- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1363
„kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki” J 3, 16
Ktoś, kto czyta zapisy nie zdaje sobie sprawy z mojego wysiłku, a nawet lęku, bo minęły 4 dni, a ja nie znam intencji. Przed zapisem pokazano zbiornik z wodą zaopatrujący Katowice (pusty do połowy) i wszystko stało się jasne: od mojego pragnienia napicia się do pożaru w naszym bloku!
Człowieka starego po przebudzeniu wszystko boli. Stękasz, przewracasz się, szukasz jakiegoś ułożenia, a nie chce się wstać i "rozruszać". Ten ból jest wynikiem bezruchu, bo każde ścięgno jest „wbite w kość” i odżywia się podczas pracy mięśni (dlatego piłkarze „rozgrzewają się”).
Kręciłem się i zdecydowałem, że nie idę do kościoła, ale przypomniałem sobie, że o 8.00 będzie Msza św. od miłośników radia Maryja. W świątyni stałem pusty ze świadomością, że Bogu milsze jest takie spotkanie. To jest pokazane na naszych dzieciach. Przyjedzie taki, bo robi łaskę, a wraca z pełnymi torbami.
Często przekazuję moją łaskę wiary dla tych, którym nie chce się iść do kościoła. Może kogoś właśnie zalewa wielkie pragnienie bycia w kościele, a mnie jego zniechęcenie? „Spojrzała” stacja: „Pan Jezus zdejmowany z krzyża”. Zawsze tak jest, gdy przychodzę do kościoła z niechęcią.
Przed zjednaniem z Panem Jezusem kapłan przekazał nam znak pokoju, a moje serce "otworzyło się". Na ten moment siostra zaśpiewała: „Ja wiem w Kogo ja wierzę”. Łzy zalały oczy, a duszę ból tęsknoty za Panem Jezusem, który Osobiście przybył na ziemię, aby spotkać się ze mną.
Padłem na kolana, a kapłan podał mi wielką, trójkątną św. Hostię. Bardzo lubię ten znak Boga, bo dzisiaj potrzebuję umocnienia w ciele i duchowego. Jakże chciałbym przekazać to w nagraniu z obrazem kościoła, ludzi i śpiewu. Padły słowa innej pieśni: „On moim szczęściem w życiu”.
To wielka prawda. Z człowieka obolałego, ledwie żywego, pełnego niechęci do wstania i spotkania z Jezusem stałem się całkowicie odmienionym. Cóż uzyskałbym przez leżenie. Na pewno zły przeszkodziłby mi w spaniu i podsunął jakieś „dobre” działanie.
Nie pójdziesz za głosem Boga, za Jego zaproszeniem to już masz „grzech” nieposłuszeństwa. To, co piszę nie jest dla przeciętnych katolików, a nawet dla poszukujących, bo oni jeszcze nie wiedzą, że Bóg Jest i mówi do nas. Na pewno nie jest to dla odwróconych od Boga.
Pada, brzydko, zimno, a ja pragnę tylko ciszy, domu i zapisania przeżyć jako sekretarz Pana. Wokół zalewa nas mgła kłamstwa, bylejakości, fałszu intelektualnego i mądrości ludzkiej.
Trwa wielka susza. Jan Pietrzak mówi, że to wszystko przez Tuska. Tak jest naprawdę, ale dlatego, że rządzi bez błogosławieństwa Bożego.
Wreszcie pada, ale to kropla w morzu potrzeb, bo na południu powysychały studnie. Płynie piosenka o deszczu oraz dyskusja telewizyjna o dobrej wodzie. Przypomina się powiedzenie ”dobra woda zdrowia doda”.
Okazuje się, że najlepsza jest woda z kranu (w 70% pobierana z ziemi), bo jest tania, nie odbiega składem od butelkowanej i nie zaśmiecamy plastikiem środowiska.
