- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 914
Dzisiaj jestem na pogrzebie pochylonej i przegiętej wpół starowinki (prawdopodobna kompresja kręgu lędźwiowego w przebiegu osteoporozy), która zmarła podczas bicia dzwonów na rezurekcję. Nie ma żadnej łączności pomiędzy pięknem naszego ciała, a świętością wyzwolonej z niego duszy.
Miałem wielkie pragnienie, aby kapłan wspomniał o jej ofiarnej pobożności i tym znaku Boga. Należała do koła przyjaciół radia „Maryja” i jak mogła to docierała na codzienną Mszę św. Kobiety ze świecami stały wokół jej trumny, a pieśni rozrywały serce.
W tym czasie: „[...] Piotr i Jan wchodzili do świątyni /../ wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, /../ Piotr powiedział: /../ W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!" I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. /../ Zerwał się i stanął na nogach, skacząc i wielbiąc Boga. /../”. Dz 3, 1-10
To radość z uzdrowienia ciała, powrotu możliwości poruszania się. Podobnie jest z duszą oderwaną od ciała w momencie śmierci. Ludzie biorą wszystko dosłownie. Stąd pieśni o „wiecznym odpoczynku” i oczekiwanie na „zmartwychwstania ciał”. Proch na nic się przyda.
Szatan zabiera wierzącym w Pana Jezusa radość z powrotu do Królestwa Niebieskiego! To jego zadanie: straszyć zakopaniem i zalecać używanie tego życia. Osoby zdrowe kochają ten świat i to życie. W TVN Style był wywiad z bogatą, która nie chciała wrócić do Boga w czasie dwukrotnej śmierci klinicznej.
Po Komunii św. pokój zalał duszę i trwał kilka godzin.
W ręku znalazło się pismo „Z Niepokalaną” 1/2011, gdzie art. „Ciała zmartwychwstanie”? Napisałem:„Pan Bóg dał nam ciało fizyczne i wystawił walizkę z wszelkimi dobrami (pragniesz seksu? – masz ciało! pragniesz Moich Tajemnic? – masz sprawę zmartwychwstania!). Kapłan pięknie opisał pochówek, ale nie wspomniał o d u s z y, a przecież Pan Bóg pokazuje ją na motylu wylatującym z larwy”.
Przed snem w „Miłujcie się” czytałem świadectwo Jennifer Case, która w wieku 18 lat zaczęła pracować jako aktorka porno. Traumę psychiczną topiła w alkoholu i marihuanie. Stwierdziła, że bez pomocy Boga nie wróciłaby do normalnego życia.
Przypuszczałem, że dzień duchowy będzie dotyczył ofiar seksu, bo Pan prosił o czystość (spojrzała figurka Jezusa z białej porcelany), a diabeł w śnie podsunął ohydną wizję z nagimi panami.
W Internecie trafiłem na poradnię zajmującą się uzależnieniami: mediaholizm (potrzeba wiadomości), ortoreksja („zdrowa żywność”), tanoreksja („uzależnienie” od opalania), bigoreksja (patologiczna dbałości o swój wygląd), przywiązanie do telefonu komórkowego oraz słodyczy, itd.!
Jako lekarz wymienię popularne udręki jakie daje nam ciało: nietrzymanie moczu, miesiączki, świąd skóry, łysienie, biegunki podróżnych, bóle reumatyczne, napięciowe bóle głowy, starzenie się, niedołężnienie i lęk przed śmiercią...
Najlepiej odczytuję intencję modlitewną w drodze do kościoła. Właśnie trafiłem na młodzieńca idącego z trudem z powodu patologicznej otyłości. Błyskawicznie przepłynęły obrazy: porażonego Świataja, pacjentów z różnymi schorzeniami, ludzi starych, leżących lub czekający na śmierć. Wrócił pogrzeb i moje pragnienie odrzucenia ciała, które daje nieustanny ciąg cierpień.
Kończę, a w „Uwadze” pokazują chłopca porażonego po wypadku na zajęciach wychowania fizycznego...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 847
Przez 3 dni nie włączałem telewizora i zdziwiony stwierdzam, że znikła potrzeba kontaktu ze „szczekaczkami”. Mass-media to podpory „państwa w państwie” i zbrojne ramię mafii kapusiów.
