- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1256
Z włączonego Radia Plus (6.00) popłynęły czytania i odczucie, że mam ofiarować Eucharystię za zmarłego brata, który żył tylko tym światem i zmarł nagle. Nawet w ręku miałem zapis z 1998 roku, gdy razem piliśmy wódkę i graliśmy w pokera.
To był czas mojego podwójnego życia, bo już byłem przebudzony duchowo, ale jeszcze przeważało ciało...mogłem marne skończyć. Na samą myśl o tym dostaję dreszczy i dziękuje Bogu za cierpliwość podczas moich wyczynów.
Po pijackim złamaniu dwóch kostek zdjąłem założony gips z nogi, a ortopeda złapał się za głowę, bo nawet po prawidłowym leczeniu wielu traci sprawniść (martwica kości śródstopia, trwałe dysfunkcje stawu skokowego, itd.). Nie wspomnę o tym, że mogłem złamać sobie kręgosłup.
Eucharystia ułożyła się ochronnie, a ja poprosiłem, aby została przekazana za duszę brata...”Panie! Boże Ojcze...przesuń go bliżej Królestwa Niebieskiego, bo był nieświadomy, a teraz ja za niego odpowiadam i odpokutuję jego winy”.
Wróciłem na ponowną Mszę św. o 18.00, a w czytaniach Piotr spotkał się z Pawłem w Antiochii i przez rok ewangelizowali razem! Bardzo lubię ich obraz, który jest w naszym kościele. Piotr był niski i krępy...męczył się podczas chodzenia z Jezusem, który był wysoki.
Kiedyś w kościele mignęła brzydka postać św. Pawła, ale ja nie potrzebuję w mojej wierze specjalnych znaków i takie spotkanie to nic dziwnego.
Podjechałem pod „mój” krzyż, podlałem kwiaty oraz piękne sosenki w donicach, a po zapaleniu nowej lampki popłakałem się. Wielki pokój zalał moje serce i nie mogłem odejść z tego świętego miejsca na ziemi, a w domu w podziękowaniu pocałowałem Twarz Deus Abba.
Intencję odczytałem następnego dnia, gdy przeanalizowałem moje prowadzenie...
1. 18.06.2013 miałem intencję: za tych, którzy nie chcą Boga, a wówczas trafiłem na blog Janusza Palikota pod linkiem „W imię Boga”, gdzie toczyłem potyczki duchowe.
2. Napłynęło natchnienie, aby ich skrót dać na www.gazeta.pl Forum Religia Wszystko jest prawdziwe w kościele katolickim. Miałem kłopoty w edycji, bo na forum o. redaktora Adama pojawiała się czarna zasłona, a zapomniałem, że trzeba tam dawać ich „cudzysłów”.
3. Trafiłem też na stronę „Faktów i mitów” Romana Kotlińskiego, który znalazł się w więzieniu. Z cudotwórcy stał się ekspertem Lucyfera, bo nie wystarczyło mu porzucenie kapłaństwa i judaszostwo. Na jednym z przepływających slajdów kapłan konsekruje Eucharystię z napisem „czary mary”.
4. Napłynęły osoby innych kapłanów (Lemański) oraz podobny prowokator w naszym rejonie.
5. Naród wybrany, a właśnie była rocznica Powstania w getcie warszawskim. W nocy śnił się problem z odmawianiem k a d i s z (niesłusznie nazywaną modlitwa za zmarłych), która wysławia Imię Boże, wyraża poddanie się Jego woli oraz głosi nadejście Królestwa Bożego. To moja łaska i jestem pewien, że ich głośne modlitwy nie docierają do Boga Ojca...
6. Sprawa lekarza, który pomylił osoby podczas zabiegu In vitro
7. Ogarnij cały świat...trafiających do więzienia z różnych powodów, stających się inwalidami po „popisach”, ofiary złośliwej detencji, wypadków, porwań dla okupów i gwałtów...
8. Aldona Zaorska w „Gazecie warszawskiej” 16/2016 w art. „Donald Tusk ma poważny problem” porusza proponowane przywrócenie - przez Ewę Stankiewicz - specjalnie dla niego kary śmierci. Z ukrycia sfotografowano też („Super ex.” 18 kwietnia) smutny pobyt Komorowskich w Ruskiej Budzie...
