-bachora!
Po Mszy św. zaczęliśmy dyskutować o Narodzeniu Pana Jezusa. Ja wskazałem na cudowne poczęcie Zbawiciela i Jego cudowne Narodzenie, które jest opisane w wizji Marii Valtorty. Proboszcz poprosił, aby to dostarczyć. Dla Ciebie przekażę tylko ten moment, gdy w stajni skalnej przybył na świat Syn Boga Żywego, a stało się to w Światłości Niebieskiej!
„Poświata coraz bardziej wydobywa się z ciała Maryi, wchłaniającego promienie księżyca. Wydaje się, że to Ona przyciąga ku Sobie to światło, mogące pochodzić tylko z Nieba. Teraz Maryja jest Tą która posiada Światłość; jest Tą która ma dać światu Światło. /../ Sklepienie pełne pęknięć, pajęczyn /../ zakopcone i odrażające wydaje się sufitem królewskiej komnaty. /../ Każda pajęczyna wygląda jak drogocenny baldachim tkany srebrem i diamentami. /../
Światło coraz bardziej wzrasta. Staje się nie do zniesienia dla oka. W tym świetle, jakby wchłonięta za rozżarzoną zasłoną znika Dziewica... i ukazuje się Matka.
Kiedy moje oczy znów mogą znieść jasność światłą widzę Maryję ze Swym nowo narodzonym Synem w ramionach. /../ Józef zrywa się. Widząc Dziecko zatrzymuje się porażony szacunkiem i tam, gdzie stoi, chce paść na kolana. /../ Małżonkowie spotykają się przy posłaniu, patrzą na siebie płacząc ze szczęścia.
<< Chodź - mówi Maryja. - Ofiarujemy Jezusa Ojcu.>>
<< Oto Twoi słudzy, Panie. Spraw, żebyśmy w każdej godzinie i w każdym zdarzeniu pełnili Twoją wolę - dla Twojej chwały i z miłości do Ciebie”.>>*
W piaskownicy przed blokiem godzinami bawi się piękny nastolatek, który na soboty i niedziele przyjeżdża ze szkoły specjalnej...do babci, bo u mamy nie ma dla niego miejsca.
Kończę, a w mieszkaniu nade mną słychać trzaskanie drzwiami, krzyki i przejmujący płacz maluszka. Mówiłem o tym koledze lekarzowi, który wynajmuje mieszkanie, ale stałem się jego wrogiem, bo trafił mu się zarobek... APEL
* „Poemat Boga-Człowieka” ks. 1 „Narodziny Jezusa...” str. 172-174
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1046
W środku nocy zbudziły mnie rozważania o Bogu, który „choć zakryty jest Prawdziwy”. Napłynęła refleksja: po co otrzymaliśmy inteligencję? Zacofani duchowo chcą udowodnić, że małpy mają podobną do naszej. Nie idź tą drogą, bo zwierzęta nie mają duszy i nie szukają sensu życia, a szczególnie Boga Stwórcy!
Pan Bóg Jest wszędzie („Ja Jestem”), ale niby Go nie ma. Jest to pokazane na zabawie ojca, który chowa się przed dzieciątkiem. Wielu chce Boga dotknąć, usłyszeć lub ujrzeć w naszym zrozumieniu. Koledzy, lekarze-katolicy w słowach o „odczytywaniu mowy Nieba” (znaków Bożych, woli Boga Ojca) ujrzeli moją chorobę. Tak jest, gdy rzeczywistość nadprzyrodzoną odbierasz po ludzku.
Na ten moment wzrok zatrzymały trzy słowa: „obudź się...idź...oglądaj”. Oto: pręciki i słupki, śpiew ptaków, budowa atomu, trzy postacie wody, gwiazdy na niebie, kręcąca się kula ziemska w różnych osiach...i komórki macierzyste! A tak dziwiłeś się żebru Adama!
Moja poczta jest zalewana „objawieniami”. Nawet spodobał mi się dyplom z pieczęcią Boga Żywego. Tyle, że to taki polski Amber Gold, bo krzyż w koronie jest masoński. Przysyłający specjalnie mieszają prawdę z fałszem i wielu na to nabrano...nawet jednego kapłana, który użyczył im swojego zdjęcie.
