- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1305
Nie planowałem Mszy św. porannej, ale zbudziły mnie trzy piękne sny...aż chciało się zawołać do Boga: „niech Cię nawet sen nasz chwali”:
1) widziałem bilbordy z moją sprawą, a na końcu kopnąłem piłkę z takim napisem, która utknęła na szczycie wysokiego drzewa (czytaj: nagłośnienie...)
2) zobaczyłem piękne jabłka w skrzynce i zapragnąłem kupić podobne brzoskwinie
3) przed sklepem uszkodziłem umocnienie wielkiej pajęczyny i ujrzałem bezradnie wijącego się robaka.
Komuś, kto nie wie wyjaśnię, że za obronę krzyża Pana Jezusa, który powalił psychiatra-dyrektor, biegły sądowy w krótkim czasie dokonano na mnie dintojry: moja nadprzyrodzona łaska wiary to urojenie, bo Tam Nic Nie Ma! Nazywamy to zabójstwem duchowym.
W ohydnym fałszu akcja przypomina obecną agresję na Krym...nie strzelasz, ale zajmujesz tereny przy pomocy przebierańców, napadasz w nocy, demolujesz komputery rządowe przeciwnika, w Doniecku i Charkowie zrywasz flagi wolnego państwa i mówisz, że nie masz z tym nic wspólnego!
Tak samo postępują funkcjonariusze publiczni z Izby Lekarskiej przebrani w białe fartuchy...kłamią, mataczą, oszukują, a z drugiej strony udają wierzących w Boga, głoszących zasady etyki lekarskiej i „nauczających” w mass-mediach.
W krótkim czasie zawieszono mi prawo wykonywania zawodu lekarza, a celowe nękanie trwa już 6 lat! Ta sama izba lekarska dała poręczenie koledze, który wiedział, że w sercu operowanego zostawił wacik! Najgorsze jest to, że po stronie antykrzyżowca stanęli także lekarze katolicy! Pan Bóg nasłał mnie na nich, bo przelała się czara goryczy skrzywdzonych...w tym zabijanych w aferze „łowców narządów”.
W tym czasie koledzy zostali odznaczeni i w obecnych fałszywych wyborach dalej reprezentują całe środowisko lekarskie. Lekarska pani Pitera czyli naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej zaczęła królować w TVN Style, a Zbigniew Czernicki ok. rzecznik odp. zawodowej „radzi” w „Państwie w państwie”.
Właśnie 20-22 marca wybiorą spośród siebie przywódcę tego „państwa w państwie”. Jeżeli czyta to jakiś lekarz nich przekaże, aby nikt nie głosował na delegatów z OIL w W-wie i na wierchuszkę tego sułtanatu, bo będzie miał grzech.
W drodze odmawiałem zaległą modlitwę: za tych, których życie jest zagrożone (z 02 marca), a w kościele wypadła „św. Agonia”...przed malowidłem ściennym („Golgotą”) na które padło światło słoneczne. To wyraźne pocieszenie w moim cierpieniu, bo chcę tylko zwrotu kosztów, aby odnowić ołtarz w kościele.
Po Eucharystii trzymałem w ustach Prawdziwe Ciało Pana Jezusa jak największy skarb i odwracałem 20 razy, aby nie połknąć..."Jezu! Jezu! do mnie przyjdź i do serca mego wnijdź”.
Faktycznie odebrałem pismo z Naczelnej Izby Lekarskiej i straciłem pokój. Napisałem i wysłałem uwagi ...także do Naczelnego Rzecznika Praw Lekarzy, bo naszego jeszcze nie powołano.
Wczoraj mówiłem do mechanika samochodowego, który pomagał sąsiadowi w uruchomieniu silnika, aby w różnych sprawach prosić o pomoc św. Józefa Robotnika. Nie wiedziałem, że dzisiaj zaczyna się nowenna do tego Świętego Opiekuna mojej rodziny i sam poproszę o wstawiennictwo.
