- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1267
W śnie znalazłem się w ogrodzie pełnym słoneczników, a po przebudzeniu z wielkim trudem wstałem na nabożeństwo roratnie i odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego człapałem do świątyni.
Większość woli ciepłe łóżeczko, ale później nie ma moich przeżyć, nie widzi też cudów Boga i Jego działania w naszym życiu. Mamy duszę, którą ciągnie do Nieba, bo pragnie Boga i ciało jak zwierzęta z jego zachciankami, które trafi do gleby.
Serce zalał niepokój, a nawet strach, ponieważ napłynęło poczucie, że nagle nic nie mam. Nie chodzi nawet o sytuację ludności w Syrii, ale o wyczyny naszych okupantów, którzy mogą z każdym kochającym Boga i ojczyznę zrobić wszystko. Napłynęła ucieczka Pana Jezusa z rodzicami do Egiptu, a z „Faktu” na kiosku wzrok przykuł tytuł o stracie domu za czeki.
Przypomniało się niespodziewane przybycie do mnie dyrektorki (wrzesień 2008 r.), która na polecenie zabójców w białych rękawiczkach z Izby Lekarskiej oświadczyła, że z dnia na dzień musi mnie zwolnić z pracy. Mogła mi umrzeć żona i mogło rozpaść się małżeństwo.
Bóg nas podtrzymał, a ja widzę, że pomieszało się życie moich prześladowców: Andrzeja Włodarczyka - minister wyrzucił go z dyrektora Instytutu Reumatologii, dwóch kolegów nagle zmarło, a małżeństwo koleżanki straciło błogosławieństwo Boże.
To wielkie nieszczęście, bo zbliża się Święty Czas, a zamiast miłości zagościła u niej rozłąka i wielka krzywda dla dziecka. Tak jest, gdy buduje się na piasku (władzy i posiadaniu). Tak jest też, gdy podnosisz rękę z innymi na broniącego wiarę i krzyż.
Bóg może karać i nagradzać jeszcze podczas tego życia. Ja to widzę na sobie i tak jest naprawdę, ale wielu jest pewnych swego obdarowania. Przykładem jest poczucie zdrowia: to wynik badania się, diet oczyszczających, higienicznego trybu życia, itd. Śmieszy mnie to jako lekarza, bo dokładnie przebadasz się, a uderzy cię w głowę odłamek spadającego sputnika.
Podczas śpiewu psalmu (Ps 72) Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie złożyłem ręce i tak było mi dobrze. Pokój naprawdę zaczął zalewać moje serce.
Niech góry przyniosą pokój ludowi, a wzgórza sprawiedliwość. /../ Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie. /Będzie panował od morza do morza, od Rzeki aż po krańce ziemi...
Józef strwożony ciążą małżonki chciał ja odprawić, ale anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło". Mt 1
Po Eucharystii wróciłem całkowicie odmieniony, a właśnie zesmutniała żona, którą zły strwożył! W jej intencji poszedłem na Mszę św. wieczorną, a w drodze odmówiłem całą modlitwę. W w nowennie do Dzieciątka Jezus wypadła prośba, aby Pan Jezus przybył do naszych zalęknionych serc.
Bardzo zmarzłem, bo dzisiaj pościmy w intencji pokoju na świecie, a po zjedzeniu dwóch bułek padłem w sen. Obudziłem się na spotkanie byłego premiera Marcinkiewicza (Marcinka) u „Stokrotki”. Pokręciło go całkiem, bo nudził o złym prezesie PiS-u i głaskał Donalda Tuska...pajacyka na druciku.
Ponadto stwierdził, że działania Antoniego Macierewicz cały czas budziły podejrzenie agenturalności. Na rozkaz odwetowcy wszelkiej maści robią z wielkiego patrioty sowieckiego szpiega! Opętani przez władzę nie mogą przeboleć, że rozwiązał WSI, a ulubieniec systemu Janusz Palikot jako przodownik (mieszatiel) wczoraj na swoim blogu dał wpis z tytułem: Macierewicz, Ty zdrajco!
Napisałem komentarz: << Panie Januszu! Antoniego Macierewicza nie udało się zabić strzałem z bliskiej odległości to próbuje się go zabić kłamstwem (zabójstwo duchowe)…zapoznałem się z tą metodą w mojej Izbie Lekarskiej w W-wie.