Ci ludzie są namaszczeni raz na zawsze. Jakby na znak Eliza Michalik gawędzi sobie z dobrym wujkiem Jerzym Urbanem...o patriotyzmie! Po latach będzie wstydzić się „swojej misji”, a Pan pokaże jej zgubione dusze.
Moja ojczyzna jest dalej w stanie wojennym narzuconym przez przebierańców, a połowie narodu podoba się ta niewola i nie chce „wtrącania” się Kościoła katolickiego do polityki. To dlaczego Pan Bóg wyprowadził naród wybrany z Egiptu?
Do TV Trwam dzwoniła starsza pani i mówiła, że: „nadal stoimy wobec czerwonego smoka, który zionie nienawiścią i dzieli naród. Nic już się nie wróci, bo ojczyzna sprzedana”.
Wcześniej oglądałem reportaż w którym smok („Gazeta wyborcza”) rzucił się na sierotkę Marysię. Jednym z zdań tej gazety jest zabijanie duchowe, a to jest bardzo trudno udowodnić i zwykły człowiek tego nie zauważy. Sami łamią prawo, a w tym czasie włóczą po sądach mówiących prawdę i domagających się swoich praw w RP.
To jedna z dobrych metod specjalnego nękania, bo oskarżony czuje się gorszym, ponosi straty finansowe, a słaby może popełnić samobójstwo lub znaleźć się w szpitalu psychiatrycznym. O to właśnie chodzi!
Niezawisły od sprawiedliwości sąd uniewinnił Czesława Kiszczaka i nadal z Jaruzelskim są generałami. Płyną obrazy zamordowanych w tamtym czasie: m.in. ks. Suchowolca, który w stanie upojenia alkoholowego spłonął we własnym mieszkaniu! Przedawniła się sprawa prokuratorów związanych ze sprawą Olewnika.
Sytuacja katolika w Korei Północnej jest jasna: za wiarę grozi śmierć. U nas wydaje się, że jest inaczej, ale nikt nie broni Boga, którego bezkarnie obrażają całe bandy. Jerzy Urban działa prosto: w "Nie" daje rysunek sikającego pod krzyżem lub wyśmiewa Stajenkę Betlejemską. „Fakty i mity” bezkarnie obrażają Boga Objawionego i wiarę.
Takie pisma nie powinny istnieć, bo łamią kodeks obowiązujący dziennikarzy. Ateizm to straszna religia, która walczy z RP Katolicką propagując RP Pogańską.
Czy przypadkowo miałem w ręku „Misyjne drogi”, gdzie szereg art. o prześladowanych i zapomnianych, o wolności i tolerancji religijnej, sytuacji chrześcijan w Pakistanie i w Indonezji, współistnieniu chrześcijan i muzułmanów w Senegalu i narodzinach Chrystusa w Holandii. Tam też obraz Egipcjanki płaczącej na Mszy św. oraz zdjęcie katedry w Bagdadzie po wybuchu.
Jak zwykle nie planowałem Mszy św. i w ten sposób znalazłem się przed kościołem pomiędzy krzyżem Pana Jezusa, a Tabernakulum. Ten Krzyż sprawił, że mamy św. Chleb na czas wędrówki do Nieba. Gdyby Pan Jezus nie oddał za nas Swojego życia bylibyśmy pozostawieni na pastwę losu.
Po Komunii św. wszyscy wyszli ze świątyni, a ja nie mogłem wstać. Chciałbym tu zostać i połączyć się z Panem Jezusem. Ja wiem, że to jest dla mnie dobre, ale moje zadanie jeszcze nie wypełnione, a tak naprawdę nie wiem, co Bóg przygotował dla mnie na czas ostatnich uderzeń serca.
Bóg potrzebuje dusz ofiarnych, bo wielu czeka potępienie i z ich powodu płacze Matka Najświętsza. Wyobraź sobie matkę narkomana, która klęczy u jego stóp i błaga, aby został w domu. Taka właśnie jest miłość Boga naszego. Upadniesz, zbrukasz się, myślisz, że czeka cię potępienie, a Bóg płacze nad tobą.
