Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.03.2016(s) ZA GŁUCHYCH NA SŁOWA PRAWDY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2016
Odsłon: 1208

     Podczas wczorajszych rozważań drogi krzyżowej podszedłem do kapłana i pokazałem, że „słabo słychać” z prośbą o przybliżenie mikrofonu. Później zorientowałem się, że mam „zapchane uszy”, bo nęka mnie zalegająca woszczyna w nieprawidłowych przewodach słuchowych.

     Kręcę się od kilku dni, bo nie mogę normalnie uzyskać pomocy. Zrozum - na moim tle - jakiegoś biedaka, który nikomu nie jest potrzebny. W sercu znaleźli się przeganiani ze swoich siedzib chrześcijanie w Syrii, nękani teraz w obozach przez islamistów.

     Jeżeli masz dobry słuch to nie czekaj z nawróceniem, bo później znajdziesz się w podwójnym kłopocie. Ta intencja wynikła bezpośrednio z mojego kłopotu, ale początkowo myślałem o głuchych na naukę Pana Jezusa...później przyszło ‘Słowo’ i ‘Prawda’.

    Opisuję to dla poszukujących, bo w nieprawidłowym odczycie „nie idzie” modlitwa zjednoczenia, a to oznacza brak współcierpienia z Panem Jezusem. Potrzebne są dusze-ofiary, a zarazem niesienie krzyża z Panem Jezusem przynosi ulgę naszemu cierpieniu. 

     Popłakałem się...także z powodu przeszkód  w zapisaniu tego dla Ciebie. Przez 1.5 godziny byłem mylony przez demona, a wówczas „nie wiesz co masz robić, coś zaczynasz i nie kończysz", a w sercu jesteś normalny czyli pusty duchowo.

     To wszystko możesz ujrzeć dopiero po natchnieniu Bożym...tak się stało w tej chwilce, bo napłynęła pewność, że mam opracować ten zapis, a nie „po kolei, bo mam zaległości"...sugerowany ze złej strony lub przez moją wolę własną.

     Tak już jest w dniach „ciężkich duchowo” w sensie intencji, która w tym wypadku jest zrozumiała. Włącz telewizor, a zobaczysz czym żyje świat, a nawet Polacy...w Wielkim Poście!

    „Pocałowałem” Twarz Pana Jezusa z Całunu oraz z Sercem w koronie cierniowej i otworzyłem „Prawdziwe Życie w Bogu”, gdzie w serce wpadły wyróżnione słowa:

   „(...) nie zapominaj jednak nigdy, że udzieliłem ci tego daru dla Moich korzyści i ku Mojej Chwale (...) Ja nie potrzebuje nikogo (...) ciesz się duszo, że cię wyróżniam. Wielu  chciałoby widzieć (...) słyszeć (...) odczuwać to, co ty (...) dlatego raduj się duszo! (...)”.*

    Na Mszy św. o 7.30 z późniejszym nabożeństwem do 7-miu Boleści Matki Bożej przedrzemałem, bo źle się czułem, bolał mnie kręgosłup i byłem senny. Później, z powodu mylącego natchnienia pojechałem do pobliskiego Sanktuarium Maryjnego, a tam zmieniono właśnie godziny nabożeństw z 16.00 na 17.00!

    Poszedłem na Mszę św. wieczorną o 17.00 w intencji ojca ziemskiego (przyśnił się) oraz zmarłych i żyjących z mojej rodziny, bo większość była i jest głucha na Słowa Prawdy, a czas płynie!

    Modlitwę skończyłem prawie ”umierając” dopiero 08 marca...krążyłem po brzydkiej części miasta zadziwiony dziadostwem i marnieniem wszystkiego. To nie tylko zwykłe zaniedbanie otoczenie, ale także stan ducha właścicieli.

    Prawie chciało się krzyczeć z Panem Jezusem: „Bóg otworzył Niebo! Dlaczego pokładacie ufność w posiadaniu? Dlaczego śpicie?”