W czasie mojej modlitwy napłynęli koledzy lekarze, którym nie wiedzie się po napadzie na mnie z opowiedzeniem się po stronie psychiatry antykrzyżowca...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1193
Jakim językiem przekazać Ci moją tęsknotę za Bogiem Ojcem, Panem naszego obecnego życia i wieczności. Ludzie zabijają się o różne „dobra” ziemskie, ale cóż masz czego byś nie otrzymał od Boga?
Idę i wołam w mojej modlitwie i nie mogę nadziwić się trwaniu braci Polaków w wierności władzy ludowej...dla wielu z nich jest to cel życia, bo naprawdę uwierzyli w „związek bratni, który miał ogarnąć ludzki ród”.
Jeżeli nie wiesz, że masz Ojca Prawdziwego, a przed tobą jest życie wieczne to zostajesz ogłupiony przez Przeciwnika Boga i jego agentów, którzy czują się panami tego świata. To małpowanie Boga, którego istnienie negują i cały czas ćwiczą się w szkodzeniu tym, którzy nie są z nimi.
Stąd popisy lotnika („maładiec”) Fed. Rosyjskiej. Podobni do niego bombardowali bloki w Syrii, aby przegonić podobnych do nas ze swoich siedzib. Jako dzieci Jedynego Ojca powinniśmy wykazywać się, ale w służeniu sobie, niesieniu pomocy i ratowaniu w potrzebie.
Wyszedłem na Mszę św. poranną wołając w mojej modlitwie „za pragnących Boga Żywego”. W tym momencie nic nie może ukoić mojego cierpienia z powodu rozłąki z Deus Abba (Tatą). Płaczę nawet podczas zapisywania tego (po 3-4 godz.), a rozumie to każde dziecko-sierota potrzebujące przytulenia.
Tak właśnie czuję się w tym momencie, a ból tęsknoty łagodzi moja modlitwa, a właściwie krzyk w duszy: „Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad spragnionymi Boga Żywego...Matko Miłosierdzia módl się nad nami...Ojcze Przedwieczny miej miłosierdzie nad spragnionymi Ciebie”.
Cała Msza św. o 7.30 to był jeden wielki ból, a każde słowo kapłana wywoływało pragnienie chwytania twarzy. Mój stan przeżył wcześniej psalmista, co wyraził w Ps 42[41] „dusza moja pragnie Ciebie, Boże (...) Boga żywego (...) który jest weselem i radością moją (...) Boże mój, Boże.” Ja jestem w lepszej sytuacji od niego, bo mogę przystąpić do Ołtarza Bożego i otrzymać ukojenie w Eucharystii...
Dopiero w tym cierpieniu zrozumiesz jak wielkim darem Boga dla nas - na tym zesłaniu - jest misterium Mszy św. podczas której Pan Jezus nadal oddaje za nas Swoje życie. To wszystko trwało, a ja nie miałem się gdzie skryć, aby rzewnie zapłakać. W uniesieniu duchowym cały czas klęczałem, bo jestem świadomy, że jest to zarazem współcierpienie ze Zbawicielem.
Wczoraj zostałem upewniony, że idę za Dobrym Pasterzem i zostanę wyprowadzony z tego zesłania przez otwartą bramę (J10, 1-10), a dzisiaj Pan Jezus dodał, że wszyscy, którzy słuchają Jego głosu i idą za Nim otrzymują życie wieczne (J10, 22-30).
Po Mszy św. wieczornej serce zalało pragnienie modlitwy, ale kapłan szybko skończył nabożeństwo i natychmiast zamknięto kościół, a tak pragnąłem bycia sam na Sam z Bogiem Ojcem...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1161
Dzisiejszy poranek jest typowym przykładem prowadzenia przez Boga. Wstałem razem z żoną, która szykowała się do kościoła i pisałem zaległości (od 5.30 - 9.30). Nie wiedziałem, gdzie i kiedy będę na Mszy św. ale po krótkiej drzemce mój wzrok zatrzymały św. Oczy Chrystusa Króla wskazującego na Swoje Najświętsze Serce w koronie.
