Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

11.03.2014(w) ZA ŻAŁUJĄCYCH ZA SWE ZŁOŚCI

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 11 marzec 2014
Odsłon: 1308

    Człowiek stary podczas snu robi się obolały, bo stawy i przyczepy ścięgnisto-okostnowe "odżywiają się" przez ruch. We wstaniu na poranną Mszę św. pomógł mi sen w którym ujrzałem pięknego rumaka o lśniącej maści, której nigdy nie widziałem (odcień jasnego fioletu).

    Pokonanie ciała było ważne, ponieważ postanowiłem, że wszystkie Msze św. wieczorne przekażę na ręce św. Józefa (nowenna przed uroczystością 19 marca)...udało się, ale szedłem do kościoła jak potłuczony.

    Podziękowałem św. Opiekunowi mojej rodziny za napisanie obrony, bo koledzy, którzy "rządzą lekarzami" nawet w Wielkim Poście nie chcą się odmienić, a tak pięknie piszą i mówią w telewizji o swoim zatroskaniu o dobro wspólne.  

    W drodze do kościoła odmawiałem zaległa modlitwę: „za tych, którzy nie mogą żyć bez Eucharystii”, a serce zalewało wielkie uniesienie duchowe. Radość sprawił przelatujący nade mną gołąbek i spotkany kapłan, który powiedział „Szczęść Boże”.

    Ponownie znalazłem się przed malowidłem ściennym „Golgotą” na które przez witraż padł strumień wstającego słońca. To ewidentny znak nadziei. „Patrzył” też symbol Ducha Świętego.

    Dzisiaj Pan Jezus uczył nas „Modlitwy Pańskiej”, a później w serce wpadły słowa z aktu pokuty o żałowaniu za złości. Pasują tutaj zawołanie psalmisty z tego piątku (Ps 51): „Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną”.

    Bóg zna naszą nędzę i wie, że będziemy upadali i bardzo miła jest Mu nasza skrucha. To tak jak przeproszenie ojca ziemskiego przez dziecko, które wypowiedziało nietaktowne słowo lub uczyniło zło.   

    Kapłan w nauce rekolekcyjnej wymienił rady („dekalog serdeczności”), ale to był psychologiczny program dobrych życzeń, których nie można zrealizować bez pomocy Boga. Pozostałem w świątyni i odmówiłem modlitwę do św. Józefa z litanią (nowenna).

    Wróciłem na nabożeństwo wieczorne i będę tak czynił przez 9 dni, bo wielu prosi św. Józefa, a garstka wie, że największym darem Boga dla nas jest Msza św. Ja dzisiaj żałuję za me złości, a trafiłem na źle zachowującą się młodzież, która jest przygotowywana do Sakramentu Bierzmowania.

    Wielka jest ich lekkomyślność i nonszalancja, bo na przywitanie z Bogiem zamiast pokornego uklęknięcia ...kucają, a nerwowe pukanie w piersi to w ich wykonaniu żegnanie się. Ponadto spóźniają się, krzyczą jak na boisku i przebiegają przed Tabernakulum.

    Jak się okaże to była lepsza połowa...ta, która łaskawie przybyła na przygotowanie do tak wielkiej łaski. Ja dzisiaj żałuję za me złości, ale ciężki jest los człowieka wiedzącego, że Bóg Jest. 

    Na ten moment siostra zaśpiewała pieśń ze słowami wołania płynącymi z mojego serca: „Jezu! Jezu! proszę Cię z sercem skruszonym i we łzach...przebacz...rozgrzesz...nie pamiętaj, zmiłuj się nad nami”.                                                                 APEL

10.03.2014(p) PROŚBA DO ŚW. JÓZEFA O ORĘDOWNICTWO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 10 marzec 2014
Odsłon: 1282

     Nie planowałem Mszy św. porannej, ale zbudziły mnie trzy piękne sny...aż chciało się zawołać do Boga: „niech Cię nawet sen nasz chwali”:

1) widziałem bilbordy z moją sprawą, a na końcu kopnąłem piłkę z takim napisem, która utknęła na szczycie wysokiego drzewa (czytaj: nagłośnienie...)

2) zobaczyłem piękne jabłka w skrzynce i zapragnąłem kupić podobne brzoskwinie

3) przed sklepem uszkodziłem umocnienie wielkiej pajęczyny i ujrzałem bezradnie wijącego się robaka.

    Komuś, kto nie wie wyjaśnię, że za obronę krzyża Pana Jezusa, który powalił psychiatra-dyrektor, biegły sądowy w krótkim czasie dokonano na mnie dintojry: moja nadprzyrodzona łaska wiary to urojenie, bo Tam Nic Nie Ma! Nazywamy to zabójstwem duchowym.