    Zrozum moje cierpienie, bo ja znam tych ludzi, widzę ich starzenie się, a nawet rozpadanie. Jeszcze „wczoraj” z wieloma żartowałem, a dzisiaj to są wraki ludzkie...także duchowe i za nich jest ten dzień mojego życia.

    Ogarnij cały świat, wyobraź sobie szeroką bramę prowadzącą - nie powiem, że do Piekła, ale - do Czyśćca, gdzie czekasz na zawołanie kogoś z żyjących! Rozejrzyj się w swoim środowisku, a zobaczysz modlącą się „resztkę Pana”.

     Nie trzeba szukać daleko, bo wystarczy włączyć TVN...tam nawet nie wolno wspomnieć o Bogu Ojcu!

                                                                                                         APEL                                               * „Prawdziwe Życie w Bogu” t. II str. 300 zapis z 16.08.88  

     

   

04.03.2016(pt) ZA POTRZEBUJĄCYCH PRZEBUDZENIA DUCHOWEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2016
Odsłon: 1131

     Zostałem przebudzony na Mszę św. o 6.30, a okaże się, że  będzie z kazaniem, bo dzisiaj jest  święto naszej diecezji z późniejszym wystawieniem Najświętszego  Sakramentu i litanią do Serca Pana Jezusa. W ten sposób będę jeszcze na drodze krzyżowej o 16.15 z ponowną Eucharystią.

   To jest przykład prowadzenia przez Boga, a nie wiedziałem, że dzisiaj będzie tak poważna intencja modlitewna. Ten dzień dodatkowo jest za  panią doktór, której obiecałem, że będę wołał za nią z wdzięczności, bo większość kolegów zaganianych pomaganiem chorym zapomina o swojej duszy.

    Obdarowanie i poczucie własnej wartości upewnia nas, że wszystko wypracowaliśmy, a ja wiem, że nawet chęć do pracy jest łaską Boga...nie wspominam nawet o posiadaniu ojczyzny z wiarą katolicką i świątyniami w każdej miejscowości,  zdrowiu, dachu nad głową i codziennie spożywanym chlebie z chrupiącą skórką.

     Z drugiej strony dobrzy ludzie boją się takiego wstawiennictwa i ujrzenia „znaków Boga”, które kojarzą z karami groźnego starca, bo tak został ukształtowany obraz naszego Prawdziwego Ojca.  A przecież ten zapis jest takim znakiem, a to nie koniec zadziwienia w przebiegu tej doby duchowej.

     W ręku znalazły się podobne intencje, bo moje wołania do Boga Ojca trwają od początku nawrócenia (około 30 lat). Na tym tle jasno widzę pierwszą połowę mojego życia, która przebiegała na życiu wg woli własnej.

    Na późniejszej drodze krzyżowej z Eucharystią wspomniałem także wszystkich potrzebujących przebudzenia i nawrócenia...od moich sióstr poprzez kolegów lekarzy, bo większość żyje pracą i tym światem aż do trwających w uporze funkcjonariuszy publicznych w Izbie Lekarskiej.

   Napłynęły obrazy wszystkich na świecie, którzy czekają na przebudzenie ze śpiączki mózgowej spowodowanej różnymi przyczynami. To odpowiednik przebudzenia duchowego, a ta „śpiączka” jest gorsza, bo zagraża życiu duszy.

    Najgorsze jest to, że tacy „chorzy” to ludzie o wielkiej inteligencji i nawet nie pomyślą, że są chorzy duchowo, bo nie wierzą, że mają nieśmiertelną duszę...nie słyszeli o tej groźnej chorobie, groźnej dla życia, ale wiecznego! Dziwne, bo pragną żyć tylko 100 lat!  

    Właśnie opr. zapis z dnia 05.10.2007, gdzie  prorok Baruch pociesza naród wybrany: „zostaliście zaprzedani poganom, ale nie na zatracenie!”. Wiedz, że każde nawrócenie sprawia Bogu wielką radość. To prawda, którą poznałem na sobie.