Kłamca to zabójca podwójny! Wywiad za którym tęskni Pana opcja służył bardzo dobrze członkom „państwa w państwie”, którego jest Pan beneficjentem. (...) Pan Bóg wszystko wie i rachunek niedługo będzie wystawiony, a starzeje się Pan w oczach, bo sprzyja temu nieczyste sumienie...>> APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1222
W kościele napłynęła chęć przystąpienia do spowiedzi, bo chodziło o przekazanie w czystości serca mojego dnia życia: za nieszczęśliwe dzieci.
Ponadto chciałem podziękować za obdarowanie, które trzeba rozumieć w sensie duchowym jako: łaskę wiary, życie religijne, możliwość dawania świadectwa wiary.
Ja trudzę się dla zbawiania dusz, a Bóg zabezpiecza moje potrzeby. To wzajemna miłość jak u dziecka i ojca ziemskiego. Nie potrzeba do tego żadnej teologii...
Przypomniało się wczorajsze czytanie „Dzienniczka” s. Faustyny, która pragnęła spowiedzi, a przecież nie miała naszych grzechów. Kapłan powiedział jej, że to pokusa, ale nawet nie próbowała tłumaczyć mu tego, bo w dążeniu do świętości inne jest poczucie grzeszności i czystości. Nie pojmie tego normalny człowiek, a nawet wierzący.
Pojawił się ból, którego nie można przekazać, a właśnie przybył „mój” kapłan i mówił do mnie wprost od Boga...o potrzebie czystości serca. Popłakałem się, padłem na kolana i tak było mi dobrze. Pokój, pokój, słodycz, dobro i miłość.
Z wdzięczności pojechałem zapalić lampkę pod krzyżem i wróciłem na nabożeństwo wieczorne odmawiając koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przepraszałem Boga za niepotrzebne gadanie i marnowanie czasu, a to drugi dar Boga oprócz naszej wolnej woli.
Odpowiednikiem czystości duchowej jest czystość w naszym otoczeniu. Dzisiaj sprzątaliśmy mój pokój, a żona przypomniała sobie, że przeoczyła kolejkę w myciu klatki schodowej.
Trafiłem na sąsiadkę, która odświeżała szyby w wiatrołapie swojej klatki i rozumiała moje świadectwo wiary dotyczące tego dnia. Ogarnij cały świat: sprzątanie ulic, marketów, lasów i zbiorników wodnych. To wprost wielki przemysł.
Żona powiedziała, że właśnie odmówiła Koronkę czystości z pięknymi zawołaniami: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą...
Maryjo, Czysta Dziewico - bądź nam wzorem i pomocą!
Stwórz, Boże, we mnie serce czyste.
Niepokalane Serce Maryi...
Święty Józefie, Opiekunie dziewic /../ w Twojej czystości /../ ufamy Tobie i
prosimy o pomoc w walce o czystość serca.
Ja bardzo często wołam do św. Józefa o czystość, bo szatan często atakuje mnie w snach, gdy jestem całkowicie bezbronny... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1304
Siedziałem od 3.00 aż do Mszy św. roratniej na której nie miałem żadnych przeżyć. Psalmista dzisiaj zawołał: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. / Daj mi poznać Twoje drogi, Panie (...) Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń (...) Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski... Ps 25
Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: "Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?"
Jezus im odpowiedział: "Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodzi chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?" Mt 21, 23-27
Specjalnie to cytuję jako przykład ludzkiego wyrachowania. Proboszcz mówił o naszym ociąganiu się w prostowaniu dróg Pańskich, a nawet opisał swoje tłumaczenie się przed Bogiem, bo robi remonty, a zapomniał o tym, że jest pasterzem duchowym.
Właśnie czytałem słowa Pana Jezusa w wizji Marii Valtorty, gdzie przypomniał Jouzego, który przed śmiercią przemówił do wszystkich i zalecił wybieranie Boga Prawdziwego z odrzuceniem przywiązania do pogaństwa. Nie ma nic gorszego niż mieszanie Boga z władzą.
Podczas Konsekracji przez moje ciało przepłynął dreszcz, a w oczach zakręciły się łzy. To było tak mało, a wszystko. Musisz zaznać to jeden raz, a będziesz wiedział...
