- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1038
Marii Magdaleny
Ja bardzo rzadko proszę we własnych sprawach. Nie chodzi o prowadzenie przez Boga Ojca, bo to jasno wynika z moich zapisków, ale o konkretną pomoc, gdy środki ludzkie zawodzą. Po nabożeństwie wpisałem też prośbę do księgi wyłożonej w Sanktuarium MB Pocieszenia...
Moja refleksja jest następująca. Od uzdrowienia ciała ważniejsze jest uzdrowienie duszy człowieka (nawrócenie), bo taki człowiek nie będzie niszczył swojego zdrowia, narażał życia dla sławy (sporty ekstremalne, boks zawodowy, wyścigi samochodowe) oraz tkwił w nałogach i świadomie grzeszył...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1084
Święto Policji
Do właściwej intencji doszedłem poprzez „wykolejone umysły”, a później „spaczone”. Różnice są niewielkie, ale zasadnicze, ponieważ zniewolenie człowieka może dokonać inny człowiek lub demony, a wówczas sam się nie wyzwoli.
Trwa sprawa Breivika, który wg jednych psychiatrów jest chory, ale inni stwierdzają odwrotnie. Jak w takim razie jest ze Stalinem, Hitlerem, Kimami i Putinem oraz jego wyznawcami: „katolikiem” Komorowskim i premierem od „rządzenia” czyli demolowania Polski.
Wielu psychiatrów jest wprost „dyżurnymi” w służeniu władzy ludowej. Trzeba badać Jarosława Kaczyńskiego...odzywa się konsultant krajowy ds. psychiatrii. Nigdy nie spotkał się z byłym premierem, który przeżył ciężki uraz psychiczny, ale zaleca badanie. Może jego trzeba przebadać i to u prokuratora (łamie ustawę o ochronie zdrowia psychicznego).
Wczoraj słuchałem płyty o zniewoleniach duchowych, a teraz, gdy piszę w tv Trwam płynie relacja egzorcysty. Po wczorajszej spowiedzi uzyskałem czystość, ale demon zaczął atakować ze zdwojoną siłą wpuszczając „dobro” czyli walkę w myślach z obrońcami kolegi, który powalił krzyż Pana Jezusa.
Atak demona jest słuszny, bo chodzi o ponowną utratę czystości. Dodatkowo w śnie ujrzałem zmarłego kolegę, który brał udział w mojej sprawie, a teraz rozłożył się na mojej sofie.
- Zachowujesz się dalej jak dyrektor sanepidu...powiedziałem.
Jak przebiega takie kuszenie?
Co chwilkę łapię się na rozmyślaniu o kolegach lekarzach, którzy są powołani do pomagania chorym, a specjalnie szkodzą, dręczą, znęcają się sadystycznie i stosują celowe nękanie. Jak to się dzieje, że lekarz staje się bezwolnym wykonawcą poleceń i zamiast pomagać szkodzi (z n i e w o l e n i e).
Przykro, bo w drodze do kościoła pojawił się patrol policji (dzisiaj jest ich święto). Cóż ja mam do policji, że tak jestem lubiany? Ten zawód to wielkie powołanie, ale władza ludowa wykorzystuje także tą formacją do swoich niecnych celów. W Święto Niepodległości dano tego popis...telefonem komórkowym sfotografowano policjanta, który podpalił wóz policyjny!
Od ołtarza płyną słowa: „Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem”. Mi 2, 1-5
Właśnie w „Państwie w państwie” pokazują staruszków, którzy stracili posiadłość (wartość ok. 4 milionów złotych) „za opiekę”.
Psalmista doda: „/../ gdy występny się pyszni, /../ chełpi się grzesznik swą pożądliwością, jego usta pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, /../ Czai się w zasadzkach przy drogach i zabija niewinnego z ukrycia /../”. Ps 105
Dzisiaj „Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. /../”. Mt 12, 14-21 Pan Jezus pokazuje mi, że tak było i będzie z Jego sługami.
W USA trwa dramat, który sprawił młodzieniec James Holmes z Denver. Czym różnią się od niego nasi terroryści medialni, którzy atakują Kościół święty...?
