Wola Boga Ojca
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

05.03.2014(ś) O ZMIŁOWANIE NAD NARODEM UKRAIŃSKIM

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 05 marzec 2014
Odsłon: 1289

     W śnie jakaś kobieta śpiewała wstrząsającą pieśń z której zapamiętałem tylko przejmujące prośby. Po przebudzeniu padłem na kolana i wołałem do Boga, Pana  Jezusa, Ducha Świętego oraz do św. Michała Archanioła i Matki Bożej, którą zaprosiłem z wszystkimi aniołami i świętymi. 

    Przed ponownym przebudzeniem - w nagłym błysku - ujrzałem rząd ludzi ubranych w symboliczne szaty świętych. Popłakałem się po wstaniu, bo dzisiejszy dzień pragnę poświecić Bogu za naród ukraiński, gdzie płaczą ikony...także krwawymi łzami.

    Nawet teraz, gdy to opracowuję wstrząs przepływa przez moje ciało, bo tam jest podobnie jak u nas: oligarchowie i pariasi, władza z donosicielami i reszta, „państwo w państwie” mające za nic prawo. Dobrze, że w Kijowie modlono się, odprawiano nabożeństwa, śpiewano Bogu. To sprawiło, że nie doszło do prawdziwego przelewu krwi. 

    Najlepiej pokazała to scena: przebierańcy z karabinami, a z drugiej strony żołnierze ukraińscy idący do swoich samolotów...bez broni, ze sztandarem i hymnem na ustach. Bohaterstwo na oczach całego świata! 

    Wyszedłem do kościoła na 10.15 i w drodze modliłem się. Żadnym językiem  nie można wypowiedzieć „mojego umierania”, bo to musisz sam przeżyć (mieć taką łaskę). W duszy towarzyszyła mi pieśń ze snu, ale dopiero następnego dnia doszedłem, że była to „Modlitwa Okudżawy”.  

    Na ten moment prorok wołał od Boga: "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! /../ Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i ssących piersi /../ niechaj płaczą kapłani, słudzy Pana!" Jl2, 12-18    

    Posypano mi głowę popiołem, a Eucharystia lekko pękła na pół. Pozostałem w pustym kościele i trwałem na modlitwie. Wyszedłem po wszystkim słaby, porażony, bo po jednej stronie jest Bóg, służba i uniżenie, a po drugiej głupia przemoc i hipokryzja Putina.

    Pan zaprowadził mnie na blog Adama Szostkiewicza Gra w Klasy (Polityka i Onet.pl), gdzie był wpis: „A ty co zrobiłeś dla Ukrainy?” Tam dałem komentarz:

    <<Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie. Spójrz na świat ode mnie, wiedzącego, że Bóg Jest. Szatan to Kłamstwo, które reprezentuje bolszewizm, a Bóg to Prawda.

    Oprócz działań, które przewiduje prawo międzynarodowe może pomóc tylko modlitwa i to nie w sensie beznadziejności, że: "tutaj może pomóc tylko modlitwa", ale ona ma być na pierwszym miejscu.

    Kto może niech poświęci za Ukrainę Mszę św. Wejdź do kościoła, przystąpić do Sakramentu Pojednania i przekazać ten największy dar Boga dla nas na ziemi...na ręce Matki Bożej Pokoju w intencji tych braci. >>

    Teraz, gdy to opracowuję śpiewa mi pani ze snu, a jest to Adrianna Brzuzek. Podczas słów: „Jak wierzy żołnierz zabity, że w siódmym niebie jest” popłakałem się, bo pokazano zabitego żołnierza leżącego twarzą do ziemi. 

    Dzisiaj, gdy to edytuję dodatkowo poprosiłem św. Józefa o wstawiennictwo u Boga za tymi braćmi w wierze. W drodze na Mszę św. wieczorną odmawiałem litanię, a w zawołaniach prosiłem o „zmiłowanie się nad tym narodem”. 

    Napisałem też list do ich ambasady, aby powołali Pana Jezusa na Króla Ukrainy, bo Polska nie chce tego uczynić...                                                                                                                                                                          APEL

 

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

                                                   Panie Ambasadorze!