Późno. W ręku „Poemat Boga-Człowieka” K.3 c.3 str. 140-141
"Bycie królem prawie zawsze prowadzi do zaciemnienia ducha /../ Władza kusi /../ błyszczy jak latarnią /../ jest mocą związaną tysiącami interesów /../ Korzyści pochlebców, korzyści sprzymierzeńców, korzyści osobiste i krewnych.../../ król ulega pierwszemu uściskowi korzyści pochlebcy, sprzymierzeńca, swej własnej lub krewnego, który się do niego zwraca i podoba mu się być szczodrym opiekunem. „To tak niewiele!" - mówi sobie, gdy sumienie krzyczy do niego: „Strzeż się!". /../ Pierwszy kompromis /../ pochwały są słodkie, a uchodzenie za opiekuna którego się szuka, jest takie miłe... I przychodzi chwila w której król nie rządzi już, lecz rządzą interesy innych /../ I traci duchowy pokój, który pochodzi z jedności z Bogiem. Demon bowiem, świat i ciało mogą dać władzę i złudną radość /../”.
Kolega, który mnie skrzywdził ponownie wrócił do ministerstwa, ale nie zrezygnował z bycia samorządowcem. Zobacz co z człowieka robi władza („w rządzie i samorządzie”). Odczyt intencji wyjaśnił napisanie dwóch pism w których domagam się należnych mi praw.
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1020
Po 2 godzinach snu zerwałem się na Mszę św. rezurekcyjną, a gdy byłem jeszcze „ledwie żywy” uderzył we mnie szatan. U mnie jego znakiem jest wpuszczana nienawiść do prześladowców...to jest schematyczne, ale skuteczne.
Wszelkiej maści ciemnogrodzianie nie wierzą w istnienie demonów, bo są bardzo mądrzy i wykształceni. Śmieje się taki z wody święconej, walczy z krzyżem na ścianie i każe zamykać książeczki do nabożeństwa w Wielkim Poście (b. poseł Palikot, maffiozi=bezczelny).
Zorientowałem się, że to kuszenie i wyświeciłem mieszkanie z zawołaniem „idź precz szatanie”. Serce nadal miałem zalane złością, bo przypomniało się wczorajsze zatrzymanie przez policję. Szaleńcy jeżdżą na ryczących motocyklach...dla zabawy, a zatrzymuje się jadącego na nocne czuwanie modlitewne.
Teraz złości parkowanie i brak nagłośnienia procesji, obecność tylko dwóch dziewczynek sypiących kwiaty i dziwne zachowanie proboszcza, który wyrwał się do przodu i machając rękami „kierował ruchem”. Opisałem to, bo normalny człowiek uważa, że złości się sam z siebie...
Proszę każdego, kto to czyta, aby zauważył swoje słabości, bo są sprytnie wykorzystywane przeciw jemu samemu. Nawet w Kościele świętym lekceważy się upadłego Archanioła o Niezwykłej Inteligencji. Każdy, kto zna się na polityce łatwo skojarzy sobie działanie szatana ze zbrodniczymi służbami specjalnymi.
Ile podstępu potrzebował Mosad, aby likwidować zbrodniarzy wojennych. Pomyśl o zabójstwie synów Kuklińskiego, Pyjasie, Politkowskiej, Litwinience, ks. Jerzym Popiełuszce...podobnie zabija Szatan, ale na wieki wieków!
Dopiero po ustąpieniu kuszenia ujrzałem wytrwałych: kapłana, który czuwał całą noc i niósł Monstrancję 3 x wokół kościoła oraz kobiety, które śpiewały przed grobem Zbawiciela, a teraz uczestniczą w procesji.
Kapłan pięknie mówił o ludzkich próbach udowodnienia, że Pan Jezus nie zmartwychwstał. Ludzkość pragnie długiego życia, liczy na przetrzymanie zamrożonego ciała, klonowanie. Z drugiej strony nie można komuś powiedzieć, aby uwierzył, że Bóg jest, bo do tego nie wystarczy rozum. Trzeba zostać zawołanym.