Co usłyszysz, gdy wyjdzie prof. Nałęcz, poseł Nowak, Żakowski, Sierakowski i prof. Środa? W intencji tych biedaków przez dwa dni trwała - przerywana przez demona - modlitwa... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1177
W wyniku wypadku - podczas prac gospodarskich - zginął ojciec naszego kapłana. Natychmiast wiedziałem, że mam być na jego pogrzebie. Wiele moich decyzji następuje błyskawicznie, bo wynikają z Woli Boga Ojca.
W oczekiwaniu na nabożeństwo usiadłem przed wstrząsającym obrazem zdejmowania Pana Jezusa z krzyża. Moje serce przeszył widok korony cierniowej leżącej na ziemi.
Do kościoła wszedł kondukt pogrzebowy z omdlewającą matką kapłana, która głośno płakała. Teraz, gdy to piszę sam mam łzy w oczach, a właśnie w TV „Planete” pokazują Afrykankę krzyczącą z rozpaczy nad zmarłym synkiem. Trafię też na dokument filmowy z wyzwalania obozu w Treblince, gdzie wyprowadzono i wynoszono "żywe trupy".
Podszedłem do spowiednika, ponieważ napłynęło pragnienie czystości i oddania tego dnia za umierających. Rozumieliśmy się jak dusze pokrewne duchowo. Podobała się moja sztuczka, bo w kuszeniu przekazuję to cierpienie w intencji kapłanów. Po odpuszczeniu grzechów z radością powiedział: „szczęść Boże”.
Mszę św. celebrował biskup w obecności około 40 kapłanów. Padły słowa, aby Bóg wybawił nas od śmierci nagłej i niespodziewanej. Przykro stwierdzić, ale większość katolików chwali takie właśnie odejście z tego świata.
W naszej parafii wróciłem na nabożeństwo do Najdroższej Krwi Pana Jezusa i wołałem „za umierających”. W czytaniach był opis śmierci chorego króla Ezechiasza, który błagał Boga z rzewnym płaczem: "Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem, co miłe oczom Twoim". Pan wysłuchał jego próśb i wydłużył jego życie o 15 lat. Iz 38
Zobacz jak nastąpił odczyt tej intencji. Pierwotnie myślałem o śmiertelnie chorych, bo właśnie mistrzyni sportów wodnych Aneta Konieczna oświadczyła, że wykryto u niej nowotwór.
Podczas odmawiania mojej modlitwy wypowiedziały się słowa o bliskich śmierci, a z czytanego w radiu "Maryja" (o 15.00) „Dzienniczka” s. Faustyny padły słowa świętej o modlitwie za konających... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1068
Modlitwa to Święta Arka niesiona przez nasze ziemskie życie. Ten, który woła do Stwórcy automatycznie zawierza się Jego wstawiennictwu. Trzeba tak czynić nie tylko w niebezpieczeństwie, ale w każdej chwilce.
Nad nami mieszka maleństwo, które ledwie chodzi, ale wciąż słychać: „tata, tata, tata”. Tak powinniśmy wzywać naszego Prawdziwego Ojca. W nocy nie mogłem spać i dla ukojenie powtarzałem: „Święty, Święty, Święty. Pan Bóg Zastępów. Jego jest Królestwo i ziemia cała”, a teraz, gdy wstałem dusza wciąż śpiewała „Jezu ufam Tobie”.
Na Mszy św. w serce wpadła prośba kapłana, abyśmy modlili się za potrzebujących. Nagle ujrzałem cały świat tych biedaków. Oto:
1. Wszelkiego rodzaju uzależnienia.
Wiem, co oznacza hazard i pragnienie C2H5OH. Przypomina się wezwanie do alkoholika. Jakże cierpi taki, bo przez 2 tygodnie włóczył się, nie mył i nie spał w pięknym domu. "Panie bądź dla niego miłosierny, bo to dobry człowiek".
Zaczynam zapis, a „pokrzywdzeni” w aferze hazardowej będą otrzymywać odszkodowania, bo Trybunał Europejski stanął po stronie szerzących hazard. W tym momencie 30 tys. automatów działa nielegalnie, bo mają inną nazwę! Tak jak dopalacze („artykuły kolekcjonerskie”). Znajdź się w takich rodzinach uzależnionych od hazardu i „dopingu”...
2. Niewolnicy pracy.
Przypomina się czas mojej „młócki” w przychodni i w pogotowiu. Nie chciałem przyjąć obcej pacjentki. Później powiedziała, że przez 15 lat pracowała jako szwaczka w fabryce w Łodzi: „to było piekło na ziemi: szum maszyn, poprawki, krzyki i nerwowe poganianie”.