Nagle ujrzałem cud wody: trzy postacie i to, że nasze ciało zawiera jej 70-80%. Pokazano sadownika, który zainstalował urządzenie p. gradowe, bo okazuje się, że deszcz zawsze spada jako grad, który rozpuszcza się nad ziemią.
Podczas chrzczenia dzieci przypomniał się Jan Chrzciciel zanurzający Żydów w Jordanie i mój 10-letni bój o wodę święconą w naszym kościele...
O 2.00 poczułem zapach spalenizny, ale pomyślałem o pobliskim zakładzie produkującym hamburgery („pampersy”), a w tym czasie w jednym z mieszkań naszego bloku trwał pożar. Młody człowiek przygotowywał sobie frytki i zasnął.
Trzaskające butelki plastikowe obudziły sąsiadkę, która uratowała go i ocaliła nasz blok... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1106
Imienia Maryi
W śnie pracowałem w jakiejś marnej winnicy, gdzie pędy krzewów dopiero odbijały i miałem świadomość, że nie dadzą owoców. Krzew winny i drzewo figowe to dwa symbole wymieniane w Biblii. Takie drzewo nie pobłogosławione przez Pana Jezusa...uschło jako nie przynoszące żadnego pożytku.
Po wielu dniach męczarni z tym zapisem w środku nocy 15/16 września oglądałem pogrzeb Józefa Szaniawskiego z wyklaskaniem przedstawiciela prezydenta. Jan Lityński przekazał odznaczenie Orderem Orła Białego...prezydent nie zdążył przyznać go jeszcze za życia patrioty, bo ważniejszy był Adam Michnik. Sam porównaj owoce, które przynieśli...
Dzisiaj będę miał pokazane przykłady tych, którzy nie przynoszą dobrych owoców.
1. Tuż po przebudzeniu zły podsunął myśl, aby skończyć pismo do Rzecznika Praw Lekarzy, który zamiast bronić moich praw przysyła mi listy pełne refleksji. Jako funkcjonariusz publiczny markuje działanie.
2. Moja osoba, bo przeżegnałem się i powiedziałem: „idź precz szatanie”, ale pisałem i nic z tego nie wyszło.
Później trwała drętwota ciała przed opadami, a za nią duchowa! Nawet spacer nie cieszył, bo spociłem się i modlitwa była niemożliwa. Napłynęła też niechęć do wieczornej Mszy św. na której Pan Jezus przekazuje nam Swoje błogosławieństwo. Po Komunii św. moją duszę zalało trochę słodyczy.
3. Tak się stało, że wszedłem na forum, gdzie wypowiadano się o przynoszących dobre owoce:
a) to modlący się, chodzący do kościoła, przyjmujący Komunię świętą, pomagający innym, przestrzegający Dekalogu i naśladujący Pana Jezusa.
b) poznajemy ich po dobrych uczynkach, dawaniu świadectwa wiary i dziękowaniu za wszystko. Taki człowiek ofiarowuje Bogu swoje problemy, zmartwienia, radości i sukcesy w życiu doczesnym i duchowym.
4. Trafiłem na zdjęcie Kory z pieskiem, program Kuby Wątłego z profesorką oraz całą masę celebrytów w TVN, którzy chwalą sami siebie. Jak piękna jest Doda, utalentowany Kuba Wojewódzki, mądra Eliza Michalik i przebiegły Tomasz Lis. Jakże dbają o swoje ciała, a nie wiedzą, że mają dusze.
Marcin Meller dalej szerzy zgorszenie (już 9 lat jest szefem Playboy’a), a teraz jest zafascynowany książką „Prawdziwy gangster”. Na forum „Newsweek’a” nie dano mojego krytycznego komentarza.