    Podjechałem pod krzyż Pana Jezusa i w tej intencji wymieniłem lampkę, bo staram się, aby płonęła tam „wiecznie”. Kończy się dzień, a właśnie czytam „Poemat Boga-Człowieka", gdzie są słowa Pana Jezusa o żyjących tylko tym światem, którzy zapominają, że są obdarzeni duszą, która wymaga ocalenia. Ilu obudzi się z tego snu?  

       „Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” (Mt 24)...przypomniał się baner z naszego kościoła; „Ratuj swoją duszę”!    

                                                                                                          APEL

03.03.2016(c) ZA ZDRUZGOTANYCH CIERPIENIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2016
Odsłon: 1165

      Miałem dylemat czy modlić się za wstrząśniętych czy za zdruzgotanych cierpieniem, a wzrok zatrzymał strzaskany zderzak samochodu. Podaję to jako przykład „duchowości zdarzeń”, która pomaga w odczytach, a jest wyraźną pomocą Boga spełniającego nasze pragnienia duchowe.

    W moim wypadku jest to modlitwa zjednoczenia, a intencja zrozumiała dla każdego, chociaż są rodziny i to żyjące daleko od Boga, którym „ogólnie się powodzi”. Szatan nie atakuje takich, a nawet w pewnym sensie „chroni”, bo wie, że cierpienie zbliża do Boga. To jest pokazane na dziecku, które uderzy się w paluszek lub przewróci i z płaczem biegnie do tatusia.   

   Dzisiaj byłem na Msza św. o 7.30, ale zasadnicza będzie o 12.00. Dwóch znajomych, pracowników „drogówki” zginęło śmiercią tragiczną po uderzeniu przez przejeżdżający samochód. Nie wiem dlaczego wysłano ich na trasę szybkiego ruchu w dniu opadów śniegu z deszczem i temperatury bliskiej zera.

   Jako lekarz jestem obyty ze śmiercią, a dodatkowo wiedzący, że jest to tylko przejście z życia do Życia, bo jesteśmy po śmierci...inaczej przyjmuję wszelkie ludzkie tragedie. Podczas całego nabożeństwa miałem łzy w oczach, a moje serce ściskało serdeczne współcierpienie, głównie z żoną i dziećmi zmarłego. 

    Wielkim nieszczęściem dla naszej duszy jest śmierć nagła, która bez najmniejszego przygotowania odchodzi do Boga. Większość wówczas krzyczy...jak w śnie do spotykanych ludzi, ale nikt nie reaguje. Wyobraź sobie tak zadziwionych. Ja nazywam to "zespołem acha!" ("to tak jest! acha!!").

   Ty, który to czytasz przyjmij bardzo poważnie moją radę: całe nasze życie powinno być przygotowywaniem się do rozstania duszy ze śmiertelnym ciałem, które "z prochu powstało i w proch się obraca". Pani Joanna Senyszyn - mimo przeżycia śmierci klinicznej - nadal chwali śmierć nagłą, ale chciałaby wiedzieć kiedy nastąpi...

    Za dusze ofiar tego tragicznego wypadku ofiarowałem Eucharystię i poprosiłem Pana o miłosierdzie dla nich. W tym czasie znajomy pięknie śpiewał pieśń o Marii Magdalenie...”więc podaruj, podaruj mi Panie, tylko jedno, tylko Twoje przebaczenie”.

   Popłakałem się z zaskoczonymi cierpieniem rodzinami, a później  nie mogłem się ukoić i krążyłem po mieście „umierając” podczas odmawiania mojej modlitwy... 

                                                                                                                                  APEL

  

02.03.2016(ś) ZA ŁAMIĄCYCH PRAWO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 marzec 2016
Odsłon: 1177

     W śnie znalazłem się na wiecu, gdzie Ryszard Kalisz z platformy na samochodzie zapraszał Jarosława Kaczyńskiego, aby ten nie bał się i wystąpił. W końcu b. premier pojawił się i powiedział, że nie boi się dyskusji, a zwracając się do Kalisza stwierdził, że „będzie aresztowany”.