Ja do jego wywodów dodałbym to, co powtarzam wszystkim:
„Nie ma śmierci"! Po odrzuceniu ciała dusza zostaje uwolniona. Bóg to pokazuje na larwie z wylatującym motylem! Zawsze ostrzegam: nie będzie mógł pan / pani powiedzieć, że nie wiedziałem / am o tym, bo uświadomionych czeka większa odpowiedzialność.
Każdy z nas ma wolną wolę i tylko od nas zależy, gdzie się kierujemy. Droga jest tylko jedna: wykonywanie woli Boga („bądź wola Twoja”) z pragnieniem świętości...spotkania z Panem Jezusem (Eucharystia)".
Cały czas stałem przy pustym grobie Zbawiciela. Tłok przeszkadzał w doznaniach duchowych. Dlatego tacy jak ja pragną eremów, odosobnienia, modlitwy „na pustyni”.
W TVN pokażą bardzo bogatą kobietę, która dwa razy przeżyła śmierć kliniczną i była po tamtej stronie, ale została odesłana, ponieważ pragnęła tego życia. Zobacz jak groźne jest bogactwo, które kochasz ponad życie prawdziwe!
Dzisiaj, w trakcie bicia dzwonów oznajmiających, że Pan Jezus zmartwychwstał zmarła staruszka, która nie mogła chodzić z powodu załamania kręgosłupa. Bardzo często po Mszy św. odwoziłem ją do domu. Przez sekundę wyobraź sobie radość jej duszy uwolnionej z takiego ciała!
Kończę zapis, a aktor Jerzy Stuhr w TVP INFO mówi, że miał okres poczucia trapiącego przemijania, a przez ostatnie 20 lat przygotowywał się do starości.
Ktoś pyta na forum; dlaczego Bóg pozwolił zabić Swego Syna? Nie mogę odpowiedzieć, bo łzy zalały oczy, a serce ścisnął ból. Rada. Zawsze wołaj do Ducha Świętego, bo szatan ma nieskończony repertuar. Oplecie, oplecie i zabije jak pająk muchę.
Czy zacząłeś już przygotowania do ż y c i a w i e c z n e g o? APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 836
W naszej wędrówce do Nieba mamy okresy czasu ś w i ę t e g o. Każdy szukający drogi do Boga lub będący na niej musi uważać, bo Szatan wyraźnie ożywia się w Wielkim Tygodniu. Właśnie wtedy próbuje mącić, podsuwać „dobre” pomysły, skłócać ludzi lub nasyłać jednych na drugich.
Zapisy muszę edytować już trzeci raz i to, co napisałem jest aktualne w 2016 roku, ponieważ partia pełna miłości (PO) podrzuciła nowej władzy sprawę Trybunału Konstytucyjnego. Szkoda, że PiS nie korzysta z refleksji np. Aleksandry Jakubowskiej (Tyg. ABC z 4 kwietnia 2016)...przeczytaj, a nie pożałujesz.
Jego zainteresowanie budzą żyjący dla Boga oraz pragnący powrotu do Kościoła świętego. Złych nie musi kusić, a niewierzących powali zakupami świątecznymi i „szykowaniem świąt”.
Dzisiaj mam opracowywać stare zapisy i rowerem zawieźć pokarm do święcenia. Ten plan pokrzyżowała prośba żony o wyjazd do sklepu. Opisuję to jako przykład „konfliktu interesów”. Całkiem zmienił się przebieg duchowy dnia.
Sama zobaczyła zagrożenie, a wystarczy mała stłuczka, aby zepsuć nerwy. Teraz strach wywołuje prodiż z ciastem, który 5 x wysadza korki. Mir domowy zakłócają także telefony z życzeniami „wszystkiego najlepszego” oraz zapowiedź odwiedzin 8-osobowej rodziny z USA! Później, podczas przejazdu do kościoła zatrzyma mnie patrol policji. Ktoś założył, że będę jechał bez dokumentów.
19.00 Zaczyna się Wigilia Paschalna...od ulewy! Za strażakami wcisnąłem się do pełnego kościoła i znalazłem się na wprost Monstrancji. W liturgii Światła kapłan określił Pana Jezusa Niegasnącym Słońcem, a przez moje serce przepłynął dreszcz miłości.