W jednej sekundzie wiedziałem, że Zbawiciel zaprasza mnie do pobliskiej kaplicy Miłosierdzia Bożego (Msza św. o 11.00). Ktoś może spytać: skąd wiedziałem i jaka jest pewność oraz dowód podjęcia dobrej decyzji?" Ja wiedziałem, a Ty patrz na znaki, a raczej owoce słuchania się Boga.
Zdążyłem się przygotować, a po wyjściu do garażu r a d o ś ć Boża zalała serce. Specjalnie daję wyróżnienie, bo tego stanu nie można wyrazić naszym językiem. Nawet nie chodzi o witający mnie śpiew ptaszków i letni upał, ale o poczucie obecności Królestwa Niebieskiego. Dodatkowym znakiem (częsty) jest fakt, że teraz, gdy to opracowuję płynie mój ulubiony przebój (Boney M.).
W takim momencie pragniesz spotkania z Bogiem, modlitwy, a właściwie wołania do Nieba. Po ruszeniu samochodem chciało mi się płakać ze szczęścia, bo Bóg był na wyciągniecie ręki. To zarazem jest tęsknota spowodowana rozłąką, która sprawiła, że z serca i ze łzami w oczach mówiłem słowa pieśni „Pod Twoją obronę Ojcze na niebie”, a na placu przywitała mnie pieśń: „Pan jest Pasterzem moim i nie brak mi niczego”.
Tak jest naprawdę...”Panie mój! Jezus mój! Ja już tutaj na ziemi jestem w Królestwie Niebieskim. To pokój, którego nie można opisać! Święty Ojcze! Tato!”...wzdycham powtarzając zawołania. Psalmista wołał Ps 100(99), że mamy krzyczeć z radości przed Obliczem Pana, który nas stworzył i jesteśmy Jego własnością...
Podczas czytania Apokalipsy św. Jana Apostoła (Ap 7,9.14b-17) zostałem przeniesiony do tych, którzy przybyli przed tron Boga Ojca z całej ziemi...z wielkiego ucisku. To czas naszej chwały i radości. Każdy w białej szacie i z palmą w ręku.
Ja mówię Ci, że to jest Prawda, a zadaniem szatana jest wzbudzanie wątpliwości, że nie ma takiej k r a i n y! Powiem więcej, że ja już tutaj znalazłem się wśród tych żyjących na wieki! To tylko błyski uniesień, bo nasze serca mają tylko ludzką wytrzymałość.
Po Eucharystii padłem na kolana w korytarzu kaplicy, gdzie był przyjemny chłód i przewiew. To skojarzyło się z pragnieniem przebywających w piekle, którzy potrzebują takiej ochłody.
Nie mogłem wyjść z kaplicy, bo chciałbym tu trwać klęcząc na modlitwie...całkowicie powalony w ciele fizycznym. Jechałem wolno do domu, a tam czekał na mnie gorący obiad (12.45)!
To był straszny cios, bo brutalnie została przerwana ekstaza po Eucharystii z pragnieniem wołania do Boga, a ja nie mogłem nic powiedzieć, bo żona uczyniła to z serca. Ciekawe jak została do tego skuszona...na pewno przez „miłość”, bo „wrócę b. głodny”.
Po jedzeniu padłem w ciężki sen, a zerwał mnie refluks żołądkowo-przełykowy i nie mogłem dojść do siebie. Dopiero przed edycją tego zapisu ujrzałem, że - w ramach tej intencji - miałem pokazaną próbkę ucisku!
Moją modlitwę odmówiłem następnego ranka w drodze na Mszę św. poranną, którą dodałem do tej intencji za ciężko poparzoną dziewczynkę...jej zdjęcie wysunęło się z mojego „bałaganu”. Popłakałem się, bo miała rozległe blizny na twarzy i ręce w przykurczach. Wcześniej wspomagałem ją, ale została przeniesiona do innego domu dziecka.