3. Niepełnosprawni.
Trafiłem do zmarłej, która była niepełnosprawna od urodzenia. Podczas wypisywania karty zgonu chciałem poprosić o jakąś bezwartościową pamiątkę z jej mieszkania, ale zawahałem się, ponieważ domownicy mogliby zrozumieć mnie opacznie.
Dzisiaj piorun uderzył w budynek chorej zdeformowanej przez reumatoidalne zapalenie stawów. Płacz, bo straciła wszystko.
09.01.1989 byłem pogotowiem u 6-miesięcznego dziecka z biegunką i wymiotami (rodzice nie chcieli oddać go do szpitala). Takie dziecko trzeba zabrać, bo brak zgody na leczenie matka musi wyrazić w szpitalu (do 12 m.ż.).
Z litości uległem, ponieważ w domu było też dziecko niepełnosprawne. Następnego dnia niemowlak zmarł w szpitalu. "Panie! gdzie moja wina? Liczyłem, że zadzwonią ponownie, bo prosiłem o to ojca dziecka”.
Wówczas w śnie spotkałem się z prymasem Józefem Glempem. Trafiliśmy do przytułku, gdzie uczestniczyłem w obchodzie z siostrami zakonnymi. Widziałem dużo ściśniętych łóżek, ciężko chorych oraz inwalidkę bez nóg.
W "Za i Przeciw" (7 I 89) trafiłem na reportaż z Domu Pomocy Społecznej im. Brata Alberta - Domu Noclegowego dla bezdomnych kobiet w W-wie Jagiellońska 19. Tam też było zdjęcie kardynała.
Właśnie do „Szkła kontaktowego” zadzwoniła pani i mówiła o biedzie niepełnosprawnych oraz beznadziejnej sytuacji takich rodzin.
4. Zmarli...ulotna jest nasza pamięć.
5. Biedni.
W 1989 r. zmarł mój pacjent, który mieszkał w czworakach. Zawsze dziwiłem się, że nie walczył o polepszenie swojego bytu. Ile pokory jest w prostych ludziach! Piszę, a biednej wyrwano drzwi, bo sąsiedzi uważali, że umarła. Nikt nie chce ich zreperować.
6. Zaślepieni nienawiścią.
W „Idziemy” 30/2012 Dariusz Kowalczyk SJ pisze o dzikich wyczynach „katolika” Stefana Niesiołowskiego, który z nienawiści do Kaczyńskich sprzeciwia się nauce Kościoła katolickiego (jest za In vitro) i „buńczucznie stwierdza, że jeśli zostanie wykluczony z Kościoła to trudno".
7. Wrogowie Boga.
Ich symbolem jest Kuba Wątły i Mariusz Gzyl ("Super Stacja"), których działania antykatolickie uderzają w podstawę bytu ojczyzny.
8. Bluźniercy.
To królowa kiczu Madonna, która przedrzeźnia ryty i symbole katolickie.
9. „Mądrusie”
Piszę, a Magdalena Środa wypowiada się na temat In vitro. Jakże ludzie pewni są swoich racji, a dzisiaj Pan Jezus powiedział: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie". Mt 11, 26-27
10. Zamachowcy i ich ofiary.
11. W ręku znalazło się L’Osservatore Romano, gdzie prośba o modlitwę w sprawie powołań kapłańskich.
Od rana odmówiłem koronkę do Miłosierdzia Bozego, litanię do NKPJ, moją rozbudowaną modlitwę, a na nabożeństwie wołałem do Najdroższej Krwi Zbawiciela „wybaw potrzebujących modlitwy, wybaw ich”. W ich intencji przekazałem Mszę św. i Eucharystię.
Zawołałem jeszcze:
- Panie spraw, aby proboszcz ujrzał jak ważna w kościele jest woda święcona!
- Panie daj światło kapłanom, aby nie spieszyli się podczas konsekracji!
- Matko nasza obejmij płaczącego plantatora papryki, któremu wichura drugi raz zniszczyła uprawy...spraw, aby nie upadł na duchu!
- Panie, daj Twoje Światło „katolikowi”, prezesowi Okręgowej Izby Lekarskiej w W-wie, który stanął po stronie antykrzyżowca, aby ujrzał swoje powołanie, bo „nie wie, co czyni”!