   Proszę przekazać hierarchom Kościoła Prawosławnego, aby powołali Pana Jezusa na Króla Ukrainy, ponieważ w mojej ojczyźnie nie chcą tego uczynić. Inaczej nie poradzicie sobie z agendą szatana, którego reprezentuje bolszewizm.

Ten dzień mojego życia poświęciłem w intencji Ukraińców, naszych braci. Opis przeżyć i modlitw jest pod tą datą w dzienniku duchowym...

www.wola-boga-ojca.pl   

04.03.2014(w) ZA ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH I ZA DUSZE TAKICH

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 04 marzec 2014
Odsłon: 1227

    Prawie do świtu pracowałem na niwie Pańskiej i poszedłem na Mszę św. o 10.15, ponieważ trwa nabożeństwo 40-godzinne. Pod kościołem dopadł mnie „wywiadowca”, który kłaniał się nisko i wołał „moje uszanowanie”, a zarazem pytał złośliwie o powód zbiorowiska („czy to na przybycie biskupa?”).

    Uciekłem przed nim i sam byłem zdziwiony, bo stała młodzież, poczty sztandarowe oraz przedstawiciele władzy lokalnej z naszym posłem. Okazało się, że trafiłem na przeniesioną Mszę św. za Żołnierzy Wyklętych, a to wyjaśniło dlaczego nie wołałem za nich w niedzielę.

    Nie zasłużyli jak inni na orkiestrę z zagraniem „Pierwszej Brygady”...”na stos rzuciliśmy, nasz życia los na stos, na stos”. Na ten moment pasowałyby specjalne czytania, ale taka jest właśnie nasza pamięć o tych, którzy oddali życie także za nas i dla nas.

    „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. J 15, 9-17

    Msza święta, czyli spotkanie z Panem Jezusem zakończyło się niestosownymi żartami proboszcza do dziewcząt w pierwszym rzędzie...o przystojnym kapłanie, a celebrans włączył się do tej głupiej pogaduszki. Stało się to po przeczytaniu przejmującego wiersza o losie Żołnierzy Wyklętych, którzy nie mają grobów.

    Rozmawiałem po nabożeństwie ze znajomą i oboje byliśmy wstrząśnięci. Podszedłem do kapłana i poprosiłem, aby nigdy więcej nie żartował podczas celebracji Mszy św. i to wprost od Stołu Pańskiego, bo dał się wciągnąć w głupią manię proboszcza.

    Opętanie agentury trwa i nie wolno propagować patriotyzmu („faszyzmu”), bo później idzie taki z flagą przeciw uzbrojonym po zęby agresorom (Ukraina). Dziwiła mnie sprytnie wymyślona nazwa tych, którzy oddali życie w obronie mojej ojczyzny.

    W „Naszej Polsce” żołnierz AK Andrzej Kostrzewski napisał do redakcji, że kiedyś należał do "bandytów" i „zaplutych karłów reakcji”, później do „Kolumbów”, a teraz jest Żołnierzem Wyklętym. Proponuję w tym stylu nazywać tych, którzy współpracowali z naszymi „wyzwolicielami”...Żołnierzami Zdradzieckimi.

    Wróciłem do kościoła na czas koronki odmawiając w drodze moją modlitwę w intencji Żołnierzy Niezłomnych. Ten dzień duchowy zakończyłem ponowną Mszą św. wieczorną, a podczas litanii eucharystycznej dalej wołałem w intencji tych żołnierzy i za ich dusze.

    Wciąż napływała postać rotmistrza Witolda Pileckiego. Poprosiłem, aby błogosławieństwo Monstrancją spłynęło na jego duszę (stracony w 1948 roku)...                                                                                                      APEL

 

03.03.2014(p) ZA TYCH, KTÓRZY NIE MOGĄ ŻYĆ BEZ EUCHARYSTII

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 03 marzec 2014
Odsłon: 1259

    Tuż po przebudzeniu napłynęło mylące natchnienie ‘msza o 6.30’. Nawet wierzący powie, że każda Msza św. jest taka sama. Takie myślenie jest błędne, ponieważ zmienia się przebieg prowadzenia nas przez Boga, a w moim wypadku szatanowi właśnie o to chodzi.