Podczas wołania do Boga napłynął los imigrantów, wzrok zatrzymał tytuł „Kredyty” („Fakt”), właśnie czytałem o piłkarzu, który spadł ze schodów i doznał porażenia kończyn (złamanie kr. szyjnego), a w „Poemacie Boga-Człowieka” Pan Jezus uzdrowił podobnego poszkodowanego.
Ogarnij cały świat różnych męczenników - w tym za wiarę w Boga Objawionego...szczególnie po atakach Państwa Islamskiego. Jakże potrzebujemy opieki i pomocy Boga Ojca, Jego Opatrzności, którą widzę w mojej codzienności...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1199
Po chwilce wahania wyszedłem na Mszę św. o 6.30 i ujrzałem smacznie śpiące miasteczko. Ludzie nie widzą obdarowania i prawie nikt nie chce spotkać się z Panem Jezusem...
Jak przekazać moje uniesienie modlitewne, bo kończę wołanie za znajdujących się w śmiertelnym niebezpieczeństwie...
Zarazem dziękowałem Bogu za urodzenie się w kraju katolickim (1050-ta rocznica Chrztu Polski) i za łaskę wiary, a zarazem za możliwość współcierpienia z Panem Jezusem dla dzieła zbawienia.
W ramach tej intencji moje serce zalewała wdzięczność Bogu Ojcu za Jego dobroć, wolną ojczyznę i pokój. My nie mamy świadomości, co oznacza pokój (nawet najgorszy), a szczególnie nie rozumieją tego młodzi wychowani na ”grach wojennych”.
Jego symbolem jest gołąbek, który drzemał na ukoronowanej cierniami głowie Pana Jezusa, którego figurka jest nad wejściem do naszego kościoła. Pan Bóg mówi do mnie - tak właśnie - od wczoraj...jakby w podziękowaniu, bo byłem na dwóch Mszach św.
Ponadto miałem ukazaną łaskę, ponieważ podczas modlitw w uniesieniu znalazłem się w Królestwie Bożym. Nie bierz tego dosłownie, bo pragnę tylko wyrazić moje przeżycia duchowe...
Eucharystia przyjęła postać „manny z nieba”, a pokój zalewał duszę. Po Mszy św. wieczornej śpiewały mi ptaszki, a podczas wołania do Boga siedziałem w zachodzącym słońcu...pod parasolem przed podświetlonymi fontannami. My naprawdę mamy bezpłatne sanatorium...
Nawet napływało, abym prosił o coś, ale ja pragnę żyć tylko dla chwały Boga Ojca i zbawiania z dawaniem świadectwa wiary. Wszystko mam, przeżyłem swój czas i jestem szczęśliwy, bo będąc jeszcze w ciele uczestniczę już w życiu prawdziwych, bo duchowym.
Zarazem bardzo cierpię z powodu tych łask, bo widzę wielkie kłopoty dobrych ludzi, którzy zajmują się wszystkim, a nic nie robią dla swoich dusz. Przypomina to dzieci, którym dajemy jakieś zajęcie, aby nie przeszkadzały.
Podczas modlitwy napływały obrazy w których zostałem uchroniony przez Boga od całkowitej zmiany mojego losu, a na samą myśl o tych okropnościach pojękiwałem tylko: Boże! Ojcze! Tato...
Na ten moment Pan Jezus mówił (Ew J 6, 55. 60-69): <<Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą>>. 7 kwietnia zapewniał (Ew J3, 31-36): <<Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży>>.
Popłakałem się po połączeniu ze stadionem w Poznaniu, gdzie były centralne obchody 1050 rocznicy Chrztu Polski, bo trafiłem na błogosławieństwo Biblią przez biskupa-celebransa...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1192
W tej intencji nie chodzi o uznanie różnych znaków Boga (cudów widzialnych), których przykładem jest Sokółka, a obecnie Legnica, ale o sam Sakrament Pojednania z Panem Jezusem.
Szkoda, że koncentrujemy się na tym, co można dotknąć i zbadać, a nikt nie mówi o Cudzie Ostatnim, który dokonuje się we wszystkich świątyniach świata...na każdej Mszy św.! Mogę być w Mongolii lub w Kenii czy Australii i wszędzie otrzymam taki sam Chleb Życia!