Postanowiłem, że w tym czasie przekażę nabożeństwa wieczorne na ręce Świętego Opiekuna Rodzin, bo wielu prosi, a mało jest wdzięcznych. Nie wiedziałem, że sen sprawdzi się już w tą niedzielę i moja sprawa trafi w ręce marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1268
Przez pół nocy pisałem, ale zostałem obudzony o 6.25, a to oznaczało, że mam być na Mszy św. o godzinie 7.00. Człowiek dociekliwy zacznie pytać: „przez kogo zostałem obudzony i skąd wiedziałem, że to oznacza bycie na tym nabożeństwie"?
Ja sam do końca nie wiedziałem, ale po ponownym zaśnięciu usłyszałem delikatne pukanie Anioła do drzwi. Miałem tak nie pisać, bo wiele ust niedowiarków wykręci uśmiech, a psychiatrzy określają to „słyszeniem głosów”.
Zerwałem się, a dusza zaczęła śpiewać: „Jezu ufam Tobie...w Twojej litości nieprzebranej zmaż przewinienie grzechu mego”. Bardzo potrzebowałem mocy i podczas wyjścia do kościoła wołałem do św. Michała Archanioła oraz modliłem się: za schodzących z drogi Prawdy...
W czytaniu był opis aktu naszego stworzenia przez Boga (Rdz 9), który „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą”.
Później był opis kuszenia Ewy i upadek pierwszych rodziców (grzech pierworodny). Dla racjonalistów to naiwność, ale nie dziwi ich fakt, że przy pomocy komputera i skanera zaczynamy tworzyć to, co wymyślimy.
Śpiewano też mój ulubiony Psalm 51:
„Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej, w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.
Uznaję bowiem nieprawość swoją, a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.”
Dzisiaj szatan kusił Zbawiciela przed Bolesną Męką (Mt 4, 9-11):
- Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem.
- Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
- Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, a Aniołowie poniosą Cię na rękach byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
- Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.
- Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.
- Idź precz, szatanie! Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.
Podobnie dyskutują na forach opętani intelektualnie, "nauczyciele", świeccy teolodzy, którzy kłaniają się swojemu rozumowi (bożkowi) i pytają: gdzie jest ten twój Bóg? dlaczego nie staje w obronie wyznawców?
Dzisiaj w naszym kościele siostra zakonna mówiła (rekolekcje), że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Przedstawiła błogosławioną i dała przykłady świętych (o. Pio, s. Faustyny, kardynała Stefana Wyszyńskiego i ks. Jerzy Popiełuszki).
Podszedłem do niej i poprosiłem, aby nie czyniła tego, bo ludzie błędnie uważają, że świętość dotyczy tylko duchownych i zaleciłem, aby zawsze pytała i odpowiadała:
- jaki jest cel naszego życia na tym zesłaniu?...zbawienie!
- jak możemy osiągnąć zbawienie?...trzeba stać się świętym!
- jak można zostać świętym?...trzeba wykonywać wolę Boga Ojca!
Zaleciłem też, aby wskazała, że po śmierci mamy tylko trzy możliwości: piekło, czyściec i niebo. Jeżeli ktoś trafi do czyśćca to dowie się, że jest Niebo i będzie czekał na modlitwy babć! Zapytałem ją przekornie: o co modlą się zdrowe babcie? Odpowiedziała, że modlą się o swoje zdrowie!
Eucharystia ułożyła się jak woalka na wietrze. W tym czasie siostra śpiewała „Jezu, Jezu do mnie przyjdź...chroń od złego duszę mą, niech nie wieki będzie Twą”! Dałem im podpisaną karteczkę z prośbą modlitewną, która zostanie przesłana do Watykanu, że: ”Pragnę świętości”... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1350
Tuż po północy na portalu Onet.pl trafiłem na art. w którym Joanna Krupa chwaliła się krzyżykiem z popiołu, który wykonano na jej czole. Nie wiadomo w jakim kościele była, bo krzyżyk było odwrócony, a popiół nie pozostawia takiego znaku! Napisałem komentarz, ale nie ukazał się:
<<Pani Joanna Krupa jest opętana i na początku Postu Świętego obnosi się ze swoimi szatańskimi fanaberiami. Kiedyś broniła kotków całkiem naga z krzyżem na łonie. Chwali się urodą i tak zapatrzyła się w siebie, że całkiem zapomniała o duszy.