    Po przebudzeniu napłynęła sprawa zamordowanego Krzysztofa Olewnika, która wróci, bo krzywda tej rodziny trwa, a to cały ocean zbrodni na naszym narodzie.

     Po wczorajszej Mszy św. za tych, którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny zapytałem naszego posła dlaczego nowa władza toleruje już 8 rok traktowanie mojej wiary jako choroby psychicznej. Pojadę do prezydenta niech się dowie, że nadal mamy atrapę państwa.

    6.00 włączyłem transmisję Mszy św. radiowej i trafiłem na słowa „kto wypełnia Prawo Boże będzie wielkim w Królestwie Niebieskim”. Łzy zalały oczy, bo nastąpiła sekundowa łączność z Bogiem Ojcem i pragnienie uczestnictwa w nabożeństwie porannym.

   Dzisiaj Mojżesz przemówił do ludu i zalecił przestrzeganie Prawa przekazanego przez Boga z zapytaniem: „Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak, całe to Prawo (...)”. Pwt 4, 1.5-9

    Po Eucharystii pragnąłem ciszy, bo wywołała wstrząs i ekstazę...nie mogłem wyjść z kościoła, ale musiałem jechać z żoną na targ, bo było ślisko. To konflikt dusza / ciało, ten i tamten świat dający wielkie cierpienie, które sprawiło moje zesłabnięcie, a po powrocie do domu głęboki sen. Tak jest, gdy Bóg  porywa naszą duszę, a w naszym wydaniu to smaczny sen dzieciątka przytuloneg przez ojca.       

    Szok i krzyk w pogańskich szczekaczkach, bo ABW wkroczyła do domu gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a ja na ten moment mam resztkę zapisu z 13.05.2008. Wówczas jeszcze nie miałem świadomości do czego zdolna jest wierchuszka Izby Lekarskiej, która ma usta pełne zatroskania o prawa lekarzy i chorych i o nasze wspólne dobro!

    Jak posłuchach...to wprost lekarze - judymi. Nigdy nie podniosą ręki na „urbanistę”, kogoś z „dworaków” władzy okupacyjnej...po latach uwierzyli w to, co głoszą i czynią oraz w swoją bezkarność.             

     Nasuwa się pytanie jak oddzielić Państwo od Kościoła katolickiego, który głosi Prawo Boże. W TVN 24 w programie „Tak jest” red. Morozowskiego pojawiała się dzielna niewiasta (wpisz: http://www.tvn24.pl www. Shaded: Zdelegalizować islam).

    Jest faktem, że to wyznanie w swoim przesłaniu ma walkę z chrześcijaństwem poprzez sianie grozy (gwałty, krwawa zemsta z publicznym ścinaniem głów niewinnych ludzi) oraz opanowywanie terenu „pogan” poprzez zasiedlanie. Szatan pod pozorem „wiary” i „dobra” chce wyrugować chrześcijan, a nasz Bóg mówi: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary”.

    Tam pojawił się „komisarz-teolog” Krystian Legierski, działacza LGTB, który udawał obrońcę, a takim jak on ścinają głowy. Jego argumenty były żenujące i sprowadzały się do obrażania niewiasty. 

    Jak czytasz mój dziennik to dobrze wiesz, że nie ma Boga poza  Deus Abba, Omnipotens Pater, który się Objawił,  a nawet pokazał Swój Wizerunek (wejdź: Bóg Ojciec mówi do Swoich dzieci).

    W telewizji ponownie pokazano proboszcza z Wrociszewa...w sądzie przeciwko obrażającym go parafianom. Prowokacji przeciw niemu dokonał kapłan wywodzący się z naszej parafii.