    W ohydnym fałszu akcja przypomina obecną agresję na Krym...nie strzelasz, ale zajmujesz tereny przy pomocy przebierańców, napadasz w nocy, demolujesz komputery rządowe przeciwnika, w Doniecku i Charkowie zrywasz flagi wolnego państwa i mówisz, że nie masz z tym nic wspólnego! 

    Tak samo postępują funkcjonariusze publiczni z Izby Lekarskiej przebrani w białe fartuchy...kłamią, mataczą, oszukują, a z drugiej strony udają wierzących w Boga, głoszących zasady etyki lekarskiej i „nauczających” w mass-mediach.

   W krótkim czasie zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza, a celowe nękanie trwa już 6 lat! Ta sama izba lekarska dała poręczenie koledze, który wiedział, że w sercu operowanego zostawił wacik!  Najgorsze jest to, że po stronie antykrzyżowca stanęli także lekarze katolicy! Pan Bóg nasłał mnie na nich, bo przelała się czara goryczy skrzywdzonych...w tym zabijanych w aferze „łowców narządów”.

    W tym czasie koledzy zostali odznaczeni i w obecnych fałszywych wyborach dalej reprezentują całe środowisko lekarskie. Lekarska pani Pitera czyli naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej zaczęła królować w TVN Style, a Zbigniew Czernicki ok. rzecznik odp. zawodowej „radzi” w „Państwie w państwie”.

    Właśnie 20-22 marca wybiorą spośród siebie przywódcę tego „państwa w państwie”. Jeżeli czyta to jakiś lekarz nich przekaże, aby nikt nie głosował na delegatów z OIL w W-wie i na wierchuszkę tego sułtanatu, bo będzie miał grzech.

    W drodze odmawiałem zaległą modlitwę: za tych, których życie jest zagrożone (z 02 marca), a w kościele wypadła „św. Agonia”...przed malowidłem ściennym („Golgotą”) na które padło światło słoneczne. To wyraźne pocieszenie w moim cierpieniu, bo chcę tylko zwrotu kosztów, aby odnowić ołtarz w kościele.  

    Po Eucharystii trzymałem w ustach Prawdziwe Ciało Pana Jezusa jak największy skarb i odwracałem 20 razy, aby nie połknąć..."Jezu! Jezu! do mnie przyjdź i do serca mego wnijdź”.

    Faktycznie odebrałem pismo z Naczelnej Izby Lekarskiej i straciłem pokój. Napisałem i wysłałem uwagi ...także do Naczelnego Rzecznika Praw Lekarzy, bo naszego jeszcze nie powołano.

    Wczoraj mówiłem do mechanika samochodowego, który pomagał sąsiadowi w uruchomieniu silnika, aby w różnych sprawach prosić o pomoc św. Józefa Robotnika. Nie wiedziałem, że dzisiaj zaczyna się nowenna do tego Świętego Opiekuna mojej rodziny i sam poproszę o wstawiennictwo.

    Postanowiłem, że w tym czasie przekażę nabożeństwa wieczorne na ręce Świętego Opiekuna Rodzin, bo wielu prosi, a mało jest wdzięcznych. Nie wiedziałem, że sen sprawdzi się już w tą niedzielę i moja sprawa trafi w ręce marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego...                            APEL

09.03.2014(n) W INTENCJI MOJEGO UŚWIĘCENIA...

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 09 marzec 2014
Odsłon: 1248

    Przez pół nocy pisałem, ale zostałem obudzony o 6.25, a to oznaczało, że mam być na Mszy św. o godzinie 7.00. Człowiek dociekliwy zacznie pytać: „przez kogo zostałem obudzony i skąd wiedziałem, że to oznacza bycie na tym nabożeństwie"?

    Ja sam do końca nie wiedziałem, ale po ponownym zaśnięciu usłyszałem delikatne pukanie Anioła do drzwi. Miałem tak nie pisać, bo wiele ust niedowiarków wykręci uśmiech, a psychiatrzy określają to „słyszeniem głosów”. 

    Zerwałem się, a dusza zaczęła śpiewać: „Jezu ufam Tobie...w Twojej litości nieprzebranej zmaż przewinienie grzechu mego”. Bardzo potrzebowałem mocy i  podczas wyjścia do kościoła wołałem do św. Michała Archanioła oraz modliłem się: za schodzących z drogi Prawdy...

     W czytaniu był opis aktu naszego stworzenia przez Boga (Rdz 9), który „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”.

    Później był opis kuszenia Ewy i upadek pierwszych rodziców (grzech pierworodny). Dla racjonalistów to naiwność, ale nie dziwi ich fakt, że przy pomocy komputera i skanera zaczynamy tworzyć to, co wymyślimy.      

    Śpiewano też mój ulubiony Psalm 51:

„Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.”