Po przyjściu z kościoła w TV „Polsat” trafiłem na małpowanie modlitwy w „Świecie wg Kiepskich”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1155
Wczoraj Jezus powiedział do swoich apostołów: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. (...) Bo przyszedłem poróżnić (...)”. Mt 10, 34-11,1
To prawda, bo Pan przybył, aby rozdzielić tych, którzy kochają Boga od ludzi pełnych nienawiści i odwróconych od Boga. Ci, którzy chcą iść za Zbawicielem mają przyjąć swój los i nie kochać tego życia. Trzeba stać się człowiekiem całkowicie duchowym.
Z tego wynika, że Pan Jezus przyszedł, aby podzielić nas samych: mamy stać się całkowicie duchowymi po pokonaniu ciała fizycznego („trzeba się ponownie narodzić”).
Dzisiaj będę miał pokazaną: Miłość do Boga oraz przywiązanie do zadowolenia i przyjemności ciała oraz do tego życia. Konflikt ciała i duszy to straszliwe cierpienie, bo pragniesz czystości i podobania się Panu Jezusowi, a szatan kusi i podsuwa przyjemności. Tutaj jest tajemnica naszych grzechów.
Nagle napłynęła wielka tęsknota za Panem Jezusem z wyraźnym poczuciem cierpkiego smaku grzechu. Nawet z telewizji padną słowa: „przelała się czara goryczy”. Bóg wie, że jesteśmy słabi, ale czeka na nasze szczere przeproszenie. Czynisz grzech i szczycisz się z niego (Zły Łotr) oraz grzeszysz przepraszając Boga z płaczem.
W takim stanie ratunkiem jest modlitwa. Wyjechałem z domu, aby znaleźć jakieś miejsce na rozmowę z Panem Jezusem. W smutku rozłąki pochyliłem głowę, a tęskna miłość wyrywała mi serce z piersi. Pan przybył tak nagle, że zostałem całkowicie powalony w ciele fizycznym.
Zły czuwa nad nami. Nim dojechałem do kościoła, bo zostałem rozproszony wstąpieniem na pocztę, do zakładu komputerowego, notariusza i kiosku...aż złapała mnie senność przed ulewą! Zamiast modlitwy rozmawiałem z pacjentką...o Bogu!
Cierpienie wróciło na nabożeństwie wieczornym. Popłakałem się i powtarzałem: „przepraszam Jezu, przepraszam, przepraszam za to, że mam ciało”. Serce skurczyło się boleśnie, łzy pokutne zalały oczy, a dreszcz przepłynął przez serce.
Wołam tylko do Pana Jezusa: „niegodny, niegodny”. Komunia św. ułożyła się pionowo, bo faktyczne w jednej połowie jestem człowiekiem cielesnym, a w drugiej duchowym. Tego nie da się pogodzić.
Z półki wypadła książka „Życie po śmierci”, która otworzyła się wizerunku z XV-wiecznej księgi, gdzie umierający jest rozdarty między niebem, a piekłem. Nie trzeba śmierci, bo to trwa w sercu każdego z nas "tu i teraz".
Ten bolesny dla mnie dzień kończą słowa Matki Bożej: <<Człowiekowi trudno być bytem całkowicie duchowym. Odczuwa bardziej głosy ciała i swych potrzeb>>... APEL
* „Poemat Boga - Człowieka” ks. 3 cz. 3 115 Vox Domini
- 17.07.2012(w) ZA ODDANYCH OPIECE PANA
- 16.07.2012(p) ZA PRAGNĄCYCH DOBREJ ŚMIERCI
- 15.07.2012(n) ZA POSŁANYCH W IMIĘ PANA
- 14.07.2012(s) ZA TYCH, KTÓRZY NIE BOJĄ SIĘ ŚMIERCI
- 13.07.2012(pt) ZA POZORNIE POBOŻNYCH
- 12.07.2012(c) ZA MARNUJĄCYCH ŁASKĘ ZBAWIENIA
- 11.07.2012(ś) ZA TRACĄCYCH NIEWINNOŚĆ
- 10.07.2012(w) ZA BEZCZELNYCH
- 09.07.2012(p) ZA LEKCEWAŻĄCYCH MOC BOGA
- 08.07.2012(n) ZA CIERPIENA SŁUG PANA