     Teraz, gdy opracowuję ten zapis z TVN 24 płynie program „Blisko ludzi” w którym Urząd Skarbowy łamiąc prawo zrobił z przedsiębiorcy przestępcę. Poznałem to we własnej Izbie Lekarskiej, gdzie w sposób gangsterski zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza i dodatkowo wpisano mnie do Centralnego Rejestru Ukaranych!   

      Profesor Andrzej Zybertowicz przejął się manifestacjami KOK-u (Komitetu Obrony Konfidentów) i twierdzi, że jest to element wojny hybrydowej. Na takie manifestacje trzeba odpowiadać spotkaniami z Bogiem i powierzać się Jego Opatrzności.

    Jeszcze Komisja Wenecka, a na ich opinię trzeba przedstawić istnienie "państwa w państwie"...od dołu do góry, które próbuje naprawić obecna władza, a szczególnie Zbigniew Ziobro.

    Modlitwę w intencji tego dnia odmówiłem w sobotę w drodze na Mszę św. o g. 17.00. Żadnym  językiem nie mogę przekazać „wyrywania serca”, jęku w duszy i łez w oczach podczas wołania do Boga za łamiących prawo.

    Podczas tego umierania przepływały różne dziedziny, bo mamy prawo w małżeństwie, drogowe, skarbowe, międzynarodowe, ale najprostsze jest Prawo Boże. W nagłym błysku ujrzałem piramidę z największymi przestępcami, którzy nie boją się Boga...to „mocarze” typu prezydenta Putina, Kimów głaskanych przez Chiny oraz przywódcy ISIS.

    Na samym dole ich bezbronne ofiary, które uciekają przed śmiercią trafiając w jej objęcia na granicach UE lub w obozach. Nagle ujrzałem schemat działania tego szatańskiego systemu na tle Królestwa Bożego...                                                                                                               APEL

01.03.2016(w) ZA TYCH, KTÓRZY WALCZYLI O WOLNOŚĆ OJCZYZNY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 marzec 2016
Odsłon: 1186

      Wczoraj ABW weszła do domu generała Wojciecha Jaruzelskiego...nie wiem, co mam z tym wspólnego, ale zauważyłem nasilenie opieki ze strony jego dotychczasowych wyznawców.

   Jakie my mamy służby specjalne, które są powołane do ochrony ojczyzny, a marnują czas na śledzenie sługi Boga i do tego chorego psychicznie? To okaże się za kilka dni, gdy dojdzie do próby precyzyjnego zamachu na obecnego prezydenta Andrzeja Dudę.

    Ktoś zdziwi się, że tak piszę przed zakończeniem śledztwa, ale każdy zna zamach w Toruniu na b. prezydenta, który starał się o reelekcję! Wówczas od razu powiedziano o zamachu (jakiś umówiony „zamachnął się”), ale ”jaki prezydent taki zamach”.

    Ja wiem, że prezydent Andrzej Duda ma ochronę w postaci Opatrzności Bożej, bo trudno jest uchronić się przed agendą Szatana, a przy dzisiejszej technice jest nieskończoność możliwości szkodzenia, które jest trudno udowodnić.

     Dziwi tylko trwające zaprzedanie poganom większej części Polaków. Piszę to, a u „Stokrotki” odmłodzonej i wystrojonej jak na „Studniówkę” tłumaczy się marszałek Senatu RP, kolega chirurg Stanisław Karczewski.

    Przykro mi stwierdzić, ale nie ma on błogosławieństwa Bożego, bo w rozgrywce o zbezczeszczony krzyż Zbawiciela stanął po stronie psychiatry i Samorządu Lekarskiego. Podobnie jest z ministrem zdrowia, którego on wypromował. Czyż myślą, że nasz wspólny Bóg Ojciec tego nie widzi?

    Kolega, który ściął krzyż nie przeszkadzał im, a nawet w tym czasie przywieziono z Łagiewnik - razem z prezydentem Bronisławem Komorowskim - dla całego środowiska Światełko Miłosierdzia! To Światełko nie objęło tylko mnie, obrońcy krzyża!