Fałsz intelektualny rozmywa subtelne różnice, a bez Światła Bożego nie odróżnisz prawdy od „prawdy” i dobra od „dobra”. Koledzy, którzy przejęli się moją łaską wiary jednocześnie - w naszym miesięczniku zawodowym - chwalą lekarkę, członkinię loży masońskiej. Wystarczy, że zrobisz demonowi małą szparkę...
Pogaństwo zalewa nas jak tsunami i to przez całą dobę! Szatan realizuje swój podły plan zniszczenia Kościoła Bożego i zabicia wiary. Na pewno dojdzie do utworzenia jakieś nowej religii...”otwartej” dla ludzkości. Temu przysłużą się różne „osobistości” i „sławy”.
Właśnie trafiłem na mój komentarz o synkretyzmie religijnym (wiara wymyślona). Lepiej zostać już niewierzącym i prosić Boga o łaskę. Sam „wyznawałem”, że prawdziwe jest chrześcijaństwo + reinkarnacja. Tak mi się to spodobało i pasowała: raz jesteś pieskiem, a raz kotkiem, teraz puchniesz od forsy, a później będziesz chodził jako parias.
Po 25 latach „badań” wiem, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim. Kościół Prawosławny jest oderwany od następcy św. Piotra, a w „ewangelickich” (ogólnie) nie ma Eucharystii. To tylko dzielenie się chlebem na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy. Taka jest okrutna prawda. „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza”. Łk 11, 15-26
Nic nie szukaj, bo szkoda czasu. Nie denerwuj się na nędznych kapłanów i wiernych, bo nikt nie może skalać Kościoła Pana Jezusa. Przyjdź do Zbawiciela...uświęcisz siebie, a później poznasz owoce nadprzyrodzone. Czytasz to nieprzypadkowo, bo w Niebie znają pragnienie twojego serca. Nie powtarzaj mojej ścieżki...
Nie mogłem poradzić sobie z tym zapisem i dopiero w sobotę nadeszła pomoc. Apostoł Jakub powiedział: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? /../ wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie”. Jk 2, 14-17
Ludzie normalni mają małe poczucie grzechu, a przez to jest im „lżej”. Każdy z nas ma sumienie, które może być błędnie ukształtowane. Św. Paweł w swoim przeświadczeniu czynił dobro prześladując chrześcijan (rodaków).
Jeszcze refleksja nad obojętnymi duchowo, którzy nie grzeszą. Takich „dobrych” ludzi jest bardzo dużo i oni nie robią nic złego. Ich poglądy można wyrazić następująco: „mnie żadna religia nie interesuje, każdy w coś wierzy, mnie to nie przeszkadza, wszystkie wiary są prawdziwe, ja wierzę w Boga, a nie w księdza...modlić można się w domu".
Ponadto brak powagi podczas Eucharystii, kucanie przy przechodzeniu przed Tabernakulum z pukaniem się w kl. piersiową. Proboszcz ma niepohamowaną chęć żartowania na końcu nabożeństwa, a w tym czasie trzeba dziękować, zaśpiewać kawałek psalmu chwalącego Boga i pomodlić się z ludem...
Wielu „katolików” powinno być zawieszonych w prawach, ale nie w obowiązkach. Przykładem są małżeństwa bez ślubu „żyjące w czystości”, które mogą przystępować do Komunii św.
W programie „Babilon” katoliczka wystąpiła z niejasnym medalionem na szyi...nawet bezbożne dyskutantki zwróciły na to uwagę. Nieroztropnych w wierze jest także wielu hierarchów, a to sprawiło, że odstąpiono od powołania Pana Jezusa na duchowego Króla Polski.