Jak Bóg to wszystko układa, bo właśnie odebrałem pismo z Ministerstwa Zdrowia od dyrektora generalnego Marcina Antoniaka. Moja skarga dotyczyła udokumentowanego złamania Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 11 maja 1999 r. (Dz. U. z dnia 27 maja 1999 r.), a on z wyrachowaniem informuje mnie o "prawach" samorządu lekarskiego.
Na bełkot pana dyrektora odpowiedziałem otrzymaną na spowiedzi „pokutą” (otworzeniem na "chybił/trafił" Księgi Izajasza), która pasuje do jego postępowania: Tak mówi Pan, Bóg Zastępów: Idź, wejdź do tego ministra (...) zarządcy pałacu (...)...
„Oto Pan zrzuci cię, człowiecze z wielkim rozmachem
i uchwyci cię jednym chwytem (...) zwinie w kłębek jak piłkę (...).
Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady,
tegoż dnia powołam sługę mego (...) przepaszę go twoim pasem,
twoją władzę oddam w jego ręce (...)”. Iz 22, 15-21
Z Izby Lekarskiej napisał też kolega Medard Lech, który zamiast na komisji lekarskiej był na wczasach, ale potwierdził, że mnie badał! Za to judaszostwo został zrobiony przewodniczącym komisji etyki lekarskiej! Piszesz na niego, a on sam odpowiada. Ile trzeba mieć w sobie wyrachowania.
Przed zakończeniem zapisu czytałem dyskusję Pana Jezusa z faryzeuszami, gdzie narzekali na podatki nakładane przez okupanta, a w tym czasie gnębili biednych ze swojego narodu.
Wybrano też Okręgową Radę Lekarską ze starymi działaczami na wieki wieków, bo zrobiono novum... każdy mógł zgłaszać siebie samego jako kandydata.
Przysłano też pismo z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu RP podpisane przez Michała Seweryńskiego, który jednoosobowo stwierdził, że nie zajmują się dyskryminacją katolika (obrońcy krzyża) i łamaniem wszelkich praw Polaka. Nogi ugięły się pode mną, a sercem znalazłem się w Najśw. Sercu Pana Jezusa.
Napłynęły ofiary rządowej afery Amber Gold w której ludzie potracili uciułane pieniądze i jeszcze muszą się tłumaczyć skąd je wzięli. Wyrachowani nie mają świadomości, że Bóg to wszystko widzi i ma czas... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1322
Wczoraj, podczas jazdy samochodem słuchaliśmy relacji polskiego misjonarza, który od 35 lat przebywa wśród Papuasów. Ich dzieci nie chodzą do szkoły, ponieważ rodziny żyją w buszu, a dodatkowy kłopot sprawia porozumiewanie się różnymi językami. Kapłan odmówił „Ojcze nasz” w ich narzeczach.
Zobacz na tym tle nasze dzieci i ich deprawowanie w szkołach. Właśnie profesor Senyszyn na swoim blogu zdenerwowała się, bo zamiast szerzenia edukacji seksualnej propaguje się nauczanie Kościoła świętego, który „nie ceni wiedzy, a prawdą się brzydzi”. Ona pragnie, aby dzieci otrzymywały rzetelną wiedzę opartą na bezbożności, a nie bogobojności.
Siedziałem w nocy, ale rano w sercu pojawiło się drgnięcie...”Msza św. o 10.15”, a dodatkowo "spojrzał" obraz Pana Jezusa błogosławiącego matki z dziećmi.
Na nabożeństwie nie pasowały czytania i kazanie dla dzieci, bo przecież nie rozumieją o co chodzi w zbawieniu. Dopiero następnego dnia odczytałem intencję modlitewną i wołałem dwie godziny za nieszczęśliwe dzieci.
Momentami prawie umierałem, bo przepływały różne ich cierpienia...od głodu i braku wody poprzez wojnę (Syria), osierocenie, wypadki i straszne choroby do rozpadających się małżeństw.
Na szczycie tego cierpienia trafiłem do koleżanki z propozycją mediacji, bo znalazła się w takiej sytuacji. Powiedziałem jej, że: rodzina jest najmniejszym królestwem Boga na ziemi i dlatego jest celem ataków (gender, pokusy szatana, zdrady, itd.), a obowiązkiem katolika jest jej obrona.