<< Pan Marcin jako celebryta reprezentuje cywilizację śmierci. Przez 9 lat służył szatanowi namawiając do grzechu przy pomocy obnażonych panienek. Dalej szerzy zgorszenie chwaląc książkę „Prawdziwy gangster”: "Zło jest silniejsze od dobra. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, stań po stronie zła. /../ Dobrzy ludzie nie są w stanie zrozumieć, jak bardzo złym można być. Są dobrzy, ale też trochę głupi". Jeżeli nie nawróci się to już niedługo spotka się z Księciem Kłamstwa. >>
5. Trwa festiwal machlojek obecnego rządu z zaleceniem diabła: „mówcie tak, aby lud nie rozumiał”. Pani Julia Pitera („nie dać się przegadać”) wprost szaleje na wizji.
6. Napisałem listy do abp Henyka Hosera i Kazimierza Nycza, aby Kościół Święty nie u ś w i e t n i a ł (Msze święte) wszelkich uroczystości, które organizuje Naczelna i Okręgowa Izba Lekarska w W-wie, ponieważ koledzy stanęli po stronie psychiatry antykrzyżowca, a w naszej prasie medycznej propagują masonerię („Puls” 5/2012).
07. Dyskutowałem na blogu zagubionej duchowo Darii ("Newsweek"), która pisała...o polityce!
Święta Daria jest patronką sędziów, pochodziła ze szlacheckiego rodu i po ślubie nawróciła się z mężem. Za to poniosła śmierć męczeńską z wszystkimi zgromadzonymi na Mszy św. ok. 300 roku (wrzucono ich do dołu po akwedukcie i zasypano żywcem).
Autorka dziwnie pisała, że „natura by żyć, potrzebuje słońca, które jest jej siłą napędową, a nie Boga”. Zastanawiałem się jak powstaje taka „tfu!rczość”!
Ludzie nie widzą, że wszystko jest pięknie stworzone przez Boga i pytają sami siebie o sens życia. Daria nic nie wie o duszy i zbawieniu, a moje słowa o opiece Bożej określiła jako „trele morele”.
Na odchodne napisałem, że jest naiwna duchowo, lekceważy Opiekę Boga i polega na sobie, a przez to przypomina dziecko robiące na złość swojej mamie.
Zdziwiłem się odpowiedzią, że "Sam Bóg mnie tu przysłał", bo tak jest naprawdę...przybyłem, aby ją przebudzić. Uciekłem, bo zaczęto zalewać mnie naiwnymi pytaniami o wróżki i zalecane medytacje.
8. Gej Niemiec został biskupem w „lepszym, bo otwartym kościele”.
Następnego dnia w czytaniach będzie mowa o siewcy i ziarnie, które pada w różne miejsca i daje zmienny plon. Znajoma podarowała nam dwie siatki kwaśnych jabłek, a żona spod figury Matki Bożej od kilku dni wynosiła spady spod dzikiej jabłonki, którą trzeba wyciąć.
Po otworzeniu pisma „Z Niepokalaną” trafiłem na stronę świadectw wiary z tytułem „Aby owoc przynosili”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1100
Mój ulubiony prorok Izajasz zaleca powiedzieć małodusznym: "Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić". Iz 35, 4-7a
Ile razy sam chciałbym przekazać to samo do mieniących się sługami Pana Jezusa. Nie krzyknie taki, gdy trzeba bronić Boga i wiary, gdy prosi się świadectwo. Małoduszność to powstrzymanie się od realizacji wielkich zadań z powodu:
1. wady lenistwa także psychicznego, które paraliżuje ducha pomimo posiadanych przez danego człowieka zdolności i umiejętności (zakopywanie talentów)...
2. wybierania „świętego spokoju”, który daje komfort psychiczny
3. braku odwagi cywilnej i strachu przed ryzykiem (porażką)...taki boi się każdej misji lub zadania
4. braku wiary we własne umiejętności.
W ostatnich latach nabrałem mocy i szczycę się moją wiarą, a obelgi spływają po mnie. Nie pojmiesz tego, bo to uczestnictwo w cierpieniu Pana Jezusa, który nie może się bronić. Przecież nie wejdzie na forum dyskusyjne, nie zabierze głosu na zebraniu, nie uderzy słowem w szydercę, bluźniercę lub przeklętnika. Nie może też krzyczeć z Nieba i straszyć piekłem.