Pan Jezus wyjaśnił mi, że trzeba być czujnym, bo wszystko zaczyna się od piekielnej iskry, która może wywołać ogień nienawiści do Boga i wyrwać z serca wiarę. Trzeba być gotowym do gaszenia takiego pożaru, bo: „Kiedy całe Dobro ulegnie w was zniszczeniu, nie może już nic wyrosnąć, prócz cierni na posłanie dla demonów”. *
APEL
* „Poemat Boga- Człowieka” ks. 4 c. 4 str 88
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1064
W drodze do kościoła śpiewałem „Anioł Pański” i „Pod Twą obronę Ojcze na niebie”. To naprawdę bardzo piękna pieśń. Dzisiaj Pan Jezus nauczył nas modlitwy Pańskiej, a Komunia św. odmieniła serce.
Na sygnałach pędziła karetka, a ja znajomej powiedziałem, że bez woli Boga nawet o minutę nie będzie przedłużone żadne ludzkie życie. Potwierdziła to i życzyła mi dobrego dnia.
Miałem zamiar wrócić na nabożeństwo różańcowe z błogosławieństwem Monstrancją, a później pojechać na „Bitwę pod Wiedniem”. "Głowa rodziny" zmieniła ten plan, a smutek zalał serce, bo zamiast duszy napełniłem żołądek, a to u mnie wywołuje senność.
Radości nie da ci śniadanie, ale spotkanie z Bogiem, który później błogosławi wszystko. Specjalnie opisuję takie „decyzje chwilki”, bo to tajemnica na drodze do świętości. Dlatego sługa Pana Jezusa musi być mężczyzną wolnym. Na nic tu ubolewanie Palikota, że Kościół Boży zmusza do celibatu.
Dodatkowo żona w rozgoryczeniu opowiadała o kłopotach w kółku radia Maryja i dzieciobójstwie nastoletnich matek w USA. Tak jest, gdy nie idziesz za prawdziwym dobrem czyli wspólnym uczestnictwem w modlitwie różańcowej! Później naprawdę smakowałoby śniadanie, a Bóg obdarzyłby nas pokojem.
Pragnienie pójścia za wolą Boga, a dzisiaj za Matką Pana Jezusa niesie wielkie cierpienie. W smutku poszedłem spać i taki wstałem. Przezornie wyświeciłem mieszkanie i napłynęło, aby uszczelnić dach na garażu, co uczyniłem.
Poranne pragnienie zamieniłem na ponowne uczestnictwo w Mszy św. Wyszedłem wcześniej, omijałem ludzi i odmówiłem cz. chwalebną różańca oraz koronkę do Miłosierdzia Bożego. W drzwiach kościoła s. organistka podarowała mi wizerunek Pana Jezusa na rozpoczynający się rok wiary.
Komunia św. pękła na pół i wyprostowała się. Niespodziewanie kapłan odmówił litanię do Honorata Koźmińskiego i dał nam do ucałowania jego relikwie. Jakie cierpienie mnie spotka?
Straciłem czas i pokój, ponieważ niespodziewanie nie mogłem wejść na zaplecze mojej strony internetowej. Dopiero następnego dnia właściciel serwera stwierdził, że wejście jest prawidłowe, ale szwankuje mój komputer. Podziękowałem Panu Jezusowi za pomoc...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1390
W wielkiej słabości, zimnie i mgle idę na spotkanie z Panem Jezusem. Złość zalewa serce, bo trwa fałsz władzy z gnębieniem narodu, a nawet strojeniem sobie żartów. Kiedyś paczka dla uwięzionego w gułagu wysłana na Boże Narodzenie docierała do niego na Wielkanoc.
Z tych metod nie zrezygnowano i np. żonę „Starucha” wyprowadzono „skutą” w ramach szczególnego udręczenia skazanego, bo zajęła złe miejsce na stadionie. Gnębiący rodaków uważają, że nikt nie widzi ich fałszu, bezczelności i bezkarności.
Ludziom zabiera się domy pod zastaw 20 tys. a właśnie uczyniono to choremu psychicznie! Wypędza się z mieszkań własnościowych (podnosi czynsz, niszczy media, a nawet robi „odwierty” w suficie). W podziemiach pomieszczeń dworca 200 przebranych „ochroniarzy” zrobiło porządek z opierającymi się użytkownikami pawilonów handlowych. Policja nie reagowała...