    Dzisiaj szatan kusił Zbawiciela przed Bolesną Męką (Mt 4, 9-11):

- Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem.

- Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. 

- Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, a Aniołowie poniosą Cię na rękach byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.

- Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. 

- Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.

- Idź precz, szatanie! Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. 

    Podobnie dyskutują na forach opętani intelektualnie, "nauczyciele", świeccy teolodzy, którzy kłaniają się swojemu rozumowi (bożkowi) i pytają: gdzie jest ten twój Bóg? dlaczego nie staje w obronie wyznawców?

    Dzisiaj w naszym kościele siostra zakonna mówiła (rekolekcje), że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Przedstawiła błogosławioną i dała przykłady świętych (o. Pio, s. Faustyny, kardynała Stefana Wyszyńskiego i ks. Jerzy Popiełuszki). 

    Podszedłem do niej i poprosiłem, aby nie czyniła tego, bo ludzie błędnie uważają, że świętość dotyczy tylko duchownych i zaleciłem, aby zawsze pytała i odpowiadała:

- jaki jest cel naszego życia na tym zesłaniu?...zbawienie!

- jak możemy osiągnąć zbawienie?...trzeba stać się świętym!

- jak można zostać świętym?...trzeba wykonywać wolę Boga Ojca!

    Zaleciłem też, aby wskazała, że po śmierci mamy tylko trzy możliwości: piekło, czyściec i niebo. Jeżeli ktoś trafi do czyśćca to dowie się, że jest Niebo i będzie czekał na modlitwy babć! Zapytałem ją przekornie: o co modlą się zdrowe babcie? Odpowiedziała, że modlą się o swoje zdrowie! 

    Eucharystia ułożyła się jak woalka na wietrze. W tym czasie siostra śpiewała „Jezu, Jezu do mnie przyjdź...chroń od złego duszę mą, niech nie wieki będzie Twą”! Dałem im podpisaną karteczkę z prośbą modlitewną, która zostanie przesłana do Watykanu, że: ”Pragnę świętości”...                                                                                                                                                                    APEL

  

     

08.03.2014(s) ZA GRZESZNE NIEWIASTY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 08 marzec 2014
Odsłon: 1324

     Tuż po północy na portalu Onet.pl trafiłem na art. w którym Joanna Krupa chwaliła się krzyżykiem z popiołu, który wykonano na jej czole. Nie wiadomo w jakim kościele była, bo krzyżyk było odwrócony, a popiół nie pozostawia takiego znaku! Napisałem komentarz, ale nie ukazał się:

    <<Pani Joanna Krupa jest opętana i na początku Postu Świętego obnosi się ze swoimi szatańskimi fanaberiami. Kiedyś broniła kotków całkiem naga z krzyżem na łonie. Chwali się urodą i tak zapatrzyła się w siebie, że całkiem zapomniała o duszy.  

    Czas płynie i rachunek już niedługo nadejdzie. Poproszę w modlitwie, aby Pan Bóg otworzył jej oczy, bo zginie marnie. >>

    W drodze do kościoła z radia płynęły zalecenia posłanki Kidawy-Błońskiej, która radziła niewiastom działającym w polityce, aby były silne...w domu!

    Zdziwiłem się, bo proboszcz włączył ogrzewanie, a w czasie czuwania przed Monstrancją (40-godzinne nabożeństwo) niewiasty marzły. Popłynęła pieśń: „Matka Najświętsza do Serca Twego”, a ja nagle - po kilku godzinach złego snu i ataków bestii - stałem się mocny. Ciekawe, co robią w słabości duchowej ateiści i wrogowie Boga.

    Przed wyjściem na spacer modlitewny "spoglądała" korona cierniowa: na figurce Pana Jezusa i u Jego stóp oraz na obrazkach z Sercem. Ponadto wzrok zatrzymał brzeg książki Waldemara Łysiaka „Najgorszy”. Natychmiast wiedziałem, że mam się modlić za „grzeszne niewiasty i za ich dusze”. Nie pytaj jak odbywa się „spoglądanie” obrazów i figur, bo nie potrafię tego wytłumaczyć. 

     Podczas mojego wołania przepływały obrazy matek zabójczyń, świadomych terrorystek, niewiast kręcących  się przy członkach mafii („Masa” mówił o takich), prostytutek oraz wszelkiej maści celebrytek z różnymi fanaberiami (sesje zdjęciowe, ślub z kotkiem, zakupoholiczki, itd.). W telewizji trafiłem na matkę, która wjechała  samochodem do oceanu w celu utopienia trójki dzieci!  