Czas płynie i rachunek już niedługo nadejdzie. Poproszę w modlitwie, aby Pan Bóg otworzył jej oczy, bo zginie marnie. >>
W drodze do kościoła z radia płynęły zalecenia posłanki Kidawy-Błońskiej, która radziła niewiastom działającym w polityce, aby były silne...w domu!
Zdziwiłem się, bo proboszcz włączył ogrzewanie, a w czasie czuwania przed Monstrancją (40-godzinne nabożeństwo) niewiasty marzły. Popłynęła pieśń: „Matka Najświętsza do Serca Twego”, a ja nagle - po kilku godzinach złego snu i ataków bestii - stałem się mocny. Ciekawe, co robią w słabości duchowej ateiści i wrogowie Boga.
Przed wyjściem na spacer modlitewny "spoglądała" korona cierniowa: na figurce Pana Jezusa i u Jego stóp oraz na obrazkach z Sercem. Ponadto wzrok zatrzymał brzeg książki Waldemara Łysiaka „Najgorszy”. Natychmiast wiedziałem, że mam się modlić za „grzeszne niewiasty i za ich dusze”. Nie pytaj jak odbywa się „spoglądanie” obrazów i figur, bo nie potrafię tego wytłumaczyć.
Podczas mojego wołania przepływały obrazy matek zabójczyń, świadomych terrorystek, niewiast kręcących się przy członkach mafii („Masa” mówił o takich), prostytutek oraz wszelkiej maści celebrytek z różnymi fanaberiami (sesje zdjęciowe, ślub z kotkiem, zakupoholiczki, itd.). W telewizji trafiłem na matkę, która wjechała samochodem do oceanu w celu utopienia trójki dzieci!
W wielkim bólu odmówiłem modlitwę, a na końcu trafiłem pod figurę MB Niepokalanej i zrobiło mi się bardzo przykro, ponieważ nie było tam nawet jednego żywego kwiatka... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1272
Trafiłem na Mszę św. o 6.30 po której będzie wystawienie Najświętszego Sakramentu i litania do NSPJ. Po wejściu do kościoła pojawiała się refleksja dotycząca mojego obecnego życia.
Większość ludzi nie ma świadomości posiadania duszy i naszego istnienia po śmierci, a wielu śmieje się z takich bajek. W tym czasie robią wszystko, aby być zdrowymi fizycznie i martwią się o jutro i odległą przyszłość. Niech opisze taki swoje lęki...w tym przed śmiercią!
Właśnie wzrok zatrzymały osoby wchodzące do kościoła, które marnieją w oczach: ten utyka na sztywną nogę, ta idzie pochylona, a wielu rośnie żuchwa jako znak starzenia.
Sierota dałby wszystko za to, aby mieć ojca, a ja mam świadomość posiadania Ojca Prawdziwego. To daje pewność sensu istnienia oraz poczucie bezpieczeństwa, bo wiem, że czuwa nade mną Opatrzność Boża. Co możesz dać za pokój, a szczególnie za Pokój Boży w sercu.
Ile wydajemy pieniędzy na „atrakcje”: kino domowe, prasę, urządzenie mieszkania, wyjazdy na wczasy, samochód, itd. To nie da poczucia szczęścia w duszy zapatrzonej w Pana. Mnie spotkała ta łaska i niczego już nie pragnę, bo atrakcją dla jest posiadanie Ojca. To jest pokazane na radości dzieciątka podczas bycia z ojcem ziemskim.