To oznacza wołanie o pomoc do Boga, bo sami nie damy rady. Ponadto trzeba drugiej stronie przebaczyć, schować swoje ambicje i nie unosić się. Zdradzający często nie wie co czyni, nie widzi cierpienia swojego dziecka, a po czasie ma różne rozterki, bo „szczęście” okazuje się złudne.
Przez sekundę wyobraź sobie dziecko, które zostaje pozbawione swojego ojca oraz musi zmienić szkołę i otoczenie, a w tym czasie widzi jak rośnie przepaść pomiędzy jego rodzicami.
Nie mogłem ukoić się podczas odmawiania mojej modlitwy...Jezu! Miłości moja, bądź uwielbiony i zmiłuj się nad nieszczęśliwymi dziećmi i duszami takich. Na zakończenie podczas przebijania św. Boku Zbawiciela zachwiałem się. Popłynęła koronka do 5-ciu św. Ran.
W TVN „Uwaga” pokazano chłopczyka z nowotworem móżdżku. Ogarnij świat z urodzonymi po defoliantach w delcie Mekongu (podczas wojny w Wietnamie), dzieci mordowane podczas ludobójstwa na Wołyniu czy zesłanie z rodzicami na Syberię lub do Kazachstanu.
Piszę, a Kazimiera Szczuka u „Stokrotki” z wielką nienawiścią mówi o płodach i zaleca uważającym inaczej..."niech wyjmą je z brzucha i sobie porozmawiają”. Każda ciężarna wie, że jest wielka łączność duchowa pomiędzy nią i dzieciątkiem („rozmowa”). Jak Bóg ma sądzić tak zaćmioną niewiastę?
Na blogu Janusza Palikota dałem komentarz, bo autor po pewnej przerwie ponownie głosi chwałę mordowania dzieci nienarodzonych.
"Niech Pan opisze jak w Pana sercu rodzi się pragnienie zabijania dzieci nienarodzonych...i to dzieci szczególnej troski (z gwałtu, chore oraz „zagrażające” życiu matki). Wielu powstaje z gwałtu (w małżeństwie). Najdziwniejsze jest to, że popiera Pan zasłanianie się w zagrożeniu swoim dzieckiem...
Niech Pan napisze coś o swoim sumieniu, naszej egzystencji jako człowieka, bo z jednej strony jest Pan ludzki i odwiedza chorego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, a za chwilkę głosi chwałę eutanazji i aborcji".
W tej intencji poszedłem do spowiedzi, aby dzień przekazać Bogu w czystości...odmówiłem też nowennę do Dzieciątka Jezus, gdzie w litanii poprosiłem, aby przybyło do rozpadającej się rodziny koleżanki z którą rozmawiałem... APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1205
Na pewno myślisz, że taki jak ja cały czas patrzy w niebo i żyje tylko duchem, a przecież szatan nie śpi. Tuż po przebudzeniu w mojej głowie znalazła się prof. Skrzeczyszyn, która reprezentuje wampiryzm duchowy.
Właśnie męczył się z nią poseł Andrzej Dera, bo jako żonaty i dzieciaty nie mógł pojąc szarlatanerii gender. Został ośmieszony, bo to nowa epokowa teoria na miarę Miczurina i Łysenki, a jemu tylko „seks w głowie”.
To przykład siostry ze zrujnowaną duszą, która nawet widząc cud zacznie bluźnić. Pani profesor wie, że nie ma duszy i ten argument powinien każdemu wystarczyć. To wielka nędza niedowiarków i nieuleczalne ubóstwo. Nic nie może ją doprowadzić do wiary i bycia lepszą.
W moim stanie jasno widzisz, że rządzą nami ludzi pragnący być bogami. Stąd teoria o bezpłciowości, którą na rozkaz propaguje TVN, Super Stacja, radiostacje i gazety. To królowa jednej nocy...
Jakby na potwierdzenie pasuje tutaj dyskusja z niewiastą erą z blogu Joanny Senyszyn, która stwierdziła, że jest racjonalistką z diabelską pewnością, że Tam Nic Nie Ma!
W komentarzu napisałem, że z takimi osobami nie wolno dyskutować, bo zwodzą wywodami zabarwionymi prawdą. Nie widzą, że w gubieniu dusz pomaga im upadły Archanioł o nadprzyrodzonej inteligencji.
Słusznie zarzuciła, że ci, co powołują się na Boga mają najwięcej wspólnego z diabłem, a to jest jasne, bo przeciwnik Boga atakuje właśnie takich jak ja.