Oto przykład boju na forum religijnym Gazetawyborcza.pl, gdzie dałem tytuł „Rozum budzi demony”...
>Koncepcja Boga przyjęta przez Kościół Katolicki nie wytrzymuje intelektualnej oceny.
Nie ma żadnej koncepcji Boga w sensie „Lenin wiecznie żywy, bo to gówno prawda” (Duda). Nasza wiara nie opiera się na teorii i pomyśle do realizacji (k o n c e p c j i ), ale na Objawieniu Bożym.
> Polecam artykuły na temat roli i miejsca Kościoła w naszych czasach z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
Nie wiem co „kosmos” ma do duchowości człowieka, ale jest pewne, że zostałeś oszukany przez demona.
> O prawdziwej naturze chrześcijaństwa i pogańskich tradycjach doktryny Kościoła...
Ty traktujesz Kościół Katolicki jako Watykan, hierarchię, która indoktrynuje jak Partia poddanych, a dalej to już taca, majątki i wiara jako największe oszustwo świata!
> Bóg nie jest dobrym dziadkiem, który za wszelką cenę stara się ochronić człowieka przed złem.
Nie nazywaj naszego wspólnego Ojca „dobrym dziadkiem”, bo nawet przed św. Piotra nie trafisz! W momencie śmierci na naszą duszę czeka Dobry Tata z otwartymi ramionami...w pałacu do którego prowadzi złota brama.
> Zła jako takiego też nie ma, a jest tylko niewiedza.
Nie ma dobra i zła, oraz „dobra” i dobra prawdziwego tylko jest niewiedza. Wg jakiego prawa ty żyjesz?
> Ponieważ Bóg nie przebywa zamknięty w kościołach, ale jest wewnątrz naszego jestestwa. Obecność Boga przejawia się w naszym dążeniu do poszukiwania prawdy i uniwersalnej miłości.
Jesteś zwiedziony przez błędne teorie. To niebezpieczne dla życia duszy, a nawet grozi jej śmiercią (potępieniem). Otwórz Biblię na „chybił - trafił” i zobacz pod palcem, co powie do ciebie...ślepego przewodnika Bóg Ojciec Wszechmogący.
Dzisiaj jest masakryczny upał i pierwszy raz odczułem, co oznacza susza. Cała Msza św. trwała w rozproszeniu, a właśnie Pan Jezus powołał Apostołów.
Po Komunii św., gdy kapłan pomyłkowo zaintonował: „Kiedy ranne wstają zorze” w moje serce wpadły słowa o wołaniu do „mego Pana...Boga na niebie, którego szukam koło siebie”.
W kilka minut, jeszcze podczas trzymania św. Hostii w ustach moje serce zostało całkowicie odmienione. Napłynęła bliskość Boga, a to dało poczucie delikatnej radości. Ta łączność nigdy nie kojarzy się ze łzami, które pojawiają się w tęsknocie za Panem Jezusem.
Pojechałem nad rzekę, aby pomedytować, ale cały czas wzrok przykuwało niebo z pięknymi chmurami, których prześwity dawały promieniowanie słońca z różnymi obrazami. Odmówiłem koronkę i pomyślałem o szukających czegoś w tym świecie.
Mamy tylko wytrwać na tym zesłaniu i wrócić do Nieba. Przed chwilką mówiłem do parafianek o potrzebie dążenia do świętości...czyściec jest złym miejscem, bo tam czeka się na pomoc wiedząc już, że wszystko jest prawdziwe w Kościele katolickim.
Gazetawyborcza.pl zmieściła laurkę „biskupowi” gejowi Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego, którego Bóg „powołał”, a „wyświeciło” go trzech podobnych do niego „biskupów” (Polak, biskup-homoseksualista? Tak, święcenia przyjął w Anglii. Wywiad Pawła Kośmińskiego z 10.09.2012).
