Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

24.02.2014(p) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO OJCZYZNY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 24 luty 2014
Odsłon: 1239

     Po przebudzeniu prosiłem Boga o błogosławieństwo w tym tygodniu. Pojechałem na Mszę św. poranną, bo odwiedził nas wnuczek i będziemy grali w piłkę.

Bardzo trudna jest moja sytuacja, ponieważ powstaje konflikt: ja mam już bardzo mało czasu i szkoda mi każdej godziny. Nie zrozumie tego normalny człowiek, który „żyje dla życia”, nudzi się i przeżywa różne frustracje i lęki.

    Podczas gry zauważyłem wielki klucz gęsi przelatujących z krzykiem. Jak wielkie jest pragnienie powrotu do ojczyzny. Znajomej powiedziałem, że Pan Bóg pokazuje w ten sposób Niebo jako cel naszego życia. 

    Właśnie czytałem wizję Marii Valtorty w której Pan Jezus sprawił, że konająca podczas porodu urodziła pięknego synka. Pan wskazał ojcu, że jego syn płacze witając ziemię i zalecił, aby mówił mu ciągle, że nie ziemia, ale Niebo jest jego ojczyzną („Poemat Boga-Człowieka” 82 „Jezus w Magdalgad”) .

    Teolog włoski, ekspert Soboru Watykańskiego, o. Gabriel M. Roschini podobnie do mnie nie może wyrazić swojego zadziwienia tymi przekazami, ale Kościół te wizje traktuje jako opowiadania literackie o życiu Pana Jezusa. Moje relacje duchowe też można przyjąć z przymrużeniem oka. Najlepiej tłumaczą to koledzy psychiatrzy dla których pragnienie ewangelizacji to psychoza. 

   Jak wytłumaczysz mój głód Eucharystii i dzisiejszą tęsknotę za Bogiem Ojcem oraz Ojczyzną Niebieską? Dobrze, że Pan Jezus zostawił nam Eucharystię, bo ten Cud Ostatni sprawia, że miłosna tęsknota ustępuje na pewien czas. Z tego powodu od 25 lat uczestniczę w codziennej Mszy świętej. 

     Prowokacyjnie zapytałem spotkaną babcię, która w bólach skarży się, że „nie może umrzeć”.

- Niech pani odpowie: czy kocha pani to życie, czy wolałaby wrócić do Boga?

- Nie wiem, ale jak Bóg pozwoli!

- Proszę nie kręcić, bo chodzi mi o pragnienie pani serca, co pani wybiera? 

- Wolę być tutaj!

- Ja mam być tutaj dokąd Bóg zdecyduje, ale pragnę wrócić do Nieba. Nie nadaje się pani do Królestwa Niebieskiego. Uśmiechnęła się gorzko, bo wie o co chodzi, ponieważ uczestniczy w codziennym życiu naszej wiary.

    Wyjaśnia to psalmista (Ps 15) wołający, że w Przybytku Pana, na Górze Świętej zamieszka człowiek prawy, który postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie i mówi prawdę w swym sercu.

    W telewizji Trwam trafiłem na kapłana, który mówił dzieciom jak mają się modlić...czyli rozmawiać z Bogiem. Trzeba mówić do Boga normalnie, opowiadać  w ciągu dnia o swoich smutkach i radościach.

    Większość jednak woli biegać do wróżki, wierzy w moc amuletów i swoje możliwości oraz pokłada ufność w posiadaniu. Piszę, a tow. Putin rozpoczyna agresję na Ukrainę...z której w krótkim czasie uciekło 140 tys. Rosjan.       

    Przypomniał się mój komentarz na blogu Janusz Palikota, który napisał, że doszliśmy do kresu! Zapytałem: jaki jest cel Pana życia i co dla Pana jest kresem?

    Dla mnie jest to moment śmierci z powrotem z tego zesłania (z miłości) do Domu Boga Ojca, gdzie jest mieszkań wiele...                                                                                                                                                                                         APEL

23.02.2014(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ POZA KOŚCIOŁEM ŚWIĘTYM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 23 luty 2014
Odsłon: 1224

    Trafiłem na Mszę świętą w intencji parafian (sumę) o 12.00 na której zawsze powinniśmy zostać pokropieni woda święconą. Bardzo lubię ten dar Boga dla nas i procesję wśród radosnych śpiewów.

   Dzisiaj była ładna pogoda i stałem w słońcu poza kościołem, ale okaże się, że będę miał pokazanych ludzi, którzy nie należą do kościoła apostolskiego.  

    Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. 1 Kor 3, 16-23   

    Płynęło Słowo, ale ja byłem poza tym, bo krążyłem myślami w obłokach i było mi przyjemnie w słoneczku. Nawet nie dałem na tace, bo kapłan zbierał datki tylko w środku świątyni. Dopiero podczas Konsekracji zauważyłem, że klęczałem za zamkniętymi drzwiami świątyni. Niewiele zmieniła Eucharystia...

    Przez cały dzień też byłem normalny...wypoczywałem! Pan Jezus pokazał mi jak przebiega niedziela u ludzi, którzy są poza Kościołem Świętym...                                                                                                                                                                                       APEL 

22.02.2014(s) ZA JEDNOŚĆ KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 22 luty 2014
Odsłon: 1238

Katedry św. Piotra Apostoła

    Po wejściu do kościoła napłynęło wielkie pragnienie pocałowania figury Pana Jezusa. Trafiłem na wychodzącą, która zawsze w uniżeniu kłania się przed krzyżem Zbawiciela.

    Spełniłem moje pragnienie z najwyższym namaszczeniem. Kapłan zawołał do Boga, aby obdarzył Kościół Święty jednością i pokojem. Ja poprosiłem św. Piotra, aby miał w opiece garstkę wiernych, a mnie uchronił od złych przygód.

    W wyznaniu wiary wołaliśmy: „Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego /../ I w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jednorodzonego /../ Wierzę w Ducha Świętego /../ Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. /../”.

    Siostra zaśpiewała Ps 23: „Pan mym Pasterzem, nie brak mi niczego”...tak jest naprawdę, bo potrzebujemy niewiele, a Pan Bóg dodaje wszystko do darów nadprzyrodzonych (Eucharystia, pewność nieśmiertelności, Opatrzność Boża na tym zesłaniu).

   Pan Jezus powiedział dzisiaj do Szawła: „Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Mt 16

    Jakże Bóg obdarowuje mnie każdego dnia, bo Eucharystia ułożyła się w postaci łodzi, a to zawsze kojarzy się z otrzymaniem pomocy podczas różnych „burz życiowych”. Słodycz zalała serce, musiałem głęboko oddychać. Pozostałem i odmówiłem koronkę do miłosierdzia.      

    W prowadzeniu przez Pana Jezusa trafiłem na Pana blog teologa świeckiego Pawła Porębskiego: wiara-rozumna.blog.onet.pl z dzisiejszym wpisem: Paradoks jedności i troistości Boga.

    Oto przetworzony skrót mojego komentarza w którym zaznaczyłem, że nie wiem co oznacza stwierdzenie wiara rozumna, bo wiara jest łaską nie do przebycia przy pomocy naszego rozumu.

    Teolog świecki opisuje „naukowo” (od szatana) koncepcję troistości Boga jako fenomen religijny („trynitologia  została przygotowana prefiguralnie”) i udowadnia pogańskie korzenie istnienia Trójcy Świętej (ta metoda stosowana jest przez proroka Parmę w "Faktach i mitach") .

    Człowiek, a właściwie jego dusza pragnęła Boga od początku stworzenia, a szatan podsuwał i podsuwa bożki, bo wie, że Bóg Jest. Wie też, że jest to Trójca Święta i mami swoimi wywodami szukających Prawdy przy pomocy rozumu. 

   Kościół mówi o Tajemnicy zrozumiałej dla prostych wiernych, a dla mnie to kontakt osobowy:

- z Bogiem Ojcem...to uczucie zna każde dzieciątko czekające na powrót taty. Trzeba to przeżyć samemu, bo nie można opisać tego przytulenia! 

- z Panem Jezusem to bezmiar możliwości, których uwieńczeniem jest Eucharystia

- Duchem Świętym (patrz: Jego Dary).

    Przekażę przykład działania Ducha Mądrości. Na dyżur lekarski w pogotowiu zaprosiłem św. Jehowy, ponieważ chciałem poznać ich błędy. Ja nie przeczytałem Biblii od „a do z” i po 4 godzinach nie wiedziałem, gdzie jest różnica. Przed snem poprosiłem Ducha Świętego o pomoc.

    Po przebudzeniu, w środku nocy napłynęło wyjaśnienie: Bóg istnieje, Jezus jest tylko doskonałym człowiekiem, nie ma Ducha Świętego, nie istnieje dusza (zakopią nas, a później będzie zbawionych 144 tysiące „samych swoich”)...niepotrzebny jest Kościół Święty, Sakrament Pojednania z Eucharystią, Matka Boża, kult świętych, modlitwy za dusze czyśćcowe.