     Na Mszy św. o 10.15 były rybak Piotr mówił o tym, co wiem, że Pan Jezus „przez powstanie z martwych /../ zrodził nas do żywej nadziei”, którą jest życie wieczne. Dodam, że u mnie jest to pewność. Ja nie chcę tu być, ale jestem rozdarty jak św. Paweł, bo śmierć dla mnie to zysk, a pozostanie na tym wygnaniu oznacza ciężką pracę na niwie Pańskiej.

    „Dlatego radujecie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń. /../ Chociaż Go nie widzieliście, miłujecie Go /../ ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały /../”. 1P1,3-9

    Tego doznaje garstka i dlatego tak ważne jest świadectwo wezwanych i wybranych. Na forach wrogowie wiary zaraz zarzucają pychę duchową, bo nie wiedzą jak wielki to krzyż Pana Jezusa.        

    Psalmista zawołał (Ps 111), że  Pan Bóg „dał pokarm bogobojnym”. Czy już wówczas wiedział o tym Cudzie Ostatnim? Kapłan piękne mówił o Eucharystii, która u wrogów wiary  budzi pytanie: dla tego kawałka chleba poświęcacie całe swoje życie?

    Proboszcz opowiedział o lęku, którego doznał w chorobie, bo miał poczucie, że w naszej parafii zabrakło kapłanów, a wówczas nie mamy konsekrowanego Ciała Pana Jezusa! Jego strach może zrozumieć tylko taki jak ja, który już nie może żyć bez Eucharystii.

   Szatan zna mój charyzmat. Dlatego napadł na mnie i moje serce zalał pustką oraz nienawiścią do prześladowców, a niedawno specjalnie z tego powodu byłem u spowiedzi. To śmiertelny bój, który ujrzałem dopiero podczas opracowywania tej intencji. Zrozum teraz normalnego człowieka, który nie ma łaski wiary. 

    Demon uciekł po Eucharystii, która ułożyła się w zawiniątko (dar). Nagle odeszły wszystkie myśli pełne odwetu i nienawiści, a serce zalał pokój i słodycz.

   Stan ekstazy po zjednaniu z Panem Jezusem odbywa się w  d u s z y, której odpowiednikiem jest nasze  s e r c e. Wówczas w nadbrzuszu czujesz „ciepło”…jakby ktoś wpuścił lek lub używkę.

    Pogłębia się i zwalnia oddech, trzeba zamknąć oczy (widać to u wierzących w kościołach). Nagle „tracisz ciało”, w  ustach pojawia się różnie nasilona słodycz, której nie można opisać, a serce zalewa niewyobrażalny pokój oraz miłość miłosierna. To dzieje się bez mojego działania.

    Ten stan małpuje szatan podsuwając ludziom różne używki lub medytacje wywołujące „oderwanie się od ciała”. To oszustwa, które przebiegają w mózgu i jak wszystkie przyjemności ciała fizycznego nużą po czasie i wymagają silniejszych bodźców.

    Do Eucharystii przystępuję od 25 lat i nie mogę już żyć bez tego Cudu Ostatniego po którym znikają wszystkie nękające nas problemy, bo ten świat i nasz obecny byt widzisz z perspektywy wieczności i szczęścia wiecznego.

    Po Mszy św. o 10.15 pozostałem na czuwaniu przed Monstrancja (40-godzinne nabożeństwo) i odmówiłem litanię do NSPJ w intencji kolegów lekarzy.

    Ponownie napłynęła myląca zachęta ‘koronka w kościele o 15.00’, bo miałem  trafić tutaj o 16.20, gdzie skończyłem moją modlitwę, wspólnie odmówiliśmy litanię do Eucharystii i otrzymałem błogosławieństwo Monstrancją! 

     Z pliku prasy „wyciągnął się” 2-tygodnik „Miłujcie się” 1/2007 (wpisz: ”W Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może”). Natychmiast zacząłem szukać „coś dla mnie” i faktycznie było tam świadectwo śpiewaczki operowej, która uczestniczy w codziennej Mszy św. i już nie może żyć bez Eucharystii...                                                                APEL

02.03.2014 (n) ZA TYCH, KTÓRYCH ŻYCIE JEST ZAGROŻONE

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 02 marzec 2014
Odsłon: 1239

      W śnie byłem w sytuacji zagrożenia życia, bo miała przybyć grupa zabójców z karabinami. Gdzie możesz schować się w pomieszczeniu z dywanem i kilkoma ozdobnymi drzewkami. 