W komentarzu napisałem: Teraz Szymon Niemiec nie będzie udawał na paradzie biskupa, ale sam może paradować i żartować z tej funkcji. Jego Świętobliwość stwierdza, że nie jest atakowany za to, że został biskupem, „ale że jest otwartym homoseksualistą”. Ci ludzie domagają się tolerancji, ale Robert Biedroń wyśmiewa relikwie JPII.
Dalej „nawiedzony” przez szatana „biskup” pisze, że święcenia są ważne, a nawet uznawane przez Watykan...chociaż niegodne. Podczas „wyświęcania” małpowano liturgię Kościoła Świętego, bo: „/../ odmawia się "Ojcze nasz", śpiewa "Glorię", czy inne pieśń i hymny./../ była i prostracja, wezwanie do Ducha Świętego, namaszczenie głowy olejem krzyżma, nałożenie pierścienia, wręczenie mitry i pastorał. /../”...
To małpowanie Kościoła Świętego. Sedno leży w tym, że taki kapłan lub biskup nie jest namaszczony przez Boga i nie może przemienić chleba w Ciało Pana Jezusa. Ten "biskup" poda mi opłatek wigilijny!
Pójście do takiej „świątyni” może dać doznania duchowe, ale nie otrzymam św. Hostii czyli Cudu Ostatniego. Na takie ośmieszające dziadostwo może nabrać się tylko głupi...i wcale nie musi być gejem. Nic nie da żadna dyskusja. Nie ma Eucharystii to nie ma kościoła (święty test).
Wrócił dzisiejszy krzyk św. Pawła mojego nauczyciela teologii (1Kor 6, 1-11): „Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? /../ niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? /../ Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego”.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1096
Przebudziłem się z chęcią do pracy duchowej. Udało się nadrobić zapisy i z radości jeździłem rowerem, a nawet trafiłem pod „mój” krzyż Pana Jezusa, aby podlać kwiaty. Dzisiaj jestem jak dziecko bawiące się pod opieką ojca ziemskiego.
Jeżeli uważasz, że tylko patrzę w Niebo to mylisz się. Jestem człowiekiem z krwi i kości, lubiącym gadanie i żarty sytuacyjne. Z tego powodu unikam ludzi, bo powinno się mówić tyle ile trzeba, a nie tyle ile się chce. To konflikt ciało / dusza szczególnie widoczny po zjednaniu z Panem Jezusem.
Właśnie w zakładzie fryzjerskim trafiłem na młodego chłopaka, który śmiał się z mojego monologu:
- Jest pan dobrym fryzjerem? Czy będzie pan startował w programie „Mam talent”, bo wczoraj podobny do pana śpiewał. Wyłączyli go już na początku, bo jemu chodziło o reklamę fryzjerstwa
- Niech pan nie strzyże mnie dokładnie, bo żona po powrocie powie: słucham pana? to ty? niech no tylko założę okulary...
- Po tak dokładnym strzyżeniu wrócę tutaj przed Bożym Narodzeniem
- Usługa nie zdrożała? To na pewno dokładacie do interesu...
- Czy na rachunku będzie wypisane: strzyżenie, moczenie głowy, mierzwienie włosów z suszeniem...?
Po wyjściu na Mszę św. wieczorną w kilku sekundach „posegregowały się” zdarzenia duchowe dotyczące trzech ostatnich dni. Niestrudzony „opiekun” właśnie dzisiaj kusił, abym pierwszy raz nie poszedł do kościoła! Nie otrzymałbym pomocy w odczycie intencji, ominęłyby mnie radości ziemskie oraz przeżycia duchowe po zjednaniu z Panem Jezusem.
Wzrok zatrzymał przelatujący gołąbek (bardzo lubię ten znak), przechodziłem obok placu zabaw z rozkrzyczaną dzieciarnią. Uśmiech wywołała zabawa szczeniaka z dziećmi oraz wielki pies machający do mnie ogonem z pluszowym misiem w pysku! Wzrok zatrzymał też mikrobus z napisem „Pogromca” i wizerunkiem psa w czapce funkcjonariusza.