Jak trzeba być zdegenerowanym, aby korzystać z mafii i napadać na własny naród. To anarchia. Nie płacisz budującym autostrady, a nawet używasz aparatu państwa, aby ich gnębić. Szydzisz z rodzin zamachu w Smoleńsku. „Panie! Zmiłuj się nad nami”.
Trafiłem na mycie pomnika poświęconego zamordowanym nauczycielom, bo ma być odprawiana Msza św. Ten pomnik czcił komunistów i został „przemalowany”, a w tej szkole funkcjonariuszki partyjne gnębiły moją żonę. Władza lubi uświetnianie rocznic...
Podczas budowy metra wystąpiła awaria. Tak jest, gdy wszystko czynisz bez błogosławieństwa Bożego. Wygoniono ludzi z dwóch zagrożonych bloków. Protestują pielęgniarki, bo z etatów muszą przechodzić na własną działalność. Taki był stan mojego serca także w czasie nabożeństwa. Nie docierały czytania, bo krążyłem w myślach.
W tym czasie św Paweł mówił do ludu językiem teologicznym, który powinno się przetłumaczyć: "nad wierzącymi jest błogosławieństwo, a nad polegającymi tylko na uczynkach przekleństwo. Z drugiej strony przeklęty jest ten kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa". Ga 3, 3-14 Przeczytaj całość, a zakręci ci się w głowie...
Po Komunii św. zacząłem odmawiać koronkę do Miłosierdzia Bożego i w kilka minut z buntownika zmieniłem się w baranka. Żadną techniką nie uzyskasz takiej przemiany! Przed chwilką widziałem grzechy innych, a nagle zobaczyłem swoją nędzę!
To Bóg obdarza nas taką łaska. Przecież ktoś uwiedziony przez szatana, omamiony dobrami ziemskimi, zagarnięty przez „opiekuńczość” towarzyszy...nie widzi swojej grzeszności. Człowiek zalewany "miłością" jest nieświadomy tkwienia w grzeszności.
Minął tak krótki czas, z zimna grabieją ręce, a ja śpiewam i wołam: „Jezu! dziękuję za takie urządzenie tego świata. Nie pojmie tego mądry, a takim byłem przed chwilka”! Z tej radości śpiewałem: „Panie Ty widzisz, krzyża się nie wstydzę, krzyż mój całuję i pod krzyżem klękam”.
Donald Tusk z mównicy sejmowej rzucał miliardami aż śmiał się poseł Palikot, a Ryszard Kalisz stwierdził, że dotyczy tego, co miało być już zrealizowane! Jakże boli fałsz PSL-u, który kojarzy się z Kościołem Bożym, a zagłosował za drakońskimi opłatami dla TV Trwam i radia Maryja.
W tym czasie w mojej mieścinie przed urzędem trwa wycinka drzew, niszczenie niedawno ułożonych chodników ze stawianiem fontanny i podświetlanych klombów z kwiatami, a przed pogotowiem leżą stare płytki betonowe i karetka trzęsie pacjenta...aż podkskuje na noszach!
W sercu zatroskani o los mojej ojczyzny...Kokoszkiewicz z „Gazety warszawskiej”, ks. Popiełuszko, ks. Małkowski, szerzący krucjatę modlitewną i pragnący powołania Pana Jezusa Królem Polski. Inaczej nie ocalejemy...
Wyszedłem na modlitwę, a w tym czasie krążył nade mną F16. Wzrok zatrzymało godło i wielki napis na betonowej ścianie: „Jestem dumny, bo jestem Polakiem”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1137
Od 2.30 dotrwałem do nabożeństwa porannego. Przykro mi, bo zza winkla wyszedł "rowerzysta". Nie złości mnie już "opieka", ale dziwi głupota i zaparcie się braci zaprzedanych poganom. Donosił taki do Niemca i Ruska, a teraz do Tuska...
Pan Jezus mówi od Ołtarza świętego o przyjacielu, który o północy spełni prośbę o pożyczenie chleba...nawet z powodu „natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje”. My jesteśmy źli, ale umiemy „dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?" Łk 11, 5-13
W moim sercu pojawili się biedni, matki pijaków z głodnymi dziećmi, bezdomni, osamotnieni i bliscy śmierci. Właśnie pokazano matkę z Polski, której po zasłabnięciu w Niemczech bezprawnie zabrano 7-letnią dziewczynkę. U nas biednym specjalnie nie udzielamy pomocy, aby odebrać im dzieci!