    Pasuje tutaj wołanie psalmisty z 25 lutego: gdybym „miał skrzydła jak gołąb” to uciekłbym daleko i zamieszkał na pustyni...prędko bym sobie wyszukał schronienie, bo "przemoc widzę w mieście i niezgodę”. Jednak podtrzymuje nas Pan Bóg, który nie pozwoli, aby „zachwiał się sprawiedliwy”. Ps 55

    Po przebudzeniu padłem na kolana i wolno odmawiałem „Ojcze nasz” z prośbami przy każdym zawołaniu. Wstałem i zapisywałem zaległości, bo diabeł zrobił nam zamieszanie poprzez dobre serce żony (”zajechali nas goście”).  Napłynęło natchnienie, aby pojechać na Mszę św. o 7.00.

    Przykro, bo trafiłem na Aniołki Charliego...nie trzeba więzienia z drutami kolczystymi aby ograniczyć wolność człowieka. Tak jest od 25 lat...ja do kościoła, wszystko opisuję, ale jestem niebezpieczny. Szkoda mi tych braci, bo grzeszą i marnują czas. Narażają przy tym moje życie.

    Powinno być odwrotnie, bo ci, którzy nami rządzą są opętani. Prawi Polacy powinni śledzić wrogów naszej ojczyzny, kanalie na górze i na dole. Właśnie ich „papież” Putin przestraszył nawet Donka i Bronka. Wcześniej im nie przeszkadzał, cieszyli się, gdy ciała kwiatu Polaków przywieziono w porozrywanych i pomieszanych kawałkach.

   Zapisuję to, a właśnie płynie reportaż o księdzu Romanie Kotlarzu, którego bezpieka zamordowała na raty, bo oprawcy bili go regularnie i umarł biedak...na „zapalenie płuc”!

    Tow. Putin przebudził naszych „przyjaciół” z Zachodu, ale feministki nadal manifestują, a Robert Biedroń wyśmiewa patriotyzm. Premier już nie gra w piłkę tylko robi przegląd naszego „wojska”...chyba już nikt nie wierzy, że o brzozę rozbił się samolot prezydencki. W TVP Historia trafiłem na bombardowanie ośrodka mającego wyprodukować rakiety V2 oraz skutki ataku na Londyn.     

     W świątyni padłem na kolana i napłynęło poczucie obecności Boga, a właśnie prorok przekazywał skargę ludu (Iz 49, 14-15), że Pan o nich zapomniał i ich opuścił.  "Czyż może niewiasta zapomnieć o swoim niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie". 

    Jedynie w Bogu spokój znajdzie dusza. "Tylko On jest opoką i zbawieniem moim, twierdzą moją, więc się nie zachwieję”. Ps 62 Na ten moment płynęła pieśń: „Twoja wola wszystko może. Ty nad nami zlituj się”.    

    Podczas adoracji napływało 'proś', ale mnie jest nijako, bo mam wszystko. Zawołałem do Boga w intencji córki i kolegów lekarzy, aby nie zginęli. Św. Hostia pękła na pół (zapowiedź cierpienia). Zesłabłem w ciele i z pochyloną głową zasnąłem na sekundę. Przykro, bo tuż po zakończeniu nabożeństwa „wszyscy uciekli” z nieprzyjemnym rumorem...nawet zostawiano otwarte drzwi kościoła.

   Trafiłem na reportaż o umierającej z powodu wielkiego guza twarzy, płakali też rodzice chłopczyka u którego nie rozpoznano nowotworu mózgu, a w telewizji Trwam była scena oczekującej na śmierć, która chwaliła Boga i na pożegnanie z uśmiechem pocałowała matkę...

    Podczas odmawiania mojej modlitwy prawie „umierałem”, a każde zawołanie Pana Jezusa na krzyżu w „św. Agonii” wywoływało dreszcz przepływający przez ciało, które całkiem zesłabło.