W kościele trafiłem na kojącą ciszę, ponieważ kapłan spóźnił się z odprawianiem Mszy św. - ”jak tu dobrze, jak czuć świętość tego miejsca”. Psalmista zawołał: „wszyscy, którzy uciekają się do Ciebie, niech się cieszą i radują na zawsze. Osłaniaj ich, niech się Tobą weselą wszyscy, którzy miłują Twoje imię”. Ps 5
Dzisiaj Pan Jezus uzdrowił człowieka z porażona kończyną górna („uschła mu ręka”). W synagodze powiedział do biedaka: "Podnieś się i stań na środku". /../ I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę". Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa. Łk 6, 6-1
Wyobraź sobie radość tak uzdrowionych...bez ubezpieczenia, zapisywania się do specjalisty, czekania w kolejce i kosztownej rehabilitacji. To były całe namioty chorych. Po każdym zbiorowym uzdrowieniu rozlegał się krzyk z wielbieniem Boga Prawdziwego.
Komunia św., Cud Ostatni falowała w ustach...jak apaszka na wietrze. To zdarza się bardzo rzadko i oznacza pokój i dobro.
W poczucie humoru naszego Boga-Ojca trafiłem na wiersz ks. Jan Twardowski, który w „Suplikacjach” wołał: „Boże, po stokroć święty, mocny i uśmiechnięty /../ dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno, i ciemno / uśmiechnij się nade mną”...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1119
„Państwo musi chronić uczucia religijne swoich obywateli”. Putin.
Jako szpieg Watykanu stwierdziłem, że Amerykanie (Google) „chodzą za nami” i dysponują czeskimi licznikami, które odkręcają wejścia na stronę. W Rosji tak właśnie wygrywają wybory, a podobno pomagali swoimi serwerami „naszym”.
Ja uważam, że wybory są niepotrzebne...wystarczy dobry sondaż. Bronisław Komorowski cieszy się zaufaniem większości, nikomu nie szkodzi, nie żałuje orderów i „buduje zgodę”. Niech będzie dalej prezydentem wszystkich Polaków...bez kosztownych wyborów.
Intencję odczytałem wcześniej z dodatku dla dzieci „W ogrodzie Maryi”, gdzie była informacja o św. Stanisławie Kostce, który: „żył w burzliwych latach XVI w. w środowisku, które nie zawsze sprzyjało życiu według Bożych zasad”.
Zaczynam zapis, a chce się płakać, bo my nie widzimy naszej grzeszności, a to istne "morze czerwone". Tylko w tym momencie wzrok zatrzymuje księga głupoty („Bóg urojony”), art. Jacka Salija z wyróżnieniami: "nowomowa, świat pozorów i zdeptania moralność". W sercu terroryści samobójcy oraz zamordyzm homoseksualny...z fałszywą walką o równe prawa z równoczesnym szydzeniem z naszej wiary.
W programie telewizyjnym niewiasta kubańska chwali się, że w seksie jest otwarta (analny i oralny), w Kambodży porywają kilkuletnie dziewczynki do domów publicznych, skarży się oblana kwasem przez męża i skatowana na dyskotece w celu zgwałcenia oraz ojciec, któremu żona porwała dziecko.
Kuba Wojewódzki w swoim programie częstuje gościa zatrutą wodą...z Jerozolimy! Płynie ogłupiający pr. „Ukryta prawda”, gdzie wymyślają fałsz, zdradę i zbrodnie, a w „W-11” w biały dzień instruuje się przestępców! Kiedyś napisałem protest do Komendy Głównej, bo czynił to autentyczny policjant! Wybrał „aktorstwo”, a za mną jeździły patrole...