My nie mamy świadomości w czym uczestniczymy. Nawet nie znamy sensu poszczególnych obrzędów. Cały czas trzymałem zapaloną świecę. Wszyscy powinni tak czynić aż do rana! Nie mam żadnych przeżyć, bo ciasno, a dodatkowo łapią mnie kurcze w nogach.
Czekałem tylko na czas Komunii św. Wierni po przyjęciu Ciała Pana Jezusa pouciekali do domu, a przecież wielką łaską jest błogosławieństwo od Boga poprzez kapłana. Słodycz zalała usta, a serce pokój.
W nocy trafiłem dwa razy na czuwanie. Młodzież śpiewała, siostry zakonne stroiły ołtarz, a moja dusza została uniesiona. To radość ze Zmartwychwstania Pana Jezusa. Na pewno stało się to w tym czasie. Nie chce się wyjść. Wróciłem jeszcze raz w środku nocy. Trzy kobiety śpiewały: „Ja wiem w kogo ja wierzę (...) To Ten, co zstąpił z nieba, co życie za mnie dał”...popłakałem się i zatrzymałem przy drzwiach z twarzą w dłoniach.
Tak wielkie i bogate miasto, tyle samochodów. Każdy, który przybyłby tutaj z serca miałby wieczną zasługę w Niebie. Bóg Ojciec wynagradza wszystko wielokrotnie. Bóg zna naszą nędzę, bo takimi nas stworzył. „Panie Jezu! przepraszam Cię za wszystkich”. Nasze serce nie wytrzyma więcej. To właściwie całe moje przeżycie tego dnia.
Jak oszukał mnie Przeciwnik Boga? Czyniłem „dobro”. Pisałem polemiczne pisma do „Faktów i mitów” oraz do „Gazety wyborczej”, ale w intencji „za oddalonych od Boga”...
K. Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?
W. Wyrzekam się...
APEL
- Szczegóły
- Autor: APeeL
- Odsłon: 1021
Apokalipsa: „Masz imię, które mówi, że żyjesz, a jesteś umarły”...
Wyszedłem na dzisiejsze uroczystości Wielkiego Piątku, a przywitały mnie trzy gołąbki siedzące obok siebie. Bardzo lubię ten znak Boga. Na progu pełnego kościoła kobieta powiedziała do kogoś: do przodu, po lewej. To była wyraźna pomoc dla mnie, bo tam trafiłem na miękki klęcznik przed grobem Zbawiciela.
Nie dano moich rozważań drogi krzyżowej. Szkoda, bo były tam wszystkie słowa Pana Jezusa na Krzyżu, a skończono przed czasem i nie miałem żadnych przeżyć.
Pan sprawił, że dzisiaj kupiłem trzy pisma obrażające wiarę katolicką i Boga:
„Nie” Jerzego Urbana reprezentującego s z y d e r c ó w
„Gazetę wyborczą” Adama Michnika symbolizującą pięknie opakowany f a r y z e i z m
„Fakty i mity” Romana Kotlińskiego przedstawiciela j u d a s z o s t w a (zdrada Jezusa).
Wcześniej czytałem słowa Zbawiciela o Żydach, którzy nienawidzą Prawdy i reprezentują świadome pogaństwo, które jest gorsze od wymyślonej religii. Tacy uważają, że są uczestnikami marszu tryumfalnego, ale to pochód niewolników pod którymi zapadnie się ziemia.
Teraz są w moim sercu, które pragnie ich zbawiania, bo „zdrowi nie potrzebują lekarza”. Dzisiaj przeżycia duchowe pojawią się szereg razy, a całość będzie związane z odczytaną intencją.
Wstrząs pierwszy.
Chór śpiewał: „Spojrzyj na krzyż. Spojrzyj na krzyż. Jezus tam czeka cię”, a przez moje ciało przepłynął dreszcz.
Wstrząs drugi.
Lud całuje krzyż Pana Jezusa, a właściwie samą figurę. To trwa pół godziny. Zły podsuwa „dobrą” radę w pierwszej osobie: „dzisiaj nie podejdę, bo to nieestetyczne, przecież na co dzień opiekuję się krzyżem...każdy powinien całować własny, przyniesiony do kościoła”.