    Popłakałem się podczas czytania słów z modlitwy Jana Pawła II do świętego Józefa: „Patronie umierających, naucz nas sztuki umierania na co dzień, aby zawsze być gotowym na radosny powrót do domu Ojca”...                                                                                                                                                                                                                                      APEL

 

 

01.03.2014(s) ZA SCHODZĄCYCH Z DROGI PRAWDY

Szczegóły
Autor: APeeL
Opublikowano: 01 marzec 2014
Odsłon: 1396

     Obudziłem się o północy z sercem pełnym ulgi, bo Pan wyzwolił nas od gości. Nawet najbliżsi nie wykazują delikatności i zachowują się jak u siebie, a dla takich jak ja najważniejszy jest p o k ó j.  Kiedyś spieszyłem się z zapisami, ale doba duchowa nie ma nic wspólnego z naszym czasem.

     Ten zapis czekał na natchnienie Boże, które neguje naczelny psychiatra RP prof. Marek Jarema, a to oznacza, że nie istnieje rzeczywistość nadprzyrodzona. Dlatego koledzy są bezradni wobec ludzi zniewolonych duchowo i opętanych.

    Nie byłem pewny intencji, ale po włączeniu telewizji zobaczyłem Owsiaka i „Kuchenne rewolucje”, gdzie w „Łebskiej chacie” (od Łeby) padło słowo „ściema”. To dało skojarzenie: sie ma = ściema, a sprawa jest łebska (cwaniactwo).   

    Janusz Palikot na swoim blogu dał wpis o cudzie integracji wobec zagrożenia wojną światową. Gdzie dojdziesz schodząc z drogi prawdy, a właściwie Prawdy, którą jest Bóg. Bezbożność neguje istnienie szatana, a ja wiem jak działa. Spójrz na świat z oddalenia, a zobaczysz wielkie terytoria puste duchowo.

    Dzisiaj, gdy to edytuję - podczas czytania Ewangelii Mt 4, 9-11 - ujrzałem Putina, którego diabeł postawił na wielkiej górze o nazwie Bolszewia i pokazał mu królestwa tego świata z ich przepychem. To wszystko jest do wzięcia, ale trzeba się tylko ukłonić przeciwnikowi Boga, upadłemu Archaniołowi!

    Dlatego czci pomniki bożków i pali świeczki w cerkwi! W tym czasie lekką ręką wydaje pieniądze na igrzyska, a zarazem chce być wielkim w napadaniu na słabszych! Niczym nie różni się od Kimów...

    Nie damy takiemu rady, bo jest wspomagany przez szatana w czynieniu zła. Nie wolno naszego prawa, a szczególnie Dekalogu stosować w układaniu się z reprezentującymi moce ciemności! Trzeba ogłosić Pana Jezusa Królem Polski, ale nawet hierarchia kościelna jest temu przeciwna!

    Przekażę zdarzenia duchowe tylko z czasu zapisywania tej intencji (kilka godzin):

1) w TV 4 oglądałem film „Siedem znaków Apokalipsy” i trafiłem na  rozważania o ataku ludzkości wirusem wywołującym śmiertelne pandemie.

2) „Polsat” specjalizuje się w emisjach horrorów...właśnie straszono takim („Insanitarium”). Nawet ich filmiki dla dzieci są pełne diabelskich ohyd. Szatana nie ma, ale są tylko dziecięce strachy!

3) czytałem historie opętanych spisane przez Roberta Tekieli („Egzorcyzmy i opętania”). 

4) Adam Danield Rotfeld mówił w TVN 24 o propagandzie stalinowskiej Putina, gdzie jest zasada, że „najbardziej szkodliwa jest prawda”. 

5) w „Piaskiem po oczach” została obnażona dziennikarka radziecka, bo nie umiała odpowiedzieć na rzucane pytania: przecież Czeczenia chciała samostanowienia podobnego do Krymu!...na państwa, które chcą żyć wg szariatu trzeba napadać?

   Podczas wyjścia do kościoła nuciłem „Matko Najświętsza do serca Twego mieczem boleści wskroś przeszytego”. Apostoł Jakub zalecał wyznawanie grzechów, wzajemne modlenie się, a jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy (Jk 5, 13-20). Natychmiast wiedziałem, że to jest intencja modlitewna dnia!