    W wielkim bólu odmówiłem modlitwę, a na końcu trafiłem pod figurę MB Niepokalanej i zrobiło mi się bardzo przykro, ponieważ nie było tam nawet jednego żywego kwiatka...                      APEL

07.03.2014(pt) ZA ŻYJĄCYCH W ŁACZNOŚCI Z BOGIEM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 07 marzec 2014
Odsłon: 1249

     Trafiłem na Mszę św. o 6.30 po której będzie wystawienie Najświętszego Sakramentu i litania do NSPJ. Po wejściu do kościoła pojawiała się refleksja dotycząca mojego obecnego życia.

    Większość ludzi nie ma świadomości posiadania duszy i naszego istnienia po śmierci, a wielu śmieje się z takich bajek. W tym czasie robią wszystko, aby być zdrowymi fizycznie i martwią się o jutro i odległą przyszłość. Niech opisze taki swoje lęki...w tym przed śmiercią!

    Właśnie wzrok zatrzymały osoby wchodzące do kościoła, które marnieją w oczach: ten utyka na sztywną nogę, ta idzie pochylona, a wielu rośnie żuchwa jako znak starzenia. 

    Sierota dałby wszystko za to, aby mieć ojca, a ja mam świadomość posiadania Ojca Prawdziwego. To daje pewność sensu istnienia oraz poczucie bezpieczeństwa, bo wiem, że czuwa nade mną Opatrzność Boża. Co możesz dać za pokój, a szczególnie za  Pokój Boży w sercu.

     Ile wydajemy pieniędzy na „atrakcje”: kino domowe, prasę, urządzenie mieszkania, wyjazdy na wczasy, samochód, itd. To nie da poczucia szczęścia w duszy zapatrzonej w Pana. Mnie spotkała ta łaska i niczego już nie pragnę, bo atrakcją dla jest posiadanie Ojca. To jest pokazane na radości dzieciątka podczas bycia z ojcem ziemskim.

      Trzeba zapragnąć prawdziwego życia, a jest to połączenie naszej marności z Bogiem, a sprawia to Pan Jezus wkładający nas w otwarte ramiona duchowe TATY.  

    To tylko kilka błysków, które przekazuję tym, którzy „szukają”, aby nie tracili czasu. Właśnie padło zawołanie kapłana: „Szukajcie dobra, a nie zła, a Pan Bóg będzie z wami”. Dzisiaj pytano Jezusa dlaczego Jego uczniowie nie poszczą. Pan odpowiedział, że przebywania z Nim jest czasem wesela! To wielka prawda.

    Nagle przez moje serce przepłynęły promienie miłości do kapłanów...do spowiadającego, trzymającego kielich w dłoniach oraz modlącego się ze złożonymi dłońmi. To wielka łaska, bo przeważnie demon wpuszcza ludziom niechęć, a nawet nienawiść. Później wołałem za nich w litanii do NSPJ.

    Padałem na dwa kolana, przeżegnałem się i tak przyjąłem Eucharystię. To obecnie mój „chleba  powszedni”, a właściwie Chleb Życia, bo cała reszta jest dodana. Po wyjściu z kościoła moje serce zalało wielkie skupienie...stałem się innym człowiekiem, a sprawiło to przyciągnięcie mojej duszy przez Boga.

    Cały dzień trwał atak szatana, a zapowiedziało go lekkie pękniecie św. Hostii. Zły na każdego ma inną sztuczkę. Mnie podsunął dzwonienie do Naczelnej Izby Lekarskiej, gdzie specjalnie przetrzymują moje odwołanie. Przez to straciłem pokój, a później trwała pustka duchowa i złapała mnie senność.

    Wróciłem na drogę krzyżową, ale trafiłem na bałagan, bo była spowiedź dla dzieci i nie miałem żadnych przeżyć. Ten atak był słuszny, ponieważ w tej intencji chciałem dać świadectwo wiary. Po czasie żałowałem, że uległem pokusie...                                                                                                                                                                                APEL

  1. 06.03.2014(c) ZA HIPOKRYTÓW
  2. 05.03.2014(ś) O ZMIŁOWANIE NAD NARODEM UKRAIŃSKIM
  3. 04.03.2014(w) ZA ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH I ZA DUSZE TAKICH
  4. 03.03.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ ŻYĆ BEZ EUCHARYSTII
  5. 02.03.2014 (n) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE JEST ZAGROŻONE
  6. 01.03.2014(s) ZA SCHODZĄCYCH Z DROGI PRAWDY
  7. 28.02.2014(pt) ZA TYCH, KTÓRYM WŁADZA POMIESZAŁA W GŁOWIE
  8. 27.02.2014(c) ZA ROBIĄCYCH PIERWSZY KROK KU NAWRÓCENIU
  9. 26.02.2014(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIĘKUJĄ BOGU
  10. 25.02.2014(w) ZA SPRZECZAJĄCYCH SIĘ

Strona 866 z 2441

  • 861
  • 862
  • 863
  • 864
  • 865
  • 866
  • 867
  • 868
  • 869
  • 870

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 6324  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?