Odpowiedziałem, że neguje istnienie szatana, a nieświadomie jest jego wysłanniczką...zadowoloną z prostowania ścieżek głupich. W tym czasie wierzy w jego bajkę, że po śmierci czeka nas koniec!
Żydzi rozumują podobnie i dalej żyją jak w czasach Gniewu w oczekiwaniu na nadejście Zbawiciela, który położy pod ich stopami wrogów. Pan Jezus już przybył, ogłosił, że istnieje Królestwo Niebieskie i w momencie męczeńskiej śmierci otworzył jego bramy.
Wczoraj nawet wskazał na to, że nie rozpoznano przyjścia Jana Chrzciciela, a Jego odrzucono. Tak się złożyło, że właśnie czytałem wizję Marii Valtorty w której Pan Jezus rozmawiał z rabbim Gamalielem ze Świątyni Jerozolimskiej, który stwierdził, że starsi nie mogą pojąć Ewangelii, ponieważ biorą ją rozumowo.
Pan Jezus wyjaśnił, że Izrael nie przyjmuje Go z własnej woli, bo duch nauczycieli jest przytłoczony wieloma rzeczami i wciąż czekają na znak, aby uwierzyć! Zbyt wiele nauki, zbyt mało miłości i pokory.
Dziwne, bo podczas Eucharystii otrzymałem połówkę św. Hostii. Nie wiedziałem, co to oznacza, ale w pokoju wróciłem do domu. Przed wyjazdem na zakupy poprosiłem św. Michała Archanioła o ochronę.
W centrum handlowym zalały mnie miłe zapachy, muzyka, gwar zadowolonych ludzi...znalazłem się w namiastce nieba. Łzy zalały oczy, bo natychmiast poznałem intencję i zacząłem odmawiać moją modlitwę.
W wielkim uniesieniu wołałem do Boga za tych, którzy nie potrafią odczytać znaków czasu. Wielu analizuje objawienia i przepowiednie: chrześcijanie będą prześladowani - to nas prześladują...nastąpi koniec świata z ponownym przyjściem Pana Jezusa - to przygotowują się do Apokalipsy!
Odczyt intencji potwierdził później oglądany film o dzienniku Livingstone’a, gdzie z trudem oddzielono druk gazety od ręcznie dokonanych na niej zapisków. Szukałem też programu ABBY do konwertowania pisma ręcznego.
W wielkim bólu płynęła moja modlitwa, a w tym czasie setki lampek odbijały się w szybach tworząc lazur nieba. Nie obchodziło mnie nic, niczego nie potrzebowałem i wprost nie było mnie dla tego świata!
Po powrocie wróciłem na Mszę świętą, gdzie dowiedziałem się, że dzisiaj jest wspomnienie mistyka św. Jana od Krzyża. W ręku znalazła się jego „Noc ciemna”. Tam trafiłem na opis mojego charyzmatu, który polega na zjednaniu swojej woli z wolą Boską z walką między „starym”, a „nowym człowiekiem”.
Takie rozważania nie nadają się dla poszukujących drogi do Boga jako Ojca. Wówczas nie było jeszcze Eucharystii jako pokarmu codziennego...dającego moc w naszej słabości. APEL
- 13.12.2013(pt) ZA WALCZĄCYCH W SŁUSZNEJ SPRAWIE
- 12.12.2013(c) ZA KOCHAJĄCYCH SWOJĄ OJCZYZNĘ
- 11.12.2013(ś) ZA TYCH, KTÓRZY NIE CHCĄ NAWRÓCENIA
- 10.12.2013(w) ZA TYCH, KTÓRZY NIE POCZUWAJĄ SIĘ DO WINY
- 09.12.2013(p) ZA PRZESTRASZONYCH PRZEZ WŁADZĘ
- 08.12.2013(n) ZA POTRZEBUJĄCYCH SPECJALNEJ ŁASKI
- 07.12.2013(s) ZA NIESZCZĘŚLIWE RODZINY
- 06.12.2013(pt) ZA ŚLEPYCH DUCHOWO
- 05.12.2013(c) ZA DOCHOWUJĄCYCH WIERNOŚCI
- 04.12.2013(ś) ZA ŻYJĄCYCH W CIEMNOŚCI