W TV Trwam była transmisja Mszy św. z Bazyliki Archikatedralnej w Łodzi z ingresu arb. Marka Jędraszewskiego z procesją i obecnością nuncjusza papieskiego abp Celestino Migliore, który odczytał nominacyjną bullę papieża Benedykta XVI.
Nuncjusz w homilii mówił, że nie zrozumie się Polski bez chrześcijaństwa, bo Europa staje się coraz bardziej chrystofobiczna. W najważniejszym momencie przerwano transmisję (TV Trwam) i spowodowano awarię elektryczności.
Na forum „Expressu ilustrowanego” napisałem, że: „władzy ludowej” nie podoba się ten biskup (...) i trwa jawna dyskryminacja katolików (brak przydziału dla TV Trwam na multipleksie)". Zobacz możliwości sił ciemności, które rządzą moją ojczyzną i chcą zamykać kościoły (Palikot u Lisa).
Napłynął pomysł, aby wizerunek Chrystusa Króla wysłać arb. Stanisławowi Dziwiszowi, który nie zezwolił na godny pochówek ks. Tadeusza Kiersztyna propagatora intronizacji Pana Jezusa na duchowego Króla Polski. Z drugiej strony Kościół święty nie stawia wiernym żadnych wymagań...można żyć jak poganin i mieć królewski pogrzeb (Geremek).
Oglądałem reportaż o lekarzach - przestępcach na Ukrainie, którzy bez skrupułów wycinali "zmarlym" narządy (kradli): „Mroczny handel częściami ciała” film (Francja). To samo działo się u nas w szpitalu MSWiA.
Św. Jakub Apostoł mówił od ołtarza, że jesteśmy przewrotnymi sędziami, bo na uczcie zaszczytne miejsca dajemy ładnie ubranym i „przystrojonym w złote pierścienie”, a ubogich pomijamy. Jk2, 1-5
Dzisiaj Pan Jezus uzdrowił głuchoniemego: „On wziął go na bok osobno od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka, a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: "Effatha", to znaczy: "Otwórz się". Mk 7, 31-37 Ilu jest wokół negujących cuda Boga!
Często po Komunii św. mam wielkie pragnienie mówienia o Bogu. Właśnie trafiłem na małżeństwo rozżalone odejściem dzieci od wiary. Wskazałem im, że są zbyt słabi, aby odeprzeć ich argumenty. Niech wołają do Boga, a trzeba zamawiać Msze św. i przekazywać (uświęcać) swoje cierpienia (ojciec stracił głos po zabiegu operacyjnym).
Przeczytam tylko tytuły artykułów, które zalecam:
1. „Czy ateiści mają sumienie?” Stanisława Michalkiewicza („Nasz dziennik” 7 września 2012)
2. „Bezduszność” ks. T. Isakowicza- Zaleskiego („Gazeta polska” 5 września 2012)
3. „Czym jest bluźnierstwo?” Stefana Meetschena („Idziemy” 30/2012).
Nasuwa się pytanie rzymskiego pretora do każdego podsądnego: według jakiego prawa żyjesz?
APEL
- 08.09.2012(s) ZA MAJĄCYCH OPIEKĘ MATKI BOŻEJ
- 07.09.2012(pt) ZA SZAFARZY TEJEMNIC BOŻYCH
- 06.09.2012(c) W INTENCJI POWOŁAŃ KAPŁAŃSKICH
- 05.09.2012 (ś) ZA GINĄCE ELITY NARODU
- 04.09.2012(w) ZA ROZGORYCZONYCH
- 03.09.2012(p) WDZIĘCZNI ZA SAKRAMENT MAŁŻEŃSTWA
- 02.09.2012(n) ZA ZNIEWOLONYCH DUCHOWO
- 01.09.2012(s) ZA PRZYTULONYCH PRZEZ ZIEMIĘ
- 31.08.2012(pt) ZA MARNUJĄCYCH TALENTY
- 30.08.2012(c) ZA BEZKARNOŚĆ NASZEJ WŁADZY