    Dlaczego piszę to właśnie dzisiaj? Dlatego, że trwa zaślepienie zaprzedanych poganom, a przerażające jest to, że są wśród nich wyznawcy Pana Jezusa! Niektórzy tak przejęli się służeniu władzy (agentom wpływu)...jakby od nich zależało zbawienie naszej duszy. Wielu nie wie, co czynić i służy dwóm panom, a w swoim fałszu przystępują nawet do Eucharystii!  

    Kiedyś jako „patrioci”...podpisali ”coś tam, coś tam”, ale taki podpis - w agendzie szatana - daje się raz na zawsze!  Może Bóg to wszystko odmieni w mojej ojczyźnie, bo cywilizacja europejska bez krzyża na moich oczach upada, a przed nami Kalifat Europy!

    Po przebudzeniu wiedziałem, że mam trafić na Mszę św. o 6.30, a  podczas przygotowywania się odczułem nienawiść Bestii do ludzkości, którą  zasiewa serca pragnących władzy nad światem. Ja już dawno chciałem być na Mszy św. za duszę gen. Tadeusza Rozwadowskiego, który  był ojcem „Cudu na Wisłą”.

    Właśnie wczoraj przypomniał o nim - pan Rokita w TVN 24 - i o jego losie spowodowanym przez marszałka Józefa Piłsudzkiego, masona...został wtrącony do więzienia, gdzie przebywał do swojej śmierci!

     Natomiast o 9.00 trafiłem na właściwą Mszę św. za żyjących jeszcze żołnierzy podziemia ("Wyklętych") i za dusze takich...szczególnie za bestialsko zamordowanych w kazamatach służby bezpieczeństwa oraz Informacji Wojskowej.

    Cóż dziwić się prostakom z tamtego czasu, gdy dzisiaj to samo czynią lekarze lekarzowi i to pracujący w jednej przychodni, w ministerstwie zdrowia i w samorządzie lekarskim. Zaparli się w uporze, bo trudno przyznać się do błędu, a nawet nie wolno...tak czyni Lech Wałęsa.

    Szkoda mi tych braci, bo gubią siebie i innych. Nie ma w nas wdzięczności Bogu za wolność. Nie widzi się prawdziwych wrogów wiary i krzyża, a za tym naszego zbawienia. Eucharystia ponownie ułożyła się ochronnie i zamieniła w "mannę z nieba".          

    „Przyjmij Tato ten dzień, dwie Msze św. z Eucharystiami oraz moje łzy, a także nieuzasadnione cierpienie związane z obroną wiary i krzyża za tych, którzy walczyli o wolność mojej ojczyzny! „Boże Ojcze! Nie opuszczaj nas"...                                                                              APEL 

  1. 29.02.2016(p) ZA UFAJĄCYCH BOGU PONAD ŻYCIE
  2. 28.02.2016(n) ZA ROZRADOWANYCH SPOTKANIEM Z BOGIEM OJCEM
  3. 27.02.2016(s) ZA DAJĄCYCH PUBLICZNE ŚWIADECTWO WIARY
  4. 26.02.2016(pt) ZA ZNIENAWIDZONYCH PRZEZ ŚWIAT
  5. 25.02.2016(c) ZA POŚWIĘCAJĄCYCH ŻYCIE DZIEŁU ZBAWIENIA
  6. 24.02.2016(ś) ZA NASTAJĄCYCH NA MOJE ŻYCIE
  7. 23.02.2016(w) ZA ZACIĘTYCH W UPORZE
  8. 22.02.2016(p) ZA MYLNIE OSĄDZANYCH
  9. 21.02.2016(n) ZA PRZEMIENIONYCH PO SPOWIEDZI
  10. 20.02.2016(s) ZA OFIARY DETENCJI

Strona 721 z 2442

  • 716
  • 717
  • 718
  • 719
  • 720
  • 721
  • 722
  • 723
  • 724
  • 725

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 2135  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?