Działanie Pana Jezusa Eucharystycznego wszędzie będzie podobne i przeniesie mnie do Królestwa Niebieskiego już tutaj na ziemi! To cała nasza moc, a władcy tego świata uważają, że jak zabiją podobnego do mnie to uzyskają jakiś sukces.
Nie wiedzą o tym, że Bóg powoła następnych i tak będzie aż do ponownego przybycia Zbawiciela (Paruzji), a ten czas zbliża się w zastraszającym tempie, bo Przeciwnik Boga chce nas unicestwić!
Z moim charyzmatem (mistyka eucharystyczna) z ubolewaniem stwierdzam, że bardzo rzadko spotyka się opisy świadectw cudu działania Ciała Pana Jezusa w przystępujących do Komunii św. Nie mówią też o tym kapłani i większość z nich „zjada Pana Jezusa” w ramach posługi.
Przeciwieństwem ich był ojciec Pio, który już podczas konsekracji wpadał w ekstazę i musiał być sprowadzany na ziemię dzwoneczkiem. Ja to rozumiem, ponieważ często chciałbym powtarzać jakieś Słowo Boga lub trwać w ciszy po zjednaniu z Chrystusem...do końca życia.
Intencję odczytałem po Mszy św. porannej, bo w telewizji trafiłem na rozmowę red. Tomasza Kamela z kapłanem oraz profesorem histopatologii o cudzie Eucharystycznym w Legnicy. Ten znak Bóg daje dla niewierzących w prawdę naszej wiary, bo nawet namaszczeni słudzy Pana Jezusa nie mają świadomości, że uczestniczą w dokonywaniu Cudu Ostatniego w ramach Sakramentu Pojednania.
Zły odciągał mnie od Mszy św. wieczornej o 18.00. Opiszę ten atak, bo jest charakterystyczny i u ludzi słabych w wierze bardzo skuteczny. Przez dwie godziny trwała pustka duchowa, niechęć do pójścia pieszo (wówczas mogę się modlić) z podsuwaniem wyjazdu samochodem do "jakiegoś" kościoła, a drętwoty nie zmieniła drzemka.
Przeciwnik Boga wie jaką moc ma Eucharystia, a moje wołanie do Boga i dwie Msze św. za tych, którzy nie wierzą w cud Eucharystii...miesza jego szyki. Owoc tego działania duchowego poznam dopiero w Królestwie Bożym. Nawet katolicy nie wierzą w Słowa Boga, które padły w tych trzech dniach (Ew J 6):
14 kwietnia <<Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. >>
15 kwietnia << Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. >>
16 kwietnia << Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew mój jest prawdziwym napojem>>.
W nas przeważa człowiek fizyczny, a to daje ograniczenie także w naszym myśleniu. Stąd Żydzi do dzisiaj nie mogą zrozumieć, że Bóg przemienił Swoje Ciało w chleb i pytają << Jak On może dać swoje ciało na pożywienie>>?
Ja udowadniam to od czasu mojego nawrócenia i daję o tym codzienne świadectwo!
APEL
- 14.04.2016(c) ZA TYCH, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W ŚMIERTELNYM NIEBEZPIECZEŃSTWIE
- 13.04.2016(ś) ZA OPĘTANYCH ŻĄDZĄ ZABIJANIA
- 12.04.2016(w) ZA SZERZĄCYCH FAŁSZYWĄ ŚWIATŁOŚĆ
- 11.04.2016(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE PRAGNĄ CHLEBA ŻYCIA
- 10.04.2016(n) ZA PRZESŁANIAJĄCYCH KULT BOGA OBJAWIONEGO
- 09.04.2016(s) NIEWDZIĘCZNOŚĆ ZA WYMODLONE ŁASKI
- 08.04.2016(pt) ZA WIERNYCH BOGU I OJCZYŹNIE
- 07.04.2016(c) ZA NASZĄ MARNOŚĆ...
- 06.04.2016(ś) ZA WYBIERAJĄCYCH CIEMNOŚĆ
- 05.04.2016(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH PONOWNEGO NARODZENIA