     Psalmista błagał Boga ode mnie: „Do Ciebie wołam, Panie, pośpiesz mi z pomocą, usłysz mój głos, gdy wołam do Ciebie. /../ do Ciebie się uciekam, nie gub mojej duszy". Ps 141

     W tą niedzielę Pan Jezus mówił: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują /../”. Mt 5, 38-48  Z tego powodu byłem u spowiedzi, bo pragnę wyzbyć się nienawiści do kolegów, funkcjonariuszy publicznych, którym władza pomieszała w głowie.

    Szatan wie, że pragnę czystości serca, a to oznacza bycie synem Boga i dlatego właśnie dzisiaj napadł na mnie. Podczas  Mszy świętej z późniejszym wystawieniem Monstrancji wpuszczał nienawiść, rozpraszał i sprawił, że nie miałem żadnych przeżyć.

    Po Eucharystii napłynęło trochę pokoju, ale atakował ponownie aż  wyjąłem wizerunek św. Michała Archanioła i trzymałem go na ławce kościelnej. Pustka duchowa trwała dalej w domu, niemożliwa była modlitwa, bo falami napływała zła energia aż musiałem wyświecić mieszkanie i zapalić gromnicę...

    Właśnie trafiłem na art. o bł. Marcelinie Darowskiej, mistyczce, która opisała swoje doświadczenia obecności szatana, a spotykały ja także ataki fizyczne...w 1891 roku rzucił jej ciałem o ścianę!                                                                                                            APEL

 

 

    

Obudziłem się o północy z sercem pełnym ulgi, bo Pan wyzwolił nas od gości. Nawet najbliżsi nie wykazują delikatności i zachowują się jak u siebie, a dla takich jak ja najważniejszy jest p o k ó j.  Kiedyś spieszyłem się z zapisami, ale doba duchowa nie ma nic wspólnego z naszym czasem.

     Ten zapis czekał na natchnienie Boże, które neguje naczelny psychiatra RP prof. Marek Jarema, a to oznacza, że nie istnieje rzeczywistość nadprzyrodzona. Dlatego koledzy są bezradni wobec ludzi zniewolonych duchowo i opętanych.

    Nie byłem pewny intencji, ale po włączeniu telewizji zobaczyłem Owsiaka i „Kuchenne rewolucje”, gdzie w „Łebskiej chacie” (od Łeby) padło słowo „ściema”. To dało skojarzenie: sie ma = ściema, a sprawa jest łebska (cwaniactwo).   

    Janusz Palikot na swoim blogu dał wpis o cudzie integracji wobec zagrożenia wojną światową. Gdzie dojdziesz schodząc z drogi prawdy, a właściwie Prawdy, którą jest Bóg. Bezbożność neguje istnienie szatana, a ja wiem jak działa. Spójrz na świat z oddalenia, a zobaczysz wielkie terytoria puste duchowo.

    Dzisiaj, gdy to edytuję - podczas czytania Ewangelii Mt 4, 9-11 - ujrzałem Putina, którego diabeł postawił na wielkiej górze o nazwie Bolszewia i pokazał mu królestwa tego świata z ich przepychem. To wszystko jest do wzięcia, ale trzeba się tylko ukłonić przeciwnikowi Boga, upadłemu Archaniołowi!

    Dlatego czci pomniki bożków i pali świeczki w cerkwi! W tym czasie lekką ręką wydaje pieniądze na igrzyska, a zarazem chce być wielkim w napadaniu na słabszych! Niczym nie różni się od Kimów...

    Nie damy takiemu rady, bo jest wspomagany przez szatana w czynieniu zła. Nie wolno naszego prawa, a szczególnie Dekalogu stosować w układaniu się z reprezentującymi moce ciemności! Trzeba ogłosić Pana Jezusa Królem Polski, ale nawet hierarchia kościelna jest temu przeciwna!

    Przekażę zdarzenia duchowe tylko z czasu zapisywania tej intencji (kilka godzin):

1) w TV 4 oglądałem film „Siedem znaków Apokalipsy” i trafiłem na  rozważania o ataku ludzkości wirusem wywołującym śmiertelne pandemie.

2) „Polsat” specjalizuje się w emisjach horrorów...właśnie straszono takim („Insanitarium”). Nawet ich filmiki dla dzieci są pełne diabelskich ohyd. Szatana nie ma, ale są tylko dziecięce strachy!

3) czytałem historie opętanych spisane przez Roberta Tekieli („Egzorcyzmy i opętania”). 