To typowa zagrywka szatana, aby przeszkodzić w daniu publicznego świadectwa uwielbienia Boga! Nikt nie całował Pana Jezusa w koronę cierniową na głowie. Tak uczyniłem po klęknięciu i przeżegnaniu się, a moje serce zalał ból.
Wstrząs trzeci.
Lud mówi „Ojcze nasz”, a ja wołam do Boga, aby zabrał mi wolną wolę i przełamał tych braci ziemskich, bo zabijają nieskończoną ilość dusz. Dziwne, bo tuż przed wyjściem do kościoła trafiłem na stronę ks. Węgrzyniaka, gdzie opisał sąd nad zabójcami dusz (wykroczenie przeciw V przykazaniu): „(...) Można zabić ciało, ale (...) Są tacy, którzy zabijają ducha! (...) Zabójstwo duchowe z premedytacją".
Wstrząs czwarty.
Kręcę się, ponieważ jest wielka kolejka do Komunii świętej, a w mojej nawie nie podają. Spod ziemi wyrósł kapłan i podał mi Ciało Pana Jezusa, które lekko zgięło się na pół („My”). Moje serce zjednało się z Bogiem i tymi braćmi.
To sprawiła miłość Boga do grzeszników. „Ojcze! Przyjmij dzisiejszy dzień, dobę postu (tylko trzy gorzkie kawy), ucałowanie Pana Jezusa oraz kwiaty postawione pod krzyżem w ich intencji”.
Wstrząs piąty.
Siostra zakonna zerwała prześcieradło ze zwłok zamordowanego Jezusa, a wzrok zatrzymały św. Rany Zbawiciela!
Wstrząs szósty.
Wzrok przykuł krzyż otoczony krzewami cienistymi, które „objęły” jego podstawę. To symbol wrogów Boga, zabójców duchowych.
Wstrząs siódmy.
Po Komunii św. miałem zamknięte oczy. Po czasie zauważyłem, że klęczę pod Monstrancją, którą postawiono nade mną.
Kapłan poinformował, że dzisiejszy dzień można ofiarować za innych w celu uzyskania odpustu zupełnego. Trzeba dodatkowo odmówić obowiązkową modlitwę. Poprosiłem Pana Jezusa, aby dotknął dusze i serca tych braci. Niech ujrzą swoja grzeszność i poczują potrzebę prawdziwej skruchy z pragnieniem poprawy.
„Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu upadam na kolana przed Twoim Obliczem i z największą gorliwością błagam Cię: zanurz ich w Swoich św. Ranach, obmyj ich z niegodziwości. Niech zawyją z bólu spowodowanego zabijaniem dusz. Niech drgną ku Bogu”.
W ten sposób wymodliłem odpust zupełny za świadomych pogaństwa. Nie wiem, co Bóg uczyni? Może w chwili śmierci krzykną: „O! Jezu!” i w ten sposób zostaną wyrwani z łap upadłego Archanioła, Belzebuba...nauczyciela zabijania dusz. Zabijasz, zabijasz i na końcu zabijają ciebie...jak u bolszewików.
Tylko nie mów mi, że to nieprawda. Przecież nie wymyśliłbym tego prowadzenia przez Boga, który jest przy mnie i we mnie! APEL
- 21.04.2011(c) ZA BEZSILNYCH WOBEC BEZPRAWIA
- 20.04.2011(ś) ZA CZUWAJĄCYCH NAD CZYSTOŚCIĄ
- 19.04.2011(w) ZA SPRAGNIONYCH PRAWDY
- 18.04.2011(p) ZA TYCH, DLA KTÓRYCH ZAMKNIĘTA JEST ŚWIĄTYNIA TWOJA, PANIE
- 17.04.2011(n) ZA NIEGODNYCH SPOTKANIA Z PANEM JEZUSEM
- 16.04.2011(s) ZA TYCH, KTÓRYM PRZEWRÓCIŁO SIĘ W GŁOWIE
- 15.04.2011(pt) ZA KOCHAJĄCYCH JEZUSA PONAD ŻYCIE
- 14.04.2011(c) ZA WIERNYCH BOGU DO ŚMIERCI
- 13.04.2011(ś) ZA OFIARY STALKINGU
- 12.04.2011(w) ZA WSTAWIAJĄCYCH SIĘ ZA INNYMI