Podjechałem na błogosławieństwo Monstrancją i przyjąłem Eucharystię, która lekko pękła na pół, bo ta doba duchowa będzie trwała jeszcze następnego dnia. To ocean ludzkiego cierpienia.
1. Trwa bój o zabijanie dzieci specjalnej troski. Zwolennikami tego bestialstwa są także katolicy (Tusk, Niesiołowski i Komorowski, a nawet Lech Kaczyński)...Obama idzie dalej i jest za zabijaniem „na życzenie”. W „Faktach po faktach” europoseł Cymański nie potrafił jednym słowem opowiedzieć się za życiem!
2. W otwartym studio „Super Stacji” wdowa z płaczem wołała o pomoc.
3. NFZ nie podpisał umowy z prowadzącymi hospicjum! Dopiero interwencja TVN sprawiła, że „będą rozmawiać”. Kto wydaje im takie rozkazy. Przecież to zbiorowe morderstwo w majestacie bezprawia!
4. Na billboardach w Lublinie umieszczono wizerunek mężczyzny z napisem: „Uwaga pedofil”... skrzywdzono go specjalnie.
5. Właśnie oglądałem walkę bokserską ze słabszym i starszym (został znokautowany).
6. Uciekinierzy z krajów objętych wojną.
7. Chorzy na nowotwory...ich leczenie nie ma klauzuli, że ratuje im życie.
8. Monstrualnie otyły chłopczyk z Chin błaga z rodzoną o pomoc, bo trzeba zoperować nadnercza.
9. Talibowie próbowali zabić dziewczynkę w Pakistanie.
W tej intencji poszedłem w piątek na nabożeństwo różańcowe. W drodze do kościoła w sercu miałem młodego człowieka ze zdjęcia ("Gazeta warszawska")...płaczącego przed rozstrzelaniem. To jedna z ofiar pierwszej publicznej egzekucji Polaków w dniu 9 września w Bydgoszczy na Starym Rynku (20 osób). Łącznie rozstrzelano tam (370 osób).
Wpatrzony w Monstrancję wołałem do Boga o miłosierdzie dla tych dusz, a po nabożeństwie różańcowym przyjąłem Eucharystię: „Panie! mnie tu nie ma, tutaj są dusze tych ofiar. To ich właśnie błogosławi kapłan i one przystępują do Komunii świętej”.
Pozostałem na Mszy św. a podczas konsekracji, gdy kapłan trzymał w ręku wielką św. Hostię przez moje ciało przepłynął wstrząs i zesłabłem. W mojej wyobraźni „ujrzałem” Ciało Pana Jezusa, które rozprysło się na wiele cząstek, a te spłynęły na duszę każdego z rozstrzelanych!
Wyobraź sobie, że jesteś w Czyśćcu i czekasz na wybawienie, a z ziemi płynie takie wstawiennictwo. Tą łączność między nami sprawia Wszechogarniająca Miłość Boża, która sięga poza śmierć ciała fizycznego...
APEL
- 10.10.2012(ś) ZA DOCHODZĄCYCH SPADKU
- 09.10.2012(w) ZA MARTWIĄCYCH SIĘ O WIELE...
- 08.10.2012(p) ZA SIEJĄCYCH ZAMĘT
- 07.10.2012(n) ZA TYCH W KTÓRYCH DOMINUJE MATERIA
- 06.10.2012(s) ZA SŁUCHAJĄCYCH SIĘ ŻONY
- 05.10.2012(pt) ZA ZDAJĄCYCH SIĘ NA BOGA
- 04.10.2012(c) ZA CIERPIĄCYCH DLA ZBAWICIELA
- 03.10.2012(ś) ZA SPRAWIAJĄCYCH BOGU PRZYKROŚĆ
- 02.10.2012(w) WDZIĘCZNY ZA OCHRONĘ BOŻĄ
- 01.10.2012(p) ZA OFIARY NIHILIZMU