Trzeba zapragnąć prawdziwego życia, a jest to połączenie naszej marności z Bogiem, a sprawia to Pan Jezus wkładający nas w otwarte ramiona duchowe TATY.
To tylko kilka błysków, które przekazuję tym, którzy „szukają”, aby nie tracili czasu. Właśnie padło zawołanie kapłana: „Szukajcie dobra, a nie zła, a Pan Bóg będzie z wami”. Dzisiaj pytano Jezusa dlaczego Jego uczniowie nie poszczą. Pan odpowiedział, że przebywania z Nim jest czasem wesela! To wielka prawda.
Nagle przez moje serce przepłynęły promienie miłości do kapłanów...do spowiadającego, trzymającego kielich w dłoniach oraz modlącego się ze złożonymi dłońmi. To wielka łaska, bo przeważnie demon wpuszcza ludziom niechęć, a nawet nienawiść. Później wołałem za nich w litanii do NSPJ.
Padałem na dwa kolana, przeżegnałem się i tak przyjąłem Eucharystię. To obecnie mój „chleba powszedni”, a właściwie Chleb Życia, bo cała reszta jest dodana. Po wyjściu z kościoła moje serce zalało wielkie skupienie...stałem się innym człowiekiem, a sprawiło to przyciągnięcie mojej duszy przez Boga.
Cały dzień trwał atak szatana, a zapowiedziało go lekkie pękniecie św. Hostii. Zły na każdego ma inną sztuczkę. Mnie podsunął dzwonienie do Naczelnej Izby Lekarskiej, gdzie specjalnie przetrzymują moje odwołanie. Przez to straciłem pokój, a później trwała pustka duchowa i złapała mnie senność.
Wróciłem na drogę krzyżową, ale trafiłem na bałagan, bo była spowiedź dla dzieci i nie miałem żadnych przeżyć. Ten atak był słuszny, ponieważ w tej intencji chciałem dać świadectwo wiary. Po czasie żałowałem, że uległem pokusie... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1425
W nocy przekazałem informację o mojej krzywdzie prof. Tadeuszowi Tołłoczce, który jest mężem opatrznościowym samorządu lekarskiego. Zdziwił się, bo nic o tym nie wiedział, a był wówczas członkiem Okręgowej Rady Lekarskiej ("martwa dusza").
Natomiast w kadencji 2010-2013 był członkiem Komisji Etyki Lekarskiej i mojej sprawy nie dopuszczono do niego, a na skargę odpowiedział jednoosobowo lek. Medard Lech, którego zrobiono przewodniczącym tej komisji za to, że w 2008 roku „zbadał mnie zaocznie” (był na wczasach, a podpisał, że jestem chory).
Teraz pana profesora uczynili współredaktorem „Pulsu” („prezesówki” OIL w W-wie), gdzie pisze artykuły o klauzuli sumienia. Nie wiem czy jest świadomy, że wykorzystuje się go jako autorytet moralny. Pokusa bycie „dziennikarzem” jest tak wielka, że sprzedał się za nią nawet senator Stanisław Karczewski i broni w Senacie RP tego nierządu lekarskiego z czerwonym sułtanatem (ustawa o deregulacji).
Zdziwiłem się, bo w otrzymanej „Gazecie lekarskiej” ujrzałem dwóch wiceprezesów Naczelnej Izby Lekarskiej: Adama Krajewskiego i Konstantego Radziwiłła, którzy są także wiceprezesami Okręgowej Rady Lekarskiej w W-wie. Tam też prezes NIL Maciej Hamankiewicz chwali sam siebie, a powinien być ukarany za bezeceństwa swoich podwładnych.