4) Adam Danield Rotfeld mówił w TVN 24 o propagandzie stalinowskiej Putina, gdzie jest zasada, że „najbardziej szkodliwa jest prawda”. 

5) w „Piaskiem po oczach” została obnażona dziennikarka radziecka, bo nie umiała odpowiedzieć na rzucane pytania: przecież Czeczenia chciała samostanowienia podobnego do Krymu!...na państwa, które chcą żyć wg szariatu trzeba napadać?

   [Piszę to, a Ania Seremak z TVN 24 chce się zsikać przy czytaniu wiesti o rozpoczynającej się wojnie z Rosją. Gangsterzy jej wiesti uwieńczyli obrazami spalonej siedziby oprawców...w Kijowie! Nie ujrzysz tych manipulacji bez Światła Bożego, a one w głowie każdego zapalają radość...wreszcie będziemy oglądać prawdziwą wojnę. ]

 Podczas wyjścia do kościoła nuciłem „Matko Najświętsza do serca Twego mieczem boleści wskroś przeszytego”. Apostoł Jakub zalecał wyznawanie grzechów, wzajemne modlenie się, a jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy (Jk 5, 13-20). Natychmiast wiedziałem, że to jest intencja modlitewna dnia!

    Psalmista błagał Boga ode mnie: „Do Ciebie wołam, Panie, pośpiesz mi z pomocą, usłysz mój głos, gdy wołam do Ciebie. /../ do Ciebie się uciekam, nie gub mojej duszy". Ps 141

    W tą niedzielę Pan Jezus mówił: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują /../”. Mt 5, 38-48  Z tego powodu byłem u spowiedzi, bo pragnę wyzbyć się nienawiści do kolegów, funkcjonariuszy publicznych, którym władza pomieszała w głowie.

    Szatan wie, że pragnę czystości serca, a to oznacza bycie synem Boga i dlatego właśnie dzisiaj napadł na mnie. Podczas  Mszy świętej z późniejszym wystawieniem Monstrancji wpuszczał nienawiść, rozpraszał i sprawił, że nie miałem żadnych przeżyć.

    Po Eucharystii napłynęło trochę pokoju, ale atakował ponownie aż  wyjąłem wizerunek św. Michała Archanioła i trzymałem go na ławce kościelnej. Pustka duchowa trwała dalej w domu, niemożliwa była modlitwa, bo falami napływała zła energia aż musiałem wyświecić mieszkanie i zapalić gromnicę...

    Właśnie trafiłem na art. o bł. Marcelinie Darowskiej, mistyczce, która opisała swoje doświadczenia obecności szatana, a spotykały ja także ataki fizyczne...w 1891 roku rzucił jej ciałem o ścianę!                                                                                                                                      APEL

 

 

    

  1. 28.02.2014(pt) ZA TYCH, KTÓRYM WŁADZA POMIESZAŁA W GŁOWIE
  2. 27.02.2014(c) ZA ROBIĄCYCH PIERWSZY KROK KU NAWRÓCENIU
  3. 26.02.2014(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE DZIĘKUJĄ BOGU
  4. 25.02.2014(w) ZA SPRZECZAJĄCYCH SIĘ
  5. 24.02.2014(p) ZA PRAGNĄCYCH POWROTU DO OJCZYZNY
  6. 23.02.2014(n) ZA TYCH, KTÓRZY SĄ POZA KOŚCIOŁEM ŚWIĘTYM
  7. 22.02.2014(s) ZA JEDNOŚĆ KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO
  8. 21.02.2014(pt) ZA RADOSNYCH
  9. 20.02.2014(c) ZA TYCH, KTÓRYM BRAK ŚWIATŁA BOŻEGO
  10. 19.02.2014(ś) ZA OFIARY PRZELEWU KRWI NA UKRAINIE

Strona 876 z 2467

  • 871
  • 872
  • 873
  • 874
  • 875
  • 876
  • 877
  • 878
  • 879
  • 880

Menu główne

  • Strona domowa
  • Dziennik duchowy
  • Chronologicznie
  • Moja duchowość...
  • Dwa zdania o sobie

Dobowe odwiedziny

  • Dziś 365

WYSZUKIWANIE

Logowanie

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?