    Bardzo często - na szczycie udręk podczas nawału pacjentów w przychodni - byłem zalewany ”słodyczą wzmacniającą”. Tego nie można przekazać, ale wówczas nigdy nie zdenerwowałem się i nikomu nie mogłem odmówić pomocy. Miałem też podawane rozpoznania chorób ratujące życie (np: „ostry zator tętnicy płucnej").

    Autor dalej nudził, że ta Prawda to swoiste tabu, a „ponieważ niezrozumiała, chętnie wpisywana jest w mistykę teologiczną. Stanowi podłoże i pożywkę dla tłumaczenia przeżyć mistycznych”.

    Jego podsumowanie było porażające: „Trójca co do natury to jedynie Bóg Ojciec /../ koncepcja troistości Boga jest zupełnie niepotrzebnym elementem wiary. Niczemu to nie służy, a wręcz bałamuci”.

   Napisałem, że  głosi "lewą" prawdę i czeka go szczególna odpowiedzialność przed Bogiem, bo mąci w głowach wiernych i w swojej...zamiast zawołać do Ducha Świętego.    

    Zaczynam zapis intencji, a z telewizji Trwam płynie transmisja nabożeństwa z Watykanu, ponieważ powołano 18 nowych arcybiskupów z różnych stron świata...                                                                                                                                                        APEL

 

       

21.02.2014(pt) ZA RADOSNYCH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 21 luty 2014
Odsłon: 1284

      W śnie byłem na jakimś zebraniu, gdzie w głosowaniu na mnie otrzymałem 40% poparcia! Wyraźnie byłem zadowolony, bo moja sprawa zawodowa jest przetrzymywana w Naczelnej Izbie Lekarskiej i przypuszczam, że cześć kolegów przytomnieje. 

    Włączyłem transmisję nabożeństwa (6.00), a podczas czytania Ewangelii w serce wpadły słowa Pana Jezusa, że: "Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy". Mk 8   

  To dla mnie wielkie pocieszenie, bo tylko tego pragnę. W drodze do kościoła denerwowałem się nalotami, bo trwa posiedzenie Sejmu RP, a to oznacza, że do kościoła naschodzi się „wierzących”.

    Apostoł Jakub zwrócił uwagę na to, że wiara bez uczynków jest martwa. Moja refleksja jest taka, że my przez uczynki rozumiemy pomoc typu materialnego, a istnieje wielka grupa ludzi („ciała bez ducha”) potrzebujących naszego wsparcia modlitewnego.

    Podczas Mszy św. w moim sercu objąłem wszystkich jako braci, a Eucharystia ułożyła się w zawiniątko (dar od Boga) i wyszedłem z kościoła z sercem zalanym radością, ale ludzką, którą zna każdy człowiek, piesek i ptaszek.

    Radość Boża dotyczy duszy, a dzisiaj wyraża ją Ps 112: Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach oraz  pieśń: „Radością serca jest Pan. Na Niego czeka dusza ma”. Tego nie można opisać naszym językiem. 

    W modlitwie poprosiłem o pocieszenie żony przestraszonej dolegliwościami, które przychodzą z wiekiem. Później przytuliłem ją i żartowałem, że z tego powodu nie trafi do szpitala i nie będzie potrzebowała trzymania za rękę.

     Bojaźń jest grzechem, bo wykazujemy brak ufności Bożej. Przyjechał wnuczek i cały dzień graliśmy w piłkę, żartowaliśmy, a później umęczony w ciele padłem...                                                                                                                                                                       APEL

 

20.02.2014(c) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK ŚWIATŁA BOŻEGO

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 20 luty 2014
Odsłon: 1281

     Przed rozpoczęciem nabożeństwa podszedłem i zapaliłem świece na ołtarzu, bo nie ma kościelnego, a młody ministrant nie zauważył, że trzeba to uczynić.

    Dzisiaj Pan Jezus zaczął pouczać uczniów, że „Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie „odrzucony /../ zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie”. Piotr nie miał jeszcze światła Ducha Świętego i zaczął Go upominać, ale został zgromiony: "Zejdź mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie". Mk 8, 27-33 

    Po czasie wyjaśniła się moja pustka duchowa i brak poczucia obecności Boga nawet po Eucharystii, która lekko pękła, a to zapowiedź niedużego cierpienia. Uczestniczyłem w nabożeństwie jak niewierzący ...nawet trafiłem na transmisję z Mszy św. pogrzebowej Zbigniewa Romaszewskiego, gdzie w ławce kościelnej pokazano Jerzego Wenderlicha.   