Przepływają wyczyny tow. Putina, a nawet słowa Stefana Niesiołowskiego w „Kropce nad i”, który mówił w jego imieniu, że nie dotrzymano umowy z Janukowiczem. Nawet „Stokrotka” protestowała. Internauci złapali płaczącą kobietę z Ukrainy, która przebierała się i w różnych miastach Ukrainy z płaczem błagała Rosjan o pomoc. Nikt już nie powie, że nie było zamachu w Smoleńsku, bo każdy zobaczył jak kłamie wytrawny bolszewik.
To wszystko przepływało w kuszących błyskach podczas przejścia do kościoła z towarzyszącym krakaniem wron i krzykiem sroki na słupie. Na ten moment z witryny kiosku „spojrzała” książka „Egzorcyzmy i opętania”.
Na tablicy ogłoszeń zauważyłem zaproszenie starosty na spotkanie, bo chce zrobić mieszkańcom zalew. W tym czasie obok urzędu mieszka wielodzietna rodzina, która siedzi przy świeczce w rozwalającym się domu (po uderzeniu samochodu ciężarowego).
Mojżesz przemówił do ludu od Boga, który także dzisiaj daje nam do wyboru: życie (szczęście) lub śmierć (nieszczęście), błogosławieństwo lub przekleństwo. Większość woli kłanianie się obcym bogom i zaprzedanie poganom ze zgubą po niedługim zabawieniu na ziemi. Pwt 30, 15-20
Psalmista dodał, że „Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie zasiada w gronie szyderców /../ grzesznicy są jak plewa, którą wiatr rozmiata”. Ps 1
Pan Jezus dał wstrząsające porównanie, bo: „cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?" Łk9, 22-25
Po przyjęciu Eucharystii, która unosiła się w ustach chciałem jak najdłużej „nie zjeść” tego Cudu Ostatniego. W końcu św. Hostia ułożyła się w zawiniątko (dar). W żaden sposób nie mogę opisać stanu mojego serca po zjednaniu z Panem Jezusem. Zapatrzyłem się tylko w wielką figurę Dobrego Pasterza i tak trwałem w uniesieniu.
Siostra zaśpiewała pieśń „Jezu ufam Tobie, miłosierny Boże jeszcze raz mi przebacz, proszę Cię w pokorze”.
Trafiłem na informację, że 24 lutego w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego odbyła się konferencja „Prawa ofiar przestępstw”. Jakże pięknie wypowiadają się prawnicy i jak pochylają się nad ofiarami przestępstw. Nasz parlament 10 lat temu ustanowił Dzień Ofiar Przestępstw, które kojarzą się większości z napadem lub przemocą w rodzinie, itd.
W moim wypadku za obronę krzyża Pana Jezusa koledzy-lekarze zaocznie stwierdzili, że moja wiara to choroba. Jako sprawcy zabójstwa duchowego nie mają poczucie żadnej odpowiedzialności. Nie obchodzi ich etyka lekarska i tkwią na stanowiskach, a nawet zostali odznaczeni!
W tym czasie swoje nadzwyczajne zjazdy i fałszywe wybory rozpoczynają od Mszy św.! Jednak nie zabawią tutaj długo, bo Bóg ma czas i upomni się o Swojego sługę... APEL
- 05.03.2014(ś) O ZMIŁOWANIE NAD NARODEM UKRAIŃSKIM
- 04.03.2014(w) ZA ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH I ZA DUSZE TAKICH
- 03.03.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ ŻYĆ BEZ EUCHARYSTII
- 02.03.2014 (n) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE JEST ZAGROŻONE
- 01.03.2014(s) ZA SCHODZĄCYCH Z DROGI PRAWDY
- 28.02.2014(pt) ZA TYCH, KTÓRYM WŁADZA POMIESZAŁA W GŁOWIE
- 27.02.2014(c) ZA ROBIĄCYCH PIERWSZY KROK KU NAWRÓCENIU
- 26.02.2014(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIĘKUJĄ BOGU
- 25.02.2014(w) ZA SPRZECZAJĄCYCH SIĘ
- 24.02.2014(p) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO OJCZYZNY