    Do tej intencji pasuje dyskusja z komentatorami na różnych forach, ale wejdź na "Listy-ateisty" Jacka Kowalczyka "A co po śmierci?".  Zadziwia mnie przekonanie racjonalistów, że nie mamy wolnej woli, duszy, a po śmierci czeka nas unicestwienie, bo  wieczność nie istnieje.  

    Mongołowie nie mogą zrozumieć naszej wiary, bo dziwi ich fakt, że Bóg, a dał się ukrzyżować? Nikita Chruszczow po wyjściu z katedry, gdzie go oprowadzano stwierdził, że Pan Jezus każe nadstawiać drugi policzek, a po uderzeniu jego...wg ludzkiej zasady „oko za oko, ząb za ząb” napastnik straciłby głowę!

    Zaczynam zapis, a w telewizji Wanda Nowicka zwolenniczka zabijania dzieci głosi chwałę wolności kobiet. Męczył się z nią poseł Jacek Żalek, bo KEP wywołał dyskusję: klauzula sumienia lekarza a prawo? Jakby na znak od Boga dziecko przeżyło aborcję i lekarze musieli je ratować.

    Dyskutowałem na ten temat z prof. Tadeuszem Tołłoczką, bo poruszył problem, ale z punktu widzenia lekarza interesującego się filozofią (nie poradził). Natomiast prof. Jan Hartman wypowiedział się w tej sprawie po chłopsku: kto idzie na medycynę powinien wykonywać aborcję (zabijać). 

    W „Gazecie Polskiej” Konstanty Radziwiłł, prezes na wieczne czasy pomylił sułtanat samorządowy ze środowiskiem lekarskim i skarżył się na nagonkę mediów sprzyjających władzy. Nauczał też w „Gościu niedzielnym” o gender, ale wcześniej stanął po stronie lekarza powalającego krzyż Pana Jezusa i sprawił moje zabójstwo duchowe.

     Właśnie czytałem naukę Pana Jezusa w wizji Marii Valtorty, którą skierował do pogan stwarzających sobie bogów i budują okazałe świątynie służące Niczemu. Ja dodam, że imię tego boga brzmi „mnie nie ma” w odróżnieniu od Boga Objawionego „Ja Jestem”...

     To takie migawki w gąszczu ciemności i ludzkiej mądrości. Ogarnij w wyobraźni całą ludzkość, a zobaczysz garstkę dusz świecących w różny sposób. Piszę to o 3.00 w nocy i chce mi się płakać.

    Intencję odczytałem po kilku dniach i w wielkim bólu odmówiłem całą moją modlitwę, a pod krzyżem Pana Jezusa pierwszy raz zapaliłem trzy lampki, które wyglądały bardzo pięknie... 

                                                                                             APEL

 

 

  1. 19.02.2014(ś) ZA OFIARY PRZELEWU KRWI NA UKRAINIE
  2. 18.02.2014(w) ZA NIEUGIĘTYCH
  3. 17.02.2014(p) ZA ZAGROŻONYCH NIEBEZPIECZEŃSTWEM
  4. 16.02.2014(n) ZA WIERZĄCYCH W UNICESTWIENIE PO ŚMIERCI
  5. 15.02.2014(s) ZA TYCH, KTÓRZY ZAPOMNIELI O BOGU, KTÓRY ICH OCALIŁ
  6. 14.02.2014(pt) ZA ŚWIADOMYCH BEZBOŻNIKÓW
  7. 13.02.2014(c) ZA GŁUPIEJĄCYCH NA STAROŚĆ
  8. 12.02.2014(ś) ZA TYCH, KTÓRZY CIERPIENIE TRAKTUJĄ JAKO ŁASKĘ
  9. 11.02.2014(w) ZA POTRZEBUJĄCYCH UZDROWIENIA DUCHOWEGO
  10. 10.02.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY ŻAŁUJĄ ZA SWE ZŁOŚCI

Strona 869 z 2441

  • 864
  • 865
  • 866
  • 867
  • 868
  • 869
  • 870
  • 871
  • 872
  • 873

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
    • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 6268  gości oraz 0 użytkowników.

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?